Dodaj do ulubionych

muszę sie pożalić

13.04.06, 11:31
U mnie Panie z Caritasu wydają potajemnie lepsze rzeczy a Ci , którzy
noramlnie przychodzą bo nie mają to dostają zawsze tylko mąkę i ryż a mleko i
inne idą do znajomych wrrrrrrrrrr Co za świństwo . Te święta wcale w tym
roku nie Cieszą Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
Obserwuj wątek
    • magda505 Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 11:53
      u nas wogóle nie ma rzeczy(pewnie tak jak u ciebie)tylko ryż a mleko tak mało
      że zawsze jak sie idzie to juz nie ma.a i to nie oglasza ksiądz w kościele
      tylko sie rozchodzi pocztą pantoflową
    • olimey Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 11:56
      tynaba norma,tak to juz jest zawsze i wszędzie,ja kiedys dostałam raz od
      karitasu paczkę na świeta,teraz jak mam 5 dzieci nikt o nas nie pamiętasad
      tak już jest i co my na to poradzimysad
      3maj się ,mnie też nie cieszą te Święta.pozdrawiam
    • roxanna1336 Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 12:03
      Chyba nie jest to trakie złe , bo U mnie w mieście nie ma kompletnie nic , ani w MOPSIE , ani w koście le , a Caqritasu nie ma wcale . Tak więc jakby mi ktos dawał za daromo mleko , make i ryz to byłabym w siódmym niebie a nie narzekała . Ostatni raz dostałam na plebanii mleko dla dzieci 25 litrów w Styczniu tego roku .A TY możesz sobie wziąc jak czytam z [postu i mleko i make i ryz . Jesli masz dowody na nieuczciwa prace urzedniczek zgłoś to do ich przełozonych . Moje świeta wielkanocne to przedewszystkim radośc z przebywania z dziecmi , wyjscia do kościoła , planuje tez spacer do lasu smileświeta nie polegaja tylko na siedzeniu przed zastawionym stołek , ale przedewszystkim jest to świeto duchowe .Wiem ,że człowiek chciałby dac dziecku , wszystko co najlepsze , ja tez chciałabym aby moje dzieci jadły serki , jogurty i ,żebym mogła kupuic im soczki i witaminki. Niestey jest to niemozliwe , bo musimy życ skromnie . Czy z tego powodu ,że nie mam pieniędzy mam im zafundowac smutne i ponure dziećiństwo ?? Czasmi wystrczy odrobina wyobrazni, nie mam na danonki , ale moge kupic kostkę seraza 2zł i mała smietane za ,09 groszy i zrobic z tego mikserem cała miske danonkowego serka . Mam nawet schowane pojemniczki po danonkach w które nakładam im ten robiony w domu serek smile)Hi hi sa jeszce mali i wierza ,że to ""Danonki "". Ach odbiegłam od tematu , smileBo chciałam napisac ,że ja BRDZO ciesze sie na te świeta ,spedze je z dziecmi , ale wiem ,że poznałam Tutaj wiele Wspaniałych oso i że w pewien sposób świetuje z WAmi wszystkimi , Bo jesteś cie MI bardzo bliskie smile). Swieta wielkanocne to czas nadzieji , więs ja mam ndzieje ,że teraz w moim zyciu bedzie tylko lepiej i lepiej smile)I bardzo chcę w to wierzyc smile).
      • tynaba do roxana1....... 13.04.06, 12:26
        Moja droga własnie o to chodzi ze mleka dla tych , którzy naprawdę
        potzrebyuja nie ma a bokiem znajomi pań rozdajacych je wynosza A ja dotałam 2
        kg mąki i ryż i co mam to wymieszać , czy jesć osobno juz nie wiem. Tak się
        wydarzyło ,że jest to najczarniejszy miesiac dla mnie i mojego synka a nawet na
        serek za 2 zł i śmietanę nie mam , więc podrobionych danonków tez nie bedzie .
        Dobrze ze mam mleko modyfikowane dla małego a ja sama mogę zjeść kawałek
        chleba , i tez dobrze będzie , przynajmniej mam dietę cud heheeeee . A co do
        duchowości świat masz rację to najważniejsze smile Pozdrawiam Justyna
        • agunek1 Re: do roxana1....... 13.04.06, 12:32
          Szczerze mówiąc dziwię się niektórym że liczą na jakieś organizację typu
          Caritas. Niestety w naszym kraju przede wszystkim trzeba liczyć na siebie.
          Dlatego nie wspieram ani Caritasu ani MOPSu.
        • roxanna1336 Do Tynba :) 13.04.06, 12:51
          Ja wiem ,że msz trudna sytuacjie , czytam Twoje posty na forum . Mogę Ci tylko od siebie podpowiedziac ,że możesz skorzystac w MOPSie z funduszu nadozywianie , nie jest to wielka suma ale zawsze cos . U nas mozna wibierac miedzy suma 43zl na osobe a obiadami odbieranymi ze stołówki . Gbybys miała taka mozliwośc u siebie w Mopsie napewno by Ci to pomoło . Jak wzięłabyś sbie 2 porcje obiadowe do domu codziennie . Zapytaj sie o taka mozliwośc u siebie . Przykro mi ,że nie moge Ci pomóc w jakis wymierny sposób , ale jestem sama z 4 dzieci i nie pracuje . Moge sie podzielić tylko dobra rada .
          • tweens Re: Do Tynba :) 13.04.06, 13:42
            Wiecie ja to sie dziwię po co jest ten cały Caritas.Bo ksiądz po kolędzie jak
            chodzi wypytuje o wszystko to powinien wiedzieć jak wygląda sytuacja danej
            rodziny.I sam powinien nadzorować aby takie naprawdę potrzebujące rodziny
            dostały.W końcu z myślą o pomocy najbiedniejszym Caritas chyba powstał.Tymczasem
            właśnie najbiedniejsi cierpią,bo tak naprawdę nie dostają tego co im się
            należy.Ja to nawet do naszego Caritasu nie idę,bo i tak orócz starych
            szmat,które nazywaja odzieżą nie ma nic.Nigdy od nich nic nie dostaliśmy.I komu
            oni pomagają tak na prawdę?
            • saba76 Re: Do Tynba :) 13.04.06, 13:50
              Ja już dawno przestałam wierzy Caritasowi i innym organizacją. Widze jak
              pijaczki Ida i dostają zapomogi ,a matka w trudnej sytuacji nic nie dostaje.
              Dlatego to co mam i jak mogę to dziele się tym co mama z osobami w
              potrzebie ,zamiast dawać „organizacją”
              • agunek1 do saba76 13.04.06, 15:31
                I to właśnie jest polityka prorodzinna
    • aniald1 skontaktuj się ze mną - proszę! 13.04.06, 15:05
      Justynko, nie znamy się ale byłyśmy wspólnie na forum trójmiejskim (tamto nie
      istnieje ale jest nowe). Wiem, że obie mieszkamy w Gdańsku. Może zdążyłabym Ci
      jeszcze pomóc przed Świetami. Skontaktuj się ze mną: aniald@interia.pl lub GG
      3510196 (jutro po południu wyjeżdżam).
      Pozdrawiam Ania
    • ulala.v Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 15:39
      a ja się właśnie wybieram do caritasu, bo u mnie przyjmują w czwartki i w każdy
      drugi czwartek miesiąca mają "obrady" i rozdzielają co komu, a dziś drugi
      czwartek miesiąca...ale zwątpiłam jak Was poczytałam... sad
      • kassienkak1 :( 13.04.06, 15:51
        czyli widze ze nieciekawie z ta pomoca sad Ja wybieram sie jutro po zywnosc , po
        raz pierwszy ciekawa jestem co dostane
        • arwena_11 Re: :( 13.04.06, 16:42
          Dlatego ja przestałam dawać jedzenie. U nas w kościele jest wystawiany kosz na
          żywność, pod obrazem Miłosierdzia Bozego.
          Kiedyś zanim trafiłam na nasze forum, dwa razy w roku przed świętami, zanosiłam
          kilka siat różnego jedzenia ( średnio te zakupy kosztowały ok 250 zł ). Były
          tam nie tylko mąka i cukier, ale i wszystko co potrzebne do zrobienia np.
          piernika. Wychodziłam z założenia, ze jak ktoś nie ma na mąkę to miodu,
          przyprawy do piernika czy orzechów też nie kupi. Dlatego zawsze pakowałam
          dodatkowo w małe siateczki komplety, na ciasto drożdżowe, piernik, mazurek.
          Oczywiscie była i dobra kawa i herbata ( zawsze przed Świętami robimy zakupy w
          Macro a tam tylko hurt, wiec kawy kupuje sie 6 szt. i dzieliliśmy 2 dla nas,
          dwie dla rodziców i dwie dla caritasu ).
          Mój mąż sie śmiał, że biedni tej kawy na oczy nie zobaczą, bo na pewno panie
          się poczestują, ale jak chcę dać to proszę bardzo.
          Ja mu nie wierzyłam, aż nie trafiłam na to forum. Akurat przed świętami
          Wielkiej Nocy. Poczytałam sobie jakie rzeczy dostajecie z caritasu i zaczęłam
          sie zastanawiać, czy u nas jest tak samo.
          Bo jestem przekonana, że ludzie przynoszą nie tylko mleko, czy mąkę. No i
          przestałam dawać. Teraz pomagam konkretnym osobom i wiem, ze trafi do tych co
          potrzebują.
          Proboszcz sie mnie nawet pytał, dlaczego nie przynosimy już nic ( bo nas zna
          bardzo dobrze i wie że dawaliśmy ). Zaproponowałam mu więc, żeby powiedział
          Paniom z caritasu, ze ja dam jedzenie ale pod tym warunkiem, ze bedę przy
          dzieleniu i zobaczę co tak naprawdę dają ludziom. Nie wiem czy przekazał, czy
          nie, ale do tej pory nie otrzymałam takiego zaproszenia.
          Przestałam wierzyć w pomoc instytucji, poznając was. Jak człowiek nie ma
          dostepu do osób, które potrzebują, to wierzy, że ci co są od pomocy robią to
          dobrze. Wiele osób nie ma czasu zajmować sie samemu pomocą i woli własnie
          zanieść do Kościoła, bo i tak idą na mszę. NIe zdają sobie sprawy, że większość
          z tych rzeczy biedni nie zobaczą.
          U nas naprawdę ludzie pomagają. Kosz jest duży, i właściwie po każdej mszy
          pełny siatek. Nawet w tygodniu, ludzie zostawiają. Pytanie co sie z tym dzieje
          dalej.
          Dziewczyny mam nadzieję że jednak, jakoś wam te święta miną, że znajdzie się
          pomocna dłoń. Pozdrawiam Marta
        • babcia_marysia Re: :( 13.04.06, 16:45
          u nas Caritasu nie ma,a ksiądz w kościele powiedział że nie będzie sie zajmował
          dzieleniem żywności....w opiece powiedzieli że żywnośc dla uboższych mieli
          ostatni raz w październiku i nic nie ma ,na święta też nic nie będzie.....
          także wychodzi przyjąc przysłowie--"umiesz liczyć, licz na siebie"
          • kinada kochana, skontaktuj sie ze mną 13.04.06, 17:47
            Ja również pamiętam Cie z forum 3miejskiego.
            Jestem z Gdyni i chciałabym Ci choć trochę pomóc.
            Moje gg 4550429, mail: kinada@wp.pl
            pozdrawiam Cię gorąco!
            • kinada na gg jestem często "ukryta" 13.04.06, 18:00

    • ulala.v Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 18:09
      a ja własnie wróciłam z caritasu i nic nie załatwiłam, bo nikogo nie było. Na
      drzwiach jak byk napisane, że w czwartki od17 do 18, w biurze parafialnym
      powiedzieli, że ta pani "gdzieś tu musi być", ksiąc powiedział, że pani zaraz
      przyjdzie a pani nie przyszła i czekałam godzinę i się nie doczekałam. Jak
      pójdę za tydzień to moją prośbę rozpatrzą dopiero w drugi czwartek maja. W maju
      to ja już będe miała dziecko a chciałam prosić o pieluchy i bony na środki
      higieniczne, ewentualnie jakieś ubrania dla siebie, bo po ciąży nie zmieszczę
      się w przedciążowe a nie stać mnie teraz na kupno nowych. Na żywność nawet nie
      liczyłam. Jestem wściekła, w opiece ostatnio kazali mi przynieść zaświadczenie
      z urzędu pracy, bo nie mam dowodu, że jestem bezrobotna a w urzędzie pracy
      odmówili mi rejestracji, bo nie jestem w stanie podjąc pracy będąc w ciąży a
      oni nie są instytucją charytatywną i warunkiem rejestracji jest gotowośc do
      podjęcia pracy. Co za cholerny ustrój!!!
      sorry....musiałam się wygadać
    • aqua696 Re: muszę sie pożalić 13.04.06, 23:30
      dziewczyny latami koszystam z mops-oni kiedys wyplacali zasilek dla matek
      dzieci niepelnosprawnych nigdy niedostalam paczki zwynosci chemi
      za to alkony mieszkajace na naszym podworku co mieisac paraduja z kartonami
      zasilkami i alkoholem
    • mari40 do tynaba 14.04.06, 07:24
      Dlaczego cię to jeszcze dziwi?
      Sądzę że już czas i pora do tego sięprzyzwyczaić,bo niestety tak było i zapewne
      długo jeszcze tak będzie,mentalności ludzkiej nie zmienisz,a znasz
      powiedzonko,,kto przy korycie,ten ma''
      Oczywiście jak wszędzie,tak i w Caritasie są wyjątki.Życzę w miarę spokojnych
      świąt,ja w takich sytuacjach jak opisujesz mówię sobie ,,niech Bóg ich osądzi''
      to jedyne co można zrobić,bo szkoda naszych nerwów,życie i bez tego jest
      wystarczająco ciężkie
      ania
      • ewkos74 żywność z Caritasu a dary złożone do kosza dla 14.04.06, 20:03
        biednych-to dwie różne sprawy.Caritas rozdaje żywność z Uni Europejskiej :dla
        najbiedniejszej ludności: i są to zawsze:ryż,mąka,cukier,makaron,mleka w
        proszku lub w kartonie,sery żółty i topiony.U nas w tym m-cu były
        tylko:mąka,cukier i makaron.Rozdawane były przez biuro charytatywne przy
        parafii po 1kg.cukru.2kg.mąki i 2kg.makaronu/NA OSOBĘ W RODZINIE. W przyszłym
        m-cu będą sery-dwa rodzaje,mleko i ryż.
        Natomiast święconka wkładana do kosza podczas święcenia+te dary co ludzie
        wkładają do kosza w kościele dla biednych będzie rozdawana u nas w parafii w
        sobotę o godz.15.30
    • maja_sara Re: muszę sie pożalić 14.04.06, 23:23
      skad ja to znam??
      Kiedys, kilka lat tamu robilam na swieta razem z kolezanka paczki dla
      wielodzietnych, ubogich rodzin. Moja kolezanka jest osoba mocno z kosciolem
      zwiazana wiec poprosialam ja, aby poszla do swojego zaprzyjaznionego ksiedza i
      poprosila go, aby dal nam cos do tych paczek( cale paczki robilysmy z wlasnej
      inicjatywy i wlasnych funduszy).Tak tez zrobila. Wiecie z czym przyszla do
      domu????? Z karonikiem piernika do zrobienia( takie ciasto w proszku z paczki)
      i kilkoma pomaranczami (robilysmy paczki dla kilku rodzin wiec wyszlo po 1
      pomaranczy na rodzine!!!!!!!!!!!!!). Ksiadz nie pomyslal ze do takiego ciasta w
      proszku to potrzeba mase rzeczy, na ktore tych osob nie bedzie stac( maslo lub
      maragryna, mleko, jaja, jakis zapach itp) W moich oczach tamten ksiadz do
      dzis pozostal zalosnym blaznem ...
      • mari40 do maja_sara 15.04.06, 17:14
        dziewczyny szkoda naszego zdrowia,my i tak nic nie zmienimy,
        wiem o czym mówię,ponad rok temu byliśmy w Rozmowach w Toku,powiedzieliśmy
        tylko i wyłącznie prawdę i do dziś dnia jesteśmy jak czarne owce odbierane
        przez najbardziej pobożne osoby
        pozdrawiam ania
        • katse Re: do maja_sara 18.04.06, 09:29
          u moich rodzicow jedzenie skladane w kosciele dziela na paczki i roznosza po
          biednych rodzinach dzieci/mlodziez, ze scholi, z grup modlitewnych, harcerze.

          K
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka