26.12.08, 17:49
Czy rzeczywiście działa na was magia swiąt, czy boicie się przyznać,
że ten okres jest dla was trudny? Nie umiem być szczęśliwa na
zawołanie. Kolędy słuchane od listopada już mi się
znudziły.Przygnębia mnie to, że nie umiem entuzjastycznie witać i
przeżywać świąt. Czy ze mną jest coś nie w porządku? /
Obserwuj wątek
    • bibi234 Re: szczerze 26.12.08, 19:52
      szczerze to w świeta zwykle się nudzę i jestem przejedzona bez
      względu na to jak mało jedzenia przygotowałabym
    • zouza89 Re: szczerze 26.12.08, 19:53
      Jak dla mnie rozpoczynanie sezonu świątecznego w listopadzie, reklamy coca-coli są dla mnie absurdalne... Im bliżej świąt tym cała atmosfera się "przejada". Nieustająca komercjalizacja społeczeństwa... Przykre. Widząc te rozszalałe, ślepo krążące tłumy wokół centrów handlowych przyprawia mnie o mdłości...

      Czasem żałuję, że nie urodziłam się w okresie gdy nie było telewizorów, Internetu; rodzina zbierała się wokół stołu i skromnie przybranej choinki. Wtedy każdy mały upominek od serca był wielkim prezentem scalającym całą rodzinę. Kolacja, kolędowanie oraz pasterka. Nie często uczęszczam do kościoła, co nie znaczy, że jestem niewierząca i nie kierują sie zasadami moralnymi. Spacerując jeden grudniowy wieczór po rynku, spoglądając zza szyb kafejek, restauracji, sklepów udekorowanymi kolorowymi i błyszczącymi ozdobami świątecznymi stwierdziłam, iż dla mnie prawdziwe święta gdzieś przepadły.

      Nie śnieg, prezenty, kiepskie filmy o tematyce świątecznej tworzą prawdziwą atmosferę Bożego Narodzenia, tylko ludzie!!! Szkoda, że większość o tym nie pamięta...
      • gosia.43 Re: szczerze 26.12.08, 21:58
        Myślę sobie , że każdy ma taki czas w życiu ,że ktoreś Święta to
        tylko z nazwy są Świętami i niby one są a jakby ich nie
        było..Przepływają obok nas , nie czujemy ich , zupełnie nas nie
        kręci ta atmosfera i jakakolwiek bliskość....

        Biorąc pod uwagę - przeciętną długość życia - i ileś przeżywanych
        Świąt , zupełnie w tym nic dziwnego - mało tego - ta "statystyka"
        nastraja nas optymistycznie - bowiem powinnismy mieć świadomość , że
        znakomita większośc tych Świąt - jednak miała te "klimaty" - a więc
        przed nami - jeszcze dużo "dobrych " i " bardziej dobrych"...no ,
        serio :)
        gosia


    • klaczkafiglaczka Re: szczerze 26.12.08, 22:13
      Od dwóch lat święta są dla mnie trudne, bo z dala od najbliższych a stan zdrowia nie pozwala na wyjazd z Krka...
      W tym roku jakby mniej się przejmuję, bo postawiłam na skromne upominki i Wigilię u przyjaciół (była cudnie skromna i kameralna). W domu raczę męża kupnym ciastem a choinka jest wysoka na 30 cm ;) Nie popieram rozbuchanych zakupów i wielkiego szorowania domu. Szkoda czasu, a właśnie z powodu choroby czas nauczyłam się cenić inaczej. Magia Świąt znika w chaosie i komercji, która bombarduje nas bożonarodzeniowo od listopada a wielkanocnie od lutego :( Kiedyś rzeczywiście był ten smaczek: około 6 grudnia zaczynało się czuć atmosferę Bożego Narodzenia. Miło było dostać odręcznie napisaną kartkę, wdychać zapach pomarańczy i orzechów wyłożonych do świątecznego koszyka. Wiele rzeczy przemija, także tych miłych i dobrych. Na prezenty dostajemy kupiony w markecie badziew z Azji, w mediach słychać obce - nie nazwę tego kolędami - utwory świąteczne. Takie to już czasy, chociaż wierzę, że są rodziny, które jeszcze oparły się komersze i wariactwom, przeżywają ten czas refleksyjnie, ale z uśmiechem, cieszą się z tego, że są razem i mogą to wyrazić ciepłem bliskości, wybaczeniem i serdecznością, wspomnieniem tych, którzy kiedyś zasiadali z nimi przy stole; żadnego oddawania dziadków do domu opieki żeby nie zawadzali, zero blichtru, nieszczerości i skupiania się na żarciu oraz wypasionych prezentach. Takie świętowanie sugeruje inną nazwę ;)
      • hatra Re: szczerze 27.12.08, 01:32






        Do przemyslenia pod choinka

        www.polskawalczaca.com/viewforum.php?f=32


        klaczkafiglaczka napisała:

        > Od dwóch lat święta są dla mnie trudne, bo z dala od najbliższych a stan zdrowi
        > a nie pozwala na wyjazd z Krka...
        > W tym roku jakby mniej się przejmuję, bo postawiłam na skromne upominki i Wigil
        > ię u przyjaciół (była cudnie skromna i kameralna). W domu raczę męża kupnym cia
        > stem a choinka jest wysoka na 30 cm ;) Nie popieram rozbuchanych zakupów i wiel
        > kiego szorowania domu. Szkoda czasu, a właśnie z powodu choroby czas nauczyłam
        > się cenić inaczej. Magia Świąt znika w chaosie i komercji, która bombarduje nas
        > bożonarodzeniowo od listopada a wielkanocnie od lutego :( Kiedyś rzeczywiście
        > był ten smaczek: około 6 grudnia zaczynało się czuć atmosferę Bożego Narodzenia
        > . Miło było dostać odręcznie napisaną kartkę, wdychać zapach pomarańczy i orzec
        > hów wyłożonych do świątecznego koszyka. Wiele rzeczy przemija, także tych miłyc
        > h i dobrych. Na prezenty dostajemy kupiony w markecie badziew z Azji, w mediach
        > słychać obce - nie nazwę tego kolędami - utwory świąteczne. Takie to już czasy
        > , chociaż wierzę, że są rodziny, które jeszcze oparły się komersze i wariactwom
        > , przeżywają ten czas refleksyjnie, ale z uśmiechem, cieszą się z tego, że są r
        > azem i mogą to wyrazić ciepłem bliskości, wybaczeniem i serdecznością, wspomnie
        > niem tych, którzy kiedyś zasiadali z nimi przy stole; żadnego oddawania dziadkó
        > w do domu opieki żeby nie zawadzali, zero blichtru, nieszczerości i skupiania s
        > ię na żarciu oraz wypasionych prezentach. Takie świętowanie sugeruje inną nazwę
        > ;)
      • hanka12345 Re: szczerze 28.12.08, 16:15
        Dziękuję wam za te słowa. Cieszę się, że też tak czujecie.
    • szto_tawariszczi Oooo zaczyna się znowu znikła bez śladu 27.12.08, 15:34
      oooo zaczyna się znowu znikła moja wypowiedź o magii świąt

      bez śladu adnotacji o jakowymś nieprawnym jej charakterze :-)

      ministerstwo prawdy działa?
      • bibi234 Re: Oooo zaczyna się znowu znikła bez śladu 27.12.08, 16:45
        ja ją zdążyłam przeczytać i dziwię się , że znikła bo pewnie byś
        wcale nie znalazł zwolenników na taką wigilię, a może ktos ma
        wątpliwości?
    • felix_macierewicz Re: szczerze 30.12.08, 08:02
      nic nie jest wstanie przywrócić magii świąt z okresu dzieciństwa,
      kiedy łamaliśmy opłatek z rodzicami i rodzeństwem, a babcie
      inicjowały kolędy. W czasach kiedy wymieszany zapach, choinki,
      wędlin, pomarańczy,kapusty z grochem, smażonego karpia i pasty
      Erdal, był tym na który czekało się z utęsknieniem przez cały rok.
      Nie zapomnę jak podkradałem czekoladowe cukierki zawieszone na
      choince, ścisłego postu w wigilię i wielkiej radości z przyjazdu
      niespodziewanych gosci. Poza tym, żyliśmy beztrosko, problemy
      dotyczyły starszych, aby pojeździć na sankach nie było trzeba był
      jechać w góry, bo święta zawsze były białe.
      Co jakiś czas, ubywa nam najbliższych, ukochanych osób, i to jest
      chyba najwiekszą przyczyną zmiany nastawienia do obchodzonych świąt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka