niech prawo będzie prawem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 15:02
został skazany i nakazano mu przeprosić Wachowskiego, a on ma to w nosie -
mówi, że nie zrobi tego. Czy prezydent jest ponad prawem?
Oczywiście minister sprawiedliwości i premier nie widzą w tym nic złego.
Gdzie to Prawo? Gdzie ta Sprawiedliwość?
    • kocinos Re: niech prawo będzie prawem 09.09.06, 15:17
      Jak to gdzie? Tam gdzie zwykle: w PiS (g)dzie mają je na uwadze...
    • Gość: bo macie zdrowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 16:05
      fizyczne
      • Gość: Filip Re: macie zdrowie IP: *.dsl.bell.ca 09.09.06, 16:16
        Ach ci bandyci z PO i zlodzieje z SLD...
        • Gość: errata Re: macie zdrowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 16:24
          chyba odwrotnie
    • ja_nova Re: niech prawo będzie prawem 09.09.06, 16:42
      poszło w las
      • broton Re: niech prawo będzie prawem 09.09.06, 20:56
        ... no a kto powiedział : TKM ...!!!
        • longwehicle Re: niech prawo będzie prawem 09.09.06, 20:58
          Tak samo Prezes!!/dzisiaj?
          21 września Trybunał Konstytucyjny zbada, czy powołanie sejmowej komisji
          śledczej ds. banków i nadzoru bankowego jest zgodne z konstytucją - wynika z
          informacji, zamieszczonej na stronach internetowych Trybunału.
          …. i dziś…

          Nie stawię się przed komisją śledczą ds. banków i nadzoru bankowego –
          zapowiedział w sobotę prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz.
          Komisja wezwała go na 15 września. Uzasadniając swoją decyzję prezes NBP
          powiedział, że nie zamierza wziąć udziału w tworzeniu groźnego konstytucyjnego
          precedensu. Jego zdaniem oznaczałoby to stworzenie mechanizmu stałego nacisku,
          który w praktyce osłabiłby niezależność Narodowego Banku Polskiego i wpłynąłby
          na zachowanie zdolności do obrony stabilności pieniądza.

          Leszek Balcerowicz podkreślił, że w państwie praworządnym ostateczną instancją
          jest Trybunał Konstytucyjny i dodał, że stanie przed komisją, jeśli TK uzna
          uchwałę o jej powołaniu za zgodną z konstytucją. Trybunał ma zająć się tą
          sprawą 21 września

          .Dziękujemy !
          Azrael
    • Gość: zabajone <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=42098&w=4" targe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.06, 18:39
      prawie jak sprawiedliwość :)
      Autor: kronopio77 ☺
      Data: 08.09.06, 09:22 + dodaj do ulubionych wątków

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3603217.html
      "Im więcej wiemy o aferze Wielkopolskiego Banku Rolniczego, w którą zamieszani
      są politycy Ligi Polskich Rodzin, działacze
      Młodzieży Wszechpolskiej, szefowie SKOK-ów i o. Jan Król z Radia Maryja, tym
      wolniej śledztwo się posuwa. A miesiąc temu zupełnie
      stanęło.

      Kaliska prokuratura cztery lata odkrywała przestępczy - jej zdaniem - układ, w
      którym pierwsze skrzypce grali zaufani Romana
      Giertycha. Z afery wyłania się ponury obraz działalności posła LPR Witolda
      Hatki i jego wspólników wszechpolaków kontrolowanej
      (poprzez rady nadzorcze) przez Giertycha, Marka Kotlinowskiego i Wojciecha
      Wierzejskiego.

      Hatka wymarzył sobie bank. Marzenie zrealizował dzięki zaufaniu tysięcy
      rolników, którzy do tego banku wpłacili oszczędności. W
      2000 r. bank upadł, rolnicy zostali bez grosza. Wcześniej Hatka kazał przelać
      pieniądze chłopów do spółek, którymi rządzili jego
      partyjni koledzy i młodzianie z MW, a nadzorowało je trio - Giertych,
      Kotlinowski, Wierzejski.

      Żaden z nich nie reagował, kiedy w tych firmach tonęły miliony. Nie sprzeciwiał
      się wątpliwym transakcjom m.in. z ojcem Królem,
      kasjerem Radia Maryja.

      Spółki zbankrutowały. Trudno się dziwić, skoro tylko służbowe rachunki Hatki za
      taksówki wyniosły 20 tys. zł. Gaże Kotlinowskiego,
      Giertycha i Wierzejskiego też nie należały do skromnych.

      Giertych sprytnie odsunął kaliską prokuraturę od śledztwa, zarzucając jej
      spisek. Prokuratura Krajowa uwierzyła i przeniosła
      sprawę do Łodzi. Tamtejsi prokuratorzy może do Wigilii zdążą przestudiować sto
      tomów akt. Wyrok poznamy najwcześniej za dwa lata.
      Nieprawomocny, bo zanim sądy ostatecznie rozstrzygną sprawę, może się
      przedawnić.

      Wczoraj w Sejmie prokurator krajowy Janusz Kaczmarek tłumaczył, dlaczego
      odsunął prokuratorów z Kalisza: - Żeby uniknąć zarzutów
      braku obiektywizmu.

      Próbkę obiektywizmu mieliśmy w środę w TV Trwam i Radiu Maryja. Kilkugodzinną
      pogawędkę z prokuratorem Kaczmarkiem i ministrem
      sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro prowadził o. Król. Ten sam, który roztrwonił
      pieniądze ze zbiórki słuchaczy na ratowanie Stoczni
      Gdańskiej, lokując je w akcjach upadającej spółki Espebepe. Ten sam, który
      również akcjami Espebepe handlował ze spółkami Hatki,
      wpędzając je w wielkie straty.

      Ojciec Król perorował o aferach gospodarczych za czasów minionych ekip, a
      prokurator i minister tonem modlitewnym podzielali jego
      pogląd, że "tak dłużej być nie może".

      Wszystko stanęło na głowie. To o. Król przesłuchał dwóch najważniejszych
      śledczych w państwie."

      IV RP nabiera kształtów :) Choc może niekoniecznie takich, jakie Kaczyński
      obiecvywał przed wyborami :)


      • broton Re: <a href="<a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72," target 09.09.06, 20:57
        ... no a kto powiedział TKM ..??
    • xyz_xyz_xyz ktoś tu mówił o zakłamanych autorytetach? 10.09.06, 10:03
      czy ten ktoś Lecha K. na myśli miał?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja