Gość: Ktoś Kopce jak najbardziej - z daleka syfu nie widać IP: *.digis.net 14.10.07, 00:29 :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jackson Miasto konskich kup, kebabow i meleksow? IP: *.icm.edu.pl 14.10.07, 15:25 Co wy na takie haslo promocyjne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Poznajcie prawdę o swoim mieście Urzędasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 20:54 Policzcie najpierw ilu turystów dziennie, szczególnie tych starszych wiekiem, autentycznie PRZEWRACA się boleśnie tłukąc kończyny i pośladki na uszkodzonych i dziurawych płytach ul. Grodzkiej ( a to przecież główny szlak ich wędrówek po mieście - tzw. Trakt Królewski.W centrum Krakowa brud, brakuje ławek, na każdym kroku pijani i Cyganie zaczepiają o pieniądze. W biały dzień menele sikali na oczach turystów u wylotu Kanoniczej. Koszmarny hałas czyniony przez skoki skaytowców na Placu św. Magdaleny. W kawiarniach kawa droga istna lura. Nie ma gdzie zjeść oprócz kebabów. Na Kanoniczej raz na minute przejeżdża samochód, a niby wyłączona z ruchu. Policji nigdzie nie widać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tęskniąc Wczoraj byłam na mszy w Szwecji IP: *.gavlegardarna.gavle.to 15.10.07, 09:56 Na polskiej mszy w katolickim kościele. Ksiądz opowiadał o pielgrzymce do Wadowic, Kalwarii Z., Krakowa ... na jaką pojechali w zeszłym miesiącu Polacy mieszkający w Szwecji i jeden pastor protestancki rodowity Szwed. Był zaszokowany ilością wiernych; zwłaszcza młodzieży w kościołach. Głębią wiary, modlitwy Polaków. Był na Rakowicach przy grobie rodziców Jana Pawła II zdumiony niekończącymi się pielgrzymkami. Dla nas Polaków to chleb powszedni : wiara, tradycja, głębia ale w innych państwach panuje duchowa pustynia, kryzys i analfabetyzm duchowy. Zionie pustką.Tego się nie zrozumie jeśli się nie doświadczyło. Kraków to oaza. To wypracowane, wymodlone jest przez wieki, a do rozkwitu wiary przyczyniły się trudy i cierpienia bo niestety jak trwoga to do Boga.W Szwecji kościół otwarty godzinie dziennie na czas mszy, nie jak u Dominikanów czy w innych kościołach w Krakowie przez cały dzień. Można wejść w gorący , upalny dzień do gotyckiego,chłodnego, pokrytego półmrokiem kościoła i masz wrażenie , że wnikasz w całe wieki i modlisz się wszystkimi zmysłami i dotykasz płaszcza Chrystusa. To co dzieje się teraz z Krakowem ,nie pasuje do niego.Jest smutne. To przeminie . Komuś kto z tego ma pieniądze jeszcze trochę przyniesie dochodu, a potem przeniesie się gdzieś indziej goniąc za nową modą, Kraków porzuci jak dziecko porzuca zabawkę, wtedy wszystko wróci do normy. Prawdziwy krakus wie o czym ja pisze. Trzymajcie się krakusi z dziada pradziada, omijajcie meleksy i kebaby zostało tam jeszcze parę spokojnych nie odkrytych miejsc tylko o nich cicho bo jeszcze ktoś zechce zainwestować i zniszczy to co piękne i unikatowe. Kraków to perła tylko się nam ostatnio oblepiła tłuszczem z kebabów i śmierdzi piwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: @krzysiek@ Muzeum Czartoryskich IP: *.skomur.pl 15.10.07, 11:19 Ostatnio, po latach marazmu, ruszyło się trochę w krakowskim muzealnictwie. Zaczęto wreszcie remontować kolejne oddziały MNK i MHK... ale to, co jest absolutnym obciachem, i to na skalę europejską, a może nawet światową, to stan utrzymania Muzeum xx. Czartoryskich, najbardziej przecież rozsławionego w świecie polskiego muzeum. Budynek z zewnątrz jak i we wnątrz nadaje się do kapitalnego remontu. Szatnia, kasy, sklep muzealny robią wręcz tragiczne wrażenie. O toaletach nawet nie wspominam - mogłyby stać się normalnie punktem kulminacyjnym na szlaku pamiątek PRL-u. Galeria malarstwa europejskiego, której najprawdziwszymi klejnotami są Dama z gronostajem, tudzież łasiczką... zwijcie, jak chcecie i Krajobraz z Miłosiernym Samarytaninem Rembrandta winny być wizytówką miasta... W Krakowie wszystko powinno się kręcić wokół Muzeum Czartoryskich. Wizerunek Damy sam w sobie powinien stać się marką Krakowa. A widzieliście jak fatalnie jest wyeksponowana Dama? W małej, ponurej salce, za porysowaną (sic!) czymś ostrym szybą kulo-odporną... Na niektórych ścianach wewnątrz Muzeum Czaroryskich można pisać palcem po brudzie! Personel pilnujący upycha swoje rzeczy (krzyżówki, reklamówki) za gaśnicami w narożach sal, tudzież na parapetach. Szkoda tylko, że jeszcze na drutach nie robią... choć i taki obrazek w polskich muzeach do rzadkości nie należy. Mnie osobiście jest wstyd za ten stan rzeczy. Muzeum xx. Czartoryskich winno stać ponad wszystkim, bo co jak co, ale nic krakowskiego nie jest równie znane, jak zarumieniona twarz Damy z gronostajem, która zdobi dziesiątki wydawnictw albumowych, również na okładce. Najlepszym jednak przejawem szacunku władz miasta dla Muzeum Czartoryskich jest słynny już Zaułek Czartoryskich. Absolutna katastrofa estetyczno-urbanistycza... eh szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
mephisto2003 Re: Muzeum Czartoryskich 15.10.07, 21:12 Bardzo mądrze przedstawione sedno sprawy. Też jestem zdania, że Muzeum Czartoryskich zasługuje na lepszą promocję. Gmach Muzeum wymaga natychmiastowej modernizacji, a Dama z łasiczką powinna stać się ikoną Krakowa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ulryk Re: Muzeum Czartoryskich IP: *.crowley.pl 16.10.07, 08:24 Przecież to Włoski obraz ! Czym mamy się chwalić przecież zrobił go Włoch? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda_Berlin Re: Muzeum Czartoryskich IP: *.skomur.pl 16.10.07, 09:49 Tym właśnie! To jest jeden z najcenniejszych obrazów świata! Berlin jakoś się nie wstydzi Bramy Isztar i Ołtarza Pergamońskiego... nie niemieckiej prowienencji! Nie wstydzi się także nowego skrzydła Deutsches Historisches Museum Berlin, które zaprojektował Pei oraz nowego gmachu Juedisches Museum Berlin projektu Libeskinda. To są marki współczesnego Berlina! Ołomuniec jakoś nie wstydzi się obrazu del Piombo. Dla koneserów bynajmniej Dama może być świetnym magnesem. To, co dalej będą oglądać w Polsce, zależy już od dobrej polityki promocyjnej, tu na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakał Jak na nowo sprzedać Kraków turystom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:28 Dramat. Pomysły są różne, kwadratowe i podłużne, ale na opinii na forum jeden pezetel tylko wie o istnieniu czegoś takiego, jak Twierdza Kraków. Śpieszę donieść, że turyści jeżdżą nie tylko do świątyń kultury i sztuki (muzea, teatry etc.). ale także po to, by zobaczyć zabytki techniki, albo po prostu coś oryginalnego, czego gdzie indziej nie ma. No więc tak - TK to największy zespół forteczny w tej części Europy (aczkolwiek czuje na plecach oddech niewiele mniejszego Przemyśla, ale Twierdza Przemyśl jest zniszczona, a TK - nie; nota bene, optimum byłoby sprzedawać je i pokazywać razem, jako jeden produkt turystyczny). NIGDZIE NA śWIECIE nie ma takiego przeglądu typów fortów i innych budowli obronnych od XIII po XX wiek, od murów miejskich przez Barbakan po wielkie forty pancerne i nowoczesną fortyfikację z czasów II wojny światowej. NIGDZIE NA ŚWIECIE nie ma takiego zasobu pancerzy fortecznych z XIX wieku, łącznie z wieżami wysuwalno - obrotowymi, a najbliższe takie są dopiero aż we Francji... To jest gigantyczne bogactwo, również estetyczne (opinia architekta, który po raz pierwszy zobaczył krakowski fort "Rajsko": "Barbakan przy tym niech się schowa..."). Mamy w Kraku coś, co jest gotowym produktem turystycznym - najlepiej zachowaną, najbardziej oryginalną i jedną z największych twierdz w Europie. Które miasto może się pochwalić czymś takim? Wszyscy słyszeli o Carcassone. Kraków może i powinien być zachowując wszystkie proporcje - Carcassone architektury obronnej XIX wieku, całej, nie zniszczonej jak w Verdun czy w Przemyślu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krista113 Jak na nowo sprzedać Kraków turystom? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 17:22 Uważam że konieczne jest oprócz istniejących atrakcji stworzenia np. parku rozrywki dla dzieci. Dlaczego Rabka ma go miec a my nie??? Zoo, aqua park dla dzieciaków nie wystaraczą. A tyle jest wolnego terenu kolo Multikina na ul. Dobrego Pasterza może daloby się to wykorzystać na jakiś park rozrywki albo muzeum tematyczne dla dzieci??? (np. muzeum zabawek?) Odpowiedz Link Zgłoś