Po bilet z numerem pociągu

IP: *.chello.pl 07.07.08, 20:57
Absurd goni absurd. I jak PKP ma przynosić zyski skoro tak traktuje
klientów?
    • Gość: Vasia Jakie ksiazki? Jestesmy w 21 wieku? IP: 62.64.124.* 07.07.08, 21:03
      Czy nie ma w PKP jakies bazy danych, gdzie to wszystko jest? Na Ukrainie
      takiego problemu nie ma - mozna kupic bilet z jakakolwiek przesiadka.
      • sigma_pi Re: Jakie ksiazki? Jestesmy w 21 wieku? 07.07.08, 21:29
        PKP jest jeszcze w XIX w. Takie niewielkie opóźnienie cywilizacyjne.
        • kosmosiki "Nie ma takiego miasta Londyn" 08.07.08, 09:55
          Bareja wiecznie żywy...

          Swoją drogą to obstawiam, że te biedne panie na okienkach faktycznie nie mają
          tych rozkładów.
          • Gość: Miś Kolej nie dorosła do epoki komputerów IP: *.tx.res.rr.com 08.07.08, 12:44
            Kasjerka powinna mieć informacje o wszystkich pociągach dostępne na
            komputerze. Ale widać, że polska kolej nie dorosła jeszcze do epoki
            komputerów. Nawet wynalazek Gutenberga - drukowana książka z
            rozkładem jazdy nie trafiła do kasjerek.
            • palantunio2 Jak to jest!? 08.07.08, 13:11
              domyślam się, że chodzi o to żeby przewoźnicy dostali kasę za faktycznie
              sprzedane bilety.

              ale jak to jest w anglii, gdzie jest mnóstwo różncyh prywatnych przewoźników, a
              każdy może sobie kupić jeden bilet na dowolny pociąg z przesiadką czy bez w
              jednej kasie bez żadnych durnych pytań, o godzinę wyjazdu itd
            • Gość: tay Re: Kolej nie dorosła do epoki komputerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 15:19
              Pomyślcie jaka to będzie atrakcja dla przyjezdnych na euro 2012... Do tego czasu
              pewnie PKP cofnie się jeszcze czasowo w tył i będzie prawdziwa podróż w czasie!.
              Jesli ktos bedzie miał szczęście, to dodatkowo usiądzie sobie w jednym
              przedziale z Adolfem Żyletą i jego kolegami, którzy nauczą naszego czarnoskórego
              gościa "polskości" :)
              • Gość: ja Re: Kolej nie dorosła do epoki komputerów IP: 206.19.210.* 10.07.08, 08:36
                a spróbuj się cofnąć do przodu
          • radon13 Re: "Nie ma takiego miasta Londyn" 08.07.08, 12:46
            A co tu mają rozkłady do rzeczy. Przeciez to baza danych jest. Wystepującą nawet
            w internecie.
            • test1410 Re: "Nie ma takiego miasta Londyn" 08.07.08, 13:28
              tylko, że nawet godziny odjazdów się nie zgadzają - taki mały burdel ;)
              • Gość: radon Re: "Nie ma takiego miasta Londyn" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.08, 13:51
                Jesli tak to nie wolno podawac numeru pociągu. Twoim celem jest bowiem
                dojechanie do celu i chcesz taki bilet aby bylo to możliwe.
          • bleee1985 Re: "Nie ma takiego miasta Londyn" 08.07.08, 15:45
            biedne panie w okienkach? to dopiero absurd! te baby są tak tempe,
            głupi, że czasami myślę, że one są upośledzone! i tu staje się nie
            prawdziwe hasło: "niepełnosprawni sprawni w pracy"! kupowanie biletu
            na dworcu w gda wrzeszczu czy sopocie to koszmar! kolejki zawsze są
            długie a te tempe baby ruszają się jak muchy w smole... na pohybel z
            nimi!
        • Gość: Juliusz Re: Jakie ksiazki? Jestesmy w 21 wieku? IP: *.npg.org.uk 08.07.08, 16:25
          Bzdura, w XIX wieku pociagi kursowaly punktualnie, a kupno biletu
          bylo o wiele latwiejsze.
          • m4t Re: Jakie ksiazki? Jestesmy w 21 wieku? 09.07.08, 22:31
            W XX wieku również :)

            Te Panie/ Ci Panowie z kas pytają się tylko z uprzejmości, kiedyś parę lat temu
            się nie pytali, i klienci PKP/TLK musieli wymieniać bilety gdyż się okazywało,
            że to dwóch różnych przewoźników i nie akceptują wzajemnie biletów.

            Sam miałem taką okazję, mając przesiadkę we Wrocławiu, pociąg przyjechał z
            opóźnieniem takim, że już nie zdążyłem na pociąg którym miałem kontynuować
            podróż, i musiałem wymienić bilet na TLK z 10% stratą :)

            Chcę powiedzieć, że nawet znając nr pociągu do dziesiątego miejsca po przecinku
            to i tak tak się po-spóźniają, że będziesz mieć na koniec zły bilet: więc po co
            ta cała szopka?

            Pozdrawiam
      • Gość: ? Vasiu zważ że UŻD IP: *.chello.pl 07.07.08, 21:30
        Vasiu zważ że na Ukrainie

        nie podzielono Ukraińskich Żeleznych Doroh /tak to się jakoś nazywa/

        na kilkadziesiąt czy kilkaset spółeczek :-)

        jak u nas który to podział spowodował totalny chaosik....
        • Gość: Vasia Podzielono tez IP: 62.64.124.* 08.07.08, 10:07
          Nie, Ukrzaliznytsia (która też jest firmą państwową) też jest podzielona na
          kilku spółek - Kolej Lwowski, Kolej Odeski, Kolej Przydnieprowski, Kolej
          Południowo-Zachodni i Kolej Doniecki. Ale jednak to nie stanowi problemu w
          kupieniu biletu.

          Podobnie nie mamy takiej firmy jak PKS - są setki różnych przewoźników
          prywatnych, ale bilet da się kupić w kasie, i to z jakiegokolwiek miasta.

          Chociaż nie stwierdzam, że UZ to jest Deutsche Bahn, generalnie to też jest
          firma radziecka.
      • Gość: pasazer Re: Jakie ksiazki? Jestesmy w 21 wieku? IP: 139.191.127.* 08.07.08, 13:25
        Dokladnie, czytajac artykul zastanawiaalm sie czy ktos w tym cyrku
        jest normalny, wliczajac w to dziennikarzy. Od czego jest baza
        danych. czyzby w Polsce nadal wypisywano bilety recznie. A moze
        nadal obowiazuje stary dowcip o probie kupienia w Wawie biletu z
        Tokyo do Osaki (a gdzie jest Osaka?) i biletu w Tokyo z Wawy do
        Zalesia na co panienka pyta Gornego czy Dolnego??
    • Gość: Stefan A internet to nie łaska? IP: *.autocom.pl 07.07.08, 21:37
      Po wejściu na stronę http:\\rozklad.pkp.pl mozna znaleźć nr pociągu. Oznacza to, że taka ogólnodostępna baza danych istnieje. No to czemu nie jest ona dostępna kasjerom?

      Boję się, że po tym poście kasjerki będą odsyłać do kafejek internetowych.
      • eti.gda Re: A internet to nie łaska? 08.07.08, 11:41
        Gość portalu: Stefan napisał(a):

        > Po wejściu na stronę http:\\rozklad.pkp.pl mozna znaleźć nr
        pociągu. Oznacza t
        > o, że taka ogólnodostępna baza danych istnieje. No to czemu nie
        jest ona dostę
        > pna kasjerom?
        >
        > Boję się, że po tym poście kasjerki będą odsyłać do kafejek
        internetowych.

        A to ciekawe, bo niedawno z mojej małej miejscowości jechaliśmy do
        Gdańska z przesiadką w Warszawie, w dodatku ten drugi pociąg (z
        rezerwacją miejsc) nie należał do IC ani EC, ale do TLK. Nikt nas
        nie pytał o numery pociągów, itd, kasjerka wszystko znalazła w swoim
        terminalu i wydrukowała bilety. A więc można.
        • lemkos000 Re: A internet to nie łaska? 08.07.08, 12:34
          Jak to nie należał do IC? Przecież TLK to właśnie marka spółki PIP IC :).
        • krawiec6661 Re: A internet to nie łaska? 08.07.08, 17:08
          Szkoda, że media nie nagłaśniają takich dobrych przykładów. Za PRLu media
          jedynie chwaliły kogo trzeba dzisiaj nagłaśniaja tylko negatywne przypadki.
      • Gość: z Re: A internet to nie łaska? IP: *.iseg.utl.pt 08.07.08, 15:55
        ja zapytam inaczej - dlaczego nie moża kupić przez internet

        Jestem teraz w Portugalii i w tym wesołym kraju pociągi są rzowiązane całkiemciekawie. Bardzo mnie zaskoczyło, że można kupić w zasadzie każdy dalekobieżny bilet w internecia - z wyborem miejsca, usytuwoania względem kierunku jazdy, a w pociągach klasy pendolino z odnotoeanym gniazdkiem do np. laptopa... Na dwoarcach jest masa automatów biletowych i wszystko jakoś się kręci.

        Co więcej, biletu nie trzeba nawet drukowac - przyjdzie smsem i konduktorowi wystarczy pokazać komórkę...
        • znajomy_jennifer_lopez Re: A internet to nie łaska? 09.07.08, 09:06
          Gość portalu: z napisał(a):

          > Co więcej, biletu nie trzeba nawet drukowac - przyjdzie smsem i konduktorowi wy
          > starczy pokazać komórkę...

          A co jak sie rozładuje bateria? Pytam nie bez kozery bo czesto się zdarza że bateria mi nie dotrwa do konca podrozy...
          • Gość: Stefan Re: A internet to nie łaska? IP: *.autocom.pl 09.07.08, 18:43
            Albo sobie tego SMS'a wykasuję przez roztargnienie. Czasem mi się w moim
            starfczym (37 lat) wieku zdarza. :-)

            znajomy_jennifer_lopez napisał:

            > Gość portalu: z napisał(a):
            >
            > > Co więcej, biletu nie trzeba nawet drukowac - przyjdzie smsem i konduktor
            > owi wy
            > > starczy pokazać komórkę...
            >
            > A co jak sie rozładuje bateria? Pytam nie bez kozery bo czesto się zdarza że ba
            > teria mi nie dotrwa do konca podrozy...
    • Gość: n. Po bilet z numerem pociągu IP: *.salwator.net 07.07.08, 21:43
      no dobrze, ale pytanie podstawowe jest takie, skad ta dziwna
      sytuacja sie wziela? czy ktos wprowadzal nowe regulacje w tej
      kwestii? jakos do tej pory problem nie istnial i przez lata mozna
      bylo kupowac bilety z dowolna liczba przesiadek. wiecej, uwazam, ze
      nadal tak jest, a ze nie w Krakowie, to inna kwestia.
      • Gość: Elle Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.ghnet.pl 07.07.08, 22:59
        Moim zdaniem ten artykuł jest grubymi nićmi szyty. Nie raz i nie dwa kupowałam
        bilety na dworcu pkp w Krakowie (co prawda ostatnio chyba w grudniu), często z
        przesiadkami, i jakoś też nigdy nie miałam problemu. Nie jestem wielbicielką tej
        firmy, ale też nie lubię zbędnej przesady. Osoba, która napisała ten artykuł
        powinna sprawdzić chociaż, jak to w rzeczywistości wygląda.
        Istotnym problemem są ceny biletów, zwłaszcza, kiedy porówna się je z oferowanym
        standardem. Również informacja na dworcu w Krakowie pozostawia wiele do życzenia
        (te idiotyczne mikrofony w szybie...), zwłaszcza ta dla cudzoziemców (chyba że
        ostatnio coś się poprawiło).
        • Gość: vmati Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.emrsn.co.uk 08.07.08, 11:35
          Niestety to prawda, szczególnie jeśli kupuje się bilet na pociąg nie
          odjeżdżający ze stacji gdzie bilet jest kupowany. Miałem identyczną sytuacje na
          Centralnym w Warszawie. Do tego pani w kasie bardzo mnie zdenerwowała. Panie
          kasjerki prawdopodobnie znają nr pociągów odjeżdżających z danego miasta ale
          innych już nie znają. Po co w takim razie im komputery.
        • Gość: Be Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 18:00
          Nie do końca. W hali Dworca Głównego nie ma problemu z kupnem biletu bez numeru pocięgu. Gorzej jest już w kasach w przejściu.
        • brzeczyk "to obowiązek podróżnego, żeby wiedział" 10.07.08, 11:27
          Dokładnie tego samego doświadczyłem na dworcu Warszawa
          Wschodnia, kiedy chciałem jechać do Siedlec. Kiedy
          podszedłem do kasy i poprosiłem o bilet na najbliższy
          pociąg do Siedlec, pani kasjerka zapytała "osobowy czy
          pospieszny i na którą godzinę?"

          Powiedziałem, że mi to obojętne czy osobowy czy
          pospieszny, byle najbliższy. Pani ofuknęła mnie, że to
          obowiązek podróżnego, żeby wiedział na jaki pociąg i o
          której godzinie i powiedziała, żebym udał się do
          koleżanki do informacji dwa okienka dalej. Kiedy
          zapytałem, dlaczego pani nie ma tej informacji skoro ma
          ją koleżanka dwa okienka dalej, kasjerka mi wyjaśniła,
          że pociągi osobowe to Koleje Mazowieckie a te kasy są
          po drugiej stronie dworca i ona nie zna ich rozkładów.

          Uznałem to wyjaśnienie za nieprzekonujące, więc jeszcze
          raz zapytałem, dlaczego pani nie zna ich rozkładów,
          ale koleżanka dwa okienka dalej podobno zna. Pani
          kasjerka ofuknęła mnie jeszcze raz, że "Dobrze, to w
          takim razie ona pójdzie zapytać koleżanki, a w tym
          czasie inni podróżni będą z mojej winy czekać". Próba
          obrócenia stojących w kolejce za mną podróżnych
          przeciwko mnie nie udała się: zza moich pleców odezwały
          się w kierunku kasjerki głosy, że to wszystko bez
          sensu, że na kolei jest bałagan, że kasjerka powinna
          znać rozkład.

          Pani kasjerka westchnęła i obruszona poszła do
          koleżanki w informacji. Po kilku chwilach wróciła i z
          wielką łaską wydała mi bilet.

          Przypominam, że odbyło się to na dworcu Wschodnim w
          stolicy Polski.

          B.
    • Gość: antyabsurd Poczta Polska i PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.08, 23:21
      Kraina absurdu i żyjący relikt komuny:
      1 miejsce: Poczta Polska
      2 miejsce: PKP

      Nikt nie jest zainteresowany, żeby ta paranoja trwała a jednak trwa.
      • Gość: BlackOrion Re: Poczta Polska i PKP IP: *.eranet.pl 07.07.08, 23:55
        W obu instytucjach nie ma jeszcze pojęcia "klient" tylko petent. W końcu
        siedząca w okienku pani nie musi znać angielskiego, nie musi umieć zaleźć
        właściwego połączenia, nie musi proponować najtańszego połączenia (czytaj: nie
        informowanie o promocjach), nie musi być miła ani też kompetentna.

        Wszak w tej pracy liczy się dobra kawa w godzinach szczytu i pogaduszki na
        zapleczu kasy, gdy kolejka do drugiej obok zaczyna przypominać stonogę ;-)
        • Gość: Michał Re: Poczta Polska i PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 08:05
          > W obu instytucjach nie ma jeszcze pojęcia "klient" tylko petent
          Masz rację. Jak ostatnio chciałem kupić bilet to po
          kilkunasominutowym (może nawet dłuższym) oczekiwaniu w kolejce,
          panieneka zamknęła mi kasę przed nosem. Musiałem ustawić się na nowo
          do innego okienka.
          Na takie sytuacje powinni dać jakieś informacje typu "przepraszamy.
          ostatni klient" znane z hipermarketów.
      • carpaccio4 Re: Poczta Polska i PKP 08.07.08, 01:16
        Gość portalu: antyabsurd napisał(a):

        > Kraina absurdu i żyjący relikt komuny:
        > 1 miejsce: Poczta Polska
        > 2 miejsce: PKP
        >
        > Nikt nie jest zainteresowany, żeby ta paranoja trwała a jednak trwa.

        nawet pewnie nie wiemy ilu jest zainteresowanych:)
      • Gość: malkontent Re: Poczta Polska i PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 09:53
        > Kraina absurdu i żyjący relikt komuny:
        > 1 miejsce: Poczta Polska
        > 2 miejsce: PKP

        U mnie podium wygląda tak: TPSA, PKP, UM Poznania.
        • Gość: mysia Re: Poczta Polska i PKP IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 10:16
          a ZUS?
      • Gość: Marek-Niemcy Re: Poczta Polska i PKP IP: *.dip.t-dialin.net 10.07.08, 07:26
        gosc antyabsurd napisal :
        Kraina absurdu i żyjący relikt komuny:
        1 miejsce: Poczta Polska
        2 miejsce: PKP

        ja bym na pierwsze miejsce dal centralwings.
        motto firmy : wsiadaj !!! , ale czy dolecisz ? :)))

        a tak na serio , jadac do niemiec kupowalem pare razy bilety na
        centralnym. malem ze soba zawsze karte deutsche bahn z 50% znizka na
        niemcy i 25% znizka na inne kraje EU w tym Polske. za kazdym razem
        byly najpierw dyskusje ze takiej karty kredytowej nie pzyjmuja, a po
        15 minutach uswiadamiania ze to nie karty kredytowa czy tez
        platnicza , tylko znizkowa , dzwonily gdzies i przychodzila inna
        wymalowana pani i wstukiwala ta znizke do komputera nie wyjasniajac
        kasjerce o co dokladnie chodzi. to , ze tlum za mna stojacy nie
        tylko kasjerke ale i mnie wyklinali - nie musze wspominac. :)))))
    • Gość: ali Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.radioalfa.pl 08.07.08, 06:57
      Oto kolejny przykład na to jak duża firma ma gdzieś swoich klientów.
      A tak niewiele wystarczy zrobić aby podróżny był zadowolony.

      WSTYD !!! WSTYD !!! PKP
    • Gość: aaaaaa Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 07:54
      absurdem to jest ten artykul - bo ja z krakowa do kolobrzegu z przesiadka to
      jezdze 3-4 razy w miesiacu - wystarczy umiec kupic bilet!! nie ma z tym
      najmniejszych problemow....
      • sza.raczek Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 09:54
        Gość portalu: aaaaaa napisał(a):

        > absurdem to jest ten artykul - bo ja z krakowa do kolobrzegu z przesiadka to
        > jezdze 3-4 razy w miesiacu - wystarczy umiec kupic bilet!! nie ma z tym
        > najmniejszych problemow....

        Tylko weź poprawkę na to, że nie każdy jeździ 3-4 razy w miesiącu przez całą
        Polskę. Często robi to raz do roku tylko w czasie wakacji i mało odróżnia
        Przewozy Regionalne od IC nie bardzo się orientując na czym polega różnica (bo
        wiedza ta na codzień nie jest mu do niczego potrzebna).
      • lemkos000 Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 09:55
        Gość portalu: aaaaaa napisał(a):

        > absurdem to jest ten artykul - bo ja z krakowa do kolobrzegu z przesiadka to
        > jezdze 3-4 razy w miesiacu - wystarczy umiec kupic bilet!! nie ma z tym
        > najmniejszych problemow....

        Albo więc nie jedziesz pociągiem z rezerwacją miejsc, więc jego numer do niczego
        nie jest potrzebny kasjerowi, albo kupujesz w kasie PKP IC, a nie PKP PR (o czym
        też jest w artykule).
      • Gość: z krakowa do Re: Po bilet z numerem pociągu IP: 195.110.210.* 08.07.08, 11:56
        kolobrzegu jest bezposrednie polaczenie, szkoda, ze sie przesiadac
        musisz
        • lemkos000 Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 12:07
          Gość portalu: z krakowa do napisał(a):

          > kolobrzegu jest bezposrednie polaczenie, szkoda, ze sie przesiadac
          > musisz

          Nie zawsze bezpośrednie jest najlepsze. Czasem np. chcemy jechać w dzień,
          zamiast męczyć się w nocy, a często z przesiadką wychodzi szybciej (bezpośredni
          nie jedzie przez CMK).
    • kapitan.kirk Chyba jakaś przesada 08.07.08, 08:17
      Nie raz i nie dziesięć kupowałem bilety z przesiadkami między IC a
      pociągami Przewozów Regionalnych i nikt mnie nigdy donikąd nie
      odsyłał - może w opisywanej sytuacji nastąpił po prostu jakiś zbieg
      okoliczności typu niekumata kasjerka vs. niekumata klientka ;-)
      Pzdr
      • Gość: interpity Re: Chyba jakaś przesada IP: *.mikolow.net 08.07.08, 10:29
        PKP to jeden wielki skandal. Mieszkam w Katowicach i nawet do Warszawy jezdze
        samochodem (choc pociagiem to tylko 2,5 godziny) bo przeraza mnie najpierw
        kupienie biletu u prze-niesympatycznych pan w kasach a potem przejscie przez
        ochydny dworzec w Katowicach, wyglądający jak ściek. Rzygnąć mozna!
        • furry Re: Chyba jakaś przesada 08.07.08, 12:54
          Gość portalu: interpity napisał(a):

          > PKP to jeden wielki skandal. Mieszkam w Katowicach i nawet do Warszawy jezdze
          > samochodem (choc pociagiem to tylko 2,5 godziny) bo przeraza mnie najpierw
          > kupienie biletu u prze-niesympatycznych pan w kasach a potem przejscie przez
          > ochydny dworzec w Katowicach, wyglądający jak ściek. Rzygnąć mozna!


          Potwierdzam, panie na dworcu w Katowicach rządzą! Niestety czasem są dobre
          koncerty w Spodku i niestety muszę... I zawsze sobie mówię, po nocy spędzonej na
          podłodze w Warsie, że to ostatni raz i że kupuję samochód.
        • Gość: Czesio Re: Chyba jakaś przesada IP: *.npg.org.uk 08.07.08, 16:33
          Jechalismy pociagiem z Krakowa do Bratyslawy z przesiadka w
          Katowicach wlasnie. Gdy pociag wreszcie odjechal z Katowic zgodnie
          stwierdzilismy, ze najgorsza czesc podrozy juz za nami. Dworzec w
          Katowicach powinien byc zelaznym punktem dla wszystkich milosnikow
          ekstremalnych wrazen.
    • bosman_plama Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 08:29
      Niestety, po tym jak PKP zmieniła się w szereg niezależnych spółek po bilet do
      kasy trzeba przychodzić uzbrojonym w solidną wiedzę - często dla własnego
      bezpieczeństwa. Swego czasu długo przekonywaliśmy panią w kasie, że nie może
      nam sprzedać jednego biletu na całą podróż dwoma pociągami do Gdańska, bo z
      informacji w sieci wynika, że będziemy podróżować dwiema różnymi liniami. Pani
      nie tylko nie miała o tym pojęcia, ale jeszcze upierała się, że nie mamy
      racji. Przy obecnym rozdrobnieniu kolei kasjerki zdecydowanie powinny mieć
      dostęp do pełnych źródeł informacji. Niech im może internet podłączą?
      • Gość: au Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.08, 10:10
        Chyba jednak pani z kasy miała rację. Jest możliwość wystawienia jednago biletu
        na którym określa się, jaki przewoźnik na jaki odcinek. Nawet jest przy tym
        kilka procent rabatu - tyle że ja tez bym wolał dwa bilety.
        • Gość: aaa Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.comarch.com 08.07.08, 15:26
          miała rację, można
    • Gość: Zesrak W dobie informatyzacji IP: 78.133.192.* 08.07.08, 09:27
      u nas ciągle prymityw.
    • Gość: Gosc01 Po bilet z numerem pociągu IP: *.shell.com 08.07.08, 09:33
      Chcecie zobaczyc i uslyszec absurd? Pani w informacji PKP na dworcu
      w Krakowie w przejsciu pod peronami jest jak zywcem wyjeta z filmow
      Barei. Jest do glebi oburzona faktem, ze musi odpowiadac na pytanie
      podroznych, chamska i opryskliwa. Bylam swiadkiem jak przegonila
      pytajacego sie o cos po angielsku obcokrajowca slowami "Co po
      angielsku?! Nic po angielsku?!". Biedny i zdezorientowany czlowiek
      nie wiedzial, co zlego zrobil. To skandal, zeby w miescie takim jak
      Krakow, wizytowka firmy PKP byl peerelowski babsztyl.
      • Gość: koles Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.man.poznan.pl 08.07.08, 09:48
        jesli kiedykoliwek chodzilo mi po glowie "skorzystanie" z uslug PKP to wlasnie
        sie WYLECZYLEM!
      • Gość: podróżnik niech się bambus uczy języków IP: *.chello.pl 08.07.08, 09:58
        Ja w UK rozmawiałem z pracownikami kolei po ang. Jakbym "po polsku" chciał kupić bilet, to też by mnie pogonili. Co w tym dziwnego ?
        • Gość: Vasia Rozumiem, że w Chinach mówiłeś po chińsku IP: 62.64.124.* 08.07.08, 10:13
          A w Korei po koreańsku, w Gruzii po gruźińsku. No cóż, gratuluję w takim razie,
          ale możebyś potrafiłeś zrozumieć że nie wszyscy ludzi są tacy mądrzy jak ty i
          nie znają tyle języków. Po to wymyślono języki międzynarodowe, głównym z których
          jest angielski. Kiedy Angliki i Amerykanie zaczną wyjeżdżać do Polski to wtedy
          takiem językiem może się okazać akurat polski.

          pozdrawiam
        • Gość: wojciech0000 Re: niech się bambus uczy języków IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.08, 11:28
          a w berlinie sprobowalem kupic mowiac po polsku.
          kasjer zrozumial, obrocil w moja strone monitor i wskazujac polaczenie poprosil
          o potwierdzenie. NIEMCY TO POTEGA !!!!!!!!!!!!!!!!
          • znajomy_jennifer_lopez Re: niech się bambus uczy języków 09.07.08, 09:03
            Gość portalu: wojciech0000 napisał(a):

            > a w berlinie sprobowalem kupic mowiac po polsku.
            > kasjer zrozumial, obrocil w moja strone monitor i wskazujac polaczenie poprosil
            > o potwierdzenie. NIEMCY TO POTEGA !!!!!!!!!!!!!!!!

            Co miał nie zrozumiec skoro to był polski student albo jakis inny kolo z babiczką z Chrzanowa?
        • elucidator Re: niech się bambus uczy języków 08.07.08, 14:09
          Dziwne jest to, ze to wlasnie angielski jest de facto jezykiem miedzynarodowym a
          polski nie. Czy na przyklad cudzoziemcy ktorzy przyjada na Euro tez beda sie
          musieli nauczyc polskiego aby mogli kupic bilety kolejowe?
          • m4t Re: niech się bambus uczy języków 09.07.08, 22:49
            Jakie Euro (2012 vs. €):)? Pewnie Oba:). Jak będzie Euro to łatwo będzie się
            korzystać z komunikacji zbiorowej i Jak łatwo będzie się korzystać z komunikacji
            zbiorowej to będzie Euro. czyt. będzie z tym ciężko Ale to już inny temat.

            BTW, mówiąc o Polsce to pewnie tylko w kasach IC można się dogadać po ANGIELSKU,
            ale tam to i po POLSKU to można wszystko załatwiać. W zwykłych kasach to żaden
            język nie pomoże - w szczególności ANGIELSKI.

            Pozdrawiam
    • Gość: ela Po bilet z numerem pociągu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 08.07.08, 09:45
      W Miedzyzdrojach, parę dni temu, pani kasjerka nie mogla sprzedać biletu, w poniedziałek na czwartek, bo właśnie zrobiła tzw. zestawienie :) Kazała przyjść we wtorek.
    • marcelam Oto skutki niepodpisania Traktatu Lizbońskiego 08.07.08, 09:50
      Podziękujmy panu prezydentowi.
      • whiskeyjack Re: Oto skutki niepodpisania Traktatu Lizbońskieg 08.07.08, 13:26
        Taaa - krowy przez to nie beda dawac mleka, a kury znosic jaj...
    • rmiechowicz Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 09:55
      Nie wiem, po co ludzie jeżdżą pociągami? PKS taniej. Przynajmniej na trasie
      Zielona Góra - Poznań i Zielona Góra - Warszawa, sprawdziłem na własnej skórze.
      PKP serdecznie dziękujemy - towary wozić, bo do wożenia ludzi to trochę kultury
      trzeba.
      • Gość: lil Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 11:21
        Powiem ci po co. Po to, zeby moc sie bez problemow przesiasc, zwlaszcza w lecie,
        kiedy na miejscu obok usadowi sie czlowiek ekstremalnie tlusty i/lub smierdzacy
        (bo ostatnio myl sie tydzien temu). Po to, zeby nie musiec wdychac spalin
        autobusowych ani dymu z papierosa kierowcy, zeby nie musiec sluchac jego muzyki
        (zazwyczaj oscylujacej miedzy Brathankami i lekkim techno). Po to, zeby moc
        rozprostowac nogi, otworzyc okno szerzej niz na 10 centymetrow. Zeby moc
        skorzystac z toalety w kazdej chwili.

        Wole kolej od autobusow, niezaleznie od warunkow (zreszta brudne i lepkie
        siedzenia w autobusach brzydza mnie bardziej niz brudne pociagi,w ktorych moge
        albo przejsc do innego wagonu albo po prostu postac)
        • absurdello Szczyt obrzydliwości !! Skorzystać z WC w pociągu 08.07.08, 13:36
          a potem jakby nigdy nic wrócić do przedziału i usiąść koło innych
          ludzi ...

      • Gość: mała Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.uni.opole.pl 08.07.08, 13:17
        no niestety nie pks wynosi wiecej niz pkp i roznica jest 4 zl na bilecie, jednak wole pks bo czuje sie bezpieczniej, zwlaszcza w nocy.
      • Gość: alice28 Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.comarch.com 08.07.08, 15:30
        choćby dlatego że pociągiem jadę do domu 5h a pksem - 9 i to w nocy...
    • rzep3 pociągi nur fuer eisenbahner 08.07.08, 09:56
      Mam powrotny na IC z Gdańska do Warszawy. Sprawy załatwiłem wcześniej, w kasie
      proszę o miejscówkę na wcześniejszy pociąg. W pociągu do przedziału 1-szej
      klasy wsiada 4 robotników torowych w podkoszulkach. Przychodzi konduktor - ma
      Pan nieważny bilet, bo na IC. Pytam,że chyba jest droższy, na tę sama trasę, a
      więc w czym rzecz. Każą mi wykupić u siebie nowy bilet na ekspres, a stary z
      wnioskiem o zwrot wysłać do PKP IC. Mówię co o tym myślę, grożą policją, w
      końcu kupuję. Moi darmowi współtowarzysze podróży: Po co to Panu było, trzeba
      było dać 20 złotych konduktorowi, kolejarz też człowiek.
      • tkamins Re: pociągi nur fuer eisenbahner 08.07.08, 10:04
        Widać że wychowałeś się w PRL-u. Kiedyś tak było, że każdy pociąg był z PKP. A
        dziś zapłaciłeś za przejazd jednej firmie, a skorzystałeś z usług drugiej. To
        tak jakbyś miał abonament w Erze a płacił Plusowi i miał pretensje to Ery, że
        nasyła windykatora. Cóż, głupich nie sieją.
        • Gość: Szabo Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: *.ulapland.fi 08.07.08, 10:27
          tyle, ze Ekspresy i IC naleza do jednej firmy - PKP IC, gdyby bilety
          byl na IC a pociag byl pospieszny, to inna sprawa, ale w takim
          wypadku jednak firma moglaby zapewnic jakas elastycznosc wlasnych
          uslug.

          A tak w ogole, to spoki kolejowe sa rozne, ale wszystkie naleza do
          Grupy PKP i maja jednego wlasciciela, skarb panstwa (no poza
          Kolejami Mazowieckimi), wiec tak czy siak wszystko jest kwestia
          dogadania sie. No ale w PKP to nie jest niestety mozliwe...

          A sam podzial to byla jednak dobra decyzja, bo PKP jako jednorodny
          moloch bylo juz calkowicie niereformowalne i skazane na calkowity
          upadek z wizja bezrobocia 500 tys. kolejarzy i DB organizujaca
          calosc przewozow w Polsce.
          • Gość: Zed Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: *.static.cablecom.ch 08.07.08, 12:26
            Nie wiem co rozumiesz przez "dogadanie się". Mimo, że spółki
            kolejowe mają wspólnego właściciela czyli Skarb Państwa to niby jak
            mają sie dogadać, w jakiej kwestii, co to ma do rzeczy. Mamy
            gospodarkę wolnorynkową i kwestia własności nie ma tu nic do rzeczy,
            dogadywac to można sie było jeszcze 20 lat temu. Skarb Państwa jest
            tez właścicielem np. ORLEN-u czy np. KGHM-u, a jakoś innym spółkom
            Skarbu Panstwa paliwa czy miedzi nie rozdają
            • Gość: jez Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: 195.136.246.* 08.07.08, 13:46
              Też nie wiem co przedmówca miał na myśli przez "dogadanie się" ale
              ja wiem że w Wielkiej Brytanii a już całkowicie w Niemczech nie ma
              problemów z kupnem biletów i honorowaniem ich przez różnych
              przewoźników.
              Nie mówiąc już o całym systemie atrakcyjnych zniżek i promocji.
              Może takie dogadanie by wystarczyłoby?
              A KGHM i Orlen swoją drogą też mogłyby robić niezłe interesy między
              sobą. Ale do tego potrzeba prawdziwego właściciela a nie Skarb
              Państwa który "zarządza" jedynie stanowiskami dla swoich kolegów.
          • Gość: gitz Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: 217.153.8.* 08.07.08, 14:40
            Ta wizja całkowitego upadku PKP, wywalenia kolejarzy i DB wożących nas to moje
            największe kolejowe marzenie.

            Gość portalu: Szabo napisał(a):

            > tyle, ze Ekspresy i IC naleza do jednej firmy - PKP IC, gdyby bilety
            > byl na IC a pociag byl pospieszny, to inna sprawa, ale w takim
            > wypadku jednak firma moglaby zapewnic jakas elastycznosc wlasnych
            > uslug.
            >
            > A tak w ogole, to spoki kolejowe sa rozne, ale wszystkie naleza do
            > Grupy PKP i maja jednego wlasciciela, skarb panstwa (no poza
            > Kolejami Mazowieckimi), wiec tak czy siak wszystko jest kwestia
            > dogadania sie. No ale w PKP to nie jest niestety mozliwe...
            >
            > A sam podzial to byla jednak dobra decyzja, bo PKP jako jednorodny
            > moloch bylo juz calkowicie niereformowalne i skazane na calkowity
            > upadek z wizja bezrobocia 500 tys. kolejarzy i DB organizujaca
            > calosc przewozow w Polsce.
        • Gość: a Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: 88.220.177.* 09.07.08, 15:28
          Sam jesteś głupi. Jedynie co uległo zmianie w polskich przewozach
          powstałych po PKP to gigantyczne ceny biletów, oraz kilku tzw.
          nowych przewoźników, pracujących na tych samych brudnych,
          smierdzących wagonach niczym nie różniących się od tych sprzed 25
          lat.
      • Gość: wojciech0000 Re: pociągi nur fuer eisenbahner IP: *.olsztyn.mm.pl 08.07.08, 11:25
        kolej woli wozic "powietrze".
        klienci sa tylko utrapieniem dla kolejarzy!!!!!
        a moze zezlomowac "ten caly kram" i tym samym doprowadzic do calkowitego
        paralizu drog!! task, tak, nalezy to zrobic....
      • Gość: angie centralny w warszawie IP: *.stu.gleisslutz.com 09.07.08, 11:02
        ide do kasy w podziemiach dw. centr. w wawie. mowie poprosze bilet
        na ic w piatek do gadanska na godz. 18.55. A kobieta do mnie: a co
        to za dzien?
        ja: najblizszy piatek.
        ona: no ale data, co pani mysli ze jestem tu od znania daty (a nad
        nia wisi kalenadrz wielkosci 3 kartek a4). jak pani nie zna daty, to
        jak mam sprzedac bilet. gdybym miala kazdemu podawac date, wei pani
        jaka zrobilaby sie tu kolejka (w czasie gdy kasjerka poucza mnie,
        kolejka powieksza sie z 10 na 15 osob).
        oczywiscie nie podala mi daty (co spowodowalo powiekszenie kolejki o
        kolejne kilka osob!)
        bylam na skardze nawet u naczelnika stacji, ale oni nie odpowiadaja
        za baby w podyiemiach!
    • Gość: au Po bilet z numerem pociągu IP: *.ols.vectranet.pl 08.07.08, 09:59
      Absurdy są znacznie większe. Bilet jest ważny tylko na ustalonego przewoźnika -
      tak więc przesiadam sie w Warszawie i mam za chwilę pociąg na dalszą trasę, ale
      nie mogę do niego wsiąść, bo to KM a nia PR - muszę więc czekać na pociąg PR.
      Podobnie z każdą inną zmianą, chyba że przed wyjazdem ze stacjji początkowej od
      razu określę, jakie odcinki jakimi kolejami. To jest dopiero chore - przecież
      pociąg może mieć opóźnienie i dalszą podróż trzeba odbyć innymi pociągami niż
      zaplanowano - wtedy albo czekac wiele godzin albo jeszcze raz płacić.
      Niechby sobie byli różni przewoźnicy, ale niech to załatwiają między sobą, a nie
      wszystko kosztem pasażera.
      Inna sprawa - skąd tyle różnych spółek na PKP - to nie w trosce o pasażera, że
      niby konkurencja. Co tylko jest dochodowe na kolei, zaraz wydziela sie w odrębną
      spółkę, by wyprowadzić zyski.
    • mr.creosote Kolejna kompromitacja PKP. Rozwiązać tę spółkę! 08.07.08, 10:05
      Tę spółkę powinno się rozwiązać i powołać nową.
      Żadne zmiany w obecnej nie przyniosą już rezultatu. PKP jest tak przekonane o własnej nietykalności, o tym że nie muszą generować zysków, bo państwo i tak zapłaci, że nic z tą spółką nie da się już zrobić.
      Mimo wszystko nadal przeraża mnie arogancja władz PKP (która przenosi się na pozostałych pracowników), pomimo ogromnych cen biletów.
    • Gość: GOŚĆ Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.um.warszawa.pl 08.07.08, 10:17
      A to kasjerki nie mają komputerów? Jeśli tak, to po co im książka?
      Jeśli nie, to wolę zapłacić 5 zł za litr benzyny i pojechać sam...
    • Gość: bro cale pkp psa jest warta IP: *.cable.ubr05.shef.blueyonder.co.uk 08.07.08, 10:19
      pamietam sytuacje w warszawie na dworcu przy miedzynarodowej kasie IC (podkreslam to), gdy jakis biedny, nieswiadomy obcokrajowiec poprosil o bilet do amsterdamu. pani kasjerka, gruba pani w srednim wieku, spanikowana zaczela dukac po polsku (!!!) do niego: tak, tak, zaraz, pan poczeka, tak, eeee...chwile.
      Po czym wyraznie przestraszona odwrocila sie i krzyknela: ANIUUUU!
      przyszla mloda laska, ktora widocznie w calej ekipie kasjerek znala angielski. pelen profesjonalizm. ;)
      • furry Re: cale pkp psa jest warta 08.07.08, 12:58
        pani Ania to wyjątek, w Warszanie na Centralnym dopiero się dzieje :-)
        • Gość: bro Re: cale pkp psa jest warta IP: *.cable.ubr05.shef.blueyonder.co.uk 08.07.08, 16:29
          to byla wlasnie centralna. glowny dworzec w stolicy Polski. bylo mi tak wstyd ze sam za tlumacza chcialem robic.
    • Gość: piotr w dobie komputeryzacji to smieszne IP: 195.150.68.* 08.07.08, 10:22
      po wprowadzeniu odpowiednich danych na ekranie powinny sie wyświetlić informacje
      i jeśli sa miejsca to pozostaje drukowanie biletu - całość nie powinna trwać
      dłużej niż 60 s. A może warto rozważyć automaty do płatnością kartą .....
    • totutotu Czasem ważny jest wagon 08.07.08, 10:32
      Jechałem pociągiem pospiesznym z Gdyni do Bielska-Białej. Kupiłem bilet na
      pociąg + bilet na miejsce do leżenia (kuszetka). Po drodze wysiadłem załatwić
      sprawę w Katowicach i później wsiadłem do innego pociągu pospiesznego jadącego
      do Bielska-Białej. Przy kontroli biletów okazało się, że w wagonach z kuszetkami
      są inne bilety (inna spółeczka PKP) niż w wagonach normalnych. Oba pociągi to
      były Przewozy Regionalne a pomimo tego zmuszono mnie do zakupu nowego biletu.
      Absurd PKP nie zna granic. Następny krok PKP to pewnie będzie wydzielenie spółki
      wagonów 1. klasy i spółki wagonów 2. klasy oraz sprzedaż biletów na przejście
      przez wagon innej spółki.
      • Gość: el_fuego Re: Czasem ważny jest wagon IP: *.asystent.ds.polsl.pl 08.07.08, 10:47
        Trzeba było pojechać autobusem, wysiąść w połowie trasy, a potem próbować się
        władować do następnego jakiegokolwiek autobusu jaki się napatoczy z tłumaczeniem
        "bo ja już mam bilet".

        Ludzie to jednak debile.
        • Gość: bro Re: Czasem ważny jest wagon IP: *.cable.ubr05.shef.blueyonder.co.uk 08.07.08, 10:51
          pieprzysz. bilet masz wazny kilka godzin i mozesz go uzyc na tej samej trasie w dowolnym pociagu. oczywiscie jesli klasa i typ pociagu sie zgadza.
          • droch Re: Czasem ważny jest wagon 08.07.08, 11:58
            I przewoźnik, "zapomniałeś" dopisać.
          • lemkos000 Re: Czasem ważny jest wagon 08.07.08, 12:18
            Ale mu się nie zgadzało. Miał przecież bilet na kuszetkę, a nie na miejsce
            siedzące 2kl. To, że kuszetki obsługuje we wszystkich pociągach PKP IC, to
            drobny szczegół w stosunku do tego, że facet na bilecie na miejsce do leżenia
            chciał jechać w siedzącej 2kl, i jeszcze się dziwuje, że mu nie pozwolono. Jakby
            się przyjrzał, to jednak kategoria pociągu na bilecie M+ to zdecydowanie co
            innego, niż P.
          • Gość: marikab Re: Czasem ważny jest wagon IP: *.tktelekom.pl 08.07.08, 12:25
            kuszetka jest miejscem limitowanym, bilet jest ważny na określony dzieńpociąg, wagon i miejsce
            • Gość: bro Re: Czasem ważny jest wagon IP: *.cable.ubr05.shef.blueyonder.co.uk 08.07.08, 16:28
              ale ja nie o tej kuszetce :) bo dla mnie to oczywiste, ze miejsca moze zabraknac. odpowiedzialem tylko panu, ktory o autobusach cos tam napisal. i napisal bzdure. bo w pkp jesli masz bilet na pospiech na dana trase to jedziesz obojetnie jakim chcesz. zgadza sie czy nie?
              • lemkos000 Re: Czasem ważny jest wagon 08.07.08, 20:39
                Gość portalu: bro napisał(a):

                > bo w pkp jesli masz bilet na pospiech na dana trase to jedziesz obojetnie
                > jakim chcesz. zgadza sie czy nie?

                No niezupełnie. PKSy w każdym mieście to odrębne przedsiębiorstwa. Jeśli na
                danej trasie kursują dajmy na to PKS Warszawa i PKS Kielce, w żaden sposób nie
                pojedziesz kieleckim na bilecie z warszawskiego, i odwrotnie.
              • lemkos000 Re: Czasem ważny jest wagon 08.07.08, 20:42
                Ale bilet sprzedawany z miejscówką na kuszetkę to nie bilet na pośpiech. Zwróć
                uwagę na drobny niuans - w miejscu: kategoria pociągu nie ma literki P, tylko
                M+, względnie W+. To jest zupełnie inna taryfa, nie ma z biletem na pośpiech nic
                wspólnego (pomijając fakt, że spółeczka nie ta).
              • Gość: a Re: Czasem ważny jest wagon IP: 88.220.177.* 09.07.08, 15:32
                Tak zgadza się. Trzeba mieć tylko aktualną miejscówkę na pociag
                którym się jedzie faktycznie, a bilet jest taki sam czy jedzie się
                ex, czy intercity na tej samej trasie.
      • Gość: Arthur Re: Czasem ważny jest wagon IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 08.07.08, 13:16
        to, że jest kilka spółek działających w ramach grupy PKP SA to nie wymysł kolei
        tylko polskich Rządów na przełomie kilku jak nie kilkunastu ostatnich lat. A
        poza tym jak wiedziałeś, że będziesz wysiadał w Katowicach to trzeba było kupić
        bilet do Katowic a później do Bielska.
    • Gość: KOSA Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 10:37
      Dziś PKP pokazało jak dba się o klienta. O godzinie 7 na dworzec PKP
      Szczecin Główny wjechał pociąg osobowy ze Stargardu Szczecińkiego.
      Jedzie on dalej do Gryfiba.W Szczecinie Głównym stoi 15 minut. O
      7:16 wyruszył do Gryfina.Po kilkunastu minutach okazało się,że skład
      ma jakiś defekt i pasażerowie muszą zadbać o dojazd do Gryfina na
      własną rękę.Nadminić trzeba fakt,że więksozść z nas jechała do
      pracy.Rozumiemy juz że ktoś podjął decyzję, o której nikt nie
      słyszał że od wczoraj ten pociag zamiast o 7 odjeżdża o 7:15.
      Wczoraj zresztą odjechał o 7:35.Pociąg, który jedzie do Gryfina 33
      minuty wyjechał z opóźnieniem 35 minutwym. Rekord na skalę światową.
      Jednego nie mogę jednak zrozumieć: dlaczego dopuszczono do ruchu
      niesprawny pociąg? dlaczego osoby odpowoiedzialne za sprawdzenie
      jego stanu technicznego przed wyjazdem nie zatrzymali tego pociągu i
      nie zaalarmowali przełożonych o konieczności podstawienia innego
      skłądu? Czy ktokolwiek w Stragardzie Szczecińskim sprawdzał stan
      tego składu? Numer tego skłądu to 88622.Na stację Szczevin Podjuchy
      wjechał o 7:28.
      Panowie redaktorzy - nieważne dla mnie jest kto nazwyany jest
      Bolkiem, czy działała jakas tam mafia paliwowa czy grupa trmajaca
      władze. Mnie interesuje moje bezpieczeństwo. Skład Nr 88622 wyjechał
      ze Szczecina Głównego niesprawny i w ten sposób PKP naraziła nas na
      niebezepieczeństwo a tym powinna zając się prokuratura.
    • Gość: jamajkaLFC Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.cable.ubr12.live.blueyonder.co.uk 08.07.08, 10:48
      absurd! ciekawe czy cos zmienia do 2012?? ludzie z kierownictwa PKP powinni
      sie udac na zachod Europy zobaczyc jak tam funkcjonuje obsluga klineta! 3 lata
      temu w Warszawie bylo jedno okienko w ktorym mozna bylo placic karta!!!!!!!!!!
      na zachodzie nikt nie uzywa gotowki! przeciez jak przyjada kibice to umra w
      kolejkach
      • Gość: Szczęściara Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.chello.pl 08.07.08, 11:06
        Widocznie mam super - szczęście ;)
        Ok. 20.06 br. kupowałam bilety dla mnie i córki, na przejazd z Warszawy do
        Kołobrzegu + kuszetka. W kolejce czekałam ok. 10-15 minut, pani w kasie była
        uprzejma, podpowiedziała mi jak najkorzystniej "skonfigurować" bilet - Przejazd
        Rodzinny, promocja Tania Kuszetka. No i oczywiście zapłaciłam kartą (w tej
        chwili chyba już większość kas jest przystosowana, przynajmniej na hali głównej
        Warszawy Centralnej i w Kołobrzegu)
      • eti.gda Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 11:53
        Gość portalu: jamajkaLFC napisał(a):

        > absurd! ciekawe czy cos zmienia do 2012?? ludzie z kierownictwa
        PKP powinni
        > sie udac na zachod Europy zobaczyc jak tam funkcjonuje obsluga
        klineta! 3 lata
        > temu w Warszawie bylo jedno okienko w ktorym mozna bylo placic
        karta!!!!!!!!!!
        > na zachodzie nikt nie uzywa gotowki! przeciez jak przyjada kibice
        to umra w
        > kolejkach

        Dziwne, bo w mojej małej miejscowości są aż dwa okienka, w których
        można płacic kartą. Od czego czy od kogo to zależy?
    • Gość: sosna Po bilet z numerem pociągu IP: *.eimperium.pl 08.07.08, 10:53
      Orientowanie się na dworcach po numerach pociągów uważam bardzo pomocne. Spotkałam się z tym zarówno na wschodzie, np. - Ukraina, jak i na "bliskim zachodzie" - tak samo jest np. w Czechach. Dzięki temu podróżujący od razu wie, czy jest to jego pociąg jeden, konkretny, nawet jeżeli odjeżdża kilka podobnych pociągów , perony są zmieniane a nieustanne opóźnienia wprowadzają zamieszanie. Szkoda że PKP jest takie nieprzyjazne ludziom w porównaniu do kolei w innych krajach.
      • turzyca Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 13:24
        Ja dosc czesto jezdze po Niemczech i faktycznie numer pociagu jest pomocny. Ale
        dostaje go OD kasjera w takim dodatku do biletu, gdzie sa wyszczegolnione
        wszystkie przesiadki wraz z godzinami przyjazdow i odjazdow i peronami (prawda,
        ze niewiarygodne?).
        Ale nikt nie oczekuje, ze ja podczas kupowania biletu te numery bede znala, w
        kasie mowi sie, skad dokad sie chce jechac i kasjer dobiera najlepsze polaczenie
        pytajac sie ew. czy np. wolimy szybciej a z wieksza iloscia przesiadek czy
        dluzej a z mniejsza.
    • laska_dorna Dziady z PKP znów coś wymyśliły 08.07.08, 11:01
      niech oni lepiej mniej piją to wszyscy na tym skozystamy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja