Gość: stonka
IP: *.chello.pl
04.01.07, 14:43
1.01.07 przyjechaliśmy z narzeczonym z Sylwestra , chcieliśmy jeszcze
przedłużyc sobie jeszcze odpoczynek i pójść na obiad do knajpy. Bardzo czesto
chodzimy do chaczapuri na Siennej ale nie bylo miejsca wiec udaliśmy się na
grodzką. Zajeliśmy miejsce dla 4 osób po czym zjawił się pan ze mamy się
przesiąść do stolika 2 osobowego w bardzo niefajnym miejscu(tuż przy schodach,
gdzie jeest ciągły ruch i kurz.) powiedziałam panu ze to chyba ja wybieram
sobie miejsce a on mi na to ze to jest nieekonomicznie, wieć wyszliśmy- może
to jest dla tego pseudo fachowca bardziej ekonomiczne! W KAZDym razie dzięki
takiemu zachowaniu już się tam więcej nie pojawię! choć wielki niesmak pozostał!!!