Dodaj do ulubionych

Prezent mikołajkowy

07.12.11, 13:44
Mój mąż dostał wczoraj prezent mikołajkowy- w końcu dali mu umowę (um.zlecenia). Pracuje 8-10 godzin dziennie, również w weekendy. Kwota: 500,00 zł brutto miesięcznie (po ozusowaniu i opodatkowaniu ok.370 zł netto).

"Mikołajowi", w osobie właściciela firmy, NIEżyczymy Wesołych Świąt!
Obserwuj wątek
    • missmiriam1 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 13:57
      To wolę nie liczyć, ile to za godzinę pracy wychodzi...
    • smutekmamwekrwi Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 13:57
      A dlaczego twój mąż się na to godzi? Nie ma żadnej opcji na inną pracę? Wydaje mi się że nawet w takiej biedronce ludzie zarabiają dużo (w stosunku do pensji twojego męża) więcej, a i praca raczej w określonych godzinach, pewnie weekendy dodatkowo płatne czy godziny do wybrania w innym terminie.
      Przepraszam, że to napiszę, ale mi by się nie chciało wstawać z łóżka gdybym za miesiąc zapieprzania dostała 370 zł. I nie żebym miała więcej, ale do dobrze wykonywanej pracy, nawet jeśli to kopanie rowów przy drodze, potrzeba jakiejś motywacji.
      To już pewnie zasiłki w ops są większe?

      Od sierpnia szukam pracy (woj. pomorskie) i widzę że dla mężczyzn jest zdecydowana większość ofert, w dodatku głównie praca czysto fizyczna, ale nigdzie nie spotkałam się z tak niską stawką.

      Ja też nie życzę temu mikołajowi miłych świąt.
      • escribir Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 14:30
        Właśnie problem polega na tym, że takie kwiatki wychodzą w trakcie pracy- bo oczywiste jest, że gdyby wiedział jak to faktycznie będzie wyglądało to by nie przyszedł do pracy. Na "dzień dobry" są ustalenia zachęcające, zwlekają z daniem umowy do podpisu, a potem kupa.

        Odszedł z poprzedniej pracy, gdzie zarabiał 1.100 netto, bo zapierd.... za czterech- a w tym czasie pozostałych 3 chlało. A póki robota była zrobiona (przez mojego męża) to kierownictwo nic nie robiło, bo po co, skoro jakoś się kręci.
        Poszedł do firmy, gdzie miał mieć 3/4 etatu + "dopracowanie" do całego na zleceniu z firmie "zaprzyjaźnionej" i za to 1.400 zł netto- gdy wyrwał umowę (tuż przed wypłatą) okazało się że ma na zleceniu 1.500 brutto czyli ok. 1.100 netto- po wypracowaniu prawie 200 godzin przez miesiąc!
        Chciał iść do ochrony- na rozmowie: umowa o pracę na 1/1 etatu, ewentualne nadgodziny odpowiednio płatne, 1.200 netto. Gdy pojechał podpisać dokumenty: najpierw jego zobowiązania i oświadczenia że: nie będzie starał się o umowę o pracę, prosi o wyznaczenie maksymalnej ilości godzin pracy (!!!), ankieta dot. m.in. ilości pokoi w mieszkaniu i rodzaju samochodu- oczywiście to wszystko zanim dadzą mu umowę, więc miał zgodzić się na warunki dodatkowe nie wiedząc co oni jemu oferują. Tu na szczęście uciekł zanim zaczął tę pracę.

        No a teraz wylądował w tej kupie, która przebiła już wszystkie inne! A miało być 7 zł netto za godzinę!
        • nioma Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 14:59
          a my z kolei mamy w druga strone: dniowka do 100zł a chetnych do porzadnej roboty nie ma.
          obijaja sie, olewaja, spozniaja, maja w dupie....
          dostana zaliczke to nie przyjda do pracy, dostana wyplate to zachleja i tez nie przyjda...
          Ile razy nawalili to juz nie zliczymy. Rotacja jest gigantyczna. Ale poniewaz nie ma rak do pracy na tym rynku to sobie olewaja i juz.
          • quessta Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 15:10
            nioma napisała:

            > a my z kolei mamy w druga strone: dniowka do 100zł a chetnych do porzadnej robo
            > ty nie ma.
            > obijaja sie, olewaja, spozniaja, maja w dupie....
            > dostana zaliczke to nie przyjda do pracy, dostana wyplate to zachleja i tez nie
            > przyjda...
            > Ile razy nawalili to juz nie zliczymy. Rotacja jest gigantyczna. Ale poniewaz n
            > ie ma rak do pracy na tym rynku to sobie olewaja i juz.
            Przepraszam że sie wtrącam ale w jakiej branży jest ta praca,może potrzebujecie kogoś nowego do pracy?
          • anna.k777 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 15:11
            Prawda jest taka,że człowiek za.......la jak głupi,musi dopraszać się o umowę,bez dnia wolnego,bo powiedzą,że na twoje miejsce czeka pełno ludzi.Ja już nawet za trzysta wolę pracować,niż nic nie mieć.
            • nioma Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 15:39
              branza malarska, malowanie w srodku, tylko z doswiadczeniem.
              • magdag28 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 16:01
                nioma napisała:

                > branza malarska, malowanie w srodku, tylko z doswiadczeniem.
                >

                nioma a skąd jestes? mój ojciec jest malarzem od 35 lat i teraz od 3 lat szuka pracy
              • escribir Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 16:14
                Nioma, a do mycia pędzli nie potrzebujecie? wink
            • escribir Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 16:14
              anna.k777 napisała:

              >Ja już nawet za trzysta wolę pracować,niż nic nie mieć.

              Odlicz jeszcze koszt biletu miesięcznego. I pracując fizycznie, biorąc leki, musisz coś w tej pracy jeść.
    • anka7961 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 17:02
      Rozumiem, że to umowa z datą wsteczną na już wykonaną pracę? Ja bym nic nie podpisywała, tylko przeszła się do PIP. Pracodawca ma 7 dni na zgłoszenie pracownika do zus, rozumiem, że tego nie zrobił ?
    • bazia8 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 17:18
      Escribir, napisz skąd jesteś na priv, może będę mogła coś podpowiedzieć.
      • hugo43 Re: Prezent mikołajkowy 07.12.11, 17:33
        o dobrego pracownika jest naprawde trudno!!!my za pomoc w pubie placimy 7pln/h,do tego dochodzi cieply posilek i dach nad glowa,pewnie z 50pln napiwkow dziennie.chetnych brakowalo,a jak sie znalezli,to sie nie nadawali.teraz na szczescie mamy chlopaka z egiptu i za chiny ludowe go nie oddamysmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka