peerelski
03.10.06, 12:15
ostatnio zagadalem w Sydney z bezdomnym na ulicy.. bezbledna polszczyzna
wypowiedzial swoje imie i nazwisko (dla anglosasa nie najlatwiejsze do
wymowienia)... przyjechal z ojcem z Niemiec w 1952 (ojciec pochodzil z
Warszawy wktorej wtedy juz/jeszcze nie bylo), zupelnie tak jak Ziggy
Switkowski, niedawny CEO Telstry (taki australijski Telekom), a jaka
roznica!..... mieszkajacy na ulicach bezdomny pan W. pokazal mi swoja bankowa
ksiazeczke oszczednosciowa.. a tam ponad 123,000 dolarow----