jottka
22.05.03, 23:37
szłam sobie po południu przez rynek i ciężko myślałam o sprawach istotnych.
po czym bezmyślnie spojrzałam w niebo - a z niego spojrzała na mnie wrednie
wykrzywiona morda
najpierw sie przestraszyłam, bo do tej pory bezpośrednich kontaktów z siłą
nieczystą nie miałam
potem postanowiłam stawić czoła demonom i już chciałam go przeżegnać, kiedy
on się zaczął wesoło huśtać, co mi sie wydało dziwnym zachowaniem jak na
demona
i dopiero wtedy odkryłam, że to maszkaron wracający za pomocą dźwigu na
miejsce stałego zamieszkania, czyli jednak nie matriks
wniosek:
strzeżcie się tych miejsc, zwłaszcza jeśliście nieco przepracowani