07.01.08, 22:06
Witam wszystkich w Nowym Roku!
Zasadniczo to termin oddania mieszkan uplynal w zeszlym roku (licze rowniez to 3-miesieczne opoznienie zawarte w umowie).
Czy ktos z Was aneksowal umowe z Proinsem albo ma zamiar to zrobic w najblizszym czasie.
Szczerze mowiac to mi juz rece opadaja. Jezeli znowu przedluza termin oddania mieszkan to jestem ciekaw jaki powod wymysla (bo pogoda to chyba nie bedzie - moze jakas tajemnicza negatywna energia z kosmosu???). Nawet jesli nas wpuszcza w lutym czy marcu w celu wykanczania mieszkan, to zamieszkac tam nie bedzie mozna az do technicznego odbioru budynku, co chyba nie moze sie odbyc zanim caly etap nie bedzie gotowy. Akty notarialne mialy byc w kwietniu... czyli w niecale 4 miesiace maja zrobic wszystko - nie wiem czemu, ale jakos w to nie wierze.
Obserwuj wątek
    • p_grzes Termin oddania: unknown 07.01.08, 22:22
      Z ciekawosci wszedlem na stronke naszego ulubionego dewelopera - mialem nadzieje na nowe 'oficjalne' zdjecia z budowy. Zdjec ani terminu zakonczenia inwestycji nie znalazlem /moze strona jest w trakcie aktualizacji ;) /.

      ---Offtopic---
      Tak zeby troche rozluznic napieta atmosfere:
      youtube.com/watch?v=gC7g5h7VsGA

      • dopanamariana Refleksja... 08.01.08, 08:36
        Myślę, że Proins przekroczył - zawalając styczniowy termin - pewną
        granicę dobrego smaku. I myślę, że gdy w końcu wejdziemy do swoich
        mieszkań, to radość z tego faktu będzie, wbrew oczekiwaniom Pana
        Kuklińskiego, mocno ograniczona...

        W związku z powyższym ciekaw jestem tylko jakie rekompensaty
        zaproponuje swoim klientom za tak długie oczekiwanie Proins? Bo
        zaobserwowałem, że na stwierdzeniu, iż utrzymuje cenę zapisaną w
        umowach (sic! Nie uważacie, że to chyba powinno być standardem, a
        nie powodem do beatyfikacji Prezesa Barana?) bazuje w naszej
        inwestycji już wszystko. Tymczasem może warto zauważyć, że klienci
        Proins-u, w zdecydowanej większości, wpłacili już - zgodnie z
        harmonogramem, który ustalił sam Proins!!! - wszystkie należne za
        swoje mieszkania pieniądze. (Pozostają jedynie dopłaty za nadmetraż
        i dodatkowe usługi). Wobec czego, od dnia 1 stycznia 2008 r.
        (zgodnie z umowami mieszkania powinniśmy otrzymać do 31 grudnia 2007
        r.) argument: "utrzymujemy ceny mieszkań z 2005 r." jest po prostu
        nie na miejscu. Owszem, Proins miał problemy z otrzymaniem
        pozwolenia na budowę. Później z otrzymaniem WZiZT. Później walczył o
        pierwotny kształt ostatnich pięter. (Nota bene walczył na własne
        zyczenie! Ale juz nie chcę rozpisywać się na ten temat...).
        Wszystkie te problemy udało się Proinsowi przezwyciężyć. I chwała za
        to Prezesowi Baranowi i jego ludziom. Niemniej... Tak naprawdę co
        nas to obchodzi? W 2005 roku oferta Proinsu była jedną z wielu na
        rynku. Oceniliśmy ją jako atrakcyjną i podpisaliśmy umowy.
        Wpłaciliśmy zaliczki. Staliśmy się stroną umowy, która ma obowiązek
        terminowego płacenia. Proins stał się stroną umowy, która jest
        obowiązania do terminowego wybudowania mieszkań. Kto w tym układzie
        jest fair?

        I na koniec tych przemyśleń "oczywista oczywistość" jak mawiał
        premier, który też chciał dobrze, ale mu nie wyszło. W związku z
        całą tą sytuacją klienci Proinsu ponoszą REALNE STRATY. Płacą pełną
        ratę kredytu i nie mogą zamieszkać w "swoich" mieszkaniach. Ba,
        zazwyczaj płacą podwyższoną ratę kredytu, gdyż najczęściej kredyt
        jest dodatkowo ubezpieczony i ma wyższą marżę do czasu wpisania do
        hipoteki mieszkania banku-kredytodawcy. Myślę też, że niewielu z nas
        mieszka w swoich mieszkaniach. Płacimy więc za wynajem. To naprawdę
        jest olbrzymie obciążenie. Pełna (a nawet podwyższona) rata kredytu
        plus opłata za wynajem. Ale cieszmy się: mieszkania zostaną nam
        sprzedane w cenie podpisanej umowy! Tylko kiedy?
        • biedrona.a Re: Refleksja... 08.01.08, 08:59
          Calkowicie zgadzam sie z dopanamariana.PROINS juz naprawde
          przesadzil.
          Dzwonilismy do nich i tak przedstawia sie sytuacja: termin marcowy
          podpisania aktow notarialnych to bylo kolejne klamstwo i mydlenie
          nam oczu. PROINS ma wysylac do nas pisma informujace o tym, ze
          dopiero w maju maja taki zamiar. Co do wykanczania mieszkan to dla
          bloku A okreslili to jako koniec marca, nie wiem co bedzie z blokiem
          C. Czyli generalnie znowu czekamy i nic nie jest pewne.
          Nie mam juz sily sluchac,ze PROINS podgonil budowe i od polowy
          stycznia -jak pogoda pozwoli- ma wejsc podwykonawca do wykonczenia
          terenu wokol.
          Ja tylko mam nadzieje, ze osoby, ktore kiedykolwiek beda chcialy
          kupic mieszkanie w PROINSIE bardzo uwaznie poczytaja nasze forum.
          Szkoda nerwow i straconych pieniedzy...tak straconych pieniedzy na
          ratach kredytu, ubezpieczeniu kredytu i jeszcze jak w naszym wypadku
          wynajmie mieszkania.
          Pozdrawiam wszystkich czekajacych i juz malo cierpliwych.
        • flower82 Re: Refleksja... 08.01.08, 10:24
          W pełni zgadzam się z Tobą, to, iż wszystko trwa tak długo nie jest tylko winą
          urzędników/pracowników itd, ale także dewelopera, który organizacyjnie nie radzi
          sobie najlepiej z III etapem Obozowej. Ja również, jak chyba wszyscy płacę
          pełne(podwyższone o ubezpieczenie wysokiego ryzyka do czasu wpisu do księgi
          wieczystej) raty i również, jak pewnie wielu z przyszłych mieszkańców zmuszony
          jestem wynajmować mieszkanie i płacić za to dodatkowo.

          Myślę, iż Proins średnio się tym przejmuje, wiadomo każdy ma swoje problemy.
          Mało prawdopodobne wydaje mi się, iż Proins zrekompensuje nam stratę w takim
          przypadku, jednakże, jeśli wszyscy będziemy się tego domagać to pewnie istnieje
          cień szansy.

          Nie wiem natomiast w jaki sposób to zrobić, bo pewnie jedni dostaną mieszkania
          wcześniej niż inni i zadowoleni tym faktem nie będą chcieli dochodzić
          rekompensaty, a jak wiadomo, jeśli nie będziemy jednością, to nie mamy szans...
          • flower82 Re: Refleksja... 08.01.08, 10:26
            I jeszcze dodam, iż chciałbym napisać kiedyś, iż Proins jest jednym z
            najlepszych deweloperów działających na rynku deweloperskim w Krakowie, bo
            pomimo wielu trudności jakie napotkał, poradził sobie z nimi tak, iż wszyscy
            byli zadowoleni.
        • provo79 Trzy grosze... 08.01.08, 11:14
          Witam,
          Dodam swoje trzy grosze do tego tematu:
          1. Gratulacje dla osob, ktore maja umowy w formie aktu notarialnego.
          Wedlug mnie oni moga cos w miare skutecznie wywalczyc w zamian za
          opoznienia...
          2. Osoby z forma pisemna: na co my liczymy? Ja juz z gory spodziewam
          sie mantry, ktorej wysluchujemy dosc dlugo: "Trzymamy cene". Mozemy
          uslyszec ewentualnie jeszcze: "zawsze moze Pan wypowiedziec umowe" -
          ja cos takiego niegdys na wiosne uslyszalem od p. Kuklinskiego. Jak
          juz ktos tutaj slusznie zauwazyl jedyna skuteczna droga moze byc
          trzymanie sie razem i zbiorowe negocjacje z deweloperem. Tylko jak
          uczy historia: juz, juz sie zbieramy na rozmowe z prezesem Baranem,
          Proins rzuca pare obietnic i paru pracownikow i zapal gasnie.
          Zreszta Proins tlumaczac sie brakiem odpowiedniej sali bardzo madrze
          rozdzieli nas pewnie na mniejsze grupy jak to juz niegdys sie
          odbywalo... Zaryzykuje stwierdzenie, ze z nami jak ze stadem
          baranow. Cierpliwosc cierpliwoscia, ale... obietnic juz mam dosyc.

          MYSLE, ZE NAJWYZSZY CZAS NA SPOTKANIE ZBIOROWE Z PROINSEM

          3. Rusze tutaj jeszcze jeden temat (zapomniany troszeczke): gdzie
          zamierzaja parkowac osoby ktore nie wykupily miejsc w garazach
          podziemnych...? Bo 15 miejsc postojowych przed blokiem to
          podejrzewam chyba malo! Proins umyl rece...

          Podsumowujac troche ironicznie: mam nadzieje ze mieszkania
          dostaniemy przed Bozym Narodzeniem 2008, bo przeciez zima moze dlugo
          potrwac, wiosna moze byc zbyt deszczowa, lato zbyt upalne i kolejna
          zima wczesnie sypnac sniegiem...
          Pozdrawiam
      • p_grzes Termin odbioru i spotkanie z prezesem 08.01.08, 10:59
        Witam,
        Rowniez pozwolilem sobie zadzwonic do Proinsu. Nic konkretnego nie udalo mi sie dowiedziec, poza tym, ze jutro w godzinach popoludniowych powinny byc znane "ostateczne" terminy. Slowo ostateczne specjalnie ujalem w cudzyslow, bo juz kilka razy deweloper podawal nam ostateczne terminy i slownikowe rozumienie slowa ostateczne na nie wiele sie tu przyda.
        Wspomnialem rowniez o tym, ze chcielibysmy (jako przysli mieszkancy) spotkac sie z prezesem i osobiscie uslyszec o powodach przeciagania sie inwestycji. Pani, z ktora rozmawialem obiecala przekazac prezesowi moja prosbe (trzymam ja za slowo), wiec licze na to, ze do spotkania dojedzie i osobiscie dowiemy sie o co w tym wszystkim chodzi.
        Mysle, ze takie spotkanie jest naprawde potrzebne i dowiemy sie miedzy innymi takich 'szczegolow' jak chociazby: ile bedzie wynosil czynsz.
        Pozdrawiam
        • dopanamariana Ciekawe jaki dzisiaj ruch na budowie? 08.01.08, 13:15
          Pogoda jest dzisiaj bardzo przyjemna. Temperatura dodatnia.
          Słoneczko. Mozna sporo zrobic. A co słychać na budowie? Wie ktoś?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka