Dodaj do ulubionych

Renowacja obrazu

11.02.03, 14:07
Szukam kontaktu do osoby, która mogłaby się podjąć
renowacji obrazu olejnego. Problem polega na tym,
że konieczny jest dostęp do stołu dublażowego. Jak się okazuje
żadna z ogłaszających się pracowni takowego nie posiada.
Czy ktoś mógłby pomóc? Może student renowacji?
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Renowacja obrazu 11.02.03, 14:12
      zadzwoń na Akademię. Powinieneś sie dogadać.
      trudny
      • abakus_ Re: Renowacja obrazu 11.02.03, 15:47
        trudny2002 napisał:

        > zadzwoń na Akademię. Powinieneś sie dogadać.
        > trudny

        Taaaaaa.....
        Dają termin do PÓŁTPORA ROKU!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: trudny To ja czegoś nie rozumiem IP: *.localdomain / 192.168.5.* 11.02.03, 15:57
          Ty sobie wyobrażasz, ze to zrobi ktoś na kolanie i na piątek?
          Bez urazy, ale są dwie możliwości, albo jak należy z zachowaniem gwarancji, ze
          co się zdejmie to się da położyć powtórnie, z uzupełnieniem tego czego nie ma,
          z kosmetyką jaka sie pewnie obrazkowi należy i moze dalej być i cieszyć oko,
          albo chałupniczo, na kolanie bez żadnych gwarancji poza może taką , ze to...po
          obrazku.
          Nikt nie potrzebuje ani stołu ani fachowości dla płócienka co ma dziesieć lat i
          przedstawia sobą jakąś mizerie, a jeśli jest inaczej to im wcześniej się
          zdecydujesz tym wcześniej się nim bedziesz cieszył. A to półtora roku to
          przesada, powiedziałem zadzwoń i się dogadaj, albo dogadaj sie patrzac
          człowiekowi w oczy...:-))
          To robota , która wymaga czasu, a nie sklejanie butów.
          trudny
          • Gość: abakus Re: To ja czegoś nie rozumiem - To widać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.03, 14:44
            Drogi i Wielce Szanowny Panie Trudnostrawny!
            Pozwolę sobie wejść w lekką polemikę z trudnym do zrozumienia
            oportunizmem w Pańskim wydaniu. Trudno sobie bowiem wyobrazic
            wnioskując z biegłości z jaką wypowiada się Pan w temacie, aby
            nie miał pan Szanowny wiedzy ogromnej w przedmiocie. Nie sposób więc
            zgodzić się z Panem w opini "szewskiej roboty". Otóż, może trudno się
            Panu z tym pogodzić, ale rzemiosło jest rzemiosłem, bez względu na to czy
            dotyczy łatania butów czy punktowania obrazu. Bez trudu można również na
            kolanie zdjąć warstwę malarską za pomocą zwykłego żelazka. Po wtóre, termin
            wynika z tego, że studenci uczą się na ewentualnym arcydziele do bólu go
            eksploatując, a nie pieszczą z nim akurat półtora roku. Więc pańska troska
            o wartości dzieła - chybiona.
            Niech Pan więc będzie łaskaw przestać produkować w trudzie i znoju swoje
            wszechwiedzące wypociny, nie zapoznając się choć pobieżnie z tematem.
            z trudnością pozdrawiam
            • trudny2002 Teraz rozumiem 12.02.03, 15:19
              Gość portalu: abakus napisał(a):

              > Drogi i Wielce Szanowny Panie Trudnostrawny!
              > Pozwolę sobie wejść w lekką polemikę z trudnym do zrozumienia
              > oportunizmem w Pańskim wydaniu.


              Jednak to co zaraz łaskawy Pan napisze, delikatnie mówiąc przeczy temu co wpierw

              Trudno sobie bowiem wyobrazic
              > wnioskując z biegłości z jaką wypowiada się Pan w temacie, aby
              > nie miał pan Szanowny wiedzy ogromnej w przedmiocie.
              Ogromna, to mnie peszy, jednak ta jaką posiadam jest dla mioch potrzeb
              dostateczna.
              Nie sposób więc
              > zgodzić się z Panem w opini "szewskiej roboty". Otóż, może trudno się
              > Panu z tym pogodzić, ale rzemiosło jest rzemiosłem, bez względu na to czy
              > dotyczy łatania butów czy punktowania obrazu.
              Nie , proszę łaskawego Pana, nie trudno mi się z tym pogodzić. To oczywiste.

              Bez trudu można również na
              > kolanie zdjąć warstwę malarską za pomocą zwykłego żelazka.

              Wie Pan , owszem , pewnie można i jeszcze bardziej prymitywną metodą wykazać
              się barbarzyństwem. Co kto lubi.

              Po wtóre, termin
              > wynika z tego, że studenci uczą się na ewentualnym arcydziele do bólu go
              > eksploatując, a nie pieszczą z nim akurat półtora roku.
              Jak raz nie myślałem , by to był przedmiot ćwiczeń.
              Więc pańska troska
              > o wartości dzieła - chybiona.
              Tak się składa , Szanowny Panie, że szacunek należny niektórym przedmiotom,
              dziełom czy jakiemukolwiek przejawowi materialnemu , pracy ludzkich rąk, i to
              bez znaczenia czy to rzemiosło jeszcze czy już sztuka przez najwieksze S, jest
              przedmiotem mojej troski. No tak się nieraz zdarza.

              > Niech Pan więc będzie łaskaw przestać produkować w trudzie i znoju swoje
              > wszechwiedzące wypociny, nie zapoznając się choć pobieżnie z tematem.
              > z trudnością pozdrawiam

              Ten akapit napomina mnie w sposób bezdyskusyjny. Tu powstaje wątpliwość.
              Mianowicie, jeśli jest Pan tak wybitnie dobrze znającym zagadnienie i to nawet
              dla chałupniczych warunków konserwacji, to czego Pan szuka?
              Kolejne to takie, ze jeśli nie oczekiwał Pan odpowiedzi, a udzielona przeze
              mnie ( wszak tylko we dwóch wymieniamy słowo) kierowała w miejsce właściwe pod
              każdym względem, to czego Pan oczekiwał?

              I mam jeszcze i taką uwagę. Pan zapewne wie, ze Kraków jest miejscem gdzie
              częste są kradzieże dzieł sztuki. Wie Pan również, że anonimowe Forum daje
              możliwości i tym którzy zajmują się procederem wykradania i zbywania
              przedmiotów sztuki w sposób nielegalny o przestępczy. I czy nadal Pan uważa, ze
              skierowanie Pana do oficjalnie i rzetelnie pracującej pracowni to wypociny?
              Czy nadal jest Pan głeboko przekonany o noezbędności przepędzania mnie?
              Nie mam nic naprzeciw i jeśli Pańskie to życzenie, to zmykam. Niemniej doprawdy
              trudno uwuerzyć, ze ktoś kogo przejmuje prawidłowość naprawy zapewne ciekawego
              obrazu, kwituje rozmowę na takim etapie i w taki sposób.
              Pozdrawiam i życzę sukcesu
              trudny:-))
              • Gość: abakus Re: Teraz rozumiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.03, 15:39
                Brawo, brawo!
                Ślę szczere wyrazy zachwycenia na pismo Waćpanowe!
                Ogromną radość w mym sercu uczynił.
                Imaginuj sobie Waćpan, że w niedzielę minioną w nasze progi
                stanęła trupa harcowników. Poczęli oni brewerie wszeteczne wyprawować,
                na linie skakać i inne popisy dawać. Śmiałkowie byli to nie byle jacy,
                albowiem ćwiczonego niedźwiedzia na arkanie przywiedli i w zapasy z nim poszli.
                Dziwowisko owo moc gawiedzi przywiodło i uciechy co niemiara wywołało,
                ale gdzie mu się do Waćpanowego listu równać.
                Wielkie w Waćpanu talenta drzemią, a umiejętność owych na papier przelewanie
                językiem tak potoczystym dana niewielu.
                Żal jeno, że sporo wody do atramentu Waść dolewasz, i o komentarz zbędny się
                kusisz, ale to młodym (jak mniemam), gorącym głowom wybaczyć należy. Racz Waść,
                żanim do pióra siędziesz jakowyś koncept zamyślić, bo samo
                wywijanie hołubców tańca nie czyni.
                Co do jezyka Wasci, to nie mam ci za złe, boć to
                wiadomo, ze młodzież litewska, niedzwiedzim tłuszczem od lat wczesnych
                karmiona, niedźwiedzich też i manier nabiera, a i później, miast pieśniami
                wzniosłymi do panien po grzecznych dworach trubadurzyc, mateczniki stopa
                ludzką nietkniete przetrzasac woli, a tam - wiadomo - kromie ksiąg
                studiowania, dysput uczonych lubo dwornego a dowcipnego przekomarzania,
                ktore jak nic na swiecie giętkosc jezyka cwiczą - jeno cięciwa spiewa a
                trzask kosci lamanych głodnymi zębami mysliwego za cała rozmowe słuzyc musi.

                Medalion z jadem jaszczurczym na pomyślność Waćpanową przesyłam
                • Gość: trudny :-))) IP: *.localdomain 12.02.03, 17:04
                  Widzę, że jednak znacznie bliżej łaskawy Pan stylizacji i dążeniu do tego co
                  mnie wytykasz niż do rzeczywistej potrzeby renowacji Pańskiego obrazka.
                  Miło jednak i dla takich chwil, a z pewnoscią milej niz dla spotykanej
                  powszechniej nadmiernej pospolitości, zatrzymanym być.
                  Zbędne są Pańskie uszczypliwości, zbędne tak dla kontaktów forumowych nawet
                  jednorazowych, a też dla istoty sprawy z którą tu się Pan zwrócił.
                  Jest zabawa formalna niekiedy i dla mnie zabawą. Nie do wyścigu staję w
                  biegłości posługiwania się piórem bez wzgledu na zawartość atramentu w
                  atramencie.
                  Nawet samą wodą łaskawy Panie pisać można o czym Pan tak niedościgły
                  w "prasowalniczych" technikach zabiegów konserwatorskich , zapewne wie.
                  Niekiedy czytane , proszę Pana i odczytane bywa niekoniecznie to co napisane.
                  To zaś od czytającego zależy.
                  Oklaskom natomiast przywykłem, tyle że i dłonie klaszczące bez fałszu brzmią. Z
                  natury swojej.
                  Pozdrawiam i naprawdę życzę udanych zabiegów i oczekiwanego efektu.
                  I tu intencji możesz Pan być absolutnie pewnym.
                  :-)))trudny
                  Luz , proszę łaskawego Pana i dystans, to jest i rzemieślnikowi potrzebny.
                  Sądzisz Pan że odparowanie wody z tego rozcieńczanego atramentu, to i na tym
                  żelazku by poszło skutecznie?
                  • Gość: abakus Re: :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 10:14

                    > Luz , proszę łaskawego Pana i dystans, to jest i rzemieślnikowi potrzebny.
                    Pełna zgoda! Wielka wdzięczność za chęć pomocy, poparta wysiłkiem poświęcenia
                    czasu na poszukiwanie rozwiązania problemu. Problem znikł w morzu retoryki, ale
                    co tam... Za zadziorność przepraszam, na obronę przytaczam, ze prowokowana
                    była;) jęzor w cugle już pętam i szczerze pozdrawiam.
                    Swojsko na tym forum...może przycupnę na chwilkę...
                    Taaaak...ciekawe, ciekawe...nawet pewne wnioski mam...a co...a może zasile
                    nawet szeregi spamu ale to już chyba w nowym wątku, bo skoro wnioski do
                    całości są, to nie będziemy tu przecież prywaty uprawiać, prawda?

                    > Sądzisz Pan że odparowanie wody z tego rozcieńczanego atramentu, to i na tym
                    > żelazku by poszło skutecznie?
                    Talent polega na połączeniu siły twórczej ze zdolnością wykonawczą. Oceń sam:)


                    • trudny2002 Re: :-))) 13.02.03, 10:31

                      > Talent polega na połączeniu siły twórczej ze zdolnością wykonawczą.
                      Oceń sam:)

                      Ale gdzie mnie tam do oceny!
                      Talent to również i jakieś dwadzieścia sześć kilogramów. Także i prawie 240
                      denarów. Niewatpliwie jest to równiez, o czym widać niektórzy pamiętają,
                      zdolność twórcza.
                      Rachunki trzeba biegle opanować, aby równanie jakie przytaczasz było wiarygodne.
                      Siła twórcza + zdolność wykonawcza = 26 kilo = 240 denarów, a to się równa
                      108,333(3) gramów lub 9,23 denara lub ...
                      Ale talenty mozna rozwijać, marnować, nawet zdradzać.
                      Tu ważny element, bowiem jeśli już kto zdradza telenty towarzyskie i ma cechy
                      sprzyjające temu takie jak wdzięk, elokwencję i poczucie humoru...
                      Dobrze, ale jakże się ma do tego owo żelazko - no chyba że z duszą- a jak to
                      zdejmowanie warstw?
                      Pozdrawiam
                      trudny>
                      >
                      • Gość: abakus Re: :-))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 10:45
                        A to bardzo proste!
                        Przeciętna dusza o wadze dwudziestu sześciu kilogramów warta jest
                        na rynku antykwarycznym jakieś 240 denarów co w przeliczeniu na
                        marnoludzką walutę daje jakieś 5 srebrników. No chyba, że mówimy
                        o duszy z wyższej półki, to znaczy takiej, która przypiekana
                        żelazkiem marności - pary nie puści.
                        W razie czego proponuję cyrograf wodą podpisać, a przynajmniej
                        atramentem sympatycznym.
                        abak
                        • trudny2002 Re: :-))) 13.02.03, 10:50
                          Najsympatyczniejszy to był podobno Judasz. Sprzedał ale za to na kolację
                          zaprosił...
                          trudny ( bezduszny)
    • Gość: kobita1 Re: Renowacja obrazu IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 12.02.03, 15:01
      Ej Panowie, Panowie...(w tym miejscu groze palcem...) Abakusie - moze tak...U
      wylotu Brackiej, w budynku biblioteki ma warsztat najlepszy ramiarz w miescie.
      Pan B posiada takze szerokie kontakty w srodowisku konserwatorow. Moze ci
      pomoze.
      • Gość: abakus Re: Renowacja obrazu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.03, 15:06
        Bardzo serdecznie dziękuję za namiar.
        abak
        • Gość: trudny Poszukiwaczu... IP: *.localdomain 12.02.03, 17:20
          Wymiana zdań wymianą zdań, ale mimo niechęci może skuteczna bedzie podpowiedx o
          poszukiwaniu na netowych stronach?
          Np. jest jakiś taki konserwator na ...republika.pl seifer...
          może więc i są inni , bo ten głównie od grafiki.
          Pozdrawiam
          trudny:-))
          • Gość: trudny Re: Poszukiwaczu...:-)) IP: *.localdomain 12.02.03, 17:32
          • Gość: trudny Re: Poszukiwaczu...:-)) IP: *.localdomain 12.02.03, 17:32
          • Gość: trudny Re: Poszukiwaczu...:-)) IP: *.localdomain 12.02.03, 17:32
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka