zimny_ogien
02.09.08, 23:50
Witam!
Zauważyłam, że na tym forum padają bardzo konstruktywne odpowiedzi i postanowiłam podzielić się swoim dylematem:
Od 1 października zaczynamy (ja i mój chłopak)pracę w Krakowie, gdzie znamy tylko okolice Dworca Głównego i Rynku:)
Będziemy pracować na ul.Madalińskiego oraz Wielopole (lub Jeleniogórska - mogę zdecydować).
Zdecydowaliśmy się na przeprowadzkę, ponieważ w momencie, kiedy stolica zaczęła wychodzić nam bokiem część z nas dostała propozycję wymarzonej pracy w Krakowie właśnie. Daliśmy sobie miesiąc na podopinanie wszystkich spraw i jedziemy...TYLKO GDZIE?
Tutaj pytanie do znawców pięknego Miasta: Jakie dzielnice w naszym przypadku można uznać za "dobre lokalizacje"? Rozglądaliśmy się trochę i skonstruowaliśmy ogłoszenie o następującej treści (proszę o zasygnalizowanie ewentualnych błędów lokalizacyjnych):
(podaję link do naszego ogłoszenia na gumtree):
krakow.gumtree.pl/c-Nieruchomo-ci-dom-mieszkanie-poszukuj-do-wynaj-cia-Przesympatyczni-poszukiwacze-mieszkania-Pracuj-ca-Para-W0QQAdIdZ71852028
Szczerze mówiąc przeraziliśmy się trochę sytuacją. Nie mamy czasu ścigać się ze studentami, ani przyjeżdżać do Krakowa kilka razy w miesiącu na oglądanie mieszkań - pracujemy, urlopy wykorzystane, a odległość zabójcza.
Nie mamy też znajomych w Krakowie.
Chcielibyśmy załatwić sprawę szybko i konkretnie. Może macie jakieś sugestie, namiary, doświadczenia związane z szukaniem?
Acha, mam jeszcze jedną uwagę/pytanie - dlaczego krakowskie mieszkania są takie drogie? Rok temu wynajęliśmy śliczną kawalerkę w Warszawie (przy metrze)za 1300 zł + rachunki (ok. 130 zł raz na 2 miesiące). Teraz właściciel postanowił obniżyc opłaty do 1200 za nasze dobre sprawowanie:)
Może źle odczytuję oferty, ale w Krakowie wszyscy chcą min. 1300 + CZYNSZ(?)+ rachunki, przy czym CZYNSZ(?) wynosi jakieś 400 zł. To daje 1700 + rachunki. Ok, stać nas, ale szkoda mimo wszystko aż tyle wdawać na wynajem przeciętnego mieszkanka...
Dziękuje za rady i sgestie.
Pozdrawiam serdecznie,
Kinga