Dodaj do ulubionych

Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 07:18
Panie Marcinie kompromitje się Pan tymi komentarzami. Uzurpuje Pan
sobie prawo do tytułu jedynego nieomylnego i wszystkowiedzącego w ty
miee na temat rowerów, a prawda jest taka, że dyskryminuje Pan
wszystkich, którzy nie myślą tak samo jak Pan. Sam fakt, że w
podzespole ds. ścieżek, który jest częścią zespołu i spotyka się z
dużą częstotliwością o czym zapomniał Pan wspomnieć, musi Pan być
przegłosowywany przez wszystkich świadczy o tym jak jest naprawdę.
To Pan uznaje, że jeżeli któryś z projektów nie zgadza się nawet w
najmniejszym szczególe ze standardami - opracowanymi notabene przez
Pana, to należy ruch rowerowy "wpuścić" w ruch ogólny. Żenujące są
próby autoreklamy opartej na krytyce wszystkich i wszystkiego.
Zespół który Pana przegłosowywuje to nie urzędnicy tylko ludzie
pracujący społecznie - też rowerzyści.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rowerzysta Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.08, 07:48
      Szanowny panie gościu, najwyraźniej nigdy w zycie nie jechał pan na
      rowerze po Krakowie, narażając się co parę minut na śmierć.
      Kompletnie chaotyczna i bezsensowna budowa ścieżek rowerowych, zeby
      potem pan prezydent mógł triumfalnie ogłosić, że w danym roku
      zbudowano półtora kilometra ścieżki (wokół dwóch oddanych rond na
      przykład) problemu nie rozwiaze. Potrzebna jest jasna i spojna
      polityka, moze ktos we wladzach zauwazylby wreszcie, jak ogromny
      jest procent ludzi dojezdzajacych codziennie do pracy czy na
      uczelnie na rowerach.

      A o absurdach rowerowych w naszym pieknymmiescie napisano juz bardzo
      duzo, przylady podawane przez Pana marcina sa tymi najwazniejszymi,
      ale jest ich naprawde mnostwo, jak chocby szczatkowe sciezki wokol
      dworca, konczace sie w krzakach, potem rozpoczynajace sie nagle
      gdzies i niknace w mroku.

      Jak dotychczas, chyba zaden z odcinkow sciezek zbudowanych w
      Krakowie w ciagu ostatnich 15 lat, europejskich standardow budowy
      sciezek rowerowych (szerokosc, promien skretu, jakosc nawierzchi,
      brak polmetrowych kraweznikow, bezkolizyjnosc, fizyczne wydzielenie
      ruchu rowerowego itp.) tych standardow NIE SPEŁNIA.
    • stalowy_szczur1 Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc 18.01.08, 09:10
      OK- a może jakiś konkretny argument, oprócz tego że nie lubisz Marcina Ha?
      Ścieżki rowerowe budowane są przez półgłówków i dyletantów, w dodatku nie
      lubiących rowerzystów. Nie ma jednego porządnego ciągu rowerowego, pozwalającego
      się przemieszczać z punktu "A" do "B". Moim ulubionym przykładem jest ścieżka na
      Dobrego Pasterza, kończąca się w krzakach naprzeciwko "Multikina". Nie
      wystarczyło wyobraźni, aby pociągnąć ją jeszcze 100 metrów, aż do os.
      Oświecenia. Czyli- kasa została wydana, a efektów nie ma, bo i tak nikt nie
      jeździ czymś takim. I ten wszechwładny kult kostki Bauma. Co za debil to
      wymyślił? Trzęsie, śliskie (zwłaszcza po deszczu), i ogólnie jak lokata ;-)
    • Gość: borewicz miasto dla ludzi i samochodow !!! IP: *.autocom.pl 18.01.08, 09:21
      a nie dla jakichs gownianych rowerkow
      • Gość: enter Re: miasto dla ludzi i samochodow !!! IP: 89.174.79.* 18.01.08, 09:48
        ważne jest zeby samochód mieć a potem stać w korku i zastanawiać się co sie
        dzieje...a potem narzekać ze tak strasznie śmierdzi. Samochód jest świadectwem
        zamożności w Polsce!? ....co za bida, biedni ludzie / w samochodach/
        Chciałbym nie być wrogiem użytkowników samochodów, a stanie się to dopiero gdy
        zmieni się podejscie kierowców / i ludzi ogólnie/ do rowerzystów.
        Lepiej nie wjeżdzać na ścieżkę rowerową bo mozna zostać potrąconym przez pieszego...
      • Gość: kartofel Re: miasto dla ludzi i samochodow !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.08, 13:30
        A ziemia dla ziemniaków!
      • pr51 Re: miasto dla ludzi i samochodow !!! 18.01.08, 14:57
        > a nie dla jakichs gownianych rowerkow

        Rozumiem, że uważasz rowerzystów za podludzi? Mój przedmówca
        reprezentuje zadziwiająco niski poziom, a raczej totalny brak
        poziomu.
    • Gość: x Petycja? IP: 128.243.253.* 18.01.08, 10:18
      Wydaje mi sie, ze przyszedl czas na jakas akcje spoleczne pokazujaca jak wiele
      ludzi ma dosyc glupoty i ignorancji wladz miasta odnosnie drog rowerowych.
      Zbieranie podpisow, wysylanie emailow, kupienie panom radnych?- cokolwiek co
      pokaze ze dla wielu ludzi jest to temat, ktory beda brac pod uwage glosujac w
      nastepnych wyborach...
    • carlo Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc 18.01.08, 10:45
      Czy Pan krytykujący tezy artykułu, choć raz przejechał się rowerem
      np. z Nowej Huty na kampus?! Ktokolwiek by w tym zespole, to moje
      empiryczne doświadczenia pokrywają się w 100% z tezami artykułu. To
      dramt, że na 10 osób tylko jedna myśli...
    • Gość: mi_ma Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy IP: 141.83.25.* 18.01.08, 11:08
      Calkowicie zgadzam sie z tezami stawianymi w artykule. Tak sie sklada ze zarazilem sie jazda na rowerze pracujac w Holandii gdzie nawet czlonkowie rzadu jezdza do pracy rowerem. Pan Majchrowski nie ma zadnego uwazania dla rowerzystów poniewaz swoj zacny zad ma w zwyczaju wozic jedna z miejskich limuzyn z szoferem. Swietnym przykladem braku pomyslunku sa np Aleje. Nie jestem samobojca i nie zamirzam jechac rowerem wsrod aut, chodniki natomiast sa zbyt waskie i zastawione. Srodkiem alej idzie natomiast sciezka asfaltowa ktora bez problemu moznaby zaadaptowac na rowerowa, ale najwyraznie po wsze czasy ma ona sluzyc wyprowadzniu ratlerkow na swieze powietrze.
      Zgadzam sie ze czas apelowania minal. Uwazam ze nalezy zorganizowac protesty ktore beda dotkliwe dla miasta. Moznaby np raz w miesiacu gremialnie przejezdzac Aleje zgodnie z przepisami. To spowodowaloby takie korki, ze pan Prezydent podrozowalby do swojej posiadlosci kilka godzin. Moze wtedy cos by zatrybilo w jego spatynowanej mozgownicy i kazalby sie sprawa zajac.
      Ojej, naprawde ulzylo mi ;-)
      • Gość: raj A masa krytyczna to co? IP: *.lama.net.pl 21.01.08, 02:08
        > Zgadzam sie ze czas apelowania minal. Uwazam ze nalezy zorganizowac
        > protesty ktore beda dotkliwe dla miasta. Moznaby np raz w miesiacu
        > gremialnie przejezdzac Aleje zgodnie z przepisami. To spowodowaloby
        > takie korki, ze pan Prezydent podrozowalby do swojej posiadlosci
        > kilka godzin.

        Jakbys nie wiedział, to takie protesty są już organizowane - dokładnie co miesiąc - od 2005 roku. Jest to tzw. masa krytyczna, która odbywa się w każdy ostatni piątek miesiąca (a zatem to już w ten piątek, przyjedź na godz. 18:00 na Rynek pod "Adasia"!). I niestety najsłabszą stroną masy jest brak zainteresowania ze strony samych rowerzystów. Jeżeli na masę przyjeżdża 20 osób, mimo że cały miesiąc latamy po mieście z ulotkami, przyczepiamy je do zaparkowanych rowerów, rozwieszamy plakaty w sklepach rowerowych, knajpach, na uczelniach, malujemy napisy na ścieżkach rowerowych itp. to znaczy, że aktywną walke o swoje prawa większość krakowskich rowerzystów ma gdzieś. Woli tylko narzekać, że jest im źle.
        Zobacz: www.masakrytyczna.krakoff.info/
        www.ap.krakow.pl/~raj/p_masa.php3
        Zapraszam w najbliższy piątek na Rynek pod "Adasia" !!!
    • pezetel Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy 18.01.08, 12:27
      Swego czasu miasto powołało także zespół zadaniowy do spraw twierdzy
      Kraków. Zespół ten, po kilku latach "pracy" zaprezentował takie
      pomysły że sami radni byli zażenowani. Dopiero interwencja
      fundacji "Janus" wspartej przez grono specjalistów pozwoliła
      uratować tą kompromitującą sytuację. Niestety władze miasta (a
      obecne w szczególności) mają doskonale wypracowaną technikę mydlenia
      oczu i wykonywania ruchów pozornych, którymi zastępują obowiązek
      rzetelnego rozwiązania problemu. Dlatego właśnie Kraków pozostaje w
      najgorszym znaczeniu tego słowa, miastem prowincjonalnym, co usiłuje
      się maskować koncepcjami "rozwoju w górę" i tym podobnymi bzdurami.
    • Gość: pytajnik Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 12:43
      Gość portalu: re napisał(a):

      > Zespół który Pana przegłosowywuje to nie urzędnicy tylko ludzie
      > pracujący społecznie - też rowerzyści.

      Masz na myśli leśnych dziadków z PTTKu, którzy wyznaczają szlaki rowerowe wokół
      Krakowa? Te szlaki, których znaleźć nie można, a jak się znajdzie, to przejechać
      się ich nie da, tylko rower w zębach trzeba przenosić? A może te które są w
      parku lotników i na alei Pokoju, gdzie co chwila są znaczki "zsiądź z roweru" i
      po których nigdy ani jeden rowerzysta nie przejechał?
    • Gość: zyga Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy IP: 87.204.151.* 18.01.08, 14:17
      Marcinie, podziwiam.
      • Gość: smif Wyraznie wiekszosc komentujacych nie jezdziRowerem IP: *.ghnet.pl 18.01.08, 17:42
        Wyraznie wiekszosc komentujacych nie jezdzi rowerem na codzien.

        A ja mam pytanie do Pana Marcina.
        Jaki przepis zabrania jazdy rowerem po pasie dla autobusow? Bo moja edukacja
        komunikacyjna (kurs PJ) mowi mi ze jako rowerzysta mam obowiazek trzymac sie
        mizliwie blisko prawej krawedzi jezdni. Jezdnia nie konczy sie tam gdzie pasy
        dla samochodow osobowych tylko przy krawezniku. I nikt mnie nie zmusi zebym po
        alejach czy al. 29tego listopada jechal miedzy autobusami a ciezarowkami!
        Polecam wziac przyklad z wspomnianego w artykule Londynu: na pasach dla
        autobusow jest namalowany znak "rower". Wprawdzie pasy dla autobusow sa na
        wiekszosci londynskich ulic, ale niewyobrazalne w poruwnaniu z Polską ilosci
        rowerzystow w stolicy Zjednoczonego Krolestwa nie powoduja utrodnien w ruchu
        komunikacji autobusowej.

        Co do pomyslu "blokowania" al. Trzech Wieszczow - jest juz taka inicjatywa jak
        "Masa Krytyczna".
        • Gość: Bartek Re: Wyraznie wiekszosc komentujacych nie jezdziRo IP: *.tsi.tychy.pl 18.01.08, 18:29
          DZIENNIK USTAW Z 2002 R. NR 170 POZ. 1393

          ROZPORZĄDZENIE MINISTRÓW INFRASTRUKTURY ORAZ SPRAW
          WEWNĘTRZNYCH I ADMINISTRACJI
          z dnia 31 lipca 2002 r.
          w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

          (Dz. U. z dnia 12 października 2002 r.)

          § 49. 1. Znaki:
          1) D-11 "początek pasa ruchu dla autobusów",
          2) D-12 "pas ruchu dla autobusów"
          oznaczają odpowiednio początek lub kontynuację pasa ruchu przeznaczonego tylko
          dla autobusów lub trolejbusów oraz innych pojazdów wykonujących odpłatny przewóz
          osób na regularnych liniach.
          2. Umieszczony na znakach D-11 lub D-12 napis "TAXI" oznacza, że na pasie
          oznaczonym tym znakiem jest dopuszczony ruch taksówek.
        • Gość: marcin ha Re: Wyraznie wiekszosc komentujacych nie jezdziRo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 20:07
          > A ja mam pytanie do Pana Marcina.

          Czołem,

          odp. poszła na priv, ale była dokładnie taka, jak pisze Bartek powyżej.
          Rozporządzenie o znakach i sygnałach drogowych literalnie wyklucza inne niż
          autobusy regularnych linii i taksówki. Co ciekawe, inne rozporządzenie w sprawie
          szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych (2003) JAKBY
          dopuszczała możliwość innych pojazdów na pasach autobusowych, ale zarządcy dróg
          z tego nie korzystają. Wytłumaczeniem jest też niedostateczna szerokość pasów
          autobusowych.

          Nawiasem mówiąc w Krakowie jest pas oznakowany BUS/TAXI i P-23 (znak poziomy -
          rower) czyli wspólny dla autobusów, taxi i rowerów, na pl. Inwalidów kierunek
          Karmelicka (lewy, do jazdy na wprost). Ale on powstał jeszcze zanim te wszystkie
          rozporządzenia się pojawiły.

          Sprawy na szczeblu miasta się raczej nie ugryzie, to temat dla ministra i posłów
          - na www.rowery.org.pl jest - odpukać w niemalowane drewno - dobra
          wiadomość na ten temat.

          pozdrower,

          marcin ha
          www.rowery.org.pl
    • Gość: Kręcony Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.chello.pl 18.01.08, 17:32
      Tekst Marcina dobrze opisuje traktowanie tych, którzy poruszają się bez samochodu (w tym rowerzystów) - jako podludzi. Nie dziwne, że przytoczone postępowanie urzędników naśladuje postępowanie większości kierowców samochodów. Zapewne niewielu z nich porusza się inaczej niż samochodem.
      Pozdrawiam,
      Kręcony
    • Gość: marcin ha Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 19:58
      Gość portalu: re napisał(a):

      > Panie Marcinie kompromitje się Pan tymi komentarzami. Uzurpuje Pan
      > sobie prawo do tytułu jedynego nieomylnego i wszystkowiedzącego w
      > ty miee na temat rowerów,

      Widocznie lubię się kompromitować w oczach ludzi takich jak Pan. Niestety, nie
      znam nikogo w Krakowie oprócz dr Tadka Kopty, który by miał jakąkolwiek sensowną
      wiedzę na temat infrastruktury rowerowej. W Polsce też jest nas niewielu.

      > a prawda jest taka, że dyskryminuje Pan
      > wszystkich, którzy nie myślą tak samo jak Pan.

      Jak patrzę na zdjęcia, które ilustrują artykuł, to chyba przez "myślenie"
      rozumiemy zupełnie różne rzeczy.

      > Sam fakt, że w
      > podzespole ds. ścieżek, który jest częścią zespołu i spotyka się z
      > dużą częstotliwością o czym zapomniał Pan wspomnieć,

      Zespół pod kierownictwem prezydenta Starowicza spotkał się ostatnio w czerwcu.
      Podzespół spotyka się częściej - i co z tego, skoro jakość, którą tworzy
      obrazują zdjęcia? Nie po to zespół zadaniowy powstał, żeby przyklepywać bzdury.
      Taniej i prościej byłoby te bzdury robić BEZ spotkań zespołu. Szkoda czasu
      mojego i urzędników.

      > musi Pan być
      > przegłosowywany przez wszystkich świadczy o tym jak jest naprawdę.

      Tzn. ze nie mam racji? A w czym konkretnie? :-)

      > To Pan uznaje, że jeżeli któryś z projektów nie zgadza się nawet w
      > najmniejszym szczególe ze standardami - opracowanymi notabene przez
      > Pana, to należy ruch rowerowy "wpuścić" w ruch ogólny.

      Najczęściej tak właśnie jest najlepiej. I to _jest_ zgodne ze Standardami.
      Przykro mi, ale robienie wszędzie ścieżek rowerowych na siłę, bez znajomości
      zasad jakimi należy się kierować (i to zasad bynajmniej nie przeze mnie
      wymyślonych) to właśnie tytułowy "kult cargo". A potem jest lament, że nikt ze
      ścieżek rowerowych nie korzysta. I są twarde dane o wypadkach, które przytaczam.

      Zespół przegłosował durne i niepotrzebne wydzielone drogi rowerowe w ul.
      Przybyszewskiego czy przy ul. Puszkarskiej, na które nie będzie nawet jak
      wjechać, a "zapomiał" o tak kluczowych trasach jak al. 29 Listopada, gdzie
      wydzielone drogi rowerowe są konieczne (i obecnie niemożliwe do budowy).
      Wcześniej przegłosowując (bez mojego udziału) nowelizację studium tras
      rowerowych bez jakiejkowiek obsługi tej kluczowej relacji.

      > Żenujące są
      > próby autoreklamy opartej na krytyce wszystkich i wszystkiego.
      > Zespół który Pana przegłosowywuje to nie urzędnicy tylko ludzie
      > pracujący społecznie - też rowerzyści.

      Dla mnie żenujące jest na przykład robienie jakichś tras rowerowych opłotkami
      Nowej Huty, określanie ich mianem "głównych" i prowadzeniem tak daleko od
      jakichkolwiek źródeł i celów podróży rowerowych, że jak się tam trzech
      rowerzystów na tydzień pojawi to będzie to sukces. Mam na myśli na przykład
      trasę wzdłuż Dłubni. Albo trasę po najwyższych przewyższeniach Woli Justowskiej,
      też "główną", podczas gdy tamtędy jeżdżą tylko zaawansowani wyczynowcy.
      "Normalni" rowerzyści jeżdżą dołem, po asfalcie albo wzdłuż Rudawy bo tak
      prościej i łatwiej.

      Przepraszam, ale może się Pan przedstawi z imienia i nazwiska? Istotnie, kilku
      pracujących społecznie "rowerzystów" w zespole jest, ale w mojej opinii czynią
      więcej krzywdy sprawie rowerowej, niż pożytku. Przy czym na spotkaniach pojawia
      się tylko jeden. Często samochodem. Na rowerze nie przyjechał nigdy - co widzę,
      zostawiając rower na stojaku przed KZK.

      A na poważnie - bardzo jestem ciekaw, co grozi urzędnikom za uporczywe
      niewykonywanie zarządzenia prezydenta Krakowa :-)

      marcin ha
      www.rowery.org.pl
      • Gość: boo Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.adsl.inetia.pl 18.01.08, 21:38
        to może jakiś przejazd dużą grupą alejami od mostu do politechniki i z powrotem
        - tak po 2-3 razy w każdą stronę uzmysłowi pewne sprawy - można by tak jeździć
        co tydzień do skutku :)
        • Gość: klops Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.ghnet.pl 19.01.08, 01:34
          super, a pomyslales proponujac taki przejazd blokujacy alejami, ze sa kierowcy,
          ktorzy szanuja rowerzystow, uwazaja na nich (nie zapominajcie o oswietleniu) i
          maja szanse znalezc sie przez przypadek na alejach w takim momencie?
          • Gość: boo Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.14-87-r.retail.telecomitalia.it 20.01.08, 20:54
            sam jestem kierowcą - i jeśli nie jeżdżę rowerem tyle i tam gdzie chciałbym to
            właśnie z powodów opisanych w artykule.
            poza tym - w ramach pracy zawodowej muszę dużo jeździć po mieście i urzędach - w
            tym momencie codzienna jazda rowerem i załatwianie tych spraw jest niemożliwa -
            choćby z powodu braku miejsc na rowery w większości urzędów
        • Gość: raj Już sie tak jeździ... IP: *.lama.net.pl 21.01.08, 02:17
          > to może jakiś przejazd dużą grupą alejami od mostu do politechniki i z powrotem
          > - tak po 2-3 razy w każdą stronę uzmysłowi pewne sprawy - można by tak jeździć
          > co tydzień do skutku :)

          Już w innym poście odpowiadałem, że taka inicjatywa już jest: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=74546899&a=74654197
          Trzeba tylko chcieć się przyłączyć, żeby nas było faktycznie dużo, a nie tylko gadać...
    • Gość: luk. Kult cargo IP: *.autocom.pl 19.01.08, 12:54
      Świetny artykuł! Jestem osobą używającą roweru jako środka transportu na
      codzień. Dzięki temu, że ja i grupa moich znajomych poruszamy się rowerami są
      mniejsze korki, jest mniejszy tłok w tramwajach i autobusach itd. Ale władze
      kompletnie nie doceniają naszego wkładu w tworzenie wizerunku Krakowa jako
      miasta przyjaznego ludziom :( Nie doceniają tzn. nie wzmacniają naszych
      pozytywnych z punktu widzenia dużej aglomeracji zachowań transportowych.
      Rozwiązania komunikacyjne są tragiczne. Znam osoby, które choć mogłyby korzystać
      z roweru to tego nie robią, bo nie czują się bezpieczne. Infrastruktura ZMUSZA
      użytkowników do zachowań niebezpiecznych.
      Władze ułatwiają życie głównie kierowcom aut osobowych, ich inwestycje mają
      rozmach i wielkie fundusze. A jakość życia w naszym mieście spada (stwierdzam to
      z przykrością, bo na prawdę uwielbiam to miejce), z roku na rok liczba
      samochodów rośnie, trudniej się przez to poruszać, jest niebezpiecznie,
      smrodliwie, niewygodnie.
      Miasto robi pod siebie i udaje, że nie śmierdzi. Śmierdzi Panowie i Panie
      urzędniczki - coraz bardziej śmierdzi.
    • psychopatolog Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy 19.01.08, 14:34
      Panie MH, szacunek za artykuł. Temat wymaga chyba nieustannego walenia głową w
      mur - może kiedyś skruszeje... Podoba mi się trop antropologiczny, sądzę bowiem,
      że pies jest pogrzebany w tzw. sferze oczywistości. Od obywateli SKM Krakowa
      można dowiedzieć się m.in. że:
      Samochód jest szybszy (nawet w zatłoczonym centrum) toteż zawsze ma
      pierwszeństwo przed rowerem.
      Rowery są dla dzieci i sportowców, rower miałby być środkiem transportu? To
      chyba na wsi...
      Rowerzysta to człowiek, którego nie stać na auto ani nawet na bilet MPK.
      Przecież tylko desperat lub wariat męczy się codziennie na rowerze, szczególnie
      gdy jest zimno.
      Nie powinno się tworzyć kontrapasów w ulicach jednokierunkowych, bo może to
      zaskoczyć nieprzyzwyczajonych kierowców.
      Alejki (szczególnie nad Wisłą) są dla spacerowiczów, nie dla szaleńców na rowerach.
      Takie straszne korki, a jeszcze się jakiś pcha na rowerze! Tylko blokuje ruch!
      Na fanaberie w rodzaju pasów dla rowerzystów nie ma miejsca, trzeba przecież
      poszerzać jezdnie dla samochodów i budować parkingi.
      Itd., itp. Nie wiem, na ile rozpowszechnione są takie opinie, ale jeżdżąc na
      kole zderzam się z nimi regularnie. A każda społeczność ma takich urzędników,
      jakich sobie wychowa... Pozostaje liczyć na urzędy oparte na wiedzy, a nie na
      "oczywistościach".
      • Gość: ka2 Re: Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szpryc IP: *.gprs.plus.pl 19.01.08, 17:20
        ja również chciałem bardzo podziekowąc Marcinowi za ten artykuł.
        Jestem pełen szacumku i uznania dla wytrwałości i profesnonalnego podejscia MH,
        jego praca przybliża nasze miasta do normalności :)
        szkoda tylko, że takie artykuły sa w ogóle potrzebne..
        pozdrawienia z Gdańska!

      • Gość: raj A ja będę w kółko powtarzał... IP: *.lama.net.pl 21.01.08, 02:21
        > Panie MH, szacunek za artykuł. Temat wymaga chyba nieustannego walenia głową w
        > mur - może kiedyś skruszeje... Podoba mi się trop antropologiczny, sądzę bowiem
        > że pies jest pogrzebany w tzw. sferze oczywistości. Od obywateli SKM Krakowa
        > można dowiedzieć się m.in. że:
        [... tu szereg stereotypów antyrowerowych ...]

        A ja bedę w kółko, do upadłego powtarzał: chcesz zmienić te stereotypy zakorzenione w świadomości ludzi? To DZIAŁAJ! Siadaj na rower i jedź z nami na masę, żebyśmy byli jako rowerzyści WIDOCZNI!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=74546899&a=74654197
    • jan12121 Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy 20.01.08, 13:07
      Nie wnikając w szczegóły pracy takiego czy innego zespołu, to Tinek Hyła trafia
      w sedno w kwestii intelektualnych zdolności urzędniczych, przed czym nie
      zabezpieczają najwyższe tytuły naukowe (naukawe). Staranność projektowania i
      potem dopilnowanie realizacji to podstawowe OBOWIĄZKI urzędu, z czym jak
      pokazane jest na zdjęciach jest b. źle, i to nie tylko w kategoriach inżynierii,
      ale głównie zdrowego rozsądku.
    • Gość: prawnik A jednka moze być gorzej...drogie Krakusy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.08, 18:06
      Nie narezkajcie, w Katowicach rowerzystami nikt się nie przejmuje, nie wiem czy
      widziałem jakąkolwiek ścieżkę rowerową u nas. Przy najmniej rynek macie i Stare
      Miasta, a nasz "genialny prezydent" Uszok, od lat tylko kolejne koncepcje
      zamawia.Szkoda gadać
      • Gość: x Re: A jednka moze być gorzej...drogie Krakusy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 18:20
        Ależ tak!

        Tylko że Kraków Jako Taki nie lubi się porównywać z Katowicami, Sosnowcem,
        Kielcami itp.

        Za to uwielbia porównania z Barceloną, Paryżem, Norymbergą oraz na ten przykład
        Londynem.
    • Gość: MP Kult cargo, czyli prezydent wkręcony w szprychy IP: *.ghnet.pl 20.01.08, 23:07
      Cóż, pozostaje tylko znowu zaapelować do wszystkich krakowian o danie
      prezydentowi Majchrowskiemu i jego niekompetentnej ekipie potężnego kopa w
      najbliższych wyborach!

      Preferowanie przez władze miasta interesu kierowców przy kompletnym nieliczeniu
      się z żadnymi innymi to zdecydowana prawda. Przykładem już nie z rowerowego
      podwórka jest projekt budowy Trasy Łagiewnickiej, która zniszczy Borek Fałęcki -
      jedną z ostatnich spokojnych i zielonych dzielnic w miarę blisko centrum - dla
      hipotetycznego udrożnienia południowej części miasta (chociaż tą funkcję pełni z
      powodzeniem ul. Brożka). Przy takim myśleniu za kilka lat trzeba będzie wyburzyć
      połowę miasta na nowe drogi, bo samochodów przybywa w postępie geometrycznym.
      Ale o rozładowaniu ruchu samochodów przez system park & ride w komunikacji
      miejskiej, zagęszczenie sieci połączeń, częstsze kursowaniu tramwajów też poza
      godzinami szczytu jakoś nikt nie myśli. Lepiej kupujmy sobie dalej samochody,
      żeby pokazać jacy to jesteśmy bogaci, tkwijmy w korkach, wąchajmy smrody i
      asfaltujmy otoczenie ile się da.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka