44kb
01.03.07, 22:29
Recenzja pani Targoń jest równie paranoiczna jak sam spektakl: grafomaństwo
nazywające kicz arcydziełem. Klata pokazał obrazki NICZEGO. I ukoronowaniem
jego niemocy reżyserskiej było 20-to minutowe wycie Kasandry. Pani Targoń
doznała zapewne podczas tego wycia jakiegoś objawienia. Ja pozostałem
zniesmaczony. Także i tym, jak syn Peszka pokazał na scenie dupę. Zaiste to
arcydzieło. Takie samo jak muzyka Rubika.