Dodaj do ulubionych

Szarpanie ikony

27.05.08, 14:53
Prosze nie zapominac kim był Walesa i kto jego wybral na przywodce ?
Wybrali jego robotnicy i miał reprezentowac interesy klasy robotniczej, tak mysleli ci co jego wybrali.
Po roku 1989 stalo sie cos zupelnie odwrotnego.
Walesa zaczal reprezentowac interesy elit, a robotnikow "olal". Walesa dla mnie zawsze pozostanie robotnikiem, zdradzajac swa tozsamosc, zdradzil braci robotnikow. Gdyby Walesa pozostal jako przewodniczacy "Solidarnosci" i nie mieszal sie w polityke, pozostal by dla mnie na zawsze w pamieci. Stalo sie inaczej i Walese wymazalem ze swojej pamieci.
Dlaczego Walese bronia ci , a nie inni?
Odpowiedz jest tak prosta, jak wynik z dzialania 2+2
Obserwuj wątek
    • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 27.05.08, 15:30
      Zeby bylo jasniej napisze jeszcze pare zdan.
      Pamietam dokladnie lata poprzedniego okresu politycznego i wiem jak
      SB werbowalo ludzi. Mnie tez chcieli i proponowali mi piekne
      mieszkanie,powiedzialem nie, ale osobe ktora najmniej podejrzewalem,
      powiedziala tak.
      Kiedys mnie zapytano, dlaczego zycia sobie nie polepszasz (w sensie
      materialnym)? Odpowiedzialem, ze ja obecnie jestem na etapie
      zrozumienia ludzkiego zycia i przyjdzie czas, ze zadbam rowniez o
      polepszenie zycia. Taka powinna byc prawidlowa kolejnosc.
      Walesa nie zdradzil "Solidarnosci".
      Walesa zdradzil sam siebie (swoja godnosc).
      • maruda.r Re: Szarpanie ikony 27.05.08, 23:07
        andrzej369 napisał:

        Mnie tez chcieli i proponowali mi piekne
        > mieszkanie,powiedzialem nie, ale osobe ktora najmniej podejrzewalem,
        > powiedziala tak.

        **************************************

        A mnie nikt nie werbował. Co nie znaczy, że nie ma nigdzie moich akt.

        Wałęsa nie zdradził sam siebie. Wałęsa popełnił błąd, jaki popełnia każdy trybun
        ludowy. Rządząc "Solidarnością" odwoływał się bezpośrednio do rzeszy
        związkowców. Mógł robić, co chciał. W zetknięciu z biurokratyczną machiną
        państwa, jego obietnice okazały się mieć mniejsze znaczenie, niż dowcipy
        Laskowika. Zaczął więc poszukiwać ludzi, którzy mogli mu pomóc w ujarzmieniu
        biurokratycznego potwora. Znaleźli się: Falandysz czy bracia Kaczyńscy. Sęk w
        tym, że bracia (i nie tylko) zaczęli kręcić kółkami machiny, ale głównie we
        własnym interesie. Taki układ nie mógł działać sensownie.

        • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 27.05.08, 23:35
          Maruda, mam inne zdanie o Walesie. Jemu sie spodobala wladza i kasa.
          O to nie mam do niego pretensji, a tylko, ze zdradzil sam siebie i tych którzy jego wyniesli na "szczyty", w okresie komunizmu. Zawsze uwazalem i nadal uwazam, ze Walesa by był wielki gdyby poprzestal na zwiazkach solidarnosci.
          Zachcialo mu sie wladzy i przegral.
    • Gość: TW Bolek nie można Bolka odrzeć z czegoś czego nie ma czyli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.08, 20:36
      autorytetu
      • andrzej369 Re: nie można Bolka odrzeć z czegoś czego nie ma 27.05.08, 21:12
        Walese zgubila jego wlasna pycha i ci co staneli w jego obronie to
        tez ludzie podobni do Walesy.
        Zeby bylo wszystko jasne, ze nie chodzi mi o wspolprace z SB, a
        zupelnie o cos innego.
    • maruda.r Szarpanie ikony 27.05.08, 22:37

      "Lech Wałęsa się denerwuje. Padają ostre słowa."

      *******************************

      Pewnie tylko o to chodzi. Ergo, książka może być tylko blefem.

      • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 27.05.08, 23:15
        Maruda, skoro ksiazka może być blefem, to wytlumacz mi dlaczego tylu osobnikow stanelo w obronie "blefu".
        Czyzby oni tez blefowali ?
        Popaprane jest polskie spoleczenstwo, mimo tego rzekomego "blefu", a najbardziej ci co podpisali sie pod obrona "blefu".
        • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 27.05.08, 23:22
          Korekta.
          Mialo być - ci, co podpisali sie przeciwko "blefu", a nie w obronie "blefu".
    • nutka57 Szarpanie ikony 28.05.08, 08:15
      Polacy nie lubią ludzi, cieszących się autorytetem. Wielu oponentów
      miał Piłsudski, ma ich wielu Wałęsa. Nie przez przypadek stawiam ich
      na równi, choć nie nam, współczesnym, to oceniać. Może dlatego, że
      to zaledwie 20-30 lat, które ogarniamy własną, często subiektywną
      pamięcią. Stąd tyle emocji w sporze o osobę L.Wałęsy, tyle protestu
      w przypisywanie znaczenia historycznego osobom, które w znacznie
      mniejszym stopniu zasłużyły na takie uznanie, jakim cieszy się i
      będzie się cieszył, bez względu na wykopaliska z IPN-u Wałęsa. Gdyby
      w kolegium tej zgwałconej przez pis instytucji nie zasiadał pan
      gwiazda, gdyby kierowali IPN historycy a nie politycy, gdyby nie
      spreparowano teczki jarosława K. przypisując mu to, z czym nie miał
      nic wspólnego, to może uwierzyłabym w intencje "badaczy". A tak? Nie
      ma siły na zresetowanie zbiorowe ludzkiej pamięci.
    • sekwana2005 poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 08:39
      Był kraj, który w herbie miał dwugłowego orła. Niezależnie jak
      sponiewiera się Wałęsę, orła białego nie zastąpi dwugłowa kaczka...
      Ja Wałęsę widziałem "na żywo" ze dwa razy w życiu - na jakimś
      posierpniowym, wielotysięcznym meetingu w Krakowie,i chyba gdy na
      jakieś spotkanie okrągłego stołu wchodził. W wielu sprawach z nim
      się nie zgadzałem i nie zgadzam. Także, gdy zgodnie z zasadą
      iż "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia" otoczył się dworem
      różnych "kapciowych".
      Ale - jak na człowieka nie mającego wykształcenia i doświadczenia
      politycznego, przeszedł nieprawdopodobną ewolucję od czasu, gdy w
      1970 roku Gierek w stoczni pytał "Pomożecie?" a wielotysięczny chór
      odpowiadał "Pomożemy!"
      Podobno błędów nie robi tylko ten, co nic nie robi. Wałęsa potrafił
      i być uparty, gdy w internacie go próbowano oswoić, i zdolny do
      kompromisów w innych chwilach.
      Ma cholernie duży udział w tym, że Polska się zmieniła - ale nie
      wszystko, co dobre i co złe jemu zawdzięczamy.
      Za komuny próbowano zniechęcić do Coca-Coli, lansując Polo-Coctę, o
      smaku jodyny. Teraz próbuje się zniszczyć Wałęsę, jako jedną z
      najbardziej rozpoznawalnych i cenionych na świecie polskich "marek",
      zarzucając iż LECH Wałęsa mógł zgrzeszyć, ALEKSANDER
      Kwaśniewski "genetycznie" musiał grzeszyć - więc najlepszy jest
      prezydent LECH ALEKSANDER K.
      • nutka57 Re: poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 09:00
        Pocieszam sie, że kto poniża-sam będzie poniżonym. No i na to musimy
        poczekać.
        • andrzej369 Re: poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 11:37
          Tak dla przypomnienia.
          Walesa walczyl o polepszenie warunkow bytu pracownikow. Byl
          przewodniczacym zwiazku zawodowego o nazwie "Solidarnosc".
          Zostajac prezydentem RP, Walesa zdradzil swoja tozsamosc jako lidera
          zwiazku. Prezydent kraju nie broni interesu pracownikow. Prezydent w
          RP, to postac reprezentacyjna. Gdyby Walesa pozostal szefem
          zwiazku "Solidarnosc" i dalej wystepowal w interesie grup
          pracujacych, pozostal by na zawsze jako bohater. Sam na wlasne
          zyczenie ponizyl swoja tozsamosc, by sie wywyzszac jako prezydent.
          I jeszcze raz chce przypomniec, ze dla mnie zwiazki z SB nie maja
          zadnego wplywu na ocene Walesy.

          Walesa nagrode Nobla otrzymal za walke o poprawe bytu i nteresow
          grup pracowniczych, ktore byly zniewalane przez wladze komunistyczne.
          Obecnie bardzo duza grupapracownicza jest zniewalana przez krporacje
          kapitalowe i Walesa milczy. Z tego mozna wysunac tylko jeden
          wniosek, ze nie chodzilo o dobro ludzi pracy, a tylko o wlasne
          interesy - rzadzic i miec wladze.
          • andrzej369 Re: poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 11:45
            Jeszcze jedna bardzo wazna sprawa.
            Walesa sie przyczynil do rozbicia "Solidarnosci" w sensie
            wspanialego ruchu wolnosci na rzecz pojednania spolecznego.
            On stworzyl - My i Wy. Rozbil ten wspanialy ruch spoleczny.
            • bosman_plama Re: poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 13:15
              Andrzej369, obawiam się, że z lekka ignorujesz rzeczywistość. Wałęsa nie
              zniszczył Solidarności, ani nie zdradził ruchu społecznego Solidarność. To, co
              zaczęło się od walki o polepszenie praw pracowników, zmieniło się w walkę o
              zmianę całego kraju. Kandydowanie przez Wałęsę na prezydenta było tej walki
              konsekwencją. Gdyby Wałęsa cofnął się po 1989 do zwykłego przewodniczącego
              związku zawodowego, wtedy istotnie możnaby mówić o niekonsekwencji.
              I druga sprawa - Solidarność. W momencie upadku komuny Solidarność zmieniła się
              z wielkiego ruchu społecznego w to, czym była u podstaw - związek zawodowy (przy
              okazji - pewną wielokrotność związków). Taki związek istotnie reprezentuje prawa
              pracownicze, ale w efekcie pozostaje często w konflikcie tak z pracodawcą, jak i
              resztą kraju. W efekcie rola Solidarności musiała osłabnąć. Bo przed '89 do
              Solidarności mógł należeć i ten, który później sam stał się przedsiębiorcą, jak
              i zwyczajny robotnik. Potem już nie. Wałęsa z "rozbijaniem" Solidarności nie
              miał nic wspólnego. To zrobiło się niejako samo, tak jak sama zniknęła ta
              ogólnonarodowa solidarność, która przyczyniła się do tego, że komuniści połamali
              sobie w końcu zęby.
              • andrzej369 Re: poniżać, by wywyższyć się... 28.05.08, 13:33
                Bosman, to tylko Twoje zdanie, a ja pozostane przy swoim.
    • Gość: dr Ryszard Szarpanie ikony IP: *.cust.tele2.at 28.05.08, 12:07
      IPN stara się udowodnić, że to tajni agenci SB obalili PRL !
      To również oni wprowadzili Polskę do NATO i Unii Europejskiej.
      Patognomiczne jest to,że IPN nie zajmuje się de facto PRL-owskim aparatem ucisku
      tylko jego ofiarami.
      Na czyich usługach jest IPN ?
    • bosman_plama Szarpanie ikony 28.05.08, 13:00
      Pierwsze zdanie i od razu ściema, choć zrozumiała biorąc pod uwagę w jakiej
      gazecie ten tekst się mieści:). Ci,"którzy dziś stają za nim murem" rozpoczęli
      "wojnę na górze" bo w głowie im się pomieścić nie mogło, że elektryk ma ambicje
      polityczne, choć przecież miał być tylko tapetą pod zdjęcie na wybory.
      • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 28.05.08, 13:32
        bosman_plama napisał:

        > Pierwsze zdanie i od razu ściema, choć zrozumiała biorąc pod uwagę
        w jakiej
        > gazecie ten tekst się mieści:). Ci,"którzy dziś stają za nim
        murem" rozpoczęli
        > "wojnę na górze" bo w głowie im się pomieścić nie mogło, że
        elektryk ma ambicje
        > polityczne, choć przecież miał być tylko tapetą pod zdjęcie na
        wybory.

        Zgadzam sie, ze Walesa po roku 1989 mial byc tylko uzyty jako
        symbol. Ale nie zgadzam sie, ze Walesa nadawal sie na polityka.
        Zostajac politykiem, tak mieszal, ze do dnia dzisiejszego Panstwo
        nie potrafi wyjsc z tego namieszania, wszystkich i wszystkiego.
        • bosman_plama Re: Szarpanie ikony 28.05.08, 14:54
          O tym jakim jest Wałęsa politykiem dyskutować można, nikt chyba nie ma go za
          ideał. Niemniej, co zdanie komentowanego artykułu, to śmiech. Autorka duma nad
          klęską, która spotkała Lecha Wałęsę, bo wdał się w spory z partią blisko
          zaprzyjaźnioną z GW. A gdzie ta partia, skoro już mówimy o klęskach?
          Nie wydaje mi sie też by:
          a. Konflikt z UD stanowił o klęsce Wałęsy
          b. Polska wyglądałaby znacząco inaczej (w domyśle redakcyjnym: lepiej), gdyby
          Wałęsa z Geremkiem szli przez historię pod rękę.
          UD we wszystkich swych odmianach okazała się partią autodestrukcji
          przeprowadzanej konsekwentnym zniechęcaniem do siebie wyborców i brakiem pomysłu
          na prowadzenie polityki. Kiedy NATO i UE ukradł jej Kwaśniewski, UD pozostało
          już tylko wielbić Kuronia i Balcerowicza. Przy czym pierwszy nie sprawdzał się
          jako lider, a drugi jako postać medialna. Spór z tym środowiskiem raczej pomógł
          Wałęsie uzyskać wyrazistość polityczną, niż mu przeszkodził. W Polsce nie
          zmieniłoby to wiele właśnie dlatego, ze rychło i UD i Wałęsa stracili znaczący
          wpływ na politykę, co boli obie strony. Czy jednak pogodzeni mogliby ten wpływ
          zachować? Obawiam się, że nie. Raz, że wrodzona autodestrukcja zabiłaby UD,
          która co najwyżej pociągnęłaby Wałęsę za sobą. Dwa, że dla Wałęsy nie było w tym
          środowisku miejsca - lekceważono go i traktowano instrumentalnie od samego
          początku, czego jego ambicja znieść nie mogła. W dodatku na początku lat 90
          Wałęsa nie był gotów na sojusz z "lewą nogą", przed czym UD praktycznie się nie
          wzbraniała.
          To, co łączy dziś michnikowców i Wałęsę to ograniczenie dyplomatyczne
          Kaczyńskich, potrafiących zrobić sobie wroga z każdego. I tylko to.
          • andrzej369 Re: Szarpanie ikony 28.05.08, 20:34
            Bosman, wydaje mnie sie, ze idziesz w dobrym kierunku, tylko o
            jednej sprawie zapomniales, a mianowicie, ze Walesa pomimo swoich
            ambicji politycznych byl marniutkim politykiem.
            Mysle, ze sprawy by mogly sie inaczej potoczyc, gdyby Walesa wskazal
            swsojego zaprzyjaznionego czlowieka ale dobrego polityka, i jego
            wspieral jako zaplecze polityczne. Walese zgubila jego ambicja, a
            dalej jak to wszystko sie potoczylo, juz wiemy.
            No coz, latwo z perspektywy czasu oceniac, ale trudniej zajac
            stanowisko w czasie terazniejszym.
    • Gość: drojb Zamknąć to kurtyckie barachło! IP: 212.76.37.* 28.05.08, 19:57
      Kurtyka z IPN zrobił Esbecję-bis, służącą do łamania ludzi i zwalczania
      przeciwników politycznych.
    • mokradlo5 Szarpanie ikony 29.05.08, 01:51
      lech Walesa to absolut, wzor kretynizmu i dyzmizmu.Szkoda slow, ten
      czlowiek niczego nie rozumie,niczego sie nie nauczyl i powinien
      wyladowac w Tworkach, gdzie nalezy
      • 1sz-truten Re: Szarpanie ikony 29.05.08, 10:48
        dopiero teraz wstales i dopuscili cie do komputera idioto?
    • karul walesa byl tylko 31.05.08, 00:07
      kukielka w wielkiej grze interesow watykanu, cia i pepsi coli.
      naiwni robotnicy nie widzieli ze nie byl to ani zwiazek zawodowy,ani
      nie byl "niezalezny i samorzadny".

      przekonani ze chodzi o "godnosc robotnicza" zostali wrobieni w konia
      i sa dzisiaj nieco sfrustrowani gdy okazalo sie, zz doprowazildo
      restauracji kapitalizmu. innymi slowy, najwiekszy szwindel w
      historii nowozytnej polski.

      a ja mowie - dobrze wam tak, matoly, trzeba bylo sluchac urbana i
      rakowskiego.
      • frakcja-alternatywna dla mnie Walesa to szkodnik 02.06.08, 05:11
        w latach 70-tych byl poczwarka,
        w 80-tych mlodym osobnikiem,
        a w 90-tych zaczal szkodzic na calego.

        i szkodzi do dzis.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka