Dodaj do ulubionych

Kraków - Norymberga: powrót z Balic

IP: *.ep.krakow.pl 14.11.07, 06:32
niestetu autor artykułu ma rację.

Linia MPK nie wzieła pod uwage tego,że ostatni samolot z Warszawy -
zawsze sie spóżnia.
jeszcze nie slyszałam od znajomych żeby choć raz wyleciał z W-wy o
czasie.ja tez ostatnio nim leciałam i był opózniony 30min.

A poźną noca otoczenie lotnicka w krakowie - nie nastraja
romantycznie.

Polecam jednak zamawianie taksówek - bo "postojowe" niestety
naciągaja - o czym przyjezdni znajomi juz sie przekonali.( nie chce
tu obrażac wszystkich panów - taxi, ale często tak jest)
Obserwuj wątek
    • Gość: monik taxi na lotnisku w Balicach IP: 194.153.115.* 14.11.07, 09:37
      niestety , potwierdzam, że taxi na lotnisku naciągają.Jest układ, że
      na postoju w Balicach mogą stać taksówkarze tylko z jednej sieci (
      chyba 919)- reszta wstęp wzbroniony. Skoro jest monopol to jak ma
      być taniej.
      Nie wydaje mi się, żeby jakiemuś taksówkarzowi opłacało się
      przyjechać z K-wa po klienta na lotnisko i z powrotem za np. połowę
      tej ceny, o kórej mowa...
      Za to kolejka świetna sprawa- kosztuje jakieś 4 zł/.
    • Gość: Jacques Kraków - Norymberga: powrót z Balic IP: *.chello.pl 14.11.07, 11:08
      Lotnisko w Norymberdze nie jest mniejsze niż krakowskie; jest większe. Za to Norymberga jest mniejsza od Krakowa, owszem.

      zał.link:
      cdn-www.airliners.net/photos/photos/1/4/1/1043141.jpg
      cdn-www.airliners.net/photos/photos/2/3/2/0963232.jpg
    • Gość: ano wlasnie Re: Kraków - Norymberga: powrót z Balic IP: *.autocom.pl 14.11.07, 11:14
      A w innym miejscu madrzy inaczej proponuja lotnisko pod Chrzanowem jako kolejna
      inwestycje, bo Balice nie wyrabiaja, nie mozna bylo od poczatku postawic
      wiekszych budynkow do obslugi pasazerow i do tego zrobic jakas sensowna
      komunikacje z centrum??
      • xylan Lotnisko pod Chrzanowem 14.11.07, 15:57
        Gość portalu: ano wlasnie napisał(a):

        > A w innym miejscu madrzy inaczej proponuja lotnisko pod Chrzanowem jako kolejna
        > inwestycje, bo Balice nie wyrabiaja, nie mozna bylo od poczatku postawic
        > wiekszych budynkow do obslugi pasazerow i do tego zrobic jakas sensowna
        > komunikacje z centrum??

        Warto przypomniec, ze lotnisko to przede wszystkim PASY STARTOWE i plyty
        postojowe dla samolotow. Terminal to przy tym drobiazg. A na dodatkowy pas w
        Balicach nie ma juz miejsca. Czyli duze, nowoczesne lotnisko pod Chrzanowem,
        obslugujace Krakow i Gorny Slask, ma sens. Oczywiscie polaczone z obu
        metropoliami autostrada (ta juz jest) i bardzo szybka koleja.

    • Gość: Koneser zgrabnie napisane IP: *.streamcn.pl 14.11.07, 13:47
      Pani autorze - zgrabnie napisane!
    • Gość: ten Kraków - Norymberga: powrót z Balic IP: *.net 14.11.07, 16:52
      A nie trzebaż było, Panie Stasiu, zadzwonić do przyjaciół z Rząski i w
      piętnaście minut przy wzmocnionej herbacie zacząć pierwszy (ustny) reportaż z
      podróży?
    • Gość: zz powrót z Balic IP: *.76.classcom.pl 14.11.07, 16:59
      Kolejna pułapka na turystów to bezpłatny autobus. Odjazd z lotniska jest kilka
      minut przed przyjazdem szynobusu. Po czym autobus wraca na lotnisko z
      podróżnymi, którzy przyjechali szynobusem. Wszyscy wysiadają, a wolne miejsca
      zajmują ci, co chcą jechać do szynobusu. Gdyby poszli pieszo, to by zdążyli na
      czekający na przystanku szynobus. Ale w autobusie stracą pół godziny, bo
      kierowca ma teraz przerwę. Jeszcze gorzej jest w nocy, bo PKP oszczędza i
      szynobus kursuje co godzinę i traci sie dodatkowe pół godziny czekając na peronie.
    • Gość: gościu Kraków - Norymberga: powrót z Balic IP: *.chello.pl 14.11.07, 19:47
      Temat obsługi komunikacyjnej w relacji Lotnisko Balice - Kraków jest
      w tym mieście nie do rozwiązania. I szkoda papieru na pisanie w tym
      temacie reportarzy.
      Redaktor natomiast musi przyjąć do wiadomości, że organizatorem
      komunikacji miejskiej w Krakowie z ramienia miasta jest niejakie
      ZDiT, które nota bene kompletnie jest w tym temacie zielone i nie ma
      bladego pojęcia i pomysłu jak rozwiązywać problemy komunikacyjne
      miasta. Vide - organizacja komunikacji w dniach 31-4.11.
      MPK jest jedynie wykonawcą (!!!)zleconej pracy przewozowej.
    • Gość: Krakus Kraków - Norymberga: powrót z Balic IP: *.speed.planet.nl 14.11.07, 21:50
      Lotnisko Balice powinno byc natychmiast zamkniete dla ruchu pasazerskiego. To
      jest lotnisko woskowe, kraj jest w stanie wojny z dwoma krajami. Z Balic
      odlatuja bardzo wazne transporty do Iraku i Afganistanu. Tu tez przywoza od
      czasi do czasu trupy aby odbyc ceremonie pogrzebowe. Pasazerowie ktorym sie nie
      podoba moga latac z Warszawy albo kupic sobie bilet na pociag. Kraj w
      smiertelnym niebezpieczenstwie a niektorym w glowie komfortowe dojazdy z lotniska.
    • cartahena Kraków - Norymberga: powrót z Balic 15.11.07, 00:22
      W sprawie szynobusu. Moze ktos mi odpowie na pytanie , dlaczego
      szynobus nie zatrzymuje sie na stacji Kraków-Łobzów? Sa to duze
      osiedla mieszkniowe, wiele osob mialoby blizej do takiego przystanlu
      niz cofac sie na dworzec glowny? wiem, ze kilka kursow w ciagu dnia
      robi przyslane w Lobzowie, ale wiekszosc nie.
      Duzo latam do roznych miast w Europie, ale tak fatalnego polaczenia
      z miastem jak w Krakowie nie widzialam. Niedawno bylam w Helsinkach.
      Tam np. co 20 minut odjezdza autobus z lotniska za ok. 5 Euro, ktory
      zatrzymje sie na kilku przystankach, zanim, w przeciagu ok. 30 minut
      dotrze na dworzec kolejowy. Juz nie mowie o takim udogodnieniu jak
      chlopak, ktory pomaga zaladowac bagaze do luku bagazowego :-).
      A w Krakowie ostatnio czekalam okolo godzine od momentu opuszczenia
      samolotu do odjazdu szynobusu.
      • kapitan.kirk Re: Kraków - Norymberga: powrót z Balic 16.11.07, 10:39
        > Duzo latam do roznych miast w Europie, ale tak fatalnego
        polaczenia
        > z miastem jak w Krakowie nie widzialam. Niedawno bylam w
        Helsinkach.
        > Tam np. co 20 minut odjezdza autobus z lotniska za ok. 5 Euro,
        ktory
        > zatrzymje sie na kilku przystankach, zanim, w przeciagu ok. 30
        minut
        > dotrze na dworzec kolejowy.

        Faktycznie, okropnie jesteśmy zapóźnieni. U nas pociąg z lotniska,
        odjeżdża co 30 minut za 1,6 euro i nie zatrzymuje się na żadnym
        przystanku, zanim w przeciągu ok. 15 minut dotrze na dworzec
        kolejowy. Jeszcze gorzej jest z autobusem z lotniska, który odjeżdża
        co 40 minut, zanim w przeciągu ok. 35 minut nie dotrze na dworzec
        kolejowy, na domiar złego już tylko za 70 centów...

        > Juz nie mowie o takim udogodnieniu jak
        > chlopak, ktory pomaga zaladowac bagaze do luku bagazowego :-).
        > A w Krakowie ostatnio czekalam okolo godzine od momentu
        opuszczenia
        > samolotu do odjazdu szynobusu.

        A, no to juz zrozumiałe - nie ma chłopaka, to i czas się dłuży ;-P

        Pozdrawiam
        • cartahena Re: Kraków - Norymberga: powrót z Balic 16.11.07, 14:29
          kapitan.kirk napisał:

          > > Duzo latam do roznych miast w Europie, ale tak fatalnego
          > polaczenia
          > > z miastem jak w Krakowie nie widzialam. Niedawno bylam w
          > Helsinkach.
          > > Tam np. co 20 minut odjezdza autobus z lotniska za ok. 5 Euro,
          > ktory
          > > zatrzymje sie na kilku przystankach, zanim, w przeciagu ok. 30
          > minut
          > > dotrze na dworzec kolejowy.
          >
          > Faktycznie, okropnie jesteśmy zapóźnieni. U nas pociąg z lotniska,
          > odjeżdża co 30 minut za 1,6 euro i nie zatrzymuje się na żadnym
          > przystanku, zanim w przeciągu ok. 15 minut dotrze na dworzec
          > kolejowy. Jeszcze gorzej jest z autobusem z lotniska, który odjeżdża
          > co 40 minut, zanim w przeciągu ok. 35 minut nie dotrze na dworzec
          > kolejowy, na domiar złego już tylko za 70 centów...

          Bystrzak z Ciebie, a jaki blyskotliwy... widac, ze duzo nie latasz, przynajmniej
          z Balic, wiec nie wiesz o czym pisze.
          1. co z tego, ze pociag z Balic odjezdza co 30 min (tylko w godzinach szczytu, a
          nie cala dobe), skoro trzeba do niego dostac sie autobusem, ktory nie jezdzi na
          okraglo, tylko znowu co iles tam minut i mozna nie zdazyc na najblizszy
          szynobus. wtedy trzeba czekac na nastepny, co juz daje okolo 60 minut.
          2. co z tego, ze szynobus jedzie tylko 15 minut, skoro wywozi mnie az na
          dworzec, a ja potem musze wracac z dworca z powrotem na Krowodrze? Gdyby
          zatrzymywal sie w Lobzowie, moja podroz bylaby o wiele krotsza.
          3. autobus z lotniska jedzie na dworzec dluzej niz 35 minut, a w godzinach
          szczytu to o wiele dluzej. jezdzi za rzadko (jak sam napisales co 40 minut) i
          obsluguje tez normalnie mieszkancow miasta, nie jest to specjalny autobus z
          lotniska dla podroznych.

          4. wolalabym zaplacic troche wiecej niz te 6 zlotych i miec wygodny dojazd do
          domu srodkami komunikacji miejskiej.
          >
          > > Juz nie mowie o takim udogodnieniu jak
          > > chlopak, ktory pomaga zaladowac bagaze do luku bagazowego :-).
          > > A w Krakowie ostatnio czekalam okolo godzine od momentu
          > opuszczenia
          > > samolotu do odjazdu szynobusu.
          >
          > A, no to juz zrozumiałe - nie ma chłopaka, to i czas się dłuży ;-P

          Moze Ciebie interesuja bagazowi, bo mnie niespecjalnie. W takim razie polecam
          blondynow w Helsinkach.
          A widziales te ciekawostke w postacji okolo pol metrowej odleglosci miedzy
          poziomem szynobusu a platformy dworca? bardzo smieszne.
          >
          > Pozdrawiam
          >
          • kapitan.kirk Re: Kraków - Norymberga: powrót z Balic 16.11.07, 16:38
            > Bystrzak z Ciebie, a jaki blyskotliwy... widac, ze duzo nie
            latasz, przynajmniej
            > z Balic, wiec nie wiesz o czym pisze.

            Szczera prawda - o wiele częściej jeżdżę.

            > 1. co z tego, ze pociag z Balic odjezdza co 30 min (tylko w
            godzinach szczytu,
            > a
            > nie cala dobe), skoro trzeba do niego dostac sie autobusem, ktory
            nie jezdzi na
            > okraglo, tylko znowu co iles tam minut i mozna nie zdazyc na
            najblizszy
            > szynobus. wtedy trzeba czekac na nastepny, co juz daje okolo 60
            minut.

            Pociąg w Balicach jeździ w godzinach 4.00-00.30, z czego 7.00-21.00
            co 30 minut, w pozostałych godzinach co 60 minut; autobusy dojazdowe
            mają rozkład dopasowany tak, że dowożą doń pasażerów na ok. 5 minut
            przed każdym kursem. Autobus Finnairu w Helsinkach jeździ 5.00-24.00
            co 20-30 minut. W sumie zatem należałoby chyba uznać warunki za
            proównywalne, zwłaszcza że pod względem liczby obsługiwanych
            pasażerów port Vantaa jest pięciokrotnie większy od Balic (12 mln
            wobec 2,35 mln w 2006).

            > 2. co z tego, ze szynobus jedzie tylko 15 minut, skoro wywozi mnie
            az na
            > dworzec, a ja potem musze wracac z dworca z powrotem na Krowodrze?
            Gdyby
            > zatrzymywal sie w Lobzowie, moja podroz bylaby o wiele krotsza.

            Istotnie, mógłby się zatrzymywac w Łobzowie i w sumie trudno
            powiedzieć czemu staje tam tylko przy kilku kursach, a nie przy
            wszystkich. Ale też z punktu widzenia wiekszości podróżnych nie ma
            to większego znaczenia - autobusem Finnairu też pewnie nie
            odwiedzisz wszystkich dzielnic Helsinek (a Krowodrzy to już prawie
            na pewno nie).

            > 3. autobus z lotniska jedzie na dworzec dluzej niz 35 minut, a w
            godzinach
            > szczytu to o wiele dluzej. jezdzi za rzadko (jak sam napisales co
            40 minut) i
            > obsluguje tez normalnie mieszkancow miasta, nie jest to specjalny
            autobus z
            > lotniska dla podroznych.

            Rozkładowy czas wynosi 35-38 minut, a co do reszty - zgadza się, bo
            dla pospiesznych podróżnych jest pociąg.

            > 4. wolalabym zaplacic troche wiecej niz te 6 zlotych i miec
            wygodny dojazd do
            > domu srodkami komunikacji miejskiej.

            Jesteś niestety odosobniona w tej potrzebie - jeszcze dwa lata temu
            jeździły szybkie autobusy z Balic (jeden miejski i jeden prywatny),
            jednak choć kosztowały mniej niż 6 zł i tak świeciły kompletnymi
            pustkami, i w końcu padły.

            > Moze Ciebie interesuja bagazowi, bo mnie niespecjalnie.

            Niestety nie mam jak sprawdzić, bo w Polsce jest to gatunek ssaka
            praktycznie wymarły.

            > A widziales te ciekawostke w postacji okolo pol metrowej
            odleglosci miedzy
            > poziomem szynobusu a platformy dworca? bardzo smieszne.

            Niestety wynika to z idiotycznej, kilkudziesięcioletniej polityki
            PKP, której "zawdzięczamy" cztery różne obowiązujące wysokości
            peronów w województwie, o rozpiętości od 15 do 96 cm :-/

            Pozdrawiam
    • kapitan.kirk Re: Kraków - Norymberga: powrót z Balic 16.11.07, 10:26
      "Chcę tu tylko powiedzieć, że w Norymberdze linią metra nr 2 można
      wyjeżdżać z lotniska do centrum co 12 minut, płaci się za to nieco
      ponad jedno euro."

      Hmm, w Krakowie faktycznie linia metra nr 2 akurat do lotniska nie
      dochodzi. Gdyby dochodziła, to może istotnie czynna byłaby po
      północy (w Norymberdze akurat nie jest - metro pracuje 4.50-24.00).

      Pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka