Gość: mrq IP: *.76.classcom.pl 04.02.08, 20:48 Zgaduję, że redakcyjni koledzy "zajmujący się muzyką" kojarzą głównie Dodę i Mandarynę... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Ryszard Kozik Re: Odpowiedź autora IP: *.krakow.agora.pl 04.02.08, 21:31 A tu cię zaskoczę - pudło! Ryszard Kozik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krawiec Re: Odpowiedź autora IP: *.chello.pl 04.02.08, 22:51 Nie wiem skąd w Panu tyle nienawiści do naszego miasta. Podobnie z przywoływanym w tekście Panem Romanowskim. Pióra Panów niewiele się różnią od kolegów z "Faktu". Może czas zmienić szyld? Może wtedy otworzę Gazetę i nie będzie bezsensownego opluwania wszystkiego co się tutaj dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryszard Kozik Re: Odpowiedź autora IP: *.krakow.agora.pl 05.02.08, 09:33 A kiedy pan ostatnio czytał „Fakt”? Bo odnoszę wrażenie, że zna pan tabloidy jedynie ze słyszenia. Z wyrazami Ryszard Kozik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariusz Wiatrak Re: Odpowiedź autora IP: *.krakow.agora.pl 06.02.08, 14:01 Gość portalu: mrq napisał(a): > Zgaduję, że redakcyjni koledzy "zajmujący się muzyką" kojarzą głównie Dodę i > Mandarynę... Chciałem napisać, że to nasz obowiązkowy kanon, ale skoro mój szef zdążył już zabawę zepsuć, to napiszę tylko, że - owszem - coś tam o nich słyszeliśmy, ale nigdy jeszcze nie zdarzyło się nam o nich wspomnieć. Tobie tak ;) A tak na poważnie, to nam (dziennikarzom), wam (czytelnikom) i organizatorom zależy chyba tylko na dobrym festiwalu muzycznym w Krakowie. Alternatywie dla Wianków i Sylwestra. Wszyscy jesteśmy w jednej drużynie, więc ostatecznie chyba dobrze, że sobie tak tutaj dyskutujemy, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jojo Re: Odpowiedź autora IP: *.ghnet.pl 06.02.08, 17:03 W zasadzie tak, w zasadzie dobrze, że dyskutujemy. Tylko dyskusja taka powinna odbywać się właśnie na forum, a nie na łamach gazety. Bo zdaje się, że pan redaktor Kozik troszkę zagalopował się w swoich ocenach zamieszczonych na łamach GwK. No właśnie, podkreślam: "w ocenach". Rozumiem, że miał ochotę napisać informację o tym, iż ogłoszono nazwę pierwszego zespołu, który wystąpi na festiwalu. OK, taka jest właśnie rola dziennikarzy miejskich - podawać newsy. Tylko, że zamiast informacji - wyszła recenzja całej imprezy, i to recenzja imprezy dennej i do kitu. Tymczasem dziwna to recenzja, która ukazuje się jeszcze przed imprezą, ba!, nawet przed ogłoszeniem wszystkich wykonawców! Stąd wzięła się odpowiedź pana Głuchowskiego, potem odpowiedź autora tekstu do odpowiedzi p. Głuchowskiego; stąd posty i dyskusja na forum oraz głos Pański, redakcyjnego kolegi pana Kozika. Po drugie, pan Głuchowski wytknął zasadniczy błąd panu redaktorowi Kozikowi - nie sprawdził nawet kto tak naprawdę jest szefem festiwalu. I dla mnie cała reszta tekstu jest już mało wiarygodna. Nie dziwie się więc, że cytaty z pana Głuchowskiego, to wypowiedzi przepisane z wcześniejszego tekstu w GW; że w formie prawdy objawionej Neneh Cherry przedstawiona została jako przebrzmiała gwiazda. Przykro mi, ale to dla mnie oznacza brak podstawowej rzetelności dziennikarskiej - dotarcia do źródła. Bo rozumiem posiłkowanie się archiwum gazety, rozumiem własne zdanie dziennikarza nt. gatunku muzycznego - ale wystarczyłby jeden telefon do pana Głuchowskiego, by rozwiać wątpliwości: te, które musiały ukazać się w polemice p. Głuchowskiego. Na osobny komentarz zasługuje kwestia "bycia gwiazdą". To nie mój rodzaj muzyki i pewnie w ogóle nie będę zainteresowany festiwalem. I pewnie gdybym zapytał moich znajomych, mogliby tez nie wiedzieć czym jest grupa cirKus. Tylko absolutnie nie odważyłbym się na tej podstawie wysnuć wniosku, że Cracow Screen Festiwal będzie obciachową imprezą! Kompletnym szokiem jest dla mnie to, co autor ujawnił w swojej odpowiedzi do polemiki (a w zasadzie sprostowania). Wyjaśnia, iż to na podstawie rozmów z kolegami z redakcji ustalił, iż Neneh gwiazdą nie jest... Czy mam rozumieć, że w redakcji GwK zatrudniona jest jakaś reprezentatywna grupa mieszkańców naszego globu, której odpowiedzi stanowią podstawę dla wysnuwania generalnych i odzwierciedlających rzeczywistość wniosków? Niestety, nie wydaje mi się by tego typu ocena była uprawniona, a powoływanie się na "odpytywanie kolegów" jest, delikatnie mówiąc, dziecinnym sposobem bronienia fałszywej tezy. Pewnie w ogóle nie zabrałbym głosu na temat festiwalu, bo jak wspomniałem, nie jest to w ogóle rodzaj muzyki jakiej słucham. Sprowokowało mnie coś zupełnie innego - sposób traktowania przez dziennikarza tematu i czytelników gazety. I tymże sposobem jestem zawiedziony. Pozdrawiam jojo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrq Re: Odpowiedź autora IP: *.76.classcom.pl 08.02.08, 18:10 > [...] coś tam o nich słyszeliśmy, ale > nigdy jeszcze nie zdarzyło się nam o nich wspomnieć. Tobie tak ;) I zapewne wnioskujecie, że wspomniałem, bo... ? Snujcie sobie dalej redakcyjne wnioski. Krzyżyk na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś