Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.11.02, 09:43
Niemal w każdym z 10 państw kandydujących do Unii Europejskiej zaplanowano
już referenda akcesyjne na przyszły rok. Ze wstępnego jeszcze kalendarza
głosowań wynika, że do urn pierwsi pójdą Węgrzy, prawdopodobnie 15 marca.
Choć nie wydaje się to zbyt prawdopodobne - mieszkańcy Cypru mogą w ogóle nie
zostać zapytani o zgodę.
Przywódcy państw Grupy Wyszehradzkiej (Węgry, Polska, Czechy i Słowacja)
skoordynowali daty przeprowadzenia plebiscytów, poczynając od państwa z
największym poparciem dla członkostwa w UE. Liczą, że w ten sposób
ewentualne "tak" w pierwszych krajach da pozytywne wyniki w następnych.
Inna forma manipulacji demokracją to daty głosowań. Węgierskie referendum
zaplanowano na dzień święta narodowego, początek powstania z 1948 r., co
spotkało się z krytyką opozycji. Referendum w tym kraju będzie wiążące pod
warunkiem, że udział w nim weźmie 25 proc. uprawnionych obywateli.
Słowacy są następni w kolejności - pójdą do urn w maju bądź czerwcu. W tym
czasie powinni również głosować nad wejściem do UE Słoweńcy. Czeskie
referendum, dwudniowe, odbędzie się w niedzielę i poniedziałek 15-16 czerwca
2003 r. Poniedziałek wybrano ze względu na częste weekendowe wyjazdy
mieszkańców dużych miast.
Z kolei w republikach nadbałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia) referenda odbędą
się prawdopodobnie 23 sierpnia 2003 r., w rocznicę utworzenia wielkiego
ludzkiego łańcucha oporu przeciw ZSRS w 1989 roku.
Premier śródziemnomorskiej Malty Eddie Fenech Adami zapowiada referendum na
wyspie w pierwszej połowie przyszłego roku, "tak wcześnie, jak to możliwe".
Będzie to pierwsze referendum w tym kraju od czasu odzyskania niepodległości
w 1964 r. Na razie nie wiadomo nic na temat daty i warunków referendum na
podzielonym na grecką i turecką część Cyprze.
Polska jest jedynym krajem, gdzie nieosiągnięcie pułapu 50 proc. spowoduje,
że referendum w sprawie przystąpienia do Unii nie będzie wiążące dla władz,
co teoretycznie umożliwia podjęcie decyzji wbrew wyrażonej woli większości
narodu. Polacy mieliby wypowiedzieć się w sprawie akcesji do UE w maju lub
czerwcu przyszłego roku.