Dodaj do ulubionych

Slub z obcokrajowcem

10.01.10, 19:13
Czy ktoras z Was brala lub przygotowuje sie do slubu w Polsce z obywatelem
innego kraju?
Interesuje mnie to, jakie formalnosci trzeba zalatwic, a nie wiem od czego
zaczac wink
Do tego slub bedzie w kosciele katolickim, h2b sie zgadza pod warunkiem ze nie
bedzie musial chodzic na zande nauki przedslubne. bo on jest niewierzacy..
macie jakies doswiadczenia w tej kwestii?
dzieki za pomoc x
Obserwuj wątek
    • misself Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 19:28
      To ma być ślub konkordatowy czy już macie cywilny za sobą?

      Jeśli konkordatowy, to ja bym zaczęła od zapytania w USC, jakich dokładnie
      dokumentów potrzebują. Najprawdopodobniej będzie potrzebny akt urodzenia
      narzeczonego z tłumaczeniem przysięgłym, pewnie paszport lub inny dowód
      potwierdzający tożsamość i obywatelstwo, no i coś w rodzaju zaświadczenia o
      braku przeszkód (zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa).

      Jako że narzeczony jest niewierzący, ślub kościelny będzie tzw.
      mieszany/jednostronny. Narzeczony należy do jakiegoś kościoła chrześcijańskiego
      (formalnie)?
      • brzydulka-a Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 19:39

        Zdecydowanie slub konkordatowy, chce oszczedzic moim gosciom dwoch slubow w
        jezyku ktorego nie rozumieja wink
        Generalnie h2b byl ochrzczony w kosciele protestanckim, jednakze uchodzi za
        niewierzacego, czy jest w tym jakas roznica?
        • misself Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 19:44
          Różnica jest, bo formalnie jest chrześcijaninem, nawet jeśli jest niewierzący -
          więc będzie troszkę łatwiej. O szczegóły dopytaj księdza smile

          Aha, jeśli ślub ma być w języku obcym, to nie jestem pewna, czy nie jest też
          tłumacz potrzebny.
          • jacykowa Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 19:51
            potrzebujesz dokladnie te dokumenty ktore misself napisala, moj N
            tez jest protestantem i bierzemy slub jednostronny, potrzebujesz
            tlumacza na czas skladania przysiegi ktora bedzie troszeczke inna
            (bez uzywania slow o Bogu) niz Twoja i to wlasciwie wszystkosmile
            • rockiemar Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 20:04
              Tlumacz jest potrzebny tylko wtedy, gdy narzeczony lub ktorys ze swiadkow nie
              znaja jezyka polskiego. Jesli tak jest w waszym przypadku, to musi on byc
              rowniez obecny podczas skladania dokumentow.
              • inka323f Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 14:13
                Zgadza się.
            • brzydulka-a Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 20:05
              jacykowa, wiesz, chodzi o to ze moj facet mowi po polsku swietnie, wiec tlumacz
              nie bedzie nam potrzebny wink martwie sie raczej o reszte gosci.. chyba wydrukuje
              sie im wersje po ang tego co bedziemy mowic..
              ale dzieki, nie wiedzialam, ze sa dwie wersje przysiegi ;>
              a jak jest z naukami przedslubnymi? czy strona niewierzaca musi takowe zaliczyc?
              • misself Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 20:14
                Są dwie wersje przysięgi - przy ślubie mieszanym strona niekatolicka nie
                odwołuje się do Boga, nie musi też brać udziału w mszy (klękać, przeżegnywać
                się), nie przystępuje do komunii.

                Nauki przedślubne musisz tylko Ty zaliczyć, tylko Ty przystępujesz do spowiedzi
                i tylko Ty musisz dostarczyć wszystkie dokumenty ze swojej parafii (akt chrztu
                itd.).
                • gryzikiszka Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 13:37
                  misself napisała:

                  > Są dwie wersje przysięgi - przy ślubie mieszanym strona niekatolicka nie
                  > odwołuje się do Boga, nie musi też brać udziału w mszy (klękać, przeżegnywać
                  > się), nie przystępuje do komunii.
                  >
                  > Nauki przedślubne musisz tylko Ty zaliczyć, tylko Ty przystępujesz do spowiedzi
                  > i tylko Ty musisz dostarczyć wszystkie dokumenty ze swojej parafii (akt chrztu
                  > itd.).

                  No nie wiem, to chyba zależy od kosćioła, tak jak Ci kiedyś pisałam. Tzn. w ogóle z tego co zauważyłam nauki i poradnia są kwestią subiektywną (nie tylko w odniesieniu do strony niekatolickiej) - jedni księża wymagają, inni nie. Natomiast ja jako strona niewierząca (ale formalnie do kościoła przynależna) muszę dostarczyć wszystkie zaświadczenia o sakramentach. Chyba że N autorki przystąpi jako osoba w ogóle niewierząca, ale wtedy z kolei potrzebna jest dyspensa od biskupa.
                  • misself Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 18:08
                    Gryzikiszka, masz rację, te nauki to jest sprawa uznaniowa, i to
                    niezależnie od tego, czy ślub jest mieszany, czy "normalny".

                    Co do zaświadczeń, to nie wiem, ale miło wiedzieć, że na coś się przyda
                    trzymanie papierków wink

                    Narzeczony autorki jest protestantem = został ochrzczony. Innych zaświadczeń
                    chyba nie trzeba, bo niby jakie?
                    • gryzikiszka Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 18:43
                      To jedno z chrztu wystarczysmile Zawsze to trochę zachodu. No i zaświadczenia w kk są ważne 3 miesiące, nie wiem jak w tym wypadku. A może będą chcieli zaświadczenie o konfirmacji... Kto to może wiedzieć. Najlepiej się upewnić, żeby potem nie mieć niemiłej niespodzianki.
                      A może w ogóle trzeba będzie mieć dyspensę - wiara chrześcijańska, ale jednak nie katolicka.
                      • landora Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 18:50
                        Chrzest w wierze chrześcijańskiej jest ważny wg Kościoła Katolickiego,
                        konfirmacja nie - więc chodzi tylko o świadectwo chrztu.
                        Dodatkowo trzeba mieć papier z właściwej ambasady - zaświadczenie o braku
                        przeszkód do zawarcia małżeństwa. Jest to o tyle bzdura, że w przypadku
                        Brytyjczyków taki dokument w ogóle nie istnieje. Płaci się kupę kasy ambasadzie,
                        a oni wydają papierek, ale nic nie jest sprawdzane w żadnej bazie danych - bo
                        taka baza danych w ogóle nie istnieje. Ambasada brytyjska sobie zarabia, a nasze
                        USC nie dają sobie wytłumaczyć, że takie zaświadczenie to pic na wodę i wierutna
                        bzdura.
                      • misself Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 19:33
                        Konfirmacja nie jest sakramentem.

                        Co do dyspensy, to tylko dla nieochrzczonych. Wiem, że jest rozróżnienie między
                        małżeństwem mieszanym (katolik + osoba ochrzczona) a przeszkodą różnej religii,
                        tzw. disparitas cultus.

                        Tyle że KK wspomina tylko o chrzcie katolickim i chrzcie w
                        Kościołach Wschodnich. Jak by nie patrzeć, protestanci do kościołów wschodnich
                        nie należą. Może więc być tak, że protestantyzm jest tą "inną religią" według KK.

                        Najlepiej spytać księdza smile
                        • gryzikiszka Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 19:40
                          misself napisała:

                          > Konfirmacja nie jest sakramentem.
                          Ok. Więc moja niewiedzasmile
                          > Co do dyspensy, to tylko dla nieochrzczonych. Wiem, że jest rozróżnienie między
                          > małżeństwem mieszanym (katolik + osoba ochrzczona) a przeszkodą różnej religii,
                          > tzw. disparitas cultus.
                          >
                          > Tyle że KK wspomina tylko o chrzcie katolickim i chrzcie w
                          > Kościołach Wschodnich. Jak by nie patrzeć, protestanci do kościołów wschodnich
                          > nie należą. Może więc być tak, że protestantyzm jest tą "inną religią" według K
                          > K.
                          >
                          > Najlepiej spytać księdza smile
                          Tak jestsmile Nawet chyba na tym forum czytałam, że ksiądz nie wymagał nauk, co mnie totalnie zaskoczyło. Jedni jak widać są w formalnościach minimalistami, inni nie. Więc najlepiej pytać u źródła kościelnego.
                        • landora Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 20:28
                          Może więc być tak, że protestantyzm jest tą "inną religią" według K
                          > K.
                          >
                          > Najlepiej spytać księdza smile

                          Ja pytałam i dowiedziałam się, że chrzest jest ważny. smile
                          • misself Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 20:43
                            landora napisała:
                            >
                            > Ja pytałam i dowiedziałam się, że chrzest jest ważny. smile

                            Dobrze wiedzieć smile A jakie wyznanie dokładniej?

                            BTW dlaczego ten KPK jest taki mętny?
                            • landora Re: Slub z obcokrajowcem 02.06.10, 00:09
                              Dopiero teraz zauważyłam pytanie big_grin

                              Scottish Episcopalian - chyba się to tłumaczy jako szkocki episkoplany.
              • jacykowa Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 20:26
                brzydulka-a napisała:

                > jacykowa, wiesz, chodzi o to ze moj facet mowi po polsku swietnie,
                wiec tlumacz
                > nie bedzie nam potrzebny wink


                ahaaa to masz dobrze bo moj zna tylko podstawy typu dzien dobry,
                dziekuje itd wink
        • inka323f Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 14:12
          brzydulka-a napisała:

          >
          > Zdecydowanie slub konkordatowy, chce oszczedzic moim gosciom dwoch slubow w
          > jezyku ktorego nie rozumieja wink

          W USC by rozumieli, bo masz obowiązek mieć tłumacza przysięgłego do tłumaczenia
          ceremonii, a tak będą siedzieć w kościele jak na tureckim kazaniu, o ile nie
          planujesz jakiegoś tłumaczenia.

          Jak już ktoś wspominał - akt urodzenia, paszport i zaświadczenie o zdolności do
          zawarcia związku małżeńskiego (wystawiane przez USC właściwy dla narzeczonego).
          Akt i zaświadczenie tłumaczone przysięgle i tłumacz przysięgły przy składaniu
          papierów w USC.

          O kościelnych procedurach Ci nie powiem, ponieważ myśmy tylko cywilny brali.
          • inka323f Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 14:15
            Tzn. masz obowiązek tłumaczenia jeśli jest obcokrajowcem i nie mówi po polsku.
    • agatita82 Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 21:23
      Będziesz potrzebowała tego wszystkiego co pisała misself. Co do
      tłumacza to nie zdziwiłabym się jakby urzędnik mimo znajomości języka
      przez narzeczonego wymagał obecności tłumacza. Urzędnik nie jest w
      stanie stwierdzić na ile Twój przyszły zna i rozumie język prawny,
      ani ksiądz też nie wie na ile rozumie przsięgę i co się z nią wiąrze.
      Moja koleżanka tłumaczyła 2 śluby obcokrajowców świetnie mówiących po
      polsku. Poza tym trochę głupio by goście siedzieli na tak ważnej
      ceremonii i w ogóle nie wiedzieli o co chodzi. Warto pomysleć o
      zapewnieniu tłumaczenia dla nich również.
      • rockiemar Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 21:25
        Urzednikowi nic do tego, mojego N tylko zapytal: "Mowi Pan po polsku?". N
        odpowiedzial "Tak." i o wiecej juz rzeczy nie byl pytany wink
        • agatita82 Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 21:34
          No to fajnie, że Twojemu urzędnikowi było nic do tego. Ja wiem, że są
          i tacy, któreym było wiele "do tego" i ja sama takiego skrupulatnego
          miałam.

          rockiemar napisała:

          > Urzednikowi nic do tego, mojego N tylko zapytal: "Mowi Pan po
          polsku?". N
          > odpowiedzial "Tak." i o wiecej juz rzeczy nie byl pytany wink
          >
      • misself Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 21:29
        Urzędnik chyba nie ma tu nic do gadania, skoro autorka chce brać ślub
        konkordatowy smile Ale też mi się wydaje, że ten tłumacz się przyda, nawet jeśli
        nie jest formalnie wymagany.
      • jacykowa Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 23:21
        Poza tym trochę głupio by goście siedzieli na tak ważnej
        ceremonii i w ogóle nie wiedzieli o co chodzi. Warto pomysleć o
        zapewnieniu tłumaczenia dla nich również.


        Agatita jak rozwiazalas Ty ten problem??
        • brzydulka-a Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 23:27
          Kiedy bylam mlodsza, bylam na slubie odprawianym w dwoch jezykach. Do tego
          ksieza zawarli watki po lacinie coby miedzy soba sie rozumiec. Slub byc cudowny,
          ale trwal chyba z ponad 3 godziny wink
          Nie wiem jak rodzina mojego lubego by to wytrzymala wink
          Mysle ze dobrym pomyslem byloby po prostu wydrukowanie tlumaczenia dla
          obcojezycznych gosci, jak myslicie?
          • jacykowa Re: Slub z obcokrajowcem 10.01.10, 23:44
            no wlasnie tylko ze tlumaczenia czego?? calej mszy? czytan? bo w
            sumie tez uwazam ze to dobry pomysl zeby przetlumaczyc choc troche
            zeby mi tam nie poumierali z nudow w kosciele
          • misself Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 15:19
            brzydulka-a napisała:
            > Mysle ze dobrym pomyslem byloby po prostu wydrukowanie tlumaczenia dla
            > obcojezycznych gosci, jak myslicie?

            Ja bym wolała jako gość mieć tłumacza na żywo - dając wydrukowane tłumaczenie
            ryzykujesz tym, że goście będą się cały czas gapić w książeczki zamiast na was.
          • paskud_agg Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 14:32
            Podczas np. spotkań z papieżem dostaje się prospekt mszy z tłumaczeniem. Są tam
            wszystkie elementy stałe liturgii, czytania, psalmy. Zwykle jest to bilingwa - z
            lewej język mszy, z prawej Twój. Sprawdza się moim zdaniem całkiem całkiem.
            Jeśli ksiądz byłby tak miły i dał Wam zawczasu tekst kazania, to można również i
            jego treść wrzucić do takiego prospektu - zwykle robi się to w skróconej formie,
            ale można i zrobić pełne tłumaczenie.

            Jako tłumaczka nie wyobrażam sobie natomiast tłumaczenia ustnego całej mszy. Nie
            chodzi mi o jej długość (byłoby 2x dłużej) ale o to, że np. podczas
            Przeistoczenia byłoby to hm.. niezręczne. Nie mniej, można np. jedno z drugim
            połączyć i dać w prospekcie przetłumaczone elementy stałe, a konsekutywnie
            tłumaczyć kazanie i przysięgę.
            • mala_mujer Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 14:44
              tłumaczyłam kiedyś poświęcenie budynku
              ksiądz dokłanie mi powiedział, które kawałki mogę tłumaczyć, a
              których nie
              w końcu tłumacz nie może sprawiać wrażenia, że koncelebruje
              • paskud_agg Re: Slub z obcokrajowcem 12.01.10, 19:21
                mala_mujer napisała:

                > w końcu tłumacz nie może sprawiać wrażenia, że koncelebruje

                Otóż to! Wniosek z tego taki, że najlepiej pogadać z księdzem.
        • agatita82 Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 12:04
          My mieliśmy tłumaczkę. Ślub był cywilny. Trwało to około 30-40 minut.
          W przypadku kościelnego chyba bym obstawała przy opcji bez mszy.
          SZczególnie, że goście są innego wyznania, nie są zapoznani z mszą
          katolicką warto pomyśleć o tłumaczeniu. Ale jeśli autorka chce całą
          mszę to chyba wydruk tłumaczenia nie jest złym pomysłem. Niech się
          zapyta gości jak by się lepiej czuli.
    • rockiemar Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 15:00
      U mnie slub cywilny bedzie z tlumaczem. N mowi calkiem niezle po polsku, wiec
      nie jest to wymog formalny, raczej bardziej robimy to pod gosci.

      Slub koscielny bedzie bez mszy, po katalonsku. Ja przysiege mowie po polsku, N
      po katalonsku. Przetlumaczone i wydrukowane czytania na polski, poza tym jedno z
      czytan bedzie na glos po polsku.
      • agunia_waw Re: Slub z hiszpanem 01.06.10, 21:52
        Czesc rockiemar

        Widze ze biezesz slub z Hiszpanem, podobnie jak ja i to juz w
        sierpniu. Ja przybieam nazwisko meza, a dugie swoje.
        Jak zalatwilas kwestie mszy, robilas tlumaczenia, czy tez moze
        znalazlas ksiedza z hiszpanskim?Masz moze jakis kontakt do ksiedza?
        Bylabym Ci bardzo wdzieczna za pomoc
    • marina111 Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 16:10
      Jesli on jest nie wierzacy a poslubia katoliczkę to na nauki chodzic musi bo
      mimo ze sam nie musi stosowac sie do zasad KK to musi wiedziec jakie one sa i z
      czym dla Ciebie wiąze się ten ślub.
      • jacykowa Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 18:16
        marina111 napisała:

        > Jesli on jest nie wierzacy a poslubia katoliczkę to na nauki
        chodzic musi


        mam nadzieje ze zartujesz!!!! poki co jak sie orientowalam to nie
        musi, ksiadz tez tak mi powiedzial!!
      • misself Re: Slub z obcokrajowcem 11.01.10, 18:29
        Z tymi naukami to jest ciężka sprawa, bo tak naprawdę to ksiądz decyduje.
    • lili-2008 ciekawostka 12.01.10, 15:43
      Brat mojego męża kilka lat temu poślubił Litwinkę. Ślub odbył się na Litwie. Pan
      Młody przysięgę składał po litewsku, przekręcając każde słowo i nie wiedząc co
      mówiwink Nie było tłumacza. Polscy goście nic nie rozumieli.
      Ja cały czas uważam, że ten ślub nie jest w ogóle ważnywink

      Tam to dopiero jest wolna amerykankabig_grin
    • rockiemar nazwisko - wazne 12.01.10, 16:28
      Wazne zwlaszcza dla dziewczyn poslubiajacych Hiszpanow badz chcacych, by ich
      dzieci posiadaly dwa nazwiska wink

      Wlasnie niedawno wrocilam z USC, wiec wreszcie wiem z pierwszej reki, jak tak
      naprawde przedstawia sie sprawa ze zmiana nazwiska naszego i pozniejszym
      nazwiskiem przyszlych dzieci.

      Na przykladzie:

      N - ma nazwiska X Y
      Ja - Z (po slubie dalej Z)
      Dzieci - XY, Z, XZ, YZ (dowolne kombinacje)

      N - nazwiska X Y
      Ja - Z (po slubie X Z - odwrotna kolejnosc!!!)
      Dzieci - XY, XZ (dobra kolejnosc, pierwsze ojca, drugie matki)

      N - nazwiska X Y
      Ja - Z (po slubie Z X - normalna kolejnosc nazwisk)
      Dzieci - XY, ZX (odwrotna kolejnosc)

      Jesli dodajemy pierwszy czlon meza do naszego nazwiska, to dzieci nie moga
      nazywac sie jak w Hiszpanii, tylko musze miec oba czlony meza lub nasze nowe dwa
      czlony (czyli odwrocona kolejnosc u dziecka w stosunku do nazwisk nadawanych
      dzieciom w Hiszpanii).

      Na razie wypelnilam, ze bede miala pierwsze nazwisko meza, drugie moje, ale nie
      do konca jestem przekonana uncertain N chce zebym zostala przy swoim (zawsze chcial,
      dla niego to bardziej naturalne), ja chcialam z kolei drugie miec jego. Ale jako
      pierwsze jego??

      A, N ma jeszcze jedna rzecz na uwadze. My jestesmy z twarzy dosc podobni (nie
      raz zdarzylo sie, ze ktos np. na zdjeciu bral nas na za rodzenstwo, wiedzac ze
      je mamy, a nie wiedzac jak wygladaja). W Hiszpanii jedyna mozliwoscia posiadania
      tego samego nazwiska jest bycie rodzenstwem, ewentualnie np. stryjecznym, bo po
      slubie nie zmienia sie nazwisk, tylko cale zycie ma sie dwa nazwiska - pierwsze
      po ojcu, drugie po matce. A my nie dosc, ze bardzo podobni, to jeszcze z takim
      samym nazwiskiem (pierwszym, ale czesto podaje sie tylko to, zeby bylo krocej) uncertain

      Jak byscie to rozwiazaly w naszym przypadku?


      Strasznie was dzis zadreczam trudnymi pytaniami, musicie mi wybaczyc :p
      • lili-2008 Re: nazwisko - wazne 12.01.10, 19:37
        rockiemar napisała:

        > Na razie wypelnilam, ze bede miala pierwsze nazwisko meza, drugie moje, ale nie
        > do konca jestem przekonana uncertain N chce zebym zostala przy swoim (zawsze chcial,
        > dla niego to bardziej naturalne), ja chcialam z kolei drugie miec jego. Ale jak
        > o
        > pierwsze jego??

        A czemu nie? Była sobie kiedyś taka Maria Curie-Skłodowskawink
        • rockiemar Re: nazwisko - wazne 12.01.10, 19:40
          Lili, kocham Cie, takiej odpowiedzi potrzebowalam!!!

          Ja niczym Sklodowska, teraz tylko na Nobla(e) poczekam big_grin

          P.S. A swoja droga, dlaczego ona miala takie nazwisko??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka