Dodaj do ulubionych

"Pomocne emamy" - co to za forum?!

07.07.13, 08:45
zamknięty
Przypadkowo wpadłam na to forum i przeżyłam szok. Tyle jadu, agresji, chamstwa dawno nie spotkałam. Jeden z ostatnich wątków, kobieta prosi o żywność - w odpowiedzi otrzymuje obelgi i idiotyczne rady pt. "iść zbierać odpadki na targowisko". Noszsz.... nie przyjedzie szanownym paniom "pomocnym" do głowy, że nie każdy człowiek jest zaradny, biegle porusza się w internecie, nie wie, że musi przeczytać o zasadach itp. Proszący dostaje za to kubeł pomyj na łeb po którym odechciewa się wszystkiego zapewne, bo mnie by się odechciało. Nie trzeba czasem wspierać materialnie, wystarczy odrobina zrozumienia, życzliwości i wsparcia. Ale tego na powyższym forum nie uświadczysz.
Obserwuj wątek
    • jagienka75 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 09:05
      zamknięty
      weszłam z ciekawości w ten wątek na pomocnych i przeczytałam go.
      masz rację, agresja/jad/chamstwo.
      nie dziwię się, że dzieqczyna piprosiła o zamknięcie wąku a panie tam urzęująće zachowały się gorzej, niż świnie.
      można było od razu napisać, żeby udokumentowała swoją ciężką sytuację finansową, gdzie ma przesłać kopie dokumentów, ale nie w taki sposób, idz do pracy/zarób.
      panie najwyrazniej się zagalopowały. kobieta ma w domu 12 msc dziecko i być może przez to nie ma szans na pracę.
      przecież ona prosiła o żywonść.
      • anetchen2306 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 19:49
        zamknięty
        To nie do konca tak, jak piszesz ...
        Jedna z pomocnych zaproponowala, by w zamian za zywnosc popracowac.
        Autorka watku poczula sie po tej propozycji "zbesztana" (przeczytaj dokladnie jej wypowiedz).

        "przecież ona prosiła o żywność ..."
        Zywnosc takze kosztuje. Przynajmniej ja musze ja kupic. I zeby z Kims sie zywnoscia podzielic, takze musze uprzednio ja kupic, wydac moje pieniadze. Dopiero potem wyslac (za wysylke takze place ja, choc to tylko przeciez "zywnosc"). Wiec nie widze roznicy w prosbie o zywnosc, ciuchy czy "wplacenie 50 zl celem dokonania zakupu zywnosci."

        I Forum to to nie tylko pomoc rzeczowa. To takze "porady": roznie i rozniasto odbierane przez "potrzebujace". Jedna z dziewczyn radzi, by rozejrzec sie na pobliskim bazarze w pozniejszych godzinach, gdy sprzedawcy obnizaja ceny albo praktycznie rozdaja resztki towaru. I wiem, ze praktykuje sie to w wiekszosci wiekszych miasteczek. Niektorym jednak kojarzy sie to ze smierdzacymi resztkami ... No coz ... Widocznie ten ktos nigdy popoludniami na bazarach/targowiskach nie bywal. I widocznie temu komus bardzo zalezalo na tym, by osmieszyc "rade" (takze w bardzo niewybredny sposob).
        Sama czesto robie zakupy popoludniami lub poznym wieczorem i nie stwierdzilam, by towar byl "smierdzacy", zgnily itd. Jest za to tanszy (czasem 5-krotnie). I stwierdzam to zarowno bedac na zakupach w Pl jak i mieszkajac na codzien w De. I w zyciu mi do glowy nie przyszlo, ze kupuje (lub zabieram z wystawionego kosza) "zgnilki" ...

        Ja zauwazam z czasem pewna tendencje: wysyp "potrzebujacych" alergicznie reagujacych na wszelakie pytania ze strony "pomagajacych". Wiec sie nie dziwie, ze dziewczyny na Pomocnych wnerwa czasem dostaja ...

        A najczesciej na Forum mieszaja te, ktore w zyciu nikomu nie pomogly, niczym sie z nikim potrzebujacym nie podzielily. Nawet i tylko zywnoscia ...

        Bywalam wczesniej na tymze Forum, pomagalam.
        Takze przyslowiowa zywnoscia za ktora placilam.
        I takze wielokrotnie zostalam nabita w butelke.
        I po ktoryms-tam nabiciu w butelke tez przestalam byc slodka, uprzejma i milusia.
        Tylko ze ja poddalam sie.
        Nie chcialam byc traktowana jako dojna krowa.
        A dojono mnie bez skrupolow.
        Dojono takze wlasnie dlatego, ze staralam sie byc mila, wyrozumiala, nie stawialam "niezrecznych pytan", nie wdawalam sie w pyskowki, przepychanki ... robilam swoje. Do czasu.
        A dziewczyny nadal tam pomagaja, nadal sa nabijane w butelke.
        A mimo to pomagaja dalej.
        Podziwiam je za to.
        • jagienka75 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:32
          zamknięty
          ależ zdaje sobie sprawę z faktu, że żywność kosztuje i ile kosztuje.
          jednak sam fakt, jak została potraktowana autorka wątku, budzi niesmak.
          panie równie dobrze mogłyby wysłać ją po żywność do śmietnika, bo sporo takiej przeterminowanej albo na krótko przed terminem, ląduje w śmietniku.
          można było inaczej to "załatwić" i napisać od razu, co ma zrobić i jak ma zrobić, ale żeby zaraz naskakiwać?
          tak się nie robi.
          • majawrzosowa Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:40
            zamknięty
            to już było pisane tutaj wielokrotnie. ale jak widać, niektóre tego nie rozumieją.Pomocne, strzeliły babola i zamiast wyciągnąć wnioski to poszły na wojnę z forumkamibig_grin bo jakże to tak??? ktoś odważył się je skrytykować? a one przecież są nieomylne i cudnebig_grin mówią im tu jasno i wyraźnie że chodzi o sposób potraktowania forumki w konkretnym wątku - to udają że nie rozumieją. i wyciągają jakoby ktoś czepiał się sprawdzania potrzebujących, weryfikowania danych.... a zdaje się, że nikt tu o to żadnych pretensji nie ma? czy źle przeczytałam wątek? a nawet okazuje się, że wdł nich osoby postronne nie mają prawa głosubig_grinbig_grinbig_grin
            a skoro ktoś uważa, że osoby postronne nie mają prawa głosu to... po jaką anielkę wypisuje epistoły tutaj????big_grinbig_grinbig_grin liczy na to, że postronne jednak zmienią zdanie i pogłaszczą je po główkach?big_grinbig_grinbig_grin
            • majawrzosowa Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:41
              zamknięty
              i wtedy, jak rozumiem wypowiedź będzie wartościowa i mile widzianatongue_out
          • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:47
            zamknięty
            Nie rozumiesz różnicy między nieco przywiędłymi warzywami u sprzedawcy a wysypiskiem ze zgnilizną?
            • jagienka75 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:02
              zamknięty
              bj32 napisała:

              > Nie rozumiesz różnicy między nieco przywiędłymi warzywami u sprzedawcy a wysypi
              > skiem ze zgnilizną


              droga bj, jako że długo pracowałam w handlu pozwól, że ci wytłumaczę, co ląduje na śmietniku.
              to wcale nie musi być zgnilizna, co tutaj sugerujesz, ale właśnie takie przywiędłe/poobijane warzywka/owoce, uszkodzona żywność przed treminem albo w dniu końca terminu itd...
              do dziś pamiętam ( chociaż już kilka lat ładnych upłynęło), jak podczas inwentaryzacji musiałam wyrzucić ok 100 kg jabłek ( takich poobijanych jabłuszek), których tacy klineci jak ty i ja, na pewno by nie kupili.
              i wierz mi, były osoby, które tylko na to czekały, aż otworzą się wieczorem drzwi i brały to, co się wyrzuciło, czyli ze śmietnika, albo ze skrzynek obok śmietnika.
              • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:20
                zamknięty
                Nie wiem, co kupują tacy wymagający klienci, jak Ty, bo nie należę do arystokracji i poobijane jabłuszka są dla mnie równie jadalne, jak niepoobijane. Kupuję przecenione, czasem mocno przecenione, bo całodzienne czereśnie ani trochę gorzej nie smakują, niż te kupione o świcie. A są znacznie tańsze. Wyobraź sobie, że bywa, że 5 złotych za 2 kilo. Dziwne, nie?
                Ale sama piszesz, że było to jadalne, a wyłącznie nie nadające się do sprzedaży i byli na to chętni. W takim razie nie rozumiem, skąd takie okropne oburzenie, że jeśli jakaś dziewucha nie ma co do gara włożyć - sugeruje jej się coś takiego.
                Chyba mamy problem pod tytułem, że biedny już się upokorzył proszeniem, więc należy mu dać śliczne, nowe i idealne, żeby go nie upokorzyć jeszcze bardziej. A to nie tak.
                Widzisz... Jestem przeciwna dawaniu potrzebującym śmieci i jak mi ostatnio kolega przywlókł dla potrzebujących łachy dziurawe i cuchnące kocimi szczynami, to go wysłałam w diabły. Ale umówmy się, że zwiędnięta marchewka nie jest trująca, a jak człowiek jest głodny, to tym bardziej bierze, co mu dają, o ile nie jest zepsute, tak? To skąd ten dramat?
                Nikt nie napisał dziewczynie "Idź pogrzebać w śmietniku". A chryja się zrobiła z tego, jakby jej się ktoś kazał wytrutymi szczurami odżywiać.
                • jagienka75 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:32
                  zamknięty
                  W takim razie nie rozumiem, skąd takie okropne oburzenie,
                  > że jeśli jakaś dziewucha nie ma co do gara włożyć - sugeruje jej się coś takie
                  > go.


                  brawo bj! brawo!
                  order z kartofla ci się za to należy i właśnie o tym cały czas wszystkim ci tu piszą!!!
                  o tym, jak traktujecie takie osoby, jak ta DZIEWUCHA!

                  tylko winny się tłumaczy a ty to robisz od wczorajszego dnia, non stop.
                  wybacz, ale ja sobie podaruję dalszą konwersacje z tobą.
                  to jak rozmowa ze ślepym o kolorach, albo inaczej.
                  prawda jest, jak dupa. każdy siedzi na swojej.

                  miłego dnia i więcej miłosierdzia dla takich osób, jak ta DZIEWUCHA, która nie ma co do gara włożyć!
                  • atena12345 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:38
                    zamknięty
                    a co złego w słowie "dziewucha". Ja tak ciągle mówię, do koleżanek też (również tych z forum) Mówię też (o zgrozo!) "babo"
                    • majawrzosowa Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:50
                      zamknięty
                      wiesz, zależy od kontekstu. ja na swoje dziecko czasem mówię " bachor". albo "bachorzysko". z miłością i szacunkiem. w żartach. np. " bachorzysko zrobiło bałagan, kto będzie sprzątał??" bachorzysko wtedy radośnie odpowiada "mama" i jest luz. ale jakby ktoś obcy powiedział np. " co ten bachor wyprawia?" albo " niegrzeczny bachor" - to zwyczajnie dostałby w pysk. albo kazałabym się od... ć od mojego dziecka. rozumiesz? i tu bachor i tu bachor - a jednak jakoś inaczej, taK?
                      ps. ja do swojej najepszej przyjaciółki zwykłam mawiać "babszytlu". ale jakbym zwróciła się tak do Ciebie na początku postu
                      " słuchaj ty babsztylu"
                      to by raczej miłe nie było. ani kulturalne.
                      • atena12345 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:53
                        zamknięty
                        majawrzosowa napisała:

                        ale jakbym
                        > zwróciła się tak do Ciebie na początku postu
                        > " słuchaj ty babsztylu"
                        > to by raczej miłe nie było. ani kulturalne.

                        uwielbiam takie wcinki. Zostałbyś mą ulubioną forumką.
                      • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 15:29
                        zamknięty
                        Od kontekstu. No tak.
                        Rozumiem, że w starterze mamy same czułe określenia w pozytywnym kontekście. Gratuluję i proszę o jeszcze.
                  • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 15:26
                    zamknięty
                    Ja nie tłumaczę *się*, Tylko *Wam* kwestie techniczne. Jak grochem o ścianę. Cała reszta to truizm, ze mózg się marszczy.
                    Stwórco! Nie napisałam "głupie babsko", ale cokolwiek napiszę, będzie źle, prawda?
                    Coś Ci powiem: jak zaczniesz pomagać i poznasz tego uroki - będziesz mogła rozpaczać. Szczególnie, że 90% ludzi ma sytuację do bani na własne życzenie.
                    A miłosierdziem jeszcze nikt się nie najadł, ani w nie nie ubrał, po miłosierdzie idź do księdza.
          • julka-4 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:06
            zamknięty
            Ale do jakiego śmietnika?Ile razy jestem w lidlu/biedronce itd wieczorami warzywa i owoce są przeceniane ,czasem mięso ,wędliny.Nie ,nie są stare,zgnite-kupujemy ,jemy i żyjemy.Nikt nie kazał autorce zbierać starych ,zgniłych warzyw.Czytajcie ze zrozumieniem.
            • prochottka1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:09
              zamknięty
              szkoda ze nie wypowiadają sie dziewczyny ktöre dostały i dostaja pomoc z forum
              • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:15
                zamknięty
                Wątek został przeniesiony przed momentem z ematki, może tam nie zaglądają.
              • majawrzosowa Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 14:26
                zamknięty
                oj znowusad przecież nikt nie neguje, że pomocne pomagają. natomiast oburza, że potraktowały wstrętnie proszącą w konkretnym wątku. a tłumaczenia typu " tyle się napomagałyśmy, tylu naciągaczów spotkałyśmy - spróbujcie sami" - dla mnie są śmieszne. fakt, że pomogły pewnej liczbie osób nie upoważnia ich do poniżającego traktowania choć jednej osoby. bo w całej awanturze zagubiło się sedno sprawy. pomaganie. dla założycielki felernego wątku to był zły dzień. to teoretycznie dla niej istnieje to forum, tak? dla potrzebujących. i potrzebująca została potraktowana źle. i to jest sedno sprawy. no chyba że to forum dla pomagających. aby mogli się realizować w pomaganiu, bez względu na fakt że czasem kogoś skrzywdzą. jeśli to oni są tu najważniejsi - to istotnie awantura jest niesłuszna. zrobiły co chciały, dobrze się z tym czują i nie ma się o co czepiać.
                • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 15:13
                  zamknięty
                  A w którym konkretnie momencie została źle potraktowana? W tym, w którym zapytano ją, czy jest skłonna popracować, czy w ty, w którym doradzono, żeby poszła po warzywa drugiej świeżości? A może w tym, w którym zażądała usunięcia wątku, bo na forum są zasady, a ona już otrzymała pomoc?
                  Poza tym robienie chryi z powodu jednego wątku jest zaskakujące...
                  Póki co - nikt nikogo u nas nie poniżył, my natomiast zostałyśmy zwyzywane i oblane kilkoma pełnymi nocnikami dość dokładnie.
                  "to teoretycznie dla niej istnieje to forum, tak? dla potrzebujących"
                  A wynika Ci to z czego? Zakładasz, ze "Pomocne" mają pomagać i poza tym dziób w kubeł, bo po to są? Ale trzeba by wtedy jeszcze zdefiniować, co to jest "pomoc". Bo raczej nie "prezenty".
                  No i chyba nie tylko dla potrzebujących, bo same sobie nie pomagają... Znaczy właśnie dążymy do tego, żeby z naszą niewielką pomocą zaczęły pomagać sobie same, o ile to możliwe, czyli usamodzielniły się. Mamy coraz więcej pozytywnych efektów.
                  "potrzebująca została potraktowana źle"
                  Pomagające zaś zostały nazwane chamkami itede, wiec zostały potraktowane dobrze...
                  "no chyba że to forum dla pomagających. aby mogli się realizować w pomaganiu, bez względu na fakt że czasem kogoś skrzywdzą"
                  Zależy, co uznamy za skrzywdzenie. Ale w gruncie rzeczy masz rację: to forum jest również dla pomagających, żeby mogły pomagać i żeby nie były traktowane na zasadzie "Pomagaj i morda w kubeł, a jak nie, to won". Ponieważ osoby, które pomagają tu inaczej niż wejściem i narobieniem rabanu o złe traktowanie sierotek, wiedzą, ile to wymaga wysiłku, ile empatii, jakich nakładów pracy, gotówki i czasu... oraz - nierzadko - wiedzy.
                  Awantura jest ogólnie niesłuszna, bo zrobiła ją prowokacyjnie pani, która tu nie działa, a jedynie wyrwała się z jednym wątkiem i wymiotowaniem na PE, co spowodowało torsje u kolejnych niezorientowanych i zorientowanych pań, oraz dało możność szczególnie moim oponentkom pociskać we mnie łajnem. Nie, żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało - jestem przyzwyczajona. Szkoda, że łajno ochlapało kilka innych osób. I ochlapie jeszcze bardziej...
    • anielka5 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 09:28
      zamknięty
      Też czytałam to forum i mam podobne odczucia. Najpierw cios pałą od tyłu w uda, pada na kolana, potem strzał w łeb, żeby jeszcze głowę pochyliła i dopiero z takiej pozycji, używając co drugiego słowa "przepraszam" może poprosić.
      A wystarczy tylko ocenić sytuację i pomóc lub nie. Ale to byłoby zbyt "ludzkie".
    • mvszka [...] 07.07.13, 09:54
      zamknięty
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • agus-ka Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 09:54
      zamknięty
      znam to forum i powiem uczciwie, ze różnie bywa, ale jednak zwykle dobrze. Czasami dziewczynom ręce opadają. A dlaczego? Ano dlatego, że proszącym o pomoc starcza sił, zeby napisac wątek, ale już nie, zeby poczytać o zasadach. Poza tym sporo pojawia się wątków osób nieuczciwych, zwykłych naciągaczek, które robią sobie z pomocy sposób na życie. Pamiętam wątek pani, która wynajęła sobie dom i opisywała coś w rodzaju: pokój syna A, pokój syna B, bawialnia, łazienka dla młodszych, łazienka dla gości, w sumie 9 pokoi... Jak w Dynastii normalnie, ale na chleb nie miała
      Poczytajcie więcej wątków i zobaczycie, ze naprawdę dużo pomocy jest też na nim. Dziewczyny dzielą się żywnoscią, oddają ubrania po swoich dzieciach, bardzo dużo tez pomagają w rozumieniu przepisów. To ważne.
      Dziewczyny, które są tam od lat, po prostu nabrały swego rodzaju dystansu. Nie zrozumcie mnie źle, po prostu nie wzrusza ich każda kolejna historia, ze nie ma pieniedzy na chleb, ale nadal chcą pomagać. Tylko chcą pomagac tym co tej pomocy naprawde potrzebują, a nie każdemu kto napisze "nie mam" i tym, kto chce wyjść na prostą.
      • verdana Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:00
        zamknięty
        Mam mieszane uczucia, bo te dziewczyny naprawde pomagają i naprawdę są pomocne. Ale niestety, mechanizm jest taki, ze po paru latach bycia "dobrą panią" niemal wszyscy zaczynają być podejrzliwi, a co gorsza - zaczynają czuć sie znacznie lepsi od tych, którym pomagają. Dają pomoc, ale wzamian za to chcą nie tylko wdziecznoości - co oczywiste - ale chcą poczuć władzę. Żeby podopieczni wiedzieli, gdzie ich miejsce. Bardzo fajna inicjatywa strasznie sie zbiurokratyzowała, a dziewczyny przestały rozumiec, zę ludzie zaradni, czytający instrukcje i rozumiejący je bez problemu, rzadko prosza o pomoc.
        • zurekgirl Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:11
          zamknięty
          Podczytuje to forum, zazwyczaj jest tak, ze jak tylko ktos udokumentuje sytuacje, to z miejsca dostaje wszystko o co prosi. Jesli w pierwszym watku ktos placze, ze nie ma i zeby przyslac dary, to dostaje przypomnienie, ze jest regulamin. Jak nie przysle papierow, a wciaz jeczy, to niestety czesto watek zamienia sie w spedowisko zmij. Na forum sa osoby, ktore dostaja pomoc od paru lat, bo wiadomo, ze ich trudna sytuacja sie nie zmieni (chora mama niepelnosprawnego chlopaka), ale sa tez takie, ktore sa zdolne do pracy, ale im sie nie chce, wtedy czesto idzie jedna swiateczna paczka a potem kop na rozped.
        • easyblue Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 22:29
          zamknięty
          po paru latach bycia "dobrą panią" niema
          > l wszyscy zaczynają być podejrzliwi, a co gorsza - zaczynają czuć sie znacznie
          > lepsi od tych, którym pomagają. Dają pomoc, ale wzamian za to chcą nie tylko wd
          > ziecznoości - co oczywiste - ale chcą poczuć władzę. Żeby podopieczni wiedzieli
          > , gdzie ich miejsce.

          Nic dodać, nic ująć.
    • naomi19 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:05
      zamknięty
      zaraz tam, wejdę, poczytam, ale...
      naprawdę coraz więcej jest cwaniar, którym się nie chce pracować... nie mówię o tamtej babce, bo nawet nie czytałam, ale ja sama znam taką dziewczynę. znam b. dobrze jej sytuację.
      ojciec i brat alkoholicy. konkubent alkoholik, trzecie dziecko w drodze. ani ona ani konkubent nie pracują, z mopsu tylko ona wyciąga 600zł zasiłek okresowy plus rodzinne na 2 dzieci, niedługo na 3 plus z funduszu alim. z któych to pieniążków korzysta równiez konkubent, który ma płacić na dzieci a w efekcie on korzysta z pieniędzy państwowych, których nigdy nie spłaci- 300zł na dziecko czyli 600zł niedługo kolejne 300zł. plus do tego- korzysta z 2 fundacji pomagających kobietom w trudnej sytuacji materialnej plus korzysta z pomocy Caritasu (jakieś dary) i mopsu (dary).
      Dodatkowo co chwilę ktoś jej coś przywozi, daje, ciuchy, kosmetyki itd. Ja sama kiedyś nakupowałam jej pieluch za 400zł... po tygodniu już ich nie miała sad
      Jakby dorzucić do tych dochodów kradzieże konkubenta to tak 2500-3000 mają spokojnie, a kalać się pracą nie trzeba, można spać do 15 i kolejne dzieci robić..
      Jak ją spytałam, czemu nie pójdzie do pracy, to powiedziała, że jej się to nie opłaca iść za 1500 do pracy i się męczyć i dźwigać i stracić zasiłki.
      Co chciałam napisać... że zmniejsza się zaufanie do ludzi, którzy zamiast brać mopa w rękę i zapitalać do roboty żebrzą i proszą... tak jest prościej, wygodniej. I dlatego trudniej później wyłapać naprawdę potrzebujących uczciwych ludzi i im pomóc... ja już w tej chwili nie wiem, czy bym komuś pomogła- nacięłam się i już.
      • verdana Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:11
        zamknięty
        To jest tzw oczywista oczywistość i nikt się nie dziwi, ze dziewczyny prosza o zaswiadczenia. Niestety, coraz częściej robią to w nieprzyjemnej formie.
        • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:28
          zamknięty
          verdana napisała:

          > To jest tzw oczywista oczywistość i nikt się nie dziwi, ze dziewczyny prosza o
          > zaswiadczenia. Niestety, coraz częściej robią to w nieprzyjemnej formie.

          Verdana, to nie jest zamknięte forum. Pisać może tam każdy, często zdarza się tak, że wpadają tam przypadkowe osoby, które z pomaganiem maja tyle wspólnego, co ja z baletem. Ale po kilku watkach ja czasami przestaję się dziwić, że czasami pomagające reagują nieprzyjemnie na niektóre posty. Wpadnie ktoś, nie zareaguje na wskazanie regulaminu czy wątku z pytaniami, oburzy się na zaproponowanie Caritasu czy MOPSu, zostawi listę życzeń i tyle.
    • edelstein [...] 07.07.13, 10:11
      zamknięty
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:23
        zamknięty
        edelstein napisała:

        >
        > Forum dla tych co chca sie dowartosciowac.Banda chamek.

        Edelstain, udzielam się na tamtym forum. Jakoś nie czuję się chamką. Dowartościować się też nie muszę.
        • niutaki Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:30
          zamknięty
          Nie udzielam sie tam, ale czasem podczytuje i powiem szczerze: wcale sie nie dziwie ze dziewczyny sa czasem niemile, jest tyle naciagaczek i oszustek, ze ciezko jest tak po prostu pomagac. Sa tam wyszczegolnione zasady, warunki do spelnienia zeby ta pomoc w roznych formach uruchomic, czy to tak wiele? Nie wydaje mi sie. Ja np jestem takim sobie czlowiekiem naiwnym, ze pomoglam takiej "potrzebujacej" z mojej okolicy....przejechalam sie na calej linii, a teraz ta osoba nie poznaje mnie na ulicy.
        • edelstein Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:59
          zamknięty

          Yhy nawet nie zadalas sobie trudu poprawnie napisac mego nicka.
          Te zalosne tlumaczenia,ze ktos sie nacial da smieszne.Nie trzeba na nikogo najezdzac,wystarczy napisac:wyslij dokumenty,zweryfikujemy.
          Z reszta Jak,zweryfikowac taka dziewczyne,ktorej maz nie Dostal wyplaty,jesli nie korzysta z zasulkow itp.
          Jak komus zalezy moze,napisac "nie pomoge",amen,laski bez.

          “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
          Autorem powyzszego zdania jest M.
          • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:07
            zamknięty
            Edelstein, przepraszam za literówkę. Czemu takie tłumaczenie jest żałosne? Wiesz, ile tam się przewinęło naciągaczek? Albo osób, które zwyczajnie stwierdzało, że jak dają, to czemu nie brać? I czemu ktoś najpierw nie idzie do Caritasu, MOPSu, tylko od razu pisze prośbę na forum?
          • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:10
            zamknięty
            Edelstein, Ty nie zadałaś sobie trudu oddzielenia pomagających od wrzeszczących. ''Banda chamek''... nie powiem, zachęca to do pomagania. Czyli dziewczyny z forum Pomocnych mają być kulturalne, ale w stosunku do nich już kultura nie obowiązuje.
    • marcelina_szpak Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:25
      zamknięty
      Jestem w pewnej facebookowej grupie, gdzie też prosi się o pomoc i ją zazwyczaj dostaje, tyle że tam w formie rad, a nie materialnej. To jest grupa z adminkami z USA i Kanady. Panują pewne zasady, pewnych sposobów postępowania i rodzajów rad się nie akceptuje ze względu na sprzeczność z propagowanymi postawami (tematyka okołodzieciowa). Awantury zdarzają się rzadko i są natychmiast ucinane, wątki często są zamykane, aż autor/ka poda więcej danych, żeby głupio nie bić piany. Ponadto, co moim zdaniem zdaje doskonale egzamin, adminki mają kilka gotowych, standardowych komunikatów, które wklejają na początku wątków, co do których przypuszczają, że mogą się tam pojawić niezgodne z linią grupy wypowiedzi (np. polecanie środków nieskutecznych medycznie bądź szkodliwych wychowawczo). Nie rozumiem, czemu nie sformułować czegoś takiego na forum, gdzie istnieją pewne wymagania, i zamiast pienić się na autorów wątków, po prostu wklejać skondensowaną wersję 'zasad', zwłaszcza tę część dotyczącą udokumentowania sytuacji materialnej/życiowej, na początek wątku. To naprawdę działa, tylko może w tamtej grupie na FB ludzie są inni, hiperpoprawni politycznie, aż do bólu nieraz. Ale przynajmniej nie ma awantur, ludzie dostają rady albo wsparcie bez zbędnego ładunku oceniania i szufladkowania. Zapewne co kto sobie pomyśli, to jego, ale na ekran tego przeważnie nie przelewa.
      • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:38
        zamknięty
        Marcelina_szpak, na stronie głównej forum jest podczepiony i regulamin, i watek z pytaniami. I zazwyczaj jest wklejany od razu w nowy wątek. I co z tego? Wiesz, ile razy czasem trzeba go wklejać, żeby pisząca w jakikolwiek sposób na niego zareagowała?
        • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:42
          zamknięty
          A te poczytujące tylko... po co to robicie? Zakładacie pomoc proszącej w wątku osobie czy dla rozrywki czytacie? Serio pytam.
          • niutaki Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:50
            zamknięty
            czytam wiele for, po prostu bez zadnych odgornych zalozen.
        • charlottesometimes1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:46
          zamknięty
          A napisałaś o tym założycielko wątku tutaj, a nie na pomocnych, bo...? Żeby siać zamęt? Dowartościować się?
          Jasne, ja też do niektórych PM mam wiele zastrzeżeń, jeśli chodzi o formę ich wypowiedzi, ale jakoś nie zauważyłam, żeby powstało forum alternatywne, które odwala kawał tak dobrej roboty jak pomocne - i nie tylko o pomoc materialną mi chodzi, ale o pokierowanie i informację.
          • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:53
            zamknięty
            Charlotte, a po co? Jeszcze by ją ktoś zapytał, czy sama pomoże. A i jeszcze jedno, nikt nie doradzał ''zbierania odpadków'' na targowisku. Większość sprzedających hurtowo odkłada te w gorszym stanie warzywa i owoce w osobne skrzynki, do oddania za darmo. To nie odpadki.
          • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:56
            zamknięty
            Forum nie, a wiele pomagających tam się zniechęciło do formy i zwyczajów tam panujących (chodzi między innymi o to chamstwo) i pomaga poza forum.
            • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:04
              zamknięty
              Wiele pomagających zniechęciło się roszczeniową postawą niektórych piszących i oszustwami. I też odeszło pomagać gdzie indziej.
              • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:12
                zamknięty
                Na roszczeniową postawię możesz natrafić wszędzie, również poza forum. Nie z tego powodu dziewczyny odchodziły.
                • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:15
                  zamknięty
                  misterni napisała:

                  > Na roszczeniową postawię możesz natrafić wszędzie, również poza forum. Nie z te
                  > go powodu dziewczyny odchodziły.

                  Z tego również. Co najmniej kilka. I z powodu oszustek i naciągaczek również.
                  • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:27
                    zamknięty
                    Lepiej jednak nie zakładać, że ktoś kto prosi o pomoc jest naciągaczem. A tak niestety robią pomocne.
                    • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 14:38
                      zamknięty
                      Dlaczego: lepiej?
                      • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 16:46
                        zamknięty
                        Chcesz powiedzieć, że lepiej założyć, że każdy jest oszustem? I Ty uzurpujesz sobie prawo do miana "pomocnej"?
                        • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 17:11
                          zamknięty
                          Po pierwsze niczego nie uzurpuję.
                          Po drugie nie manipuluj. Nie napisałam, że zakładam, ze każdy jest oszustem. Wychodzę z założenia, że ostrożność jest rozsądniejsza niż bezgraniczna wiara w ludzką uczciwość, zazwyczaj przeradzająca się w ciężkie frajerstwo.
                          Aktualne zasady na PE nie są moim prywatnym pomysłem - zostały wypracowane przez całe lata i zazwyczaj są stosunkowo skuteczne. Nie jest to system idealny, ale póki co - nikt nic lepszego nie zaproponował.
                          • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 17:16
                            zamknięty
                            To ty nie manipuluj. Ja systemu nie krytykuje, a wyłącznie chamskie ataki, które niestety się odbywają na PE z twoją zgodą i nierzadko z twoim udziałem.
                            • baltycki Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 17:24
                              zamknięty
                              jestem Twoim idolem, nadalsmile
                              • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 17:27
                                zamknięty
                                A na pocztę czasem zagląda?
                            • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 18:03
                              zamknięty
                              Ale możesz jakoś uzasadnić tę tezę o moich chamskich atakach? Czy tak tylko sobie piszesz dla idei?
                              O ile wiem, nie jestem tam jedynym adminem i skoro drugi również nie tnie owego "chamstwa", to chyba jednak jesteś przewrażliwiona... o ile w ogóle zorientowana big_grin
                              • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 20:44
                                zamknięty
                                Liczne dowody twojego chamstwa znajdują się w zasięgu każdego zainteresowanego. Natomiast ja nie dam się wciągnąć w dalszą dyskusje z tobą, bo to nie ma najmniejszego sensu. Od lat, falami powraca problem twojego fatalnego zachowania na forum, ty zaś nigdy nie wyciągasz wniosków.
                    • anetchen2306 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 22:58
                      zamknięty
                      A jakbys TY myslala, gdyby oszukalo cie 9 na 10 osob ktorym pomagalas?
                      Gdyby 3 osoby przez 2 lata doily cie doslownie jak mleko- i miododajna krowe?
                      Po 3 latach dojenia przestalam byc dojna krowa.
                      Niestety ILOSC naciagaczy spowodowala, ze Pomocne staly sie duuuzo bardziej nieufne niz 4-5 lat temu. I Cale szczescie. Bo dzieki temu naciagacze maja statystycznie mniejsza szanse, by poszukac sobie nastepnych dojnych krow na lata.
                      Skoro nie wolno zakladac, ze ma sie do czynienia z naciagaczem, to zadna weryfikacja nie jest potrzebna.
                      Bo przeciez skoro ktos "prosi", to nie wolno nawet pomyslec, ze ma niecne zamiary.
                      Bo przeciez prosi tylko ten, kto jest w potrzebie ...
                      Tez tak myslalam. Przez jakis czas. Powiem wprost: bylam naiwna. Podobnie jak owczas 90% pomagajacych. Niestety, Pomagajace tez uczyly sie na wlasnych bledach (dostalysmy po kieszeniach).
                      • julka-4 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 00:03
                        zamknięty
                        A ja nie rozumiem dlaczego wszystkie bogate ematki z bidetami, które opluwaja jadem PE i bj32 nie założą swojego forum? Macie kasy jak lodu, dawajcie każdemu jak leci bez weryfikacji.W czym macie problem, kasy Wam przecież nie ubędzie. Bj32 jesteś wielka, rób nadal to co robisz .
      • feleedia Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 15:38
        zamknięty
        Jak z USA i Kanady to oczywiście padamy na kolana. Bo USA i Kanada to sama doskonałość.
        • marcelina_szpak Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 20:34
          zamknięty
          Jest jakaś emotikonka na "ręce opadają"?
          feleedia napisał(a):

          > Jak z USA i Kanady to oczywiście padamy na kolana. Bo USA i Kanada to sama dosk
          > onałość.
    • misterni [...] 07.07.13, 10:52
      zamknięty
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • missmiriam1 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:56
        zamknięty
        misterni napisała:

        > Ja rozumiem, że tam panują jakieś konkretne zasady. Ale z drugiej strony, ktoś
        > zdesperowany, nieprzyzwyczajony do proszenia o pomoc, nie zawsze się rozezna do
        > kładnie w tych zasadach i zbiera po głowie od wiele życzliwych damulek z niewia
        > rogodnie chamską moderatorką na czele.

        Misterni, ktoś zdesperowany tam się trafia rzadko. I zazwyczaj te zdesperowane to właśnie zaczynają od przeczytania wątku ''na szpilce'' i wyjaśnienia.
        • misterni Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 10:59
          zamknięty
          Jasne. Proszę Cię, znam to forum nie od dziś i dużo widziałam objawów "życzliwości" wobec nowo przybyłych. Zanim pańcie się rozeznają, kto zacz, wylewają pomyje wiadrami.
    • gazeta_mi_placi Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:23
      zamknięty
      Moja pomoc finansowa kilka razy została odrzucana na tym forum. Ale tak to jest jak ktoś nie patrzy szerzej i bardziej długoterminowo.
      • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 13:12
        zamknięty
        W postaci "Kupię ci prezerwatywy" ta pomoc, dodaj. Rozsądna. I kulturalna.
        • majenkir Re: 07.07.13, 13:55
          zamknięty
          bj32 napisała:
          > W postaci "Kupię ci prezerwatywy" ta pomoc, dodaj. Rozsądna. I kulturalna.


          Najwazniejsze, ze skuteczna wink.
          • bj32 Re: 07.07.13, 14:33
            zamknięty
            Gdyby ktoś przyjął. Ale chętnych nie ma i na ofertach się kończy big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 11:18
          zamknięty
          Nie, proponowałam aby zorganizować Paniom mającym nieco więcej dzieci i problemy finansowe założenie wkładki, opłacenie wszystkiego u lekarza, żeby to zorganizować, moje wątki były co rusz wycinane, mimo że zdążyło się do nich wpisać dwie forumowiczki, które byłyby (gdyby taka akcja była) zainteresowane i chętnie by skorzystały. Proponowałam że sama dołożę 50 zł i na forum E-mama pozachęcam do wpłat inne forumowiczki.
          • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 12:13
            zamknięty
            Tak, tak, tak. W dobroci swojej proponowałaś i było wycinane. Alter Ego proponował gumy w ilościach hurtowych.
            A wielodzietne faktycznie drzwiami i oknami się pchają, żeby mieć wkładki... Oraz z pewnością przy Twojej reputacji ktoś by Ci coś wpłacił... Proszę Cię.
            • gazeta_mi_placi Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 12:56
              zamknięty
              Mógł wpłacać na specjalne konto utworzone przez kogoś zaufanego np. Ciebie i ja na takie "antykoncepcyjne" konto wpłaciłam bym tyle ile bym mogła i wiele innych forumek też.
              Jak mawia przysłowie - "Lepiej zapobiegać niż leczyć".
              • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:27
                zamknięty
                Świetny pomysł. I oprócz donosików na mnie do MOPS, że czerpie zyski i do UP, że czerpię zyski, byłyby jeszcze donosiki, że zbieram nielegalnie kasę na konto.
                Nienienie, Gazeta, nie ma takiego łosia, który by się wpuścił w zbieranie kasy i narażanie się. Ty świetnie wiesz, że tam jest sporo takich, co tu anonimek, tam donosik... że była sytuacje, kiedy ktoś moim imieniem i nazwiskiem - w dodatku z bykiem - podpisał maila z donosikiem na kogoś innego. Serio aż takich idiotów na PE nie ma.
                Ja też wiem, że lepiej zapobiegać niż leczyć, ale nie wepchniesz żadnej kobiecie przemocą spirali w macicę. A one zazwyczaj wcale nie chcą, bo łatwiej jest napłodzić chmarę dzieciaków i brać świadczenia oraz jojczyć na forum, niż zrobić coś konstruktywnego.
                W jednej z podopiecznych rodzin pracownik MOPS sama chciała pani zafundować spiralę, wiec pani uciekła przez okno.
                Bywasz tam dostatecznie intensywnie,żeby wiedzieć, że fundowana przez forum antykoncepcja jest pomysłem znakomitym, ale utopijnym z różnych względów.
    • guderianka Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 11:58
      zamknięty
      czytam forum od lat-by zobaczyć czy jestem w stanie pomóc. nie jestem-pomagam inaczej na swój sposób, bardziej znanym mi osobom
      dziewczyny z 'Pomocnych" podjęły się trudnego zadania pomocy obcym osobom. I tak się im dziwię, że chcą jeszcze pomagać bo nieraz były sytuacje, że mimo weryfikacji dana osoba okazywała się naciągaczem. Wiele osób dzieliło się tym co miało, żeby wesprzeć a dowiadywały się, że ich wysiłki zostały wykorzystane inaczej. A mimo to działają dalej-według zasad i regulaminu.
    • bj32 Może wyjaśnię. 07.07.13, 13:38
      zamknięty
      Jako,ze jestem tam adminem i zajmuję się - niezależnie - weryfikacją dokumentów, pisaniem odwołań, wniosków i pozwów... Oraz jestem tam najwredniejsza.
      Przypadkowo weszłaś na forum w jeden wątek i przeżyłaś szok... Lada dzień zaczynamy kolejną akcję Wyprawki: wejdź celowo, wyprztykaj się z 200,-, poproś dziewczyny o kogoś wątpliwego, później się przekonaj, ze to ktoś, kto stoi lepiej, niż Ty, a później się ciesz ze swojej dobroci. Co Ty na to?
      Bo ocenianie forum przez pryzmat jednego wątku i jeszcze denna manipulacja o odpadkach budzi litość i trwogę.
      Panie z PE pomagają od lat - ja sama od 6, Missmiriam niewiele krócej, część nawet bliżej 10. I więcej wiemy o pomaganiu, niż Ty ze swoją anielska dobrocią będziesz wiedziała kiedykolwiek, przyłażąc tutaj i psiocząc na coś, o czym nie masz pojęcia.

      Nie trzeba wspierać materialnie... A Ty myślisz, ze tam większość ludzi pisze, żeby usłyszeć dobre słowo? To faktycznie zajrzałaś w jeden wątek i niedokładnie. W połączeniu z ewidentnie zerowym doświadczeniem - Twoje święte oburzenie przestaje dziwić, a zaczyna być śmieszne.
      Pomocne najpierw sprawdzają i - cud, po prostu cud! - 98% proszących znakomicie sobie radzi w necie, ich ogłoszenia można znaleźć w rozmaitych miejscach, zdjęcia również, a czasami i historie zgoła odmienne od przedstawianych na PE, nie mówiąc już o pokątnym handelku nie tylko na allegro.

      Co do innych koleżanek, które porównują PE z fb i innymi... Zasady na PE nie są tajemne, ale jest to forum redakcyjne, wiec nie usuwa się i nie zamyka wątków z przyczyn, że "nieodpowiednie rady". Zatem wybaczcie, ale jeśli chcecie nad tym jęczeć - piszcie na forum@gazeta.pl.

      Gazeta: Ty na szczęście jesteś wzorem cnót, w przeciwieństwie do mnie, i o ile żywiłam do Ciebie resztki sympatii, o tyle teraz obiecuję Ci solennie, że wszystko, co napiszesz i co choćby leżało w pobliżu chamstwa - będę ciąć. Masz moje słowo.

      Proponuję najpierw dokładniej zapoznać się z forum, a później oceniać. Bo chrzanić o jadzie, chamstwie i agresji jest łatwo, jeśli się nie wtopiło ileś forsy w potrzebujących, jeśli się nie zaufało i nie zostało wyrolowanym i jeśli się jest zakichaną anielicą, która wie najlepiej, jak być powinno i potrafi pyskować za plecami, ale rączką nie ruszy, żeby się do pomocy przyłączyć.

      Przyjdź, Majtyzdrutu, zabierz ze sobą pyskate koleżanki i zajmijcie się rozdawaniem życzliwych słów na PE. Reszta z nas nie ma zwyczajnie czasu na takie bzdury, bo się zajmujemy pomocą konstruktywną.

      Dziewczynom, które bywają na PE, działają i wiedzą, jak tam jest - dziękuję ciepło.
      • szamanta Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 13:56
        zamknięty
        Wprawdzie ja sobie bardzo cenie uczynnosc, chęc pomocy potrzebujacym, a zwlaszcza robienie to bezinteresownie, ale bj32 co prawda, nigdy wczesniej nie wchodzilam w ten TWÓJ dzial, lecz czytajac twoją wypowiedz do autorki (ktora prosila o zywnosc, nie pieniadze do ręki)az kipi opryskilowscią i arogancją, jak moderatorka niekorzystne wrazenie w tym temacie zrobilaś, niemal odstraszające smileNie wiem czy tak agresywny atak na kobiete powinien byc tolerowany,kultura i takt to nie jest nic wstydliwego,przyklaskiwac napastliwym,wysmiewczym wypowiedziom dosyc beszczelne,choc cale szczęscie nigdy o pomoc prosic nie bede
        No ale opieram sie tylko i wyłącznie na tym jednym temacie,bo pozostalych nie znam
        • moonshana Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:06
          zamknięty
          o to to!
          ponadto: fakt pomagania nie upoważnia do poniżania. jeśli nacięłyście się w 98% przypadków, i dlatego teraz uważacie że wolno wam zachowywać się w sposób obelżywy wobec następnych potrzebujących ( ot, tak - awansem. bo to pewnie następna kanciara, tak?) to może czas zająć się czymś innym? może się wypaliłyście? może czas pomagać przy np. sadzeniu drzewek? bo do ludzi do potrzeba trochę... wiesz czego? nie, nie wiesz.
          i tak, pomagam od wielu lat. w podobny sposób. wiem jak to jest, znam ludzi. i wiem że potrzebujących nie wolno poniżać. nie wolno obrażać. nie wolno z góry traktować jak naciągaczy. a jeśli kiedyś uznam, że jednak wolno - to szybciutko zajmę sie czymś innym. po to, aby nie krzywdzić ludzi.
          • bj32 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:13
            zamknięty
            Jestem głęboko poruszona.
            Ale w świetle powyższych wypowiedzi mam pytanie:
            co Was - nie bywające tam, nie pomagające, nie wspierające duchowo i nie znające w ogóle forum upoważnia do stwierdzania, ze PE są chamskie, wredne, jadowite i tak dalej, i tak dalej...?
            Ja jestem i OK - niech i tak będzie. Biorę na klatę, nie pierwszy to raz.
            Ale czego chcecie od innych dziewczyn? Że doradziły nadwiędnięte warzywa? Zgroza. To kupcie dziewczynie świeże i z czapy.
            • moonshana Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:18
              zamknięty
              nie, nie jesteś poruszona. próbujesz nadwiędniętym dowcipem pokryć ( zażenowanie? brak skrupułów? a może jednak odrobinę wstydu)
              co mnie upoważnia? wypowiedzi owych anielic. z tego wątku. reszty nie mam ochoty czytać. być może są nieskalane, a tu akurat im się ulało. wisi mi to. i nie zmienia meritum.
        • szamanta Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:12
          zamknięty
          I aby nie bylo...sama z mezem od wieelu lat pomagamy finansowo, zaopatrzeniowo bezinnteresownie ( z wlasnego budzetu) nie ludziom, ale zwierzakom w potrzebie,wiem co to znaczy natrafic na chachmeciarzy ,wyludzaczy,i cwaniaczkow, lecz takie sprawy zalatwia sie jednym zdaniem ( mam miec przed nosem co co oczekujemy) jesli tego nie widze, to temat zakniety, dowidzenia, bez odbioru,ale aby pierwszej kolejnosci zabawiac sie w jakies drwiny, kpiny, wysmiewcze slowka ,docinki, dosrywanki,to pordonee...chyba nie o to w tym chodzi
          Chyba ,ze jest to kwestia dowartosciowywania sie kosztem kogos poniżen,, no to własnie caly ambaras
        • pola731 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:32
          zamknięty
          no fakt - nie prosiła o pieniądze tylko o żywność

          ciekawe, ze jak idę do sklepu po żywność to chcą ode mnie ... pieniądze - od Was nie ?
          • szamanta Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 15:12
            zamknięty
            pola731 napisała:

            > no fakt - nie prosiła o pieniądze tylko o żywność
            >
            > ciekawe, ze jak idę do sklepu po żywność to chcą ode mnie ... pieniądze - od Wa
            > s nie

            Wg mnie istnieje roznica wyslania paczki zywniosciowej, a gotowki bezposrednio.(w sprawdzonych przypadkach)
            Jesli już ten temat poruszasz, to ja osobiscie zawsze wolałam z naszego budzetu zakupic zaopatrzenie, zywnosc,potrzebne produkty,mterialy niezbedne ,i dostarczyc/wyslac ,niz dać bezposrednio wyznaczoną kwote do reki/przelac na konto (co nie znaczy,ze w takiej formie tez pomoc nie jest organizowana, o ile to są wiarygodne źódła)
            Ale fakt faktem,jednak zawsze preferowalismy osobiscie nasz odliczony kapitał wydac na potrzeby,zakupy,oplacic koszta, niz czystą gotowke do ręki
            W listopadzie oplacilismy wymiane klatek i postawienie ocieplanych bud dla siersiuchow ,koszta spore wyniosly,lecz materialy osobiscie oplacilismy,wtedy zostaly dostarczone,a nie przelac gotówke i czekac do nie wiadomo kiedy
            Kwestia jest taka, ze wtedy ingerujemy pomocą,kiedy są rzetelne dowody na potrzebe ,jesli nie ma wymaganej pewnosci, no to bez odezwu,bez wylewania wiadra pomyj ani frustracji
            • pola731 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 15:25
              zamknięty
              >to ja osobiscie zawsze wolałam z naszego budze
              > tu zakupic zaopatrzenie, zywnosc,potrzebne produkty,mterialy niezbedne ,i dosta
              > rczyc/wyslac ,niz dać bezposrednio wyznaczoną kwote do reki/przelac na konto

              co nie zmienia faktu, że Ty musiałaś wydać swoje pieniądze na taki a nie inny cel

              smile nie mam nic do tego , w jaki sposób wydajesz swoje pieniądze - jedyne , co zauważam to to, że Tobie i innym pomagającym nie spada z nieba - wydajecie na to swoje pieniądze - finansując zakup spożywki czy płacąc za przesyłkę na poczcie więc argument , że chodzi "tylko" o żywność jest od czapy ...

              pozdrawiam smile
              • bj32 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 15:42
                zamknięty
                Dzięki, Pola. Ale nie rokuję sukcesów w przekonywaniu.
                Ja też jestem zła, jeśli napiszę, ze komuś spłodziłam dokument, z który zapłaciłby fachowcowi najmarniej stówkę, bo wtedy chwalę się pomocą. A u nas pomocy trzeba się wstydzić i albo nie pomagać, albo pomagać bez szemrania, bo dla potrzebujących już sam fakt proszenia jest bolesny - w przeciwieństwie na przykład do spłodzenia sześciorga dzieci w dwóch pokojach - i wytykanie im,że im się pomaga, jest już chamstwem jadowitym. A jeszcze, broń Zeus, wspomnieć, że to wszystko to jednak są pieniądze - wydane, im zaoszczędzone czy cokolwiek.
                A później zdziwienie, że coraz więcej jest takich, co siedzą na tyłku, żyją ze świadczeń krociowych, ewentualnie pracują na czarno, powodzi im się znakomicie, ale wszędzie przychodzą i krzyczą "Daj, bo mi się należy!". Najważniejsze, żeby ich nie urazić, zanim postawa roszczeniowa się w nich nie zakorzeni solidnie.
                Później bowiem można im podesłać kilka groszy i proszek do prania i czuć się dobrze ze swoją dobrocią, bo się coś dało. I utwierdziło potrzebujących w przekonaniu, że nie muszą nic robić, wystarczy, ze wyciągną rękę i powiedzą "Dajcie".
                Eh, szlachetność...
      • bergamotka77 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:17
        zamknięty
        bj ma racje - zaczelam czytac to forum bo chcialam pomoc. I okazalo sie ze kolejne osoby ktore zakladaly watki budza mnostwo watpliwosci. Za to ktore poddaly sie weryfikacji otrzymywaly natychmiast pomoc. W miare gdy dziewczyny drazyly sytuacje nowych forumek wychodzilo coraz wiecej niescislosci, bzdur, niewyjasnionych rzeczy albo panie znikaly... Nie dziwie sie ze potencjalne osoby chcace korzystac z pomocy sa przeswietlane - to sa czyjes pieniadze czy pomoc rzeczowa i nikt nie chce frajersko wydac je na osoby, ktore zamiast wziac sie do pracy czy poprosic o pomoc instytucje licza, ze napisanie lzawej historyjki uruchomi tony zywnosci czy ubran. Dla mnie hitem byla np. pani ktora na kocyku bawila dzieciaczki a maz obok pilowal drzewa, bo tak jest niby bezpieczniej wink No prosze was, niektore powinny byc bajkopisarkami, a te ktore sa wiarygodne dostaja mnostwo wsparcia. Robicie swietna robote bj! Cenie wasze doswiadczenie i znajomosc przepisow, form pomocy, pomyslow jak poprawic byt. Kto chce korzysta, inne sie obrazaja.
        • bj32 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:42
          zamknięty
          Dziękuję smile
      • baltycki Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:23
        zamknięty
        bj32 napisała:

        > wejdź celowo, wyprztykaj się z 200,-

        Wszedlem celowo do "akji gwiazdka 2012"
        wyprztykalem sie
        obrazalas mnie tak ze... sama skasowalas swoje posty (ze wstdu?)

        Nigdy wiecej!
        • bj32 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:32
          zamknięty
          Pamiętam Cię. I pamiętam sytuację. Jesteś pewien, ze przedstawiasz ja prawdziwie?
          Na Gwiazdkę nie idzie 200,-.
          • baltycki Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:37
            zamknięty
            napisalem 200?
            • bj32 Re: Może wyjaśnię. 07.07.13, 14:45
              zamknięty
              Nie, ja pisałam o 200 na Wyprawki, Ty się odniosłeś z Gwiazdką. Mogłeś doprecyzować.
              A może zalinkuj całość, co? Ja tam nie mam z tym problemu.
              • guderianka bj32 07.07.13, 16:39
                zamknięty
                Daj sobie spokój
                Nie wiesz, że jako moderator masz obowiązki a nie masz praw ? Do niczego ? Masz być aniołem bez skazy, a nie człowiekiem, cierpliwym i empatycznym, wycierać się gdy w Ciebie plują i nadstawiać policzek drugi gdy dostaniesz w pierwszy. Moderator ma być bóstwem, zapierdzielać, sprawdzać, usuwać, kasować, pilnować, przyszpilać-boszsze broń wyjść poza to, być człowiekiem. A złośliwością odpowiadać osobom, które plują jadem, są aroganckie? Toż to nie uchodzi ... tongue_out

                Kochana, wyluzuj, róbcie dalej swoje chociaż wiem jak takie wątki mogą podcinać skrzydła. Do wybiórczego oceniania jest wielu-do konstruktywnego spojrzenia i realnej pomocy-już nie
                Pisałam to ja, od roku żywiąca siebie i rodzinę jedzeniem "ze śmieci"-dostajemy z "warzywniaka' jedzenie, które właściciel przeznacza do wyrzucenia. Ratujemy podwiędłe warzywa, obite owoce, nieładnie wyglądające produkty-których nikt by nie kupił.
                • szamanta Re: bj32 07.07.13, 16:54
                  zamknięty
                  No wlasnie tak sie zastanawiam gdzie autorka tamtego tematu plula , pierwsza "wymierzyla" policzek ,byla zlosliwa, czy arogancka? ja tego sie nie dosuzkalam, zas odpowiedzi w jej kierunku mialy taki charakter.
                  Wiem ze mozna byc podirytowany naciągaczami, ale odrazu tak z marszu kierowac swoje nerwy na pierwszego zwracajacego sie o pomoc to tez nie fer
                  • bj32 Re: bj32 07.07.13, 17:43
                    zamknięty
                    W rzeczy samej naskoczenie na Hugo, że beszta było przejawem dobrej woli. Typowe "życzę, żebyście się nie znaleźli" ludziom, którzy nierzadko byli już w takiej sytuacji też. I fakt niezapoznania się z zasadami oraz stanowcze domaganie się usunięcia - również. To klasyka.
                    Ale skąd możesz to wiedzieć, skoro znasz jeden wątek, prawda?

                    Kto tam co kierował? Że dziewczynę pokierowano na plac? Po darmowe, bo podwiędnięte? Też takie jadam i żyję. Faktycznie podłość...
                • baltycki Re: bj32 07.07.13, 16:58
                  zamknięty
                  guderianka napisała:

                  > złośliwością odpowiadać osobom,
                  > które plują jadem, są aroganckie? Toż to nie uchodzi ... tongue_out

                  nie plulem, pytalem jako darczyńca

                  odpowiedzi?

                  A takie

                  Chcesz? Dam Ci order z kartofla. W moherowym berecie"
                  "Powiadam Ci, synu(): jak będziesz koordynował, to będziesz sam mógł napisać Regulamin i go ściśle stosować bądź nie. A teraz zajmij się czymś przyjemniejszym niż mulenie."
                  "nie pomagasz, za to bruździsz."
                  "nie będę Ci wyjaśniać przyczyn."
                  "nie Twój interes."
                  "(post usuniety)"------------------
                  • bj32 Re: bj32 07.07.13, 18:28
                    zamknięty
                    Baltycki, ale czemu nie zalinkujesz, tylko wklejasz wybiórczo?
                    Oraz nie jestem tam jedynym moderatorem i nie tnę swoich postów.
                    A skoro w trakcie akcji usiłujesz zmieniać jej zasady, to chyba nie oczekujesz orderu? Z kartofla...?
                    • baltycki Re: bj32 07.07.13, 22:25
                      zamknięty
                      bj32 napisała:

                      > Baltycki, ale czemu nie zalinkujesz
                      A-prosze

                      forum.gazeta.pl/forum/w,571,140367739,140367739,Akcja_Gwiazdka_2012.html

                      > A skoro w trakcie akcji usiłujesz zmieniać jej zasady

                      usiłowalem dociec, dlaczego nie przestrzegacie wlasnego regulaminu

                      7. Osoby bez żadnego dorobku forumowego, bądź z jednym postem napisanym na rzecz Akcji i bez potwierdzenia przez znanych forumowiczów nie będą brane pod uwagę.

                      Pokaz posty/dorobek "basiab" lub GOPSow/MOPSow
                    • easyblue Re: bj32 07.07.13, 22:40
                      zamknięty
                      > nie jestem tam jedynym moderatorem
                      Teraz nie jesteś, niedawno byłaś.
                • bj32 Re: bj32 07.07.13, 17:18
                  zamknięty
                  Masz, Guerdianka, rację. Ja ciągle zapominam, że moderator to rodzaj BOTa, zaprogramowanego na służenie innym i odporność na inwektywy i opluwanie. Problem w tym, że jak odpowiem tonem ostrzejszym, albo po prostu zwykłym, to jestem podła i nieczuła, jak odpowiem milej, to jestem albo podstępnie złośliwa i tak tylko udaję, albo ten, co mu odpowiadam, się mnie boi, bo ja go szantażuję, albo jest wazeliniarzem - i w tym ostatnim przypadku on też obrywa...
                  Ta niunia, tam się żołądkowała, że ona z Kafeterii... Kilka moich dziewczyn na tamtym forum oberwało, bo się jakieś miłe osoby pod nie podszywały.
                  A jak się nie odzywam, to też jest wrzask, że nic nie robię.
                  Wszystkim dogodzić się nie da. [Ale wszystkich w...nerwić, to już żaden problem wink].
                  • guderianka Re: bj32 07.07.13, 18:38
                    zamknięty
                    Znam to znam-aktualnie też przeżywam
                    Oddech i...rób swoje.
                    A inni niech szczekają wink Znajdą nowy temat i podążą za smacznym kąskiem wink
                    • bj32 Re: bj32 07.07.13, 18:43
                      zamknięty
                      Wiesz co? Pal licho mnie - jestem odporna. Szkoda mi Hugo i reszty dziewczyn. Oberwały za dobre rady.
                      • guderianka Re: bj32 07.07.13, 19:03
                        zamknięty
                        Bj-pomaganie innym wymaga twardego tyłka, to nie jest zajęcie dla miękkich. Szkoda, że taki chrzest bojowy musiały przejść ale miejmy nadzieję, że ich to nie zrazi
                        • bj32 Re: bj32 07.07.13, 19:40
                          zamknięty
                          Nie pierwszy to raz. Psy szczekają, a Pomocne będą działać dalej. Tyle, że to niesprawiedliwe, że przywlecze się takie coś i opinię dziewczynom szarga, bo jej się coś roi pod czapką...
                          • guderianka Re: bj32 07.07.13, 20:33
                            zamknięty
                            emama wszystko przyjmie wink
                        • ciociacesia bo pomaganie to ciezka praca 08.07.13, 17:43
                          zamknięty
                          i sztuka czasami, zwłaszcza jesli chodzi o rady. zwlaszcza rady w momencie kiedy człowiek tkwi w niemocy i oczekuje podania do łapki, i nabrał juz przekonania ze niedasie. chociaz wierze ze nie raz nie dwa taka rada usłyszana chociaz sie zareagowalo oburzeniem i marudzeniem po czasie zostanie wykorzystana. jak nie przez samego proszacego to moze przez anominowego czytacza
                          • bj32 Re: bo pomaganie to ciezka praca 08.07.13, 17:56
                            zamknięty
                            I oby. Tylko ta nadzieja pozwala znosić na dłuższą metę te wszystkie błogosławione dobroczynne, co myślą, że konstruktywną poradę i pomoc da się zastąpić ciepłym słowem i niunianiem.
                    • marychna31 Re: bj32 07.07.13, 20:38
                      zamknięty
                      > A inni niech szczekają wink

                      "szczekają"???


                      Oj nie przejmuj się ciężkim losem moderatora, niezadługo pewnie już nim pobędziesz bo kwalifikacji do tego to ci wyjątkowo brakuje.
                      • bj32 Re: bj32 08.07.13, 12:15
                        zamknięty
                        "niezadługo pewnie już nim pobędziesz bo kwalifikacji do tego to ci wyjątkowo brakuje"

                        To samo czytałam 3 lata temu i 6 lat temu... Każdy admin to czyta.
                        Chcesz mnie, Marychna, zastąpić? Chętnie Ci odstąpię to stanowisko. Sprawdzanie papierów też.
                      • atena12345 Re: bj32 08.07.13, 13:28
                        zamknięty
                        marychna31 napisała:


                        > Oj nie przejmuj się ciężkim losem moderatora, niezadługo pewnie już nim pobędzi
                        > esz bo kwalifikacji do tego to ci wyjątkowo brakuje.

                        serio ???
                        ja tam nie wyobrażam sobie forum bez bj32, ale Ty pewnie wiesz lepiej oh...
                        jeśli bj się wkurzy i odejdzie, to ja rezygnuje z udzielania sie tam. Zwyczajnie: JEJ ufam. A dlaczego, to nie będę już Ci tłumaczyć.
                        • bj32 Re: bj32 08.07.13, 13:33
                          zamknięty
                          Dzięki, to dla mnie ważne.
                        • renata.36 Re: bj32 08.07.13, 15:56
                          zamknięty
                          Popieram, mam takie samo zdanie jak atena.Na pewno nie ja jedna.

                          Tyle sie tu obcego towarzystwa zleciało!!!!Inwazja jakaś!!!!Gorsze niz meszki!

                      • vi_san Re: bj32 08.07.13, 14:36
                        zamknięty
                        Forum czytam od dawna [nie jeden wątek], pomagam też od czasu do czasu. I powiem ci jedno: nie przypadkiem w większości przypadków pojawia się "Jeśli bj potwierdzi sytuację pomogę", "po sygnale od bj będę miała to czy tamto"... Otóż, może cię to dziwić, ale POMAGAJĄCE ufają bj. Nie zetknęłam się z ani jednym wątkiem, w którym bj byłaby chamska, ordynarna lub wulgarna. Nawet ten, od którego zaczęła się ta pyskówka. Są tam 2 [słownie: dwie!] jej wypowiedzi. Pierwsza - odmowa usunięcia wątku, tylko dlatego, że wątkozałożycielce się coś nie podoba i druga z podziękowaniem dla osoby, która próbowała nieco załagodzić sytuację.
                        I może cię to zaskoczy, ale bj właśnie ma kwalifikacje na moderatora tego specyficznego miejsca. Właśnie dlatego, że nie jest czuła, delikatna i wrażliwa - w każdym razie na zewnątrz. Gdyby taka była - nie nadawałaby się w najmniejszym stopniu, bo wykończyłaby się psychicznie. Za to, wbrew twojej opinii, jest w miarę obiektywna i krystalicznie uczciwa. I dlatego pomagające mają do niej zaufanie.
    • mondovi Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 14:30
      zamknięty
      Szkoda, że jadem plujesz. Pomocne POMAGAJĄ, weryfikują - nic dziwnego. Być może - forum otwarte jest przecież - jest grono nie pomocnych, a szydzących - ale nie o to chodzi. Całym sercem jestem za pomocnymi, brawa dla nich.
    • baltycki "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu bj32 07.07.13, 14:55
      zamknięty
      bj32 14.12.12, 09:44
      Potrzebne są dwie rodziny i dwóch dobrych ludzi do nakręcenia materiału dla Polsatu na temat Akcji.

      bj32 16.12.12, 13:50 Odpowiedz

      Na Gwiazdkę pójdzie ok.200 paczek dla Waszych dzieci. Chciałam nagłośnić fakt, że istniejecie, ze nie stać Was nawet na kupienie drobiazgu dzieciom pod choinkę, że są i dobrzy ludzie, chętni do pomocy, którzy Waszymi dziećmi się przejmują. No, ale widać, oni bardziej się przejmują, niż Wy. Zgodziły się wystąpić. Wy - nie. W związku z tym będę zmuszona Panu Redaktorowi powiedzieć, że potrzebujących nie ma. Znaczy są tylko do zgłaszania się, ale żeby wystąpić - nie. Bo "co sąsiedzi powiedzą". Ciekawe, ze na listonosza z paczkami nic nie mówią... Serio. Jestem Wam bardzo zobowiązana, bo ten program miał posłużyć głównie Wam. Widocznie nie potrzebujecie.
      Nie wiem, czy będę się jeszcze angażować w Akcje w takim razie... I w ogóle w pomaganie. Bo to bez sensu, skoro Wy tego nie chcecie.

      baltycki 16.12.12, 23:18

      sabka22 napisała:

      > Sory,nie chcą świecić swoją biedą w tv ale maila z ilością dzieci szybko
      > potrafią napisać.....

      baltycki 16.12.12, 23:18

      Podle to jest. Wiesz?
      Caly ten szantaz podly jest.
      Nie chca sie pokazac? Takie ich prawo.

      bj32 16.12.12, 23:27 Odpowiedz

      Fakty rzadko bywają miłe.
      Jaki szantaż?
      Oczywiście, ze jak nie chcą, to się nie muszą pokazywać. A ja nie muszę palcem kiwnąć w kwestii pomocy, jeśli nikt nie wykazuje chęci współpracy. tylko wtedy też to ja bedę ta podła, nie?

      forum.gazeta.pl/forum/w,571,140367739,,Akcja_Gwiazdka_2012.html?s=1&v=2
      • bj32 Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 15:33
        zamknięty
        Baltycki, Tobie się coś nie pomyliło? Jakiego mojego lansu? Redaktor Kępka chciał nagłośnić sprawę, ze jest forum, które zajmuje się pomocą i nikt z tego forum na tym nie zarabia, a Ciebie to boli? I boli Cie, że Chciałam w tym pomóc?
        Nic nie stało na przeszkodzie, żebyś się zgłosił jako Darczyńca do wystąpienia.

        Ciekawe, jakie absurdy jeszcze wyciągniecie i skomentujecie, byle udowodnić, ze forum jest do bani, a ja do rozstrzelania big_grin
        • owianka Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 15:38
          zamknięty
          bj32, podziwiam Cię, i podziwiam, ze jeszcze masz siłę do tego wszystkiego.
          • bj32 Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 15:48
            zamknięty
            Dzięki, Owianka.
            Przyznam, ze coraz mniej i dlatego niemal się nie udzielam.
            Smutne, że dzięki takim akcjom jak ta tutaj - kolejne doświadczone pomagające odchodzą. Bo mają dość bycia gnojone przez osoby, które spadają na PE z kosmosu i tylko po to, żeby krytykować... sad
            • szamanta Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 16:28
              zamknięty
              Tak szczerze podchodze BEZemocjonalnie dotego tematu,bj32 odrazu widac,ze w emocjonalnie do tego podchodzisz,bardzo
              Tamtego dzialu nie znalam, stąd moj obiektywizm bez zandnych uprzedzen do kogokolwiek, ale jeszcze raz przeczytalam caly temat autorki ( forum.gazeta.pl/forum/w,615,145451350,145451350,Poszukuje_zywnosci.html) i widze w kobiety prosbie grzecznosc, uprzejmosc, brak napastliwosci, czy chamowatosci,nie wdala sie w pyskówke, a na ostateczną uprzejmą prosbe usuniecia tematu ,za te atakujące wpisy skierowane do autorki, dostala od ciebie odpowiedz ze robi smród na forum i sobie zartuje z ta prosbą. To jest konstruktywna wypowiedz moderatora?poplynelas pod wplywem impulsu ,klimat kolezanek wypowiedzi szyderczych jeszcze bardziej cie nakręcił,wiec to bylo zgnojenie autorki,mimo ze jej charakter wypowiedzi nie zazługiwal na takie pogardliwe ironiczne wpisy, a tym bardziej przez moderatorke,ktora na nich sie oparła. .Przyklad fatalny.Z tym smrodem poszalalas, oj i to fest .Kultura wypowiedzi i taktownosc powinna byc chco minimum zachowana.Zgnojona zostala autorka tematu nazywając jej watek smrodem uncertain To bylo ponizające i uwlaczające
              • bj32 Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 18:37
                zamknięty
                OK, jestem winna. I dlatego trzeba mnie zlinczować i wszystkie PE określić jako chamskie i plujące jadem. Następnie napisać o tym na forum charakteryzującym się kulturą, czyli na emamie. Proponuję jeszcze zawlec ten dramat na forum Kobieta. I na kafeterię. I na Onet.
                Chcesz być moderatorem na PE i podchodzić bez emocji? Jak dla mnie żaden problem.
                I nie mam pojęcia, gdzieś Ty tam zobaczyła "szydercze wypowiedzi koleżanek" oraz moje emocje.
                Następna sobie dorabia teorię do bzdury wymyślonej przez majtkizdrutu.

                Taaa... Zgnoiłam proszącą. Róbcie na mnie i na Pomocnych dalej ten kulturalny lincz. Będzie zabawnie. Odreagujecie i poczujecie się lepiej.
                • szamanta Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 19:31
                  zamknięty
                  Gdybym chciala byc moderatorem na PE to bym byla big_grin ale nie chcę, wyraznie wczesniej napisalam ,że pomagam innym w potrzebie, ludziom nie ( a przynajmniej nie na tak wysoką skale) z osobistych powodów.
                  Znow cie ponosi i sie emocjujesz,bez histerii.Czy ty potrafisz w opanowany sposob komunikowac sie ? winkco ty wymyslasz z jakąś kafeteria, onetem,i innymi portalami?skąd ci sie to wzielo? przesadzasz smile
                  Ty sobie teraz dorabiasz ideologie ,ze wszystkie PE zostaly okeslone chamskimi plujacymi jadem, wiesz ze tak nie bylo napisane (ps pomysl Hugo z braniem żywnosci gorszego jakosciowo ze straganu mnie nie zbulwersowal wcale..pisze o tym, bo wczesniej cos wspomnialas na ten temat)Niektore wypowiedzi w tamtym wątku byly napastliwe i niezbyt grzeczne ,mimo ze autorka braku szacunku nie wykazala
                  Miej to na uwadze ,ze pisze o tym jedynym temacie , a nie na temat calego dzialu pomocy,pozostale tematy nie czytalam wiec sie nie wypowiadam
                  • bj32 Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 20:03
                    zamknięty
                    Zgadza się. Jestem w stanie skrajnej histerii.

                    Kurde, ja się nie spodziewałam, że tu tylu jasnowidzów... Istne targi zdrowia i niezwykłości.

                    A nie wszystkie? Tylko niektóre? Czy w ogóle tylko ja?
                • easyblue Re: "Pomocne emamy" co to za forum? forum lansu b 07.07.13, 22:47
                  zamknięty
                  > OK, jestem winna.
                  No to pora na wyciągnięcie wniosków.
    • kropkacom Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 15:42
      zamknięty
      Smutne, ze pomoc musi w którymś momencie przyjmować taką formę.
      • mawitka Propozycja 07.07.13, 16:36
        zamknięty
        Dla wszystkich, które tak zajadle krytykujecie PE. Załóżcie własne konkurencyjne forum, które nieść będzie pomoc każdemu kto o to poprosi bez żadnej weryfikacji. Poświęcajcie swój czas, zaangażowanie i pieniądze. Wtedy możecie krytykować.
        Ja pomagam na tym forum od jakiegoś roku (w miarę możliwości) i nigdy nikogo nie obraziłam. I taka jest większość pomocnych. Dlatego jest mi tak po ludzku przykro jak czytam jakie to z nas 'świnie'.
        • misterni Re: Propozycja 07.07.13, 17:14
          zamknięty
          Jeżeli nikogo nie obraziłaś, to wątek nie dotyczy Ciebie.
          • bj32 Re: Propozycja 07.07.13, 18:45
            zamknięty
            Cóż za szlachetność!
            • mawitka Re: Propozycja 07.07.13, 19:16
              zamknięty
              Oczywiście, ze wątek dotyczy mnie. Jak i wszystkich udzielających się na tym forum. Ja wiem, że Wy tu na e-mamie wszystkie jesteście właścicielkami firm, prezeskami międzynarodowych korporacji tudzież specjalistkami w danej dziedzinie i zarabiacie w godzinę tyle co ja w miesiąc ciężko pracując. Dlatego Wy szanowne e-matki nie potrzebujecie potwierdzenia sytuacji gdy macie wydać stówę na zakupy dla potrzebującej. Ja z wiadomych powodów potrzebuję. (ciężko pracuję na tą stówę) Dlatego podziwiam Bj32, że poświęca swój czas i sprawdza dokumenty, które przysyłają jej te rzeczywiście potrzebujące. Bez tego potwierdzenia nie wydam złotówki na pomoc, bo moja wiedza o potrzebujących i forum nie ogranicza się do przeczytania jednego wątku. Poczytajcie trochę i potem oceniajcie. Nikt kto szczerze opisał sytuację i przesłał dokumenty do BJ32 nie został bez pomocy. Taka prawda.
              • bj32 Re: Propozycja 07.07.13, 19:29
                zamknięty
                Dzięki, Mawitka. Tylko te, co nie przysyłają i dostają odmowę - okupują to krwią, bo nie od dziś wiadomo, że miecz mam tak głęboko wetknięty w zadek, że tnę językiem i jak jakaś "potrzebująca" wyskakuje mi ze stanowczym "proszę o usuniecie wątku" to mnie trafia. No, ale podła jestem i całe to sprawdzanie to też szantaż.

                A nie tylko mają firmy. Kiedyś czytałam, ze niektóre mają otarcia i inne takie od stringów big_grin
              • claudel6 Re: Propozycja 07.07.13, 22:44
                zamknięty
                ja jestem na emamie i korzystam z Pomocnych, zeby pomagać. więc w sumie nie wiem, w którym obozie jestem (znaczy wiem - w żadnym). owszem, zgadzam się, że Pomocne niestety czasami ponosi i na wejściu bywają napastliwe i bardzo nieprzyjemne. dlatego ostatnio rzadziej bywam na tamtym forum, ale nadal - jest to dla mnie najwygodniejsza platfroma do pomocy poprzez system - moze niedoskonałej, ale jednak- weryfikacji - i tutaj bj odwala bardzo potrzebną robotę. niestety nie ma chętnych na jej działkę, więc od lat robi to tylko ona i chyba rzeczywiście trochę stała się zgorzkniała. na pewno przydałby jej się odpoczynek od tego. albo jakiś zmiennik.
              • misterni Re: Propozycja 08.07.13, 12:46
                zamknięty
                mawitka napisała:

                Oczywiście, ze wątek dotyczy mnie.

                Jeżeli poczuwasz się do chamstwa, to ok. Reszta wywodu bez sensu, bo jak pisałam już kilka razy w tym wątku, nie stoję w opozycji do zasad na PE, ani ich egzekwowaniu, a jedynie wobec sposobu, w jaki odnosicie się do nowo przybyłych. Może jednak warto zwrócić na to uwagę?
                • bj32 Re: Propozycja 08.07.13, 13:20
                  zamknięty
                  A widzisz jakieś przeszkody w dołączeniu i traktowaniu świeżynek łagodnie i czule? Będziesz powiewem świeżości i dobroci, łagodności i macierzyńskiego ciepła, osłodą na gorycz przez nas wypluwaną... Tak dla równowagi. Ja tam nie widzę przeszkód. Myślę, że i Tobie się spodoba, bo Cię potrzebujące będą bardzo lubiły. Fajnie będzie. Przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni.
                  • easyblue Re: Propozycja 08.07.13, 13:58
                    zamknięty
                    Bj, nie prowokuj pyskówek! Nie potrafisz powaznie odpowiedzieć - idź na spacer. Jak dalej nie będziesz miała nic rzeczowego do powiedzenia - zamilknij.
                    • misterni Re: Propozycja 08.07.13, 14:02
                      zamknięty
                      W jej przypadku niestety niewykonalne. Szkoda.
                    • bj32 Re: Propozycja 08.07.13, 14:03
                      zamknięty
                      Zdumiewające, ze piszesz to właśnie Ty - mistrzyni prowokacji...
                      • misterni Re: Propozycja 08.07.13, 14:08
                        zamknięty
                        Bj, serio? Nie zdarzyło mi się przeczytać nigdy żadnej merytorycznej dyskusji z twoim udziałem - zawsze zapędzasz się i robi się bagienko.
                        Twój stosunek do interlokutorów genialnie określa wklejona przez ciebie sygnaturka, z cytatem równie pyskatego kolegi.
                        • atena12345 Re: Propozycja 08.07.13, 14:21
                          zamknięty
                          misterni napisała:

                          > Bj, serio? Nie zdarzyło mi się przeczytać nigdy żadnej merytorycznej dyskusji z
                          > twoim udziałem - zawsze zapędzasz się i robi się bagienko.

                          Może nie umiesz czytać?

                          > Twój stosunek do interlokutorów genialnie określa wklejona przez ciebie sygnatu
                          > rka, z cytatem równie pyskatego kolegi.

                          za to Twoje bieganie po forach, by popyskować nie określa cie wcale
                          • misterni Re: Propozycja 08.07.13, 15:12
                            zamknięty
                            Ja nie biegam, wątek został przeniesiony z ematki.
                            Poza tym nie pyskuje, tylko wyrażam swoją opinię. smile
    • kroliczyca80 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 18:09
      zamknięty
      Majtyzdrutu, widzę że aż założyłaś nowego nicka tylko po to, żeby podzielić się z nami tym straszliwym szokiem związanym z "przypadkowym" wejściem na PE smile

      Forum jest, jakie jest. Czasem za miękkie, czasem za twarde. Sama popłynęłam nie raz i nie dwa na stóweczki dla potrzebujących, które ślicznie robiły mnie w konia. Już niczego nie wysyłam, w nosie mam. A jak ktoś nowy na forum napisze: "Nie chcę przecież pieniędzy, tylko jedzenie i ciuchy, więc po co wam jakieś moje papiery" to czasem i mnie się uleje. Bo skoro te ciuchy i żywność to takie nic, to idźcie sobie na ulicę i podnieście. Bo my za to jednak płacimy. Za wysyłkę tego do was zresztą też. Ale kogo to obchodzi.

      BJ tez jest, jaka jest. Ale bez niej forum by zdechło i tyle.
      • oteczka Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 18:22
        zamknięty
        Czytam i oczom nie wieżę ,to forum jest świetne ,dziewczyny robią tam naprawdę dobrą robotę ,pomagają nie tylko finansowo ale też służą radą w wielu sprawach ,ale że pasożyty zrobiły sobie tam darmowe zaopatrzenie to inna sprawa ,a spytać o potwierdzenie sytuacji to od razu obraza ,no dawać dawać nie pytać ,bo się jedna z drugą zaraz pogniewają ,tam co któraś to kłamczucha i naciągaczka ,taka jedna biedaczka z postu wynikało że mieszka blisko mnie i co chciałam odwiedzić paczkę zanieść sytuację zobaczyć a tu biedaczka pisze że się wyprowadziła z trójką dzieci i już nie mieszka w jeden dzień się przeprowadziła jak miałam ją odwiedzić,przepadła z forum ,dziwne ? jakbyście parę razy wydały kasę na kogoś kto być może ma lepszą sytuację od was to by was nie strzeliło ,tam dziewczyny wydają swoje ciężko zarobione pieniądze a potem na NK czy Facebooku widzi się 2 plazmy , samochód i mieszkanko niczego sobie to by was nie trafiło ?
        • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 18:55
          zamknięty
          Dziękuje, dziewczyny. Po takich wpisach wraca chęć do działania smile
    • hamerykanka Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 19:08
      zamknięty
      Podczytuje to forum regularnie, choc sie nie udzielam. BJ i inne pomocne-robicie swqietna robote i naprawde chyle glowe, ze choc same w kiepskiej sytuacji -w przeciwienstwie do tych emam co to maja domy, samochody, menagerskie place i sprzataczki-pomagacie i odejmujecie sobie zeby komus przeslac.
      A mi samej zagotowuje sie jak czytam ze ktos kto wynajmuje zagrzybiona stancje plodzi czwarte dziecko i prosi wlasciwie o wszystko-od "zgrabnej amerykanki" do ciuchow, pieluch, jedzenia (w sloiczkach koniecznie) i ubran dla siebie i meza/konkubenta. I wcale nie dziwie sie ze im sie ulewa bo mi samej sie ulewa, tylko o tym nie pisze.

      Ja pomagam lokalnie i tez wzruszylam sie sytuacja kobiety, ktora samotnie wychowuje syna nastolatka i w polowie miesiaca (grudnia) nie miala na jedzenie. Wyczyscilam wlasna spizarnie, zamrazarke, zaladowalam pelny samochod rzeczy. Tyle ze nastepnego miesiaca dowiedzialam sie ze ta kobieta po otrzymaniu wyplaty zaraz stawia wszystkim pizze, ma drogi abonament na telefon bo nie chce jej sie zmienic na duzo tanszy, ze kupuje w drogich sklepach zywnosc, bo tam personel wiezie wozek za nia i wladowuje jej torby do samochodu, wiec czuje sie jak wielka pani...A w domu do ktorego zawiozlam jej te paczki byl smrod i syf, bo nawet posprzatac sie jej nie chcialo-dom wygladal jak z programu o "hoarders-zbieraczach"..
      Innym razem przy okazji wymiany mebli oddalam matce i doroslej corce swoje meble, wliczajac mikrofale, duzo sprzetow kuchennych itp. Bo byly wywalone z wynajmowanego mieszkania tylko w tym co mialy na sobie i z soba, za niezaplacenie czynszu. Tylko ze pare miesiecy pozniej sytuiacja sie powtorzyla i wszystko co dostaly-zostalo w owym mieszkaniu. I znowu prosily o pomoc. Odechcialo mi sie, szczerze.
      Dlatego teraz pomagam inaczej-zawoze wszystko do domu samotnej matki, gdzie kobiety potem opuszczaja ow dom i potrzebuja wlasciwie swszystkiego na rozpoczecie nowego zycia.

      Pomocne-trzymam kciuki za wasza dzialalnosc.Pozdrawiam serdecznie.
    • anielka5 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 20:46
      zamknięty
      Dlaczego znikaja posty? Było już na dwie strony, coś ze 104 a znowu jest 93 i jedna strona? Na oczy mi poszło?
      • saga55-5 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 20:48
        zamknięty
        Nie padło ci.
        Mój był pytający i tez został wykasowany
        • majawrzosowa Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 20:50
          zamknięty
          miałam okazję przeczytać skasowane. i nie mam pojęcia, czemu poleciały. tną, aż wióry lecą.
          • easyblue Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 22:49
            zamknięty
            No i wszystko wiadomosmile
          • edelstein Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:26
            zamknięty

            Bo nie trzymaja sie jedynej slusznej linii.Ja czekam na wyjasnienie czemu moj Post polecial i pewnie sie nie doczekam.Nie szkodzi i tak jest zacytowany nizejtongue_out
            Kiedys chcialam sie dolaczyc,ale po przeczytaniu paru watkow tam odechcialo mi sie.
            Szczegolnie zapadl mi w pamiec watek o tym,ze ludzie ktorzy dostali pomoc nie chca wystapic w TV.Moderatorka tam blysnela.Tu z reszta takze insynuujac w jednej wypowiedzi,ze jematki zarabiaja d... .

            “ja jestem bezmezna -maz pije sluzbowo 3 dzien i ma kompletnie w nosie co ja mam na sobie“
            Autorem powyzszego zdania jest M.
            • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 13:30
              zamknięty
              <czkawka>
              Dostałaś odpowiedź, o ile wiem, a jak nie zrozumiałaś - pisz na maila do moderatorów.
              Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek, gdziekolwiek sugerowała komukolwiek - a zwłaszcza "jematkom" - prostytucję.

              Ergo: masz problem nie z forum, tylko ze mną? To czemu nie napiszesz mi żalów swych na priv, tylko łkasz tutaj?
              • justyna198515 hola hola 08.07.13, 15:22
                zamknięty
                Na pomocnych jestem już od jakiś 3 lat. W międzyczasie zajęłam się SZP w swoim mieście.I wiem ilu naciągaczy chce pomocy. I dopiero na pomocnych nauczyłam się oddzielać ziarno od plew. Sama oddałabym koszulę,wysyłałam paczuszki aż dostałam pw od jednej z użytkowniczek-stałej bywalczyni- spasuj, czytaj bo twoja pomoc trafia w próżnie.I zaczęłam uważniej czytać, pytać, sprawdzać. I wkurza mnie cholernie,gdy ktoś zarzuca nam chamstwo.A potrzebujące to są anioły, pełna kultura itp.Oburzone: wejdźcie i nauczcie nas swojej kultury, głaskajcie po głowie, wysyłajcie paczuszki a pytanie zadawajcie jedno: jaki adres.Powodzenia wam życzę. A dopóki tego nie zrobicie-nie wydacie kupy kasy na darmozjadów to wsadźcie swoje komentarze sobie tam, gdzie słońce nie dochodzi.Sympatyków pozdrawiam a oburzonych odsyłam do wszystkich diabłów!
                • misterni hola hola - następna nie zrozumiała 08.07.13, 15:25
                  zamknięty
                  Nie chodzi o weryfikacje - to oczywiste, że musi być.
                  Tylko chamskie odzywki i traktowanie potencjalnych odbiorców z buta. Naprawdę nie da się z tym nic zrobić?
                  • justyna198515 Re: hola hola - następna nie zrozumiała 08.07.13, 15:29
                    zamknięty
                    A nie da się nic z tym zrobić, aby potrzebujące odnosiły się do nas w równie ładny sposób, odpowiadały na pytania oraz tak po ludzku nie oszukiwały nas?
                    • bj32 Re: hola hola - następna nie zrozumiała 08.07.13, 15:36
                      zamknięty
                      Justyna, nie czytasz uważnie. Forum jest dla potrzebujących i im się należy szacunek i kultura. Szczególnie zapewne takim, co mają po kilkanaścioro dzieci w jednym pokoju ze sławojką... My jesteśmy od słania paczuszek i pieniążków.
                      • madziulec Re: hola hola - następna nie zrozumiała 08.07.13, 16:14
                        zamknięty
                        Bj pare uwag:
                        - forum jest rzeczywiście dla potrzebujących
                        - KAŻDEMU należy się szacunek bez względu na to gdzie mieszka, ile ma dzieci i czy jest potrzebujacym czy rozdającym
                        - z czytania tego forum wiem, że Ty nie rozdajesz, więc dla jasności sytuacji nie pisz, że "jesteśmy od słania paczuszek i pieniązkow", bo Ty tego nie robisz.

                        Swoją drogą kultura to dośc ciekawa rzecz i mozna komus nawet jak jest naciągaczem powiedzieć w kulturalny sposób by spadał na bambus.
                        • bj32 Re: hola hola - następna nie zrozumiała 08.07.13, 16:26
                          zamknięty
                          Madziulec, forum nie jest *dla potrzebujących*, jest w takim samym stopniu dla wszystkich, bo gdyby było *wyłącznie* dla potrzebujących, to mogłoby się nazywać "Wypłakiwalnia", nie "Pomocne emamy".
                          Nie, nie każdemu należy się szacunek. Szacunek nie jest czymś przyrodzonym, tylko czymś, na co się pracuje.
                          Jesteś absolutnie pewna, ze nikomu nie posłałam ciuchów po córce? Albo - mając pieniądze - nie wspomogłam kogoś? Pewnie, że nie będę Ci nic udowadniać.

                          Swoją drogą kultura jest pojęciem względnym i przejawy kultury bądź jej braku bywają nader subiektywne. Jeśli ktoś Ci wtyka od niekulturalnych chamek, to jest kulturalny, czy nie? A jeśli nie - to jakie prawo ma Ci wtykać?

                          W dodatku bierz pod uwagę, że naciągaczek bywa mrowie, a ja jestem jedna i jestem tylko człowiekiem. Natomiast wymagania mi się stawia takie, jakbym była BOTem.
                        • atena12345 madziulec 08.07.13, 17:02
                          zamknięty
                          madziulec napisała:

                          > Bj pare uwag:
                          > - forum jest rzeczywiście dla potrzebujących
                          > - KAŻDEMU należy się szacunek bez względu na to gdzie mieszka, ile ma dzieci i
                          > czy jest potrzebujacym czy rozdającym
                          > - z czytania tego forum wiem, że Ty nie rozdajesz, więc dla jasności sytuacji n
                          > ie pisz, że "jesteśmy od słania paczuszek i pieniązkow", bo Ty tego nie robisz.
                          >
                          >
                          > Swoją drogą kultura to dośc ciekawa rzecz i mozna komus nawet jak jest naciągac
                          > zem powiedzieć w kulturalny sposób by spadał na bambus.
                          >

                          serio to TY?????
                          mam szukać Twoje "kulturalne posty" ?????
                          • bj32 Re: madziulec 08.07.13, 17:35
                            zamknięty
                            Lepiej nie. Reputacja Madziulec zatacza szersze kręgi niż moja. Chociaż nie da się ukryć, ze i sama Madziulec robi, co może, żeby mnie rozreklamować. Co prawda z dwuletnim opóźnieniem, ale to tylko wskazuje, jak bardzo jest przywiązana do idei big_grin
                            • justyna198515 Re: madziulec 08.07.13, 17:43
                              zamknięty
                              ha ha hasmile
                            • madziulec [...] 08.07.13, 18:18
                              zamknięty
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • k1k2 do bj32 07.07.13, 20:48
      zamknięty
      przytaczanie argumentow tu wydaje mi sie bez sensu, wystarczy wejsc na forum PE co parokrotnie zrobilam zeby zobaczyc ze odwalacie mnostwo KONKRETNEJ ROBOTY zeby pomoz tym co NAPRAWDE TEGO POTRZEBUJA. chyle czola bo mi by ani cierpliwosci ani nawet zyczliwosci nie starczylo zeby przez kilka lat odsiewac naciagaczy i organizowac rzeczowa pomoc.

      sama nieraz myslalam, o, tej rodzinie to bym pomogla, itp. i .... i... na tym sie konczy. Wiec absolutnie doceniam osoby ktore nie tylko maja dobre "odruchy serca" bo o to latwo, ale faktycznie poswiecaja swoje srodki i czas na cos konkretnego.

      natomiast unoszenie sie swietym oburzeniem to zwykle awanturnictwo i latwizna, bo jakos nikt z tych broniacych honoru swojego forum nie prowadzi i na krytyke swojej pracy sie nie naraza.

      czapki z glow, bj32... tak trzymaj.
      • triss_merigold6 Re: do bj32 07.07.13, 20:51
        zamknięty
        Popieram. Komuś się chyba poptało forum z MOPS-em.
    • anielka5 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 21:59
      zamknięty
      Niech mi ktoś wytłumaczy, bardzo proszę, dlaczego posty są tak cięte? Co było w nich niewłaściwego? Ktoś tu dyżuruje całą dobę?
      • zona_mi Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 07.07.13, 22:02
        zamknięty
        Czołówka forum emama -> piąty wers od góry.
    • zona_mi Wklejone przez moderatora 08.07.13, 15:00
      zamknięty
      po awanturze na pomocnych...
      konwalka33
      Przeczytałam watek dotyczący pomocnych. Dziewczyny robicie wspaniała robotę. Jasne ze trzeba odsiewać bo faktycznie znalezliby się tacy którzy na forum znależli by sposób utrzymania. Czytając te watki dochodzę do przekonania , w jakim my g...wnianym kraju żyjemy , w jakiej nędzy ludzie żyją wokół nas...Chodzi mi głownie o wątek Marty i Gosi, choroba nowotworowa sprawiła że ich rodziny znalazły się w nędzy , gdzie jest szkoła , samorząd dlaczego nikt do k...y tego nie widzi. Gdzie jest pomoc instytucjonalna. Ja rozumiem że szlag trafia gdy słucha się historii pod tyt ja i mój konkubent i nasze dzieciaczki w liczbie 5 , choć głowę dam że tacy ludzie szybciej sobie wszystko załatwią.

      lady-z-gaga
      Czasem zaglądałam na tamto forum, nie zauważyłam żadnego gnojenia i poniżania proszących - jak to ktoś ostatnio opisał na emamie. Jesli zdarzają się tam niemiłe incydenty, to z pewnością rzadko. Wątki, ktore ja czytałam, świadczą o czyms zupełnie przeciwnym - o wielkiej cierpliwości i doświadczeniu dziewczyn, ktore tam działają. Za to niektorzy forumowicze "w potrzebie" charakteryzują się taka butą i roszczeniową postawą, że aż noga swędzi, aby kogos takiego w d...e kopnąć. Podziwiam pomagających za to, że- mimo wielu negatywnych doświadczeń - nie zniechęcają się do tego, co robią.

      bj32
      Dzięki, dziewczyny. Miło, że ktoś nas docenia smile
      • madziulec Re: Wklejone przez moderatora 08.07.13, 15:21
        zamknięty
        Wczoraj natknęłam się na ten wątek. Dlaczego został tak "łokrutecnie" pocięty? Znikło co najmniej kilkanascie ciekawych wypowiedzi.
        • zona_mi Re: Wklejone przez moderatora 08.07.13, 22:38
          zamknięty
          Między innymi dlatego, że niektórzy zapomnieli, iż w jednym wątku należy używać jednego nicka.
          A poza tym zasady znasz - o usuniętych watkach informuje się wyłacznie... itd. itd.
    • mawitka Re: madziulec 08.07.13, 19:15
      zamknięty
      Madziulec, a Ty nie przepuścisz żadnej okazji (pyskówki), żeby Blance dowalić. Nie rozumiem tylko co Cię boli bardziej: to że należy do jakiejś partii czy to, ze moderuje forum PE. Nic nie stoi na przeszkodzie byś Ty przejęła część obowiązków związaną ze sprawdzaniem dokumentów.
      I jeszcze jedno osoba, która założyła ten wątek pisała, że przypadkowo weszła na to forum i przeżyła szok (cóż za wrażliwość!) potem zniknęła. Kolejny jednorazowy nick?????
    • piotr_57 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 19:16
      zamknięty
      Apel do moderacji.
      Wywalcie całe to gó...!!
      Tego typu pogaduchy toczyły się tu już wielokrotnie. Od zawsze uczestniczą w nich te same osoby, od zawsze używają tych samych pseudo argumentów. To nie ma najmniejszego sensu. Komu się nie podoba niech tu nie włazi lub się nie odzywa, niech założy sobie forum (np) "pomocne pedały"- pod patronatem Biedronia, czy "pomocne stare idiotki"-pod światłym patronatem Kazi, a tu obecnym nie zawraca 4 liter!
      Mnie też się wiele na tym forum nie podoba, od samej idei poczynając, a na sposobie argumentowania (np. przez bj32) kończąc, ale to nie moje forum, nie mój cyrk, a i małpy nie moje. Uważam jednak, że rezygnacja missmiriam jest zbyt wysoką cena, którą płaci forum (a tym samym wszyscy potrzebujący), za dopuszczanie do głosu zawodowych zadymiarzy.
      Wywaliłbym cały wątek i nie dopuścił do "odnawiania" go.
      • renata.36 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 19:31
        zamknięty
        Amen!
      • mawitka Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 19:31
        zamknięty
        Smutne jest to, ze żadna z potrzebujących, która otrzymała tu pomoc nie odezwała się w tym wątku. Zgadzam się, ze rezygnacja Missmiriam to duża cena, którą odczują głównie potrzebujące. (ja i tak maile do niej będę słać wink.
        Brak odzewu potrzebujących tłumaczę sobie jedynie faktem, ze to zajęte pracujące kobiety (w domu czy na etacie) i nie mają tyle czasu, co należące do wyższej kasty społecznej e-matki, które całymi dniami potrafią dyskutować o pierdach.
        • bj32 Re: "Pomocne emamy" - co to za forum?! 08.07.13, 19:34
          zamknięty
          Renia napisała.

          Piotr - wyślij maila do Zony. Może zajęta na jednym z kilkudziesięciu innych swoich forów, to na PE nie wisi bez przerwy, a maila zauważy prawdopodobnie jeszcze dzisiaj.
    • finkasuomi1 Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 20:09
      zamknięty
      Zabiorę głos jako ta, która z pomocy korzystała.
      Po pierwsze: NIGDY nikt mnie nie obraził na forum,
      Po drugie: otrzymałam pomoc różnego rodzaju, od porad, wsparcia finansowego, żywności, zabawek, po dosłownie wszystko co na dany moment było nam potrzebne. Za co jestem bardzo wdzięczna wszystkim tym, którzy mi pomogli.
      A po trzecie: byłam tak zdesperowana, że potrafiłam przesłać swoje dokumenty- tego wymaga regulamin tak? Jak dla mnie, było to na prawdę nie wiele, w obliczu tego, że nie mogłam liczyć na żadną pomoc z innej strony w tamtym momencie.
      I nie przyszłam tu po to, żeby mnie głaskano. Tylko po pomoc. Dziewczyny dodawały mi otuchy. Nikt mnie nie krytykował, nie wypominał, że mamy dziecko, że jesteśmy nieodpowiedzialni, bo nawet nie mamy własnego kąta. Nie jest łatwo przecież mówić komuś o swojej biedzie. Ale razem zawsze łatwiej znaleźć rozwiązanie. I ja razem z Wami znalazłam to rozwiązanie, przecież ja do teraz powtarzam, że zawdzięczam Wam swoje małżeństwo.Bo problemy finansowe niszczą związki, nawet te najsilniejsze.

      Osobom oceniającym radzę czytać wszystkie wątki a nie tylko skrajne przypadki.
      I bezczelnie zapytam? Pomożecie mi? Bo mój mąż mimo tego, że pracuje- na umowie ma podstawę, ja też. A wynajmujemy mieszkanie, mamy dziecko. Po zrobieniu rachunków zostaje nam niewiele. Gdyby tak ktoś był łaskawy i przysłał nam żywność- będę wdzięczna. To ile z Was mi pomoże? Jeszcze mogę dodać, że kiedyś korzystałam tu z pomocy i jestem "sprawdzona". Jak same widzicie potrzebujący, potrzebującemu nie jest równy.
      A! I chętnie przyjmę gumki jak mi ktoś je zasponsoruje.
      • justyna198515 Re: Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 20:18
        zamknięty
        to ja gumki mogę przesłać ha ha hasmiledzięki kobieto za twego posta-poprawiłaś mi końcówką dzieńsmile
      • bj32 Re: Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 20:26
        zamknięty
        Od gumek jest Gazeta_mi_placi, ale mogę Ci paczkę wysłać smile W podzięce za poprawę humoru i za wpis w ogóle smile
        A Twoje dziecko dawno już nie dzwoniło smile
        • mawitka Re: Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 20:32
          zamknięty
          Blanka zaraz napiszą, ze płacisz ludziom by dobrze pisali o forum tongue_out A przekupstwo jest karalne i zaraz jakiś donosik będzie wink
          • bj32 Re: Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 20:38
            zamknięty
            Płacę. Gumkami. I to już po tym, jak bez mojego proszenia sami z siebie napisali.
            A w ogóle od Finki należy mi się rekompensata za telefony dziecka o 6.00 big_grin Mało zawału nie dostałam, co się takiego stało, że dzwoni albo smsy puste śle, póki się nie okazało, że w słusznym wieku big_grin
          • brysia0 Re: Forum, które na prawdę pomaga. 08.07.13, 21:29
            zamknięty
            Ale to by była oferta, a nie przekupstwo smile.
            A tak swoją drogą, to czemu autorka wątku - majtyzdrutu - się nie odzywa, skoro taka zatroskana? Ja bym się chętnie dowiedziała, czy jest usatysfakcjonowana rozwojem dyskusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka