Dodaj do ulubionych

Logika Jurka

26.09.06, 13:07
Załóżmy że pewien Jurek powziął wiadomość iż jego sasiad nielegalnie posiada
dość pokaźny arsenał palnej broni. Nawet dowiedział się , ze gromadzi spore
zapasy amunicji....a nawet wie nie od dziś , ze temu sąsiadowi ufać trudno ,
bo już niejeden raz zawiódł zaufania róznych ludzi a i chuligaństwem sie
kiedyś zajmował, ba wie Jurek że sasiad skazany prawomocnie został....
Cóz robi tedy Jurek?
A no nic nie robi, bo ewentualnie zawiadomi odpowiednie organa dopierow
wówczas gdy sąsied broni tej użyje.....powiedzmy strzelając do przechodniów.
Pan marszałek parlamentu bardzo podobny do tego Jurka...o wekslach wiedział
ale nic nie robił...bo nie był w użyciu...
A tak wogóle to wydaje mi się , ze polityka polityjką przynależność klubowa
przynależnością, a zobowiązania finansowe to zupełnie inna sprawa...chyba, ze
nowe prawo i nowa sprawiedliwość zezwala na taki styk polityki i pieniedzy
czyli jakiegoś ciemnego biznesu
trudny
Inną sprawą jest pytanie jakie się nasuwa....weksel opiewa na 500 tysięcy
złotych...cztery lata kadencji to 48 miesięcy....posłowie mają dochody z
racji mandatowej działaności w granicach 10 tys w iesiącu...no to i tak
wypada dopłacić ze dwa miesiace wynagrodzenia...no a żyć trzeba:)
To nie budzi niczyich wątpliwości czy też jest to sankcjonowanie dochodów
nazwę je szarych?
Obserwuj wątek
    • nonna2 więcej niż sąsiad... 26.09.06, 14:39
      więcej niż sąsiad..., to wspólnik, bo był koalicjantem.
      • trudny2002 Chcesz przez to powiedzieć . 26.09.06, 14:43
        że tak trochę to i na siebie zakapował?
        Popatrz jak to we krwi ma kapowanie i nie myśli czy co?
        trudny
        Ale wniosek z tego taki, ze ten wspólnik to gorszy od tego domniemamnego:)
        • henryk.kowalski Re: Chcesz przez to powiedzieć . 26.09.06, 19:02
          Jurek to mężczyna całujący innego mężczynę po rękach ( z głośnym i obleśnym
          mlaśnięciem); w dodatku na kolanach.
    • czesiekkk Re: Logika Jurka 26.09.06, 19:58
      Żylibyśmy wszyscy w lepszym kraju, gdybyśmy stosowali zasadę pacta sunt
      servanda- umów należy dotrzymywać.Trzeba szanować umowy i dotrzymywać
      zobowiązań, owszem to czasami boli, ale w gruncie rzeczy wszystkim wychodzi na
      dobre. Oczywiście czasami rygory się powinno luzować np. w stosunkach między
      przedsiębiorcami a konsumentami, chroni się tych ostatnich i daje się im szerszą
      możliwość rozwiązania umów, ale to wyjątek mający chronić interesy konsumentów.
      I nie należy tego wyjątku rozciągać na polityków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka