dopadł mnie zły nastrój już od dłuższego czasu siedzę i się użalam nad sobą

Sytuacja w domu się polepszyła z czego jestem zadowolona dzieci na zimę porządnie zaopatrzone, kolejny miesiąc zapowiada sie z mniejszym minusem niż poprzedni... ale.... ale może i sobie ktoś źle pomyśli ale jest mi strasznie smutno z powodu nie posiadania pewnych rzeczy

tak na prawdę nie potrzebnych do przeżycia ale .... mam dość chodzenia w kurtce za dużej 3 numery modnej sprzed 7 sezonów .... wiem powinnam się cieszyć że ją w ogóle mam!!! marzyło mi się ostatnio oczy pomalować wiem kolejny bzdet ... ale nie robiłam tego z 2 lata ... i inne takie głupie rzeczy mi się marzyły.... mam nadzieję że nie pomyślicie sobie źle o mnie .... musiałam się wygadać (wypisać) wyżalić a nie mam komu ... tylko to forum znam.... po proszę o kopa w dupsko porządnego co by mi te pierdoły z głowy wypadły