Dodaj do ulubionych

Ceny znowu w gore

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.07, 20:01
Tabela 1. Porównanie dynamiki cen w I kwartale 2006 i 2007. Źródło "Raport
Szybko.pl i Expandera"
I kwartał 2006 I kwartał 2007
Warszawa 5.00% 7.20%
Kraków 4.00% 9.90%
Wrocław 15.00% 11.00%
Gdańsk 10.00% 13.00%
Poznań -6.00% 22.80%



Obserwuj wątek
    • Gość: Agent_Muu Re: Ceny znowu w gore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 20:31
      Spróbuj sobie panie 'Sprzedający' sprzedać mieszkanie w tzw. cenie ofertowej...
      • malpiarnia Re: Ceny znowu w gore 17.04.07, 01:28
        jak kupowalem mieszkanie zeszli 70000, ale bylo nowe i rowniez nie zaplacilem
        za tzw,pokazowe
        cale mieszkanie bylo wyposazone w cenie juz po obnizce
        sprzedalem, bo w bloku to ja nie umiem
        za nowy dom zaplacilem taniej
        • Gość: komornik Re: Ceny znowu w gore IP: 212.160.65.* 17.04.07, 14:24
          cha cha
    • Gość: smolny Re: Ceny znowu w gore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 16:31
      Nooo... Ceny materiałów budowlanych też rosną. Szukam kredytu budowlanego i
      chyba zdecyduje się na taki, któy pokryje ponad sto procent wartości
      nieruchomosci, zeby została rezerwa na nieprzewidziane wydatki.
      • Gość: buka Re: Ceny znowu w gore IP: *.77.classcom.pl 18.04.07, 20:00
        akurat,
        do mnie po dlugiej przerwie zaczeli wydzwaniac posrednicy (odgrzebujac moje zgloszenie sprzed 2 lat)
        a wszystkie ceny do duuuzej negocjacji.
        • Gość: wacław Re: Ceny znowu w gore IP: 213.134.191.* 18.04.07, 21:50
          faktem jet że przy tych cenach sprzedaż siadła i jest masę ofert w tym
          komorniczych np na gło.....
      • Gość: krokiet Re: Ceny znowu w gore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 20:24
        DomBank daje od jakiegoś czasu kredyty do 130% wartości nieruchomości. To
        najwyższy współczynnik na rynku.
        • Gość: kr Re: Ceny znowu w gore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 21:28
          > To najwyższy współczynnik na rynku.

          I najwyższe oprocentowanie.
          • Gość: krokiet Re: Ceny znowu w gore IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 00:30
            Ee, w szwajcarach są najtańsi. Złotówkowych się teraz nie bierze.
            • Gość: kr Buhahaha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 08:30
              > Ee, w szwajcarach są najtańsi.

              Wiesz, aż sprawdziłem - przy moich oczekiwaniach wyszło 3,70% - to jest niby
              najlepsze oprocentowanie? Do tego jeszcze 6% na spreadzie (z 8 możliwych). Nawet
              BPH daje mi na wejściu lepsze warunki.
              Nie mówiąc o innych bankach gdzie bez łaski dostaję 5,09% w PLN.

              Może zapomniałeś dopisać: najlepsze z tych banków które w ogóle chcą mi udzielić
              kredytu.

              > Złotówkowych się teraz nie bierze.

              A niby dlaczego nie?
              • Gość: krokiet Re: Buhahaha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:54
                Bo franki szwajcarskie są tańsze. :)
                • Gość: lili Re: Buhahaha!!! IP: 195.33.69.* 20.04.07, 10:09
                  Ale jak długo tak pozostanie????????
                  Poza tym uwzględnij też fakt, że stają się one coraz mniej dostępne choćby z
                  uwagi na wymaganą większa zdolność...

                  Pozdr.
                  • Gość: krokiet Re: Buhahaha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 10:31
                    Nawet przy zmniejszonej dostępności spłata kredytów frankowych wciąż wychodzi
                    taniej - w długim okresie spłaty. Masz rację, że frank może jeszcze zdrożeć,
                    dlatego trzeba mieć na podorędziu opcję niedrogiego przewalutowania.
                    • Gość: fias przyszłość to jeny IP: 195.42.249.* 20.04.07, 10:38
                      od kilku lat mówi się o ryzyku, jednak złotówka się cały czas umacnia więc
                      nadal warto braż we frankach. gdy era chf się skończy może wszyscy zaczną brać
                      w jenach - tak stawki rynkowe są poniżej 1 %, co prawda ostro rosną ale mimo
                      wszystko są bardzo nisko. taka jest wg mnie przyszłość

                      www.kredytdom.pl/poradnik/vademecum/kredyty_hipoteczne_03/
                    • Gość: kr Re: Buhahaha!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:30
                      > Nawet przy zmniejszonej dostępności spłata kredytów frankowych wciąż wychodzi
                      > taniej - w długim okresie spłaty.

                      Taniej? To że tu i teraz masz mniejszą ratę nie znaczy że jest "taniej". No
                      chyba że zakładasz, że przez cały okres nie zmienisz banku.

                      > Masz rację, że frank może jeszcze zdrożeć,
                      > dlatego trzeba mieć na podorędziu opcję niedrogiego przewalutowania.

                      Właśnie dlatego banki tak namawiają na CHF, bo takim kredytem wiążą
                      potencjalnego chętnego na dłuuuugu okres. Mając złotówki z opcją 0% za
                      wcześniejszą spłatę (choćby to było dopiero po 3 latach karencji) to mogę
                      przebierać w refinansowaniu. Mając CHF NIE MA bezpłatnego czy niedrogiego
                      przewalutowania - nie zejdziesz poniżej spreadu stosowanego przez bank. A ten w
                      mało którym banku jest poniżej 5%.
                      • Gość: krokiet Re: Buhahaha!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:34
                        > Taniej? To że tu i teraz masz mniejszą ratę nie znaczy że jest "taniej". No
                        > chyba że zakładasz, że przez cały okres nie zmienisz banku.

                        Nie wybieram kredytu z założeniem, że będę zmieniać bank. Niewysoka rata przez
                        dłuższy okres jest niezłym rozwiązaniem przy niższym dochodzie.

                        Co do spreadu, oczywiście przekłada się to na pewien wzrost ceny, ale rata i tak
                        pozostaje na poziomie niższym niż od adekwatnej wysokości pożyczki złotówkowej.
                        • Gość: kr Re: Buhahaha!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:35
                          > Nie wybieram kredytu z założeniem, że będę zmieniać bank.

                          A ja chcę mieć taką możliwość. Bo w ciągu roku albo dwóch dużo się zmienia na
                          rynku. Często gęsto jest tak, że banki oferujące korzystne warunki zaczynają być
                          zdecydowanie mniej korzystne.

                          > Niewysoka rata przez dłuższy okres jest niezłym rozwiązaniem przy niższym
                          > dochodzie.

                          Myślenie na krótką metę. Tu i teraz mam mniej, nie będę się zastanawiał co
                          będzie za rok.

                          > Co do spreadu, oczywiście przekłada się to na pewien wzrost ceny, ale rata i
                          > tak pozostaje na poziomie niższym niż od adekwatnej wysokości pożyczki
                          > złotówkowej.

                          Przy założeniu, że będziesz grzecznie spłacał w tym samym banku przez 30 lat 6%
                          różnicy dołoży Ci 0,2% do odsetek. Dalej - nie znam banku, który udzielałby
                          kredytu walutowego bez prowizji (kolejny kawałek do kosztów - w których
                          pozaodsetkowym mnożeniu Dombank chyba przoduje).
                          Ta różnica która pozostanie nie jest warta ryzyka walutowego.
              • Gość: krokiet 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 10:47
                Przy kredycie na 30 lat - a w takim okresie frank opłaca się najbardziej -
                proponują w promocji 2,49%. To nie aż tak dużo, a wręcz mało dla osób, którym
                inny bank nie udzieli kredytu, ponieważ na przykład pracują za granicą.
                Poza tym pamiętaj, że także w Polsce stopy wkrótce podskoczą i różnica znów
                wzrośnie na korzyśc franka.

                Pozdrawiam.
                • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:44
                  > Przy kredycie na 30 lat - a w takim okresie frank opłaca się najbardziej -
                  > proponują w promocji 2,49%.

                  Nie: 2,49% ale OD: 2,49%
                  Na wysokość kredytu nie ma wpływu tylko czas ale również wielkość kredytu i
                  stosunek kredytu do wartości nieruchomości.
                  Sprawdź sobie np.: kredyt 450 tys, wartość zabezpieczenia 600tys. - wyjdzie Ci 3,7
                  No chyba że akurat Ty masz 70% na wkład własny - to rzeczywiście, dostaniesz 2,49%

                  > Poza tym pamiętaj, że także w Polsce stopy wkrótce podskoczą i różnica znów
                  > wzrośnie na korzyśc franka.

                  Jak na razie jeszcze duuużo brakuje do tego, żeby CHF zaczął się znów opłacać.

                  PS. Sam miałem kredyt w walucie na poprzednie mieszkanie, ale brałem go gdy
                  oprocentowanie walutowego było na poziomie 8-9% a złotówkowego podchodziło pod
                  20%. Dodatkowo był udzielony i spłacany tym samym kursem - średnim NBP. Przy
                  takich założeniach się to opłacało.
                  • Gość: krokiet Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:44
                    > Nie: 2,49% ale OD: 2,49%
                    > Na wysokość kredytu nie ma wpływu tylko czas ale również wielkość kredytu i
                    > stosunek kredytu do wartości nieruchomości.

                    Jest jasne, że inne oprocentowanie dostanie się przy stopie finansowania 30% a
                    inne przy 130%, w każdym banku.

                    > Jak na razie jeszcze duuużo brakuje do tego, żeby CHF zaczął się znów opłacać.

                    Nie jest tak korzystny jak dawniej, ale też nie przynosi strat. Frank uparcie
                    spada, a właściwie to złoty się umacnia, a spirala zadłużeniowa wymusi na NBP
                    podniesienie stóp o pół punktu.
                    • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:22
                      > Jest jasne, że inne oprocentowanie dostanie się przy stopie finansowania 30% a
                      > inne przy 130%, w każdym banku.

                      Dobrze, to porównaj KONKRETNE stopy dla KONKRETNYCH wartości tak jak ja to
                      zrobiłem (a nie podawaj hasła reklamowego). Wyjdzie Ci, że dombank wcale nie
                      jest najtańszy.

                      > a spirala zadłużeniowa wymusi na NBP
                      > podniesienie stóp o pół punktu.

                      Który i tak już jest częściowo zdyskontowany wzrostem WIBORU (od którego
                      większość banków uzależnia swoje stopy).

                      Poza tym zapominasz, że w Szwajcarii też jest spodziewany dalszy wzrost stóp
                      procentowych.
                      • Gość: krokiet Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 16:21
                        Nie mam czasu na szperanie w porównywarkach i głębsze zaangażowanie w tę
                        dyskusję (Jestem w pracy.), więc pozwolę sobie zakończyć ją w tym miejscu, bo
                        nie ma co ciągnąć tego tematu. - Zresztą początkowo chciałem jedynie
                        odpowiedzieć na pytanie smolnego o kredyty o wysokim stopniu finansowania.

                        Pozdrawiam.

                        Post scriptum: Mam wrażenie, że wspominałem o wzroście stóp w Szwajcarii, a
                        nawet jeśli nie, to teraz dodam, że polska gospodarka wzrasta dwa razy szybciej
                        od szwajcarskiej, złoty umacnia się jak głupi, więc koniec końców stopy NBP
                        powinny wzrosnąc prędzej.
                        • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 22:49
                          > Nie mam czasu na szperanie w porównywarkach i głębsze zaangażowanie w tę
                          > dyskusję (Jestem w pracy.),

                          Ja miałem dłuższy czas na analizowanie możliwości przeniesienia kredytu (dom
                          skończony, czekałem tylko na papiery). Stąd też znam oprocentowania i warunki (w
                          zakresie który mnie interesuje) sporej części banków. I wiem, gdzie i jak szybko
                          sprawdzić - a wiedząc to sprawdzenie nie zajmuje więcej czasu niż napisanie
                          kolejnego posta.
                          A na początku chciałem tylko zwrócić uwagę, że jest to jeden z najdroższych banków.
                          • Gość: krokiet Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 15:14
                            O, a czy mógłbyś w takim razie zamieścić linka do strony, z której korzystasz
                            przy szybkim porównywaniu? Chętnie rzuciłbym okiem, a i inni na forum na pewno
                            zerkną.

                            (Nareszcie weekend - można na chwilę usiąśc do komputera.)

                            Co do wysokich kosztów kredytu w Dom Banku, to po zastanowieniu doszedłem do
                            wniosku, że są one wynikiem skierowania oferty tego banku do osób o
                            skomplikowanym położeniu finansowym, które gdzie indziej w ogóle nie mogą
                            liczyć na kredyt. Siłą rzeczy, jeżeli wzrasta ryzyko zaprzestania spłaty, bank
                            musi się zabezpieczyć wyższym oprocentowaniem.



                            W każdym razie dziękuję za interesującą wymianę zdań. Pozdrawiam.
                            • Gość: res Re: 3,70 IP: *.ghnet.pl 22.04.07, 15:59
                              Na franku szwajcarskim nadal można oszczędzić
                              Różnice w oprocentowaniu kredytów we frankach szwajcarskich i w złotych są coraz
                              mniejsze, ale nadal bardziej opłaca się zadłużać w szwajcarskiej walucie - pisze
                              "Gazeta Prawna".
                              "Rata kredytu w popularnych CHF-ach, w wysokości 200 tys. zł, zaciągniętego na
                              20 lat jest o 185 zł niższa od miesięcznej spłaty kredytu w złotych. Tę różnicę
                              mógłby zniwelować wzrost kursu franka o 14 proc., z obecnego 2,46 zł do 2,85 zł.
                              Na to się jednak nie zanosi, ponieważ analitycy spodziewają się, że złoty nadal
                              będzie mocny. Opłacalność kredytu we frankach zniknęłaby również w momencie,
                              gdyby jego oprocentowanie wzrosło o 1,7 pkt proc., a więc do poziomu 5,2 proc.,
                              ponieważ doliczając tzw. spread (ok. 0,3 pkt proc.), czyli ukryty koszt kredytów
                              walutowych, jego realne oprocentowanie sięgnęłoby 5,5 proc., a więc tyle, ile
                              wynosi przeciętne oprocentowanie kredytu w złotych. Prognozy analityków nie
                              przewidują jednak takiego scenariusza." - czytamy.

                              - Kredyt we frankach nadal jest bardziej opłacalny, nie tylko ze względu na
                              bieżącą sytuację na rynku walutowym i stóp procentowych. Warto zwrócić uwagę na
                              relacje między frankiem a euro, ponieważ za kilka lat będziemy zarabiać we
                              wspólnej walucie, a wtedy kredyt we frankach jest praktycznie pozbawiony ryzyka
                              kursowego. Co więcej, można założyć, że stopy w Szwajcarii będą niższe niż w
                              strefie euro. Tak było dotychczas, szwajcarski bank centralny utrzymywał stopy
                              na poziomie średnio o 1,5 pkt proc. niższym niż w strefie euro – uważa Maciej
                              Kossowski z firmy Expander.

                              "Jest jednak jeszcze jedna rzecz, która może zadecydować o wyborze waluty
                              kredytu. Zgodnie z rekomendacją nadzoru bankowego, od lipca ubiegłego roku osoba
                              zadłużająca się w walucie obcej musi wykazać się wyższą zdolnością kredytową.
                              Dostępna kwota kredytu liczona jest przy założeniu, że stopa procentowa dla
                              kredytu walutowego jest równa co najmniej oprocentowaniu kredytu złotowego, a
                              kapitał kredytu jest wyższy o 20 proc." - podaje dziennik.

                              Polacy nadal chętnie zaciągają kredyty we frankach szwajcarskich. W ubiegłym
                              roku kilka banków odnotowało jednak spadek popularności kredytów w tej walucie.
                              Na przykład w PKO BP udział kredytów we frankach szwajcarskich w pierwszym
                              kwartale tego roku wyniósł 62 proc, w drugim - 55 proc, a w trzecim - już tylko
                              41 proc. W Santander Consumer Banku nastąpił spadek z 85 do 55 proc, w Kredyt
                              Banku - z 75 do 50 proc.
                              Artykuł ze strony kredytdom
                              • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 18:42
                                Ctrl+C, Ctrl+V jedynie słusznego artykułu, własnego myślenia zero.

                                Niestety, ale do opinii Expandera nie mam zaufania. Dlaczego? Miałem okazję być
                                na spotkaniu w sprawie kredytu. Wyraźnie mówiłem, że interesuje mnie tylko i
                                wyłącznie złotówkowy. Ale CHF jest lepszy. Nie interesuje mnie. Ale CHF naprawdę
                                jest lepszy. Proszę Pana, interesuje mnie tylko kredyt złotówkowy. Aha, ale
                                widzi Pan te słupki i tabelki, one pokazują że CHF jest lepszy.
                                Lepszy rzeczywiście jest - ale jak już pisałem w tym wątku: dla banku (wiąże
                                klienta na dłużej, bo wszelkie ruchy są znacznie mniej opłacalne) i dla
                                pośrednika (bo prowizja za CHF jest wyższa niż za PLN).

                                A co do cytowanego artykułu - pięknie to brzmi, ale tylko jak jest się wyznawcą
                                świętej raty. Ale biorąc kredyt na 30 lat trzeba sobie zadać pytanie, nie tylko:
                                ile wynosi rata i kiedy dogoni złotówkową, ale również - a może przede
                                wszystkim: czy na pewno nie spłacę tego kredytu wcześniej, czy na pewno przez 30
                                lat nie będę zmieniał mieszkania lub domu na ten kredyt zakupionego. Bo wtedy
                                poza świętą ratą doradców jest jeszcze kapitał. Jeżeli bowiem CHF wzrośnie o 15%
                                (co wcale nie jest aż tak wielką zmianą) to nie tylko rata zrówna się z PLN, ale
                                również - a wręcz przede wszystkim - o 15% wzrośnie kapitał pozostający do
                                spłaty. Jakie to są różnice? Oj, spore - zwłaszcza jeżeli bierze się
                                najpopularniejszą wersję, czyli raty stałe. Przy założeniu oprocentowania w
                                wysokości 3,5% po sześciu latach spłacania (czyli jednej piątej całego okresu!)
                                mamy spłacone ... niecałe 12% kredytu. Jeżeli więc w tym momencie zechcemy
                                spłacić całość to kurs wyższy zaledwie o 15% sprawi, że musimy spłacić ...
                                więcej niż wzięliśmy. Czy którykolwiek z doradców zwraca na to uwagę? Czy zadaje
                                któreś z tych dwóch pytań, które wymieniłem powyżej?
                                Nie.
                                Bo klient zastanowiłby się, czy aby naprawdę mu się to opłaca. Ja swój poprzedni
                                kredyt miałem na 15 lat. Spłaciłem po 6. Teraz na dom mam na 30 lat. Ale też nie
                                zakładam, że na pewno będę w nim mieszkał 30 lat.
                            • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 18:00
                              > Co do wysokich kosztów kredytu w Dom Banku, to po zastanowieniu doszedłem do
                              > wniosku, że są one wynikiem skierowania oferty tego banku do osób o
                              > skomplikowanym położeniu finansowym, które gdzie indziej w ogóle nie mogą
                              > liczyć na kredyt. Siłą rzeczy, jeżeli wzrasta ryzyko zaprzestania spłaty, bank
                              > musi się zabezpieczyć wyższym oprocentowaniem.

                              100% racji.
                              To właśnie ten bank reklamował swój kredyt jako "na gębę".
                              • malpiarnia Re: 3,70 22.04.07, 23:20
                                dziwie sie
                                w USA przez ostatnie 21 lat placilem staly procent- bo kto by zechcial wziac
                                zmienny, 99% ludzi bierze staly, przeciez przy zmiennym to spac spokojnie nie
                                mozna
                                mozna splacac wczesniej , zmieniac ilosc lat splacaia ,brac kredyt pod kredyt
                                natomiast splata stala nigdy nie byla,bo byc nie mogla, gdzyz kazdego roku
                                wzrastaja podatki katastralne, ubezpieczenia, a bank to wszystko razem placil,
                                gdyz stawial warunki ,ze to oni beda tego pilnowac ,zeby uniknac ryzyka
                                nieplacenia przez kredytobiorce wiec to zwiekszalo stala splate
                                • Gość: kr Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 00:42
                                  > w USA przez ostatnie 21 lat placilem staly procent- bo kto by zechcial wziac
                                  > zmienny, 99% ludzi bierze staly, przeciez przy zmiennym to spac spokojnie nie
                                  > mozna

                                  Zamiast się przechwalać to wskaż nam - ale w Polsce - bank który da Ci stały
                                  procent na 30 lat.
                                  No niech będzie nawet na 21 lat.
                                  Nie ma?
                                  Uuuu ... co za niefart ...
                                  • malpiarnia Re: 3,70 23.04.07, 22:32
                                    tego nie wiem, bo nie staralem sie w Polsce o kredyt, ale zadzwonie do citybank
                                    skoro tam tak daja to czemu nie w Polsce
                                    • Gość: omar Re: 3,70 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 22:56
                                      > skoro tam tak daja to czemu nie w Polsce

                                      poniewaz do ameryki nam daleko. tam kazdy zyje na kredyt, a u nas wciaz malo
                                      kogo stac na hipoteke i trzeba kombinowac jak kon pod gore.
                                      • malpiarnia Re: 3,70 23.04.07, 23:19
                                        to prawda
                                        miesiac temu widzialem nawet oferty z 1% przez pierwszy rok a potem nastepne
                                        lata 4,90 - staly procent

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka