kolunia1
02.09.06, 14:42
--Witajcie dziewczyny, 27 sierpnia zostaliśmy rodzicami. W nocy z so na nd
dostałam skurczy, czekałam jak najdłuzej w domku - za radą znajomych, Szkoły
Rodzenia. W nd rano po śniadanku zadzwoniliśmy do położnej - skurcze były już
co 5-7 minut,była 10:07 - kazała się pakować i jechać do szpitala, po
przyjęciu na Izbie Przyjęć,o 11:48 już wjechałam na porodówkę, skurcze bardzo
bolały...i bóle krzyżowe, gdyby nie mąż ktory był przy mnie,masował mi ciągle
plecy - nie dałabym chyba rady... ale cały ból został wynagrodzony jak
położono mi SYNKA przy piersiach! Radość wielka!
Kuba urodził się o 13:25, 55 cm i 3800g - 10ptk w skali Apgar! Jesteśmy już
kolejny dzień w domku, cieszymy się z mężem synkiem i uczymy siebie. Jesteśmy
bardzo szczęśliwi!
Kubus