Dodaj do ulubionych

czy au pair??

IP: *.FASK.Uni-Mainz.DE 25.08.03, 16:39
to dobry po,ysl na rok w zyciorysie?? chcialabym wyjechac do Niemiec , ale sie
zastanawiam, czy to dobry pomysl....?
Obserwuj wątek
    • mijaczek Re: czy au pair?? 08.09.03, 07:29
      bardzo bardzo zly... mowi ci to aktualna operka (bogu dzieki juz koncze rok!) -
      to samobojstwo, oczywiscie nie zawsze i nie wiem jak to wyglada w niemczech.
      jedna wielka pomylka - rodziny maja zupelnie inny punkt widzenia niz
      dziewczyny, ktore wyjezdzaja, a niestety zyje sie wedlug zasad rodziny, a nie
      twoich wyobrazen.
      • agatka_n Re: czy au pair?? 11.09.03, 14:27
        nie powiedzialabym, ze to 'bardzo bardzo zly' pomysl.
        Dwa tygodnie temu skonczylam 'operowanie'. Bylam w Holandii przez 10 miesiecy i
        wspominam ten czas naprawde swietnie. Owszem, poczatki byly ciezkie, nawet
        bardzo. I prawda jest, ze wiele zalezy od rodziny na jaka sie trafi. Ale jesli
        rodzina jest w porzadku (i dziewczyna, ktora wyjezdza takze) wszystko predzej
        czy pozniej jest ok. Przy odrobinie checi mozna ten czas zorganizowac sobie
        tak, zeby pozniej miec wspaniale wspomnienia. Ja osobiscie nie wykorzystalam
        tej szansy do konca tak, jak sobie planowalam. Ale chyba niczego nie zaluje.
        Poznalam wspanialych ludzi, zawarlam nowe przyjaznie. Moja holenderska rodzina
        juz zaprosila mnie do siebie na przyszle wakacje. Bardzo tesknie za moimi
        nowymi przyjaciolmi no i oczywiscie za dzieciakami, ktore sa naprawde cudowne.

        Jedno jest pewne, wyjezdzajac jako au-pair trzeba byc gotowym na to, ze wkracza
        sie w zycie obcej rodziny i chcac nie chcac trzeba sie przystosowac do zasad
        panujacych w ICH domu, ktory prawdopodobnie stanie sie takze twoim.

        Zycze powodzenia. Chetnie odpowiem na pytania ( agatka_n@gazeta.pl )

        Agata
    • Gość: ciekawość Re: czy au pair?? IP: *.warlock.pl 12.09.03, 14:11
      nie zły!okropny pomysł!!!
      lepiej,jechać i szukać pracy jako sprzątaczka,kelnerka itp.
      jesli rodzina szuka au-pair ze wschodu(polska rosja ukraina)to z natury zakłada
      ze będzie ona też sprzątaczką,praczką przez 24 h na dobę 7 dni w
      tygodniu,możesz zapomnieć o lekcjach języka,wonych weekendachNiestety to same
      polki do tego doprowadziły robiąc wszystko w domach swoich hostów
      • Gość: agata Re: czy au pair?? IP: *.bojko.krakow.pl 12.09.03, 14:39
        nie wiem z jakiego kraju masz takie doswiadczenia i dlaczego wyciagasz takie
        smiale wnioski. Jak juz pisalam wczesniej, WSZYSTKO zalezy od rodziny na jaka
        sie trafi i od nastawienia au-pairki. Bedac w Holandii poznalam wiele au-
        pairek. I co dziewczyna to inna historia. Jednak wiekszosc z nich byla bardzo
        zadowolona. Ja mialam bardzo malo pracy - zaznaczam, ze trafilam na normalna
        rodzine ze sredniej klasy. Dzieciakami zajmowalam sie 4 dni w tygodniu - kazdy
        weekend + piatek wolne. Przez 10 miesiecy trafily mi sie moze ze 4 wieczorne
        babysittingi. Do szkoly moglam chodzic, ale jakos mi sie nie bardzo chcialo.
        Poza trzema dniami w tygodniu, mialam wolne zawsze wtedy, gdy rodzice nie
        pracowali - co ze wzgledu na rozne swieta zdarzalo sie dosyc czesto,
        szczegolnie w okresie przedwakacyjnym mialam naprawde mase wolnego. Dodatkowo
        poprosili mnie o sprzatanie, 3 godziny w tygodniu, platne oczywiscie osobno.
        Moglam, ale nie musialam. Jesli nie mialam czasu lub ochoty, po prostu mowilam
        im, ze w danym tygodniu zamiast trzech godzin sprzatalam na przyklad jedna,
        albo w ogole. Pralam, owszem, ale tylko ubranka dzieci - to w koncu nalezy do
        obowiazkow au-pairki.
        Ze wszystkich dziewczyn, ktore poznalam, tylko jedna miala faktycznie
        nieciekawa sytuacje w domu, ale po czesci byla to jej wina, gdyz przez pare
        miesiecy nie odwazyla sie powiedziec swojej rodzinie, ze to co robi, przekracza
        znacznie zakres jej obowiazkow. Jednak po szczerej rozmowie sytuacja
        diamteralnie sie zmienila.
        Tak wiec, to co napisalas niekoniecznie jest prawda.

        Pozdrawiam
        Agata

        PS. I jeszcze jedno, nie nalezy uogolniac - ja trafilam zle, to wszyscy zle
        trafiaja. Dla mnie byla to naprawde wspaniala przygoda, czego zycze wszystkim
        przyszlym au-pairkom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka