Dodaj do ulubionych

lakarz do domu warszawa

08.01.11, 11:45
potrzebuję namiarów na lekarza, który przyjedzie do nas do domu na bielany do strasznie kaszlącego dziecka z ospą i zapaleniem oskrzeli.
proszę o telefony pewnie nie można tak na forum, ale ja potrzebuję pomocy. to na maila, kto zdąży przeczytać niech da znać. pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • sanna.i Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 11:56
      pediatradomowy.pl
      Ja stamtąd wzięłam bardzo dobrego lekarza, ale dojeżdża na Mokotów.
      Na Bielany masz tego, ale nic ci o nim nie powiem:

      Marek Radzki, lekarz pediatra, telefon: 602 212 846
      Warszawa od 9:00 do 20:00, w dni powszednie, weekendy i święta 200 zł

      • lullanka07 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 15:26
        ceny wizyt domowych sa tragiczne.
        ostatnio sama szukalam lekarza na wizyty domowe i albo nikt nie odbieral albo pan walnal cene 2 stowek-tragedia.
        jesli masz mozliwosc jedz do przychodni na ostry dyzur
        • reszka2 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 16:26
          A może twoim zdaniem powinien przyjechać do domu za darmo i jeszcze podskoczyć do apteki po lekarstwa?
          Bezczelność pacjentów jest tragiczna...
          • purpurowa_komnata Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 16:33
            Nie unoś się tak.
            Nie ma co zaprzeczać,ze wydanie 200 zł za wizytę- przez sporą część społeczeństwa polskiego to duży wydatek.
            Inna sprawa,ze za usługę się płaci...
            • purpurowa_komnata Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 16:36
              dla sporej części -miało być
              • reszka2 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 16:53
                Nie unoszę się - mnie to bawi.
                Nigdzie na świecie niemal nie ma czegoś takiego jak wizyta domowa. Nie słyszałam też, żeby ktoś umarł z tego powodu np. w USA czy gdzie tam indziej. A już na pewno nie jest to standartem dostępnym w ramach powszechnego ubezpieczenia. Za usługi ponadstandartowe zaś powinno się płacić. I to tyle ile chce wykonawca ponadstandartu.
                Ceny w Warszawie są zazwyczaj najwyższe, ale mi też z mniej niż 150 pln nie opłaca sie wychodzić z domu. Więc mam niewielki dochód z tego, bo skrajnie wizyt domowych nie znoszę
                • krokre Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 20:50
                  reszka2 napisała:

                  > Nie unoszę się - mnie to bawi.
                  > Nigdzie na świecie niemal nie ma czegoś takiego jak wizyta domowa. Nie słyszał
                  > am też, żeby ktoś umarł z tego powodu np. w USA czy gdzie tam indziej. A już na
                  > pewno nie jest to standartem dostępnym w ramach powszechnego ubezpieczenia. Za
                  > usługi ponadstandartowe zaś powinno się płacić. I to tyle ile chce wykonawca
                  > ponadstandartu.
                  > Ceny w Warszawie są zazwyczaj najwyższe, ale mi też z mniej niż 150 pln nie o
                  > płaca sie wychodzić z domu. Więc mam niewielki dochód z tego, bo skrajnie wizyt
                  > domowych nie znoszę

                  Z takich wizyt domowych korzysta się w nagłych sytuacjach. W weekendy sa otwarte tylko przychodnie które maja tzw dyżur i zawsze jest pełno pacjentów, więc nie wyobrażam sobie aby z moją 5 mies córeczką która ma 40 stopni gorączki siedziec i czekać w tej kolejce w której nota bene takich przypadków jak mój jest mnóstwo. Tak więc wolę sobie zamówic wizytę domowa którą gro lekarzy praktykuje. Osobiście miałam kontakt z pediatrami którzy wołali 100-120 zł. 200 zeta to dużo za dużo takie mam zdanie. Dodam że mieszkam w Warszawie więc te ceny nie sa takie duże tylko sa lekarze którzy dają wygórowane ceny ot co
                  • nowel1 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 22:31
                    200 zł za wizytę domową to absolutnie nie jest wygórowana kwota. Moim zdaniem, adekwatna do usługi. Pochłania ogromną ilość czasu (dojazd z poszukiwaniem adresu) i jest świadczeniem, jak to ujęła reszka, ponadstandardowym.
                    Nie ma żadnego powodu, żeby siedzieć w poczekalni z dzieckiem z 40-stopniową gorączką, należy wcześniej podać leki przeciwgorączkowe.
                    By the way - ile Twoim zdaniem jest warta godzina pracy lekarza specjalisty?
                    • krokre Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 00:27
                      nowel1 napisała:

                      > 200 zł za wizytę domową to absolutnie nie jest wygórowana kwota. Moim zdaniem,
                      > adekwatna do usługi. Pochłania ogromną ilość czasu (dojazd z poszukiwaniem adre
                      > su) i jest świadczeniem, jak to ujęła reszka, ponadstandardowym.
                      > Nie ma żadnego powodu, żeby siedzieć w poczekalni z dzieckiem z 40-stopniową go
                      > rączką, należy wcześniej podać leki przeciwgorączkowe.
                      > By the way - ile Twoim zdaniem jest warta godzina pracy lekarza specjalisty?

                      Może i adekwatna w końcu ta osoba poswięca swój czas a z drugiej strony dobra wola lekarza chce zarobic przyjezdza nie chce nie przyjezdza. Osobiscie spotkalam sie z lekarzami ktorzy najwyższą kwotę jaka wołali było 120 zeta. Jakby zawołali 200 tez bym zapłaciła, z takich wizyt korzystam sporadycznie tylko w nagłych sytuacjach więc wydanie jednorazowo takiej kwoty nie zrobiłoby na mnie wrażeniawink
                  • malgosiek2 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 22:42
                    krokre napisała:
                    > Z takich wizyt domowych korzysta się w nagłych sytuacjach.

                    Hehe chyba żartujeszbig_grin
                    Ostatnio córeczka pewnej pacjentki poprosiła o wizytę domową lekarkę rodzinną tylko po to,aby ta wystawiła recepty dla mamusibig_grin
                    Koleżanka powiedziała oczywiscie,że to nie jest powód do wizyty domowej i że leki/recepty będą do odebrania tego samego dnia po 13 w przychodni,a na co córcia odpowedziała,ż enie będzie specjalnie po recepty dla mamy jeździć na drugi koniec miasta.
                    Skończyło się to tak,że dnia następnego pielęgniarka zaniosłą je do domu owej pacjentki osobiście.
                    Fajnie nie?wink
                    • malgosiek2 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 22:46
                      Tak,to było trochę off topic,bo akurat sie nasunęło po ostatnim wydarzeniu w przychodni.
                    • krokre Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 00:23
                      malgosiek2 napisała:

                      > krokre napisała:
                      > > Z takich wizyt domowych korzysta się w nagłych sytuacjach.
                      >
                      > Hehe chyba żartujeszbig_grin
                      > Ostatnio córeczka pewnej pacjentki poprosiła o wizytę domową lekarkę rodzinną t
                      > ylko po to,aby ta wystawiła recepty dla mamusibig_grin
                      > Koleżanka powiedziała oczywiscie,że to nie jest powód do wizyty domowej i że le
                      > ki/recepty będą do odebrania tego samego dnia po 13 w przychodni,a na co córcia
                      > odpowedziała,ż enie będzie specjalnie po recepty dla mamy jeździć na drugi kon
                      > iec miasta.
                      > Skończyło się to tak,że dnia następnego pielęgniarka zaniosłą je do domu owej p
                      > acjentki osobiście.
                      > Fajnie nie?wink

                      Wg mnie korzysta się z wizyt domowych w tzw nagłych przypadkach odniosłam tę wypowiedź do siebie. Wiem że są ludzie którzy z byle "g" wołaja lekarza. Ja wzywam tylko jak nie mam innej alternatywy i do bardzo ważnych przypadków
                  • protozoa Re: lakarz do domu warszawa 16.01.11, 10:14
                    Lekarz nie woła. Wołac to możesz męza na obiad.
                    • ma_niusia Re: lakarz do domu warszawa 16.01.11, 11:34
                      A ja może lekko off topic ale całkiem na czasie bo sytuacja z tego tygodnia w Warszawie.

                      Jestem samotną matką (syn 1,5r). W poniedziałek po pracy z dzieckiem do lekarza bo kaszle i kaszle (alergik). Spoko, lekarka przyjęła, infekcja wirusowa, dostałam zwolnienie na dziecko. Idę obk do swojej przychodni bo też słabo sie czuję i chrycham jak gruźlik. Nie ma mowy o przyjęciu mnie przez żadnego lekarza, jak przyjdę osobiście jutro 7:30 rano (przypominam, że jestem sama z chorym dzieckiem z zaleceniem siedzieć w domu) to może uda mi się zapisać na popołudnie. Rano próbowałam się dodzwonić telefonicznie - nie udało się. Następnego dnia obudziłam się z temperaturą 39,7 która po 4 ibupromach spadła do 39,4. Odmówili wizyty domowej. Jak zadzwoniłam do przychcodni dyżurującej powiedzieli że po 18ej tylko można dzwonić. Po 18ej odebrał jakiś zagraniczny lekarz i kazał mi wziąć apap i zadzwonić za 1,5godziny. Nadal miałam ponad 39 stpni i małe dziecko samo ze mną w domu. Jestem samotną matką i nie stać mnie na wezwanie prywatnego lekarza. 200zł to ja mam na dwa tygodnie życia. I teraz mam pytanie do tych najmądrzejszych, którzy piszą tu o "usługach" itp. Całe życie pracuję, płacę składki wszystkie, z przycvhodni nie korzystam b jak widać nie da się nawet zapisać do lekarza. I mam wykorkować na oczach własnego dziecka bo nie mam 200zł na lekarza?
                      • protozoa Re: lakarz do domu warszawa 16.01.11, 15:52
                        Nie jest winą lekarzy, ze jesteś samotną matką.
                        Nie jest równiez naszą winą, że jesteś w takiej a nie innej sytuacji finansowej.
                        Co proponujesz?
                        Lekarz tak samo jak przedstawiciel każdego innego zawodu ma swoje godziny pracy, po których ma prawo robić to co chce. Nie jesteśmy niewolnikami w białych fartuchach.
                        Oczywiście sprawę załatwiłyby dodatkowe etaty, kontrakty, dyżury, ale na to potrzebne są pieniądze. A wtedy Twoje składki wynosiłyby ciut więcej.
                        P.S. Nie bardzo wierzę, że po 4 ibupromach gorączka spadła jedynie o 0,3 stopnia i to u dorosłej osoby.
                        • ma_niusia Re: lakarz do domu warszawa 16.01.11, 17:01
                          Ależ oczywiście że nie jest to winą lekarzy. Jak również moją winą nie jest to że choruję (bo staram się dbać o siebie iitd).
                          Nie wiem jak to rozwiązać. Ani ze mnie lekarz ani polityk ani finansista. Wiem tylko, że następnego dnia zabrała mnie do siebie na wieś moja mama. I tam (jedna przychodnia na całą gminę, jedna lekarka bo druga akurat chora, od przychodni odległość około 10km) lekarka dała radę dojechać do mnie, zrobiła to państwowo, w godzinach swojej pracy.

                          Jak widać jest to możliwe i nie o pieniądze chodzi tylko o odpowiednią organizację. I zachowanie w pamięci przysięgi lekarskiej... pomagać! Jak najbardziej lekarz musi zarabiać. Ale jeśli został lekarz lekarzem TYLKO dla kasy to może niech przynajmniej wybierze sobie specjalizacje adekwatną, ja wiem chirurgia plastyczna czy coś... Bo do codziennego kontaktu z pacjentami sama motywacja finansowa nie wystarczy!
                          Poza tym nie oczekuję od nikogo pracy po godzinach czy dyżurów całą dobę. Wydaje mi się, że wystarczy odpowiednio ustalić grafik pracy, przewidzieć choćby kilka godzin dziennie na każdą przychodnię na wizyty domowe (nie na każdego lekarza tylko na przychodnię). Na przykład. Wiem, że wiele wizyt to naciąganie (np. te prośby o recepty itp), ale jak chyba widać po moim przypadku - nie wszystkie! Nie mam samochodu, z dzieckiem w wózku lub na rękach latam do przychodni nawet jak ma gorączkę czy wymiotuje czy cokolwiek. Nie wzywam lekarza. A może powinnam? wink

                          PS: 4 ibupromy nie pomogły jak pisałam. Po dwóch dniach okazało się, że na silną infekcję grypową nałożyło się obustronne zapalenie płuc. Do tego osłabienie ponieważ na ostatnich nogach próbowałam zrobic cokolwiek przy dziecku, przewinąć, nakarmić, wykąpać. Gorączka spadła o 1 stopień po 24 godzinach łykania ibupromu i apapu co kilka godzin. To taką masz ciekawostkę smile
                • insomnia0 Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 22:50
                  rozumiem, ze wystawiasz rachunek.

                  https://suwaczki.maluchy.pl/li-37215.png
                • slonko1335 Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 09:34
                  > Nigdzie na świecie niemal nie ma czegoś takiego jak wizyta domowa
                  no i? a w Polsce jest wiec pacjent ma prawo z niej skorzystać....
                  skoro w większości krajów rozwiniętych na świecie szczepienie przeciw pneumokokom jest bezpłatne muszą mi dać je za darmo w Polsce?
                  • nowel1 Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 09:43
                    W Polsce jest, z zastrzeżeniem że dotyczy UZASADNIONYCH przypadków (mówię tu o wizytach w ramach ubezpieczenia społecznego, bo wizyta płatna rządzi się zwykłymi prawami rynku).
                    Tych rzeczywiście uzasadnionych przypadków jest ilość znikoma; cała reszta to sytuacje przez pacjentów wymuszone - robimy je, aby uniknąć konfliktów. Niestety.
                    Było by tych uzasadnionych jeszcze mniej, prawie zero, gdyby lepiej działał system pomocy społecznej - kwestia dowozu niepełnosprawnego pacjenta do lekarza, a nie odwrotnie - w lepiej rozwiniętych krajach to się po prostu kalkuluje - bo koszt pracy lekarza jest wyższy niż koszt transportu. W Polsce niestety jest wciąż odwrotnie.
                    • slonko1335 Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 21:43
                      nowel1 napisała:

                      > W Polsce jest, z zastrzeżeniem że dotyczy UZASADNIONYCH przypadków (mówię tu o
                      > wizytach w ramach ubezpieczenia społecznego, bo wizyta płatna rządzi się zwykły
                      > mi prawami rynku).

                      ależ ja sobie zdaję z tego sprawę i kwestia czy przypadek jest uzasadniony czy nie jest tematem na osobną dyskusję. Dla mnie to żaden argument, że nie ma wzywać bo nigdzie na świecie nie ma czegoś takiego. W Polsce jest i ma prawo wezwać.
          • q_fla Re: czyżby nowy nick protozoy??? n/t 08.01.11, 22:56

            • malgosiek2 Re: czyżby nowy nick protozoy?Nie. 08.01.11, 23:00
              To dwie różne osoby.
            • protozoa Re: czyżby nowy nick protozoy??? n/t 16.01.11, 10:13
              Masz chyba obsesję na moim punkcie. Nie, to nie mój nowy nick. Używam od początku jednego. Widocznie moje poglądy nie są odosobnione.
              Na wątek trafiłam przypadkowo.
              Jednak skoro zostałam wywołana do tablicy to:
              - 200 pln za wizytę domową SPECJALISTY to wcale nie dużo. Hydraulik ( bez rachunku), elektryk za przyjście i 15 minut pracy inkasuje podobnie - a odpowiedzialność mniejsza nie mówiąc o tym, że wyżej wymienieni fachowcy ukończyli najwyżej technikum.
              - wizyty domowe w ramach NFZ są przeżytkiem. Dziś, gdy każdy pacjent może wybrać sobie dowolną przychodnie w Polsce, nie mozna wymagac od lekarza, żeby jechał na drugi koniec miasta za frico. Jeśli stan chorego jest cięzki- wzywa się pogotowie, jeśli nie idzie do przychodni, a jesli nie ma się ochoty ruszyć 4 liter i zapakować dziecka do auta trzeba sięgnąć do portfela i zapłacić.
              Uważam, że lekarze i tak za mało sie cenią. 200 pln za wizytę domową to naprawdę niewiele.
              P.S. W autoryzowanym serwisie zapłaciłam za wymiane wycieraczki do szyb ( nie piórra a wycieraczki) prawie 300 pln. Wulkanizacja koła- 50 pln. Więc znajdźmy proporcje.
    • yanadis Re: lakarz do domu warszawa 08.01.11, 16:44
      polecam panią doktor Anetę Osuch, naprawdę cudowna osoba i świetna lekarka. telefon do niej to: 0602-672310. Wprawdzie teraz nie mieszkam już w Wawie ale jak mieszkałam na Marysinie to bez problemu dojeżdżała taki kawał drogi. I naprawdę jest warta swojej ceny, nie pcha niepotrzebnie w dziecko antybiotyków i innych badziejstw gdy nie ma takiej potrzeby.

      Pozdrawiam ciepło
      • szajma Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 23:27
        nawet znalazłam ją w necie. nie odebrała. w ogóle jakiegoś pecha miałam, nie wezwałam w końcu tego lekarza, konsultowałam się telefonicznie tylko, czy mam jechać czy nie. kazali czekać do poniedziałku. ale odstawiła syrop jeden, zamieniła na drugi... nie wiem na ile to pomogło a na ile nebulizator i inhalacje. poleciałam do apteki w akcie desperacji i się udało. kupiłam, mam, inhaluję i jakby lepiej.
    • klubgogo Re: lakarz do domu warszawa 09.01.11, 09:27
      Znalazłam dobrą lekarkę ze strony pediatradomowy, i bierze tylko 100 zł, i w święto i w dzień powszedni.
    • amsterdama A propos cen 09.01.11, 22:52
      No tak, jeśli fryzjerka przyjdzie pofarbować włoski do domu i wyszykuje na imprezę, albo pan hydraulik wieczorem łaskawie przyjedzie i skasuje- należy mu się. Żadna dyskutować nie będzie.
      • arwena_11 Re: A propos cen 09.01.11, 23:11
        z tą różnicą, że jak fryzjer mnie źle uczesze, czyli będę niezadowolona z usługi, to nie zapłacę. A jak ocenić czy lekarz wykonał usłygę dobrze?

        Zapłacić dopiero jak dziecko wyzdrowieje?

        No i fryzjer da mi fv a lekarz?
        • amsterdama Re: A propos cen 09.01.11, 23:29
          I to jest argument przemawiający za tym,że usługa typu czesanie ma być bardziej opłacalna niż porada lekarska?

          Ps.Fryzjer da Ci fv big_grin?
          • amsterdama Re: A propos cen 09.01.11, 23:44
            Proszę też wziąć pod uwagę fakt, że wizyta "na telefon" nie jest przewidywalna, a osoby, które oferują taką usługę nie robię tego z nudów, tylko z dużej potrzeby zarobienia pieniędzy. Wygląda to często tak: piątek, godz 20- jedno dziecko w kąpieli, drugie dojada kolację, mąż na dyżurze, albo jeszcze nie wrócił z poradni. Zgłoszenie wizyty. Trzeba pilnie załatwić opiekunkę- i też jej odpalić, bo przecież piątkowy wieczór. Pojechać gdzieś, do kogoś- z dusz ą na ramieniu, bo nie znasz ludzi, nie wiesz, co Cię tam spotka. Ile wziąć za wizytę- 50 zł?
            • kocianna Re: A propos cen 10.01.11, 11:01
              Wizyty domowe to standard w wielu krajach (nie wiem, skąd się wzięło, że nigdzie na świecie ich nie ma??). Oferuje je m.in. "moja poradnia" - w ramach umowy z NFZ - oczywiście, tylko w niektórych przypadkach. Oferują je wszystkie chyba duże prywatne przychodnie, w których wykupywane są dodatkowe ubezpieczenia medyczne dla pracowników i ich rodzin, o ile się nie mylę, wizyta domowa pediatry mieści się w pakietach podstawowych.

              Cena wizyty domowej "prywatnego" lekarza jest oczywiście dość wysoka, ze zrozumiałych względów. Ale... ja nie szukałabym namiarów na takiego lekarza w sieci, tylko wśród koleżanek-sąsiadek z małymi dziećmi. I to raczej juz na etapie ciąży, tak na zapas smile
              • szajma Re: A propos cen 10.01.11, 13:11
                owszem, ja też szukałam wśród koleżanek już na etapie ciąży. tylko przeprowadziłam się od tamtej pory trzy razy, tutaj mieszkamy od roku. przychodnia zamknięta, ostry dyżur taki, że poprzednim razem mało mnie szlag nie trafił, więc postanowiłam, że wolę wydać kasę niż jechać tam znowu narażając dziecko na dalsze infekcje. być może gdyby nie to, że poza wszystkim co mu dolegało miał jeszcze ospę, to bym pojechała. ale nie ryzykowałam jednak, że znów każą nam czekać koło chorych dzieci i wzajemnie się im zarażać. nie ważne, zaraz pójdą gromy, że mam wygórowanie oczekiwania. może, ale uważam, że choremu już dziecku z ospą należy się czekanie w izolatce lub w otwartym, niezajętym przez lekarza gabinecie. lub choć na półpiętrze klatki schodowej owej przychodni a tam też nie pozwolono nam czekać.
                tak czy inaczej wszystko co znalazłam w necie nie odbierało/nie mogło przyjechać/nie wykonywało już takich usług. a rozmowa z lekarzem przez telefon pomogła mi o tyle, że wiedziałam na co zwrócić specjalną uwagę. no i ta właśnie pani zaleciła pożyczenie nebulizatora. to był strzał w dziesiątkę. teraz już po wizycie u lekarza mamy leczenie oparte głównie na inhalacjach. i mam nadzieję, że będzie dobrze.
                • grzalka Re: A propos cen 16.01.11, 16:52
                  Poważnie, uważacie, że 200 zł za wizytę domową to dużo? Oczywiście, że to nie jest dużo. Samotna matka, która ma 200 zł na tydzień życia po prostu nie wzywa wizyt domowych- tylko idzie do przychodni lub jedzie na ostry dyżur do ambulatorium.
                  • karo2002 Re: A propos cen 16.01.11, 22:49
                    Jedna rzecz.. jak ktoś szedł na medycynę 10, 12 czy nawet 20 lat temu, to obowiązywały inne zasady? Lekarz jest po, to żeby leczyć. Jak się nie podoba, to proszę zmienić zawód. Nikt nie zmusza do takiego czy innego zawodu. Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Prawda?
                    A przysięga? Okazuje się, że to taki "pic na wodę". No super. Żeby leczyć moje dziecko, muszę skończyć medycynę, bo w nagłym przypadku nie mogę liczyć na wizytę domową...

                    Lecz się sam lekarzu... tak to było?

                    Pozdrawiam tych, którzy to robią z serca a nie dla kasy.
                    • protozoa Re: Wyjaśnienie 17.01.11, 13:29
                      Lekarz w momencie odebrania dyplomu i złożenia przyrzeczenia ( nie mylić z przysięgą Hipokratesa, której od kilkudziesięciu lat nikt nie składa) nie przestaje być człowiekiem.
                      A to oznacza, że:
                      - choruje
                      - umierają mu bliscy
                      - ma kłopoty finansowe
                      - wyjeżdża na urlop
                      - płaci świadczenia
                      - chodzi do teatru
                      - uprawia seks
                      - spotyka się ze znajomymi
                      - remontuje mieszkanie
                      - jeździ z samochodem do warsztatu
                      - chodzi na wywiadówki
                      - chorują mu dzieci
                      - sprząta
                      - robi zakupy
                      - leczy zeby
                      - je posiłki\słowem zyje i wykonuje te same czynności, które p. Kowalski pracujący na stacji benzynowej, pani Malinowska pracująca w banku, pan Wisniewski uczący w szkole itd.
                      Hydraulik jest po to, żeby naprawiać krany.
                      Księgowy po to, żeby robic bilanse płatnicze.
                      Pracownik biura turystycznego - zeby sprzedawać wycieczki.
                      I.....lekarz po to, żeby leczyć.
                      Jednak ani od hydraulika ani pani w banku ani architekta czy sędziego nie wymaga się, żeby był tu, teraz, natychmiast i na każde wezwanie.
                      Jesli pęknie rura powiadamia się stosowne słuzby DYŻURNE, które usuwają awarię czy zamykaja pion. Po brakujący chleb idzie się nie do osiedlowego sklepiku gdy jest zamknięty ( uprzednio powiadamiając panią Asię- włascicielkę, żeby go otworzyła) a do hipermarketu czynnego cała dobę.
                      To samo dotyczy lekarzy. Znakomita większość z nas pracuje solidnie, ofiarnie, leczy zgodnie z zasadami sztuki najlepiej jak potrafi, ale mamy prawo do własnego zycia i po godzinach pracy odcięcia się od medycyny. Niestety, płace są tak niskie, że wielu z nas po przełknięciu obiadu biegnie do drugiej a nieraz i trzeciej pracy dorabiając do pensji. Jest to nasz wybór podyktowany chęcia lub koniecznością. Dla jednego są to pieniądze na wyjazd dookoła świata dla drugiego na zapłacenie czynszu. Pacjentom nic do tego. Wolny wybór. I nic nie może zmusić lekarza- prócz np. katastrofy, masowego wypadku itd do pozostania w pracy.
                      Oczywiście - bardzo często niezuważeni zostajemy, bo traktujemy swoich chorych powaznie. Pacjentom jednak tego za mało. Telefony w piatek od 23.00 na oddział z pytaniem "czy jest dr X"? odp. "Nie, nie ma dyżuru". pyt. "A kiedy będzie"? odp" W poniedziałek o 8.00" odp. "Dlaczego????" nie należą do rzadkości. Zdaniem pacjentów powinniśmy zami4szkać w szpitalu i nie miec normalnego życia rodzinnego - tak jak inni.
                      Nie trzeba kończyć medycyny, żeby leczyć własne dziecko. Wystarczy obserwować je, mieć stałego pediatrę, do którego ma się zaufanie. Czasem, niestety, jest on prywatny, bo nie my wymysliliśmy limity, kolejki i normy.
                      Zdaję sobie z tego sprawę, że zrozumie to garstka pacjentów, ale takie zycie.
                      • karo2002 Re: Wyjaśnienie 17.01.11, 22:06
                        Po pierwsze, nikt nie zabrania lekarzom mieć życia prywatnego. Jak piszesz, kolejny dyżur jest ich wyborem (przyczyny są różne- ok rozumiem). Jeśli decyduje się na następne godziny w pracy, to znaczy, że jest dostępny dla pacjenta, a tym samym również w nagłych przypadkach przyjedzie do pacjenta jeśli jest taka możliwość.
                        Piszesz, że jeśli jest dziecko zachoruje- obserwować. No cóż. Miałam możliwość "obserwacji". Moje dziecko (wtedy 3-miesięczne) poszło spać zdrowe by się wydawało. W nocy płacz, dziecko się dusi, nie może oddychać, nos zapchany. Mąż w pracy. Druga pociecha śpi w pokoju obok. Co robić? Zostawić jedno dziecko samo w nocy i lecieć na drugi koniec miasta na ostry dyżur czy może obserwować? Zadzwoniłam po karetkę (pewnie mnie ukrzyżujesz), przyjechał Pan. Zbadał, coś zapisał, doradził. Obserwowałam i co, dwa dni później wylądowaliśmy w szpitalu.

                        P.S. Mówią, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Pani w banku też nie ma kolorowo. Ja przed ciążą miałam taki czas ok. 4 miesięcy gdzie musiałam być od 8 do 24. Propozycja nie do odrzucenia. Albo posiedzimy albo... wybieraj. Inspekcja pracy szybko rozwiązała problem.
                        • protozoa Re: Wyjaśnienie 18.01.11, 14:11
                          Gdyby inspekcja pracy zainteresowała się godzinami pracy lekarzy to....bylibysmy w ogóle niedostepni. Na szczęście nie pracuję w POZ, ale najczęściej wygląda to tak, że wizyty domowe załatwiane są PO przyjęciu wszystkich pacjentów czyli po godzinach pracy lekarza, bo zwyczajnie nie ma kto tego zrobić- szczególnie dotyczy to okresów zwiększonych zachorowań i pediatrów. Tak więc lekarz po przepracowaniu całego dnia może nie mieć siły i ochoty iść na wizytę domowa.
                          Nie mam zamiaru nikogo ukrzyzować, ale Twoją i tylko Twoją sprawą jest zapewnienie opieki nad dzieckiem. czy dziecmi. Tez jestem matką, też mój mąż dyżurował i byłam z nimi sama. Wezwałaś pogotowie - przyjechał lekarz, który niekoniecznie był pediatrą i nie pomógł. Uspokoiłas swoje sumienie. I tylko to.
                          Oczywiście, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Czasem chciałabym, aby te narzekające na lekarzy osoby poracowały w tym zawodzie chociaz jeden dzień.
                          • karo2002 Re: Wyjaśnienie 18.01.11, 22:51
                            1. To był pediatra
                            2. Nie o sumienie chodziło, ale o pomoc dziecku
                            3. Naród nasz słynie z narzekania
                            4. POWTÓRZĘ. Nikt cię nie zmuszał żeby kształcić się na lekarza
                            5. Znam lekarzy, którzy mają prywatną praktykę i nie narzekają na brak kasy i przepracowanie.
    • makoc Re: lakarz do domu warszawa 17.01.11, 09:53
      Ja zamawiałam wizytę domową z państwowej przychodni (ul.Romera na Ursynowie). Nie było problemu z przyjazdem, oczywiście w ramach NFZ. Leżałam z ciężką grypą, wysoką temperaturą, kaszlem, w 6-tym miesiącu ciąży. Nie byłam w stanie się podnieść z łóżka.
      • dexon Re: lakarz do domu warszawa 17.01.11, 18:29
        W sobotę lub niedzielę przyjechali z przychodni ???
        • makoc Re: lakarz do domu warszawa 17.01.11, 22:50
          nie pamiętam jaki to był dzień tygodnia, ale to był wieczór, około 20. ta przychodnia prowadzi dyżur nocny i weekendowy dla całego Ursynowa. no i realizuje wizyty domowe w ramach tego dyżuru również.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka