Dodaj do ulubionych

oznakowanie w Krakowie!

18.03.07, 22:53
Czy ktoś wkurza się tak jak ja, że nie można wyjechać na Warszawę z tego
cholernego Krakowa? Kiedyś błądziłam kilka godzin, nie mogłam zrozumieć, jak
to się dzieje, że jadę w/g drogowskazów i nagle okazuje się, że jadę w
przeciwnym kierunku! W końcu jakiś zorientowany, miejscowy gość wskazał mi
dokładną drogę...i okazało się, że jadąc odwrotnie niż pokazują
drogowskazy(czyli tak, jak powiedział gość)wyjechałam wreszcie na
kierunek-Warszawa,Kielce. Jestem tak zamotana, że jeszcze się tej łamigłówki
krakowskiej dokładnie nie nuczyłam, bo tak często nie jeżdżę.Ale ostatnim
razem sukces zanotowałam, bo krążyłam po Krakowie tylko godzinkę. Czy to tak
trudno oznakować porządnie miasto? Wstyd na całą Europę! Przecież Kraków jest
miastem europejskim, przyjeżdża dużo turystów i ładnie sobie o nas pomyślą...
Obserwuj wątek
    • Gość: debil Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.utaonline.at 18.03.07, 22:55
      krakow to polskie dziadostwo wbrew krazacym legendom.
    • Gość: mieszkaniec Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 23:01
      Wszystkie oznakowania (w tym również kierunek Warszawa) wyprowadzają najprostszą
      drogą na obwodnicę, i dalej po niej. Stąd w niektórych miejscach Krakowa masz na
      tej samym kierunku Warszawę i np. Chyżne.
    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 14:28
      Jako przyszywany krakus ze wstydem (za władze miasta) muszę przyznać ci rację...
      Kuriozum na skalę galaktyki są drogowskazy z napisem "Obwodnica", kierujące we
      wszystkiem możliwe kierunki świata (np. po jednej stronie ulicy w jedną, a po
      drugiej stronie tej samej ulicy w przeciwną). Dlatego najlepiej zaopatrzyć się w
      dobrą mapę i kierować się nią, a nie oznakowaniem... ;)
      • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 14:49
        > Kuriozum na skalę galaktyki są drogowskazy z napisem "Obwodnica", kierujące we
        > wszystkiem możliwe kierunki świata (np. po jednej stronie ulicy w jedną, a po
        > drugiej stronie tej samej ulicy w przeciwną).

        Ale co w tym jest takiego dziwnego?
        Stojąc na Zwierzynieckiej pod Jubilatem będziesz miał obwodnicę w kierunku
        Salwatora, a stojąc na Kościuszki pod hotelem w kierunku mostu Dębnickiego - na
        most Dębnicki.
        Obwodnica nie jest punktem, tylko obwodzącą niemal cały Kraków linią.

        A dziadostwo z oznaczeniami to generalnie polska przypadłość, nie tylko w
        Krakowie jest z tym problem. Co nie zmienia faktu, że należy jechać albo za
        znakami, albo na nosa (patrz: "jadę w/g drogowskazów i nagle okazuje się, że
        jadę w przeciwnym kierunku"). Jeżeli jest znak [Warszawa] i [Zakopane] w tym
        samym południowym kierunku, to wcale jeszcze nie znaczy, że wyjazd na Warszawę
        jest źle oznakowany.

        kr,
        który po kilkunastu tysiącach kilometrów przejechanych bez problemów w
        Skandynawii zgubił drogę na pierwszym skrzyżowaniu w Gdyni.
        • bezsensu70 Re: oznakowanie w Krakowie! 19.03.07, 23:23
          to prawda, że złe oznakowanie jest w całej Polsce, ale ja zawsze najwięcej
          błądzę po Krakowie. Nie jestem aż tak tępa, żeby nie wiedzieć, że może być
          drogowskaz wskazujący w jednym kierunku Warszawę i Zakopane. Ja w kilku
          miejscach jechałam za drogowskazem-Wa-wa i nagle kierunek się urywał. Nie ma
          Warszawy. A tak w ogóle to nie wiem, czy wolę drogowskaz z napisem-Warszawa w
          lewo i w prawo, czy rozwidlenie dróg bez żadnego drogowskazu. Polak sobie
          poradzi, współczuję obcokrajowcom. Wstyd! I jeszcze jadę ostatnio zgodnie z
          kierunkiem Warszawa a tu nagle na kolejnym drogowskazie Warszawa jest
          skreślona, oplastrowana taśmą, widać jakiś remont, roboty drogowe i nigdzie
          żadnej najmniejszej wskazówki gdzie jechać dalej. Ja też zjechałam większość
          Europy, więc mam porównanie. Wstyd jak diabli!
          • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 20.03.07, 20:58
            A skąd jechałaś do W-wy przez K-w ?
            • bezsensu70 Re: oznakowanie w Krakowie! 20.03.07, 21:46
              z Balic do Kielc.
              • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.autocom.pl 21.03.07, 21:45
                A w którym miejscu się zgubiłaś ?... ;)
                • bezsensu70 Re: oznakowanie w Krakowie! 21.03.07, 22:13
                  w wielu. Nie umiem określić, bo nie znam Krakowa dokładnie. Jeden raz to chyba
                  na tej dwupasmówce co jest park wodny, tam jest jakiś remont i jest skreślony
                  kierunek na Warszawę.
                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 13:39
                    > w wielu. Nie umiem określić, bo nie znam Krakowa dokładnie. Jeden raz to chyba
                    > na tej dwupasmówce co jest park wodny, tam jest jakiś remont i jest skreślony
                    > kierunek na Warszawę.

                    ??!!

                    A którędy jechałaś z Balic do Warszawy że Cię pod Park Wodny rzuciło???
                    No chyba że *przegapiłaś* zjazd oznakowany potężnymi tablicami jakieś trzy
                    kilometry wcześniej.

                    Przejazd z Balic na kierunek Warszawa jest prosty jak konstrukcja cepa.
                    W Balicach wjeżdżasz na obwodnicę - znaki Kraków Pn/Warszawa. Potem na pierwszym
                    węźle skręcasz zgodnie z POTĘŻNYMI i co najmniej podwójnymi oznakowaniami:
                    Kraków Pn/Warszawa. Potem prosto, dalej prosto, następnie prosto, i jeszcze raz
                    prosto ... i dalej prosto - tak około 12 kilometrów aż do POTĘŻNYCH tablic
                    zawieszonych nad drogą z kierunkami Kielce/Warszawa. Skręcasz zgodnie z nimi pod
                    wiaduktem w lewo, prosto, prosto 2 kilometry i jesteś poza Krakowem.

                    Gdzie tu się można zgubić?

                    Chyba chciałaś coś samodzielnie pokombinować zamiast jechać za znakami (albo na
                    nie nie patrzyłaś).
                    • bezsensu70 Re: oznakowanie w Krakowie! 22.03.07, 13:48
                      jakoś jeżdżąc po Europie nigdy nie ,,przegapiłam,, żadnego znaku.
                      • zbigniew74 do bezsensu:) źle pojechałaś na jednym skrz. 22.03.07, 19:16
                        To proste pomyliłaś się na skrzyżowaniu Lublańskiej z 29 Listopada i zamiast
                        skręcić w prawo zgodnie z tablicami pod estakadę pojechałaś prosto w stronę
                        Geant. Tam faktycznie jak jedziesz lewym skrajnym cięzko nagle zjechać na
                        zewnętrzny i skręcić pod estakadę w stronę Warszawy. Akurat ta trasa jest super
                        oznakowana.

                        A jak ja mam wytłumaczyć ojcu że jak jedzie do Zakopanego ma się kierować na
                        Chyżne?:) Nie trafiają arhgumenty, ze tam prowadzi droga. 95% ludzi jedzie do
                        Zakopanego a nie Chyżne:)
                        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: do bezsensu:) źle pojechałaś na jednym skrz. IP: *.autocom.pl 22.03.07, 21:33
                          zbigniew74 napisał:

                          > To proste pomyliłaś się na skrzyżowaniu Lublańskiej z 29 Listopada i zamiast
                          > skręcić w prawo zgodnie z tablicami pod estakadę pojechałaś prosto w stronę
                          > Geant

                          Nie w prawo, tylko W LEWO pod estakadę - nie mieszaj... ;-P
                          • Gość: kr Re: do bezsensu:) źle pojechałaś na jednym skrz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 08:54
                            Zbigniew dobrze gada: w PRAWO *POD* estakadę.
                            W lewo jest wyjazd NA estakadę, odbijasz najpierw ZGODNIE ZE ZNAKAMI w prawo po
                            to, aby zaraz potem - znów zgodnie ze znakami skręcić w lewo POD estakadę.
                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: do bezsensu:) źle pojechałaś na jednym skrz. IP: *.autocom.pl 23.03.07, 20:48
                              Toć o tym piszę - w lewo POD estakadę ! :)
        • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 20.03.07, 20:57
          Gość portalu: kr napisał(a):

          > Ale co w tym jest takiego dziwnego?

          Równie dobrze mogłoby być napisane "Berdyczów"... ;-P Oznaczenia powinny być
          PRECYZYJNE, a określenie "obwodnica" (jak sam zauważyłeś, linia opasująca
          Kraków) takim nie jest w żadnym razie. Ktoś kto nie zna miasta, a mający
          informację, że ma kierować się na obwodnicę zgłupieje widząc drogowskazy w tak
          róznych kierunkach !...

          > A dziadostwo z oznaczeniami to generalnie polska przypadłość, nie tylko w
          > Krakowie jest z tym problem.

          Zgadza się - we Wrocławiu są drogowskazy wskazujące ten sam kierunek na Kraków
          i... Poznań... ;) Najgorzej jednak pod tym względem jest chyba na Śląsku (gdzie
          kilka lat temu omal nie "rozwiodłem się" z żoną próbując przez kilka godzin
          wydostać się w kierunku Krakowa) oraz na drogach lokalnych gdzie z reguły... nie
          ma żadnych drogowskazów... ;-/
          • fogarasi Re: oznakowanie w Krakowie! 22.03.07, 21:00
            Kraków to najgorzej oznakowane miasto w PL, znam niemal każde duże polskie
            miasto i nigdzie nie ma takiego bałaganu i niekonsekwencji. Czasem mam ochote
            porobic fotki tym kretyńskim drogowskazom i gdzies to opublikować
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.autocom.pl 22.03.07, 21:30
              Nie zgadzam się - jak już pisałem, Śląsk pod tym względem jest nie do pobicia...
              • Gość: Iwona Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.chello.pl 23.03.07, 08:58
                Oj, może faktycznie Kraków nie jest dobrze oznakowany ( te remonty też
                utrudniają życie), ale po Śląsku faktycznie też się jeździ masakrycznie.
                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.autocom.pl 23.03.07, 20:52
                  Generalnie z oznakowaniem dróg w Polszcze jest raczej kiepsko. O ile główniejsze
                  szlaki są oznaczone jako tako, to drogi lokalne są "tylko dla miejscowych" zaś
                  rzeczywistość ma się nijak do map i atlasów drogowych... ;-/
                  • Gość: breslauer Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 00:33
                    śmiało, podajcie przykłady złego oznakowania na Śląsku. Powtarzacie mity, tam
                    naprawdę jest o niebo lepiej niż w Krk. Nawet są drogowskazy do poszczególnych
                    dzielnic. Najczęstszym błędem popełnianym przez kierowców jest nierozróżnianie
                    drogowskazów i szukając wyjazdu na Kraków przez A4 pakują się w inne drogi,
                    przez Olkusz lub Chrzanów. Na każym jednak drogowskazie jest nr drogi i jak
                    ktoś na to zwraca uwagę to nie ma szans by się pogubić. Zreszta, po oddaniu do
                    użytku tunelu pod rondem w Katowicach są znaki na Chrzanów, a nie na Kraków,
                    który widnieje tylko obok oznaczenia A4 na drogowskazach.
                    • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 25.03.07, 22:12
                      To nie mity, drogi breslauerze... ;) Kilka lat temu wyjazd z Katowic do K-wa (za
                      znakami) zajął mi kilka godzin i w tym czasie zdążyłem zwiedzić spory kawałek
                      Śląska i Zagłębia (od Będzina po Dąbrowę Górniczą)... ;-/ Śląskim koszmarem jest
                      przede wszystkim brak tablic z nazwami ulic na wielu skrzyżowaniach i brak
                      numerów na budynkach... W twoim Breslau też jest z tym róznie - np. drogowskazy
                      wskazują ten sam kierunek na Kraków i... Poznań (!!!). Kiedyś jadąc za nimi
                      dotarłem do samego centrum miasta ! Na szczęśćie to była noc i nie było korków,
                      a że Wrocław trochę znam udało mi się w końcu wyjechać na autostradę... Ale
                      ponad pół godziny zmarnotrawiłem... ;-/
                      • Gość: breslauer Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 23:39
                        kilka lat temu był totalny bajzel z oznakowaniem na Śląsku, zgadzam się z tym w
                        100%. Ale to się zmieniło, w niby "moim Breslau" też, ale w Krakowie, w tym
                        samym czasie, totalnie się pogorszyło.
                        Nie piszemy tu o tabliczkach z nazwami ulic czy nr domów, bo to nie jest główny
                        temat tego wątku. A nawet gdyby, to Kraków jest jedynym miastem na świecie
                        gdzie trzy sąsiadujące ze sobą kamienice stoją w trzech różnych dzielnicach np
                        na Krakowskiej: na Starym Mieście, Śródmieściu i Kazimierzu, a na
                        Czarnowiejskiej: w Krowodrzy, na Zwierzyńcu i Czarnej Wsi. Tak jest niemal na
                        każdej ulicy, nie wierzycie? to zwróćcie na to uwagę.
                        • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 26.03.07, 20:04
                          Gość portalu: breslauer napisał(a):

                          > kilka lat temu był totalny bajzel z oznakowaniem na Śląsku, zgadzam się z tym
                          w 100%. Ale to się zmieniło,

                          Hm, byłem parę tygodni temu i jakoś nie zauważyłem... Nawet miejscowi mają
                          problemy - chciałem trafić pod pewien adres, zapytałem panią idącą z zakupów o
                          ulicę, której szukałem i odparła, że nie wie gdzie jest, po czym okazało się,
                          że... stoję przy tej właśnie ulicy !!! ;)))

                          w niby "moim Breslau" też,

                          Opisywana przygoda wydarzyła się zaledwie 2,5 roku temu !...

                          ale w Krakowie, w tym
                          > samym czasie, totalnie się pogorszyło.

                          ??? Konkrety...

                          > Nie piszemy tu o tabliczkach z nazwami ulic czy nr domów, bo to nie jest główny
                          >
                          > temat tego wątku. A nawet gdyby, to Kraków jest jedynym miastem na świecie
                          > gdzie trzy sąsiadujące ze sobą kamienice stoją w trzech różnych dzielnicach

                          Hehehe, jakim jedynym... ? ;))) Na Śląsku 1 dom może stać w 3 różnych miastach,
                          a nie dzielnicach !!! ;)))))))
                          • Gość: breslauer Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.07, 23:20
                            konkrety?
                            ul.Wita Stwosza, drogowskaz "Śródmieście" prowadzi w Al.29 Listopda w kier.
                            Warszawy.
                            Al.Krasińskiego tuż przed Mostem Dębnickim w stronę Podgórza "Chyżne" w
                            prawo, "Rzeszów" prosto (to jest szczyt geniuszu organizatorów ruchu, by w
                            wąską i krętą Księcia Józefa z ograniczeniem do 40 prowadzić ruch na Zakopane i
                            na te Chyżne, choć pewnie znajdą się obrońcy tezy, że trzeba nadrabiać 10 km,
                            bo do obwodnicy).
                            Nie wiedzieć czemu na jednych drogowskazach jest Zakopane na innych nagle nie
                            ma, zostają tylko te nieszczęsne Chyżne.
                            Na obwodnicy A4 przy zjeździe "Sidzina" jest Oświęcim, choć pewnie nikt
                            rozsądny tamtędy nie jedzie do Oświęcimia, a brak jest znaku Skawina.
                            Na Myślenickiej kierunek Warszawa pojawia się tylko raz daleko przed zjazdem w
                            A4, a tuż przed nim są tylko Katowice, więc szukający zjazdu na Warszawę brną w
                            Swoszowice.
                            Na Wadowickiej przed Matecznym tylko sokole oko dostrzeże znak na Sandomierz,
                            Centrum, Rzeszów itd, który stoi tam gdzie już trzeba stać na właściwych pasach
                            do skrętu. Można pękać ze śmiechu jak auta na obcych numerach próbują w
                            ostatnim momencie wcisnąć się na właściwy pas.
                            Na Śląsku mimo pozornego bałaganu dla małozorientowanych, jeśli chcesz
                            przejechać tranzytem i trzymasz się znaków, to nie pobłądzisz i nikt nie będzie
                            wyprowadzać otumanionych kierowców naokoło do jakijś obwodnicy.
                            • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 19:51
                              > ul.Wita Stwosza, drogowskaz "Śródmieście" prowadzi w Al.29 Listopda w kier.
                              > Warszawy.

                              A gdzie ma prowadzić? Na Krowodrzę?
                              Śródmieście to dzielnica. Dość duża, sięgająca formalnie po północne granice
                              Krakowa.

                              > Al.Krasińskiego tuż przed Mostem Dębnickim w stronę Podgórza "Chyżne" w
                              > prawo, "Rzeszów" prosto (to jest szczyt geniuszu organizatorów ruchu, by w
                              > wąską i krętą Księcia Józefa z ograniczeniem do 40 prowadzić ruch na Zakopane
                              > i na te Chyżne, choć pewnie znajdą się obrońcy tezy,
                              > że trzeba nadrabiać 10 km, bo do obwodnicy).

                              Tu zgoda, można było podarować takie poprowadzenie ruchu. Ale nie zmienia to
                              faktu, że jadąc za znakami wyjedziesz na Chyżne.

                              > Nie wiedzieć czemu na jednych drogowskazach jest Zakopane na innych nagle nie
                              > ma, zostają tylko te nieszczęsne Chyżne.

                              Bo DROGA o numerze 7 prowadzi do przejścia granicznego. Więc jak są małe tablice
                              z numerami dróg to jest tylko Chyżne. Jak są duże, z dodatkowymi miastami to
                              jest i Zakopane.

                              > Na obwodnicy A4 przy zjeździe "Sidzina" jest Oświęcim, choć pewnie nikt
                              > rozsądny tamtędy nie jedzie do Oświęcimia, a brak jest znaku Skawina.

                              Jest. Rzeczywiście kiedyś nie było, ale jest już dodany na tablicach zjazdowych.

                              > Na Myślenickiej kierunek Warszawa pojawia się tylko raz daleko przed zjazdem w
                              > A4, a tuż przed nim są tylko Katowice, więc szukający zjazdu na Warszawę brną
                              > w Swoszowice.

                              Rozumiem, że nie podnosisz nosa pond drogę. Owszem, na samym rozwidleniu są
                              tylko Katowice i Chyżne - ale to jest tylko mała tablica z numerami dróg - ta
                              właściwa wisi nad drogą jakieś 50 metrów wcześniej - między ostatnim
                              skrzyżowaniem a węzłem JEST POTĘŻNA tablica z całą listą kierunków, między
                              innymi wymieniona jest Warszawa.

                              > Na Wadowickiej przed Matecznym tylko sokole oko dostrzeże znak na Sandomierz,
                              > Centrum, Rzeszów itd, który stoi tam gdzie już trzeba stać na właściwych
                              > pasach do skrętu.

                              ???
                              Tablica jest zielona, jak ktoś jedzie patrząc za kierunkami zobaczy ją bez
                              problemów. Stoi za wcześniejszym skrzyżowaniem - trudno chyba, żeby stała przed
                              nim? I stoi w miejscu, gdzie są tylko dwa pasy, więc co to za filozofia zmienić go?

                              > Można pękać ze śmiechu jak auta na obcych numerach próbują w
                              > ostatnim momencie wcisnąć się na właściwy pas.

                              Jeżdżę tamtędy bardzo często, i jakoś nie widzę tych radosnych zdarzeń. Widać
                              inni nie mają tam problemów ze znalezieniem właściwego kierunku. Zwłaszcza że -
                              o ile pamiętam - ta tablica jest tylko dla ciamajdów co nie zobaczą właściwych
                              tablic w Łagiewnikach.

                              > Na Śląsku mimo pozornego bałaganu dla małozorientowanych, jeśli chcesz
                              > przejechać tranzytem i trzymasz się znaków, to nie pobłądzisz

                              W Krakowie też.

                              > i nikt nie będzie
                              > wyprowadzać otumanionych kierowców naokoło do jakijś obwodnicy.

                              Najpierw ją trzeba mieć :)
                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 15:23
                              Krakauer już ci częściowo odpowiedział, więc ja tylko dotrzucę swoje "3 grosze":

                              Gość portalu: breslauer napisał(a):

                              > ul.Wita Stwosza, drogowskaz "Śródmieście" prowadzi w Al.29 Listopda w kier.
                              > Warszawy.

                              Dawno tamtędy nie jechałem i nie pamiętam - sprawdzę przy okazji (choć pewnie
                              nieprędko)...

                              > Al.Krasińskiego tuż przed Mostem Dębnickim w stronę Podgórza "Chyżne" w
                              > prawo, "Rzeszów" prosto (to jest szczyt geniuszu organizatorów ruchu, by w
                              > wąską i krętą Księcia Józefa z ograniczeniem do 40 prowadzić ruch na Zakopane
                              i na te Chyżne

                              Szczyt geniuszu byłby wtedy, gdyby i na Rzeszów był tam drogowskaz w prawo... ;)
                              Oczywiście zgadzam się tu z tobą ale genialność Jana T. jest mi znana od lat...

                              > Na obwodnicy A4 przy zjeździe "Sidzina" jest Oświęcim, choć pewnie nikt
                              > rozsądny tamtędy nie jedzie do Oświęcimia,

                              A którędy ?...

                              > Na Śląsku mimo pozornego bałaganu dla małozorientowanych, jeśli chcesz
                              > przejechać tranzytem i trzymasz się znaków, to nie pobłądzisz

                              Hehehe, np. węzeł "Mikołowska" na A4...

                              i nikt nie będzie wyprowadzać otumanionych kierowców naokoło do jakijś obwodnicy.

                              Tak, zgadzam się, że drogowskazy "Obwodnica" kierujące we wszystkie możliwe
                              strony, to kolejny przejaw geniuszu Jana T. ale... ja pisałem o tym pierwszy i
                              to dawno temu ! ;)))
                              • Gość: x Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 16:51
                                > Al.Krasińskiego tuż przed Mostem Dębnickim w stronę Podgórza "Chyżne" w
                                > prawo,

                                Osobiście wolę skręcić w prawo i jechać przez Księcia Józefa (która znowu nie
                                jest taka wąska i tak zaj... kręta) następnie na autostradę i dalej na Chyzne
                                niż pchać się na RG - Kapelankę, czy RG - Mat. i dalej na Zakopane.
                                • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 29.03.07, 22:09
                                  Gość portalu: x napisał(a):

                                  > Osobiście wolę skręcić w prawo i jechać przez Księcia Józefa (która znowu nie
                                  > jest taka wąska i tak zaj... kręta) następnie na autostradę i dalej na Chyzne
                                  > niż pchać się na RG - Kapelankę, czy RG - Mat. i dalej na Zakopane.

                                  Hm, a ja wolę jechac prosto przez RG i RM. Ten odcinek pokonuje się zazwyczaj
                                  gładko i szybko (poza okresem gdy Konopnickiej była w remoncie korków tam nie
                                  widziałem). Jazda Ks. Józefa do autostrady to zupełnie bezsensowna strata czasu
                                  i nadkładanie drogi...
                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 22:14
                                    > Hm, a ja wolę jechac prosto przez RG i RM. Ten odcinek pokonuje się zazwyczaj
                                    > gładko i szybko (poza okresem gdy Konopnickiej była w remoncie korków tam nie
                                    > widziałem).

                                    Na RG i RM rzeczywiście prawie nie ma korków.
                                    Zupełnie inaczej na Wadowickiej (do Łagiewnik) i Zakopiańskiej (Zbrojarzy).
                                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 15:18
                                      Gość portalu: kr napisał(a):

                                      > Na RG i RM rzeczywiście prawie nie ma korków.
                                      > Zupełnie inaczej na Wadowickiej (do Łagiewnik) i Zakopiańskiej (Zbrojarzy).

                                      Jechałem tamtędy wczoraj i dziś (2 razy), i nie zauważyłem... Może w godzinach
                                      szczytu są ale na Ks. Józefa w tym samym czasie są również, a wystarczy, że
                                      trafi się jakiś zawalidroga, który nie wyrabia pod górkę na serpentynach i d...
                                      zbita... ;)
                                      • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 21:59
                                        > Jechałem tamtędy wczoraj i dziś (2 razy), i nie zauważyłem...

                                        Jeździłem tamtędy niemal codziennie przez sześć lat (ostatnio nieco rzadziej).
                                        Od przebudowy skrzyżowania w Łagiewnikach przez sposób, w jaki działają tam
                                        światła korki potrafią sięgać co najmniej do Rzemieślniczej (a czasami i do
                                        Matecznego). Czasami cztery-pięć zmian nie wystarczy na przejechanie.
                                        Do tego spiętrzenie ruchu na wjeździe do Carrefoure'a (lewoskręt często gęsto
                                        wystaje na lewy pas).

                                        > Może w godzinach szczytu

                                        Oczywiście że w godzinach szczytu. Ale drogowskazy muszą uwzględniać każdą porę.

                                        > ale na Ks. Józefa w tym samym czasie są również

                                        Gdzie na Ks. Józefa są światła, których przejechanie w godzinach szczytu wymaga
                                        czterech - pięciu zmian? To, że jedzie sznurek samochodów to jeszcze NIE jest
                                        KOREK.

                                        > trafi się jakiś zawalidroga, który nie wyrabia pod górkę na serpentynach

                                        Jakich serpentynach ??
                                        Gdzie pomiędzy Salwatorem a autostradą są serpentyny ????
                                        • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 01.04.07, 13:21
                                          Gość portalu: kr napisał(a):

                                          > Jeździłem tamtędy niemal codziennie przez sześć lat (ostatnio nieco rzadziej).
                                          > Od przebudowy skrzyżowania w Łagiewnikach przez sposób, w jaki działają tam
                                          > światła korki potrafią sięgać co najmniej do Rzemieślniczej (a czasami i do
                                          > Matecznego).

                                          ??? Jak świeci się czerwone przy przejeździe tramwajowym na wys. McDonalda, to
                                          rzeczywiście jest korek aż do Matecznego... ;-PPP Cyknij fotkę korka od
                                          Łagiewnik do Matecznego i poślij mi na priwa, to uwierzę... ;)))

                                          Czasami cztery-pięć zmian nie wystarczy na przejechanie. Jest to fizycznie
                                          niemozliwe bo odległości między kolejnymi światłami są za małe na to ! ;)

                                          Przesadzasz... NIGDY, powtarzam, NIGDY przejazd od RG do Górki Borkowskiej nie
                                          zajął mi więcej niż kilka minut...

                                          > Do tego spiętrzenie ruchu na wjeździe do Carrefoure'a (lewoskręt często gęsto
                                          > wystaje na lewy pas).

                                          Znowu przesadzasz... ;-P
                                          >
                                          > Gdzie na Ks. Józefa są światła, których przejechanie w godzinach szczytu
                                          wymaga czterech - pięciu zmian? To, że jedzie sznurek samochodów to jeszcze NIE
                                          jest KOREK.

                                          Wiesz, co ? Może umówimy się kiedyś w piątkowe popołudnie i sprawdzimy
                                          empirycznie czas przejazdu ul. Ks. Józefa do obwodnicy ?... Albo ty pojedziesz
                                          Ks. Józefa, a ja przez RG i RM, i zobaczymy kto będzie wcześniej na węźle w
                                          Swoszowicach.., OK ?
                                          • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:53
                                            > ??? Jak świeci się czerwone przy przejeździe tramwajowym na wys. McDonalda, to
                                            > rzeczywiście jest korek aż do Matecznego... ;-PPP Cyknij fotkę korka od
                                            > Łagiewnik do Matecznego i poślij mi na priwa, to uwierzę... ;)))

                                            Szkoda, że nie miałem wczoraj aparatu. 18:00 (czyli już po szczycie
                                            komunikacyjnym) nie mogłem mimo zielonego przejechać przez skrzyżowanie na
                                            Rzemieślniczej bo nie było miejsca żeby zjechać.

                                            > Przesadzasz... NIGDY, powtarzam, NIGDY przejazd od RG do Górki Borkowskiej nie
                                            > zajął mi więcej niż kilka minut...

                                            Wczoraj, około 18:00 Most Dębnicku - BP na Borku: 15 minut.
                                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.autocom.pl 03.04.07, 17:33
                                              Gość portalu: kr napisał(a):

                                              > Szkoda, że nie miałem wczoraj aparatu. 18:00 (czyli już po szczycie
                                              > komunikacyjnym) nie mogłem mimo zielonego przejechać przez skrzyżowanie na
                                              > Rzemieślniczej bo nie było miejsca żeby zjechać.

                                              Weź następnym razem... ;))) Czekałeś 4 zmiany ?... ;)))
                                              >
                                              > Wczoraj, około 18:00 Most Dębnicku - BP na Borku: 15 minut.

                                              Tyle średnio zajmuje przejazd spod "Jubilata" do węzła Mirowskiego, stamtąd do
                                              węzła opatkowickiego niemal drugie tyle w normalnych warunkach. Podkreślam, że w
                                              normalnych, bo np. w piątek po 17.00 przejazd od węzła balickiego do tynieckiego
                                              zajął mi ponad 40 minut, a to dzięki rozpoczętemu niedawno remontowi obwodnicy,
                                              który ma potrwać chyba do przyszłego roku (o ile mnie pamięć nie myli). Zatem w
                                              opisanych warunkach przebycie odcinka "Jubilat"- Ks. Józefa - obwodnica -
                                              Opatkowice może zająć nawet ponad godzinę. Jak wygląda porównanie z 15 minutami
                                              przez RG i RM (też w korkach) ?... ;-P
                                              • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 00:12
                                                > Weź następnym razem... ;))) Czekałeś 4 zmiany ?... ;)))

                                                Nie liczyłem.

                                                > > Wczoraj, około 18:00 Most Dębnicku - BP na Borku: 15 minut.
                                                >
                                                > Tyle średnio zajmuje przejazd spod "Jubilata" do węzła Mirowskiego, stamtąd do
                                                > węzła opatkowickiego niemal drugie tyle w normalnych warunkach.

                                                8-9 km AUTOSTRADY jedziesz "niemal" 15 minut????
                                                To ja nie mam więcej pytań, jeżeli autostradą jeździsz niecałe 40km/h.

                                                > Podkreślam, że w
                                                > normalnych, bo np. w piątek po 17.00 przejazd od węzła balickiego
                                                > do tynieckiego

                                                Jechałem dokładnie wtedy (na Balicach byłem pomiędzy 16:50 a 17:10)

                                                > zajął mi ponad 40 minut,

                                                i mnie przejazd tego korka zajął 20 minut (zaczynał się jakieś 100 metrów za
                                                węzłem Balice).

                                                > Zatem w
                                                > opisanych warunkach przebycie odcinka "Jubilat"- Ks. Józefa - obwodnica -
                                                > Opatkowice może zająć nawet ponad godzinę.

                                                Bzdura do kwadratu podparta wyssanymi z palca czasami.
                                                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:40
                                                  Gość portalu: kr napisał(a):

                                                  > > Weź następnym razem... ;))) Czekałeś 4 zmiany ?... ;)))
                                                  >
                                                  > Nie liczyłem.

                                                  To policz następnym razem... ;-P
                                                  >
                                                  > 8-9 km AUTOSTRADY jedziesz "niemal" 15 minut????
                                                  > To ja nie mam więcej pytań, jeżeli autostradą jeździsz niecałe 40km/h.

                                                  Specjalnie dla ciebie sprawdzę przy najbliższej okazji ile to jest dokładnie
                                                  kilometrów. Jednak nawet gdybyś jechał tylko 5 minut, to i tak jest to dłużej
                                                  niż przez RG i RM, nie wspominając o tym, że nadkładasz prawie dwukrotnie (jak
                                                  nie więcej) drogę, a to wiążę się z dodatkowymi kosztami niepotrzebnie zużytego
                                                  paliwa...
                                                  >
                                                  > i mnie przejazd tego korka zajął 20 minut (zaczynał się jakieś 100 metrów za
                                                  > węzłem Balice).

                                                  Gdy ja jechałem (określenie bardzo eufemistyczne bo dłużej stałem niż jechałem),
                                                  zaczynał się dużo wcześniej przed wężłem...
                                                  >
                                                  > > Zatem w
                                                  > > opisanych warunkach przebycie odcinka "Jubilat"- Ks. Józefa - obwodnica -
                                                  > > Opatkowice może zająć nawet ponad godzinę.
                                                  >
                                                  > Bzdura do kwadratu podparta wyssanymi z palca czasami.

                                                  No to policzmy wg twoich czasów: 15 minut "Jubilat"-węzeł mirowski + 20 minut w.
                                                  mirowski-w. tyniecki + 5 min. w. tyniecki-w. opatkowicki (prognoza optymistyczna
                                                  nieuwzględniająca korka przed zjazdem w Opatkowicach) = 40 minut. Ponieważ
                                                  remont obwodnicy jeszcze się na dobre nie zaczął, czas jej przebycia może się w
                                                  przyszłości znacznie wydłużyć i spokojnie przekroczyć godzinę...

                                                  Kto zatem pisze bzdury do kwadratu ?...
                                                  • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 10:05
                                                    Gość portalu: gniewko_syn_ryba napisał(a):

                                                    > Specjalnie dla ciebie sprawdzę przy najbliższej okazji ile to jest dokładnie
                                                    > kilometrów.

                                                    Już sprawdziłem - nie 8-9 tylko 12 km
                                                    http://www.viamichelin.com/viamichelin/int/dyn/controller/ItiWGPerformPage?reinit=1&strStartCityCountry=EUR&strStartAddress=Mirowska&strStartCP=&strStartCity=Krakow&strDestCityCountry=EUR&strDestAddress=Zakopianska&strDestCP=&strDestCity=Krakow&image2.x=41&image2.y=15

                                                    Zakładając stałą autostradową prędkość 130 km/h wychodzi ok. 5,5 min. Jeśli
                                                    akurat trafisz na ciężarówkę wyprzedzająca z predkością 65 km/h inną ciężarówkę
                                                    jadącą z prędkością 60 km/h (co nie jest rzadkością), to ten czas może się
                                                    znacząco wydłużyć...
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:26
                                                    > Już sprawdziłem - nie 8-9 tylko 12 km

                                                    Jak Ty Nawet mapy i jej opisu nie potrafisz prawidłowo odczytać ...
                                                    Bo z tego, co podałeś wynika że odległość Węzeł Mirowski - węzeł Opatkowicki
                                                    wynosi nie 12 a 10,7km. I to zakładając wariant zjazdu w kierunku centrum Krakowa.

                                                    > Jeśli
                                                    > akurat trafisz na ciężarówkę wyprzedzająca z predkością 65 km/h inną ciężarówkę
                                                    > jadącą z prędkością 60 km/h (co nie jest rzadkością), to ten czas może się
                                                    > znacząco wydłużyć...

                                                    Jeżdżę tamtędy niemal codziennie (Opatkowice - Balice/Balice - Opatkowice) i
                                                    jeszcze mi się taka sytuacja nie zdarzyła (owszem, wyprzedzają, ale nie żeby
                                                    wyprzedzały z prędkością 65 km/h przez kilka[naście] kilometrów).
                                                  • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 04.04.07, 18:01
                                                    Gość portalu: kr napisał(a):

                                                    > Jeżdżę tamtędy niemal codziennie (Opatkowice - Balice/Balice - Opatkowice) i
                                                    > jeszcze mi się taka sytuacja nie zdarzyła (owszem, wyprzedzają, ale nie żeby
                                                    > wyprzedzały z prędkością 65 km/h przez kilka[naście] kilometrów).

                                                    Hehe, może w tej samej firmie pracujemy ?... ;))) Tym niemniej, średniej 130
                                                    km/h nie da się na tym odcinku osiągnąć...
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:23
                                                    > Hehe, może w tej samej firmie pracujemy ?... ;)))

                                                    Nie sądzę.

                                                    > Tym niemniej, średniej 130
                                                    > km/h nie da się na tym odcinku osiągnąć...

                                                    Ale na pewno znacznie, znacznie więcej niż 30-40 km/h.
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:34
                                                    > No to policzmy wg twoich czasów: 15 minut "Jubilat"-węzeł mirowski + 20 minut
                                                    > w. mirowski-w. tyniecki

                                                    Znów wykazujesz się piękną kreatywnością w naciąganiu faktów do wymyślonej
                                                    teorii. Czy naprawdę masz taką sklerozę, że pisząc nowy post nie pamiętasz co
                                                    było w poprzednim?
                                                    Najpierw piszesz, że przejazd z węzła Balice do węzła tynieckiego zajął Ci 40
                                                    minut.
                                                    Masz pecha, bo akurat w tym samym czasie jechałem i nie zajmowało to aż tyle
                                                    czasu, tylko połowę mniej (20 minut). To teraz naciągasz, że według "mojego"
                                                    czasu przejazd przez stopień wodny zajmuje 20 minut.

                                                    Tak trudno przyznać, że nie masz racji?
                                                  • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 04.04.07, 18:14
                                                    Gość portalu: kr napisał(a):

                                                    > > No to policzmy wg twoich czasów: 15 minut "Jubilat"-węzeł mirowski + 20 m
                                                    > inut
                                                    > > w. mirowski-w. tyniecki
                                                    >
                                                    > Znów wykazujesz się piękną kreatywnością w naciąganiu faktów do wymyślonej
                                                    > teorii. Czy naprawdę masz taką sklerozę, że pisząc nowy post nie pamiętasz co
                                                    > było w poprzednim?

                                                    Czy ty naprawdę masz problemy z czytaniem ??? No to napiszę jeszcze raz
                                                    drukowanymi literami:

                                                    NO TO POLICZMY WG TWOICH CZASÓW

                                                    Dlatego przyjąłem TWOJE 20 minut, a nie moje 40 ! Poniał ?

                                                    Poza tym nie jechaliśmy w tym samym czasie bo ja na węźle balickim byłem po
                                                    17.00 i wtedy korek zaczynał się dużo wcześniej - ledwie wjechałem na obwodnicę
                                                    musiałem stanąć...

                                                    Zamiast toczyć te jałowe dyskusje, umówmy sie (jak już proponowałem) kiedyś pod
                                                    "Jubilatem" i ty pojedziesz Ks. Józefa, a ja prosto, po czym spotykamy się na
                                                    stacji JET przy Zakopiańskiej i wtedy okaże się kto na kogo i jak długo czekał.
                                                    Przegrywający stawia 2 skrzynki "Kozela Velkopopovickiego". Podejmujesz wyzwanie
                                                    ?...
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 22:20
                                                    > Czy ty naprawdę masz problemy z czytaniem ??? No to napiszę jeszcze raz
                                                    > drukowanymi literami:
                                                    >
                                                    > NO TO POLICZMY WG TWOICH CZASÓW

                                                    To ja też napiszę dużymi literami: 20 MINUT JECHAŁEM OD WĘZŁA BALICE DO WĘZŁA
                                                    TYNIECKIEGO. WIĘC NIE PISZ, ŻE LICZYSZ CZAS PRZEJAZDU OD MIROWSKIEGO DO
                                                    TYNIECKIEGO WEDŁUG MOICH 20 MINUT BO TO JEST NACIĄGANIE FAKTÓW DO WYMYŚLONEJ TEORII.

                                                    > Dlatego przyjąłem TWOJE 20 minut, a nie moje 40 ! Poniał ?

                                                    NIE. NIE PONIAŁ, DLACZEGO DO PRZEJAZDU MIROWSKI-TYNIECKI PRZYJMUJESZ CZAS
                                                    KORKOWANIA SIĘ NA ODCINKU BALICKI-TYNIECKI. BARDZO PROSZĘ WYTŁUMACZ MI TO.

                                                    > Poza tym nie jechaliśmy w tym samym czasie bo ja na węźle balickim byłem po
                                                    > 17.00 i wtedy korek zaczynał się dużo wcześniej - ledwie wjechałem na obwodnicę
                                                    > musiałem stanąć...

                                                    Ja też ledwie wjechałem musiałem stanąć - tak mniej więcej na końcu pasa do
                                                    włączania. Więc różnica długości korka to jakieś 50-100 metrów. W praktyce -
                                                    pomijalna.
                                                  • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 04.04.07, 22:30
                                                    Gość portalu: kr napisał(a):

                                                    > To ja też napiszę dużymi literami: 20 MINUT JECHAŁEM OD WĘZŁA BALICE DO WĘZŁA
                                                    > TYNIECKIEGO. WIĘC NIE PISZ, ŻE LICZYSZ CZAS PRZEJAZDU OD MIROWSKIEGO DO
                                                    > TYNIECKIEGO WEDŁUG MOICH 20 MINUT BO TO JEST NACIĄGANIE FAKTÓW DO WYMYŚLONEJ
                                                    TEORII.

                                                    OK, masz rację, przyznaję bez bicia... Zatem od mirowskiego do tynieckiego
                                                    jechałeś 10 minut (?)... To drastycznie zmienia postać rzeczy i ostatecznie
                                                    przekonuje mnie do słuszności kierowania ruchu na Chyżne przez Ks. Józefa... ;-P
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 00:22
                                                    > OK, masz rację, przyznaję bez bicia... Zatem od mirowskiego do tynieckiego
                                                    > jechałeś 10 minut (?)...

                                                    Ty naprawdę jesteś tak głupi, czy tylko tak głupiego udajesz?
                                        • fogarasi Re: oznakowanie w Krakowie! 01.04.07, 22:33
                                          idę o zakład, że na Zakopiance, np na stacji benzynowej JET (wkrótce Łukoil)
                                          znacznie szybciej będzie ten kto jechał przez RM, i to o każdej porze i w każdy
                                          dzień. A w piątek szczególnie, bo korek przed węzłem Opatkowickim do zjazdu na
                                          Zakopane sięga czasem 2-3km. Start: światła przed Kościuszki na Alejach.
                                          • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 09:58
                                            > idę o zakład, że na Zakopiance, np na stacji benzynowej JET (wkrótce Łukoil)
                                            > znacznie szybciej będzie ten kto jechał przez RM, i to o każdej porze i
                                            > w każdy dzień.

                                            To nie chodzi tylko o to, czy szybciej jest przez centrum, czy dookoła. Różnica
                                            w czasie przejazdu i tak będzie niewielka. Ale prowadzenie tras polega również
                                            na tym, aby równomiernie rozkładać ruch. Tak się robi wszędzie - nie tylko w
                                            Krakowie.
                                            Bo jeżeli brać by tylko pod uwagę kwestie czasu przejazdu to z kierunku Warszawy
                                            na Rzeszów drogowskazy powinny poprowadzić ruch Alejami.
                                            • Gość: breslauer Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 17:11
                                              to prawda. Ale jeśli jest się już w centrum, to drogowskazy powinny prowadzić w
                                              miarę najprostszą drogą do trasy wylotowej. Poza tym jeśli już prowadzi się
                                              ruch na Chyżne przez Księcia Józefa, to dlaczego tym kierującym się na Rzeszów
                                              każe się jechać prosto? Żeby rodzielić ruch? Nie przemawia to do mnie zupełnie.

                                              Faktem jest, że światła na Wadowickiej/Tischnera w godzinach szczytu
                                              popołudniowego zmuszają do czekania kilkanaście czasem minut, by się stamtąd
                                              wyrwać, ale wiedząc o tym, można przciąć RM i wjechać na dwupasmową Turowicza i
                                              potem bez specjalnych utrudnień wjechać na Zakopiankę w Opatkowicach.
                                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.autocom.pl 03.04.07, 17:49
                                              Gość portalu: kr napisał(a):

                                              > Bo jeżeli brać by tylko pod uwagę kwestie czasu przejazdu to z kierunku Warszawy
                                              > na Rzeszów drogowskazy powinny poprowadzić ruch Alejami.

                                              No i chyba nie mogłeś lepiej ująć sedna sprawy. Bo gdyby brać pod uwagę kwestę
                                              czasu przejazdu, to drogowskazy W ŻADNYM RAZIE nie powinny prowadzić ruchu na
                                              Rzeszów alejami ! Jeżeli jesteś innego zdania, to chyba nigdy alejami nie
                                              jechałeś... ? ;) Zważ też, że drogowskaz na Chyżne kierujący na Ks. Józefa stoi
                                              ZA alejami, kiedy kierowcy najgorszy horror mają już za sobą, a odcinek jaki
                                              zostaje im do pokonania, to w poróznaniu z alejami betka. Zatem kierowania ruchu
                                              na Chyżne w prawo ma sens PRZED alejami, a więc np. na skrzyżowaniu z Opolską
                                              (choć i ona jest z reguły zaprana ale priorytetem nie musi być czas przejazdu
                                              lecz np. odciążenie centrum miasta od ruchu tranzytowego). Zastanawiam się też
                                              dlaczego drogowskaz na Chyżne nie stoi np. zaraz za Mostem Dębnickim i nie
                                              kieruje ruchu przez Dębniki do węzła tynieckiego lub na samym RG - dojazd tymi
                                              trasami do obwodnicy jest znacznbie krótszy niż Ks. Józefa... ?
                                              • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 00:20
                                                > No i chyba nie mogłeś lepiej ująć sedna sprawy. Bo gdyby brać pod uwagę kwestę
                                                > czasu przejazdu, to drogowskazy W ŻADNYM RAZIE nie powinny prowadzić ruchu na
                                                > Rzeszów alejami ! Jeżeli jesteś innego zdania, to chyba nigdy alejami nie
                                                > jechałeś... ? ;)

                                                A czy Ty często jeździsz Opolską i przez rondo pod Krakiem?
                                                Ok. Od przebudowy Opolskiej/Wyki i dodania trzeciego pasa jest nieco luźniej.

                                                > Zastanawiam się też
                                                > dlaczego drogowskaz na Chyżne nie stoi np. zaraz za Mostem Dębnickim i nie
                                                > kieruje ruchu przez Dębniki do węzła tynieckiego lub na samym RG - dojazd tymi
                                                > trasami do obwodnicy jest znacznbie krótszy niż Ks. Józefa... ?

                                                Przez dziurawą Tyniecką jest znacznie krócej (i może szybciej?) niż przez Ks.
                                                Józefa?
                                                Raczysz żartować.
                                                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 09:49
                                                  Gość portalu: kr napisał(a):

                                                  > A czy Ty często jeździsz Opolską i przez rondo pod Krakiem?

                                                  Codziennie. Czasami nawet kilka razy dziennie...

                                                  > Ok. Od przebudowy Opolskiej/Wyki i dodania trzeciego pasa jest nieco luźniej.
                                                  >
                                                  > Przez dziurawą

                                                  ??????????? Oj, widać, że dawno tamtędy nie jechałeś i nie zauważyłeś, iz
                                                  większość tej trasy jest pokryta nową gładką nawierzchnią... ;-PPP

                                                  Tyniecką jest znacznie krócej (i może szybciej?) niż przez Ks.
                                                  > Józefa?
                                                  > Raczysz żartować.

                                                  Bynajmniej - dojazd z Ruczaju do Balic zajmuje mi ok. 15 minut z czego ok. 5
                                                  stoję na światłach przed Kobierzyńską i Grota-Roweckiego...
                                                  • Gość: kr Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.07, 11:35
                                                    > Tyniecką jest znacznie krócej (i może szybciej?) niż przez Ks.
                                                    > > Józefa?
                                                    > > Raczysz żartować.
                                                    >
                                                    > Bynajmniej - dojazd z Ruczaju do Balic zajmuje mi ok. 15 minut z czego ok. 5
                                                    > stoję na światłach przed Kobierzyńską i Grota-Roweckiego...

                                                    A czy my piszemy o wyjeździe z Ruczaju czy od Jubilata?
                                                    Bo to dość istotna różnica.
                                                  • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 04.04.07, 18:20
                                                    Gość portalu: kr napisał(a):

                                                    > A czy my piszemy o wyjeździe z Ruczaju czy od Jubilata?
                                                    > Bo to dość istotna różnica.

                                                    Istotnie... jakieś 4-5 minut... ;)
                    • Gość: obs Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:24
                      > śmiało, podajcie przykłady złego oznakowania na Śląsku. Powtarzacie mity, tam
                      > naprawdę jest o niebo lepiej niż w Krk.

                      Nie mity tylko fakty. Ja też jestem ze sporego jak widzę po lekturze grona osób
                      dla których przejazd przez zupełnie nie znane duże europejskie miasta jest
                      bezstresowy, a Śląsk gdzie byłem autem kilkanaście razy, jest nie do przejścia.
                      Jeśli w zupełnie nieznanym wielkim mieście docieram gdzie chcę i wyjeżdżam bez
                      problemu, a w teoretycznie znanych malutkich mieścinach Śląska gubię się będąc
                      10 x w tym samym miejscu, to nie jest to mit tylko fakt. I wiem że tak jak ja
                      ma wielu doświadczonych kierowców. Zresztą mieszkańcy Śląska w chwili
                      szczerości mówią to samo (mam tam rodzinę). Znają tylko swoje miasto i
                      przyległe dzielnice innych miast. Wszędzie indziej mają zasadę nie zjeżdżać z
                      głównych dróg. Bo po takim zjeździe nie ma powrotu.
    • gniewko_syn_ryba Panie kr, 11.04.07, 17:41
      jak się Panu jechało dziś obwodnicą ?... ;-PPP
      • Gość: kr Re: Panie kr, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 22:20
        Luzik. Bez problemu wjechałem na Balicach, dalej spokojniutko 70-80km/h.
        A coś było nie tak? Poza tym, że w końcu zabrali się za remont?
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Panie kr, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.07, 09:31
          Gość portalu: kr napisał(a):

          > Luzik. Bez problemu wjechałem na Balicach, dalej spokojniutko 70-80km/h.
          > A coś było nie tak? Poza tym, że w końcu zabrali się za remont?

          Oby tak zawsze... ;) Bo jak ja wyjeżdżałem (ok. 16.00) to widziałem, że
          obwodnica stoi i pojechałem... Ks. Józefa (!) ;))) Dziś sprawdzę obwodnicę...
        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Panie kr, IP: *.autocom.pl 12.04.07, 19:52
          Hehehe...

          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4051040.html
          A apropos oznakowań, na ŻADNEJ trasie dojazdowej do obwodnicy nie ma ŻADNEJ
          informacji o trwającym tam remoncie i ograniczeniach ruchu, że o zalecanych
          objazdach nie wspomnę...
    • zaholec Re: oznakowanie w Krakowie! 28.04.07, 22:06
      Najwyraźniej trzeba było uczy ć się czytać i zdawąc egzamin zamiast kupować
      papierek
    • gniewko_syn_ryba Nowy "kwiatek" 04.05.07, 08:58
      Na zjeździe z ronda Matecznego w Wadowicką pojawił się drogowskaz "Objazd do ul.
      Dietla" kierujący w stronę... "zakopianki", czyli dokładnie przeciwną !!!
      ;)))))))))) Ponownie chylę czoła przed GENIUSZEM JT. Proponowałbym jeszcze, a by
      na wszystkich takich tablicach podawać nr telefonu do naszego geniusza, żeby
      wszyscy kierowcy, którym ułatwią one przejazd przez miasto mogli bezpośrednio
      przekazywać wyrazy wdzięczności... ;)))))))))
      • Gość: kr Re: Nowy "kwiatek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 10:51
        > Na zjeździe z ronda Matecznego w Wadowicką pojawił się drogowskaz "Objazd do
        > ul.Dietla" kierujący w stronę... "zakopianki", czyli dokładnie przeciwną !!!

        No i co w tym dziwnego?
        Najazdy na Grunwaldzkie są w remoncie, to i zapewne przed Matecznym (jak i przed
        Grunwaldzkim od strony Dębnickiego) jest znak "Utrudnienia na Kobierzyńskiej,
        ZALECANY objazd do ..." - Twój wybór, czy chcesz stać w korku od Forum, czy
        wolisz objechać zalecanym objazdem - nie przez Zakopiańską czy "zakopiankę", ale
        przez Łagiewniki w prawo przez Kapelanki. Nikt Cię nie zmusza, a jedynie ZALECA.
        Zaś tych, którzy zdecydują się posłuchać zalecenia po prostu za Matecznym dalej
        prowadzą za rączkę.
        Warto najpierw sprawdzić dokładniej, zanim zacznie się pisać głupoty.
        • gniewko_syn_ryba Re: Nowy "kwiatek" 04.05.07, 13:26
          Gość portalu: kr (jak zwykle niezawodny :))) ) napisał(a):

          > No i co w tym dziwnego?

          A do kogo jest skierowana ta informacja ? Do jadących od strony Tarnowa chyba
          nie bo, żeby zobaczyć tę tablicę, trzeba skręcić na "Matecznym" w lewo (w
          kierunku Zakopanego), zresztą z tamtego kierunku znacznie prostszy i szybszy
          dojazd na Dietla wiedzie Wielicką, Limanowskiego, Na Zjeździe i Starowiślną. Dla
          jadących Kalwaryjską też chyba nie (bo stamtąd to "rzut beretem" przez
          Krakowską)... A może dla tych jadących... Konopnickiej ???... ;)))

          Zaś co do "prowadzenia za rączkę", to kilka dni temu kierując się znakami
          objazdu remontowanego skrzyżowania Praskiej z Zielińskiego (zjazd z Mostu
          Zwierzynieckiego) wyjechałem na... szlaban przed Skałkami Twardowskiego !!!...
          Owo "prowadzenie" wyglądało tak, że przed wspomnianym skrzyżowaniem (zamkniętym)
          stała tablica "Objazd" ze strzałką w prawo kierująca w starą Zielną (innego
          wyboru nie było), a dalej "radź se sam"... Rzecz tylko w tym, że dalej to były
          już tylko same ślepe ulice - prosto - szlaban, w lewo - trawnik i chodnik, które
          chcąc nie chcąc (i będąc mocno wku...nym) musiałem przejechać (na szczęście dla
          mego złoma to nie przeszkody)... tak więc jak piszesz o znakach "prowadzących za
          rękę", to mnie się nóz w kieszeni otwiera...
          • Gość: kr Re: Nowy "kwiatek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:46
            gniewko_syn_ryba (jak zwykle czytający nie to, co zostało napisane) napisał:

            > Gość portalu: kr (jak zwykle niezawodny :))) ) napisał(a):
            >
            > > No i co w tym dziwnego?
            >
            > A do kogo jest skierowana ta informacja ? Do jadących od strony Tarnowa chyba
            > nie bo, żeby zobaczyć tę tablicę, trzeba skręcić na "Matecznym" w lewo (w
            > kierunku Zakopanego),

            Czy mało wyraźnie napisałem? :

            > to i zapewne PRZED Matecznym

            tak, to chodziło o znaki PRZED Matecznym od strony Tarnowa.

            > jest znak "Utrudnienia na Kobierzyńskiej,
            > ZALECANY objazd do ..." - (...)
            > Zaś tych, którzy zdecydują się posłuchać zalecenia po prostu za Matecznym
            > dalej prowadzą za rączkę.

            Czytaj to, co napisałem.
            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nowy "kwiatek" IP: *.autocom.pl 04.05.07, 20:09
              Gość portalu: kr napisał(a):

              > Czy mało wyraźnie napisałem? :
              >
              > > to i zapewne PRZED Matecznym
              >
              > tak, to chodziło o znaki PRZED Matecznym od strony Tarnowa.

              Tyle tylko, że PRZED Matecznym nie widziałem ŻADNYCH znaków !... Poza tym co
              "utrudnienia na Kobierzyńskiej" mają do przejazdu z Matecznego na Dietla ???
              • Gość: kr Re: Nowy "kwiatek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 22:05
                > Poza tym co "utrudnienia na Kobierzyńskiej"
                > mają do przejazdu z Matecznego na Dietla ???

                Sorry, zwichnięcie z racji ponad rocznego zamieszkiwania - oczywiście chodziło o
                utrudnienia na Konopnickiej.
                • gniewko_syn_ryba Re: Nowy "kwiatek" 04.05.07, 22:52
                  Gość portalu: kr napisał(a):

                  > Sorry, zwichnięcie z racji ponad rocznego zamieszkiwania - oczywiście chodziło o
                  > utrudnienia na Konopnickiej.

                  Ja mieszkam 10 lat i jakoś się nie zwichnąłem...

                  P.S. Pracujesz w jakimś zarządzie dróg, że z takim poświęceniem bronisz tych
                  kretyńskich oznakowań ?... ;)
                  • Gość: kr Re: Nowy "kwiatek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 19:00
                    > Tyle tylko, że PRZED Matecznym nie widziałem ŻADNYCH znaków !

                    Są trzy możliwości:
                    1. Masz słaby wzrok.
                    2. Nie patrzysz na znaki.
                    3. Dziś w nocy postawili żółtą tablicę.
                    Co wybierasz?

                    > P.S. Pracujesz w jakimś zarządzie dróg, że z takim poświęceniem bronisz tych
                    > kretyńskich oznakowań ?... ;)

                    Nie pracuję z żadnym zarządzie dróg i nie bronię kretyńskich oznakowań, a tylko
                    odkretyniam je tym, którzy widząc jedną tablicę wyrwaną z kontekstu uważają ją
                    za kretyńską.
                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nowy "kwiatek" IP: *.autocom.pl 06.05.07, 23:17
                      Gość portalu: kr napisał(a):

                      > Są trzy możliwości:
                      > 1. Masz słaby wzrok.
                      > 2. Nie patrzysz na znaki.

                      Żadne z powyższych. Może nie jestem Sokole Oko ale wzrok mam raczej dobry.
                      Siedząca obok mnie żona mimo założonych okularów też niczego nie zauważyła...

                      > 3. Dziś w nocy postawili żółtą tablicę.

                      Być może - nie jechałem tamtędy później... Jeśli jednak nawet była jakaś
                      tablica, to fakt, że jej nie zauważyłem najwyraźniej źle świadczy o jej
                      skuteczności. Nie zmienia to też w najmniejszym stopniu kretynizmu pomysłu
                      kierowania dojazdu z Matecznego na Dietla przez Wadowicką, Brożka, Kapelankę,
                      Monte Cassino i Most Grunwaldzki, czyli trasę ok. 10 razy dłuższą niż przez
                      Kalwaryjską i Krakowską. Ty jeździsz z K-wa do Tarnowa przez Szczecin ?...

                      > Nie pracuję z żadnym zarządzie dróg i nie bronię kretyńskich oznakowań, a tylko
                      > odkretyniam je tym, którzy widząc jedną tablicę wyrwaną z kontekstu uważają ją
                      > za kretyńską.

                      Żeby nie ciągnąć tej dyskusji powiem tylko tyle, że nawet w Rumunii jeszcze
                      przed jej wejściem do UE remonty dróg były znacznie lepiej oznakowane...
                      • Gość: kr Re: Nowy "kwiatek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 08:33
                        > Być może - nie jechałem tamtędy później...

                        Nie sądzę. Raczej po prostu jej nie zobaczyłeś.

                        > Jeśli jednak nawet była jakaś
                        > tablica, to fakt, że jej nie zauważyłem najwyraźniej źle świadczy o jej
                        > skuteczności.

                        Raczej źle świadczy o Twojej umiejętności patrzenia na znaki - żółtą tablicę
                        naprawdę ciężko nie zauważyć. Choć inna sprawa, że to było tylko zalecenie, więc
                        nie musieli jej stawiać dwa razy, a dali tylko informację przed samymi światłami
                        (przy znakach informacyjnych o pasach).

                        > Nie zmienia to też w najmniejszym stopniu kretynizmu pomysłu
                        > kierowania dojazdu z Matecznego na Dietla przez Wadowicką, Brożka, Kapelankę,
                        > Monte Cassino i Most Grunwaldzki, czyli trasę ok. 10 razy dłuższą niż przez
                        > Kalwaryjską i Krakowską.

                        Oczywiście masz rację - lepiej korkować się przez Konopnickiej od samego
                        Matecznego. Bo jak jechałem jeszcze przed zamknięciem pasa do tunelu (był za to
                        już zamknięty wyjazdowy) około 10:00 na Mateczny nie dało się wjechać - mimo
                        zielonego utknąłem przed nim.
                        Bo wybacz, ale proponowanie skierowania ruchu objazdowego przez Kalwaryjską i
                        Krakowską świadczy, że zupełnie nie wiesz, co się na tych ulicach dzieje i nie
                        wiesz, jak jest zorganizowany ruch (zakazy) na Dietla. Kalwaryjska często-gęsto
                        sama stoi również od samego Matecznego - dowalenie tam dodatkowo objazdu to
                        byłby szczyt debilizmu. Dalej - z Krakowskiej możesz tylko skręcić w prawo w
                        Dietla. Jak dojedziesz np. na Smoczą? Albo na odcinek od mostu do Krakowskiej?
                        Nawrotka na Sebastiana i nawrotka na rondzie Grunwaldzkim? Kolejny kretynizm.
                        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nowy "kwiatek" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:10
                          Gość portalu: kr napisał(a):

                          > Nie sądzę. Raczej po prostu jej nie zobaczyłeś.

                          Z dostrzeżeniem tablicy za rondem jakoś nie miałem kłopotów, więc gdyby była
                          jakaś przed nim, to też bym zobaczył... Gdy kilka dni temu remontowano
                          nawierzchnię za Mostem Zwierzynieckim, to nawet nie postawiono znaków
                          informujących o zwężeniu jezdni (z 2 pasów do 1) i rozpędzone auta musiały ostro
                          hamować przed barierką... Apropos, już zakończył się ten remont ?... ;)
                          >
                          > Choć inna sprawa, że to było tylko zalecenie, więc
                          > nie musieli jej stawiać dwa razy, a dali tylko informację przed samymi
                          światłam i (przy znakach informacyjnych o pasach).

                          W którym dokładnie miejscu jest ta tablica PRZED rondem ?
                          >
                          > Oczywiście masz rację - lepiej korkować się przez Konopnickiej od samego
                          > Matecznego.

                          A możesz mi łaskawie wskazać gdzie i kiedy proponowałem przejazd przez
                          Konopnickiej ?...

                          > Bo wybacz, ale proponowanie skierowania ruchu objazdowego przez Kalwaryjską i
                          > Krakowską świadczy, że zupełnie nie wiesz, co się na tych ulicach dzieje i nie
                          > wiesz, jak jest zorganizowany ruch (zakazy) na Dietla.

                          Tak, masz rację... Jeżdżę tamtędy kilka razy dziennie i nie wiem co się tam
                          dzieje, i jak jest ruch zorganizowany... ;-PPP

                          Kalwaryjska często-gęsto
                          > sama stoi również od samego Matecznego - dowalenie tam dodatkowo objazdu to
                          > byłby szczyt debilizmu.

                          W takim razie muszę być wielkim szczęściarzem bo jakoś do tej pory NIGDY nie
                          miałem najmniejszych problemów z płynnym przejechaniem tej trasy. Natomiast w
                          monstrualnych korkach na Monte Cassino i Kapelance nieraz zdarzało mi się stać...

                          Dalej - z Krakowskiej możesz tylko skręcić w prawo w
                          > Dietla. Jak dojedziesz np. na Smoczą?

                          Tak jak piszesz poniżej - z nawrotką na Sebastiana, a potem w prawo w
                          Sukienniczą. Oczywiście można też z Krakowskiej skręcić w lewo w Meiselsa i
                          dalej Paulińską, w prawo w Orzeszkowej i przeciąc Dietla...

                          Albo na odcinek od mostu do Krakowskiej?
                          > Nawrotka na Sebastiana i nawrotka na rondzie Grunwaldzkim? Kolejny kretynizm.

                          A po co na rondzie skoro można na światłach na wys. Orzeszkowej ???...;-P
                          • Gość: kr Ech ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.07, 13:20
                            > W którym dokładnie miejscu jest ta tablica PRZED rondem ?

                            Nie dziwię się, że jej nie zobaczyłeś, skoro nawet tego:

                            > > dali tylko informację przed samymi światłami
                            > > (przy znakach informacyjnych o pasach).

                            nie doczytałeś.

                            > Oczywiście można też z Krakowskiej skręcić w lewo w Meiselsa i
                            > dalej Paulińską, w prawo w Orzeszkowej i przeciąc Dietla...

                            CIĘŻARÓWKĄ????????????
                            Jako OZNAKOWANY i ZALECANY objazd?
                            Czy Ty jesteś poważny?

                            > A po co na rondzie skoro można na światłach na wys. Orzeszkowej ???...;-P

                            Ale Dietla nie zaczyna się od Orzeszkowej, tylko wcześniej.
                            • gniewko_syn_ryba Re: Ech ... 07.05.07, 13:32
                              Gość portalu: kr napisał(a):

                              > > W którym dokładnie miejscu jest ta tablica PRZED rondem ?
                              >
                              > Nie dziwię się, że jej nie zobaczyłeś, skoro nawet tego:
                              >
                              > > > dali tylko informację przed samymi światłami
                              > > > (przy znakach informacyjnych o pasach).
                              >
                              > nie doczytałeś.

                              Zobaczyłe, tylko chciałem się upewnić... A po prawej, czy lewej stronie jezdni ?
                              >
                              > > Oczywiście można też z Krakowskiej skręcić w lewo w Meiselsa i
                              > > dalej Paulińską, w prawo w Orzeszkowej i przeciąc Dietla...
                              >
                              > CIĘŻARÓWKĄ????????????

                              A skąd ci to do głowy przyszło ??? Czy na tej tablicy jest adnotacja, że to jest
                              zalecany objazd dla ciężarówek ??? Poza tym, o ile mi wiadomo, ciężarówki mają
                              zakaz wjazdu na Dietla...

                              > Ale Dietla nie zaczyna się od Orzeszkowej, tylko wcześniej.

                              Tych paru kroków nie jesteś w stanie przejść na nogach ?... Albo stanąć od
                              strony Wawelu i przejść na drugą stronę Dietla (tym bardziej, że więcej czasu
                              można stracić szukajć miejsca do zaparkowania) ?...
                              • Gość: kr Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 23:02
                                > Zobaczyłe, tylko chciałem się upewnić... A po prawej, czy lewej stronie jezdni

                                A znaki są i po prawej i po lewej stronie?
                                Ciekawe gdzie po lewej ... pewnie lewitują ...

                                > A skąd ci to do głowy przyszło ??? Czy na tej tablicy jest adnotacja, że to
                                > jest zalecany objazd dla ciężarówek ???

                                A gdzie jest napisane, że objazd jest tylko dla osobowych?
                                Trzeba użyć wyobraźni i pomyśleć trochę szerzej (czego ja oczekuję, ech ...)

                                > Tych paru kroków nie jesteś w stanie przejść na nogach ?... Albo stanąć od
                                > strony Wawelu i przejść na drugą stronę Dietla (tym bardziej, że więcej czasu
                                > można stracić szukajć miejsca do zaparkowania) ?...

                                Mnie to akurat rybka, ale wysyłanie kogoś w objazd przez Kalwaryjską, Krakowską,
                                Dietla i nawrotkę na Sebastiana to akurat dla mnie jest kretynizm.
                                • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ech ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 08:56
                                  Gość portalu: kr napisał(a):

                                  > A znaki są i po prawej i po lewej stronie?
                                  > Ciekawe gdzie po lewej ... pewnie lewitują ...

                                  No więc jeśli nie po lewej, to d... zbita... Jak sam napisałeś, tablica jest na
                                  wysokości świateł po prawej stronie, natomiast aby skręcić w lewo trzeba na
                                  długo przed światłami zjechać na odpowiedni pas. A może nasi "gieniusze" chcą
                                  zmusić kierowców do łamania przepisów tj. skrętu w lewo z pasa do jazdy na
                                  wprost (po zauważeniu tablicy) ?...

                                  > A gdzie jest napisane, że objazd jest tylko dla osobowych?

                                  A ciężarówki mogą wjeżdżać w Dietla ?...

                                  > Trzeba użyć wyobraźni i pomyśleć trochę szerzej (czego ja oczekuję, ech ...)

                                  Mówiąc ogólnie, oznakowanie powinno być na tyle proste i jednoznaczne, aby nawet
                                  najgłupszy kierowca nie musiał używać wyobraźni i nie zastanawiał się jak ma
                                  jechać bo to tworzy niebezpieczne sytuacje na drodze !...
                                  >
                                  > Mnie to akurat rybka, ale wysyłanie kogoś w objazd przez Kalwaryjską,
                                  > Krakowską, Dietla i nawrotkę na Sebastiana to akurat dla mnie jest kretynizm.

                                  Skoro dla ciebie dojazd najkrótszą możliwą trasą jest kretynizmem, to pośrednio
                                  przyznajesz, że wysyłanie kogoś w objazd Wadowicką, Brożka, Kapelanką, Monte
                                  Cassino to kretynizm do n-tej potęgi... ;-P Rozumiem też, że podobnie oceniasz
                                  organizację ruchu na Dietla... Bo np. wyobraź sobie, że jedziesz Dietla od
                                  strony Hali i chcesz dostać się na Sebastiana (po lewej stronie, na Kazimierzu)
                                  - aby to uczynić zgodnie z przepisami możesz nawrócić dopiero na światłach na
                                  Orzeszkowej ! W tym kontekście nawrotka na Sebastiana od strony Krakowskiej, to
                                  betka... Zresztą wielu kierowców z policją włącznie i tak robi sobie tam
                                  lewoskręt...
                                  • Gość: kr Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 11:53
                                    > No więc jeśli nie po lewej, to d... zbita... Jak sam napisałeś, tablica jest
                                    > na wysokości świateł po prawej stronie,

                                    Bzdura.
                                    Jest przed wydzieleniem lewoskrętu.

                                    > A ciężarówki mogą wjeżdżać w Dietla ?...

                                    Nie wiem, czy mogą - ale jeżdżą. Być może nie TIRy, ale dostawczaki jak
                                    najbardziej. A to też ciężarówki.

                                    > Mówiąc ogólnie, oznakowanie powinno być na tyle proste i jednoznaczne, aby
                                    > nawet
                                    > najgłupszy kierowca nie musiał używać wyobraźni i nie zastanawiał się jak ma
                                    > jechać bo to tworzy niebezpieczne sytuacje na drodze !...

                                    No i nie musi - patrzy na znaki i się stosuje. Jedzie za znakami i dojeżdża do
                                    celu. Co najwyżej co poniektórzy piszący o kretyniźmie powinni zastanowić się
                                    nad możliwością zastosowania ich "lepszych" pomysłów w szerszym zakresie niż ich
                                    własny maluch i skutkami dla całości ruchu.

                                    > Skoro dla ciebie dojazd najkrótszą możliwą trasą jest kretynizmem,

                                    Bo byłby - wpakowanie objazdu dwupasmówki w wąskie uliczki przy istniejącej
                                    innej lepszej alternatywie jest kretynizmem.

                                    > to pośrednio przyznajesz, że wysyłanie kogoś w objazd Wadowicką, Brożka,
                                    > Kapelanką, Monte Cassino to kretynizm do n-tej potęgi...

                                    Nie, to jest wybór lepszego rozwiązania - objazd remontowanej dwupasmówki innymi
                                    dwupasmówkami.

                                    > Bo np. wyobraź sobie, że jedziesz Dietla od strony Hali
                                    > i chcesz dostać się na Sebastiana (po lewej stronie, na Kazimierzu)
                                    > - aby to uczynić zgodnie z przepisami możesz nawrócić dopiero na światłach na
                                    > Orzeszkowej !

                                    Bzdura - skręcam 100 metrów wcześniej w Starowiślną a potem w Joselowicza.

                                    > W tym kontekście nawrotka na Sebastiana od strony Krakowskiej, to
                                    > betka...

                                    A pamiętasz, dlaczego wprowadzono nakaz skrętu w prawo z Krakowskiej (likwidując
                                    możliwość przejazdu na wprost i skrętu w lewo)? Jeżeli sięgasz pamięcią do
                                    czasów, gdy go nie było to chyba wiesz, dlaczego organizacja ruchu jest taka, a
                                    nie inna.

                                    PS. Przez jakiś czas zawoziłem w godzinach szczytu komunikacyjnego żonę w rejon
                                    Hali Targowej z Polany Żywieckiej. Po kilku przejazdach pustą - według Ciebie -
                                    Kalwaryjską zaczęliśmy jeździć przez Kapelankę i Dietla - bez porównania:
                                    szybciej i sprawniej.
                                    • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ech ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 14:39
                                      Gość portalu: kr napisał(a):

                                      > Bzdura.
                                      > Jest przed wydzieleniem lewoskrętu.

                                      No to nie na wysokości świateł...
                                      >
                                      > > A ciężarówki mogą wjeżdżać w Dietla ?...
                                      >
                                      > Nie wiem, czy mogą - ale jeżdżą. Być może nie TIRy, ale dostawczaki jak
                                      > najbardziej. A to też ciężarówki.

                                      Dostawczaki jeżdżą też bez problemu Meiselsa, Paulińską i Orzeszkowej...
                                      >
                                      > No i nie musi - patrzy na znaki i się stosuje. Jedzie za znakami i

                                      ... ląduje przed szlabanem na Skałkach... ;-PPP

                                      "Gienialnie" rozwiązano też oznakowanie remontu skrzyżowania Zielińskiego i
                                      Praskiej - jechałem tam 1 maja i gdy chciałem skręcić w lewo w Praską,
                                      zobaczyłem barierki... Wcześniej nie było ŻADNEJ, powtarzam ŻADNEJ informacji o
                                      zamknięciu tego lewoskrętu (gdybyś chciał zarzucić mi słaby wzrok, wiedz, że
                                      jechały jeszcze ze mną 2 bynajmniej nie ślepe osoby i też nic nie widziały)...

                                      Co najwyżej co poniektórzy piszący o kretyniźmie powinni zastanowić się
                                      > nad możliwością zastosowania ich "lepszych" pomysłów w szerszym zakresie niż
                                      ich własny maluch i skutkami dla całości ruchu.

                                      Co najwyżej co poniektórzy "gieniusze" zamiast wdrażać swoje "gienialne"
                                      pionierskie i nowatorskie pomysły powinni udać się do krajów sąsiednich na
                                      krótkie szkolenie w zakresie oznakowania robót drogowych... Dziwne, że np. nie
                                      miałem najmniejszego problemu z przejechaniem objazdu remontowanego fragmentu
                                      autostrady w Niemczech mimo, iż objaśnienia były wyłacznie po niemiecku, a ja
                                      tego języka nie znam... A w Krakowie, choć znam język i patrzę na znaki, często
                                      trafiam w krzaki... ;-/
                                      >
                                      > > Skoro dla ciebie dojazd najkrótszą możliwą trasą jest kretynizmem,
                                      >
                                      > Bo byłby - wpakowanie objazdu dwupasmówki w wąskie uliczki przy istniejącej
                                      > innej lepszej alternatywie jest kretynizmem.

                                      Idę o zakład, że na Dietla kieruje się nie więcej niż 1/4 jadących od Tarnowa i
                                      w takiej sytuacji skierowanie aut osobowych i dostawczych do 3,5 t w Kalwaryjską
                                      i Krakowską byłoby najsensowniejszym rozwiązaniem (w tym miejscu bo jak już
                                      wcześniej pisałem, jeszcze lepszym byłoby skierowanie dojazdu na Dietla
                                      Wielicką, Limanowskiego, Na Zjeździe i Starowiślną). Poza tym nie wiedziałem, że
                                      Kalwaryjska i Krakowska to "wąskie uliczki"... ;-P

                                      >
                                      > > Bo np. wyobraź sobie, że jedziesz Dietla od strony Hali
                                      > > i chcesz dostać się na Sebastiana (po lewej stronie, na Kazimierzu)
                                      > > - aby to uczynić zgodnie z przepisami możesz nawrócić dopiero na światłac
                                      > h na
                                      > > Orzeszkowej !
                                      >
                                      > Bzdura - skręcam 100 metrów wcześniej w Starowiślną a potem w Joselowicza.

                                      A jak jesteś już ZA Starowiślną ?... A ciężarówka przeciśnie się Joselewicza
                                      ?... ;)))
                                      >
                                      > A pamiętasz, dlaczego wprowadzono nakaz skrętu w prawo z Krakowskiej
                                      (likwidując możliwość przejazdu na wprost i skrętu w lewo)? Jeżeli sięgasz
                                      pamięcią do czasów, gdy go nie było to chyba wiesz, dlaczego organizacja ruchu
                                      jest taka, a
                                      > nie inna.

                                      Nie jestem pewien ale to było chyba związane z utworzeniem stref ograniczonego
                                      ruchu... (?) Ale stań sobie kiedyś w wolnym czasie na chwilę na tym skrzyżowaniu
                                      i zobacz jaki procent kierowców respektuje owe zakazy... ;-P
                                      >
                                      > PS. Przez jakiś czas zawoziłem w godzinach szczytu komunikacyjnego żonę w
                                      rejon Hali Targowej z Polany Żywieckiej.

                                      To gdzieś w okolicach Matecznego ?... ;-P
                                      • Gość: kr Re: Ech ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.07, 17:26
                                        > No to nie na wysokości świateł...

                                        Znów czytasz to, co chcesz przeczytać, a nie to, co ja napisałem:

                                        >>> dali tylko informację przed samymi światłami
                                        >>> (przy znakach informacyjnych o pasach).

                                        > Dostawczaki jeżdżą też bez problemu Meiselsa, Paulińską i Orzeszkowej...

                                        Siedmiotonowe?

                                        > Wcześniej nie było ŻADNEJ, powtarzam ŻADNEJ informacji o
                                        > zamknięciu tego lewoskrętu

                                        Według Ciebie przed Matecznym tez nie ma ŻADNEJ informacji o zalecanym
                                        objeździe. Więc idą o zakład, że i tam oznakowanie było, a Ty go po prostu nie
                                        zauważyłeś.

                                        > (gdybyś chciał zarzucić mi słaby wzrok, wiedz, że
                                        > jechały jeszcze ze mną 2 bynajmniej nie ślepe osoby i też nic nie widziały)...

                                        Może tak samo patrzące na znaki jak Ty.

                                        > Dziwne, że np. nie
                                        > miałem najmniejszego problemu z przejechaniem objazdu remontowanego fragmentu
                                        > autostrady w Niemczech

                                        Może po prostu po Krakowie jeździsz "na pamięć"? Często spotykane zjawisko na
                                        krakowskich drogach - miesiące po zmianach można spotkać takich, co się będą
                                        wykłócać mimo że jadą pod prąd albo wymuszają pierwszeństwo (z życia wzięte - no
                                        niby mam znak podporządkowania, ale Pan wyjeżdża z jednokierunkowej pod prąd ...
                                        jakiej jednokierunkowej ... no tam jest jednokierunkowa ... była Panie, była:
                                        pół roku temu).

                                        > Poza tym nie wiedziałem, że
                                        > Kalwaryjska i Krakowska to "wąskie uliczki"... ;-P

                                        Jak ktoś parkuje to obok tramwaju się nie zmieścisz. Ale dla Ciebie to
                                        autostrada słońca.

                                        > > > Bo np. wyobraź sobie, że jedziesz Dietla od strony Hali
                                        > > > i chcesz dostać się na Sebastiana (po lewej stronie, na Kazimierzu)

                                        > A jak jesteś już ZA Starowiślną ?... A ciężarówka przeciśnie się Joselewicza
                                        > ?... ;)))

                                        Zdecyduj się: od Hali czy za Starowiślną? Bo mieszasz się zeznaniach...

                                        > i zobacz jaki procent kierowców respektuje owe zakazy... ;-P

                                        Czyli skoro sporo kierowców ma zakazy głęboko w tylnej części ciała to należy je
                                        znieść bo są kretyńskie?

                                        > > PS. Przez jakiś czas zawoziłem w godzinach szczytu komunikacyjnego żonę w
                                        > rejon Hali Targowej z Polany Żywieckiej.
                                        >
                                        > To gdzieś w okolicach Matecznego ?... ;-P

                                        Sprawdź sobie, gdzie jest ulica Żywiecka (Polana Żywiecka to dużo większy obszar
                                        niż sklep Lewiatana na Obozowej). I jak z niej - teoretycznie najwygodniej -
                                        dojechać do Hali Targowej. Będziesz miał odpowiedź co do Matecznego.
                                        • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ech ... IP: *.autocom.pl 08.05.07, 18:26
                                          Gość portalu: kr napisał(a):

                                          > Znów czytasz to, co chcesz przeczytać, a nie to, co ja napisałem:
                                          >
                                          > >>> dali tylko informację przed samymi światłami
                                          > >>> (przy znakach informacyjnych o pasach).

                                          No nie wiem ale wydawało mi się, że światła na Matecznym (od strony Tarnowa) są
                                          już ZA rozdziałem na pasy do jazdy w poszczególnych kierunkach, skoro zatem dali
                                          "przed samymi światłami", to nie mogło to być przed rozdziałem pasów... No nic,
                                          sprawdzę przy okazji...
                                          >
                                          > > Dostawczaki jeżdżą też bez problemu Meiselsa, Paulińską i Orzeszkowej...
                                          >
                                          > Siedmiotonowe?

                                          Ale na Joselewicza już byś wpuścił... ? ;-PPP
                                          >
                                          > Według Ciebie przed Matecznym tez nie ma ŻADNEJ informacji o zalecanym
                                          > objeździe. Więc idą o zakład, że i tam oznakowanie było, a Ty go po prostu nie
                                          > zauważyłeś.

                                          No jasne... była taka siedmiometrowa żółta fluorescencyjna tablica z dokładnie
                                          zaznaczonym objazdem... ;-PPP A poważnie, to coraz poważniej myślę o zakupie
                                          niedużej kamery umieszczonej na stałe w samochodzie - wtedy nie będzie żadnych
                                          wątpliwości, a i jakieś zadośćuczynienie od KZD może da się wyciągnąć, i to może
                                          oduczy ich niechlujstwa...
                                          >
                                          > > Dziwne, że np. nie
                                          > > miałem najmniejszego problemu z przejechaniem objazdu remontowanego fragm
                                          > entu
                                          > > autostrady w Niemczech
                                          >
                                          > Może po prostu po Krakowie jeździsz "na pamięć"?

                                          Nie ze mną te numery, Brunner... ;-PPP

                                          > > Poza tym nie wiedziałem, że
                                          > > Kalwaryjska i Krakowska to "wąskie uliczki"... ;-P
                                          >
                                          > Jak ktoś parkuje to obok tramwaju się nie zmieścisz. Ale dla Ciebie to
                                          > autostrada słońca.

                                          Ale jak nie parkuje to po 2 auta obok siebie w każdą stronę mieszczą się bez
                                          problemu... ;)


                                          > > > > Bo np. wyobraź sobie, że jedziesz Dietla od strony Hali
                                          > > > > i chcesz dostać się na Sebastiana (po lewej stronie, na Kazim
                                          > ierzu)
                                          >
                                          > > A jak jesteś już ZA Starowiślną ?... A ciężarówka przeciśnie się Joselewi
                                          > cza
                                          > > ?... ;)))
                                          >
                                          > Zdecyduj się: od Hali czy za Starowiślną? Bo mieszasz się zeznaniach...

                                          A gdzie sprzeczność ?... Jedziesz od Hali, przejeżdżasz Starowislną na wprost i
                                          wtedy żona przypomina ci, że ma coś do załatwienia na Kazimierzu... ;)))
                                          >
                                          > > i zobacz jaki procent kierowców respektuje owe zakazy... ;-P
                                          >
                                          > Czyli skoro sporo kierowców ma zakazy głęboko w tylnej części ciała to należy
                                          je znieść bo są kretyńskie?

                                          Należy poważnie zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania. Jak pisałem
                                          łamie je nawet policja (!)...
                                          >
                                          > Sprawdź sobie, gdzie jest ulica Żywiecka (Polana Żywiecka to dużo większy obszar
                                          > niż sklep Lewiatana na Obozowej). I jak z niej - teoretycznie najwygodniej -
                                          > dojechać do Hali Targowej. Będziesz miał odpowiedź co do Mateczneg

                                          Hehehe, ja też z Ruczaju jeżdżę pod Halę Kapelanką i Monte Cassino (czasami jak
                                          są zaprane, to skracam przez Podwawelskie), i to jest dla mnie oczywiste. Gdybyś
                                          jednak mieszkał w najbliższych okolicach Matecznego, to nadal jeździłbyś
                                          "zalecanym objazdem" ???... ;)))
                                          • Gość: kr Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 00:20
                                            PRZED światłami i NA WYSOKOŚCI świateł to to samo?
                                            No chyba jak się chce udowodnić z góry przyjęte założenie.

                                            > Ale na Joselewicza już byś wpuścił... ? ;-PPP

                                            A po co? To Ty masz pomysły wpuszczania w takie uliczki całego ruchu objazdowego.

                                            > A poważnie, to coraz poważniej myślę o zakupie
                                            > niedużej kamery umieszczonej na stałe w samochodzie - wtedy nie będzie żadnych
                                            > wątpliwości,

                                            Zgadza się - będziesz mógł post factum sprawdzić, jakie znaki przegapiłeś.

                                            > > Może po prostu po Krakowie jeździsz "na pamięć"?
                                            >
                                            > Nie ze mną te numery, Brunner... ;-PPP

                                            A konkretniej?
                                            Patrzysz na znaki tylko ich nie widzisz (jak tego z objazdem przed Matecznym) -
                                            jak to inaczej nazwać niż "jeżdżenie na pamięć"?

                                            > Ale jak nie parkuje to po 2 auta obok siebie w każdą stronę mieszczą się bez
                                            > problemu... ;)

                                            Szczególnie przez przystanek ... piętrowo - dwa w kierunku Korony dołem, dwa w
                                            kierunku Matecznego górą. Kurde, nie pomyślałem: rzeczywiście spokojnie mieszczą
                                            się po dwa w każdym kierunku.

                                            > A gdzie sprzeczność ?... Jedziesz od Hali, przejeżdżasz Starowislną na wprost
                                            > i wtedy żona przypomina ci, że ma coś do załatwienia na Kazimierzu... ;)))

                                            I wtedy przeskakujesz z prawego na lewy pas wciskając się komuś przed maskę i po
                                            hamulcach! A co! Skoro się w ciebie wrąbał to przecież nie Twoja tylko jego
                                            wina. Zawsze jest winny ten, co uderzył z tyłu(*)
                                            Masz jeszcze jakieś wątpliwości, dlaczego tam jest zakaz?

                                            > > Czyli skoro sporo kierowców ma zakazy głęboko w tylnej części ciała to na
                                            > > na leży je znieść bo są kretyńskie?
                                            >
                                            > Należy poważnie zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania. Jak pisałem
                                            > łamie je nawet policja (!)...

                                            Skoro większość kierowców łamie przepisy dotyczące prędkości - to "należy
                                            poważnie zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania".
                                            Skoro sporo kierowców jeździ pasami dla autobusów - to "Należy poważnie
                                            zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania"
                                            Itd, itp. Nic by w Prawie o ruchu drogowym nie zostało.

                                            > > Sprawdź sobie, gdzie jest ulica Żywiecka
                                            >
                                            > Hehehe, ja też z Ruczaju

                                            Od kiedy to ulica Żywiecka jest na Ruczaju???
                                            Gdzie Żywiecka, a gdzie Ruczaj??????
                                            Znów przeczytałeś to, co pasuje do Twoich teorii, a nie to, co napisałem.
                                            Spoko, przyzwyczaiłem się.

                                            (*) Nie zawsze.
                                            • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ech ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.07, 10:31
                                              Gość portalu: kr napisał(a):

                                              > PRZED światłami i NA WYSOKOŚCI świateł to to samo?

                                              Napisałeś "przed SAMYMI światłami" - to ile to jest dla ciebie "przed samymi" ?...

                                              > > Ale na Joselewicza już byś wpuścił... ? ;-PPP
                                              >
                                              > A po co? To Ty masz pomysły wpuszczania w takie uliczki całego ruchu objazdowego.

                                              Przecież to TWÓJ pomysł na dojazd spod Hali na Sebastiana, więc mi nie imputuj !...
                                              >
                                              > Zgadza się - będziesz mógł post factum sprawdzić, jakie znaki przegapiłeś.

                                              JEŚLI przegapiłem !...
                                              >
                                              > > > Może po prostu po Krakowie jeździsz "na pamięć"?
                                              > >
                                              > > Nie ze mną te numery, Brunner... ;-PPP
                                              >
                                              > A konkretniej?
                                              > Patrzysz na znaki tylko ich nie widzisz (jak tego z objazdem przed Matecznym)

                                              Hm, jak do ściany... A skąd wiesz, że ten znak tam WTEDY był ?... Masz jakieś
                                              zdjęcie z datą wykonania ?... Jeśli tak, to podeślij i kończymy dyskusję, a ja
                                              przyznam ci 100 % racji.

                                              > > Ale jak nie parkuje to po 2 auta obok siebie w każdą stronę mieszczą się
                                              > bez
                                              > > problemu... ;)
                                              >
                                              > Szczególnie przez przystanek ... piętrowo - dwa w kierunku Korony dołem, dwa w
                                              > kierunku Matecznego górą. Kurde, nie pomyślałem: rzeczywiście spokojnie
                                              mieszczą się po dwa w każdym kierunku.

                                              A ten przystanek ciągnie się przez cała długość Kalwaryjskiej i Krakowskiej ??? :-0
                                              >
                                              > > A gdzie sprzeczność ?... Jedziesz od Hali, przejeżdżasz Starowislną na wp
                                              > rost
                                              > > i wtedy żona przypomina ci, że ma coś do załatwienia na Kazimierzu... ;))
                                              > )
                                              >
                                              > I wtedy przeskakujesz z prawego na lewy pas wciskając się komuś przed maskę i
                                              po hamulcach! A co! Skoro się w ciebie wrąbał to przecież nie Twoja tylko jego
                                              > wina. Zawsze jest winny ten, co uderzył z tyłu(*)

                                              Hm, jeżeli TY tak robisz w takich przypadkach, to... nie komentuję. Ja NIGDY...

                                              > Masz jeszcze jakieś wątpliwości, dlaczego tam jest zakaz?

                                              Lewoskrętu w Sebastiana ? Mam.
                                              >
                                              > Skoro większość kierowców łamie przepisy dotyczące prędkości - to "należy
                                              > poważnie zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania".

                                              Zgadza się, zwłaszcza, że wiele z nich nie ma żadnego racjonalnego uzsadnienia.
                                              Ale o tym były setki dyskusji na forum "Auto Moto"...

                                              > Skoro sporo kierowców jeździ pasami dla autobusów - to "Należy poważnie
                                              > zastanowić się nad sensownością ich utrzymywania"

                                              Tu już przesadziłeś z demagogią...


                                              > Od kiedy to ulica Żywiecka jest na Ruczaju???
                                              > Gdzie Żywiecka, a gdzie Ruczaj??????

                                              Na pewno jest bliżej Ruczaju (mam na myśli szeroko pojęte osiedle, a nie ulicę o
                                              tej nazwie) niż ronda Matecznego. Więcej - jest DALEJ od Matecznego niż Ruczaj i
                                              o to mi właśnie chodziło.

                                              > Znów przeczytałeś to, co pasuje do Twoich teorii

                                              Tutaj to akurat do CIEBIE się to odnosi... ;))) Nie odpowiedziałeś jednak na
                                              pytanie: Czy gdybyś mieszkał w pobliżu Matecznego, to też jeździłbyś pod Halę
                                              przez Brożka, Kapelankę i Monte Cassino ?...
                                              • Gość: plan Re: Ech ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 09:41
                                                Ulica Żywiecka jest w Borku Fałęckim, a nie na Ruczaju. Proponuję spojrzeć na
                                                plan miasta.
                                                • Gość: gniewko_syn_ryba Dzięki za informację i radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 10:48
                                                  ale wiem gdzie jest ul. Żywiecka... ;) O co innego chodziło w tej informacji... :)
                                                  • Gość: Azymut Re: Dzięki za informację i radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 16:23
                                                    Skoroś taki mądry, to jak wytłumaczysz drogowskaz przed Rondem Grunwaldzkim od
                                                    strony Monte Cassino: strzałka w prawo i - napisy Rzeszów, Chyżne, Warszawa,
                                                    Katowice. W cztery strony świata, a wszyscy mają skręcić na Mateczny. Rzeszów-
                                                    zgadzam się, Chyżne-mogę zrozumieć, ale Katowice i Warszawa? Przecież to
                                                    dokładnie w przeciwną stronę.
                                                  • Gość: kierowca Re: Dzięki za informację i radę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.07, 16:36
                                                    > ale Katowice i Warszawa? Przecież to
                                                    > dokładnie w przeciwną stronę.

                                                    Chodzi o maksymalne odciążenie Alej.
                                                  • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Dzięki za informację i radę... IP: *.autocom.pl 10.05.07, 20:15
                                                    Gość portalu: Azymut napisał(a):

                                                    > Skoroś taki mądry, to jak wytłumaczysz drogowskaz przed Rondem Grunwaldzkim od
                                                    > strony Monte Cassino: strzałka w prawo i - napisy Rzeszów, Chyżne, Warszawa,
                                                    > Katowice. W cztery strony świata, a wszyscy mają skręcić na Mateczny. Rzeszów-
                                                    > zgadzam się, Chyżne-mogę zrozumieć, ale Katowice i Warszawa? Przecież to
                                                    > dokładnie w przeciwną stronę.

                                                    A nie czytałeś mojej burzliwej dyskusji z kr na temat drogowskazu kierującego
                                                    jadących na Chyżne w... ul. Księcia Józefa ?... ;)
    • Gość: Solvay Co za bzdury!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.07, 11:50
      Już prawie 2 miesiące piszecie idiotyczne posty, w kółko to samo - którędy
      bliżej i szybciej. Ten gniewko to największy upierdliwiec tego forum. Od dawna
      tylko prowokuje i miesza, wszystkim udowadniając, że to właśnie on jest
      najmądrzejszy.
      Gościu - dzisiaj wielki dzień, Dzień Zwycięstwa. Jedź do Moskwy i świętuj tam
      wśród swoich. To dzięki nim możesz jeździć tymi obwodnicami i skręcać w lewo i w
      prawo, obojętnie co pokazują drogowskazy. Taka wycieczka dobrze ci zrobi,
      przewietrzysz sobie troche umysł. Może ci przejdzie wypisywanie głupot i
      zajmiesz się wreszcie pracą. Jak twój szef to wytrzymuje? Z mojej firmy już
      dawno byś wyleciał. A Żywiecka jest w Borku.
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Co za bzdury!!! IP: *.autocom.pl 09.05.07, 17:53
        Gość portalu: Solvay napisał(a):

        > Już prawie 2 miesiące piszecie idiotyczne posty, w kółko to samo - którędy
        > bliżej i szybciej.

        Zmusza cię ktoś do ich czytania ???...

        Ten gniewko to największy upierdliwiec tego forum. Od dawna
        > tylko prowokuje i miesza, wszystkim udowadniając, że to właśnie on jest
        > najmądrzejszy.

        G... prawda, jak mawiają górale... Ale skoro tak bardzo nie podoba ci się to, co
        tu piszę, skorzystaj z opcji "nieprzyjaciel" w "Moje forum" i już mnie więcej
        nie zobaczysz...

        > Gościu - dzisiaj wielki dzień, Dzień Zwycięstwa. Jedź do Moskwy i świętuj tam
        > wśród swoich. To dzięki nim możesz jeździć tymi obwodnicami i skręcać w lewo i
        > w
        > prawo, obojętnie co pokazują drogowskazy.

        ????

        > Może ci przejdzie wypisywanie głupot i
        > zajmiesz się wreszcie pracą. Jak twój szef to wytrzymuje? Z mojej firmy już
        > dawno byś wyleciał.

        A siebie też wywalisz ?... Bo też piszesz w godzinach pracy zamiast pilnować
        swoich pracowników, żeby przypadkiem na jakimś forum nie gadali... ;-P

        > A Żywiecka jest w Borku.

        A Borek bliżej Matecznego niż Ruczaj ???... ;-PPP
    • gniewko_syn_ryba Następny sĘsowny i logiczny rodzynek: 24.05.07, 21:27
      Przed skrzyżowaniem Basztowej i Szpitalnej stoi tablica "Ul. Szpitalna
      zamknieta. Objazd do ul. Siennej" i strzałka na wprost. Dalej kilka podobnych
      tablic kierujących wzdłuż Westeplatte, natomiast przy skrzyżowaniu Westerplatte
      i Siennej... "Ul. Sienna zamknieta. Objazd do ul. Stolarskiej" !!! ;))))))) Nie
      chciało mi się jechać i sprawdzać jaka tablica stoi przed Stolarską... ;))))))))))

      Ale teraz nasz Geniusz będzie nam organizował Euro 2012 w K-wie... ;-PPPPPPP
      • Gość: kr, oczywiście :) Re: Następny sĘsowny i logiczny rodzynek: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.07, 15:43
        A może to chodzi o to, że zamknięty jest KAWAŁEK ulicy Szpitalnej, w związku z
        czym niemożliwy jest dojazd do ulicy Siennej (bo pokazane jest, jak właśnie do
        niej dojechać) oraz zamknięty jest KAWAŁEK ulicy Siennej, w związku z czym
        niemożliwy jest dojazd do ulicy Stolarskiej (bo pokazane jest, jak do niej
        właśnie dojechać).
        Biorąc pod uwagę, że - o ile wiem - remontowany jest Mały Rynek - to właśnie
        takiego zamknięcia można się spodziewać. No i zgodnie z tym oznakowanie jest jak
        najbardziej logiczne i prawidłowe - Szpitalna poza byciem szpitalną prowadzi
        wszak do ulicy Siennej (ale obecnie taki dojazd jest niemożliwy, o czym
        informują znaki) a Sienna poza byciem Sienną jest jedyną drogą dojazdu do
        Stolarskiej (i ten dojazd również obecnie jest niemożliwy).
        Widzisz tu gdzieś sprzeczność? Bo ja nie.
        • Gość: gniewko_syn_ryba Oczywiście wszystko jest logiczne i sĘsowne... ;-P IP: *.autocom.pl 25.05.07, 21:55
          Wyobraź sobie, że jesteś spoza Krakowa, nie znasz miasta i masz dojechać do
          Siennej. Kupiłeś sobie plan miasta (na którym oczywiście remonty nie są
          zaznaczone) i ustaliłeś sobie trasę dojazdu. Jedziesz sobie wg niej i w momencie
          gdy z Basztowej chcesz skręcać w Szpitalną widzisz wspomnianą wcześniej tablicę.
          Jedziesz więc wg strzałek i w momencie gdy docierasz do Siennej (od drugiej
          strony) dowiadujesz się, że i ona jest zamknieta, a strzałka objazdu prowadzi
          cię prosto do jakiejś ulicy Stolarskiej, o której nie masz zielonego pojęcia
          gdzie się znajduje. Co robisz ?
          • Gość: x Re: Oczywiście wszystko jest logiczne i sĘsowne.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.07, 15:11
            Jadę do Stolarskiej wg opisu.
            • gniewko_syn_ryba Re: Oczywiście wszystko jest logiczne i sĘsowne.. 26.05.07, 19:40
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Jadę do Stolarskiej wg opisu.

              Ale twoim celem jest Sienna, a nazwa "Stolarska" nic ci nie mówi...
    • Gość: obs Re: oznakowanie w Krakowie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.07, 09:11
      to i tak nic w porównaniu z rejonem Śląska i Zagłębia.
      W Krakowie drogowskazy prowadzą w przeciwną stronę, to prawda, ale tak naprawdę
      trzymając się ich konsekwentnie, w końcu dojedziesz do celu (co prawda
      okrążywszy 3/4 miasta).
      W rejonie katowickim i tablice z nazwami miejscowości i tablice z numerami dróg
      nie rządzą się zadnymi prawami. Na jednym ciągu ulic numery dróg, na które dana
      ulica ma wyprowadzić, pojawiają się i znikają, podobnie z nazwami miast, na
      które jest się kierowanym. Poza tym w Krakowie, kierowanie się podstawowymi
      kierunkami geograficznymi daje efekt (na Warszawę mniej więcej na północ, na
      Zakopane mniej więcej na południe). W rejonie katowickim nawet kiedy ma się tą
      umiejętność, że po kilku zakrętach potrafi się wskazać położenie południa i
      północy, nic to nie daje. Za dużo dróg, za dużo estakad, za dużo ślepych
      zaułków, przy zerowej konsekwencji oznaczeń.
      Znam ludzi którzy biegle jeżdżą po całej Europie i nigdy nie potrafią wyjechać
      ze Śląska lub Zagłębia.
      • gniewko_syn_ryba Re: oznakowanie w Krakowie! 01.06.07, 10:33
        Gość portalu: obs napisał(a):

        > to i tak nic w porównaniu z rejonem Śląska i Zagłębia.

        To też odczułem nieraz na własnej skórze... Ostatnio w Sosnowcu nawet autochton
        idący uliczką, której szukałem (co się okazało później) nie wiedział jak się ona
        nazywa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka