nadau To jest najlepszy dowód, że wyjechali nieudacznicy 05.06.07, 11:51 W Anglii wystarczy umieć pionowo postawić płytę kartonowo-gipsową i już się jest wybitnym fachowcem. W kraju życie płynie dużo szybciej. Praca jest tylko dla najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mapa Re: To jest najlepszy dowód, że wyjechali nieudac IP: *.catv.net.pl 05.06.07, 12:41 > Praca jest tylko dla najlepszych. I to jest chore - nie widzisz tego??? Chyba nie jesteś jednym z tych dupków-menagerów którzy tak uważają??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.chello.pl 05.06.07, 11:52 "Nie mogę zrozumieć dlaczego pracodawcy w Anglii byli zadowoleni z mojej pracy". Ja po przeczytaniu tego artykułu też nie mogę tego zrozumieć. Wielkie mi hallo, że panią zwolnili!W Anglii tego nie zrobili bo tam brakuje rąk do pracy, u nas mimo tego co się pisze jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nieważne kto Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 12:01 ja miałam podobnie. Miałam odwagę rozmawiać z szefową jak równa z równym, więc ona załatwiła mnie za moimi plecami. Po cichu mnie zwolniono w trakcie szkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Olać ich pani Marzeno IP: *.idc.net.pl 05.06.07, 12:16 KAN szuka kierownika do sklepu na rynku od przynajmniej 4 lat. Maja beznadziejne kolekcje i szukaja jakiegos czarodzieja ktory sprawi ze zaczna zarabiac. Ja ich olalem kiedy na rozmowe zostalem zaproszony nie w jakies spokojne miejsce typu sala konferencyjna ktora mozna tanio na kilka godzin rekrutacji wynajac tylko do chalasliwej kawiarni dzwonili potem ale nawet nie chcialo mi sie odbierac telefonu to nie pracodawca tylko jakas PORAZKA Odpowiedz Link Zgłoś
eurypides77 Tytuł w stylu: "Leczył dzieci i złamał nogę" 05.06.07, 12:18 Co ma piernik do wiatraka. Ta Pani dostała wypowiedzenie, i jeśli się z nim nie zgadza, to sądy pracy ustalą czy było uzasadnione czy nie, i takich przypadków w Polsce są tysiące - a fakt, że pracowała wcześniej w Londynie nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda A kogo to obchodzi? Ryzykujesz - możesz stracić... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.07, 12:18 A kogo to obchodzi? Ryzykujesz - możesz stracić... Odpowiedz Link Zgłoś
gs-arts.net Chcial cie bzykac panienko i zazdroscil ci tego 05.06.07, 12:19 Zachodu...kolejny pusty niedowartosciowany polski chlopek co sie wdrapal na mezadzera...i teraz pokaze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tatuum Krótko: IP: *.ghnet.pl 05.06.07, 12:36 Tatuum "słynie" pośród osób które przeszły przez ich sklepy jako pracownicy. Kraków, Rynek Główny - czystka kierowników przez powody doprawdy śmieszne a przede wszystkim niejasne, potem Galeria Kazimierz, Kraków Plaza - stali klienci unoszą brwi. Skłócanie załogi, zatrudnianie "krewnych i znajomych królika" bez doświadczenia i kwalifikacji. Mali ludzie w zarządzie (widziałem w "akcji" właścicielkę.. chore po prostu), mali ludzie w HR i marketingu - ot, próby wielkiego biznesu z, niestety, słomą w butach. Krótko mówiąc - uważajcie na tego pracodawcę. Miejsce pracy z widokiem na Kościół Mariacki, z Redolfi tuż obok, gdzie śmietanka aktorów często "kawuje" - to szybko jedyne plusy pracy w oddziale na Rynku Głównym. Tuż obok jest Jackpot&Cottonfield.. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martens Po 3 latach za granicą wróciłem do Polski IP: *.aster.pl 05.06.07, 12:31 bo straaaaasznie tęskniłem. Minęły 2 lata. Znów zanczynam tęsknić za wyjazdem. Ukochany kraj... Odpowiedz Link Zgłoś
0x0001 Re: Po 3 latach za granicą wróciłem do Polski 05.06.07, 12:51 Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko podziekowac kolezance, ktora wybila mi z glowy powrot do Polski. Dziewczyna pracuje w agencji doradztwa personalnego i nagabywalem ja, by w razie jakiejs ciekawej oferty kontaktowala sie ze mna niezwlocznie. Odpowiedziala mi tylko, ze owszem, moge prace znalezc niemal od reki i to za pieniadze takie same lub wyzsze niz obecnie. Tyle, ze na stanowisku managera bede w PL tyral 60 godzin tygodniowo i uzeral sie zarowno z przelozonymi, jak i z podwladnymi. Przekonala mnie i takie artykuly tylko utwierdzaja mnie w tym postanowieniu. Nie mam co prawda doswiadczenia w zarzadzaniu personelem w PL, ale podejrzewam, ze bardziej empatyczny i partnerski styl zarzadzania bylby zinterpretowany jako oznaka slabosci szefa. Pomimo naszych pieknych europejskich aspiracji, mentalnie blizej nam do wschodnich sasiadow. Odpowiedz Link Zgłoś
czaromir Re: Po 3 latach za granicą wróciłem do Polski 05.06.07, 12:58 Masz rację. Rządzi wybujałe ego karierowiczów i dupowłazów, którzy sami mają szefów i boją się stracić pracę. Ludzie nie współpracują ze sobą, bo to strata dla nich czasu, bo sami musza za......ć. Raj na ziemi. A obecny rząd dodaje jeszcze do takiego klimatu dając przyzwolenie na manipulację, kłamstwo i gnębienie tych, którzy się z nimi nie zgadzają. Polska jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata6 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 12:33 Ten kraj to szmbo! Ja mam szczęście że pracuje w niemieckiej firmie. U polaka w życiu chyba że z trzy razy tyle co teraz zarabiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Polscy managierowie to w większości dupki IP: 212.184.190.* 05.06.07, 12:36 Zostają managierami bo nie stanowią zagrożenia dla wyższych managierów itp... Nie ma co się dziwić tej pani, że ją wywalili - u nas nie liczy się kreatywność, ale lizusostwo i urawniłowka. Chory kraj!!!!!!!!!! A PiS jeszcze to pogłębia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ze Szkocji Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.um.lublin.pl 05.06.07, 12:43 Ja wróciłem ze Szkocji.I okazuje się że tutaj fachowców nie potrzebują. Ważne są plecy i narodowy socjalizm. Jak tak dalej pójdzie na wyspie będzie nie 3 miliony młodych wykształconych Polaków, ale 5 mln. Ale widzać tych sitw miernot to nie obchodzi. Ważniejsze jest włażenie w d... komu trzeba i tyle.To decyduje o pracy i awansie. A już się próbuje spowrotem zakotwiczyć Aleksander K. którego rządy spowodowały masowy wyjazd ( teraz chce się zwrócić do wszystkich emigrantów i nakłonić do powrotu - na wybory przyjedźcie, a potem spowrotem spier.... na Wyspę ) i reszta odpowiedzialnych Leszek M. Jerzy S. i obecny Leszek K. i Jarosław K. i spółka, Jan Maria R. Donald T. Bronisław K. Waldemar P. Andrzej L. i Roman G. Ale to wygląda jak program 997 - odpowiedzialni za masową emigrację Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLEG Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: 212.160.188.* 05.06.07, 12:43 Ciekawe czy dozyje dnia kiedy rynek pracy przestanie byc cyrkiem w ktorym pracownicy sa traktowani jak malpy. Odpowiedz Link Zgłoś
demokrata6 Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. 05.06.07, 12:46 Ja na miejscu centrali, wypłaciłby temu "menagerkowi" takiego kopa że musiałby sobie bułkę włozyć do kieszni bo mógłby w powietrzu z głodu zdechnąć. Podstawą funkcjonowania firmy jest drożność i klarowność przepływu informacji. Jak po trzech miesiącach można ocenić przydatność kierownika - kretyńskie założenie. Ja jestem sprzedawcą i pierwszą umowę podpisano ze mną na 1 rok drugą na dwa lata i dopiero teraz jest sznsa że zostanę zatrudniony na umowę o pracę. W czasie pierwszego roku oprócz szkoleń ze sprzedaży i towaroznawstwa miałem szkolenie tematyczne w firmie BOSCH i cały czas korzystam z rad starszych kolegów. Tym bajzlem w którym chciała pracować pani Marzena musi zarządzać jakiś niezły kretyn! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: $Elżbieta Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: 193.238.183.* 05.06.07, 12:47 Myślę,że problem tkwi w mentalnośći Polaka w Polsce. Jak już dorwie się taki na stanowisko to już mu palma do glowy uderza i wyżywa się na podwladnych. W anglii i w innych cywilizowanych krajach istnieja t5akie mechanizmy, które nie pozwalają czlowieka tak traktować, bo każdy zasługuje na szacunek. To jest głowny problem,że w Polsce się nic nie zmienia w stosunkach w pracy. QW centralach pracują osoby chcace mieć święty spokój i taki manager ma władzę absolutną. W Anglii nie ma możliwości,żeby sie utrzymał na stołku. Pozdrawiam Cie marzenko. I nie daj się. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Polska to raj dla kapusiów, intrygantów i miernot. 05.06.07, 12:50 Tacy tutaj robią kariery. Awans bardzo często wiąże się z tzw. dupowłastwem i donosicielstwem. Stanowiska dla "fachowców" od kapowania i gnojenia innych. Oto Polska. ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konik Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.stella.net.pl 05.06.07, 12:54 ja tez wrociłem i mam prace. NIE KUPUJMY ODZIEZY MARKI TATUUM bo to dziady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 12:55 no i co z tego? wracają z powrotem do Anglii i innych krajów, ci którzy nic z pracy za granicą nie wynieśli (może oprócz kasy) i nie potrafią wrócić do tutejszych realiów. Sorry, ale taka jest prawda. Ja wróciłem i mam pracę, i nie chcę wracać z powrotem (chociaż gór mi trochę szkoda). Nie udało się, to trzeba popłakać w rękaw jakiegoś dziennikarzyny, że tutaj jest marazm, beznadzieja i w ogóle wszystko jest do dupy, a taka anglia to kraj mlekiem i miodem płynący. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan_stopczyk Powiedziałeś co wiedziałeś..... 05.06.07, 12:59 Widać świetnie się czujesz w tutejszym szambie. Ale cóż. Tacy też są..... ------------------------------------------------------- - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej, demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej? - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wisełka Pracodawcy traktują ludzi jak przedmioty IP: *.aster.pl 05.06.07, 13:05 ale są dumni, że są spadkobiercami myśli Jana Pawła II. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. 05.06.07, 13:08 trzeba byc ciezkim frajerem i idiota (niestety) zeby wrocic do Polski, jesli sie nie musi. Bardzo mi tej pani zal, mam nadzieje, ze znajdzie znowu prace za granica i juz nie da sie oglupic. Frycowe niestety sie placi. Odpowiedz Link Zgłoś
marzenaf5 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:50 Witam, Bardzo mnie pocieszylo ze w Pl sa jeszcze... niektorzy ludzie obiektywni. PO pierwsze duze sprostowanie: facet wywalil mnie po 17!111 dniach pracy...w GW jest blad ktory zostanie poprawiony bo to zmienia postac rzeczy. Tak prosze Panstwa po 17 dniach. Po 2 Piotrus ktoremu nie spodobalam sie w 3 dniu powiedzial mi ze sie nie nadaje do pracy jako kobieta!!! ( gej) Po 3 w dniu w ktorym dostalam wypowiedzenie byla juz osoba na moje miejsce wybrana przez Piotrusia area manager:) I co Panstwo na to? Da sie zyc w demokratycznym panstwie? Jak tu wracalam myslalam ze jestesmy w UE i ze jest juz normalnie jednak sie przeliczylam bo mentalnosc Polakow sie jeszcze nie zmienila........ pozdrawiam Marzena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Hann Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: 193.42.211.* 05.06.07, 14:41 Też napisałem Ci pocieszającą notkę. Teraz z mieszanymi uczuciami czytam to, co Ty napisałaś. Jeżeli to Ty, a nie osoba podszywająca się pod Ciebie, to nie bardzo umiesz po polsku sformułować tekst. A to stawia całą sprawę w innym świetle. Odpowiedz Link Zgłoś
przejazd14 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:43 Gość portalu: orky napisał(a): > Ha.. ja się w podobny sposób zrobiłem w bambuko. Wróciłem do Polski.. bo > potrzebują fachowców i gospodarka przez to kuleje.Rzeczywistość Polska okazała > się niestety brutalna. Wracam do Anglii.. bo chcą mnie tam i szanują. Zatem wyjątkowe bałwany marką Tatuum zarządzają. Ze stanowiska kierowniczego wylot po 3 tygodniach od konkursu? Prywatna firma? Cos tam się zmieniło ostatnio? Właściciel jest inny? Jakie znane nazwisko jest z KAN związane? Nie chce mi się wierzyć, że gość, który rozwinął markę zachowuje się teraz jak skończony kretyn. A swoja drogą, wszystkim rozprawiającym o wyższości polskich manago nad ludźmi z doświadczeniem zagranicznym radzę spróbować. Koniec końców może przynajmniej jakiś nowy rekord, 2,5 tygodnia rekrutacja www.tatuum.com/m5.php?lan=3 Odpowiedz Link Zgłoś
przejazd14 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:44 przejazd14 napisał: > jakiś nowy rekord, 2,5 tygodnia rekrutacja > www.tatuum.com/m5.php?lan=3 aha , poczta do artystów rekrutacji w kan jobs@tatuum.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: była z brackiej Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.sferia.net 05.06.07, 13:49 Jestem doskonałym przykładem jak firma kan traktuje swoich pracowników...zostałam zatrudniona w listopadzie a w marcu już byłam bezrobotna, po okresie próbny podziękowano mi, mówiąc mi o tym ostatniego dnia pracy.Biegałam po sklepie jak oszalała, strasznie cieszyła mnie ta praca,(mimo , iż pracowałam za 800 zł), po okresie próbnym miałabym dostać 1000 zł netto , pracownicy dostawali 1200 zł netto). Klienci naprawdę doceniali moją prace,ale szkoda,że tylko oni!To słynny Pan z Poznania...BARTUŚ powiedział żegnam, ale nie miał cywilnej odwagi powiedzieć mi osobiście...powiedziała to przez kierowniczkę sklepu, ona broniła mnie...ale to tylko spowodowało,że i ona usłyszała parę gorzkich słów na swój temat.Zrezygnowała sama, uzasadniając,że jeśli takich pracowników sie zwalnia to ona także odchodzi.To był mój koniec kariery w Tatuum, teraz pracuje w zupełnie innej firmie i jestem bardzo zadowolona,czuje sie doceniona!! Odpowiedz Link Zgłoś
przejazd14 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 13:53 Gość portalu: była z brackiej napisał(a): > Jestem doskonałym przykładem jak firma kan traktuje swoich > pracowników...zostałam zatrudniona w listopadzie a w marcu już byłam bezrobotna Jak widzę "świetna" firma ... myślałem ze "rodzinna" a to przypomina stosunki wietnamsko chińskie ze stadionu ... nie tak to sobie wyobrazałem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bambino Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła do .. IP: *.chello.pl 05.06.07, 14:07 Jak można było to wszystko rzucić? Frajerka... Ja gdybym kiedyś nie musiał (PL nie była jeszcze w Unii), nigdy bym z Londynu nie wrócił do Polski... Odpowiedz Link Zgłoś
marzenaf5 Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 14:15 stary frajerem sam sie okreslaj... moze jestes zaslepiony kultem pieniadza, nie wszyscy...sa inne wartosci oprocz kasy...slyszales o czym takim jak zadowolenie z pracy? wyniki w pracy? przyjemnosc procowania z ludzmi? fakt chyba zwariowalam ze mi sie zachcialo patriotyzmu:D Odpowiedz Link Zgłoś
poglodzio Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d 05.06.07, 14:13 smutny przypadek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.chello.pl 05.06.07, 14:16 ludzie, o co chodzi? przecież to normalne, że jest okres próbny i trzeba się liczyć z tym, ze pracodawca może rozwiązać taką umowę. Oczywiscie sytuacje nie jest przyjemna, ale żeby robić z tego dramat, opisywać w gazecie i kazać się tłumaczyć firmie, to już przegiecie. W czym ten przypadek jest inny od mnostwa podobnych, zdarzających się na co dzień? w tym, że pani Marzena rzuciła posadke w Londynie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krercik Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.07, 14:17 Niestety może to być prawda. Ja zostalem potraktowany w taki sam sposób przez jedno z krakowskich biur podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zen Re: Kłopoty z pracą pani Marzeny, która wróciła d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 15:22 Moze byles za dobry i ze znajomoscia jezyka a wokol niemoty i sredniactwo? Nie pasowales do tego i cie wygryzli. Sredniactwo i miernota czuje sie dobrze tylko we wlasnym gronie. To stara prawda. Odpowiedz Link Zgłoś