Dodaj do ulubionych

Duża prośba od małych wielkich serduszek.

18.06.14, 21:27
zamknięty

Witam. Jestem Magda. Mam męża, mamy dwójkę wspaniałych dzieci w wieku 3 lata i 8 miesięcy. Mieszkamy na Śląsku. Nasze lokum jest w złym stanie, aby nie przesadzać, stare budownictwo, co Nam się udało naprawić i wyremontować przed narodzinami dzieci wymaga ponownego remontu. Mamy grzyby na ścianie. Mąż pracuje lecz z tego co zarobi nie da się już utrzymać rodziny. Ja osobiście pracowałam ale były to jedynie prace dodatkowe, po południu z wynagrodzeniem 200-250zl. Dzieci często Nam chorują, starszy najprawdopodobniej będzie miał wycinany migdał (czekamy na wizytę u laryngologa), a młodszy zaraża się od starszego. Młodszy syn urodził się z wadą wrodzoną, przepukliną (więcej mogę opisać na priv) oraz wadą nerek. W ciągu miesiąca mamy multum wizyt u lekarzy specjalistów. Korzystamy z Mops, ale to są małe pieniążki, po 77 zł rodzinnego na dzieci, zasilek pielegnacyjny w kwocie 153 zł, dodatek do zasiłku rodzinnego na jednego syna to 60 zł i czasem uda się Nam dostać ok. 160 zł na jedzenie (zależy czy Mops ma pieniążki, a często nie ma). Samo mleko modyfikowane dla młodszego syna kosztuje miesięcznie około 160 zł, dodając do tego 900 zł opłat stałych za dom i media, to zostaje nam niewiele na życie. Mąż próbuje dorabiać u sąsiadów, ja również szukam sprzątania itp. Rozważamy wyjazd za granicę, do pracy, znam niemiecki i angielski ale bez kogoś znajomego to tak trudno. Możemy liczyć tylko i wyłącznie na siebie, nasi rodzice to rodziny z problemem alkoholowym. My jesteśmy normalną rodziną, nie pijemy, dbamy o dzieci i chcemy im dać jak najwięcej choć jak pisze, nie udaje się Nam to. Codziennie mamy tysiące myśli i pretensji do samych siebie, żali, że nie możemy dać dzieciom nowej zabawki. Choć to nie jest najważniejsze ale dziecko z tego się cieszy. Wiemy jednak że dajemy im najwięcej i najmocniej to co możemy dać, co jest bezcenne, naszą miłość do Nich. Najbardziej brakuje Nam mleczka modyfikowanego dla młodszego synka, który pije Bebiko 2. Chciałam karmić piersią, lecz przez cały stres i strach związany z operacją wtedy niespełna miesięcznego syna, nie udało mi się. Starszy syn je to co my, choć nie ukrywam, czasem oddajemy mu Nasze porcje bo brakuje. Martwimy się również o ubranka, młodszy syn szybko rośnie a zostały tylko ubranka na 68cm, starszy również potrzebuje bluzeczek i długich spodni. Tak to już wszystko czego najbardziej potrzebujemy dla Naszych dzieci. Mam nadzieję że znajdzie się ktoś kto chciałby Nam pomóc i dla kogo w podzięce wystarczy szczery uśmiech Naszych dzieciaczków. Można się z Nami kontaktować poprzez e-mail i mogę podać również nr. telefonu. Pozdrawiamy smile
Obserwuj wątek
    • hugo43 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 18.06.14, 22:13
      zamknięty
      warto zapoznac sie z zasadami forum.
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 18.06.14, 22:43
        zamknięty
        A dokładnie o co chodzi? Proszę mi wybaczyć ale nie mam pojęcia co zrobiłam źle.
        • missmiriam1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 18.06.14, 23:41
          zamknięty
          magdalena11x13 napisała:

          > A dokładnie o co chodzi? Proszę mi wybaczyć ale nie mam pojęcia co zrobiłam źle
          > .

          Na górze forum jest dość rzucający się w oczy wątek forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html . Są w nim miedzy innymi wymienione dokumenty, które mogą potwierdzić opisywaną w poście sytuację i uwiarygodnić osoby proszące o pomoc forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,131712213,Niezbedne_dokumenty_.html?wv.x=2 . Na pytania odpowiadamy w swoim wątku.
    • tylkocafe Magda 18.06.14, 23:39
      zamknięty
      forum.gazeta.pl/forum/w,615,127121701,127121701,jesli_oczekujesz_pomocy_przeczytaj.html
      Odpowiedz na pytania z powyższego wątku i wyslij dokumenty do bj32@gazeta.pl.


      Mozesz podac rozmiary dzieci ?
      • magdalena11x13 Re: Magda 19.06.14, 10:03
        zamknięty
        Pierwszy raz korzystam z tego serwisu i pierwszy raz pisze taki post. Dokumenty dołączę i odpowiem na pytania, jak znajdę troszkę czasu bo dzieci chore i marudne crying
        Rozmiary dzieci to:
        Syn 3 latka - rozmiar 92-98cm, jeśli butki to rozmiar 25.
        Syn 8 miesięcy - rozmiar 68-74cm.
        Pozdrawiamy cieplutko.
    • bj32 Mam dokumenty: 19.06.14, 14:39
      zamknięty
      Pielęgnacyjny z rehabilitacyjnym;
      zaświadczenie z UP
      celówka
      okresowy
      diagnozy medyczne
      orzeczenie i odwołanie.
      • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 19.06.14, 14:58
        zamknięty
        Ciesze się że doszły smile Czy mam dołączyć jeszcze jakieś dokumenty?
        • bj32 Re: Mam dokumenty: 19.06.14, 15:13
          zamknięty
          Możesz o rodzinnym, chociaż do rehabilitacyjnego jest niezbędny, więc wiadomo, że bierzesz.
          • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 19.06.14, 15:18
            zamknięty
            Jak znajdę to mogę wysłać bo mamy dużo dokumentów wink Chociaż jeśli mamy dodatek to jasne jest że zasiłek rodzinny również mamy smile
            • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 19.06.14, 15:19
              zamknięty
              Odpowiadam na obowiązkowe pytania:
              - Nie posiadamy dodatku mieszkaniowego ponieważ mieszkamy w domu, wybudowany w 1980r.
              - Pomoc z MOPS otrzymujemy, wymieniłam ją w pierwszym poście,zakładając wątek.
              - Nie mam zasiłku wychowawczego. Chciałaby podjąć pracę ale tylko po południu, gdy mąż wróci z pracy i zajmie się dziećmi.
              - Korzystaliśmy z pomocy fundacji w Naszym mieście ale zaczęło w Niej brakować żywności. Dowiadujemy się po kilka razy w tygodniu że nic nie mają na magazynie.
              - Nie mamy pomocy z innego forum, to jest moje pierwsze forum i pierwsza prośba o pomoc.
              - Mieszkamy na Śląsku, 15min. drogi samochodem z Centrum Katowic.
              - Oczekuje pomocy dla Naszych dzieciaczków, najbardziej potrzebujemy mleczka dla młodszego syna i bluzeczek na lato dla starszego. Jeżeli ktoś ma blisko i mogłabym odebrać, to przydałoby się mięsko dla starszego syna, które mogłabym zamrozić.
              - Robimy wszystko, szukamy prac dodatkowych choć ostatnio nic nie możemy znaleźć i oddajemy drobne ilości złomu na skup.
              - Pierwszy syn ma 3 lata i nosi rozmiar 92-98cm, a buciki 25 (długość wkładki to 15cm). Drugi syn ma 8 miesięcy i nosi rozmiar 68-74cm.
              - Szukamy każdej pracy, ja nie mam żadnych uprawnień i książeczki sanepidu. Mąż jest elektro-mechanikiem i elektro-monter, nie ma ważnych uprawnień ponieważ pracuje fizycznie na magazynie. Potrafi zrobić wszystko co związane z elektryką i nie tylko (sami malowaliśmy i kładliśmy panele, mąż zrobił nową elektryke w domu).
              - Udaje Nam się dorobić sprzedając złom.
              - Szukamy pracy w regionie, Dąbrowa Górnicza, Czeladź i Sosnowiec.
              - Myślimy nad moim wyjazdem do Niemiec ponieważ lepiej się dogadam po niemiecku niż mój mąż, aczkolwiek trudno jest wystartować, nie mamy nikogo bliskiego kto by Nam pomógł.
              - Nasze dzieci nie chodzą jeszcze do szkoły smile
              - Mąż ma dom na współwłasność, nie da się z drugim współwłaścicielem dogadać aby dom sprzedać ponieważ popada w ruinę, dlatego nie możemy dostać innego mieszkania.
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:06
      zamknięty
      Skoro mieszkascie 15 min. samochodem do centrum Katowic dlaczego tam nie szukacie zatrudnienia?
      Albo np. w Tyskiej Strefie Ekonomicznej gdzie co drugi zaklad prodykcyjny poszukuje pracownikow ?
      Ofert pracy:
      praca.gratka.pl/oferta/pracownik-fizyczny-praca-w-tychach-2388392.html?utm_source=jobads&utm_content=2388392&utm_campaign=jobrapido&utm_medium=organic
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:29
        zamknięty
        Żeby dojechać samochodem to trzeba Go mieć, sprawnego, i mieć na paliwo nawet gdy będzie praca ale wypłata nie od razu. Czasem po prostu się nie opłaca dojeżdżać, ponieważ wypłaty są te same co w pracy tutaj, na miejscu. Chyba najlepszym wyjściem byłoby podreperować budżet poprzez wyjazd do Niemiec ale tak jak pisałam, jest trudno.
        • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:59
          zamknięty
          Dojazd nie koniecznie musi znaczyć samochodem.

          Czasem po prostu się nie opłaca dojeżd
          > żać, ponieważ wypłaty są te same co w pracy tutaj, na miejscu.

          Zgadzam się w części.Może też być całkiem odwrotnie.Ja też wolałabym pracę na miejscu.Jednak będąc osobą bez pracy wolałabym dojeżdźać i jednocześnie szukać na miejscu.

          Chyba najlepszym
          > wyjściem byłoby podreperować budżet poprzez wyjazd do Niemiec ale tak jak pisa
          > łam, jest trudno.

          Moim zdaniem to nie jest najlepszy pomysł na podratowanie budżetu.Dorabiać możesz i w Polsce.No i sprawa rodziny.Ty tam oni tu?Wyjedźcie wszyscy albo nikt.Im dzieci młodsze tym lepiej.Decyzja i tak jest Wasza.
          • mawitka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 17:36
            zamknięty
            Dziewczyny o jakich dojazdach wy mówicie! Przecież okręg górnośląski jest doskonale skomunikowany. Sama dojeżdżam ponad godzinę do Katowic (wyniosłam się na wieś) i naprawdę nie mogę narzekać. Są autobusu, prywatne busy, pociągi, tramwaje. Do wyboru do koloru.
            I tak jak ktoś mieszkający w Warszawie napisał, ze nie wierzy że nie można tam znaleźć pracy tak ja nie wierzę że na śląsku można jej nie znaleźć jak się chce.
            • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 17:44
              zamknięty
              Właśnie na terenie Śląska.Pisałam,że dojazd to nie tylko samochodem.Z tym doskonale bym nie przesadzała(też korzystam).Dlatego dziwię się takiemu problemowi przy braku jakiejkolwiek pracysmile
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 17:50
                zamknięty
                Mój mąż póki co ma pracę, ja szukam. Mąż pracuje od 6 do 14, w domu jest chwile przed 15. O 15 mogę dopiero wyjść z domu do pracy.
                Dlatego jest ciężko mi znaleźć pracę.
                • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 17:56
                  zamknięty
                  To szukaj ofert pracy tylko na noc.Są takie.Nie w każdym zakładzie są sztywne godziny..Jednak dla chcącego pracować to nie problem chyba?
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 18:09
                    zamknięty
                    Wiem że są i szukam non stop, ale jak pisałam wyżej - nie mogę nic znaleźć.
                    • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 18:13
                      zamknięty
                      Jaka Cię interesuje?Szukasz tylko w Katowicach?
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 18:40
                        zamknięty
                        Jakakolwiek tylko że bez książeczki i uprawnień na wózki widłowe. Szukam w obrębie Dąbrowy Górniczej, Sosnowca i Czeladzi żeby na 6 rano wrócić do domu bo mąż musi iść do pracy.
                        • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 18:52
                          zamknięty
                          Nie podsunę Ci dobrze płatnej oferty bo ni mam.Zresztą sama bym zmieniła wtedy pracę.Z tych rejonów,które Wymieniłaś,mam tylko współpracowników.Zero info o pracy w tamtych rejonach.Powodzenia życzę!smile
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 18:57
                            zamknięty
                            Rozumiem i dziękuję za chęci smile
                            • julka-4 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:23
                              zamknięty
                              Niewiem skąd dokładnie jesteś, ale często szukają pracowników do hurtowni farmaceutycznej na Zawodziu na zmianę od 18 do 02.Może spróbuj tam złożyć papiery.
                        • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:30
                          zamknięty
                          Dużo ofert pracy jest w gastronomii, często po południu i wieczorem potrzebują więcej osób. Potrzebna książeczka sanepidu, dlaczego nie możesz jej wyrobić?

                          Odnajdujemy najbliższą naszemu zamieszkaniu Państwową Inspekcję Sanitarną (np. za pomocą wyszukiwarki) i sprawdzamy godziny w jakich jest czynna – w wielu ośrodkach trzeba być rano – laboratorium czynne jest bowiem tylko do 10.00 lub 11.00.
                          Jedziemy do Sanepidu (skierowanie nie jest wymagane) i po przedstawieniu celu wizyty (wykonanie badań na nosicielstwo w celu otrzymania książeczki zdrowia do celów sanitarno – epidemiologicznych), otrzymujemy trzy próbówki służące do przechowania kału. Mitem jest konieczność dostarczenia ogromnej ilości materiału – wystarczy ziarnko grochu. Niektóre stacje wymagają przyniesienia kału w probówkach ze stacji. Innym jest obojętnie w jakim pojemniku (byle sterylnym) zostanie dostarczony kał – jeśli zależy nam na czasie, warto zadzwonić i się dopytać, być może na pierwszą wizytę będzie już można przynieść próbkę i jeden dzień zaoszczędzić. Pracownik stacji poinformuje o terminach oddania próbek (najczęściej trzy kolejne dni) oraz czasie oczekiwania na wyniki (od dwóch dni do tygodnia – wraz więc z czasem dostarczania próbek, cała procedura może zająć od 5 do 14 dni).
                          Po odebraniu wyników badań (które mogą zostać albo wpisane do książeczki, albo dostarczone w formie wydruku), udajemy się do lekarza medycyny pracy
                          Lekarz po przeprowadzeniu wywiadu może zlecić dodatkowe badania – np. RTG klatki piersiowej lub badanie krwi. Jeśli to zrobi, czas oczekiwania na książeczkę się wydłuża.
                          Lekarz, na podstawie badania lekarskiego i wyniku badań laboratoryjnych, wydaje orzeczenie
                          lekarskie o braku przeciwwskazań, czasowym albo trwałym przeciwwskazaniu do wykonywania pracy – niestety, dwie ostatnie opcje nie pozwalają na pracę w gastronomii.
                          W książeczce jest informacja o terminie jej ważności. Przed upływem ważności książeczki musimy ponownie odwiedzić lekarza (ale nie ma już potrzeby odwiedzania Sanepidu).

                          koszt samej książeczki (kupuje się ją w sklepie z drukami akcydensowymi lub w sanepidzie) – kilka złotych
                          badanie kału na nosicielstwo – 60 – 100 zł
                          badanie lekarskie – 50 – 100 zł

                          Jeżeli znajdziesz pracę pokryję koszty wyrobienia książeczki.
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:40
                            zamknięty
                            W mojej okolicy, najbliżej, jest praca, są ogłoszenia i to ok. 15 naliczyłam. Jeśli będę miała taką książeczkę to myślę że prace mam na 100%
                        • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:35
                          zamknięty
                          Jakoś mi sie nie chce wierzyć ze nie możesz znaleźć żadnej pracy chociażby na produkcji czy tez w sklepie,a twierdzenie,ze nie opłaca sie dojeżdzać uważam za śmieszne-ludzie dojeżdzają do pracy po 50 km i nie narzekają tylko są szczęsliwi,ze mają prace (często za najniższą krajową).
                          Z jakiego miasta na Śląsku jestes?
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:42
                            zamknięty
                            Jeżeli miałabym z kim zostawić dzieci to bym jechała do pracy nawet 100km. Ale tak jak pisze, mogę liczyć tylko na męża i to od godz. 15.
                            • julka-4 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:47
                              zamknięty
                              Skąd dokładnie jesteś?
                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:08
                                zamknięty
                                Mieszkam niedaleko Psar czy Sarnowa.
                        • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:35
                          zamknięty
                          Każdy chciałby mieć pracę pod domem, ale nie zawsze tak się da. Twój mąż zarabia mało. Czemy więc nie szuka lepiej płatnej pracy nawet kosztem dojazdów?
                          Zastanawia mnie też co Cię skłoniło, żeby rodzić kolejne dziecko mimo że nie miałaś żadnego zabezpieczenia finansowego, żadnego macierzyńskiego, za to zagrzybione mieszkanie bez perspektyw na poprawę i jedno wynagrodzenie, które nie pozwala Wam na nawet skromne życie.
                          Dziewczyno, znasz języki a siedzisz i marudzisz. Ruszaj tyłek tam gdzie jest praca i normalniejsze warunki do życia.
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:48
                            zamknięty
                            Dzieci Nam często chorują, w każdej innej pracy mąż nie będzie mógł pozwolić sobie na l4 na dziecko, kiedy ja z drugim musze jechać na rehabilitację czy do lekarza i nie ma Nas po całych dniach. Zabezpieczenie finansowe mieliśmy ale kiedy urodził się niepełnosprawny syn, wszystko się rozpłynęło... Nie marudze, chcę wyjechać tylko nie wiem jak to zacząć.
                            • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:58
                              zamknięty
                              A skąd wiesz, ze nie będzie mógł sobie pozwolić na L4 w razie czego? Twoje dzieci nie przestaną chorować w zagrzybionym mieszkaniu, będzie jeszcze gorzej, tym bardziej, ze nie jecie tego co powinniście.
                              Nie obraź się, ale zabezpieczenie to jest wtedy kiedy da się żyć nawet skromnie, ale bez pomocy innych. Kiedy wpływa kasa z macierzyńskiego nawet okrojona o te 20%. Wy tego nie macie.
                              Próbowałaś pytać ludzi od czego zacząć, żeby wyjechać? Interesowałaś się tematem? Masz internet, jest mase ludzi, którzy żyją zagranicą. Pytaj, drąż i wyjeżdżaj jak tu nie dajecie rady.
                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:06
                                zamknięty
                                Interesuje się, pytałam koleżanki która mieszka w Niemczech od 3 lat, obiecała że popatrzy czy jest coś dla mnie.
                                • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:19
                                  zamknięty
                                  Ale mąż zostanie z dziećmi w PL? To jak ogarnie pracę, chorujące dziecko i rehabilitację drugiego?
                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 09:19
                                    zamknięty
                                    Jeśli wyjechałabym do Niemiec to mąż w tym momencie zwalnia się z pracy i zajmuje się dziećmi, wiem że da sobie radę.
                                    • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 09:33
                                      zamknięty
                                      Magda, Ty sama sobie nie dajesz rady z dziećmi i mąż musi brać L4, a on sobie poradzi? Cos nie bardzo to się klei..
                                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 09:58
                                        zamknięty
                                        Poradzi sobie ponieważ zanim doszłoby do realizacji planu to będzie już łatwiej, tzn
                                        starszy syn będzie po wycięciu migdałków i najprawdopodobniej nie będzie już chorował, tak jak teraz, miesiąc w miesiąc. A wiem że będzie zdrowy bo gdzie nie słyszę i nie czytam, to wszędzie mamy potwierdzają że dziecko po wycięciu migdałów jest zdrowe jak ryba (nie chorują tak często) smile A z młodszym zostaną jakieś 3-4 wizyty u lekarzy w miesiącu.
                                        • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 10:23
                                          zamknięty
                                          Rozumiem, że chcesz wierzyć, że zabieg wycięcia migdałków pomoże Twojemu synkowi. Sama w to wierzyłam. U nas się udało, ale koleżanka mojej córki nadal choruje. Pamiętaj, że prawidłowe odżywiane oraz brak grzyba na ścianach ma kolosalne znaczenie. Czy Twój synek idzie w tym roku do przedszkola? Jeśli tak to weź pod uwagę, ze w pierwszym roku dzieci chorują. Z drugiej strony dziecko mogłoby mieć dożywianie w przedszkolu.
                                          Przemyśl decyzję o wyjeździe.
                                    • isabelka20 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 15:19
                                      zamknięty
                                      nie dość, że nie macie pieniędzy to masz wizję, że ty przekraczasz granicę, a mąż rzuca pracę i siedzi w domu z dziećmi. Halo obudź się dziewczyno i pomyśl racjonalnie.
                                      Jesteś bardzo wygodna i stawiasz takie warunki (najbliżej domu, odpowiednie godziny itd), że nigdy pracy nie znajdziesz. Po za tym pisanie, że dziecko wcina ostatniego ziemniaka i woła "jesce" albo otwiera praktycznie pustą lodówkę budzi ogromne wątpliwości co do tego czy w ogóle dziećmi powinniście się zajmować. A co będzie jak nikt o "dobrym serduchu" nie będzie mógł pomóc, co dasz dzieciom jak tego kurczaka już przerobisz? Mąż siedzi w g... pracy bo może wziąć L 4, błagam Cię. Skoro on dziś bierze L 4, a ty siedzisz w domu i sobie nie radzisz, to kto mu pomoże z dzieckiem, gdy z drugim będzie musiał jechać na rehabilitację, a ty będziesz w Niemczech?
                                      Co do książeczki zdrowia, przejdź się do swojego OPS i złóż wniosek o sfinansowanie książeczki sanepidowskiej motywując to dużą ilością ofert, gdzie taka książeczka jest wymagana oraz twoją chęcią do podjęcia zatrudnienia. Choć szczerze wątpię żeby ta książeczka cuda zdziałała.
                                      Bardzo to wszystko dziecinne, nie przemyślane.
                                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:02
                                        zamknięty
                                        Słyszałam że ktoś pojechał do Niemiec na pakowacza, zarabia 1.400€, ma pokój z WC i jedzenie, prawie wszystkie pieniądze przesyła żonie, coś około 3.000 zł,sobie zostawia małe grosze. Nie jestem wygodna że szukam pracy blisko domu i w godz. 15-... Tak jak pisałam wcześniej, mąż pracuje, wraca do domu przed 15 i wtedy może zostać z dziećmi a ja mogę iść do pracy. Jeśli miałabym pracować na noc to w domu musze być przed 6 rano, by mąż mógł iść do swojej pracy. Mamy problem z tym że nie mamy komu zostawić dzieci pod opiekę choćby na godzinę czasu. Mąż gdy bierze L4 to tylko w wypadku gdy starszy ma zapalenie a ja muszę z młodszym jechać do lekarza. A co do książeczki, MOPS często nie ma pieniążków na podstawowe zasiłki,a jak bym prosiła o książeczkę to na pewno by się wykręcili by nie dać.
                                        • isabelka20 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:09
                                          zamknięty
                                          no ale skoro twierdzisz, że z książeczką na 100% dostałabyś pracę to jaki jest problem żeby złożyć podanie na taki cel. OPS przeliczy sobie, że da Ci na książeczkę 150 zł (być może kwota jest inna mówię jak jest w Szczecinie), dzięki czemu będziesz miała szansę na pracę, więc czym jest 150 zł w obliczu co miesięcznych zasiłków dla twojej rodziny?
                                          Pewnie, że łatwiej jest dostać żywność czy odzież, ale to nie rozwiąże problemu, bo żywność się skończy i co? Co do pracy za granicą, to może i zarobisz trochę tych eurusów, ale twoje dzieci nie będą matki pamiętać tak jak powinny.
                                          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:24
                                            zamknięty
                                            Nie rozumiem.
                                            Pojedziesz do Niemiec a mąż rzuci pracę. Zanim zarobisz trochę czasu minie. Za co będzie żyć?
                                            Skoro teraz macie ostatniego ziemniaka to za co wykupisz bilet?
                                            Jeśli Ty i mąż pójdziecie w PL do pracy to też będziecie mieć ok 3000 zł a dzieci będą Cię widywać.
                                            Dziecinne to Wasze zachowanie.
                                        • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:16
                                          zamknięty
                                          Słyszałam że ktoś pojechał do Niemiec na pakowacza, zarabia 1.400€, ma po
                                          > kój z WC i jedzenie, prawie wszystkie pieniądze przesyła żonie, coś około 3.000
                                          > zł,sobie zostawia małe grosze.

                                          Bawią mnie słowa typu słyszałam i ślepo wierzę.To,że jednemu się udało i się pochwalił to słychać.Ci,którym się nie powiodło milczą.

                                          Nie jestem wygodna że szukam pracy blisko domu
                                          > i w godz. 15-... Tak jak pisałam wcześniej, mąż pracuje, wraca do domu przed 15
                                          > i wtedy może zostać z dziećmi a ja mogę iść do pracy. Jeśli miałabym pracować
                                          > na noc to w domu musze być przed 6 rano, by mąż mógł iść do swojej pracy.

                                          Myślisz,że inni jak pracują?Mam pełno znajomych,pracujących samotnych matek.Dla nich to nie jest kwestia godziny.

                                          A co do książeczki, MOPS często nie ma pieniążków n
                                          > a podstawowe zasiłki,a jak bym prosiła o książeczkę to na pewno by się wykręcil
                                          > i by nie dać.

                                          Dziewczyno spróbowałaś,że Wiesz?Podejmij prace w Polsce.Uzbieraj trochę kasy i jedźcie wszyscy do tych Niemiec.Ale nie w ciemno.

                                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:26
                                            zamknięty
                                            Wiem już co mam robić. Wyjazd odstawiam. Musze zrobić książeczkę, już w przyszłym tygodniu pójdę załatwiać i ide do pracy.
                                            • isabelka20 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:29
                                              zamknięty
                                              złóż podanie i tak jak mówiłam umotywuj to szeroką ofertą zatrudnienia dla osób z książeczką oraz twoją chęcią i gotowością do podjęcia zatrudnienia. Nie słuchaj, że nie ma pieniędzy, jeśli dostaniesz odmowę to wtedy będziesz mogła stwierdzić, że ops nie ma pieniędzy, jeśli dostaniesz pieniądze wyrób książeczkę.
                                        • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 18:54
                                          zamknięty
                                          magdalena11x13 napisała:

                                          > Słyszałam że ktoś pojechał do Niemiec na pakowacza, zarabia 1.400€, ma po
                                          > kój z WC i jedzenie, prawie wszystkie pieniądze przesyła żonie, coś około 3.000
                                          > zł,sobie zostawia małe grosze.

                                          a znasz w ogóle kurs euro? 1400 euro to ok 5800, więc jak żonie przesyła 3000 to sobie wcale takich groszy nie zostawia, bo 2800 przy czym jedzenie w Niemczech nie jest droższe niż w Polsce.
                                          Jakies bajek ktoś Ci naopowiadał
                                          • maximaja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 22.06.14, 22:08
                                            zamknięty
                                            Witajcie, jestem tutaj nowa ale od jakiś 2 lat podczytuję pomocne emamy. Jeżeli autorka chciałaby wyjechać do pracy za granice to mogę załatwić jej prace przy orchideach w Holandii. Nie wiem jak mogę udowodnić swoje szczere checi? Wydaje mi sie, ze pitahaya mieszka rownież w NL, moze mogłaby sie ze mną skontaktować na priv i wtedy napisze gdzie i w jakim rejonie NL jest praca. Czekam na odpowiedz kochane pomocne emamy. I jeszcze jedno pomogę autorce jeżeli zostanie potwierdzona jej sytuacja. Miłego wieczoru życzę. Nie wiem czy aktywowalam pocztę wiec podaje swoj email: sanne1@wp.pl
                                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 22.06.14, 23:00
                                              zamknięty
                                              Witam. Wysłałam do Pani e-mail.
                                            • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 09:10
                                              zamknięty
                                              maximaja napisał(a):

                                              Wydaje
                                              > mi sie, ze pitahaya mieszka rownież w NL, moze mogłaby sie ze mną skontaktować
                                              > na priv i wtedy napisze gdzie i w jakim rejonie NL jest praca.

                                              A to mi nic na ten temat nie wiadomowink Musiałaś mnie z kimś pomylić.
                                              • maximaja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:15
                                                zamknięty
                                                Kurcze, przepraszam jakoś wydawało mi sie, ze to Ty w NL mieszkasz. To teraz bede musiała poszukać właściwej osoby. Najmocniej przepraszam wink
                                                • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:24
                                                  zamknięty
                                                  A nie ma sprawysmile
                    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:41
                      zamknięty
                      I nie pisz kobieto,ze nie opłaca sie dojeżdżać bo w Twojej sytuacji brzmi to kuriozalnie-rozumiem,ze dla Ciebie bardziej "opłacalne" jest siedzenie w domu i czekanie aż manna spadnie z nieba?
                      Piszesz,ze mąż jest już ok 15 w domu-nie masz nikogo kto mógłby posiedziec z dziecmi godzine czy dwie a Ty w tym czasie szła bys do pracy np od 14 do 22.
                      Znam ludzi którzy dojeżdżają z Zawiercia/Będzina do Tyskich fabryk i nie marudzą.
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:49
                        zamknięty
                        Tak jak pisałam powyżej, nie mam nikogo do opieki nad dziećmi. Jestem tylko ja i mój mąż, tylko my dla Nich jesteśmy.
                        • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 21:54
                          zamknięty
                          Żadnej siostry/brata/ciotki/wujka czy też sąsiadki/koleżanki? Na bezludnej wyspie żyjecie?
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:03
                            zamknięty
                            Nikt z Naszych rodzin nie dostanie pod opieke Naszych dzieci. Raz jedyny musiałam udać się do szpitala i zostawiłam syna u mamy, dziecko 4 miesięczne leżało samo w łóżeczku kiedy moja mama zalana w trupa spała. Nasze rodziny to alkoholicy.
                          • mawitka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:06
                            zamknięty
                            Magda przecież pisała że oboje z mężem pochodzą z rodzin alkoholowych więc to chyba oczywiste że na ich pomoc liczyć nie mogą.
                            moim zdaniem najlepszym wyjściem byłoby gdyby mąż znalazł lepiej płatną pracę. Trudno Ci będzie wyjechać za granicę i zostawić dzieci. Chyba, ze wyjedziecie razem i mąż przejmie opiekę nad dziećmi a Ty będziesz pracować.
                            Przejrzę ubranka po dzieciach i dam Ci znać czy coś będzie pasować.
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:11
                              zamknięty
                              Wiem że będzie mi trudno ale musze coś zrobić bo trudniej będzie mi patrzeć na to że dzieci nie mają co jeść. Dziękuję.
                            • hugo43 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:12
                              zamknięty
                              a na godzimy po poludniu w marketach,sklepach sieciowkowych z odzieza?wiele z nich potrzebuje w godz 16-22,kiedy najwiekszy ruch jest.
        • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 22:13
          zamknięty
          Z Katowic do Tychów jest dobra komunikacja. Dojeżdżałam.
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:07
      zamknięty
      ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/1310222
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:08
      zamknięty
      www.praca.pl/pizzero-kasjer_469858.html
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:10
      zamknięty
      www.infopraca.pl/praca/pracownik-produkcyjny-operator-maszyn/tychy/10444402?utm_source=Jobrapido&utm_medium=cpc&utm_campaign=Jobrapido_DecTest
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:11
      zamknięty
      www.mypraca.pl/praca,oferta,3248829,1,PRACOWNIK_PRODUKCJI_W_BRAN%C5%BBY_SPO%C5%BBYWCZEJ,Gi_Group_Sp_z_oo,Tychy.html
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:12
      zamknięty
      www.mojapraca.pl/2,0,0,0,0,0,18146,pracownik-produkcji-tychy,ogloszenie,damprace.html
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:13
      zamknięty
      www.top-praca.pl/ads_pop_get.php?show_ads=96052/
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:14
      zamknięty
      www.szybkopraca.pl/inne-produkcja_przemysl-dam-164139.html
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 19.06.14, 16:16
      zamknięty
      www.rolnik.pl/start.php?NR=250
    • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 00:40
      zamknięty
      Dowiedź się w sanepidzie gdzie możesz zrobić badanie na posiew; zapytaj jak masz dostarczyć materiał do badania (najczęściej trzeba wziąć pojemniki od nich) i ile kosztuje badanie.
      Napisz mi na maila: nowy-717@gazeta.pl swoje dane z nr konta, a przeleję Ci pieniądze.
      Jak będziesz miała wynik to kup książeczkę i dowiedź się o lekarza medycyny pracy; za tą wizytę też Ci zapłacę.

      Już teraz zgłoś swoją gotowość podjęcia pracy; powiedź, że książeczkę będziesz miała wkrótce.
      Powodzenia.
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 09:41
        zamknięty
        Jeszcze dziś poszukam na internecie gdzie, kiedy i za jaką kwotę mam zrobić wszystkie badania i wtem napisze e-mail. Oczywiście CV tez wyślę. Dziękuję bardzo za tak duży gest, to na pewno ułatwi Nam wyjście na prostą. Życzę miłego dnia smile
      • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 10:56
        zamknięty
        Nowy a jaką masz pewność że autorka wykorzysta Twoje pieniądze na wyrobienie książeczki Sanepid?
        Ja bym na Twoim miejscu przelała pieniądze na konto Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w której autorka zechce wyrobić książeczke.
        • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 11:34
          zamknięty
          Prawda, pewności nie mam. Zaryzykuję.
          Chciałabym, żeby Magdalena rzeczywiście skorzystała, bo widzę w tym szansę na pracę.
          Jeśli zacznie pracować to sytuacja jej rodziny powinna się poprawić.
          Zobaczymy; może coś napisze i będziemy wiedziały, a może straci i te pieniądze i zaufanie forum.
          Przelew pieniędzy do Stacji to cała biurokracja; szybciej będzie jeśli Magdalena zapłaci i prześle potwierdzenie badań moderatorce. BJ czy tak może być?
          Jak nie prześle to ja nie przeleję pieniędzy na lekarza medycyny pracy, który podpisuje książeczkę.

          Mail z danymi jeszcze nie przyszedł.
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 12:14
            zamknięty
            E-mail wysłałam przed chwilką. Tak jak pisałam, książeczka jest dla Nas pierwszymi drzwiami do wyjścia na prostą, poprawy Naszej sytuacji a drugimi jest praca, o którą się nie mam co martwić, ponieważ jest u Nas firma co przyjmuje ludzi non stop. Dziękuję bardzo za tak wielkie chęci pomocy.
    • 1aiwa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 05:31
      zamknięty
      Witam, napisz mi na poliss@o2.pl swoje namiarytj.tel i adres, podeślę coś po dzieciach.
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 09:37
        zamknięty
        Witam serdecznie. Wysłałam na e-mail swoje dane. Dziękuję bardzo za chęć pomocy smile
        • immer.sonne Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 14:48
          zamknięty
          Magdo,
          Czy masz kogoś w Niemczech ,kto pomógł by Ci gdybyś zdecydowała sie wyjechać?
          Wiesz,chodzi mi o legalnosc pracy,Twoje bezpieczeństwo itp ?
          Znasz jezyk niemiecki biegle?
          Pozdrowienia smile
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 14:57
            zamknięty
            Witam. Posiadam jedną internetową znajomą która mieszka od 3 lat w Niemczech. Wyjechali w ten sam sposób jaki ja chcę. Najpierw Ona pojechała za pracą, załatwiła mieszkanie i ściągnęła męża oraz dziecko. Miała tam rodzinę która pomogła jej znaleźć dobrą prace,legalną. Prosiłam o jakąś pomoc od niej, w sensie pracy itd. Ale nadal oczekuje na odpowiedź. Język niemiecki znam na tyle by się dogadać, angielski trochę lepiej. Jednak od tej znajomej słyszałam że ledwo co mówiła a udało się jej pracować itd.
            • iszhara79 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 15:04
              zamknięty
              Magda nie licz an tzw internetowe znajomości bo możesz wyjść jak Zabłocki na mydle uncertain dziwnie się,że ufasz takim ludziom,wiesz gadać to sobie można ,co to się nie zrobi czego nie załatwi na obietnicach się kończy.Często ludzie jadąc zaganice zostają na ulicy właśnie przez takie zajomości baaa nawet czasem rodzina robi Cie w balona i musisz być skazana sama na siebie.Mieszkam zagranicą i wiem co Polacy potrafią uwierz.
              Po mojemu daj spokój z tą zagranicą wyrób te książeczke i siedź na miejscu,masz chore dziecko więc tym bardziej powinnaś być blisko dziecka.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 15:29
                zamknięty
                Wiem, wiem. Szczerze to wolałabym być w Polsce, pracować i choć żyć skromnie ale by na dzieci starczyło. A nie tak jak teraz że nie mam na mleczko dla małego i nie mam z czego zrobić obiadu...
                • iszhara79 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 15:35
                  zamknięty
                  magdalena11x13 napisała:

                  > Wiem, wiem. Szczerze to wolałabym być w Polsce, pracować i choć żyć skromnie al
                  > e by na dzieci starczyło. A nie tak jak teraz że nie mam na mleczko dla małego
                  > i nie mam z czego zrobić obiadu...

                  To nie zmienia faktu by powiesić sobie pętle na szyji! Nigdy ne ryzykuj takich wyjazdów w ciemno zwłaszcza przez osoby poznane w necie.Prosze Cie wez sie w garść.
                  Na wyjazd ptrzebujesz pieniędzy i na bilet na przeżycie i na pokój skąd? a niech Cie w balona zrobi gdzie się podziejesz? Gdzie będziesz spała? A co jak zechce kasy za załatwienie pracy?
                  Wylądujesz na ulicy w obcym kraju,głodno i chłodno.
                  Zbyt wielkie ryzyko.
                  Zapomnij
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 22:37
                    zamknięty
                    Wiem że za duże ryzyko ale jestem tak zdesperowana że chce zrobić cokolwiek dla moich dzieci... Trudno jest patrzeć jak dziecko otwiera prawie pustą lodówkę, kiedy je ostatniego ziemniaka i mówi "jesce"... To boli...
                    • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 22:46
                      zamknięty
                      To zacznij proszę od podjęcia pracy w Polsce.Jak nie wypali to będziesz kombinować dalej.Wiem,że odmawianie podstawowych rzeczy boli(przerabiałam).Dzięki pomocy z tego forum i słusznemu"potrząśnięciu" jakoś się pozbierałam.Spróbuj od tych małych kroczkówsmile
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 20.06.14, 22:54
                        zamknięty
                        Próbuje, chcę próbować smile
                        • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 12:51
                          zamknięty
                          Witam ponownie. Ciężko jest mi tu pisać i prosić o pomoc ale muszę, dla mojego dziecka musze. Dziś jest 21 dzień czerwca (męża urodziny ale to nie ważne), do następnego 10-tego zostało jeszcze czasu a ja mam tylko 15 zł w portfelu. W lodówce jednego kurczaka, jest chleb, masło i mały pasztecik do smarowania. Boje się... Dzwoniłam, pisałam i chodziłam za ofertami pracy typu sprzątanie, jakaś pomoc ale nikt mnie nie potrzebuje. A ja potrzebuje pieniążki na jedzenie. Już nie dla mnie ale dla tego dziecka, bo ja mogę nie jeść. Młodszy jeszcze ma jakieś mleczko to może wystarczy. Dlatego piszę tutaj z prośbą do ludzi z dobrym serduchem, o jakąkolwiek pomoc... Przyjmę wszystko co dla mojego dziecka może być pożywieniem i źródłem energii. Jeśli ktoś mieszka blisko Nas i chciałby pomóc, to mogę wsiąść w autobus i przyjechać, to nie jest problem. Pozdrawiamy cieplutko.
                          • mawitka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 14:46
                            zamknięty
                            Jak sobie radziłaś miesiąc temu skoro po 10 dniach od wypłaty nie masz już nic?
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 15:05
                              zamknięty
                              Sprzedaliśmy sprzęt, tv i audio. Dziś już nie mamy nic w domu żeby sprzedać..
                          • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 15:58
                            zamknięty
                            Skoro masz 15 zł w portfelu to jaki jest sens wytracać sie na bilet? Mieszkam w Murckach jesli to nie problem to chętnie Ci przywiozę do domu zakupy spożywcze. Co Ty na to?
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 16:38
                              zamknięty
                              Non stop jeżdżę bez biletu bo mnie nie stać, a dla dziecka pojadę wszędzie. Nie ma problemu, jeśli to dla Pani nie jest problem aby przyjechać to się zgadzam, jak najbardziej smile
                              • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 16:51
                                zamknięty
                                Magda masz orzeczenie na synka to złoz wniosek o legitymacje osoby niepełnosprawnej wtedy jak pojedziesz z synkiem do specjalisty to bedziesz miała zniżkę.
                                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:04
                                  zamknięty
                                  A zniżka na co będzie wtedy?
                                  • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:56
                                    zamknięty
                                    znizke bedziesz miała ty jako opiekun na przejazdy i dziecko.Nie orientuje sie ile jest teraz procentowo ale kiedys było 78%znizki a komunikacje miejska miałam za darmo .
                                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 18:11
                                      zamknięty
                                      Aha, to bardzo ciekawa opcja smile skorzystam, dziękuję za informacje smile
                              • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:01
                                zamknięty
                                Odważna jesteś z tą jazdą bez biletu.
                                Napisz mi na maila listę najpotrzebniejszych artykułów spożywczych oraz adres i tel.kontaktowy.
                                Mogła bym być dopiero po godz. 20 ?
                                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:07
                                  zamknięty
                                  Wie Pani co, ja myślę że to nie kwestia odwagi a raczej jestem zmuszona tak jeździć, bo np. do Katowic na piechotę nie damy rady. Gdzie mam blisko to idę na nogach. Już do Pani pisze e-maila. Nie ma problemu, może być po 20,ja i tak chodzę późno spać bo podaje o 23 lekarstwa dzieciom smile
                              • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:02
                                zamknięty
                                mg-1972@wp.pl
                                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:35
                                  zamknięty
                                  Dotarł do Pani e-mail?
                            • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 16:49
                              zamknięty
                              Dorkam napisałam do Ciebie @ na gazetowego, ale mi wraca.
                              Czy masz innego maila?
                              • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 16:57
                                zamknięty
                                Napisz na mg-1972@wp.pl
                        • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 15:53
                          zamknięty
                          Jaki rozmiar nosi mały?
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 16:39
                            zamknięty
                            A który mały? Ten najmniejszy, 8 miesięcy? smile
                            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:29
                              zamknięty
                              Twój synek ma orzeczenie. Masz świadczenia pielęgnacyjne czy się nie załapałaś?
                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:32
                                zamknięty
                                Nie dostaliśmy punktu nr. 7. Mamy tylko zasiłek i dodatek do rodzinnego...
                            • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:45
                              zamknięty
                              W sensie jaki rozmiar nosi bo mam troche malych ciuchów po synku.

                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:47
                                zamknięty
                                Syn 8 miesięcy nosi rozmiar 68 i 74,a starszy 92 i 98, to zależy od producenta smile
                                • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 17:49
                                  zamknięty
                                  Oki, to przeszukam ciuchy i moge ci nawet je podwiezc bo jestem z Czeladzi smile
                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 21.06.14, 18:10
                                    zamknięty
                                    Ale bliziutko smile W takim razie dziękuję Pani bardzo i czekam na znak smile
                                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 22.06.14, 21:39
                                      zamknięty
                                      Witam. Drogie Panie, proszę podajcie mi jakiś pomysł, gdzie ja mam iść, do kogo mam iść aby dostać bochenek chleba i coś do smarowania tego chleba dla mojego dziecka? Dzięki Bogu że mam mleko dla młodszego... Siedzę non stop na tym internecie, szukam ogłoszeń, odpisuje ale cisza. Nikt nie potrzebuje sprzątaczki, praczki itd. Podałam już wycenę swojej pracy najniższą jaką się da, nie 9 zł, nie 8 zł ale 5 zł. Całymi dniami chodzę i się martwię, czasem płacze z bezsilności, popadam w jakąś depresję. Obawiam się najgorszego scenariusza, że mogą Nam zabrać dzieci, jeśli poszła bym do MOPSU. Macie jakieś rozwiązanie na moją sytuacje, jakieś podpowiedzi?
                                      • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 22.06.14, 23:14
                                        zamknięty
                                        A dlaczego Mops ma wam zabrac dzieci ?Bo pójdziesz po zasiłek.Do mopsu mozesz złozyc wniosek o dozywianie .Od pisaia na internecie dzieci nie nakarmisz.Moze poprostu idz do ksiedza po bochenek chleba i coś do smarowania.
                                        • mawitka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 08:34
                                          zamknięty
                                          A ja bym Ci jednak sugerowała rozsądniejsze dysponowanie wypłatą męża. W dać całość w 10 dni to chyba nie jest najlepszy pomysł.
                                          Wczoraj jedna z forumek miała Ci dowieźć zakupy.
                                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 09:55
                                            zamknięty
                                            Nie da się dysponować 1.400 zł, z czego 900-1000 zł idzie na opłaty. A gdzie mleko, pampersy i lekarstwa? Mąż szuka lepszej pracy ale jest ciężko, robią takie selekcje ludzi że masakra... Tak było w poprzedniej pracy w której zarabiał więcej.
                                            • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:09
                                              zamknięty
                                              900 - 1000 zł na opłaty we własnym domu to sporo. Czy mogę zapytać co się na to składa?
                                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:13
                                                zamknięty
                                                Bieżące rachunki woda, prąd, gaz, podatek ale jest na 4 raty, dwie nasze po 120 zł i dwie raty kredytu zaciągniętych kilka lat wstecz.
                                                • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:36
                                                  zamknięty
                                                  Tak na oko to pewnie połow tej kwoty to kredyty. Czemu nie piszesz o tym wprost?
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:39
                                                    zamknięty
                                                    Hmm... Coś koło 550 zł to raty.
                                                  • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:57
                                                    zamknięty
                                                    Magdo mam uszykowaną paczke z ubrankami dla starszego ale im dłuzej czytam ten watek tym bardziej sie zastanawiam czy wysyłać.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:58
                                                    zamknięty
                                                    Ale dlaczego? Szczerze to nie rozumiem...
                                                  • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 13:56
                                                    zamknięty
                                                    Dlatego ,że nie jesteś szczera.Raz piszesz ze korzystasz z mopsu a pare postów dalej do mopsu nie pójde bo nam dzieci zabiora ale przeciez ty korzystasz z mopsu bo masz zasiłek okresowy.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 14:12
                                                    zamknięty
                                                    Z Mops co miesiąc dostaje zasiłek pielegnacyjny, dodatek do zasiłku rodzinnego i rodzinne. Jak w tym miesiącu pójdę i poproszę, to czekam tydzień na Panią z rejonu, robi wywiad i czekam na decyzje czy dostaniemy czy nie. Raz poprosiłam o zasiłek z tytułu bezrobocia, celowy na pieluchy i zwrot za lekarstwa to powiedziała Pani że najwyżej to dostane celowy na pampersy w kwocie 50-60 zł, bo nie mają pieniążków.
                                                    Ale żeby dać takiemu co pije i pali i za robotę nie ma ochoty się wziąć to dają pierwszemu,a później brakuje dla tych potrzebujących na jedzenie,lekarstwa itd...
                                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 14:26
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:

                                                    > Ale żeby dać takiemu co pije i pali i za robotę nie ma ochoty się wziąć to dają
                                                    skąd wiesz, ze dają? Twoi rodzice i teściowie dostają?
                                                    przypominam Ci, że Ty też za robotę się nie wzięłaś. Gdybyś wzięła się, to byś dziś miała 80% płatny rodzicielski. Wiesz, że za dzieci są odpowiedzialni w pierwszej kolejności rodzice? Po co więc decydujecie się na dzieci skoro nie macie ani rozsadnej pracy ani warunków do życia?
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 14:45
                                                    zamknięty
                                                    Tak, właśnie dostają. I inni również, bo nie raz przechodzę obok mopsu, patrzę wychodzi facet z kilkoma 100 zł w ręku, idę przez miasto 30 min później a On z butelka w ręku zatacza się do sklepu po następną. Nie pracowałam ponieważ skończyłam szkołę (ledwo co bo przez alkoholizm moich rodziców musiałam zajmować się młodszym rodzeństwem), wyszłam za mąż a rok później urodziłam syna. Mój mąż dobrze zarabiał i stwierdziliśmy że pójdę później do pracy,jeśli będę chciała. W drugiej ciąży zwolnili męża i wziął pierwszą lepszą prace.
                                                  • iszhara79 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 14:54
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:

                                                    > Tak, właśnie dostają. I inni również, bo nie raz przechodzę obok mopsu, patrzę
                                                    > wychodzi facet z kilkoma 100 zł w ręku, idę przez miasto 30 min później a On z
                                                    > butelka w ręku zatacza się do sklepu po następną. Nie pracowałam ponieważ skońc
                                                    > zyłam szkołę (ledwo co bo przez alkoholizm moich rodziców musiałam zajmować się
                                                    > młodszym rodzeństwem), wyszłam za mąż a rok później urodziłam syna. Mój mąż do
                                                    > brze zarabiał i stwierdziliśmy że pójdę później do pracy,jeśli będę chciała. W
                                                    > drugiej ciąży zwolnili męża i wziął pierwszą lepszą prace.

                                                    Teraz jest moda na udawanie alkoholika ,pójdą na spotkania AA kilka razy a MOPS da stały zasiłek i taki człek żyje sobie i śmieje się z innych. Proceder kwitnie.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 15:15
                                                    zamknięty
                                                    Dokładnie tak jest, Pani dobrze mnie rozumie. Czasem myślę że chyba lepiej bym na tym wyszła ale jest jeden problem - nienawidzę alkoholu.
                                                  • iszhara79 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 15:21
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:

                                                    > Dokładnie tak jest, Pani dobrze mnie rozumie. Czasem myślę że chyba lepiej bym
                                                    > na tym wyszła ale jest jeden problem - nienawidzę alkoholu.

                                                    Rozumie Cie bo miałam różnie w życiu ,bywalo że nie miałam na nic a ma dwoje dzieci w tym bardzo chorego syna.W Polsce byłam na łasce mamy.Choroba syna wywróciła mój świat.Teraz ja pomagam mamie bo wiem,że jeśli ktoś jest dla Ciebie dobry to warto być dobrym dla kogoś.
                                                    Rodzice chorych dzieci w Polsce wegetują,wstyd mi za ten kraj.
                                                    Jak Ci pisałam,nie myśl o wyjeździe zagranice bo naprawde to może sie źle skończyć dla całej Twej rodziny ,by wyjechać na luzie zagranice nie licząc biletu trzeba mieć ok 4-5 tys zł bo nigdy nie wiesz kiedy załapiesz się do pracy a i bywa,że pracujesz tylko z 3-4 dni w tygodniu a żyć trzeba.
                                            • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:13
                                              zamknięty
                                              A te 1400 to wypłata meza czy wypłata plus zasiłki na dzieci.?
                                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:21
                                                zamknięty
                                                Wypłata męża. Z zasiłków z Mops mamy tylko 360 zł. Jednakże tak jak pisałam, miesiąc w miesiąc dzieci Nam chorują, starszy syn przyjmuje syrop alergiczny który kosztuje 30 zł, czasem antybiotyki (jak w tym miesiącu na kwotę 40 zł) , młodszy w ciągu miesiąca potrzebuje lekarstw na 50 zł, zostając w szpitalu na zapalenie oskrzeli (już 3 razy w tym roku), straszy też był w szpitalu ale raz, też trzeba opłacić pobyt rodzica, dodając do tego dojazdy do lekarzy (bilet na pociąg) to są duże pieniążki.
                                                • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:39
                                                  zamknięty
                                                  Magdo zlikwiduj grzyb w mieszkaniu to dzieci nie beda chorować.Jeśli chodzi o bilety to już pisałam możesz mieć zniżke ale musisz wyrobic legitymację.Jeśli chodzi o kredyty to prawie każda z pomocnych też spłaca raty.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:52
                                                    zamknięty
                                                    Trzeba zrywać ocieplenie domu i kłaść owe, za co to zrobię? Grzyba już raz zlikwidowaliśmy ale na miesiąc czasu.
                                                • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:40
                                                  zamknięty
                                                  Jaki syrop na alergię syn bierze?
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:53
                                                    zamknięty
                                                    Xyzal, kosztuje 29 zł z groszami.
                                                  • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:20
                                                    zamknięty
                                                    bez recepty 29,18 z recepta 16,62 sa zamienniki tańsze.Xyzalu nie zapisuje sie dzieciom ponizej 6 roku a syn ma 3.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:27
                                                    zamknięty
                                                    Recepta na 100% wypisana przez pediatre w tym miesiącu syrop kosztuje 29.13 zł. Na receptę z 50% wypisaną przez lekarza alergologa w zeszłym miesiącu syrop kosztował nas 13 zł. Mieliśmy w tym miesiącu receptę od pediatry ponieważ do laryngologa nie ma miejsc. Na ulotce syropu pisze wyraźnie "nie zaleca się podawania leku Xyzal niemowlętom i małym dzieciom w wieku poniżej 2 lat". Syn dostaje jedną dawkę 5 ml syropu na noc.
                                                  • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:33
                                                    zamknięty
                                                    Magda przestan kręcic.Akurat tak sie składa ze wiem jak i ile jest odpłatnosci na ten lek bo mój syn go bierze .Raz piszesz od alergologa dwa od laryngologa.Ja chyba jakas głupia jestem i Cie nie rozumiem.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:44
                                                    zamknięty
                                                    mati.2010 napisała:

                                                    > Magda przestan kręcic.Akurat tak sie składa ze wiem jak i ile jest odpłatnosci
                                                    > na ten lek bo mój syn go bierze .Raz piszesz od alergologa dwa od laryngologa.J
                                                    > a chyba jakas głupia jestem i Cie nie rozumiem.

                                                    Ja nie kręcę. Wyślę zdjęcia faktury za to lekarstwo do bj32. A mogę też również do Pani, jeśli sobie Pani życzy.
                                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:54
                                                    zamknięty
                                                    Mati, obawiam się, że tu akurat Magda się nie myli. Ten lek zapisany przez alergologa ma odpłatność 30% i kosztuje własnie coś ok 13 zł, a zapisany przez pediatrę ma płatnośc 100%. Też biore xyzal, tyle że w tabletkach i jak nie uda mi się wbić do alergologa to własnie biorę receptę od internisty na 100% płatności.
                                                    Xyzal w syropie brała moja córka jak miała jakoś 4-5 lat, wiec myślę, że jednak mozna go zapisywac dzieciom poniżej 6 roku życia.
                                                    Jedyne co budzi w tej kwesti moją wątpliwość, dlaczego Magda podaje w stałych wydatkach koszt leku 30 zł, a nie 13 zł. Rozumiem raz na jakiś czas przeoczyć badanie, ale co miesiąc?
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:57
                                                    zamknięty

                                                    > Jedyne co budzi w tej kwesti moją wątpliwość, dlaczego Magda podaje w stałych w
                                                    > ydatkach koszt leku 30 zł, a nie 13 zł. Rozumiem raz na jakiś czas przeoczyć ba
                                                    > danie, ale co miesiąc?
                                                    Być może napisałam niezrozumiale. Chodzi o to że w tym miesiącu wydałam na Niego 29.13 zł, zanim spojrzałam na fakturę to oscylowałam kwotę leku na 30 zł.
                                                • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:51
                                                  zamknięty
                                                  640 - 740 zł wydałeś w 10 dni na jedzenie? Albo coś kręcisz albo nie potrafisz gospodarować pieniędzmi. Może popros o asystenta rodziny. Skorzystaj też może z forum oszczędzamy.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:54
                                                    zamknięty
                                                    Na jedzenie, lekarstwa, bilety, długi...
                                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:03
                                                    zamknięty
                                                    Kredyty i lekarstwa odliczylam wg tego ci podalas. Zostało 640 - 740 zł.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:19
                                                    zamknięty
                                                    Mąż teraz zarobił 1.400 zł a czasem dostanie tylko 1.200 zł. Opłaty które "muszą" być zapłacone to 900 zł. Mleko opakowanie 800g kosztuje 35 zł i jedno nie starczy na miesiąc... Mam rachunki ze sklepu spożywczego, jeden obiad kosztuje Nas ok. 20 zł. Już nie mówie o proszku do prania dla młodszego syna bo tylko jeden mu pasuje, małe opakowanie kosztuje ok. 50 zł, starcza na miesiąc z kilkoma dniami.
                                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:48
                                                    zamknięty
                                                    1400 zł +360 to razem 1760 zł przychodów. 900 zł opłat/kredytów i 120 zł leków to razem 1020 zł. Zostaje więc 740 zł. Nawet z drogim mlekiem modyfikowanym i biletami nie wiem jak mozna wydać tyle w 10 dni nie myśląc co będzie potem.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:50
                                                    zamknięty
                                                    W tym miesiącu mieliśmy dług na 400 zł, musieliśmy Go "szybko" oddać.
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:55
                                                    zamknięty
                                                    I jeszcze pampersy łącznie 60 zł + patyczki do uszu, chusteczki nawilżane 2 opakowania ale to tylko na wyjście do lekarza ponieważ w domu używam waty lub pod kran, płyn do kąpieli dla starszego syna i dla młodszego, mydła do rąk dla dorosłych i dzieci, proszek dla małego i proszek dla pozostałej trójki.... Wszystkie rachunki jakie mam w domu to jedzenie, chemia, lekarstwa, bilety... Nic innego.
                                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 12:03
                                                    zamknięty
                                                    masz 15 zł w portfelu i kupujesz chusteczki nawilżające na zapas?
                                                    kręcisz jak nic
                                                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 12:06
                                                    zamknięty
                                                    Pierwsze po opłatach mieszkania i kredytów idę kupić mleko, pampersy i chusteczki...
                                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 09:57
                                            zamknięty
                                            Zgadza się, jedna z Pań była tak miła i zrobiła zakupy, miała podjechać wczoraj ale kontakt się urwał.
                                            • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 10:59
                                              zamknięty
                                              Napisać Ci dlaczego kontakt się urwał??? Ponieważ nie lubię gdy ktoś
                                              Ano dlatego moja droga,ze w drodze ze szpitala gdzie byłam z synem postanowiłam jednak podjechać do Ciebie z tymi zakupami bo nie mogłam zdzierżyć myśli,ze dzieci głodne ... Nie dzwoniłam do Ciebie ponieważ jadąc z synem do szpitala zapomniałam telefonu ale Twój adres zapamiętałam. I co zastałam pod adresem który mi podałaś na @?
                                              Na terenie tej posesji odbywał się grill,było gwarno i wesoło,muzyczka przygrywała z otwartego samochodu,kilkoro dzieci biegało radośnie po podwórku,a starszyzna z piwkiem i papieroskami w ręku. Magda to jak to z Tobą w końcu jest? Wytłumaczysz to jakoś czy napiszesz,ze z pewnością pomyliłam adres? big_grin
                                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:07
                                                zamknięty
                                                Boże, teraz to mnie Pani zaskoczyła. U Nas nie było żadnego grilla, żadnego samochodu z którego leciała muzyka a tym bardziej żadnego alkoholu i papierosów. Tak, szczerze Pani teraz pisze. Pomyliła Pani adres kiedy się Pani spieszyła z synkiem. Strasznie mi głupio że Pani była w pobliżu ale proszę mi wytłumaczyć jak wyglądał ten dom? Najlepiej to bym prosiła o kontakt telefoniczny to wytłumaczymy te sytuacje.
                                            • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:09
                                              zamknięty
                                              Dobrze wiedziałaś,ze nikt Ci doopy w sobote wieczorem nie zawróci,bo napisałam Ci,ze jade z synem do lekarza z rozciętą brodą i że przywiozę zakupy w niedziele,ale tak jak mówie,nie dawała mi spokoju myśl,ze dzieci masz głodne i postanowiłam po wyjściu ze szpitala jednek podjechac do Ciebie i to co zastałam pod adresem który mi podałaś skutecznie mnie ostudziło-chyba jednak nie masz tak tragicznej sytuacji jaką tutaj na forum opisujesz.
                                              Jedna Pani z tego forum ( Nowy 717) chciała mi przelać 50 zł dla Ciebie na zakupy ale ja nie chce ręki przykładać do Twojego oszukańczego procederu.
                                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:15
                                                zamknięty
                                                Oszukańczego procederu? Mój mąż razem z dziećmi leżeli w domu chorzy, mąż tego dnia był jeszcze na izbie przyjęć bo tak źle się czuł. Naprawdę boli mnie to co Pani pisze. Dlaczego nie opisze Pani tego domu lub samochodu? Proszę bardzo o kontakt telefoniczny.
                                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:22
                                                zamknięty
                                                Bardzo proszę Panią o kontakt tel. Wszyscy Nasi sąsiedzi mogą powiedzieć jak mamy, jak żyjemy itd. Wtedy w sobotę miałam czysty zamiar zaprosić Panią do Naszego domu żeby nie było że coś jest nie tak...
                                              • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 11:35
                                                zamknięty
                                                dorkam81 napisał(a):

                                                > Dobrze wiedziałaś,ze nikt Ci doopy w sobote wieczorem nie zawróci,bo napisałam
                                                > Ci,ze jade z synem do lekarza z rozciętą brodą i że przywiozę zakupy w niedziel
                                                > e,ale tak jak mówie,nie dawała mi spokoju myśl,ze dzieci masz głodne i postanow
                                                > iłam po wyjściu ze szpitala jednek podjechac do Ciebie i to co zastałam pod adr
                                                > esem który mi podałaś skutecznie mnie ostudziło-chyba jednak nie masz tak tragi
                                                > cznej sytuacji jaką tutaj na forum opisujesz.
                                                > Jedna Pani z tego forum ( Nowy 717) chciała mi przelać 50 zł dla Ciebie na zak

                                                Ja nikogo nie bronię bo sprawy nie znam ale wiesz ile krzywdy można zrobić ,pisząc w ten sposób jeżeli nie jesteś na 100% pewna że byłaś we właściwym miejscu,to może z osobą potrzebującą najpierw było wyjaśnić ,a niesmak i podejrzenie już zostały zasiane.
                                                Autorko wątku idź do MOPS czy jak to się nazywa nikomu dzieci za biedę nie zabierają na pewno dostaniesz jakiś produkty żywnościowe nie są to cuda ,biorąc pod uwagę że co najmniej 3 sąsiadki znoszą mi dla psów makaron,kaszę,płatki kukurydziane i pulpety w sosie ale widać one nie potrzebują tej pomocy .




                                                > upy ale ja nie chce ręki przykładać do Twojego oszukańczego procederu.
                                                • iszhara79 O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 14:51
                                                  zamknięty
                                                  Dziewczyna miła,zero złośliwości,pisze bez błędów ortograficznych,widać ogarnięta a Wam zawsze coś nie pasuje.
                                                  Jak wali błędy i widać,że nie obyta w niczym to jedziecie aż miło by pokazać gdzie takiej biedoty miejsce.
                                                  Jak osoba w miare wykształcona miła to szukacie drugiego dna,a pewnie oszustka a leser a po co ci kolejne dziecko?
                                                  Od dawien dawna to Forum służy do pompowania Waszego Ego,za wszystko trzeba dziękować po stokroć razy i jeszcze w pas się kłaniać,żeby to inne Forumowiczki zobaczyły jakie z Was siostry miłosierdzia.
                                                  Dziewczyna szuka pomocy a dokładnie jedzenia a nie Waszego mądrzenia się i dowartościowywania się kosztem biednej osoby.Lubicie tak dowalać prawda?
                                                  Kiedyś to Forum było inne,pełne pomocy i radości teraz ktokolwiek napisze odrazu poznaje gdzie jego miejsce.
                                                  Ja też kiedyś byłam biedna i nie miałam na nic i wiem jak to jest ale to,że ktoś jest biedny nie znaczy gorszy i nie znaczy ,żeby jechać po tej osobie jak po szmacie.
                                                  Każdy ma swoją godność bez względu na status matrialny.
                                                  I nie ważne czy oszustka czy nie nie macie prawa poniżać takich osób bo nigdy nie wiesz w jakiej sytuacji Ty będziesz za 10 czy 20 lat.
                                                  Ogarnijcie się bo naprawde wstyd!
                                                  • tosiaczek06 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 15:27
                                                    zamknięty
                                                    Dziewczyna ogarnięta, miła, zna języki to fakt.... ale kręci, pomija istotne sprawy, nagina fakty. Takim osobom chcesz pomagać? Ok Twoja sprawa.
                                                    Nie wyzywam, nie obrażam, nie pompuje swojego ego, bo fortuna kołem się toczy.
                                                    Ale czy naprawdę uważasz, że ogarnięta osoba kupuje chusteczki nawilżające (na zapas!) zamiast chleba? Uważasz, że milczeniem trzeba pomijać fakty o których się wie, że kupy się nie trzymają?
                                                    I wiesz co, irytuje mnie to gadanie, że alkoholikom się daje, a uczciwym osobom nie. Jakoś w to wątpię. Alkoholicy dostają tyle ile ustawa wskazuje, nie sadzę, żeby dostawali po kilka razy więcej. Nie bronię alkoholików, ale też nie rozumiem braku zabezpieczania swojej przyszłości i naiwność (dzieci przestaną chorować w zagrzybiałym mieszkaniu, osoba poznana przez net załatwi mi pracę w Niemczech za 1400 euro, nie musze pracować, bo mąż super zarabia, czyt starcza od pierwszego do pierwszego).
                                                  • iszhara79 Tosiaczek 23.06.14, 15:38
                                                    zamknięty
                                                    tosiaczek06 napisała:

                                                    > Dziewczyna ogarnięta, miła, zna języki to fakt.... ale kręci, pomija istotne sp
                                                    > rawy, nagina fakty. Takim osobom chcesz pomagać? Ok Twoja sprawa.
                                                    > Nie wyzywam, nie obrażam, nie pompuje swojego ego, bo fortuna kołem się toczy.
                                                    > Ale czy naprawdę uważasz, że ogarnięta osoba kupuje chusteczki nawilżające (na
                                                    > zapas!) zamiast chleba? Uważasz, że milczeniem trzeba pomijać fakty o których s
                                                    > ię wie, że kupy się nie trzymają?
                                                    > I wiesz co, irytuje mnie to gadanie, że alkoholikom się daje, a uczciwym osobom
                                                    > nie. Jakoś w to wątpię. Alkoholicy dostają tyle ile ustawa wskazuje, nie sadzę
                                                    > , żeby dostawali po kilka razy więcej. Nie bronię alkoholików, ale też nie rozu
                                                    > miem braku zabezpieczania swojej przyszłości i naiwność (dzieci przestaną choro
                                                    > wać w zagrzybiałym mieszkaniu, osoba poznana przez net załatwi mi pracę w Niemc
                                                    > zech za 1400 euro, nie musze pracować, bo mąż super zarabia, czyt starcza od pi
                                                    > erwszego do pierwszego).

                                                    Co do wyjazdu to ja już się wypowiadałam,nie ma szans zresztą ma chore dziecko można nawet nazwać lekko niepełosprawne bo nerki to nie przelewki. Musi być na miejscu bo nigdy nie wiadomo kiedy będzie potrzebna chospitalizacja.Ja ciągle gdzieś jeżdże i wiecznie mam wizyty czasem po 6 dni w tygodniu.
                                                    Nie spodobało mi się to,że jedna Pani nie sprawdzając dokładnie adresu zamieszkania wywala już na Forum swoje śledzctwa ,czy faktycznie to był dom autorki Postu? Czy sąsiadów? Bo jeśli sąsiadów to chyba należą się autorce przeprosiny na Forum bo oczernic kogos można w sekundzie.
                                                    Co do wydawania pieniędzy i dysponowaniem ich ,fakt mało gospodarna jest i tu macie racje ,ale można jej pomóc a nie odrazu jechać.
                                                    Pierw są długi,potem opłaty i reszta na życie. Ważniejsze jest chleb bo jedzą g trzy osoby niż chusteczki i to zapas tu się zgodze.
                                                    Nie wiem czy nie lepszym rozwiązanem jest kupowanie zakupów raz na tydzień ,podzielić to co zostaje na życie na 4 tygodnie i zdaną kwotą iść do Biedronki czy Lidla tam gdzie taniej i kupić tyle by starczyło.
                                                    Ale prosze Was szanujmy się nawzajem bo przykro się czyta
                                                  • magdalena11x13 Re: Tosiaczek 23.06.14, 15:56
                                                    zamknięty
                                                    Wszystkie Nasze pieniążki są przeznaczane na dzieci. Nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam coś sobie lub mąż (nie mam pretensji, nie przeszkadza mi to) Wszystko co kupujemy to niezbędne rzeczy do życia, funkcjonowania itd. Ostatnio gdy wprost ze ściany odpadła Nam umywalka, niszcząc wszelkie rurki i płytki, musieliśmy sobie jakoś poradzić, kupiliśmy używaną za 50 zł i rurki za 20 zł. Płytki wygrzebaliśmy stare z komórki.
                                                    Co do tego grilla, alkoholu i papierosów to powiem szczerze że mnie to bardzo zabolało. Ale cóż... Sąsiedzi mogą się wypowiedzieć ale czy to warte zachodu ?
                                                    Zakupy robię w najtańszych sklepach jakich się da, Biedronka oraz Kaufland czasem Auchan bo też mają fajne przeceny, promocje. Nie mam łososia w lodówce, nie mam Coca-Coli...
                                                  • tosiaczek06 iszhara79 23.06.14, 20:09
                                                    zamknięty
                                                    Tak jak czytam to co napisałaś to w sumie się zgadzamy.
                                                    Jeśli chodzi o pomoc, to napisałam o asystencie rodziny, ale nie było żadnej reakcji.
                                                    Ten griil... nie wiem co myśleć. Moim zdaniem autorka postu wcale sama nie pchała się z informacjami, tylko wywołana do tablicy powiedziała co widziała. Czy pomyliła adres, tego nie wiadomo. Może tak, może nie. W świetle ukrywania tych wszystkich pożyczek i kredytów (w ostatnim miesiącu 950 zł na 1760 zł dochodu) jakieś mam niesmak i trudno mi uwierzyć Magdzie.
                                                    Dobrze, że mówisz o szacunku. Myślę, że powinien działać w dwie strony, a zatajanie różnych rzeczy jakoś mi się w tych ramach nie mieści.

                                                    Pani Magdo, dobre zabezpieczenie to nie jest coś co przy zmniejszeniu pensji rozpływa się jak kamfora w ciągu kilku miesięcy. Rozumiem, choroba dziecka itd., ale jak już w poprzednich miesiącach wyprzedawaliście sprzęty z domu. Dobre zabezpieczenie, to też normalne mieszkanie, a nie zagrzybiały dom. 30 lat budynek to nie jest stary dom! Widać zaniedbano go skoro umywalka się obrywa od ściany, a na ścianach króluje grzyb.
                                                    Jeśli chodzi o chusteczki, sama pani napisała, że w ciągu 10 dni od wypłaty została pani z 15 zł w portfelu. Wcześniej kupiła Pani m.in chusteczki nawilżające 2 paczki mimo że używa ich Pani tylko do lekarza, czyli na zapas. To jest właśnie brak racjonalnego gospodarowania pieniędzmi.
                                                    BTW też robię zakupy w Biedronce, Lidlu, Auchan. Kauflanda nie mam po drodze. To są normalne sklepy. Nawet patrząc na samochody na parkingu widać, że też bogacze tam przyjeżdżają. Proszę uwierzyć, ze racjonalne gospodarowanie pieniędzmi to też umiejętność kupowania dobrych produktów w niższych cenach.
                                                  • magdalena11x13 Re: iszhara79 23.06.14, 21:07
                                                    zamknięty
                                                    Mamy asystenta, jednakże Nasze spotkania kończą się na "powodzenia", żadnej pomocy.
                                                    Dom zaczął zbierać grzyba od jakichś dwóch lat dopiero, to i tak dobrze patrząc jak ten dom był budowany (chodzi mi o %) i niedbałość.
                                                    Tańszych sklepów nie znam, często porównuje promocje i ceny artykułów w sklepach i kupuje gdzie najtaniej.
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 15:48
                                                    zamknięty
                                                    tosiaczek06 napisała:

                                                    > Ale czy naprawdę uważasz, że ogarnięta osoba kupuje chusteczki nawilżające (na
                                                    > zapas!) zamiast chleba? Uważasz, że milczeniem trzeba pomijać fakty o których s
                                                    > ię wie, że kupy się nie trzymają?

                                                    Kto tak powiedział że mając ostanie 15 zł w portfelu kupiłam chusteczki ? Nikt, na pewno nie ja.

                                                    >... ale też nie rozu
                                                    > miem braku zabezpieczania swojej przyszłości i naiwność (dzieci przestaną choro
                                                    > wać w zagrzybiałym mieszkaniu, osoba poznana przez net załatwi mi pracę w Niemc
                                                    > zech za 1400 euro, nie musze pracować, bo mąż super zarabia, czyt starcza od pi
                                                    > erwszego do pierwszego).

                                                    Zabezpieczeni byliśmy, i to bardzo. Ale z czasem gdy urodził się młodszy syn wszystko się rozpłynęło. Nie będę pisać na co bo już chyba pisałam i to powinno być oczywiste... Nie mieszkamy w luksusowej, 200metrowej willi z basenem, tylko w domu który ma 30 lat a nic nie jest wieczne, coś trzeba czasem naprawić. Co do mojej "naiwności" to szczerze, nie chcę mi się odpisywać...
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 15:28
                                                    zamknięty
                                                    iszhara79 napisała:

                                                    > Dziewczyna miła,zero złośliwości,pisze bez błędów ortograficznych,widać ogarnię
                                                    > ta a Wam zawsze coś nie pasuje.
                                                    > Jak wali błędy i widać,że nie obyta w niczym to jedziecie aż miło by pokazać gd
                                                    > zie takiej biedoty miejsce.
                                                    > Jak osoba w miare wykształcona miła to szukacie drugiego dna,a pewnie oszustka
                                                    > a leser a po co ci kolejne dziecko?

                                                    > Dziewczyna szuka pomocy a dokładnie jedzenia a nie Waszego mądrzenia się i dowa
                                                    > rtościowywania się kosztem biednej osoby.

                                                    > Ja też kiedyś byłam biedna i nie miałam na nic i wiem jak to jest ale to,że kto
                                                    > ś jest biedny nie znaczy gorszy i nie znaczy ,żeby jechać po tej osobie jak po
                                                    > szmacie.

                                                    > I nie ważne czy oszustka czy nie nie macie prawa poniżać takich osób bo nigdy n
                                                    > ie wiesz w jakiej sytuacji Ty będziesz za 10 czy 20 lat.
                                                    > Ogarnijcie się bo naprawde wstyd!

                                                    Dziękuję za zrozumienie.
                                                    Nigdy nie potrzebowałam pomocy, nigdy nie pisałam do obcych ludzi. Potrafię nie zjeść aby moje dziecko zjadło. Nienawidzę alkoholu. Moje dzieci są u mnie na pierwszym planie, jak i u męża. Sama pomagałam ludziom, darowałam żywność, odzież, pomogłam w znalezieniu zatrudnienia. Dziś to ja, a bardziej moje dzieci potrzebują takiej pomocy. Staram się robić wszystko żeby było dobrze lecz jest trudno.
                                                    To co napiszę dla większości i tak jest kłamstwem. Gdybym kłamała, to czy byłabym otwarta na np. wizytę którejś z forumowiczek w moim domu ? Każdy może przyjechać i kiedy chce, bez zapowiedzi czy z zapowiedzią dla mnie nie ma różnicy, nie mam nic do ukrycia, moje dzieci potrzebują pomocy.
                                                  • zielonakratka Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 16:23
                                                    zamknięty
                                                    Magdaleno, prześlij mi na adres zielonakratka@gazeta.pl numer konta, przeleję Ci 50 zł; kupisz coś na szybko do jedzenia, tak będzie szybciej i taniej niż zakupy internetowe. Nie wiem, mam wątpliwości trochę po tej opowieści o grillu, ale trudno, moja strata najwyżej. To też mogła być pomyłka z adresem. Nie wiem co więcej doradzić , musisz coś dorobić bo za miesiąc będzie to samo, ze na chleb nie będzie. może roznoszenia ulotek po poludniami , idź po każdym sklepie/ barze i pytaj czy nie potrzebują do pomocy, choćby na parę tygodni, nie skupiaj sie tylko na internecie. Do mopsu o dożywianie podanie na piśmie, kościół, Caritas? Mąż może by mógł dorobić gdziekolwiek wieczorem, nocą?
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 16:41
                                                    zamknięty
                                                    Bardzo Pani dziękuję za chęć pomocy jednakże jest jeden problem, mianowicie mąż i ja mamy konta na debecie. Nic by z tego nie wyszło...
                                                    Może za 2 tygodnie będę miała już w ręku książeczkę sanepidu to będę szukała stałej pracy. Dzwoniłam dziś do Fundacji - nie mają żywności z UE. Dzwoniłam też do Caritasu - podanie na kartce, musi to podbić proboszcz z Naszej parafii... wszędzie biurokracja.
                                                    Dzwonił mąż ostatnio za ofertą pracy, w nocy, czyszczenie basenu. Już nie ważne że był chory, ale chciał iść jednakże Pan nie oddzwonił...
                                                  • alin9 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:01
                                                    zamknięty
                                                    Kobieto nie macie pieniędzy a Ty ciągle siedzisz w domu.Rozumiem,że szukasz etatu.W między czasie już dawno Powinnaś dorabiać np.wykładając towar w sklepie,sprzątać itp.Jedno nie wyklucza drugiego.Kilka stówek co miesiąc to dla Was super sprawa.
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:03
                                                    zamknięty
                                                    alin9 napisała:

                                                    > Kobieto nie macie pieniędzy a Ty ciągle siedzisz w domu.Rozumiem,że szukasz eta
                                                    > tu.W między czasie już dawno Powinnaś dorabiać np.wykładając towar w sklepie,sp
                                                    > rzątać itp.Jedno nie wyklucza drugiego.Kilka stówek co miesiąc to dla Was super
                                                    > sprawa.

                                                    Nie siedzę w domu. Byłam dziś znów u szefowej Naszego sklepu osiedlowego, ale nic nie ma dla mnie... Pytała po innych znajomych którzy też mają własne biznesy, niestety.
                                                    A o sprzątaniu pisałam wcześniej.
                                                  • alin9 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:18
                                                    zamknięty
                                                    To może nie szukaj po znajomych.Szybko chcesz pracy podejmujesz na początek każdą.Potem szukasz lepszej.Ja będąc w podbramkowej sytuacji zatrudniłam się z dnia na dzień.Czytałam prywatne ogłoszenia na ulicach,w sklepach.Dzwoniłam po biurach pośrednictwa pracy.
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:20
                                                    zamknięty
                                                    alin9 napisała:

                                                    > To może nie szukaj po znajomych.Szybko chcesz pracy podejmujesz na początek każ
                                                    > dą.Potem szukasz lepszej.Ja będąc w podbramkowej sytuacji zatrudniłam się z dni
                                                    > a na dzień.Czytałam prywatne ogłoszenia na ulicach,w sklepach.Dzwoniłam po biur
                                                    > ach pośrednictwa pracy.

                                                    Tylko ja mam jeszcze problem. Nie mam opieki do dzieci, tylko mój mąż który pracuje od 6 do 14, jest o 15 w domu.
                                                  • alin9 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:27
                                                    zamknięty
                                                    Wszystkie tu maja dzieci i raczej nie stać nas na opiekunkę.Ja specjalnie napisałam o pracy nieetatowej bo to nie są sztywne godziny i często nie osiem.

                                                    tylko mój mąż który pra
                                                    > cuje od 6 do 14, jest o 15 w domu.

                                                    Mój mąż pracuje na zmiany.O 15 jest raz w miesiącu.Życie to nie bajka.
                                                  • alin9 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:36
                                                    zamknięty
                                                    No i nie rozumiem teraz.Raz piszesz,że będziesz mieć książeczkę i pracę wtedy na 100%.Wtedy mąż i dzieci to też będzie przeszkoda w podjęciu pracy czy dobra wymówka?
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:52
                                                    zamknięty
                                                    Też będzie problem z dziećmi. Pracę mam, potrzebuje książeczki tylko. Jutro będę się pytać Naszej sąsiadki, taka fajna Pani po 50 czy za jakieś małe pieniążki nie chciała by zostać z pociechami tylko na godzinę w ciągu dnia. Ona jest dobrze sytuowana więc może się uda. Może nawet i już by została a na pieniążki poczekała troszkę to byłoby super. Jutro będę wiedzieć.
                                                  • alin9 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 18:02
                                                    zamknięty
                                                    Od razu inne nastawienie.Musisz w siebie wierzyć.Ja też kiedyś większość rzeczy postrzegałam w kategorii nierozwiązywalne.Sąsiedzi nie gryzą.Nawet Ci co sprawiają takie wrażeniesmileUda Ci się tylko więcej wiary w siebie i rodzinę(męża i dzieci).
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 18:07
                                                    zamknięty
                                                    Proszę mi uwierzyć że Nasza sąsiadka sprawia takie wrażenie, jednak wiem że jest ciepłą osobą i kocha dzieci, swoje czy nie swoje smile
                                                    Nie mogę się doczekać kiedy odbiorę pieniążki, pójdę na badania i już to wszystko pozałatwiam. Naprawdę smile
                                                  • karme-lowa Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 24.06.14, 20:42
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:

                                                    > Pracę mam, potrzebuje książeczki tylko.
                                                    To gdzie w końcu znalazłaś tę pracę?
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 24.06.14, 21:27
                                                    zamknięty
                                                    Znajomy i bliski zakład potrzebuje więcej ludzi niż ma dotychczas.
                                                  • karme-lowa Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 24.06.14, 21:48
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:

                                                    > Znajomy i bliski zakład potrzebuje więcej ludzi niż ma dotychczas.
                                                    No to super. Ktoś z forum pisał, że Ci zapłaci za książeczkę.
                                                    Zrobiłaś już te badania?
                                                  • pitahaya1 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 18:36
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisała:



                                                    > Tylko ja mam jeszcze problem. Nie mam opieki do dzieci, tylko mój mąż który pra
                                                    > cuje od 6 do 14, jest o 15 w domu.

                                                    Dużo bym dała, żeby mój mąż pracował do 14-tej. Dużo, bo nadal pracuje od rana.
                                                    A u Was dwójka zdrowych ludzi siedzi w domu od 15-tej do wieczora. Nie gniewaj się, ale ciut ręce opadają.


                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 19:31
                                                    zamknięty
                                                    Nie całkowicie siedzimy w domu (się lenimy itd.) tylko myślimy i działamy. Kiedyś mąż kosił trawę sąsiadowi ale teraz cisza, chyba wyjechał. Ja raz myłam samochód również sąsiadowi. Szukamy jakiegokolwiek złomu by oddać i mieć pieniążki.
                                                  • pitahaya1 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 20:20
                                                    zamknięty
                                                    I tu jest pies pogrzebany.
                                                    Ty liczysz, że super sąsiadka zostanie Ci z dziećmi, więc innej możliwości nie szukasz.
                                                    Pracę też masz mieć, więc... innej nie szukasz.
                                                    Mąż raz skosił trawnik i pewnie czeka, aż się sąsiad po raz drugi odezwie.
                                                    Ty raz umyłaś samochód i też czekasz, aż może ktoś zechce umyć.

                                                    Poza tym szukacie, szukacie, szukacie... myślicie i działacie.
                                                    Szczyt sezonu, prace dorywcze, najlepszy okres na ciche dorabianie a u Was nawet dorywczej nie ma poza sporadycznym jednorazowym skoszeniem trawnika.

                                                    Nie wierzę. Mam prawo.
                                                    Ze Śląska jesteście i żadnej pracy dorywczej tam nie ma?


                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 21:02
                                                    zamknięty
                                                    pitahaya1 napisał:

                                                    > I tu jest pies pogrzebany.
                                                    > Ty liczysz, że super sąsiadka zostanie Ci z dziećmi, więc innej możliwości nie
                                                    > szukasz.
                                                    Szukam. Jutro będę rozmawiać, jeśli nie da rady to szukam dalej.
                                                    > Pracę też masz mieć, więc... innej nie szukasz.
                                                    Praca jest OK, lepszej nie znajdę.
                                                    > Mąż raz skosił trawnik i pewnie czeka, aż się sąsiad po raz drugi odezwie.
                                                    Dzwonił i się pytał, sąsiad powiedział że przyjedzie i porozmawiają.
                                                    > Ty raz umyłaś samochód i też czekasz, aż może ktoś zechce umyć.
                                                    Pytałam się dziś sąsiada, stwierdził że na razie nie potrzebuje i nie ma też pieniążków bo remontuje domek.
                                                    >
                                                    > Poza tym szukacie, szukacie, szukacie... myślicie i działacie.
                                                    > Szczyt sezonu, prace dorywcze, najlepszy okres na ciche dorabianie a u Was nawe
                                                    > t dorywczej nie ma poza sporadycznym jednorazowym skoszeniem trawnika.
                                                    >
                                                    > Nie wierzę. Mam prawo.
                                                    > Ze Śląska jesteście i żadnej pracy dorywczej tam nie ma?
                                                    Niestety, jest trudno. Dzwoniłam do Pana o sprzątanie aptek, po południu, rzut beretem od Nas. Pan miał oddzwonić, podałam dane, dzwoniłam też ale cisza.
                                                    Mąż dzwonił o mycie basenów, miał iść w piątek, jednakże Pan nie oddzwonił, mąż zadzwonił to stwierdził że już nie potrzebuje.
                                                  • pitahaya1 Magda !! 24.06.14, 09:26
                                                    zamknięty
                                                    Powtórzę jeszcze raz, choć dla Ciebie takie stwierdzenie jest mocno niewygodne: Wasze szukanie pracy i dorabianie przypomina mi częstą tu zależność "wysłałam 5 CV i NIKT nie odpowiada".

                                                    Bo żeby znaleźć pracę, trzeba wysłać nie 5 a 200, 300 CV. Takie czasy.
                                                    A Wy popytaliście u sąsiada, Ty zapytałaś kogoś za ścianą i czekacie. Tak, czekacie, bo dwie dorosłe osoby nie mogą znaleźć żadnej pracy dorywczej po godz. 15, żeby dziecku jedzenie kupić.

                                                    Rozumiem, gdybyście nie mogli uzbierać na remont domu czy wczasy nad morzem, ale na podstawowe produkty żywnościowe???

                                                    Wybacz, ale coś mi tu szwankuje.
                                                    Albo macie jakieś lewe dochody właśnie po godzinach pracy męża, albo... nie do końca jesteś z nami szczera, albo mąż po prostu po pracy leży i czeka aż robota sama się nawinie.
                                                    Stawiam też na jakieś długi lub inne "problemy" o których nie chcesz pisać.

                                                    Może nie jest to poklepywanie po plecach i "daj mi adres to wyślę paczuszkę", ale tak to widzę.

                                                    Dziewczyny podrzucają Ci pomysły, jak zrobić obiad za mniej niż 20 zł. Jak się nie ma co do gara włożyć to się zupę je i człowiek się cieszy, ze nie sam chleb wcina. Pytanie, czy Twój mąż "zupiasty" jest, czy też musi mieć mięcho na talerzu. Wybacz, ale takie osoby znam i im jest wszystko jedno, czy dziecko ma co do buzi włożyć. Mięso dla mężczyzny być musi. Reszta może patrzeć i oblizywać się. Może u Ciebie tak nie jest, ale w takim razie powinnaś dać sobie radę z podstawowym wyżywieniem (zupa lub symboliczna wkładka mięsna) w tym trudnym okresie.

                                                    Nie gniewaj się, ale mój mąż spać by nie poszedł, gdyby w domu były dzieci głodne. Sumienie nie dałoby mu iść spać. Tym bardziej, gdyby kończył pracę o 14 godzinie.

                                                    Dlatego coś mi u Ciebie nie pasujewink
                                                  • magdalena11x13 Re: Magda !! 24.06.14, 21:19
                                                    zamknięty
                                                    Nie mamy lewych dochodów. Mój mąż tak jak i ja, potrafi oddać dziecku ostatnią kromkę chleba,nie musi jeść codziennie mięsa. Lubi zupy.
                                                    Oczywiście, może Pani coś nie pasować, to jest Pani zdanie.
                                                    Jednakże w złocie nie chodzimy, limuzyną nie jeździmy i basenu nie mamy.
                                                  • mati.2010 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 03.07.14, 10:21
                                                    zamknięty
                                                    Magdo myślicie i działacie jak wyłudzic paczki i pieniadze od pomocnych.To na jedzenie ,to mleko bo dziecko głodne ,kolejnym razem ksiązeczka ,leki na goraczke a przeciez miałaś w domu,no i moze oczekujesz ze pomocne beda Wam finansowac prywatne wizyty.A tak to mnie ciekawi czy wasz asystent wie co Ty tu wyrabiasz .

                                                  • zielonakratka Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:39
                                                    zamknięty
                                                    Ok, rozumiem, prześlij mi w takim razie swój adres na mail , sprawdzę czy dowozi alma lub Tesco- tak mi się wydaje ze na Śląsku to nie problem, wtedy kupie ci jakieś podstawowe produkty z dostwawą bezpośrednio do ciebie.
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 17:52
                                                    zamknięty
                                                    Napisałam do Pani e-mail. Doszedł ?
                                                  • tara13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 18:25
                                                    zamknięty
                                                    magdalena11x13 napisz mi na maila: tara13@gazeta.pl swój adres
                                                  • magdalena11x13 Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 18:29
                                                    zamknięty
                                                    Napisałam do Pani smile
                                                  • eriem Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 15:38
                                                    zamknięty
                                                    a czy jest ktoś kto mieszka blisko i mógłby zweryfikować sytuację Magdy? Chciałabym pomóc ale jednak mam trochę wątpliwości.
                                                  • zlotonaiwnych Re: O co Wam tak naprawde chodzi? 23.06.14, 20:02
                                                    zamknięty
                                                    Ja również czekam, żeby ktoś zweryfikował sytuację. Wprawdzie jutro wyjeżdżam na Mazury, ale mogę na razie przelać parę złotych, jak sytuacja się potwierdzi to mogę stale pomóc w zakupach do czasu znalezienia pracy przez autorkę.
    • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 20:00
      zamknięty
      Wpadnę jutro do Magdy z małymi zakupami spożywczymi.
      • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 23.06.14, 22:31
        zamknięty
        Magda, skoro masz asystenta rodziny, ale ta osoba się nie sprawdza to szukaj sama.
        Masz internet; korzystaj z rad np. z forum oszczędzamy. Ze zgrozą przeczytałam
        Mam rachunki ze sklepu spożywczego, jeden obiad kosztuje Nas ok. 20 zł. ;
        przecież nie codziennie jecie schabowe.
        Pomyśl o przygotowywaniu jadłospisu na tydzień.
        Kupuj potrzebne produktu z kartką i tylko za z góry ustaloną kwotę.
        Teraz jest lato mnóstwo produktów sezonowych;możesz gotować np.
        żurek z ziemniakami i kiełbasą;
        barszcz ukraiński.
        młodą kapustę z odrobiną boczku i kopytka;
        ryż ze śmietaną i truskawkami,
        naleśniki z białym serem czy owocami,
        placki ziemniaczane ze śmietaną czy gulaszem,
        ziemniaki, wątróbka drobiowa i surówka z kiszonej kapusty,
        racuszki z jabłkami;
        Potrawka z kurczaka ( ok. 30 dkg kurczaka udusić ze startą włoszczyzną, 1 marchewka, 1 pietruszka)do ziemniaków;
        makaron z sosem z mielonego mięsa i przecieru pomidorowego;
        makaron z białym serem;
        ziemniaki jajka sadzone i kefir;
        ziemniaki z sosem z pieczarek i cebulki,


        Dla dwóch dorosłych osób i małego dziecka obiad można przygotować za ok. 10 zł.
        Chętnie podam Ci dokładniejsze receptury.

        Inna rada;
        masz dom, więc jak sądzę także możliwość zorganizowania jakiegoś ogródka; czy masz swoją marchewkę, koperek itp?
        A może mogłabyś wygospodarować miejsce na kury?
        A może mogłabyś hodować kwiatki i gdzieś sprzedawać np. bukieciki; ja takie kupuję pod domem.
        Jeśli to niemożliwe to może podjedź na targowisko przed końcem, sprzedawcy często oddają za grosze warzywa i owoce, które są troszkę brzydsze i lekko obite, ale można je na bieżące zużyć.

        Pytaj, szukaj i ucz się gospodarowania tymi pieniędzmi, które masz.
        Naprawdę warto i wiele da się zyskać.

        • iszhara79 Magdo 24.06.14, 08:30
          zamknięty
          Uważam ,że 20 zł na tak napawde troje ludzi to bardzo dużo.Codziennie jecie mięso?
          Bo teraz kiedy warzywa sa tanie 20 zł to nie wiem co musisz jeść zrazy? devolaje?
          Ugotowanie zupy nie kosztuje 20 zł nawet dugie danie.Mrożonka warzywna w marketach plus korpus z kury czy z 4 skrzydełka i śmietana plus zieminiak to koszt ok 10 zł może 12 max.
          -5-6 zł mrożonka
          -2 zł korpus
          -2zł śmietana
          -1 zł kilka ziemniaków
          To masz koszt 11 zł i taka zupa na dwa dni spokojnie styka ja zawsze miałam zupy na dwa dni i wiesz co? Mimo,że powodzi mi się lepiej nadal zupy gotuje na dwa dni a nawet jak robie sos też mam na dwa dni.Oszczędność zostaje bez względu czy ma się pieniądze czy nie.
          Mały chyba nie jest aż tak mały by nie jadł z Wami zup i drugiego dania jak się nie myle ma 8 miesięcy? To powinien jeść dania od 6-7 miesiąca już.
          Gdybyś wydawała po 10 zł na obiady x 28 dni już licząc (a powinnaś mieć zupy na dwa dni) to wychodzi suma:280 zł zaokrągając 300 to zobacz sama jaka różnica prawda?
          Kiedy się nie ma to się kombinuje jak może a nie umiesz gospodarować pieniędzmi to fakt,nigdy nie miałam asystenta żadego nawet nie wiem po co? Dla mnie to wstyd żeby taki ktoś przychodził do mnie bo wychodziłoby że kompletnie nie radze sobie z budżetem i rodziną.
          Magda zabawa się dawno skończyła musisz ogarnąć się bo to i tak okropnie wygląda.
          Robiąc zakupy te obiadowe masz wydać nie więcej jak max 12 zł i tyle choćby skały sr..y nie więcej i koniec.Usiądz przy stole ,ciągle siedzisz na necie poszukaj tanich obiadów i zrób kosztorys.Zupy sa tanie naleśniki też czy kopytka naprawde można zjesc do syta za te 10-12 zł.Ale trzeba umieć poszukać i chcieć to zrobić.
          Naprawde pod względem finansów nie radzisz i czas najwyższy byś od dziś od teraz zmieniła swój plan działania.
          Zamiast siedzieć na Forum pół dnia weź przeglądaj te strony z przepisami choć na plus to wyjdze.
          • tosiaczek06 Re: Magdo 24.06.14, 09:31
            zamknięty
            Dziewczyny dobrze mówią. 20 zł na obiad dla dwóch osób dorosłych + jednego trzylatka to naprawde dużo. Dla porównania, czasami jadam w kantynie obok firmy. W najlepszej ale i najdroższej pelny obiad kosztuje 13-16 zł. Jest to tak duża porcja, że nie jestem w stanie jej zjeść, wiec czesto biorę połówkę, płacę 6,5-8 zł. Talerz naprawde treściwej zupy kosztuje 4 zł. Tez ledwo zjadam. W innej kantynie porcje są mniejsze wiec podobnie płace. Pan który rano dostarcza kanapki + ma też porcje obiadowe po 8 zł mniejsze i 12 większe. Ach, nie pisze tu o pierogach ani makaronie z sosem tylko o daniu z miesem, surówką i ziemniakami/ryżem/kopytkami.
            Wszystkie te firmy zarabiają na tym jedzeniu, a mimo wszystko taniej sprzedają niż Ty gotujesz.
            Całkiem niedawno miałam okazję być w Bytomiu w barze typu domowe jedzenie. Tam za obiad płaciłam 10 czy 11 zł.
            Sama więc widzisz, że czas pomyśleć o racjonalnym zarządzaniu pieniędzmi na obiady, bo przy takim gospodarowaniu lepiej by Ci wyszłoo kupowanie gotowca w barze niż samodzielne podejmowanie się zadania.
            • oteczka Re: Magdo 24.06.14, 10:14
              zamknięty
              Tak jak wszyscy piszą 20 zł na obiad to dużo kasy ,teraz warzywa tanie i naprawdę jest pole do popisu, u mnie wczoraj
              główka kapusty duża -2 zł ,kg małych ziemniaczków 0,90 gr,szczypior 1,20,2 korpusy 1,50,marchew 0,30 gr ,pietruszkę i koper miałam zamrożone ,koncentrat też był w lodówce z tego wyszedł gar kapuśniaku ,na drugie ziemniaczki ,pół greckiego jogurtu 1 zł,ogórek 0,50 gr,a i gotowe kręciołki z boczku takie z biedronki ,chciałam spróbować czy dobre bo na którymś forum polecali w promocji 6,50 .Obiad kapuśniak ,ziemniaki , kręciołki z grilla sos tzatziki najedliśmy się we troje, kapuśniak jadł mąż też na kolację , dzisiaj zabrał porcję do pracy a dla mnie i syna zostało na dzisiaj aż za wiele,koszt całkowity 14 zł .Ale np . zamiast gotowca mogłam kupić kg łopatki po 9,90 skręcić i zrobić gołąbki i można w kwocie nawet nie 20 zł ,bo ryż, kapusta nie kosztują 10 zł mieć obiad na 3 dni .
          • magdalena11x13 Re: Magdo 24.06.14, 16:46
            zamknięty
            Nie jemy codziennie mięsa. Najmłodszy syn je również z Nami. A starszy z mężem potrafią zjeść 2-3 talerze zupy naraz, kiedy ja zjadam tylko jeden. Zupy robię, naleśniki również bo starszy uwielbia i w ogóle wszyscy smile Przeglądam te fora o oszczędzaniu, jedna Pani już mi podała smile
        • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 16:52
          zamknięty
          Dziękuję za porady smile
          Mieliśmy kiedyś kury i miałam warzywa. Jednakże gdzieś brakło na to czasu. Obecnie w domu potrafię nie być od rana do wieczora, bo załatwiam sprawy i lekarzy i też nie byłoby na to czasu.
          Mieszkam obok targu więc gdy uda mi się, idę i kupuje takie warzywa czy owoce na koniec, zawsze jeszcze mniej utarguje.
          • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 17:15
            zamknięty
            Ty na wszystko dziewczyno masz odpowiedz...oczywiście na "nie"
            Chmara sąsiadów wokoło a Tobie NIE ma komu dzieci przypilnować godzine czy dwie,siedzisz pół dnia i pół nocy na Forum,a po 15 oboje z mężem siedzicie w chałupie i Nie macie czasu by dopilnować kilka kur i założyć niewielki warzywnik.
            Ręce opadają po prostu.
            Kobieto,najwyższa pora DOROSNĄĆ i wziąć życie w SWOJE ręce,a nie oglądać się na innych i czekać aż manna sama z nieba spadnie.
            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:53
              zamknięty
              Nie czekam aż "manna sama spadnie z nieba". Prosiłabym mnie nie obrażać słowami "siedzicie w chałupie". Kiedy nie mogę wyjść, kiedy mam dzieci chore to siedzę ale też szukam pracy itp. a gdy jest inaczej to całymi dniami jestem na nogach.
          • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 17:21
            zamknięty
            Na tym targu blisko Ciebie też nikt nie potrzebuje nikogo do pracy chociażby na kilka godzin?
            Problem Twojej niezaradności wynika z Waszego lenistwa.
            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:05
              zamknięty
              Gdybyśmy byli leniami to pewnie byśmy dzieci nie mieli. Chyba Pani w bociany nie wierzy? wink
              Pozatym chciałam zapytać dlaczego Pani nadal mnie obraża a nie odpowie Pani racjonalnie na zadane pytania innych foremek, dotyczących tego grilla w sobotę?
              Chce Pani wiedzieć jakie mam zdanie na chwile obecną? Zagrała Pani siostrę miłosierdzia, że pomoże Nam Pani a tak naprawdę w swoich intencjach nie miała Pani najmniejszego zamiaru. No i w końcu by wyjść na dobrego człowieka, w/w Siostrę Miłosierdzia, wymyśliła Pani bajkę o grillu, alkoholu i papierosach. Jaki Pani miała w tym cel, szczerze? Taki jaki wymieniłam?
              Oby Panią nie spotkał zły los,jaki spotkał Nas. I ciesze się że są jeszcze na tym świecie wspaniali ludzie. Dobro powraca.
              Dziękuję.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:07
                zamknięty
                *forumek.
              • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:05
                zamknięty
                Owszem,nie wierze w bociany tak samo jak w to,ze młoda,zdrowa kobieta nie może(a raczej chyba nie chce)znaleźć żadnej pracy,nawet dorywczej choćby na pobliskim targu. U mnie na co drugim straganie wisi ogłoszenie"przyjmę do pracy"OD ZARAZ.
                Praca sama do Ciebie pod drzwi nie przyjdzie,uświadom to sobie w końcu kobieto.
                I jak się ma lenistwo do posiadania dzieci? Nie sztuka naklepać a potem nie mieć im co dać jeść(jak to właśnie ponoć jest w Twoim przypadku).
                Co do kwestii tej "Siostry Miłosierdzia" to jesteś naprawdę bezczelna-wiesz dobrze,ze mam rację ale nie masz odwagi się przyznać( jak do wielu innych rzeczy zresztą) i jeszcze ironizujesz.
                Widać pomału wychodzi Twoje prawdziwe oblicze,domyślasz się zapewne,ze raczej niewiele tu wskórasz i stajesz się kąśliwa i sfrustrowana.
                Tak,masz racje dobro powraca-ale nie zapominaj także że kłamstwo ma krótkie nóżki a Ty się coraz bardziej gubisz w tym co piszeszsmile
                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:23
                  zamknięty
                  Napisałam wprost - zapraszam do mnie, okaże się Pani prawda na oczy i uszy.
                  Zresztą ta cała gadka o grillu itd. powoduje uśmiech na mojej twarzy. Wie Pani dlaczego? Ponieważ takiej osoby jak Pani, jeszcze nigdy nie znałam. Jak można wmawiać człowiekowi coś, co nie jest prawdą? Pani właśnie tak robi, wie Pani lepiej co robiłam w sobotę i próbuje mi Pani wmówić że sobie siedziałam przy grillu. Zastanawia mnie jedno - dlaczego nie zrobiła Pani zdjęć aby inne forumki zobaczyły i przekonały się że oszukuje. Dlaczego nie zrobiłaby Pani cokolwiek aby udowodnić tę sobotę? Choćby podejść i zapytać o mnie, imię i nazwisko Pani podałam. Zaraz Pani napisze że rozmawiała ze mną bądź z kimś ale byłam pijana w sztok bądź nie przekrzyczała Pani dzieci czy całego towarzystwa, albo coś jeszcze Pani wymyśli. To Pani specjalizacja?
                  Zresztą, nie interesuje mnie. Jak pisałam, wiem jaka jest prawda, nie da się człowiekowi przegadać że robił coś czego nie robił.

                  • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:50
                    zamknięty
                    Podałaś mi adres i numer telefonu złotko,a nie imię i nazwisko-przejrzyj dokładnie @
                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:54
                      zamknięty
                      Pani e-mail;
                      "Witam.
                      Pani Magdo,przepraszam bardzo,ale dzisiaj nie dam niestety rady podjechać..."
                      Dobranoc.
                      • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 09:31
                        zamknięty
                        Napisałam "Pani Magdo" ponieważ sugerowałam się nickiem-nie podałaś mi swojego imienia i nazwiska bo oto nie prosiłam,tylko o adres ew.nr.telefonu.
                        Twój @:
                        Przepraszam, miałam wysłać adres.
                        To jest B...n, ul. N.....a ...... A mój nr.tel. 5.......6. Prosze dzwonić jeśli by Pani musiała. smile
                    • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 00:26
                      zamknięty
                      dorkam siejesz zamet kobieto ogarnij sie troche bo tych wypocin normalnie nie idzie czytac. Zajmij sie sama kurami a najlepiej wez kij i idz gesi pasc zajecie jak znalazl a nie klotni szukasz...
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 05:31
                        zamknięty
                        smile
                      • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 09:34
                        zamknięty
                        Zajęcie jak znalazł mam-PRACĘ smile
                        Kury i gęsi mogę paść w wolnym czasie,pomyśle o tym smile
                        • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 09:45
                          zamknięty
                          wolnym czasie to mozesz isc do lekarza, aby glowe zbadac bo cos widze, ze masz Pani czosnek zryty.
          • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 17:29
            zamknięty
            magdalena11x13 napisała:

            > Dziękuję za porady smile
            > Mieliśmy kiedyś kury i miałam warzywa. Jednakże gdzieś brakło na to czasu. Obec
            > nie w domu potrafię nie być od rana do wieczora, bo załatwiam sprawy i lekarzy
            > i też nie byłoby na to czasu.
            > Mieszkam obok targu więc gdy uda mi się, idę i kupuje takie warzywa czy owoce n
            > a koniec, zawsze jeszcze mniej utarguje.

            To już lenistwo co ty chcesz przy kurach robić ? x lat dopóki moja dzielnica była na obrzeżach miasta trzymałam kury ,jajek nie mogliśmy przejeść a sypnąć pszenicy czy innego żarcia to minuta a warzywa to siejesz też raz potem od czasu do czasu opielisz a zbierasz plony całe lato.
          • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 17:48
            zamknięty
            magdalena11x13 napisała:


            > Mieliśmy kiedyś kury i miałam warzywa. Jednakże gdzieś brakło na to czasu. Obec
            > nie w domu potrafię nie być od rana do wieczora, bo załatwiam sprawy i lekarzy
            > i też nie byłoby na to czasu.

            powiedz, że jaja sobie robisz...To jak ludzie z gromadą dzieci gospodarkę prowadzili ?
            Nie masz czasu na kury ??? Przecież one bezobsługowe są. Warzywa wystarczy wyplewić od czasu do czasu...
            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 18:30
              zamknięty
              A co z tą pracą? Pisałaś że dziś będziesz wiedzieć. Udało się?
              • karme-lowa Re: Nowy717... 24.06.14, 18:43
                zamknięty
                Twoje przepisy na tanie obiady są super.
                Czy możesz mi wysłać na priv albo tutaj dla wszystkich swoje receptury/inne przepisy?
                Dziękuję bardzo.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:29
                zamknięty
                Hmm... Dziś? Dopiero idę zrobić książeczkę.
            • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:07
              zamknięty
              jak można nie mieć czasu ogródek.Mieszkam na wsi mam swój ogródek własne warzywa ziemniaki owoce.Zawsze wpadnie pare groszy.Mam też kury kaczki . Jajka mam tyle że zawsze znajdzie sie klient a i kaczki i kury znajdzie sie klient. Mam 3 dzieci jedno niepełnosprawne codziennie woże go do szkoly do lekarzy i jeszcze mam czas na kawe z koleżanka.A maž wyjezdza do pracy o 5 rano wraca o 21.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:26
                zamknięty
                Ja jeżdżę komunikacją miejską, nie stać Nas na jeżdżenie samochodem, pewnie byśmy już dawno wylądowali na ulicy. Ciesze się że ma Pani czas na kawę z koleżanką, mnie nie stać na kawę. Rehabilituje syna kilka razy dziennie, sprzątam dom (przy 3 latku jest co sprzątać), wychodzę na spacer, do urzędów itp. do lekarza (czasem idę na nogach i dłużej to zajmuje ale wolę tak niż kolejny mandat za brak biletu). Cały dzień mija mi bardzo szybko, tracę rachubę, nim się obejrzę jest wieczór, dzieci śpią a ja jeszcze na internecie szukam ogłoszeń o pracę, pisze, dzwonie.
                • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:41
                  zamknięty
                  magdalena11x13 napisała:

                  > Ja jeżdżę komunikacją miejską, nie stać Nas na jeżdżenie samochodem, pewnie byś
                  > my już dawno wylądowali na ulicy. Ciesze się że ma Pani czas na kawę z koleżank
                  > ą, mnie nie stać na kawę.
                  Ręce opadają, naprawdę.
                  A Ty myślisz że Mati spada to wszystko z nieba? Zapiernicza na wsi, dojeżdża z dzieckiem, pewnie też z dzieckiem ćwiczy. Czyja to wina że Cię na kawę nie stać?
                  Na wszystkie rady masz jedną odpowiedź: NIE, NIE MOGĘ, NIE DA SIĘ.
                  Dziewczyno - ogarnij się. Ile masz lat - 16?
                  Sami doprowadziliście do takiej sytuacji. I raz kury i ogródek możesz mieć, za chwilę nie.
                  Kręcisz.
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:29
                    zamknięty
                    Kręcę i kręcę - gdyby tak było to bym już dawno siedziała na Karaibach, z sokiem w ręce i nic nie musiała robić. Tyle bym nakręciła że do końca życia by mi starczyło i dalej.
                    • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:34
                      zamknięty
                      magdalena11x13 napisała:

                      > Kręcę i kręcę - gdyby tak było to bym już dawno siedziała na Karaibach, z sokie
                      > m w ręce i nic nie musiała robić. Tyle bym nakręciła że do końca życia by mi st
                      > arczyło i dalej.
                      Bo sama sobie przeczysz. Raz piszesz że nie miałaś czasu na kury i warzywa, teraz nagle problem z współwłaścicielem.
                      Nie masz z kim dzieci zostawić ale całe dnie Cię nie ma.
                      To jak sobie radzą rodzice bardziej chorych dzieci?
                      Wam się po prostu nie chce. Przyznaj to wreszcie.
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:44
                        zamknięty
                        Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie miałam czasu a następnie pojawił się problem ze współwłaścicielem. Pisałam że z dziećmi jeżdżę wszędzie i załatwiam. Nic nie przyznam ponieważ bym skłamała.
                • julka-4 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:47
                  zamknięty
                  Ty w ogóle będziesz miała czas na tę pracę?tongue_out
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:25
                    zamknięty
                    Tak, będę miała. Pospłacam co należy i już nie będę musiała chodzić i się prosić. A lekarze też za nie długo Nam się unormują, już nie będziemy mieli tak częstych wizyt, jedynie nefrolog raz w miesiącu.
                    • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 07:27
                      zamknięty
                      Pani Magdo po przeczytaniu całego wątku wycofuje sie z pomocy dla dzieci.Wydaje mi się,że nie szuka Pani pracy tylko czeka za komisją wojewódzką może sié uda będzie 1000 co miesiac a jak sie nie uda .Ja nie kwestionuje ze masz chore dziecko ja też je mam.Skoro macie asystenta to w twojej rodzinie coś jest nie tak.Jeśli chodzi o grzyb w 30 letnim domu który ma ocieplenie jest grzyb to szczerze nie wierze .Ja mieszkam w domu z 1918 r z cegły i grzyba nie ma.Pisanie tu nie ma sensu ,leci już kolejna strona watku nie otrzymałas pomocy a corac to nowsze fakty wychodza na swiatło dzienne.
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 21:07
                        zamknięty
                        Nie czekam na pieniądze. Chętnie wróciłabym do swojej pracy, jednakże wolę tę nową. Asystenta posiadamy nie z Naszej winy. Tu chodziło o alkoholizm, również nie Nasz. Musiałaby by Pani obejrzeć te ocieplenie, na pewno by Pani zmieniła zdanie (być może złapała za głowę że jak to jest zrobione).
                        Ma Pani racje, na poszczególne posty nie ma sensu odpisywać.
                        Pomoc otrzymałam, bardzo dużą, na dzień dzisiejszy jesteśmy spokojni i szczęśliwi smile
                        • renata.36 Magda... 25.06.14, 21:19
                          zamknięty
                          właśnie, na dzień dzisiejszy jestescie spokojni i szczęsliwi a jutro, pojutrze i za tydzień?
                          Nawet jesli Dorkam nie miała racji co do imprezy u ciebie, to bezsprzecznie jestes niewydolna życiowo dziewczyno.
                          • magdalena11x13 Re: Magda... 27.06.14, 21:02
                            zamknięty
                            Być może jest taka racja jednakże z dnia na dzień wierze że będzie lepiej smile
            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:32
              zamknięty
              Gdybym miała to nadal bym to prowadziła, nadal miałabym warzywa i kury. Jeszcze jedną przyczyną tego że nie mam kur i nie sadze, jest drugi współwłaściciel.
          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 18:50
            zamknięty
            magdalena11x13 napisała:

            > Dziękuję za porady smile
            > Mieliśmy kiedyś kury i miałam warzywa. Jednakże gdzieś brakło na to czasu. Obec
            > nie w domu potrafię nie być od rana do wieczora, bo załatwiam sprawy i lekarzy
            > i też nie byłoby na to czasu.
            A jakie sprawy załatwia się od rana do wieczora?I to codziennie?
            Przecież nie masz z kim dzieci zostawić....
            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 20:28
              zamknięty
              Proszę mi uwierzyć że mam dużo na głowie, min. długi.
              Jeżdżę z dziećmi smile
              • jak-nie-ja-to-kto Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:06
                zamknięty
                Długi zajmują C cały dzień? To co z nimi robisz? Na spacer prowadzasz?
                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:23
                  zamknięty
                  Przykładem jest sytuacja sprzed 2 tygodni. Komornik zajął mi pieniążki z mops, musiałam chodzić od komornika do banku i z banku do komornika i w końcu do banku po pieniążki. Zajęło mi to trochę czasu.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:25
                    zamknięty
                    I tak codziennie? Nie wierzę.
                  • julka-4 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:25
                    zamknięty
                    Ale jeżeli nie jesteś w stanie wygospodarować paru minut dziennie na obrobienie kur i paru grządek z warzywami ,jak poradzisz sobie z pracą?
                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:42
                    zamknięty
                    Proszę Cię zdecyduj się jak to u Was jest. Raz piszesz "Pierwsze po opłatach mieszkania i kredytów idę kupić mleko, pampersy i chusteczki..." a potem, ze komornik zajął Wam konto za długi. To w końcu spłacacie te 550 zł kredytu czy nie? A może to są inne długi?
                    Ile długów można narobić przez kilka miesięcy, bo przecież wcześniej byliście wg Ciebie dobrze zabezpieczeni, nawet tak dobrze, że nie musiałaś pracować.

                    Oj kręcisz dziewczyno, kręcisz.
                    Nie wiem jak tam u Was naprawdę jest, ale czuje, że toniecie w kredytach, pożyczkach i innych długach. Nie kontrolujecie wydatków, nie potraficie gospodarować kasą i do tego nie chce Wam się ruszyć do pracy.
                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:47
                      zamknięty
                      Mamy dwa kredyty na 550 zł. Reszta to nie są moje długi. Nie jestem osobą która wydaje więcej niż zarabia i okazuje się że ma długi a w domu złoto i brylanty.
                      • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:53
                        zamknięty
                        te 400 zl to tez nie był Twój dług?
                        macie długów więcej niż połowa wynagrodzenia. No faktycznie nie wydajesz więcej niż zarabiasz...
              • mati.2010 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:29
                zamknięty
                A kto do tych długów doprowadził?Z takim podejsciem nie zmienisz swojej sytuacji.Jak chcesz wyjść z tych długów.Dziewczyny z forum maja je spłacic?Pani Magdo na wszystko masz odpowiec NIE DA SIE NIEMOGE BO..............
                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:32
                  zamknięty
                  Nikt nie musi tego za mnie spłacać. Nawet i ja nie powinnam bo to nie moje długi. Tak czasami jest, życie bywa okrutne.
                  • jak-nie-ja-to-kto Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:35
                    zamknięty
                    Oczywiście. Długów narobił sąsiad a komornik adres pomylił, a Ty jesteś na tyle hojna że te długi spłacisz.
                    Zdajesz sobie że piszesz do osób, które również wiele przeszły? I nie dadzą się nabrać.
                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:41
                      zamknięty
                      Ja też wiele przeszłam. Nie dostałam od rodziców miłości, wsparcia, zrozumienia - niczego, tylko długi.
                      • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:44
                        zamknięty
                        magdalena11x13 napisała:

                        > Ja też wiele przeszłam. Nie dostałam od rodziców miłości, wsparcia, zrozumienia
                        > - niczego, tylko długi.
                        Tak jak i połowa z nassmile
                      • renata.36 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:47
                        zamknięty
                        "Leci sobie"trzecia strona zupełnego bezsensu.Autorka watku dobrych rad nie przyjmuje.Autorek dobrych rad przybywa.Mam wrażenie,że dla niektórych jest to przysłowiowa "woda na młyn".Po co to ciągnąć?przecież to zupełnie bez sensu.Chyba,że ktos się rzeczywiście pofatyguje i sprawdzi Magdę.
                        • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 21:50
                          zamknięty
                          renata.36 napisała:

                          > "Leci sobie"trzecia strona zupełnego bezsensu.Autorka watku dobrych rad nie prz
                          > yjmuje.Autorek dobrych rad przybywa.Mam wrażenie,że dla niektórych jest to przy
                          > słowiowa "woda na młyn".Po co to ciągnąć?przecież to zupełnie bez sensu.Chyba,ż
                          > e ktos się rzeczywiście pofatyguje i sprawdzi Magdę.
                          Masz rację. Ja już przestaję.
                    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 22:08
                      zamknięty
                      Ten komornik od autorki to taka sama pierdoła jak i ja-z pewnością pomylił adresy big_grin wink
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 22:47
                        zamknięty
                        Nie przejmuje się tym co Pani pisze ponieważ wiem jaka jest prawda. Moi sąsiedzi zresztą też. Jeśli to Panią interesuje to zapraszam na herbatę smile
                        • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:16
                          zamknięty
                          Ty raczej mało czym się przejmujesz-Twoja myśl przewodnia "jakoś to będzie"
                          Z tą herbatą to sobie daruj-raz,ze nie masz czasu bo cały dzień jestes poza domem a dwa zostaw lepiej dla dzieciwink
                          Skoro posiadasz tak cudownych sąsiadów mających rozeznanie w Twojej sytuacji to może ich poproś o wsparcie a nie tutaj jęczysz ...
                          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:31
                            zamknięty
                            Proszę nie stosować twierdzenia że ja się niczym nie przejmuje, ponieważ raczej Bogiem Pani nie jest, ani medium aby wiedzieć co w mych myślach jest. O herbatę proszę się nie martwić, a sąsiadów zostawić w spokoju.
                            • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 23:55
                              zamknięty
                              Póki co to Ty się na sąsiadów powołujesz zatem chyba nie jedna herbatę wypiliście smile
      • jak-nie-ja-to-kto Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 24.06.14, 19:36
        zamknięty
        I jak sytuacja u Magdy?
        • iszhara79 Reasumując Wątek 24.06.14, 22:04
          zamknięty
          Magdo na początku Cie próbowałam zrozumieć bo sama mam bardzo chore dziecko i sama byłam biedna i ludzie czasem podli też byli.Ale czytam ten Wątek do Postu do Postu i nie wiem co myśleć.
          Co do Wątku Dorkam81 jeśli faktycznie pomyliła adesy i wywaliła Post bez namysłu ,powinna Cie tu przerosić a nie unikać tego albo udając,że nie widzi.
          Co do Twych przejazdów na gape ,pierw pisałaś że się nie boisz bo nie masz wyjścia teraz okazuje się,że masz mandaty za to co wcześniej nie wskazywało z Twych opisów.
          Co do gotowania i oszczędności nie porafisz niestety dysponować gotówką ,masz lekką ręke na wydawanie a powinnaś ciułać każdy grosz zwłaszcza jak się ma takie długi.
          Co do długów po rodzicach,moi teściowie rok temu zmarli jeden po drugim w ciągu tygodnia ,mając jednego syna jedyne dziecko długi jakie zaciągnęła jego matka spadły na niego(ja byłam wtedy z nim w separacji) a oboje mieszkamy w Anglii,pojechał i odrazu poszedł do Sądu bo wiedział,że za mamusie będzie bulił i to kilkanaście lat,potem sprawa żeby wnuki nie odziedziczyły i po kłopocie.
          Co do Twych wypowiedzi,jesteś miła ale zaczynasz być złośliwa już i to nie chodzi o to,że Cie tu atakują o kulture powinien mieć każdy nawet chcąc dowalić ,powinno się dowalić w sposób inteligentny.Mi chodzi,że Twa złośliwość wypływa już raczej z niemocy otrzymania żywności.Liczyłaś jako nowa na Gazecie,że przeczytają i się rozczulą ,tu od dawna zasady są ostre za dużo było krętaczy.Pisałaś już tak dobitnie,że co zrobić jak syn nie ma co jeść itd już nawet na litość brałaś ,nadal nic więc teraz już tylko piszesz:NIE ,NIE MOGE,NIE DA SIE ITD
          Dużo jest niejasności w tym co piszesz i chyba sama zaczynasz się gupić.
          To Twoja ostatnia szansa by być szczerą z Foremkami albo zakończ te pisanie tu bo pomocy z tego co widze nie otrzymasz,nie otrzebnie siedzisz tu pół dnia na Forum.
          • magdalena11x13 Re: Reasumując Wątek 24.06.14, 23:01
            zamknięty
            Rzeczywiście, odpisując na posty gdzieś pominęłam fakt o mandatach za brak ważnego biletu. Próbuje z tym walczyć, dzwoniłam, napisałam pismo i czekam.
            Być może gdzieś za dużo wydaje pieniędzy na jedzenie, tylko naprawdę nie mam pojęcia gdzie ponieważ porównuje ceny, promocje i kupuje produkty najtańszych marek.
            Sprawę o długi też zamierzam założyć, może w piątek mi się uda ponieważ jutro mam trochę spraw i w czwartek również.
            Ja sądzę że trochę się zrobiłam złośliwa ale to nie z powodu nie otrzymania pomocy a po prostu nie szczerość Pani dorkam81 i udawanie wspaniałej, że nie pomyliła adresu troszkę mnie zdenerwowała.
            W niczym się nie gubię, nie mam w czym.
            Aha, i nie siedzę tu non stop jak Pani może się domyślać ale doglądam co jakiś czas swoją pocztę wink
            • dorkam81 Re: Reasumując Wątek 24.06.14, 23:26
              zamknięty
              Ciekawe,jakie jeszcze fakty pomijasz w całym tym ferworze-bo to,ze toniesz w długach i komornik puka do NIE TWOICH drzwi to już wiemysmile
              Jeździłaś bez biletów to i mandatów nazbierałaś które trzeba przecież zapłacić -to chyba logiczne? Zdziwiona jesteś?
              • magdalena11x13 Re: Reasumując Wątek 24.06.14, 23:29
                zamknięty
                Tak, zdziwiona jestem, byłam i zawsze będę, dlaczego tacy ludzie jak Pani, na tym świecie żyją...
                • ewencja Praca 25.06.14, 07:31
                  zamknięty
                  Przebrnelam przez watek big_grin
                  Praca: skoro znasz niemiecki czemu nie wyjechalas na zbiory? Truskawki, szparagi, pieczarki itd. Do tego nie potrzebujesz znajomości, a jedynie telefonu do agencji zatrudnienia, a Śląsku jest ich bardzo dużo. Kosztów nie ponosisz, ale zarabiasz ok.1000e.
                  Jedz do Niemiec jako opiekunka osób starszych, skoro znasz niemiecki poradzisz sobie, pojedziesz na 2 mce, zarobisz 2000e. nic nie musisz wydawac, masz wikt i opierunek za freeko.
                  Agencji od i jeszcze ciut ciut. Opieke medyczna w Niemczech przy legalnej pracy masz, bilet na Sindbada (autokar) dostajesz, pozostaje spakować manatki i jechać. Znajdziesz nawet na 1 mc prace, zbliżają się wakacje, jest duuuuuuuuuuuuże zapotrzebowanie na opiekunki.
                  Droga jest wolna, ja swoje długi spłaciłam szybko, dzieci nie mam, ale chora jestem sama.
                  I nadal w Niemczech..
                  Pozdrawiam
                  • hugo43 Re: Praca 25.06.14, 08:13
                    zamknięty
                    grono moich znajomych wyjezdza przez agencje otto.bilet i wszystko inne agencja im kredytuje i potraca z pierwszej wyplaty.
                    • ewencja Re: Praca 25.06.14, 08:29
                      zamknięty
                      no wlasnie, czasem nawet przy opiece bilet po prostu placi rodzina,i opiekunka ani grosza nie wydaje. Wszystko jedno jak, najdroższy bilet Sindbada w dwie strony ok. 400zl. nawet gdyby z 4000zl.ponad, bo euro kosztuje więcej niż 4zl. 400zl.wydac zostaje i tak gruba kasa.
                      • renata.36 Dorkam 25.06.14, 08:37
                        zamknięty
                        Nie bronie Magdy w żadnym wypadku ale rzuciłas tu poważne oskarżenie .Moim zdaniem powinnas to jednak wyjaśnic a nie gdybać.A ty brniesz dalej w ataku na Magde.Madre jest przysłowie-że "kłamstwo obiegnie cały świat zanim prawda włoży buty".Przyzwoicie byłoby z twojej strony zweryfikowac co napisałaś,
                        • magdalena11x13 Re: Dorkam 25.06.14, 20:52
                          zamknięty
                          Dobitne przysłowie. Nie mam nic przeciwko weryfikacji mojej sytuacji smile
                      • ad.a6 Do Magdy 25.06.14, 08:57
                        zamknięty
                        Witam smile kilka pytanek jeszcze, Magdo, może coś wykombinujemy w Twojej sytuacji.
                        Może nie doczytałam, albo gdzieś mi umknęło, jaki cudem masz tyle opłat, skoro nie płacisz czynszu, bo dom jest Wasz? Jakie to długi i ile tego jest, w sensie kiedy komornik przestanie Wam potrącać?
                        Odnośnie chusteczek nawilżanych - ja sobie tak radziłam gdy moja córka była malutka a ja wolałam na czymś zaoszczędzić: otóż myłam jej pupę przegotowaną wodą za pomocą myjek (takie małe ściereczki, które uszyłam sobie maszyną ze starych ręczników, lub pościeli, jeśli nie masz z czego uszyć, zawsze możesz iść do lumpeksu po coś taniego i z tego uszyć). Zużyte po całym dniu myjki prałam w pralce z pozostałą bielizną.
                        Mleko modyfikowane- według mnie dziecko 8 mcy nie potrzebuje ciągle już mleka modyfikowanego, może jeść zupki, zagęszczone przetartymi ziemniakami, do tego marchewka i mięsko drobiowe. Może też jeść kaszę manną ugotowaną na zwykłym mleku, może też dostać kisiel albo budyń, w ten sposób znacznie ograniczysz zakup mleka modyfikowanego. Soki dla dzieciaków (np marchew, jabłko) wyciskaj sama, do picia na ciepłe dni - zimna kawa zbożowa.
                        Obiad za 20 zł? - to jakiś kosmos według mnie. Ja się mieszczę w granicach 25 zł dziennie (2 osoby dorosłe, dziecko lat 11 i pies). Obiady w miarę możliwości na 2 dni, np fasola po bretońsku, krupnik, zupa kalafiorowa, kasza manna z truskawkami, kalafior z bułką tartą na masle + jajo sadzone + maślanka do picia, rosół, na drugi dzień z rosołu pomidorówka/ogórkowa, gołąbki z ryżem, makaron z sosem pomidorowym (sos robię sama: 2 łyżki oleju, 2 łyżki mąki, rozmieszać na gazie, dolewać wody tak, żeby zrobiła się biała zawiesina, dokładasz malutki koncentrat pomidorowy z biedronki, doprawiasz pieprzem i solą i masz sos na 2 dni), klopsy smażone w sosie zwykłym/pomidorowym do wyboru, z kilograma mielonego ok 13 zł w biedronce masz ok 3 obiadów. Nie musisz tego jeść codziennie, to, co zostaje, mrozisz.
                        Ja robię tak - przeznaczam sobie 30 zł dziennie na jedzenie. Jeśli nie wydam (a prawie nigdy nie wydaję) - reszta wędruje do skarbonki. Potem te zgromadzone "reszty" idą na wszelkiego rodzaju promocje, np. kosmetyki, środki piorące, itp.
                        Dlaczego akurat 30 zł? - wspominałaś Magda, że znasz języki obce, niemiecki komunikatywnie, angielski trochę lepiej. Jakie masz wykształcenie? Co robiłaś wcześniej, przed urodzeniem dzieci? Chciałam Ci podsunąć pomysł - udzielanie korepetycji dzieciom, np z angielskiego lub niemieckiego. Z reguły takie zajęcia prowadzone są w godzinach popołudniowych, gdy mąż może zająć się dziećmi. W moich rejonach (północ Polski) stawka za 60 minut to 35-30 zł właśnie. Czyli wystarczy TYLKO jedna godzina pracy dziennie, a zarabiasz na samo jedzenie. Potem, jeśli chwycisz jednego klienta i się sprawdzisz, on Cię poleci dalej, innym osobom. U mnie tak to na początku zadziałało a w zeszłym roku założyłam dg. Da się. Po kolei, małymi kroczkami.
                        • ad.a6 Re: Do Magdy 25.06.14, 09:10
                          zamknięty
                          I proszę jeszcze, nie naskakujcie tak bardzo na Magdę, bo..... czy przyszło komuś do głowy, że rodzice Magdy (jak sama pisze rodzina z problemem alkoholowym) mogli jej wcale nie nauczyć życia, oszczędzania, ani niczego innego? Wiele osób z takich rodzin zakłada własne rodziny, ale tylko po to, żeby się "ewakuować" od matki alkoholiczki, a potem "jakoś będzie". Moim zdaniem Magda, oprócz naszych tutaj rad na forum, powinna wybrać sie na terapię dla DDA, bo to również jest pewną przeszkodą w normalnym funkcjonowaniu na codzień.
                          • ad.a6 Re: Do Magdy 25.06.14, 09:18
                            zamknięty
                            I jeszcze, co mi przyszło na myśl: jak zostają 2-3 kromki starego chleba, nie wyrzucam, tylko obtaczam w jajku (rozbitym jak na jajecznicę) i smażę. Pycha, a i chleba się nie wyrzuca.
                            • magdalena11x13 Re: Do Magdy 25.06.14, 20:50
                              zamknięty
                              Też tak robię - pychotka smile
                          • pitahaya1 Re: Do Magdy 25.06.14, 10:24
                            zamknięty
                            Proszę Cię...
                            Niech Magda trochę czasu, który poświęciła na odpisywanie na tym forum, przeznaczy na szukanie porad "tanie obiady", "obiad za 5zł".
                            Od patrzenia w ekran umiejętności nie nabierze.
                            Może nie wyniosła ich z domu, bo ja też nie wyniosłam, ale chyba dużą dziewczynką jest. A i problemy finansowe nie od dziś.
                            Stawiam na takie życiowe nieudacznictwo, czyli od pensji do pensji, od pomocy do pomocy.
                            Może kiedyś nie musiała się z groszem liczyć, ale dziś tak skoro prosi o pomoc obce osoby.

                        • magdalena11x13 Re: Do Magdy 25.06.14, 21:09
                          zamknięty
                          Proszę napisać na e-mail; magdalena11x13@gazeta.pl
                          Pozdrawiam smile
                  • magdalena11x13 Re: Praca 25.06.14, 20:59
                    zamknięty
                    Znalazłam kilka ogłoszeń do opieki nad osobami starszymi w Niemczech, jednakże jest to jeszcze do przemyślenia i omówienia z mężem. Dlaczego? Ponieważ najprawdopodobniej mężowi nawróciła się choroba sprzed roku a wtedy byłoby mu ciężko z dwójką dzieci samemu. Obecnie czekamy na badania.
                    • malinowe_lody Re: Praca 26.06.14, 08:09
                      zamknięty
                      przygotowałam dla Ciebie ubrania dla dzieci i jakieś zabawki. Napisz mi adres na gazetowego, to wyślę. Podaj też rozmiar buta starszego - jeśli potrzebne
            • pitahaya1 Magdo!! 25.06.14, 08:36
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:


              > Być może gdzieś za dużo wydaje pieniędzy na jedzenie, tylko naprawdę nie mam po
              > jęcia gdzie ponieważ porównuje ceny, promocje i kupuje produkty najtańszych mar
              > ek.

              Po pierwsze - kupujesz w marketach a to już często jest przyczyną wpadek cenowych (niezgodność ceny na półce i przy kasie, pozorne promocje, podwyższanie cen przy niby promocji i w końcu rzecz prosta, czyli robienie większych zakupów niż się zaplanowało).

              Po drugie - podam Ci prosty przykład dwóch rodzin, u których widziałam system robienia zakupów.

              Jedna i druga rodzina miały po 1 kurczaku.

              Pierwsza rodzina zrobiłam rosołek. Pojedli do syta, na drugie pani wyciągnęła kurczaka i kurczaka też zjedli. Na drugi dzień pusto w garnkach, bo pani nie przyszło do głowy, żeby chociaż z tego rosołku pomidorówkę zrobić.

              I druga rodzina - pani kurczaka pocięła na elementy. Na korpusie ugotowała rosół a drugiego dnia pomidorówkę (był obiad skromny, ale na dwa dni). Z odciętych nóg zrobiła obiad na 2 dni, choć można było pochłonąć te nogi za jednym razem. Porcje były mniejsze, ale uzupełnione ziemniakami, surówką i nigdy głodny nie był. Kolejne dni i pani zrobiła obiad na bazie piersi z tego kurczaka. I znów obiad na dwa dni, bo potrawkę można zrobić, jakiś sos nieco oszukany (więcej warzyw, mniej mięsa) i ryż do tego. Obiad na dwie osoby dorosłe i małe dziecko. Ja mam w domu trzech dorosłych chłopów i też potrafię obiad "rozciągnąć" choć na szczęście nie muszę.

              Widzisz różnicę w gospodarowaniu?

              Tylko, że Ty mi teraz napiszesz, że tak właśnie robisz.

              Więc Ja Ci piszę od razu, że albo nie UMIESZ gospodarować rzeczami, które masz w lodówce, ale kręcisz, bo właśnie jesteście pierwszym typem rodziny, w której siądziesz do stołu, głodny żołądek zapełnisz, ale na drugi dzień żołądek równie pusty a w lodówce światło.

              Mnie w głowie wciąż lata "dziesięć żyć kurczaka". Tak na wszelki wypadek, gdybym kiedyś musiała z tej rady skorzystać.
              • ad.a6 Re: Magdo!! 25.06.14, 09:42
                zamknięty
                Magda, ogłoszenia nt nauki języków możesz zamieścić bezpłatnie np na olx.
                Może byś zajęła się czyimś dzieckiem popołudniami/ w weekendy? W weekendy mąż też pracuje czy oboje siedzicie w domu? sad
                • magdalena11x13 Re: Magdo!! 25.06.14, 20:46
                  zamknięty
                  Mam kilka ogłoszeń wystawionych. Rodzice poszukują niań ale z wyprzedzeniem, na listopad czy grudzień i było by wszystko dobrze ale... Dostałam odpowiedzi dot. opieki na dzieckiem lecz Panie wymagały referencji, studiów pedagogicznych - cuda, niewidy.
                  • magdalena11x13 Re: Magdo!! 25.06.14, 20:48
                    zamknięty
                    Aha, mąż pracuje również w sobotę i w niedzielę, to zależy czy potrzebują, jak ułożą grafik.
      • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 25.06.14, 12:03
        zamknięty
        Byłam wczoraj u Magdy. Czysto, widać że się nie przelewa.
        Dzieciaki oba są. Mniejsze z blizną na główce po operacji.
        Grzyb na ścianie też jest. Zrobiłam Magdzie zakupy żywnościowe na 150 zł.
        Mówiła też, że wczoraj dostała pieniązki na książeczke i przyszły zakupy z Almy od
        jednej z forumek.
    • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 27.06.14, 21:50
      zamknięty
      Zaskakujące jest to,ze autorka jeszcze kilka dni temu,zanim otrzymała pomoc potrafiła pisać łzawe posty z prędkością światła pomimo,ze taka zagoniona cały dzień poza domem "załatwia sprawy" a teraz o dziwo! jeden góra dwa na dzień.
      Ciekawe,czy wyrabia już książeczkę Sanepid.
      W sosnowieckich zakładach mięsnych Duda jest obecnie nabór pracowników na produkcje,praca w systemie 3 zmianowym-autorko,co Ty na to?
      • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 27.06.14, 21:56
        zamknięty
        Dorkam - ty i Magdalena jesteście już żenujące.
        Daj już spokój.
        • kitaaaa67 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 27.06.14, 22:19
          zamknięty
          Dorkam, jesteś za bardzo złośliwa, dziecko niemowlak i praca na 3 zmiany...i do tego chore dziecko. Jeśli ma sie pomoc przy dziecku , to jest taka możliwość. Jeśli bedzie to zatrudnienie na umowe o prace , to ok ,ale umowa na zlecenie? Wiesz bo sama jestes mamą, jak często dzieci chorują, więc ile dni w miesiącu przepracuje? Za dzień nieobecności na umowe zlecenie , nie ma zapłaty. Magdaleno, prosilaś tyle dni o troche pomocy, czy nie czujesz sie przyziemnie? Tyle poniżenia, tyle słow jaka jesteś, a padło stwierdzenie ,, nieudolna ,, Jak tu sie traktuje ludzi? Jeśli macie potrzebe sprawdzenia, kim osoba prosząca jest to pytajcie o najwazniejsze sprawy ,ale nie piszcie i nie nadawajcie im tytułów ,, nieudacznicy,, Nawet wam tak nie wolno. Czy kazdy z Was jak zakładał rodzine był doskonałym w gotowaniu/. w sprzataniu? w liczeniu pieniedzy itd? Jeśli jest ktoś taki to gratuluje ,, człowiek idealny,, az trudno uwierzyć, a Wy wierzycie w to? Pozdrawiam i bez odbioru.
          • mawitka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 28.06.14, 09:54
            zamknięty
            Dorka może nam wyjaśnisz co tak naprawdę masz do Magdy. Twoja nieukrywana niechęć jest bardzo zastanawiająca. Najpierw próbowałaś ją oczernić (czego tak naprawdę nie wyjaśniłaś i nie przeprosiłaś) a teraz jak Twoje kłamstwa wyszły na jaw zamiast zamilknąć Ty bez zażenowania nadal mącisz.
            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 29.06.14, 17:39
              zamknięty
              Witam. Czy może któraś z Pań zna dobrego neurochirurga na Śląsku, przyjmującego na NFZ oczywiście? Chodzi Nam o takiego neurochirurga który byłby w stanie zadecydować o dalszym losie ubytku kostnego w główce mojego syna. Nasz neurochirurg odesłał Nas do Pana doktora, który przyjmuje prywatnie (wizyta to koszt ok 150 zł). Sam nie jest w stanie powiedzieć czy syn ma nosić kask czy ma mieć operacje.
              Pozdrawiam.
              • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 29.06.14, 18:16
                zamknięty
                Niestety nie znam.W pewnych wypadkach korzysta się nawet prywatnie.Poszłabyś to tej obiecanej na 100% pracy to miałabyś na takie wizyty.Ani książeczki ani pracy.Ty chyba faktycznie nie Chcesz pracować.Przemawiają za tym wymówki w postaci dzieci,męża,długów.Inni też mają różnie w życiu i biorą się z nim za bary.Tak jak tu powiedziano.Udzielono masę rad.Skorzystałaś czy Czekasz na inną pomoc?
                • tylkocafe Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 29.06.14, 19:59
                  zamknięty
                  Magdo,z tego co wyczytałam ze strony nfz Poradnia Neurochirurgiczna jest w Katowicach i tam szukaj dobrego lekarza.Termin oczekiwania na wizyte ok 50dni.

                  kolejki.nfz.gov.pl/
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 29.06.14, 20:36
                    zamknięty
                    Właśnie z Katowic zostaliśmy odesłani do innego lekarza. Jeździliśmy tam od urodzenia syna, Pan doktor robił operacje a następnie badał syna ale teraz nie wie co zrobić.
                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 07:08
                      zamknięty
                      Co podać 3 latkowi na bolące ucho?? Coś z domowych sposobów bo nie mam pieniążków. Miałam nurofen forte ale jest po terminie od otwarcia. Płacze non stop, trzyma się za ucho i mówi że boli. Temperatura 37.3 do 37.9 stopni. Lekarz przyjmuje dopiero za godzinę.
                      • tylkocafe Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 08:04
                        zamknięty
                        Zapalenie ucha jest bardzo bolesne,miałam tydzień temu.
                        Magda,pędz z dzieckiem do lekarza i poproś o Amotaks.Ten antybiotyk kosztuje 3,20 wiec nie jest drogi.I jest na zapalenie ucha.
                        • tylkocafe Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 08:09
                          zamknięty
                          www.doz.pl/leki/p2580-Amotaks
                          Granulat do sporządzenia zawiesiny .Cena w doz 3,20.
                          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 10:57
                            zamknięty
                            Magdalena, gdzie była przeprowadzona operacja? W GCZD w Katowicach?
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:02
                              zamknięty
                              Tak.
                        • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:02
                          zamknięty
                          Dostaliśmy Augmentin ES, ok. 17 zł.
                          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:14
                            zamknięty
                            Ja też tam leczę dziecko. Nie chce mi się wierzyć że zostawili Cię samej sobie. Naprawdę jest tam jeden neurochirurg?
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:33
                              zamknięty
                              Jeden z neurochirurgów przeprowadził operacje i kazał do kontroli przychodzić do Niego. Po 8 miesiącach kontroli u Niego zapytałam co dalej z tym ubytkiem. Pan doktor stwierdził że inny lekarz jest bardziej rozeznany w tych sprawach i z Nim mamy się skonsultować.
                              • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:35
                                zamknięty
                                ten inny lekarz pewnie gdzieś przyjmuje na NFZ
                                a jeśli nie, to zapytaj lekarza prowadzącego o neurochirurga na NFZ, bo Ciebie nie stać na prywatne wizyty
                                • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 11:46
                                  zamknięty
                                  Ale tam na pewno jest jeszcze inny neurochirurg. Przepisz się do innego. Kurczę, dziewczyno ogarnij się trochę. Pytaj, szukaj. Rozkładasz ręce nad każdym problemem. Naprawdę są lekarze przyjmujący na NFZ. Gdybym chciała przy wszystkich chorobach córki chodzić prywatnie do lekarzy to bym zbankrutowała. Też mieszkam na Śląsku. Jest tu sporo lekarzy.
                                  • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 12:37
                                    zamknięty
                                    Magda, idź do lekarza do którego chodziłas i powiedz, że Cię nie stać na prywatne konsultacje. Niech powie do kogo masz iść, kto się na tym dobrze zna. Ale nie zachowuj się jak dziecko we mgle i nie trać czasu na poszukiwanie przez forum specjalisty w tak wąskiej dziedzinie. Marna szansa, że któraś z nas poleci Ci neurochirurga który akurat odpowie na pytanie na który inny neurochirurg, praktukujący z państwowej placówki nie umiał Ci odpowiedzieć.
                                    • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 14:26
                                      zamknięty
                                      Nie tracę czasu. Dopytuje po prostu bo być może któraś z Pań zna dobrego lekarza neurochirurga. Dzwoniłam do tego Pana doktora i będę dzwonić jeszcze wieczorem.
                                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 14:31
                                  zamknięty
                                  Przyjmuje tam gdzie Nasz dotychczasowy neurochirurg ale tylko kilka razy do roku, i nie ma już miejsc na ten rok.
                          • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 12:42
                            zamknięty
                            Miałaś poprosić o Amotax-kosztuje grosze.
                            Za co wykupisz dziecku antybiotyk skoro "nie masz pieniążków"???
                            Co z książeczką sanepidowską? Zaczęłaś już wyrabiać czy nie masz czasu?
                            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 13:30
                              zamknięty
                              Dorkam, a może Maga nie zdążyła przeczytać posta z tym antybiotykiem? Weź, daj na luz. Sama mieszasz a czepiasz się Magdaleny. Jesteś wstrętna.
                              • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 13:34
                                zamknięty
                                Magda, masz zaprzyjaźnioną aptekę? Jeśli tak, to poproś o antybiotyk i spytaj czy możesz zapłacić po wypłacie. Zapisują "na zeszyt". U nas tak robią w wyjątkowych sytuacjach.Spytaj też o zamiennik leku.
                              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 14:24
                                zamknięty
                                Fakt, przeczytałam jak już wróciłam od lekarza. Antybiotyk już mamy smile Najlepsze to jest to że syna nie boli już uszko ale wiadomo to jak będzie? W środę jedziemy do laryngologa, mam nadzieje że już wkrótce wytniemy te migdałki...
                              • dorkam81 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 14:42
                                zamknięty
                                Sama wyluzuj-jedziesz po niej a za chwile stajesz w obroniesmile
                                Z tym antybiotykiem to faktycznie moze i nie zdążyła przeczytać przed wizytą u lekarza-zwracam honor,aczkolwiek zawsze może zapytać w aptece o tańszy odpowiednik.
                                I dlaczego sukcesywnie unika Ona odpowiedzi w kwestii książeczki?
                                Przecież dostała od jednej z pomocnych pieniądze z przeznaczeniem na ten właśnie cel.
                                Przemilczę już fakt,ze przy dwójce dzieci nie ma w domu nic przeciw bólowego uncertain
                                Paracetamol w czopkach dla dzieci kosztuje co s około 5-6 zł.
                                • tosiaczek06 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 15:38
                                  zamknięty
                                  > Przemilczę już fakt,ze przy dwójce dzieci nie ma w domu nic przeciw bólowego uncertain

                                  ma, przeterminowane... tylko jakoś w to nie wierzę, bo Magda pisała, ze dzieci czesto chorują, a nurofen to jednak jeden z najczesciej podawanych leków....
                                  • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 15:56
                                    zamknięty
                                    I w syropie wcale nie taki najtańszy.
                                  • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 17:08
                                    zamknięty
                                    na tych syropach pisze owszem, że zużyć po 6 miesiącach od otwarcia, ale spokojnie można podawać dłużej jeśli są właściwie przechowywane. Ja podawałam do roku
                      • tara13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 14:54
                        zamknięty
                        Magda ja ci tydzień temu z zakupami dałam czopki przeciwbólowe przecież.
                        • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 15:06
                          zamknięty
                          Tak, zgadza się jednak czopki nie są przez syna przyjmowane, zwraca Go nawet jak się wkłada po setki razy i przy tym jest wielki wrzask i płacz. Ale nawet raz pamiętam jak się udało lecz one jakieś słabe są i na syna nie działają, jak miał 39,5 stopni gorączki. Podałam później nurofen syrop i przeszło w mig smile
                          • renata.36 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 15:32
                            zamknięty
                            Nie można tego wszystkiego spokojnie czytac jednak...
                          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 16:44
                            zamknięty
                            Dorkam, próbuję Magdą "potrząsnąć" żeby w końcu wzięła w garść. Ale po tych czopkach to już chyba odpuszczę.
                            Magda, pisałaś że ma 37,9 gorączki (zresztą to nie gorączka). Czopki zadziałałyby. Moja też czopki wydalała ale znalazłam sposób bo....mi się chciało.
                            Tobie nic się niechce. Założę się że tych pieniędzy na książeczkę już nie ma. Za co kupiłaś antybiotyk?
                            kiedy zrobisz badania? Kurczę, ktoś Ci zaufał, wysłał pieniądze żebyś zrobiła badania, a Ty co?
                            Tobie się po prostu nic nie chce.
                            • alin9 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 17:41
                              zamknięty
                              Im dalej czytam tym mniejszy widzę sen w pomocy.Tu muszą chcieć obie strony.Zainteresowana nie chce najwyraźniej.Tyle rad co dały dziewczyny.Obiecanki,że jak będzie książeczka to i praca na 100%.Teraz nagle pracy nie da się znaleźć.Już nawet mowy o braku opieki nad dziećmi nie ma.Zainteresowanie wyparowało.Coraz więcej nowości i nieścisłości.Ludzie chcący pomóc wymagają tylko szczerości i chęci współpracy.Szkodasad
                          • atena12345 nie umiesz dziecku włożyć czopka! /nt 30.06.14, 17:07
                            zamknięty
    • renata.36 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 19:30
      zamknięty
      Może niepotrzebnie sie wtrącę ale gdyby to ode mnie Magda dostała kase z przeznaczeniem na wyrobienie książeczki, to oczekiwałabym skanu wpłaty lub zwrotu pieniedzy, bo w tej chwili to mi wyglada na normalne wyłudznie.Brzydkie to.
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:09
        zamknięty
        Niechaj każdy sądzi jak sądzi. Ja wiem swoje najlepiej, nikogo nie będę przekonywać.
        • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:10
          zamknięty
          magdalena11x13 napisała:

          > . Ja wiem swoje najlepiej, nikogo nie będę przekon
          > ywać.

          A powinnaś. Na tym forum ceni sie sczerośc
          • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:28
            zamknięty
            Napisz tylko co z tą książeczką?
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:37
            zamknięty
            Rozumiem. Jednak co jeszcze mam zrobić/powiedzieć/napisać by w końcu moja osoba była spostrzegana jako dobra, uczciwa i godna zaufania? Ja mogę napisać;
            * nie jestem leniem, nie jestem kłamcą.
            Mogę napisać;
            * potrzebuje pomocy, wsparcia, potrzebuje pomocy w zapewnienie moim dzieciom odpowiednich warunków do rozwoju.
            Dostaliśmy pomoc, nie ukrywam. Na ile Nam jeszcze wystarczy? Nie jestem w stanie powiedzieć. Być może zanim przyjdą pieniążki znów będziemy mieć pusto,echo... Być może dożyjemy.
            Mój mąż zaczyna znów chorować na żołądek, ja też się zbyt dobrze nie czuje...
            Starszy syn znów płacze bo boli Go ucho, zasypia na 10-15min, młodszy kaszle a katarek leci strumieniem.
            Czasami mam dość ale idę do przodu. Chociażby się staram.
            • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:40
              zamknięty
              raczej wszyscy pytają o książeczkę.
              Bo, że jesteś nieudolna, to już wiadomo. Pytanie czy do tego jesteś naciągaczką?
            • julka-4 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:41
              zamknięty
              Ile pytań musi jeszcze paść o książeczkę żebyś odpowiedziała?
            • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:59
              zamknięty
              nie piszesz na temat nic KSIEZECZKI wiec jak to nazwac? PISZE Z DUZYCH LITER, ABY LEPIEJ BYLO WIDAC... Co za fatum wszyscy chorzy a Ty na co? Glowa...nogii?
            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:00
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:


              > Starszy syn znów płacze bo boli Go ucho, zasypia na 10-15min,
              Antybiotyk powinien do jutra zadziałać. Spróbuj dać mu te czopki. Albo ten syrop Nurofen.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:04
                zamknięty
                Śpi od 30 min. i cisza. Jak się obudzi to mu już podam czopek.
        • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:34
          zamknięty
          Ty wiesz Magdo, ze krecisz nie odpowiedzialas na pytanie czy wyrobilas KSIEZECZKE SANAPIDU? Ciagle omijasz ten temat czytajac caly watek mozna sadzic, ze szukasz frajerow ktorzy bede paczki z zywnoscia czy ubrankami slac to tez sa pieniadze na ktore ktos musi zarobic ktos podal Ci palec a Ty chcesz cala reke nie ladnie
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:48
            zamknięty
            Nie szukam frajerów. Szukam kogoś kto jest w stanie Nam pomóc (jeśli naprawdę chce i to czuje) zanim znów staniemy na nogi. Nie wzięłam całej ręki, przyjęłam pomoc jaką Nam ofiarowano.
            Dziś oddałam próbki oraz zlecenie badania do PSSE, wyniki powinny być od 3 do 5 dni.
            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 21:56
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:

              > Nie szukam frajerów. Szukam kogoś kto jest w stanie Nam pomóc (jeśli naprawdę c
              > hce i to czuje) zanim znów staniemy na nogi. Nie wzięłam całej ręki, przyjęłam
              > pomoc jaką Nam ofiarowano.
              > Dziś oddałam próbki oraz zlecenie badania do PSSE, wyniki powinny być od 3 do 5
              > dni.
              I tyle wystarczyło nam napisać.
              Zobaczysz, że teraz z książeczką będzie Ci łatwiej. Czyli za ok tydzień możesz już podjąć tę pracę u znajomego?
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:14
                zamknięty
                Chciałabym aby to był już tylko tydzień. Wszystko się okaże smile
                Ale szczerze to jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy. Mam nadzieje że kiedyś odwdziecze się osobom które Nam pomogły smile i mam nadzieje że kiedyś to ja będę znów mogła pomagać innym, ponieważ wiem ile radości to niesie,sama myśl, że ktoś dzięki Nam może spokojnie zasnąć smile
                • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:21
                  zamknięty
                  Magda masz pokwitowanie z stacji sanepidu? Ile probek oddalas?
                • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:55
                  zamknięty
                  Magdo pozwolisz, abym mogla Cie odwiedzic? Zrobie zakupy wylacznie z artykulami dla dzieci chodzi o zywnosc.
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 09:31
                    zamknięty
                    Pokwitowania żadnego nie dostałam, mam tylko czekać na wyniki. Wczoraj (poniedziałek) oddałam 3 próbki i zlecenie badania.
                    Jeśli Pani naprawdę chce to zaprasza smile
                    • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 10:17
                      zamknięty
                      Dobrze. Dziekuje.
                      • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 11:46
                        zamknięty
                        Magda, jak się czuje synek?
                        • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 11:51
                          zamknięty
                          Już lepiej, jest sobą bo wczoraj to jeszcze taki zmęczony chodził przez tą nie przespaną noc. Chociaż tej nocy też coś marudził ale to tylko z 3 razy się obudził, bez gorączki. Zaraz jedziemy do kardiologa a jutro do laryngologa, może się dowiemy co dalej.
                          Dziękujemy smile
                          • starymoher Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 12:19
                            zamknięty
                            Duzo zdrowka dla synka Pani Magdo. Jesli chodzi o pomoc to juz wiadomosci na priv. Pozdrawiam
                            • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 17:37
                              zamknięty
                              Dziękujemy smile
                              Napisałam do Pani e-mail na gazetowego, nie wiem czy Pani posiada smile Jeśli nie to proszę napisać na mój; magdalena11x13@gazeta.pl
                              • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 18:33
                                zamknięty
                                Magdo, w tempie ekspresowym odpisujesz na sygnał "wyślę paczuszkę", ale na post Kuby8777 odnośnie ogłoszeń o pracę już nie zdążyłaś odpisać.

                                Z drugiej strony po co odpisywać skoro zaraz znów ktoś paczką wspomoże. Wystarczy trochę odczekać i napisać, że znów męża złożyło a i dzieci jakoś przychorowały.
                                Ech... pod górkę ci do pracy, pod górkę.

                                • atena12345 pitka 01.07.14, 18:55
                                  zamknięty
                                  10/10
                                  ten wątek to dla mnie ewenement jakiś... nie mogę wyjść z podziwu!
                                  • maximaja Re: pitka 01.07.14, 19:44
                                    zamknięty
                                    Ja do dnia dzisiejszego nie otrzymałam wiadomości od Magdy, jakie ma wykształcenie i jakie prace wcześniej wykonywała. Meil wysłałam 23.06
                                    • magdalena11x13 Re: pitka 01.07.14, 19:51
                                      zamknięty
                                      A mogę prosić o Pani e-mail? Być może Go usunęłam, przeoczyłam.
                                  • kitaaaa67 Re: pitka 01.07.14, 19:58
                                    zamknięty
                                    A może będzie mogła 8 miesięczne niemowle zabrać do pracy?? Zadam pytanie, czy ktoś z Was zatrudnił by Magde? Zadajcie sobie pytanie, ile ta mamuśka u was będzie obecna w pracy? Mężów sobie wybieramy same ,, widziały gały co brały,, bez obrazy Magdo... Każdy tatuś pracujący nigdy tak naprawde nie przebywa z dzieckiem i nie do końca wie jak poradzić sobie przy dzieciach, więc trudno tak z dnia na dzień powierzyć mu obowiązki. Niemowlak Magdy nie jest też dzieckiem tak zdrowym, aby zatrudnić nianie, a te dobre nianie niestety na małe pieniądze nie liczą. Nie zatrudniła bym niani do swojego chorego dziecka. Magda potrzebuje pracy na umowe o prace aby zabezpieczeczyc się też i socjalnie.
                                • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 20:01
                                  zamknięty
                                  Bez przesady.
                                  Nie odpisałam bo nie widzę sensu kolejny raz pisać tego samego.
                                  I proszę mnie nie obrażać że ciężko mi iść do pracy. Pod względem dzieci - tak, ciężko. Ale pod żadnym innym.
                                  A to że mąż choruje i od czasu do czasu musi zostać w domu i leżeć (dosłownie) to nie jest powodem by pisać w sposób taki jaki pisze Pani. Również chodzi mi tu o dzieci! Niechaj Pani się cieszy że jest Pani zdrowa i wszyscy w domu również. Ma Pani wątpliwości?
                                  Zapraszam do Nas, pokaże Pani badania męża i lekarstwa.
                                  • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 20:27
                                    zamknięty
                                    magdalena11x13 napisała:

                                    > Bez przesady.


                                    Dokładnie.
                                    Bez przesady.
                          • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 14:05
                            zamknięty
                            Pisała Pani, że mieszka niedaleko Katowic, ma mieć wyrobioną książeczkę Sanepidu. Ofert pracy jest naprawdę dużo i można coś znaleźć. Dużo osób ma dzieci i pracują, znajdują dla nich opiekę.
                            Kilka ofert pracy, pierwszych z brzegu:
                            praca.gratka.pl/oferta/sprzataczka-2399644.html?utm_source=pl.indeed.com&utm_medium=indeed&utm_campaign=export_xml
                            www.pup.sosnowiec.pl/oferty_pracy/oferta_szczegoly/740.html
                            praca.gratka.pl/oferta/osoba-sprzatajaca-2389896.html?utm_source=pl.indeed.com&utm_medium=indeed&utm_campaign=export_xml
                            praca.gratka.pl/oferta/pracownik-magazynowy-2404866.html?utm_source=pl.indeed.com&utm_medium=indeed&utm_campaign=export_xml
                          • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 14:09
                            zamknięty
                            www.infopraca.pl/praca/recepcjonista/katowice/10465092?utm_source=Indeed&utm_medium=organic&utm_campaign=Indeed
                            www.pup.katowice.pl/oferty#id-64454
                            www.mypraca.pl/praca,oferta,3276956,1,Praca_na_produkcji___pakowanie,KK_KRAKAU_Sp_z_oo,Katowice_Piotrowice.html?utm_source=Indeed&utm_medium=organic&utm_campaign=Indeed
                            katowice.lento.pl/sprzatanie-sklepu-odziezowego-w-ch-silesia,2073217.html
                            praca.gratka.pl/oferta/ekspedientka-2404890.html?utm_source=pl.indeed.com&utm_medium=indeed&utm_campaign=export_xml

                            www.praca.pl/sprzedawca_479906.html
      • nowy-717 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 23:37
        zamknięty
        Otrzymałam wczoraj maila ze zdjęciem potwierdzenia wpłaty; na zdjęciu prawie nic nie widać.
        Magda napisała, że znalazła lekarza, który za ok. 60 zł wykonuje wpis do książeczki
        Nie wiem czy to dobra informacja, ale jutro prześlę przekaz pocztowy na taką kwotę.
        Poprosiłam Magdę o przesłanie kopii książeczki do Bj, która jest bardziej kompetentna niż ja do potwierdzania dokumentów na tym forum. Choćby dlatego, że ja nie codziennie korzystam z internetu.
        Mam również nadzieję, że inne "forumki" będą dopingowały Magdę do podjęcia pracy i wzięcia odpowiedzialności za swoje dzieci. Ja po przeczytaniu dyskusji nie jestem pewna czy to się łatwo uda.
        Magda napisała 30.06.14, 21:37
        Jednak co jeszcze mam zrobić/powiedzieć/napisać by w końcu moja osoba była spostrzegana jako dobra, uczciwa i godna zaufania? Ja mogę napisać;
        * nie jestem leniem, nie jestem kłamcą.
        Mogę napisać;
        * potrzebuje pomocy, wsparcia, potrzebuje pomocy w zapewnienie moim dzieciom odpowiednich warunków do rozwoju.

        No właśnie napisała, że nie jest leniem, ale już zajęcie się uprawą ogródka nie jest możliwe z jakiś niezrozumiałych względów. Podobnie gotowanie z głową, niestety też ją przerasta.
        Pisze; Dostaliśmy pomoc, nie ukrywam. Na ile Nam jeszcze wystarczy? Nie jestem w stanie powiedzieć. Być może zanim przyjdą pieniążki znów będziemy mieć pusto,echo... Być może dożyjemy.
        To brzmi jakby cały świat był odpowiedzialny za ich przeżycie.
        Poza tym mam wrażenie, że Magda mnoży problemy i przygotowuje wymówki typu choroba męża, dzieci itd.
        Ale może się mylę - oby.
        Podsumowując życzę Magdzie by spełniła się jej nadzieja z postu 30.06.14, 22:14
        mam nadzieje że kiedyś to ja będę znów mogła pomagać innym, ponieważ wiem ile radości to niesie,sama myśl, że ktoś dzięki Nam może spokojnie zasnąć
        Tylko nie mogę się powstrzymać, że jako osoba, której zdarza się komuś pomóc nie odczuwam radości na samą myśl, że ktoś dzięki Nam może spokojnie zasnąć .
        Mnie prawdziwie cieszy, że pomogłam komuś wyjść z kryzysu, podjąć działanie.
        Mnie nie cieszy, że ktoś będzie najedzony tym co dostał w paczce, ale to, że dzięki własnej pracy zarabia na potrzeby swojej rodziny.
        • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 14:52
          zamknięty
          Dziwne, bo wcześniej napisała, że żadnego pokwitowania nie dostała 😲.
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 15:12
            zamknięty
            Dokładnie, ze stacji sanepidu pokwitowania się nie dostaje i nie pisałam nic takiego że dostałam.
        • prochottka1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 15:09
          zamknięty
          nowy-717 napisała:

          Otrzymałam wczoraj maila ze zdjęciem potwierdzenia wpłaty; na zdjęciu prawi
          nic nie widać.


          mozna zrobic jeszcze raz zdjecie
          albo ksero

          [i]Magda napisała, że znalazła lekarza, który za ok. 60 zł wykonuje wpis doksążeczki

          wpis chyba jest bezplatny, tylko badania sa platne
          czy sie myle?

          wyslij od razu 600 bedzie na pözniej.
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 15:16
            zamknięty
            Zrobienie jeszcze raz zdjęcia nic nie da, a nie posiadam urządzenia do ksero.
            Badania w Stacji Sanepidarno-Epidomiologicznej kosztują jak i wpis wyniku badań do książeczki przez lekarza, też.
            Nie wypowiadam się co do ostatniego zdania.
            Pozdrawiam.
            • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 15:53
              zamknięty
              Dają pokwitowanie ,syn niedawno robił ,proszę sobie porównać czy to takie wysłała założycielka wątku,1 zdjęcie po złożeniu dostaje się takie ,2 dokument po dostarczeniu próbek
              <a href="www.otofotki.pl/" target="_blank"><img src="img31.otofotki.pl/obrazki/xu819_12aa-076.jpg" border="0" alt="12aa-076.jpg"></a>
              <a href="www.otofotki.pl/" target="_blank"><img src="img31.otofotki.pl/obrazki/fl665_12aa-077.jpg" border="0" alt="12aa-077.jpg"></a>
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:08
                zamknięty
                Droga Pani, jeszcze domyślam się że napisze Pani że syn był w tej samej stacji co ja, a ja jestem kłamcą.
                Otóż dowód wpłaty jaki Pani tu przedstawiła, został wydany w Wojewódzkiej Stacji Sanepidarno-Epidemiologicznej dla miejsca zamieszkania Pani syna i po osobistej wpłacie w w/w stacji po dostarczeniu próbki do badania.
                W mojej stacji (powiatowej) aby zapłacić za 3 krotne badanie kału należy wykonać przelew poprzez bank lub pocztę.
                Dziękuję.
            • prochottka1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 16:01
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:

              > Zrobienie jeszcze raz zdjęcia nic nie da, a nie posiadam urządzenia do ksero.

              jasne ja tez nie i w promieniu 30 km nikt nie ma ksero
              mozna zrobic np na poczcie
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:02
                zamknięty
                U Nas na poczcie nie ma ksera. Sama pracowałam na jednej z PP w moim mieście i wiem smile
                • missmiriam1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:04
                  zamknięty
                  Skanery i ksera są w szkołach, bibliotekach, punktach ksero, w US i na policji. Dzisiaj sprawdziłam.
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:11
                    zamknięty
                    Wiem gdzie są, wiem smile Jutro idę do lekarza to zrobię.
            • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 16:25
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:

              > Zrobienie jeszcze raz zdjęcia nic nie da, a nie posiadam urządzenia do ksero.

              Ksero rzadko kto w domu posiada, o ile nie ma firmy na poddaszu.
              Ale już kombajn drukarka-skaner-kopiarka za 300zł już bardzo często w domu gości. A jak nie u nas to u sąsiada czy ciotki/koleżanki.
              I pewnie nikt nie ma telefonu z miarę sprawnym aparatem.
              Ludzie na pocztę chodzą i kserują, w szkołach proszą o skserowanie, żeby papiery dosłać. A ty jedna nie masz. No nie masz i już.
              I znajomi też nie mają dostępu do skanera.
              No takie czasy panie, że skaner i kopiarka to tylko w urzędzie miasta i w skarbówce. I u księdza na plebanii.
              Tobie faktycznie wszystko pod górkę idzie.

              A jak ci potencjalny pracodawca każe przynieść kopię dyplomu? To co mu powiesz? A CV jak mu dostarczasz? Odręcznie piszesz?
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:01
                zamknięty
                Nie miałam ostatnio po drodze aby zrobić ksero. Jutro chcę zrobić.
            • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:04
              zamknięty
              Proszę bardzo. Punkty ksero w Katowicach. Ksero znajduje się też pewnie w bibliotece w Twojej okolicy, jakimś centrum handlowym itp. No chyba, że mieszkasz na odludziu, w środku lasu.

              katowice.dlastudenta.pl/informator/firmy/Ksero,121.html
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:10
                zamknięty
                Mam jechać aż do Katowic z małym dzieckiem, autobusem, 30minut, aby zrobić ksero ? ;o
                • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:17
                  zamknięty
                  To był tylko przykład gdzie znajdują się ksera. Nikt Ci nie każe jechać do Katowic.
                  • ewencja To jakis zart czy co? 02.07.14, 17:20
                    zamknięty
                    Ludzie,
                    tracicie czas, autorka sobie robi jak nic jaja z Was, ma dobra zabawe chyba.
                    Jeżeli dla autorki jest problem zrobienie ksera, to co my tu o pracy mówimy?
                    Jeżeli na ogrodek, pare grządek nie ma czasu, to nie ma tez czasu, ochoty, potrzeby pracy.
                    Proste.
                    Watek jest o dupie maryny, wg mnie, tracimy czas.
                    Pozdrawiam
                    • magdalena11x13 Re: To jakis zart czy co? 02.07.14, 17:25
                      zamknięty
                      Oczywiście, najjaśniej jak u Pana Naszego - robię sobie jaja, nic mi się nie chce itd. itd.
                      Ja też chyba tracę czas...
                      • ewencja Re: To jakis zart czy co? 02.07.14, 17:27
                        zamknięty
                        raczej na pewno, nie tylko chyba big_grin
                        Czas przestać siedzieć na forum i tworzyć posty o jednym i tym samym,a zabrać się za życie i robotę.
                    • starymoher Re: To jakis zart czy co? 02.07.14, 18:10
                      zamknięty
                      Dokladnie
                • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:18
                  zamknięty
                  A ty myślisz że ja mam ksero ? zdjęcie zrobione telefonem,telefonu też nie masz ? jesteś leń i kombinatorka i tyle w temacie ,jak przelałaś na konto to masz dowód wpłaty ,ale ty pewnie szczęśliwa przejadłaś kasę ,bo jutro znowu ktoś da,pias umiesz komputer obsługiwać też więc nie udawaj idiotki i nie wymyślaj że masz jechać 30 minut do Katowic ,bo każdy myślący człowiek robi aparatem ,robi telefonem jak takiego nie posiada ,w to nie uwierzę to pożycza na 1 minutę od koleżanki robi i wysyła żeby uwiarygodnić tą grubymi nićmi szytą historię tyle w temacie AMEN
                  • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:23
                    zamknięty
                    oteczka napisała:

                    > A ty myślisz że ja mam ksero ? zdjęcie zrobione telefonem,telefonu też nie masz
                    > ? jesteś leń i kombinatorka i tyle w temacie ,jak przelałaś na konto to masz d
                    > owód wpłaty ,ale ty pewnie szczęśliwa przejadłaś kasę ,bo jutro znowu ktoś da,p
                    > ias umiesz komputer obsługiwać też więc nie udawaj idiotki i nie wymyślaj że ma
                    > sz jechać 30 minut do Katowic ,bo każdy myślący człowiek robi aparatem ,robi te
                    > lefonem jak takiego nie posiada ,w to nie uwierzę to pożycza na 1 minutę od kol
                    > eżanki robi i wysyła żeby uwiarygodnić tą grubymi nićmi szytą historię tyle w t
                    > emacie AMEN

                    Już napiszę w taki sposób a nie inny bo się nie da. Czy Pani czyta ze zrozumieniem czy jednak nie ??!! Ja napisałam że potwierdzenie wpłaty na konto bankowe PSSE wysłałam do Pani nowy-717. Pani stwierdziła że na Nim nic nie widać, bo fakt, jest to kopia wydruku ponieważ poczta zabiera oryginał. Jednakże gdyby powiększyć zdjęcia da się odczytać od kogo, ile i do kogo. Coś jeszcze mam Pani wytłumaczyć, ponownie ?
                    Słoniem nie jestem i tyle bym nie przejadła smile
                    • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:27
                      zamknięty
                      gliwice.lento.pl/przyjme-pania-do-sprzatania-biur,2067585.html
                      Oferta pracy popołudniami. Co Ty na to?
                      W ogóle przejrzałaś oferty wysłane wczoraj? Były tam 2 czy 3 prace popołudniami.
                      • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:29
                        zamknięty
                        Kuba - Twoje dobre chęci i czas poświęcony autorce idą niestety na marne.
                        Zapewne autorka nie miała czasu na przejrzenie ofert, bo:
                        - była u lekarza
                        - była na zakupach
                        - miała dużo spraw do załatwienia
                        - i inne tego typu
                        Ale na forum czas jest zawsze big_grin
                        • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:32
                          zamknięty
                          Mogę się pobawić w szukanie ofert i tak leżę na zwolnieniu ze złamana nogą. Zaraz się pewnie dowiem, że autorka mieszka tam gdzie diabeł mówi dobranoc a autobus chodzi raz dziennie.
                          • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:34
                            zamknięty
                            mniej więcej. Z dzieckiem to nie może autorka podjechać.
                            Na autobus nie ma pieniędzy.
                            Pada deszcz itd. big_grin
                            Życzę Ci dużo zdrowia,i współczuję.
                            • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:38
                              zamknięty
                              Takie życie. Wypadki się zdarzają. Przez jakiś czas mieszkałem na Mazurach na wsi zabitej dechami i ludzie jakoś dojeżdżali do roboty ba nawet matki z dziećmi.
                              • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:40
                                zamknięty
                                To Kuba wg autorki musisz nauczyć się czytać ze zrozumieniem (bo nie umiesz, gdybys nie wiedział), potem przeczytaj 370 postów, z każdą minutą będzie ich coraz więcej. A potem możesz się ewentualnie odezwać big_grin
                                Zdrowia mimo wszystko!
                                • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:45
                                  zamknięty
                                  Przeczytałem cały wątek, ale szczerze nie chce mi się wracać, szukać i cytować postów. Sama autorka wspominała o sąsiadce gotowej zająć się dziećmi, o pracy popołudniami bo mąż wraca i może zająć sie dziećmi i tak dalej.
                          • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 19:39
                            zamknięty
                            Jak łatwo sie domyślić autorka mieszka na terenie Zagłębia. Stawiam na Będzin!
                            • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 19:43
                              zamknięty
                              Ateno, tam gdzie mieszka autorka to na pewno wieś zabita dechami, nie ma autobusu, telefonów, ksera i nic innego sad
                              • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 19:46
                                zamknięty
                                Jest ewo...Znam okolicę smile Śląsk i Zagłębie, to jedna wielka metropolia wink Ale autorka i tak wszędzie ma daleko eh..
                                • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 19:54
                                  zamknięty
                                  Zwracam honor, ale to było złośliwie pisane przeze mnie smile Jak się chce mieć za daleko, to się ma daleko, i nic tego nie zmieni big_grin
                                  Pozdrawiam ateno smile
                                  • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 20:03
                                    zamknięty
                                    wiem, że to była ironia wink Po prostu ten wątek przestaje być śmieszny
                                    Też pozdrawiam smile
                      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:35
                        zamknięty
                        kuba8777 napisał:

                        > gliwice.lento.pl/przyjme-pania-do-sprzatania-biur,2067585.html
                        > Oferta pracy popołudniami. Co Ty na to?
                        > W ogóle przejrzałaś oferty wysłane wczoraj? Były tam 2 czy 3 prace popołudniami
                        > .
                        Proponuję przeczytać wcześniejsze posty na temat podjęcia pracy przeze mnie, opieki nad dziećmi, itd.itd. A następnie pisać. Prosiłabym bardzo.
                        • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:39
                          zamknięty
                          Były posty, że sąsiadka może zająć się dziećmi. Rozważany był nawet wyjazd za granicę do Niemiec.
                          • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:41
                            zamknięty
                            Ale nie wyjedzie autorka do Niemiec, bo mąż choruje na...żołądek i musi CZASEM leżeć (dosłownie) w ŁÓŻKU.
                            No
                            • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 17:46
                              zamknięty
                              Ale odbierać paczki dają radę ,4 strony postów ,temat się rozkręca ,po licho karmić kury czy pielić grządki lepiej pisać na Forum i czekać na listonosza .
                    • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 03.07.14, 07:16
                      zamknięty
                      To trzeba próbować zrobić jeszcze jedno zdjęcie może wyjdzie wyraźniejsze,wysłać ponownie ,ewentualnie wstawić na forum żeby jednak uwiarygodnić swoją osobę ,ja gdyby mnie podejrzewano że pieniądze poszły na inny cel to bym już 100 razy zdjęcie wpłaty dodała .
                • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 19:37
                  zamknięty
                  magdalena11x13 napisała:

                  > Mam jechać aż do Katowic z małym dzieckiem, autobusem, 30minut, aby zrobić kser
                  > o ? ;o

                  mam Ci wskazać punkty ksero w Będzinie?
    • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 30.06.14, 22:11
      zamknięty
      sympatyczna1980 napisała:

      >
      > Dajcie spokoj dziewczyny, chcecie to pomagajcie a jak nie to nie.

      a możemy zadawać pytania? Możemy sprawdzać? Czy tak bez szemrania: "jak chcemy, bo nikt nie zmusza"?
    • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 13:41
      zamknięty
      Popieram ,może inaczej bym to ujęła ale zdanie mam takie samo do roboty ,nie dwoje młodych ludzi kombinuje jak coś wysępić po ludziach.
      • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 20:03
        zamknięty
        Wysępić??!!
        Proszę się opamiętać.
        • oteczka Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 01.07.14, 20:36
          zamknięty
          A jak to nazwać ? prosisz obcych ludzi o pomoc ,niestety w takiej sytuacji jak ty jest większość społeczeństwa i jakoś nie żebrze ,nie stać mnie na dzieci to ich nie mam,wiesz mój mąż jest stary i chory ,pracuje czasami 8 czasami 12 godz za biurkiem ale jak trzeba to w czasie urlopu idzie i zapitala jako fizyczny bo zabrakło na coś .
    • atena12345 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 06:58
      zamknięty
      oo? kolejny nowy nick smile
      • zlotonaiwnych Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:12
        zamknięty
        Chciałam wspomóc, naprawdę. Ale po przeczytaniu wszystkiego jedyne, co sprawiłoby mi radość to wysyłka flaszki oraz kawioru dla Kuby. Wymiękam.
        • zlotonaiwnych Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:14
          zamknięty
          Kuba, pięć kilo wołowinki wystarczy na początek?? Mam dobre winko w piwniczce, chętnie wyślę kilka sztuk, ale to dopiero, jak wrócę z Mazur, czyli za ponad trzy tygodnie.
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:33
            zamknięty
            Boże kochany... Jeśli nikt z Was nie ma mi już nic ciekawego do powiedzenia, jaka jestem, co robię i czego nie robię i tak dalej mogę wymieniać (no bo przecież mnie nie znacie ale znacie lepiej) to dziękuję.
            Cieszę się że był u mnie kto był, widział co miał widzieć, pomógł i nie ma zastrzeżeń.
            Dziękuję i pozdrawiam.
            • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:48
              zamknięty
              teraz będą na priva rozsyłane prośby o zakupy big_grin przez autorke, Kuba daj ten adres wreszcie.
            • renata.36 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:52
              zamknięty
              Może ma zastrzeżenia ale o nich nie pisze, bo mu głupio i nie jest z tych Dociekliwych.Nie przyszło ci do głowy?
            • karme-lowa Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 20:15
              zamknięty
              magdalena11x13 napisała:

              >> Cieszę się że był u mnie kto był, widział co miał widzieć, pomógł i nie ma zast
              > rzeżeń.

              To czemu ktoś kto był u Ciebie nie staje w Twojej obronie? Dlaczego nikt nie pisze jak jest u Ciebie?
              Bo pewnie oprócz Tary nikogo więcej nie było.
              • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 20:19
                zamknięty
                Pewnie nie widzą sensu by tu cokolwiek napisać, bo Wy i tak napiszecie że to nie prawda, kłamstwo i w ogóle. Bo Wy tak potraficie - nie wiecie, nie znacie - ale powiedzieć i wmówić kłamstwo to potraficie.
                Proste? Jasne? Dla mnie jak najbardziej.
                • kuba8777 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 22:53
                  zamknięty
                  Ale wiesz jak wygląda to co piszesz? Praca niet bo daleko wszędzie, godziny nie pasują, dzieci chore, mąż chory bo musi od czasu do czasu leżeć, dziećmi nie ma się kto zająć i tak dalej w koło Macieju. Nie mieszkasz w wiosce na Podlasiu, gdzie jest duże bezrobocie tylko w sąsiedztwie dużych miast gdzie pełno ofert pracy. Oczywiście, że ponad połowa to pewnie kiepsko płatna posada na umowę zlecenie, ale na początek lepsze to niż bezrobocie i nieustanny brak pieniędzy.
                  Z takim podejściem to połowa rodzin w Polsce brałaby kasę z Mopsu bo coś wiecznie stoi na przeszkodzie w pójściu do pracy. Inni ludzie jakoś mają dzieci, często chore i pracują, ba pracuje oboje rodziców.
                  Pisałaś, że nie masz czasu, coś ciągle załatwiasz nie ma Cię do wieczora w domu. Jednak na posty odpisujesz często z szybkością błyskawicy, ale już ogródek czy kilka kur nie mieszczą się w planie dnia. Ogarnięcie małego ogródka i kilku kur nie zajmuje kilku godzin. Przy systematycznym dbaniu warzywnik nie wymaga nie wiadomo jakich nakładów pracy.
                  Jesteście z mężem młodzi, zdrowi. Nikt za Was nie zmieni Waszego życia, sytuacji materialnej. Ciężko jechać na łasce innych nie wiadomo ile czasu.
                • pitahaya1 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 03.07.14, 09:29
                  zamknięty
                  Podziękuj koleżankom i kolegom, którzy tu przed tobą o pomoc prosili.

                  Jedna to z forumowych paczuszek nawet sobie ciucholand czy komis otworzyła. Na szczęście poległa w sądzie.
                  Pan Edzio wdowiec, któremu paczuszki pomagały nakarmić biedne dzieci, tylko, że dzieci zabrano a pan Edzio nadal o paczuszki prosił. A potem paczuszki przepijał z kumplami.
                  Były i inne gwiazdy, które błagały o paczuszkę "tylko dla dziecka" a potem słit focie z wczasów w Grecji na fejsbuczka radośnie wrzucały, tudzież z innej rodzinnej popijawy.

                  I mnóstwo innych gwiazd się tu przewinęło. Mnóstwo. Tak wiele, że niektóre poszły po rozum do głowy i powiedziały sobie: LUDZIE, jeśli dwie dorosłe osoby, zdrowe na ciele i umyśle, zamiast ruszyć zadek do pracy ruszają jedynie palce na klawiaturze to coś jest NIE TAK!!!
                  I ludzie zaczęli pytać a pytań druga strona bardzo nie lubi.
                  Bo kto to widział, żeby pytać skoro Kowalska prawdę pisze. Jakże tak, że my puszczamy w wątpliwość ich słowa. Skoro Kowalska pisze, ze w Warszawie pracy nie ma to nie ma i już.
                  A, że ich prawda się kupy nie trzyma, albo jasno z opisu wynika, że po drugiej stronie nie siedzi Marian co ma 16 lat, tylko zwykły cwaniak i leń, no to się koleżanki zbiesiły i przestały ochoczo paczuszki wysyłać.

                  A były i takie gwiazdy, które ponaglenia wysyłały. No bo jak to, papiery dosłane a paczek JESZCZE nie ma, a dzieci głodne, bo ona to może tylko wodę z kranu pić a dzieci jeść MUSZĄ.

                  Tak więc Madziu zbierasz pokłosiesmile)

                  Takie życie.
              • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 20:29
                zamknięty
                e tam, goście to nie ważne. Najważniejsze są paczki, zakupy, i przelewy big_grin
                Jednorazowa historyjka, tylko zaczyna się ciągnąć jak kiepska telenowela argetynska big_grin
    • ewencja Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 18:44
      zamknięty
      wynajelam ostatnio lokum sobie, podpisana umowę wyslalam listem, jakos 5 dni idzie, wiec foto telefonem,i do wlascicielki mmsem wyslalam, dziewczyna mowila,ze styka big_grin
    • chynia Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 02.07.14, 20:49
      zamknięty
      Ewencja może się tak nie nakręcaj
      • zlotonaiwnych Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 04.07.14, 07:43
        zamknięty
        Byłam wczoraj na miejscowym ryneczku, celem zakupu owoców. Siedziała tam sobie na stołeczku kobitka, tak 30+ , miała do sprzedania jagody, jajka, trochę warzywek. Skromnie, ale warzywka piękne, zwłaszcza sałata - taka prawdziwa, prosto z ogródka. I tak sobie chwilkę pogadałyśmy o życiu, bo lubię z ludźmi pokonwersować. Babeczka ma czwórkę drobiazgu, żyją z malutkiego gospodarstwa. Na szczęście mąż pracowity, zasuwa nie tylko u siebie ale najmuje się, zwłaszcza latem, do wszelkich prac na wsi. Kobitka opiekuje się dziećmi, w lecie dorabia sobie sprzedażą warzyw, hodowanych w swoim ogródku, zbiera jagody, później grzyby. Mówi, że to co w sezonie zarobią pomoże przetrwać im zimę. Mają jedną świnkę, kury. O pracy stałej mowy nie ma, bo tu dzikie Mazury, i z dziećmi nie ma co zrobić, w lecie pomaga sąsiadka w zamian za pomoc w pracach. Kobitka piecze również ciasta na zamówienie, jeździ po weselach w miarę możliwości, itp. Jak widać jak się chce to można.
        • zwycz.ajna Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 04.07.14, 09:48
          zamknięty
          Przekopałam się przez to wszystko jakoś... i powiem skromnie, że ten wątek mógł się zakończyć zanim osiągnął 101 wpisów...
          Na pierwszy rzut oka widać że kobieta niespecjalnie jest zainteresowana wyjściem z sytuacji a może wcale nie jest tak źle, skoro mimo braku paczek i pieniędzy przez prawie 400 wpisów jeszcze żyje.
          Wszelkie możliwe rady dostała, jej wybór czy z którejkolwiek skorzysta. Po co sobie szarpać nerwy smile
          • magdalena11x13 Re: Duża prośba od małych wielkich serduszek. 05.07.14, 20:03
            zamknięty
            Czy jestem zainteresowana czy nie to tego Pani wiedzieć nie może.
            Kto powiedział bądź napisał, że nie dostaliśmy paczki bądź pieniędzy?
            Wyciąga Pani wnioski ale nic Pani nie wie.
            • atena12345 co z książeczką sanepidowską ???? 05.07.14, 20:48
              zamknięty
              wyrobiłaś?
              • ewencja Re: co z książeczką sanepidowską ???? 05.07.14, 20:49
                zamknięty
                atena, nie obraź się, ale nie bądź naiwna big_grin big_grin big_grin
                • atena12345 Re: co z książeczką sanepidowską ???? 05.07.14, 20:50
                  zamknięty
                  ewencja napisała:

                  > atena, nie obraź się, ale nie bądź naiwna big_grin big_grin big_grin

                  chyba się obrażę wink
                  • ewencja Re: co z książeczką sanepidowską ???? 05.07.14, 20:52
                    zamknięty
                    big_grin
                    Wybacz big_grin
    • atena12345 Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 08:35
      zamknięty
      • pitahaya1 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 13:34
        zamknięty
        Taka duża dziewczynka a nic się jeszcze nie nauczyła na tym forumwink

        Dla mnie ten wpis powinien zakończyć ten wątek:
        Kto powiedział bądź napisał, że nie dostaliśmy paczki bądź pieniędzy?
        Wyciąga Pani wnioski ale nic Pani nie wie.

        Skoro pomoc wyszła poza forum, skoro nie jesteśmy w stanie stwierdzić, czy dobre duszki, które Magda sprytnie pociągnęła za serduszko, nie wysłały już kilku paczek i nie zasiliły konta na miesiąc do przodu, jakakolwiek pomoc moim skromnym zdaniem jest ZBĘDNA !!

        Magda świetnie sobie poradzi, poza tym przecież lada dzień idzie do pracy, tej jedynej, załatwionej. O ile jeszcze nie poszła, bo książeczkę już pewnie odebrała a praca i opiekunka czekały.

        Miłego Atena, miłego dniasmile


        • ewencja Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 13:50
          zamknięty
          pitahaaya hahahahahaha big_grin big_grin big_grin
          Rewelacja big_grin big_grin big_grin
          Pozdrawiam Cie serdecznie smile
        • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 13:53
          zamknięty
          dzięki za życzenia, bo dzień nie za dobry smile
          Ja już nie wyślę żadnej kasy - nikomu niestety uncertain
          najpierw samasamotna "potrzebowała" na buty i dałam się wciągnąć, teraz ta gwiazda...wcześniej inne cwaniary...powoli mam dość
          • kitaaaa67 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 14:23
            zamknięty
            Jeśli nie obawiała sie oszustwa, to napewno bedzie sie obawiac skutków. Nie ma przecież problemu zgłosić o wyłudzenie. Ma jak pisała, asystenta a adres jej zamieszkania jest znany wiec , napisać pismo do ops ze dzieci miala az ,tak głodne ze prosiła tu na forum. Ops napewno sie zaintereresuje tym ze maja podopiecznych glodujących. Magdaleno zycie przed tobą dlugie i jeśli naprawde bedziesz miała głodne ,dzieci, to nikt ci juz ich z neta nie nakarmi .
            • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 18:43
              zamknięty
              Oszustwa?! Kto jest oszustem, niech będzie, nie mój interes, ale nie mi przypisywać tego imienia.
              Do widzenia.
              • ewencja Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 18:47
                zamknięty
                całę forum składa się z oszustów, i Ci którzy pomagają, i CI, którym pomagamy. Dobrze wiedzieć big_grin
                • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 18:54
                  zamknięty
                  Ja tego nie napisałam.
                  • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 19:00
                    zamknięty
                    magdalena11x13 napisała:

                    > Ja tego nie napisałam.

                    a może odpowiesz na pytanie: co z książeczką sanepidowską?
                  • oteczka Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 19:03
                    zamknięty
                    No i podziękowała za pomoc ,nachapała się paczek, parę zł też dostała i od razu gęba od ucha do ucha ,osobiście jak bym jej kasę na książeczkę wysłała to bym teraz zażądała zwrotu kasy jak nie pokarze książeczki .
                    • ewencja Re: Co z książeczką sanepidowską ? 07.07.14, 19:25
                      zamknięty
                      cisza jak makiem zasiał.
                      Na pytanie: "Gdzie jest książeczka sanepid." odpowiada głucha cisza jedynie...
                      • starymoher Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 13:47
                        zamknięty
                        i po co ta jadaczka tak chlapiecie na prawo i lewo glupio Wam? Teraz Prosze PRZEPROSIC P.MAGDA! P.BJ ma dokumenty odnosnie wplaty i badan sanepidu to raz a najwiecej macie do powiedzenia jak byscie to wy akurat pomogly. Oteczka jak Ci zal, ze to nie Ty dostajesz paczki to napisz watek swoj dokumenty do P.BJ i gitara gra
                        • chynia Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 14:18
                          zamknięty
                          Jak to łatwo kogoś pomówić, nazwać oszustem, wyłudzaczem , a jak ciężko o jedno słowo "Przepraszam".
                        • oteczka Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 14:33
                          zamknięty
                          starymoher napisała:

                          > i po co ta jadaczka tak chlapiecie na prawo i lewo glupio Wam? Teraz Prosze PR
                          > ZEPROSIC P.MAGDA! P.BJ ma dokumenty odnosnie wplaty i badan sanepidu to raz a n
                          > ajwiecej macie do powiedzenia jak byscie to wy akurat pomogly. Oteczka jak Ci z
                          > al, ze to nie Ty dostajesz paczki to napisz watek swoj dokumenty do P.BJ i gita
                          > ra gra
                          Drogie dziecko ,żebrak zawsze pozostanie żebrakiem ,dlatego nie pomagam takim wyłudzaczom i leniom ,patrz całe życie przepracowałam dzieci miałam i nikogo nie prosiłam ,a wyrosło pokolenie w twoim stylu i niejakiej Madzi co to cały dzień przed komputerem spędzają zamiast paść kury czy pielić grządki ,nie mówiąc już o tym żeby wziąć się do roboty jak się dzieci na świat sprowadziło to trzeba o nie zadbać .Jak jesteś chętna do pomocy do wyślę numer konta mam teraz sporo swoich zwierzaków ,oprócz tego stado bezdomniaków i w Fundacji potrzebujemy deklaracji na hotel dla efektów ludzkiej głupoty co to na wakacje psa z kotem wystawiają za drzwi i jadą na urlop ,wszystkie dokumenty chętnie prześlę ,chociaż to chyba nie to forum .
                          • mawitka Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 14:59
                            zamknięty
                            Ale jednak jest różnica między nazwaniem kogoś żebrakiem a oszustem nie sądzisz. Dlatego za nazwanie jej oszustką Magdzie należą się przeprosiny od was.
                            • isabelka20 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 15:02
                              zamknięty
                              myślę, że żebrak w tej całej sytuacji to też nie jest dobre określenie.
                        • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 16:07
                          zamknięty
                          nie zamierzam Magdy za nic przepraszać. Sama miesza się w zeznaniach, nie odpowiada na pytania, które trzeba zadawać po stokroć. Na temat Magdy nie zmieniłam zdania, ale nie wydaje mi się bym gdziekolwiek nazwała ją oszustką, natomiast jest dla mnie osobą niewiarygodną i kompletnie nieporadną. Mam prawo tak uważać, a Wy możecie sobie uważać inaczej.
                          To chyba nie jest ok., jeśli osoba prosząca nie odpowiada na pytania, a jeśli w końcu się odezwie to w stylu " to nie prawda, ja wiem swoje"
                          • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 17:10
                            zamknięty
                            Ja nawet nie oczekuje żadnych przeprosin. Nazwanie mnie "oszustką" nic a nic mnie nie interesuje a nawet się z tego śmieje. Bo jeżeli ktoś nazywa mnie oszustką tylko dlatego że nie odpisałam na wszystkie pytania, tylko na jedno któreś tam bo prawie mnie nie było przy komputerze i w ogóle w domu! jest dla mnie nie do zrozumienia.
                            • dorkam81 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 09:14
                              zamknięty
                              Zapewniam Cię Pani Magdo z Będzina,że na dniach nie będzie Ci już tak śmiesznie ... smile
                              Szkoda tylko Twoich dzieci-jesteś nieudolna jako matka a dzieci traktujesz jak karty przetargowe.
                              Dlaczego nie pochwaliłaś się tutaj,że macie Kuratora?
                              • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:27
                                zamknięty
                                Tylko dlatego że człowiek potrzebuje pomocy bo urodziło się chore dziecko, trochę się podwinęła noga, określa Pani że ktoś jest nieudolny? Oby Pani się nigdy noga nie podwinęła...
                                I prosiłabym aby się już Pani nie wypowiadała w wątku ponieważ to co Pani wymyśla z dnia na dzień, to naprawdę nie wiem jak to nazwać. Nie mam pojęcia jaką przyjemność to Pani daje. Na pewno mnie Pani nie posłucha i za niedługo napisze że u mnie policja jest bo alkohol, bo coś albo że ja mam willę z basenem i dziesięć samochodów.
                                Do widzenia.
                        • karme-lowa Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 18:38
                          zamknięty
                          Starymoher- przecież Ty sama byłaś nie miła dla Magdy. To ty pisałaś że kręci i gdzie ma KSIĄŻECZKĘ SANEPIDOWSKĄ!! Przeczytaj wszystkie swoje wpisy i przepraszaj!!
                          • renata.36 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 19:42
                            zamknięty
                            Karmelowa ma rację.Wieszałas na Magdzie psy modelowo.Potem miałas zamiar ją odwiedzic z zakupami.Byłaś? Bo chyba coś się musiało stać,ze tak nagle zmieniłaś punkt widzenia.
                            A Magda, moim zdaniem, jest bardzo sprytną osobą.
                        • pitahaya1 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 08.07.14, 21:37
                          zamknięty
                          To chyba powinnyśmy się cieszyć, bo teraz do tej umówionej pracy już tylko kroczek malutkiwink
                          Z dwiema pensjami bez problemu sobie poradzą.
                          • zwycz.ajna Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 08:06
                            zamknięty
                            Magdo !
                            Nie rób z siebie biednej sierotki. Tłumaczysz się w wyjątkowo idiotyczny sposób. Świadomie nie odpowiadasz na zadane DZIESIĄTKI razy pytanie o książeczkę. Bo niby nie było Ciebie przy kompie, bo coś tam. Ale NATYCHMIAST zauważasz pytania o ubranka. Uważasz że trafiłaś na bandę idiotek ? Oczywiście że nie ma Cię za co przepraszać, to TY powinnaś przeprosić za zwodzenie, olewanie, bezczelność. Powiem Ci jedno bardzo współczuję Twoim dzieciom takiej matki, która nauczy je jak robić ludzi w balona i żerować na ludzkiej naiwności i dobrym sercu.
                            Nie pomogłam Ci w żaden sposób, ale gdyby tak się stało, to po tym co tutaj poczytałam, natychmiast skontaktowałabym się z Twoim Mopsem, dla dobra strasznie głodnych dzieci, wiesz ? Może powinni się przyjrzeć głębiej co jest nie tak.
                            • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:19
                              zamknięty
                              Nikogo z siebie nie robie.
                              Nie prawda że świadomie, kiedy przychodzę tu to tylko na sekundę, znajduje dziesiątki pytań i nie jestem w stanie odpowiedzieć na wszystkie bo zaraz dzieci mnie wzywają. wink
                              Pytanie o ubranka to już było po dokumentach dot. książeczki.
                              Nikogo nie zwodzę, nie olewam i uważam że nie jestem bezczelna.
                          • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:14
                            zamknięty
                            Dokładnie. Dziś wróciłam z nocki wink
                            • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:17
                              zamknięty
                              magdalena11x13 napisała:

                              > Dokładnie. Dziś wróciłam z nocki wink

                              późno biorąc pod uwagę, że mąż na 6.00 do pracy.
                              • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:31
                                zamknięty
                                Jak późno? Nie rozumiem?
                                • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 10:36
                                  zamknięty
                                  magdalena11x13 napisała:

                                  > Jak późno? Nie rozumiem?

                                  Jest po 10...
                                  I idź do dzieci, bo strasznie dużo piszesz. Teraz masz przecież dopiero mało czasu
                                  • magdalena11x13 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 11:04
                                    zamknięty
                                    A czy ja napisałam że "teraz" wróciłam?
                                    Spokojnie, obiad mi się gotuje, młodszy ma drzemkę a straszy rysuje sobie i klei plastelinę na kartkę smile
                                    • atena12345 Re: Co z książeczką sanepidowską ? 09.07.14, 11:24
                                      zamknięty
                                      sielanka po prostu smile
    • bj32 Mam dokumenty: 07.07.14, 22:26
      zamknięty
      Skan faktury i wyników z sanepidu z datą 1.07.14
      • oteczka Re: Mam dokumenty: 08.07.14, 14:24
        zamknięty
        to samo zauważyłam Data po wielu aferach jednak się opamiętała i chyba przestraszyła mam nadzieję że chociaż skorzysta z tej wędki ,ale bardzo małe nadzieje sądząc po postawie założycielki wątku ,raczej zrobiła to na odczepnego.
        • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 08.07.14, 17:04
          zamknięty
          Jaka data? Nie za bardzo rozumiem.
          Czego się przestraszyłam?
          Co zrobiłam na odczepnego?
      • conquere Re: Mam dokumenty: 08.07.14, 14:41
        zamknięty
        Pani Magdo, będę robić porządek w ciuchach mojego dwulatka, co prawda rozmiarowo ubranka mogą być trochę na wyrost(86-92), czy byłaby Pani zainteresowana?
        • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 08.07.14, 17:13
          zamknięty
          Tak, oczywiście, jestem zainteresowana smile Każda rzecz się przyda, nawet na przód smile
          • conquere Re: Mam dokumenty: 08.07.14, 19:25
            zamknięty
            Przygotowałamsmile, nie wiem tylko kiedy będę w stanie wysłać bo póki co z kasą też krucho, ale postaram się do dwóch tygodni max, czy mogłabym prosić o adres mailowy? pozdrawiam
            • magdalena11x13 Re: Mam dokumenty: 09.07.14, 10:29
              zamknięty
              Spokojnie wink
              Mój e-mail: magdalena11x13@gazeta.pl
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka