eric_theodore_cartman
30.06.12, 20:53
Chodzę do dentysty na Kazimierzowskie Jakuba Grzegorka. Super facet, miły, nie zdziera za specjalnie za wizytę, robi tak, że nie boli. No bomba! Tylko, ze od czasu jak do niego zaczałem chodzić masowo zaczęły mi sie psuć zęby. Pryed dwoma laty poszedłem do niego z mała dziurką i tak się zaczęło. Okazało się, że moja szczęka to jedna wielka ruina i praktycznie wszystkie sa do robienia, a zawsze myślałem, że zęby mam dosyć mocne. No i się zaczęło...kanałowanie jednego po drugim. Lekko licząc zostaiłem tam już przez 2 lata ponad 10 000 złotych. No i dobrze, ja wiem. Kosztuje. Darmo nie ma. Ale po tych wszystkich zabiegach jestem bardziej oddalony od wyleczenia zębów niż przed dwoma laty! Probowałem to jakoś racjonalizowac, no specjalista i taki miły (syndrom sztokholmski mi się rozwinał?) , ale dzisiaj ktoś podesłal mi tego linka:
www.dobrylekarz.info/gabinet/nowoczesna-stomatologia-qba-dent.htm
No jakbym o sobie czytał! Zdębiałem! przez 2 lata byłem cash cow dla tego pana? Czy ktoś z was miał doświadczenie z Grzegorkiem? To już nie chodzi o mnie, wiecej tam nie pójdę, ale ile setek innych frajerów on tak jeszcze doi? Kobiet, dzieci...Cos z tym trzeba zrobić może?