braineater
31.10.06, 18:58
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3712277.html
Żegnamy bez żalu, bez łzy jedynej, żegnamy frazą Vernona Sullivana i na pewno
nie dorzucimy na budowę nagrobką czy choćby skromnego pomniczka. Żegnamy tony
niepotrzebnego plastiku, zbędnych kartek. Żegnamy muzykę zalezna od jednej
rysy, która mogła spieprzyć wszystko. Żegnamy ozięble i na zawsze, modląc się
w duchu jedynie o to, by ktoś pamiętał o przebiciu truchła osinowym kołkiem.
Żegnamy najgorszy wynalazek w dziejach nośników.
Nieutulone w radości Brejnitry.
P:)