pil10
04.06.07, 15:12
Witam.
Do napisania tego postu skłonił mnie sposób w jaki spece od marketingu próbują
zaatakować nasze zmysły przy okazji robiąc z klientów idiotów. Otóż robiąc
zakupy wczoraj w TESCO najpierw z zainteresowaniem a później z zażenowaniem
stwierdziłem, że zbliżając się do określonych produktów mój wózek wydaje
komunikaty reklamowe wydobywające się z jego rączki. Nikt nie pytał się mnie o
zdanie czy mam ochotę przechadzać się wśród innych ludzi z "gadającym" wózkiem
wyglądając jak statysta z agencji reklamowej. Nie zgadzam się z tym, że Adidas
jakiśtam jest najlepszym antyperspirantem, ani nie widzę powodu dla którego
miałbym reklamować krem na noc, musztardę czy też serek lub jogurt.
Jedynym spostrzeżeniem pozytywnym jest to, że jak się ręką zasłoni sitko
głośnika to prawie nie słychać. Ogólnie: nie polecam wózków z nową rączką (z
charakterystycznymi dziureczkami i plastikowym ekranikiem).
Zażenowany klient.