Dodaj do ulubionych

zapraszanie znajomych bez dzieci

18.03.10, 09:37
Dziewczyny,
czy uważacie za nietakt zapraszanie znajomych bez dzieci, jeśli takowe
posiadają? Nie mówię o rodzinie najbliższej, tylko o znajomych, których się
zaprasza na wesele.
My zaprosiliśmy samych dorosłych, bo uważamy, że wesele to impreza dla
dorosłych, podczas której właśnie można się oderwać od obowiązków, pobawić z
drugą połówką itd. Ale ostatnio moja znajoma ogromnie się oburzyła, że została
zaproszona tylko z mężem, bez dwuletniej (!) córeczki i dzwoniła z
pretensjami, uprzedzając, że córkę i tak weźmie.
Czy nie jest to jednak nietakt? Czy może ja nie znam zasad?
Obserwuj wątek
    • freciczka Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 09:45
      Wasze wesele - Wasze zasady.
      Nietaktem jest zachowanie znajomej. Co to ma znaczyć że i tak przyjdzie z
      dzieckiem?!
      My mieliśmy opcję bez dzieci - tłumaczyliśmy wszystkim (żeby uniknąć fochów), że
      dzieci z tej drugiej strony są bardzo upierdliwe i niegrzeczne i nie chcemy ich
      zapraszać dlatego nie zapraszamy żadnych dzieci. Jakoś to wszyscy znośnie
      przyjęli (mimo że mam w rodzinie takich, którzy uważają swoje dziecko za siódmy
      cud świata i nie wyobrażają sobie ruszania się bez niego nawet na 100 metrów).
    • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 09:47
      Na moim weselu wszyscy są zapraszani z dziećmi. Wydaje mi się bardzo
      nieładnie zaprosić jedną rodzinę w całości a inną połowicznie.
      Wychodzę z założenia, że zapraszam przyjaciół i ich dzieci są
      również mi bliskie. Skoro nie chciałaś wogóle dzieci trzeba było nie
      zapraszać pociech wogóle.
      • paskud_agg Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 09:53
        No bez przesady. Co innego dziecko siostry, a co innego dziecko Kasi i Marka, z
        jednym dzieckiem można czuć się związanym, a z innym nie.
        Znajoma ma niezły tupet, skoro i tak ma zamiar z dzieckiem przyjść. Ciekawe czy
        o 21 zażąda miejsca do spania dla swojego zmęczonego bąbelka.
        • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:04
          często sie zdarza, że zieci kolegi widzimy częściej niż dzieci
          siostry czy kuzynki... idąc tym tropem to może nie zapraszajmy
          sioetrzeńców ?? ja jednak wychodzę z założenia, że zaprasza się
          całoe rodziny jeśli przewidujemy na weselu inne dzieci.
          Co innego jeśli na wesele wogóle dzieci nie są zapraszane.
        • chocoladette Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:05
          U mnie dzieci nie bedzie, mial byc siostrzeniec narzeczonego, ale chyba tez go
          nie bedzie. Na zaporoszeniach nie wypisalismy dzieci, wiec mam nadzieje, ze moi
          goscie domysla sie, ze maja ich nie przyprowadzac wink
          • gryzikiszka Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:27
            My też zaprszamy rodzinę z dziećmi, a znajomych bez. Nie widzę w tym nic złego. Rodzina jest mi bliska, do dzieci jeździmy na urodziny itp. Dzieci niektórych (bliskich) znajomych nawet osobiście nie znam... A czy zaprszacie np. rodziców swoich znajomych albo przyjaciółkę siostry? Pewnie nie, więc i dzieci nie są "obowiązkowe". To ci znajomi sa moimi znajomymi, a nie ich dzieci.
            A zachowanie znajomej autorki wątku to jakiś skandal. Może jeszcze przyprowadzi niedołężną teściową (bo kto się nią zajmie) i pieska (źeby mu samemu w domu smutno nie było)? Ja bym chyba zerwała z taką osobą kontakty.
            • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:32
              my tez zapraszamy bez dzieci, nikt nie mial nic porzeciwko oprocz jednej
              kolezanki, ale olalismy temat smile nie przejmuje sie, to ona ma problem nie Ty.
              • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:34
                *"nie przejmuj się"
      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:44
        Będzie jedno dziecko na weselu, synek wujka..
        • tabakierka2 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:50
          I ja uważam, że Wy płacicie - Wy dyktujecie warunki.
          A jeśli ktoś nie przyjdzie, bo dziecko nie zostało zaproszone, to
          może i lepiej.
          Na zapatrzonych w swoje 'pociechy' rodziców mam wielką alergię.
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:57
            Ja też..
          • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:16
            Jak ktoś bez dziecka nie przyjdzie, to ok. Ale jak przyjdzie z dzieckiem, bo tak
            chce, to porażka wink
            • tabakierka2 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:22
              aqua.0 napisała:

              > Jak ktoś bez dziecka nie przyjdzie, to ok. Ale jak przyjdzie z
              dzieckiem, bo ta
              > k
              > chce, to porażka wink

              my tak mieliśmy.
              Nie zaprosiliśmy 1,5 roczniaka, ale rodzice go zabrali.
              Oni mieli problem, bo dziecko zaczeło wyć kiedy DJ przemówił i
              puścił muzykę, później przy przewijaniu dziecka w WC <!> tatusiowi
              pękły spodnie w kroku... I tak to wyszło. A o 20stej po dziecko
              przyjechali dziadkowie (50km w jedną stronę). Zatem dziecko było na
              weselu aż 2 godziny.
    • szampanna Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:32
      odwieczny problem dzieci smile
      Mz zachowałaś się zupełnie ok (rozróżnijmy dzieci bliskiej rodziny i
      dzieci znajomych, nawet nie przyjaciół!), za to zaproszona znajoma
      jest mówiąc krótko kompletnie bez ogłady, za to nadrabia
      bezczelnością. Nawiasem mówiąc, dwulatki potrafią być upiorne i
      powinnaś mocno podkreślić, że skoro bierze, będzie zmuszona non stop
      się opiekować - bo wy nie macie żadnej opiekunki etc. Może się
      zniechęci wink
      • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:37
        watpie ze sie zniecheci, ten typ matek co sie oburzaja tak ma smile
      • stworzenje Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:39
        Wasze wesele-Wasze zasady to fakt,ale myślę, że trzeba być konsekwentnym i jak
        bez dzieci to bez dzieci wszyscy, robienie wyjątków bo rodzina, a znajomi raczej
        już bym podpięła pod nietakt.Bo tak kurczę potem na weselu owa znajoma jeszcze
        powie: o a tamci mogli z dzieckiem - czyli a co oni równiejsi są od nas? Takiej
        sytuacji raczej nie chciałabym mieć, ani jako gość,ani jako osoba zapraszająca.
        • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:48
          i właśnie to miałam na myślismile) tak nawiasem mówiąc większość z nas
          na tym forum jest bezdzietna jeszcze... kto wie jak nam "odpali" gdy
          już się staniemy mamuśkamiwink
          • aneta-skarpeta Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:41
            jako mamuśka ( 8 latka) nigdy nie zabierałam dziecka na wesele- a na
            weselach byłam wielu

            nie przeszkadzaja mi dzieci na weselu, ale ja wole na weselu sie
            bawić, a nie biegac za dzieckiemsmile
            teraz mogłabym go wziąc, gdyby były inne dzieci w jego wieku- bo by
            mógl latac az padnie i nietrzeba na niego wiecznie patrzec

            dostawalismy różne zaproszenia- z dzieckiem i bez- jak było wypisane
            dziecko to dzwoniliśmy, ze my przyjdziemy, ale bez dzieckasmile
        • szampanna Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:51
          wiesz Stworzenje, a my tak właśnie zrobiliśmy - zaprosiliśmy swoje
          dzieci, a żadnych innych nie smile Nie uważam tego za nietakt.
          Wiadomo, że zawsze są goście równi i równiejsi. Chociażby usadzając
          przy stole to się zaznacza - nie sadza się dalszych znajomych przy
          PM i każdy to respektuje smile
          • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:56
            przy PM siedzą z reguły swiadkowie i rodzice. dalej się sadza gości
            tak aby każdy się czuł swobodnie i komfortowo. nie posadzisz chyba
            dwóch kuzynek, które się nie lubią tylko dlatego, ze to rodzina i
            muszą siedzieć bliżej PM niż Twoja najbliższa przyjaciółka...
          • stworzenje Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:15
            szampanna napisała:

            > wiesz Stworzenje, a my tak właśnie zrobiliśmy - zaprosiliśmy swoje
            > dzieci, a żadnych innych nie smile Nie uważam tego za nietakt.
            > przy stole to się zaznacza - nie sadza się dalszych znajomych przy
            > PM i każdy to respektuje smile

            o i nie było zgrzytu? No to faktycznie da się smile.Ja myślę, że zależy od tego
            jakich ma się tych potencjalnych gości. To może wtedy iść tym torem i wybrać co
            będzie lepsze.
        • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:55
          ale wiesz, na tej zasadzie to z wesela zalozmy na 100 osob robi sie na 140 jesli
          chciec byc tak konsekwentnym. Rozumiem zapraszac najblizsza rodzine z dziecmi,
          ale znajomych? jak masz 16 par znajomych kazda ma dwojke dzieci to wiesz ile sie
          z tego robi? bez przesadyzmu.
          • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:00
            no dobrze, mój kuzyn ma dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa i
            trzecie z drugiego. to jak mam do tego podejść?? tamtej dwójki nie
            zapraszać bo sie rodzice rozwiedli?? tak czy inaczej to nadal dzieci
            mojego kuzyna... gdybym chciała ciąć koszty takim sposobem naprawdę
            darowałabym sobie organizowanie wesela.
            • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:05
              nie chodzi o ciecie kosztów tylko o zdrowy rozsadek.
              • szampanna Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:08
                o cięcie kosztów też - u mnie dzieci były liczone jako 100%, a przy
                talerzyku circa 200 zł to naprawdę robi różnicę wink
                • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:13
                  no ale nie o samo ciecie kosztow.. wink u mnie tez sa liczone jako caly talerzyk
                  ale zanim zajelismy sie organizacja to ustalilismy ze wesele bedzie bez dzieci.
                  • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:18
                    u mnie za dzieci do dwóch lat się nie płaci ani za nocleg ani za
                    talerzyk. Starsze dzieci, do lat 13 - 50%. Ja jednak nadal nie
                    rozumiem rozróżniania dzieci przyjaciół / znajomych i dzieci
                    rodziny. Dla mnie albo wszyscy bez dzieci albo z dziećmi.
                    • kr_ka_11 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:25
                      a mnie jednak sie wydaje, ze rodzina to co innego.
          • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:05
            Oj juz bez przesady. Po pierwsze za dzieci sie nie płaci w
            porzadnych salach, a po drugie troje dzieci robi tyle ludzi co jeden
            dorosly wiec argument chybiony.
            Mnie by do głowy nie przyszło zabraniac rodzicom przyprowadzac
            pociechy. Ale nie omieszkałabym zaproponowac im wspolna zabawe we
            dwoje zeby chociaz na chwile oderwac sie od roli rodzica. Ale takie
            rozwiazania proponuje bez wzgledu na to czy mowa o weselu czy innej
            imprezie. Po prostu jestem oredowniczka tego, zeby młodzi rodzice
            nie zapominali ze sa rowniez para i malzenstwem i warto gdzies wyjsc
            samemu bez dzieci. kazdy psycholog Ci o tym powie smile

            Kolezanka zachowala sie nietaktoanie ale zabranienie przychodzenia z
            dziecmi mogło ja urazic i temu sie nie dziwie. To tak jakby Tobie
            ktos zabronił przychodzic z partnerem bo dalsi znajomi nie moga
            przyjsc w parze. To sie tylko wydaje, ze jest co innego ale dla
            rodziców wcale tak nie jest.
            Mozna to bylo załatwic inaczej po prostu.
            • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 18:54
              Hej, czy ja napisałam, ze zabroniłam jej przychodzić z dzieckiem? Proszę o
              uważne czytanie moich wypowiedzi- powiedziałam, ze oczywiście może wziąć
              dziecko, tylko że nie będzie osobnego stołu dla dzieci.
              Dopiero na forum widać wyraźnie, że mnóstwo osób nie potrafi czytać ze
              zrozumieniem albo czyta nieuważnie..
              • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 19:03
                Zaproszenie rodziców z adnotacja dla dzieci moze byc traktowane jako
                zabronienie przychodzenia z nim. To ze Ty myslisz, ze to tylko taka
                zasada jak widac nie pokrywa sie ztym jak to jest odbierane.
                Wypowiedzi na forum powinny dac Tobie do myslenia jak takie
                zaproszenie moze zostac odczytane skoro tak wiele osob potraktowało
                to jako zakaz znaczy nie wyraziłas sie jasno nie tylko tutaj ale
                prawdopodobbnie tez do kolezanki która mogla myslec i odbierac
                podobnie jak ja i pare innych osob.
                Na forum widac wyraznie ze nie kazdy czyta Ci w myslach i intencjach
                i odczytuje je bardzo roznie co dla Ciebie winno byc informacja o
                tym jak sie dbiera twoje słowa.
                • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 19:03
                  *bez dzieci miałam napisac.
                  • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 19:25
                    No ależ o to właśnie chodziło, że bez dzieci- zaprosiłam ich BEZ dziecka i nie
                    jest to żaden nietakt!
                    Jednak chyba więcej osób tu dobrze odczytało moje intencje, bo zdecydowana
                    większość popiera moje zdanie..
                    A gdyby moja koleżanka po prostu zapytała, czy moze przyjść z dzieckiem,
                    oczywiście nie miałabym nic przeciwko.
                    • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 19:59
                      Ja mam mieszane uczucia czy takt czy nietakt.. bardziej mi chodziło
                      o to, ze mozna było to załtwic inaczej. I ze kolazanka zachowała sie
                      bezczelnie i chamsko. Jakkolwiek nie rozumiem tego by zabraniac -
                      sorry dla mnie zaproszenie rodziców na wesele z adnotacja BEZ
                      DZIECKA jest zakazem - rodzicom przychodzenia z pociechami.
                      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 20:30
                        Jej to ja czegoś tu nie rozumiem, przecież na zaproszeniu nie było adnotacji-
                        bez dziecka- bo to już by była jakaś chora sytuacja, były wydrukowane imiona i
                        nazwiska znajomej i jej męża po prostu..
                        Znajoma zadzwoniła, oznajmiła, że dziecko weźmie, no ok, ja na to, chociaż sama
                        w życiu bym tak nie zrobiła. Jest imię jej i męża, to znaczy że zapraszam ich
                        oboje (nawet nie znam ich dziecka!)
                        Co do zasad savoir- vivre'u- specjalnie to sprawdzałam i wyczytałam, że można
                        zapraszać na wesele z dziećmi lub bez, zależy to od woli zapraszających i nie
                        jest żadnym nietaktem zaproszenie samych dorosłych.
                        Także powtarzam, że nie mam nic przeciwko temu, ze jednak to dziecko będzie, mam
                        obiekcje co do formy, w jakiej zostało mi to zakomunikowane...
            • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:03
              Kolezanka zachowala sie nietaktoanie ale zabranienie przychodzenia z
              dziecmi mogło ja urazic i temu sie nie dziwie.


              A ja się dziwie.
              Bo dziwi mnie wymuszanie na młodych, żeby wesele było takie jak goście
              chcą, a nie jak młodzi sobie wymarzyli.
        • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:29
          Dlaczego trzeba byc konsekwentnym? Zasady są takie, że to Twoj ślub i Ty
          zaprasza gości, tych których chesz. Dziecko to tez gosc, zapraszasz te, ktore
          chcesz miec na weselu. Jesli nie chcesz dzieci, nie zapraszasz.
          Znajomą troche poniosło, głupio bedzie, jak ostentacyjnie przyjdzie z dzieckiem.
          Ale sądząc z tupetu, ona sie tym nie będzie przyjmowac, tylko Ty.
          Bardzo nie lubie takich przymusowych gości...
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:58
            Jak ją znam, to na pewno przyjdzie z dzieckiem, chociaż została uprzedzona, że
            nie przewidujemy osobnego stołu dla dzieci.
            • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:02
              Akurat 2-letnie dziecko spokojnie może siedzieć u mamy na kolanachwink, co
              oczywiście nie jest argumentem dla przyprowadzenia dzieciaka.
        • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:34
          no z reguły rodzina jest "równiejsza", niż znajomi
          • stworzenje Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:52
            lili-2008 napisała:

            > no z reguły rodzina jest "równiejsza", niż znajomi

            Zależy jakie są stosunki międzyludzkie owej rodziny i odwrotnie.
            • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:54
              Dlatego napisałam "z reguły", a jak wiadomo, od reguły zawsze są wyjątki.
    • martina.15 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 10:47
      po 1- tak, jest to nietatkt, tym bardziej ze rozrozniasz gosci ktorzy maja
      mozliwosc przyjscia z dziecmi i tych ktorzy takiej mozliwosci nie maja
      po 1'- jesli nietaktem jest zaproszenie osoby bez kogos z kim zyje, mieszka, z
      kim laczy swoje zycie to czym jest zapraszanie bez sensu swojego zycia, ciala z
      ciala zapraszanej osoby?

      po 2- chyba nie masz dzieci jesli wydaje ci sie ze dzieci to tylko obowiazek i
      trzeba sie od nich uwolnic i oderwac przy kazdej mozliwej okazji

      po 3- kolezanka mimo wszystko bardzo nieladnie sie zachowala

      po 4- wierze ze osoby piszace na tym forum maja sie za kulturalne (mimo takiego
      traktowania wlasnych gosci) i w takim tez srodowisku sie otaczaja. a kulturalny
      gosc z dzieckiem to taki ktory sam zajmie sie swoim dzieckiem, zapewni sobie
      opieke nad nim na czas jego snu i bedzie sie bawic tyle ile chce a nie tyle ile
      moze. a i dziecko, szczegolnie takie male, to dodatkowy ozdobnik wesela.
      mi by bylo baaardzo przykro jakby ktos zakazal mi pojscia z moja czterolatka na
      slub i wesele. a mloda potanczy do moze 21, nastepnie ktorys z czlonkow mojej
      rodziny ja zgarnia a ja bawie sie najczesciej do konca imprezy. jesli mam wesele
      wyjazdowe- zostawie ja. ale jesli ktos by mnie zaprosil z kategorycznym zakazem-
      sama mialabym wielki zal. to naprawde nieeleganckie, niemile i taki rodzic czuje
      sie jako znajomy wybiorczy- jestes sam- spoko, ale z dzieckiem jestes beee, i
      wez sp......j.
      nieladnie.
      • szampanna Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:03
        oj, Martina...
        > po 1'- jesli nietaktem jest zaproszenie osoby bez kogos z kim
        zyje, mieszka, z
        > kim laczy swoje zycie to czym jest zapraszanie bez sensu swojego
        zycia, ciala z
        > ciala zapraszanej osoby?
        po co uderzać w taki melodramatyczny ton? Zaprasza się parę, a nie
        rodzinę - ot i cała tajemnica. Sens życia zostawia się w domu
        stosunkowo często jednak wink

        > po 2- chyba nie masz dzieci jesli wydaje ci sie ze dzieci to tylko
        obowiazek i
        > trzeba sie od nich uwolnic i oderwac przy kazdej mozliwej okazji
        ja mam, od dawna nawet, i nie uważam dzieci wyłącznie za obowiązek,
        ale nie wydaje mi się, że trzeba się z nimi ciągać przy każdej
        możliwej okazji tongue_out

        > a i dziecko, szczegolnie takie male, to dodatkowy ozdobnik wesela
        aaaaa! to typowa kwestia zakochanej w swoim dziecku matki. Ja tak
        nie uważam ani na jotę - małe dziecko na ślubie i weselu to
        niejednokrotnie ryczący lub biegający po kościele potworek (rodzice
        nie reagują), a na weselu - umazane czekoladą lub tortem łapki,
        obemujące spontanicznie ciocię w jedwabnej kiecce tongue_out
        • martina.15 szampanna 18.03.10, 13:18
          małe dziecko na ślubie i weselu to
          > niejednokrotnie ryczący lub biegający po kościele potworek (rodzice
          > nie reagują), a na weselu - umazane czekoladą lub tortem łapki,
          > obemujące spontanicznie ciocię w jedwabnej kiecce tongue_out

          gratuluje znajomych i rodziny ktora nie reaguje na wlasne dziecko. no obawiam
          sie ze ja do takich ludzi nie naleze wiec nie boje sie ani o kiecki cioc, ani o
          wrzaski w kosciele- na dobrych kilku mszach slubnych z corka i nie pozwolilam na
          to ani razu.

          tak, kocham moje dziecko baaardzo mocno, co nie znaczy ze nie oddalam sie od
          niej ani na metr, a znam opinie calkiem obcych mi ludzi zachwyconych corcia w
          slicznej sukieneczce grzecznie sobie na baczku tancujacej i z wielkim usmiechem
          na buzi. no i kurka, milosc do dziecka nie oznacza pozwalania na wszystko!
          mysle ze mialabym opory zeby na wesele przyjsc z dzieckiem ktorego nie
          potrafilabym opanowac- ja nie mam z tym jednak problemu.

          jesli kulturalne forumowiczki nie maja kuluralnych gosci to sorry, wspolczuje ;P
          • szampanna martina 18.03.10, 13:32
            spoko, to nie moje ani nawet mojej rodziny dzieci są takimi
            potworkami wink Bywam na ślubach i weselach i widuję takie sytuacje po
            prostu - a jest to tym bardziej uciążliwe, że gdyby np. latało po
            kościele znajome dziecko, to mogłabym szepnąć słówko rodzicowi, a
            jak lata obce - to co zrobić?
            Ja tylko chciałam pokazać Ci ciemną stronę księżyca wink
            Abstrahując od wątku grzecznych i niegrzecznych dzieci, nadal
            uważam, że na organizowaną przeze mnie imprezę mam prawo zaprosić
            tylko tego, kogo naprawdę chcę widzieć - i dotyczy to również dzieci.
            • stworzenje Re: martina 18.03.10, 14:11
              szampanna napisała:

              > spoko, to nie moje ani nawet mojej rodziny dzieci są takimi
              > potworkami wink Bywam na ślubach i weselach i widuję takie sytuacje po
              > prostu - a jest to tym bardziej uciążliwe, że gdyby np. latało po
              > kościele znajome dziecko, to mogłabym szepnąć słówko rodzicowi, a
              > jak lata obce - to co zrobić?

              myślę, że śmiało też można zwrócić uwagę, grzecznie,ale zwrócić. Chyba też to
              jest moment, że dziecko też gdzieś się powinno nauczyć zasad zachowania się,
              żadne się z tym nie rodzi. Więc to rodzic powinien się od A do Z tym zajmować.
              Wiesz też znam przypadki, a na weselach jestem bardzo dużo, że kompletnie
              rodzice mają gdzieś co wyrabia ich dziecko. Zdarzało mi samej w sumie do obcej
              osoby zwrócić uwagę w ty temacie i raczej zawstydzali się niż coś mi
              odpyskiwali,a dzieciaka przywoływali do porządku.
          • cheeringup Re: szampanna 18.03.10, 14:03
            i tu się z Tobą bardzo zgadzamwink)
            i tam niżej gdzie pisałaś też... biedne dziecko same będzie wśród
            dorosłych, po co je wogóle zapraszać.. ??

            nigdy mi na niczyim weselu dzieci nie przeszkadzały, uważam że
            nadają imrezie wręcz fajnego charakteruwink to chyba jedyna okazja
            gdzie mogą sobie potańczyć przy orkiestrze i wujkiem czy ciocią.
            Dwa, to dzieci zajmują się sobą na takich imprezach, biegają skaczą
            i się bawią. A o 21 padają ze zmęczenia... ale takie jest moje
            zdanie, inni mogą dzieci nie zapraszać.
      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:43
        Nie zapraszam dzieci, zaprosiłam tylko chrzestnego z dziećmi (małymi), bo
        wszyscy bracia i siostry rodziców byli proszeni z dziećmi (już dorosłymi), więc
        dzieci, oprócz jednego, nie będzie.
        Jej, to w końcu moje wesele i chyba mogę zapraszać, kogo chcę, a nie po to, że
        ktoś się obrazi..
        • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:21
          Azalia masz rację i tego się trzymaj. A może można tę dziwną znajomą jeszcze
          odprosic wink, jest taka opcja? Naprawdę chcesz ja mieć na swoim weselu po tej
          rozmowie telefonicznej?
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:07
            Już chyba nie wypada jej "odprosić", zaproszenie dostała. No trudno, ogólnie
            jest w porządku, tylko widać zbyt przewrażliwiona na punkcie swojej księżniczkiwink
        • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:06
          Twoje wesele, możesz zapraszać kogo chcesz.
          Terrorem rodziców uważających, że jak się zaprosi ich bez dzidzi, to
          jak bez ręki albo nogi, po prostu się nie przejmuj.
      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:56
        A mnie się tu widzi jakieś wielkie zafiksowanie na punkcie własnego dziecka..Ja
        rozumiem że ciało z ciała i tym podobne, ale co to ma do rzeczy?? Ja nie chcę
        dzieci na weselu, tylko dorosłych, będzie tylko jedno dziecko z rodziny i nie
        uważam za nietakt zapraszanie dorosłych bez dzieci..
        • martina.15 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 13:27
          radze gdzies poszukac w zasadach savoir vivre.
          piszesz tu i owdzie ze nie chcesz zapraszac tych ktorych nie znasz na przyklad,
          wiec dzieci nie zaprosisz. a co z osobami towarzyszacymi? wszystkich bez wyjatku
          znasz? i ich tez nie zaprosisz?

          jestem bardzo ciekawa gdzie znalazlas zapis ze wesele to impreza only for
          adults? moze w takim razie nie powinnam brac na wlasny slub wlasnego dziecka? tongue_out

          a tak przy okazji tego ciala z ciala- w duzym skrocie- zwiazek jakis tam
          szybciej sie rozpadnie niz wiez z dzieckiem. jesli ma sie prawo pojsc z
          partnerem to czemu nie wolno mi (nie mowie ze na mus zabieram dzieciaka, ale po
          prostu sama nie mam mozliwosci wybrac!) zabrac swojego wlasnego, osobistego
          dziecka, szczegolnie jesli sama wiem jak sie zorganizowac i nie zawracac glowy
          PM owym malym czlonkiem rodziny?

          jeszcze jak piszesz ze zapraszasz jedno dziecko z rodziny... jedno- pomyslalas
          jak mu wesolo bedzie, samemu sie bawic? dwoje, troje to sie same soba zajma,
          jedno albo bedzie sie nudzic i marudzic albo cos zbroi (tez z nudow). ogolnie
          sama robiac bilans poswiecilabym sie i zapewnila jakies towarzystwo temu chlopcu.
          • szampanna Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 13:39
            > jeszcze jak piszesz ze zapraszasz jedno dziecko z rodziny... jedno-
            pomyslalas
            > jak mu wesolo bedzie, samemu sie bawic? dwoje, troje to sie same
            soba zajma,
            > jedno albo bedzie sie nudzic i marudzic albo cos zbroi (tez z
            nudow). ogolnie
            > sama robiac bilans poswiecilabym sie i zapewnila jakies
            towarzystwo temu chlopc
            > u.

            Zamiast na siłę dopraszać dzieci, żeby jeden gość miał się z kim
            bawić (to co, znaczy że proponujesz zreorganizować wesele pod kątem
            jednego gościa?!), chyba prościej byłoby nie brać w ogóle dziecka -
            i myślę, że rozsądni rodzice sami na to wpadną. Bo co do tego, że
            jeden dzieciak będzie się nudził, to akurat się zgodzę.
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:12
            Martina, chyba mam prawo mieć odmienne zdanie od twojego?
            Jeśli żyjesz tylko dla dzieci, dzieci są ważniejsze od męża/ partnera, to
            współczuję, bo dzieci nie wychowuje się dla siebie, tylko pomaga im wkroczyć w
            swoje własne życie, a potem ma się swoje, właśnie z mężem czy partnerem.
            Po prostu dla mnie wesele to impreza dla dorosłych, chyba mam prawo do własnego
            zdania?
            A zasady savoir- vivre'u radziłabym poczytać tobie- nigdzie nie znalazłam
            informacji, że nietaktem jest zapraszanie dorosłych bez dzieci, absolutnie nigdzie.
            Jednak osoby towarzyszące to nieco inna sprawa, nie sądzisz? dorosłych ludzi
            zaprasza się z osobami towarzyszącymi, tak się już przyjęło, niezależnie od
            tego, czy samemu się ich zna, czy nie.
          • landora Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:31
            Na wyjście do pubu też zabierasz dziecko? I na kolację biznesową? I do pracy? I
            na Sylwestra?

            To zależy od Państwa Młodych, czy chcą mieć dzieci na swoim weselu. Ja na
            szczęście nie mam takiego problemu, bo większość moich znajomych i rodziny albo
            jeszcze nie mają dzieci, albo te dzieci sa już młodzieżą, ale małych dzieci na
            swoje wesele nie chcę zapraszać. I mam do tego prawo. A "ciało z ciała" chyba
            może ten raz zostać z babcią czy opiekunką? Chyba że zamierzasz je zabierać ze
            sobą wszędzie aż do 18tki?
            • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:38
              Landora, ja dokładnie też tak na to patrzę, jak Tysmile moja uroczystość i mój
              wybór, kogo zapraszam, a akurat dzieci w rodzinie prawie nie ma, więc będą
              praktycznie sami dorośli.
            • wtopek Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:00
              landora napisała:

              > Na wyjście do pubu też zabierasz dziecko?

              w Irlandii bardzo popularne

              I na kolację biznesową?

              nie chadzam...


              I do pracy?

              nie...

              I
              > na Sylwestra?

              jeśli impreza domowa u znajomych ktorzy też mają dzieci, to owszem...
              >
              >

              wesele nijak się ma do twoich przykładów jest to impreza dla rodziny
              i oprzyjacioł, nie klubbing...
              • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:13
                a dlaczego nijak się ma?
                nie rozumiem
              • landora Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:48
                > w Irlandii bardzo popularne

                Może w Irlandii tak, ale ja mieszkam w Polsce. Poza tym w Irlandii pub to jest
                trochę inne miejsce niż w Polsce, w ciągu dnia to jest normalna, często całkiem
                rodzinna restauracja. A u nas nie.

                > wesele nijak się ma do twoich przykładów jest to impreza dla rodziny
                > i oprzyjacioł, nie klubbing...

                Zależy jakie wesele. W rodzinie nie mam małych dzieci, a przyjaźnię się z
                dorosłymi, i to z nimi chcę się spotkać.
                ale ja nie o tym - ja mam na myśli, że jeśli ktoś chce zapraszać z dziećmi, to
                zaprasza no i fajnie, a jeśli nie - to też okay, jego decyzja i wypadałoby to
                uszanować, a nie rzucać fochem, że bez "ciała z ciała" się nie przyjdzie. Bo to
                jest decyzja gospodarza, kogo zaprasza. Najwyżej można poprosić, jeśli
                rzeczywiście się nie ma dziecka z kim zostawić. To tak samo jak niektórzy
                zapraszają do domu z psem, a inni nie życzą sobie widzieć zwierzaków w swoich
                progach, i trzeba to zaakceptować. Ich dom/impreza - ich prawo i ich reguły.
          • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 20:26
            Martina, ale tu nie chodzi o to czy wesele to impreza dla dorosłych. To nie bal
            w ambasadzie, gdzie mozna się odwołac do kodeksu, reguł, czy jak tam zwał.
            Chodzi o to, ze to wesele Azalii, tylko ona decyduje co na nim zrobi, jakie
            bedzie, kogo zaprosi. No sorry, ale SV nie reguluje gustu i planów Azalii. Skoro
            uznała, że bez dzieci, to znajoma może po prostu nie pójśc. A jak pozna menu
            weselne i uzna, że chce inną zupę, to też zadzwoni z awanturą?
            A co brania własnego dziecka na własny ślub, robisz jak Azalia, sama DECYDUJESZ smile
            • martina.15 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 20:51
              wiec widac uzywa nieodpowiednich argumentow, tym bardziej ze sie pyta czy to
              takt czy nietakt i to o to mi chodzi. jakby sobie zaprosila tych a odprosila
              tamtych ale nie pytala sie czy dobrze zrobila na forum z pewnoscia nikt by sie
              jej nie sprzeciwil, nie?

              musze przyznac ze czepilyscie sie tego ciala z ciala strasznie, napisalam nizej
              o co mi w tym chodzi! teraz wy uderzacie w taki clikwo histeryczny ton
              uczepiajac sie tylo tych dwoch slow a nie czytajac reszty argumentow.

              azalia- pojscie do pubu czy na biznesowa kolacje to chyba inna sprawa niz
              wesele- chociaz, moze znajdz po prostu powody dla ktorych wesele ma tyle
              wspolnego z tymi atrakcjami ze protestujesz to "nijak sie ma". wesele to wciaz
              jest swieto rodziny, nowo tworzacego sie malzenstwa (czytaj- rodziny), i wsrod
              rodziny i bliskich sobie ludzi. zastanawia mnie jak mozna miec dobrych znajomych
              az tak zeby ich zaprosic na wlasne wesele a nie znac ich dzieci, ale widac ja
              mam troche inne spojrzenie na ta kwestie.
              i nie majac dzieci nie wiesz jaka jest ich waznosc- moje dziecko, nasze przyszle
              i moj mezczyzna sa dla mnie tak samo wazni i nie potrafilabym wybrac ktoregos z
              nich kosztem drugiego. ta waznosc i milosc maja rozne barwy- ale zrozumiesz to
              wtedy kiedy sama sie dorobisz.

              landora, jakbys dokladnie przeczytala moja wypowiedz a nie dwa slowa z niej, to
              wiedzialabys ze moja corka zostaje z rodzinka kiedy wesele jest wyjazdowe, a jak
              jest blisko jest przez owa rodzinke odbierana (lub do nich zawozona) gdzies kolo
              swojej standardowej pory spania a ja wracam do imprezowania. no ale trzeba na
              tym forum pisac to samo co drugi post... uncertain
              btw moja cora bez problemu zostaje na weekend z dziadkami, czasami nawet na
              dluzej wiec nie martw sie, pepowina poprzecinana.

              szampanna, rodzice moga nie wpasc zeby poprzegladac liste gosci w poszukiwaniu
              innych dzieci. jesli azalia dopuszcza dziecko z rodziny to albo jednak zmieni
              zdanie co do obecnosci dziecka z rodziny albo co do nieobecnosci dzieci
              znajomych- ten obecny polsrodek wydaje mi sie najgorszy pod wzgledem
              organizatora i odpowiedzialnego za impreze, imho.

              stworzenje, popieram, mozna zwrocic uwage, szczegolnie ze przeciez rodzic jest
              zaproszony, czytaj- jest znajomy i mozna go normalnie zagadac. ale tak samo
              mozna przeciez sie "obawiac" zwracania uwagi przez czlonkow rodziny pana mlodego
              wobec calej reszty i na odwrot, panny mlodej wobec calej reszty- goscie sie
              przeciez nie znaja jak jeden maz i sami moga nie wiedziec kto kuzyn kto kolezanka.

              dobra, jak dla mnie koniec tematu- jesli ktos sie dokladnie wczyta moze zrozumie
              o co chodzi i zauwazy w tym moim pisaniu konkretne argumenty, jesli nie- wasz
              problem.
            • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:08
              A jak pozna menu
              weselne i uzna, że chce inną zupę, to też zadzwoni z awanturą?




              ten komentarz jest bardzo dobrym podsumowaniem
      • jop Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:21
        > zapraszanie bez sensu swojego zycia, ciala z
        > ciala zapraszanej osoby?

        W taki histeryczno-pompatyczno-ckliwy ton uderzasz tak standardowo,
        czy akurat masz jakieś trudne dni?
    • nothing.at.all Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:00
      To Wasze wesele i wy ustalacie zasady, także kogo zapraszacie.
      Uważam, że nieładnie zachowała się znajoma. I to ona ma problem, nie
      wy.
    • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:31
      Masz prawo zaprosić te osoby, które chcesz. Nie chcesz dzieci (zwłaszcza
      znajomych, nie rodziny) to nie zapraszasz i MZ nie masz takiego obowiązku.
      Koleżanka pokazała, że słoma jej z butów wystaje - zgłaszanie pretensji do Panny
      Młodej i buńczuczne stwierdzenie, że i tak córkę przyprowadzi to szczyt chamstwa.

      Nie czytałam całego wątku, ale możesz być pewna, że znajdzie się tu wiele
      głosów, krytykujących Twoją postawę (no, bo jak można rodziców bez dziecka
      zaprosić, przecież są jednością, nieprawdaż?).
    • zia86 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:50
      Zapraszamy tych gości których mamy ochotę, dziecko to też gość, osobna
      jednostka i jeśli nie czujecie się z nim związani i nie chcecie go jako
      gościa to wasza sprawa. Moim zdaniem wesele nie jest miejscem dla
      dzieci(a zwłaszcza 2letnich) a wy macie prawo zaprosić kogo chcecie.
      Natomiast niesamowitym nietaktem było zachowanie twojej znajomej która
      wprosiła swoje dziecko na wasze wesele.
      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 11:53
        No ja właśnie też wyszłam z tego założenia, że wesele to po pierwsze impreza dla
        dorosłych, a po drugie, chcę zapraszać tych, których naprawdę mam ochotę
        zaprosić. Czy na bal sylwestrowy też miałabym zaprosić znajomych z dzieckiem??
        Jeśli moja znajoma ma dziecko 3-miesięczne, to też mam uwzględnić je w
        zaproszeniu? Dla mnie to paranoja..
        • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:04
          ja wogóle nie wiem po co zapraszasz Twoją znajomą skoro tak
          strasznie ci zalazła za skórę, ma fochy i wogóle jest nietaktowna i
          niekulturalna....
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:10
            jej, czy ja tak napisałam? spytałam tylko, czy w tek konkretnej sytuacji
            postąpiła nietaktownie? o co Ci chodzi?
            • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:18
              wybacz, z Twojego postu tak wywnioskowałam; rozumiem, że ty się
              pewnie poczułaś pokrzywadzona, bo w końcu Twój ślub i Twój dzień i
              masz prawo... dla mnie po prostu nie było tematu czy zapraszać
              dzieci mojego kuzyna, których nigdy nie widziałam i nie zapraszać
              dzieci przyjaciół, których widzę raz w tygodniu ale to
              tylko "znajomi". oczywiste jest, że skoro mam ochotę mieć dzieci na
              weselu to zapraszam wszystkie. Skoro nie masz ochoty by dzieci
              bawiły się u Ciebie to po co wogóle zapraszałaś jakiekolwiek?? Tego
              nie rozumiem... i przykro to mi, ale czytając posty w stylu "równi i
              równiejsi" i "ze twoja znajoma ma słomę w butach" robi mi się trochę
              nieswojo, w końcu jestes z nimi związana, wiesz czego możesz się po
              nich spodziewać...
              • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:29
                Właśnie o to chodzi, że nie zapraszałam w ogóle dzieci! Może niejasno się
                wyraziłam w pierwszym poście- zapraszałam np. braci i siostry moich rodziców z
                dziećmi (które są już dorosłe oprócz synka mojego wujka, który siłą rzeczy jest
                zaproszony), ale oprócz niego żadnych dzieci, ani znajomych, ani rodziny,
                dlatego się zdenerwowałam, jak mi wyskoczyła z tym telefonem, nie spodziewałam
                się, że o to mogą być jakieś pretensje..
              • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:32
                nie przesadzaj

                nie każdy ma obowiązek kochać dzieci swoich znajomych/rodziny - nie każdy musi
                je zapraszać

                niestety, ale są osoby, dla których rodzina jednak jest ważniejsza, co nie
                oznacza, że ma się w poważaniu przyjaciół, czy znajomych
                dla mnie rodzina jest równiejsza, zawsze była i zawsze będzie, bo po kilku
                przykrych doświadczeniach z niby przyjaciółmi doskonale wiem, że tak naprawdę
                mogę tylko na rodzinę liczyć (zarówno swoją, jak i męża), znajomi czasem
                przychodzą i odchodzą

                i nie wiem dlaczego jest ci "nieswojo" przeczytawszy, że uważam, że koleżance
                słoma z butów wystaje - to jest ogromny brak kultury powiedzieć, że i tak się
                przyprowadzi dziecko, czy Panna Młoda tego chce, czy nie
                • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:39
                  Zgadzam się z Tobą lilismile
                • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:39
                  niejasno sie wyraziłaś, zrozumiałam że zapraszasz dzieci z rodziny
                  innych nie, więc przepraszam, nie chciałam nikogo urazić. rozumiem
                  Cię skoro wogóle dzieci nie są przewidziane;
                  po 2-gie, nie przejmuj się, najwyżej przyjdzie z małą i będzie się
                  nią zajmować sama, bo dziewczynka nie będzie się miała z kim bawić.
                  Jak jest więcej dzieci to one zazwyczaj zajmują się sobąwink
                  po 3-cie poczułam się nieswojo, dlatego że zapraszam swoich bliskich
                  i przyjaciół i nie przeszło bym mi przez gardło, że im słoma z butów
                  wystaje... takich przyjaciół po prostu nie mamwink) i nie mówię tu, że
                  ja niby taka mega kulturalna jestem, ale raczej o tym, że żyjemy
                  wśród ludzi, z którymi nam dobrze, z którymi się czujemy dobrze i
                  dogadujemy, podsumowując sa na tym samym poziomie "słomy" co mywink
                  • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 12:43
                    jak widać, czasami podczas takich uroczystości wychodzi szydło z worka
        • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:12
          Nie wyobrazam sobie, zeby matka 3 miesiecznego niemowlaka przyszła
          na impreze bez dziecka. W przypadku niemowlat jasnym jest, ze matka
          zaproszona przyjdzie z dzieckiem. babcia tego dziecka nie nakarmi
          chyba ze ktos uwaza, ze piersi nie sa od karmienia tylko dla seksu i
          od urodzenia karmi dziecko butelka.. to inna bajka.
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:23
            To oczywiste, i do takiej sytuacji się nie odnoszę
          • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 20:34
            Nie wyobrazam sobie, zeby matka 3 miesiecznego niemowlaka przyszła
            > na impreze bez dziecka. W przypadku niemowlat jasnym jest, ze matka
            > zaproszona przyjdzie z dzieckiem. babcia tego dziecka nie nakarmi
            > chyba ze ktos uwaza, ze piersi nie sa od karmienia tylko dla seksu i
            > od urodzenia karmi dziecko butelka.. to inna bajka.

            Naprawdę uważasz, że matka 3 miesięcznego dziecka nie może zostawić go na kilka
            godzin? Pokarm można ściągnąć i opiekunka spokojnie nakarmi dziecko.
            Przepraszam, czy coś się zmieniło na świecie w ostatnich latach??? Czy teraz
            wszystkie matki trwają przy niemowlakach 24/dobę?
            Wiecej sensu widzę w tym, że taka przyspawana do dziecka matka wcale nie idzie
            na wesele, tylko trwa na posterunku smile
            • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 20:40
              Ja też to widzę w ten sposób, ale rozumiem, że matka niemowlaka może nie chcieć
              się z nim rozstawać, więc zakładam, że koleżanka, która ma kilkumiesięczne
              dziecko, jeśli będzie na weselu, weźmie też dziecko, i dla mnie to nie problem.
              Chodzi tylko i wyłącznie o zachowanie tej mojej koleżanki, która ma do mnie
              pretensje o nieuwzględnienie dwuletniej córki w zaproszeniu
            • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 21:01
              Nie no jasne.. Porponuje zeby robiła tak zasadniczo codzien, bedzie
              mogla szybciej wrocic do pracy skoro to zaden problem zeby niania
              podala dziecku pokarm w butelce. Toc dziecko wcale nie poczucje ze
              nie karmi go matka tylko butelka.. tak, tak..
              uwazam, ze matka 3 miesiecznego niemowlaka NIE POWINNA zostawiac tak
              malego dziecka samego tłumaczac sie niania i butelką. Lubisz
              skrajnosci widze.. rozumiem, ze matka ktora chce sama karmic dziecko
              i chce byc z nim w pierwym roku to od razu pier*** na punkcie opieki
              24/h dobe matka..
              Dziecko to tez obowiazek.. nie odstawia sie g na póleczke bo nie
              pasuje zabieranie go na impreze..
              • aqua.0 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 21:28
                erillzw, chyba Cie trochę zniosło na manowce, nie moja bajka
              • jop Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 15:29
                To się uprzejmie dziękuje za zaproszenie i informuje, że nie
                przybędzie, bo dziecko za małe etc. Rozdzicielstwo to także
                wyrzeczenia i należy się liczyć z tym, że jakieś impry nas ominą,
                trudno.
                • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:04
                  dokładnie
                  trzeba czasem pójść na kompromis
                  zresztą nie wyobrażam sobie zabrać 3-miesięcznego niemowlaka na wesele, gdzie
                  jest taki hałas... a wzięcie go do kościoła/UC na ślub to już pod sabotaż
                  podchodziwink
            • dorothy_mills Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 21:33
              aqua.0 i tu się mylisz,bo ja też bym nie zostawiła 3 miesięcznego dziecka,żeby iść na wesele. Nie każdy chce zostawić dziecko z kimś obcym,żeby pobawić się na weselu.
          • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:09
            Ludzkość wymysliła laktator.
            • aretahebanowska Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 11:04
              Ale nie każde dziecko karmione piersią chce jeść z butelki. Mój
              młodszy prędzej zdechłby z głodu niż zjadł z butli i kiedy
              wyjechaliśmy na narty a ja chciałam pojeździć, musiałam ciągnąć go
              ze sobą na stok. Nie wszystkie dzieci są takie same i nie wszystko
              jest takie proste jak w gazetkach dla rodziców.
    • pszczzola Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 13:39
      My nie zapraszalismy dzieci dalszej rodziny i znajomych. Zprosilismy
      tylko dzieci z najblizszej rodziny, takie, ktore znamy, widujemy sie
      na swieta itd.

      Wesele powinno byc impreza tylko dla doroslych ale nie do konca
      takie jest. To jest rodzinna impreza a dzieci sa czescia rodziny. W
      mojej rodzinie wszyscy biara dzieci na wesela choc nie wiem po co,
      ja w przyszlosci nie bede brala.

      Nie wyobrazam sobie aby ktos z dalszej rodziny lub znajomych
      zadzwonil z awantura i pretensjami. Jesli natomiast zadzwoni i
      zapyta czy moze wziac dziecko bo nie ma go z kim zostawic, zgodze
      sie. Na szczescie mam miejsce na sali.
      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 13:57
        Ja też oczywiście bym się zgodziła, gdyby ktoś zapytał grzecznie, czy może
        jednak wziąć dziecko- dla mnie to żaden problem. Ale w tym przypadku poczułam
        się zażenowana zachowaniem znajomej- ona po prostu oznajmiła mi z pretensją w
        głosie, że dziecko będzie i koniec, a przecież to moja uroczystość i ja
        chciałabym decydować, kto na niej będzie, a kto nie.
        • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:05
          wiesz...punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
          Jeśli to Twoja bliska zjaoma/koleżaka/przyjaciółka to porozmawiaj z
          nią i powiedz jakie masz zdanie i że ci dziecko przeszkadzac nie
          będzie jeśli się uprze. Ale może ona albo Ty źle odczytałyscie swoje
          intencje... ?? może ona się zapytała, a ty od razu wzięłaś to za
          pretensje?? Lepiej chyba takie sprawy wyjaśnić przed ślubem niż
          później mieć niesmak ...
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:15
            uwierz mi, to nie było pytanie, tylko żądanie, do tego z pretensją w głosiesad
            ale ja się absolutnie takimi sprawami nie przejmuję, napisałam wątek, żeby
            poznać opinie innych.
            • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:22
              jak widzisz są podzielonewink ja miałam sytuację z bratem mojej
              matki, który po rozwodzie mieszka z jaką kobietą mającą 16-letnią
              córkę i zasugerowano mi, że powinnam ją też zaprosić (córkę, bo
              kobietę oczywiście mam na liściewink Także byłam trochę zdziwiona i
              stwierdziłam, że się komuś coś pomyliło... przedyskutowałam temat z
              mamą i uzgodniłam, że nie musimy jej zapraszać, pomimo tego, że
              zapraszam dzieci innych gości. Zobaczymy czy będzie aferawink
              • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:33
                W tej sytuacji też absolutnie bym nie zapraszała, przecież to obca dla Ciebie osoba.
                • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:48
                  obca zupełniewink ale są różne pomysły..
                  moj kuzyn ma dziecko z poprzedniego małżeństwa, jego żona też i do
                  tego mają wspólne, czyli w sumie trójkawink i co mam zrobić??
                  zapraszam całą rodzinkę... a przecież synek jego żony nie jest moją
                  rodzinąwink
                  • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 14:58
                    W tej sytuacji myślę, że byłoby niegrzecznie zaprosić część dzieci, a część nie,
                    albo zaprosić tylko wspólne dziecko czy dziecko kuzyna.
                    Ja staram się zapraszać konsekwentnie, tzn dorosłe dzieci moich cioć, wujków
                    itp., ale bez maluchów (których jest może kilkoro), więc znajomych też zapraszam
                    samych, bez pociech.
                    • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:02
                      no tak, ale zaprosiłaś jedno i jest krzykwink
                      • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:11
                        No dobra, zapomniałam, że jeszcze będą dzieci kuzyna (takie w wieku 9, 12 lat),
                        czyli razem trójkasmile
                        ale dzieci znajomych nie prosiłam, bo nie wszystkie nawet znam, zresztą ci
                        znajomi, z ktorymi gadaliśmy, nie palą się chyba aż tak bardzo na wesele z
                        dziećmi wink
                        • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:25
                          czyli jednakwink wiem, że dwulatka to małe dziecko i pewnie się
                          trzeba nim bardzo zajmować i możesz nie widzieć sensu zapraszania
                          takich bobasów ... ja jednak stosuję zasadę równosci moich gościwinki
                          niech to będzie problem rodziców czy zabierają pociechy czy nie... i
                          jak się z nimi będą bawić.
                          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:31
                            Ale powiedz mi, jaki jest sens stosowania tej zasady równości?
                            Chyba oczywistym jest, przynajmniej dla mnie, że bliska rodzina jest ważniejsza
                            niż znajomi, którzy raz są, raz ich nie ma. Dlaczego więc dla zasady mam
                            zapraszać dziecko znajomych, z którym nie mam kontaktu? Dzieci rodziny
                            zapraszam, bo ich znam, lubię itp., ale ze znajomymi spotykam się na stopie
                            koleżeńskiej, na imprezach właśnie bez dzieci, więc czemu mam dziecko zapraszać
                            na swoją imprezę? Nie rozumiem tego..
                            • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:33
                              czy to znaczy, że np. osoby z pracy też mam zapraszać z dziećmi, bo skoro
                              wszyscy, to wszyscy? Nie kupuję tego..
                              • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:43
                                bo ja zapraszam tylko tych ludzi, z którymi się przyjaźnię i lubię.
                                Nie zapraszam znajomych dla zasady. Po co zapraszasz wogóle
                                znajomych??

                                • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:44
                                  Zapraszam wybranych znajomych, bo ich lubimy, spędzamy razem czas, wyjeżdżamy
                                  razem.. nie lubię szafować słowem przyjaciele.
                                  • aneta-skarpeta Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:47
                                    no własnie- spedzacie czas ze znajomymi, a nie z ich dziecmi, wiec
                                    zapraszacie znajomychsmile

                                    tymbardzije, ze jak jest wesele to jaki jest sens wiesc dzieci na 2
                                    h tam dzie nikogo nie znają? pochwalic sie nimi czy co?

                                    • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:58
                                      Dokładnie, anetasmile
                                  • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:53
                                    no to ja się trochę dziwię, że skoro znajomych lubisz to jesteś
                                    oburzona, że oni chcą z dzieckiem tym bardziej, że inne zapraszasz.
                                    Ale powiem szczerze, że zmeczona jestem tym tematem; tyle samo
                                    przeciwników co zwolenników; jeśli uważasz, że masz rację to ok,
                                    twoje prawowink
                                    • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:57
                                      Nie jestem oburzona, że chcą z dzieckiem, tylko jestem oburzona reakcją tej
                                      konkretnej znajomej- ile razy mam to pisać?- chodzi o jej reakcję na
                                      zaproszenie- telefon z pretensjami i oznajmienie władczym tonem, że weźmie dziecko.
                                      • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 15:59
                                        rozmowa zeszła na inny torwink
                                • karenek Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 14:55
                                  Jak najbardziej pasuje zaprosic bez dzieci-ja tak robie ze znajomymi
                                  od rodzicow ktorzy maja dzieci w wieku 8-15 lat. Moi znajomi dzieci
                                  nie posiadajawink
                          • erillzw Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 16:26
                            mam do tego tylko jedno małe ale.. To nie w trakcie Twojej przysiegi
                            babelek zacznie wydzierac sie w nieboglosy bo zacznie mu sie nudzic
                            albo zrobi w pieluche albo cokolwiek innego..
                            Nie jestem zwolenniczka zabrania zabierania dzieci na takie imprezy,
                            ale jestem zwolennicza umiejtnosci przewidywania pewnych zdarzen jak
                            własnie nagly napad płaczu, wrzasku czy czegokolwiek. I to realne a
                            nie takie w wersji zakochanego rodzica ktory rozczula sie na
                            rodzieraj,ący płaczz dziecka, ze ma taki ciuuuddooownyyyy mooocnyyyy
                            głooosiiiik ^^
                            smile
                            Patrzmy rowno smile
                            • sajolina Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 18.03.10, 22:02
                              Autorko - Twoja impreza, Twoje warunki i KONIEC. W końcu zasady dobrego
                              wychowania nakazują dopasowanie się do życzeń gospodarza, który zaprasza. Jak
                              się komuś coś nie podoba, to niech nie przychodzi. I chamstwem jest wymuszać
                              zmiany, bo mi się tak podoba, a jeszcze większym chamstem jest demonstracyjne
                              łamanie zasad imprezy, które gościom zostały wcześniej przedstawione.

                              Nie wyobrażam sobie urządzać imprezy, gdzie ja jestem nie paląca i nie życzę
                              sobie, zeby moi gości palili w domu, a któryś z gości mi nagle chamsko oznajmia,
                              ze on będzie palił, bo on musi i to ja mam sie dostosować. To samo z dziećmi.
    • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:00
      dzwoniła z
      pretensjami, uprzedzając, że córkę i tak weźmie.


      i pewnie będzie uważała, że zachowuje się kulturalnie...
      ja po takim tekście odwołałabym zaproszenia
      Wasze wesele, wasze zasady, a tu gość sam narzuca, co chce robić...
      • pszczzola Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:22
        No bez przesad. To, ze kolezanka zachowal sie nieladnie (moze ja
        zbyt ponioslo) nie znaczy, ze azalia21 powinno zejsc do jej poziomy.
        Odwolanie zaproszenia bylo by koncem znajomosci a takze nieladnym
        gestem ze strony azalia21.

        Zadzwon do niej. Powiedz, ze jej telefon Cie zszokowal ale ze teraz
        ochlonelas i chciala bys pogadac. Powiedz, ze na wesele zapraszalas
        tylko bliskie Ci dzieci w rodzinie i nie sadzilas ze ktos moze to
        zle odebrac. Powiedz, ze zaproszenie bylo bez dziecka i chciala bys
        aby to uszanowala, jednak jesli nie ma go z kim zostawic to trudno
        niech je zabierze.

        Tylko spokojenie, nie zchodz do jej poziomu.
        • magdalena.ko Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 09:49
          mądra rada smile
        • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 10:05
          No bez przesad. To, ze kolezanka zachowal sie nieladnie (moze ja
          zbyt ponioslo) nie znaczy, ze azalia21 powinno zejsc do jej poziomy.
          Odwolanie zaproszenia bylo by koncem znajomosci a takze nieladnym
          gestem ze strony azalia21.



          Wiem, wiem. Tak się uniosłam, jak przeczytałam o tej bezczelności.
          • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 11:17
            Ja podczas tej rozmowy już jej powiedziałam, że oczywiście dziecko może wziąć,
            byłam po prostu zszokowana tym, że tak w ogóle można się zachować. Przecież jak
            się ma dziecko, nie znaczy to, że się wszędzie je ze sobą zabiera i że jest to
            oczywiste, że skoro idą rodzice, biorą też dziecko. Dla mnie to co najmniej
            przesada. Sytuacja z niemowlakiem jest inna, mam też koleżankę, która ma
            3-miesięczne dziecko i oczywiście liczę się z tym, że będzie ono na weselu, ale
            co innego maluch dwu- czy trzy- letni, który na codzień zostaje z babcią albo z
            opiekunką, nie siedzi 24 na dobę z mamą, więc dla mnie naturalnym było
            zaproszenie samych rodziców, bez małego dziecka. No ale widać niektóre mamy są
            tak zachwycone swoimi pociechami, że nie potrafią przyjąć do wiadomości, że ktoś
            woli zabawę w gronie dorosłych, bez maluchów. A dla mnie wesele to taka impreza,
            jak np sylwester, bal, przyjęcie, na których niekoniecznie dzieci się pojawiają,
            co nie znaczy że dzieci nie lubię, wręcz przeciwniewink
            • cheeringup Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 13:24
              dla mnie to jednak swięto rodzinne i uważam, że jeśli przyjęcie
              zaczyna się około godziny 17 to spokojnie dzieciaki mogą sobie
              pobuszować do 21. I tak zajmują się raczej sobą. A jeśli są 2-3
              latki to już jest to sprawa rodziców czy chcą się spokojnie bawić
              czy zajmować własnymi pociechami, ich sprawa; wiedzą jakie będą
              warunki na weselu
              • marianna_listopadowa Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 14:28
                cheeringup napisała:

                > dla mnie to jednak swięto rodzinne (...)

                no i wszystko się zgadza - ślub i wesele to święto Azalii i jej męża, więc
                dzieci z rodziny (te dorosłe bardziej i mniej) zostały zaproszone.
                • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 20:16
                  otóż to mariannasmile
            • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 14:50
              > zaproszenie samych rodziców, bez małego dziecka. No ale widać
              niektóre mamy są
              > tak zachwycone swoimi pociechami, że nie potrafią przyjąć do
              wiadomości, że kto
              > ś
              > woli zabawę w gronie dorosłych, bez maluchów.

              tak

              bo dla nich bez dzidzi to jak bez ręki albo nogi
              • dorothy_mills Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 15:04
                bubster masz dzieci?
                • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:15
                  Czyżby zaraz miał paść klasyczny argument - nie masz dzieci, nie masz
                  prawa się wypowiadać?
                  Bo oczywiście nie wiesz, jakie to szczęście dla rodziców, nie znasz się
                  na wychowaniu?
                  I moja prawda jest mojsza niż twojsza?
                  • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:20
                    a dorotka ma dzieci?
                    nie przypominam sobie takiej informacji
                    skąd dorotka wie, że po urodzeniu dziecka nie będzie miała odczuć jak autorka
                    bloga f jak frustratka?wink
                  • dorothy_mills Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:50
                    nie będzie takiego argumentu,bo sama dzieci nie mam - a się wypowiadam. Sama nie
                    pochwalam koleżanki autorki wątku, nie chce przyjść bez dziecka to niech nie
                    przychodzi wcale. Jednak nie możesz generalizować,że każda matka zostawi swoje 3
                    miesięczne dziecko z nianią i sztucznym pokarmem. Dla mnie najważniejsze będzie
                    moje maleństwo,a nie chęc pobawienia się u znajomych na weselu.
                    • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 18:42
                      NIEGDZIE NEI NAPISAŁAM ŻE WSZYSTKIE MATKI TAK ROBIĄ
                      bo sama znam kilka, które mają zdroworozsądkowe podejście do dziecka

                      nie sugeruj mi nieprawdziwych wypowiedzi
                      • dorothy_mills Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 19:17
                        bubster ale jednak napisałaś,że niektóre kobiety(matki) zachowują sie bez dziecka jak bez ręki czy nogi. Dla mnie to było jasne, ze stajesz po stronie matek,które bez problemu zostawiają dzieci pod opieką innych osób. Jeśli źle zrozumiałam to zwracam honor. Chciałam jeszcze nadmienić,że moje pytanie o to,czy masz dzieci nie było zaczepne. Chciałam po prostu wiedzieć,czy wypowiada się matka. Pozdrawiam i proszę mi to nie krzyczeć wink
                        • bubster Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 22.03.10, 10:46
                          dorothy_mills napisała:

                          > bubster ale jednak napisałaś,że niektóre kobiety(matki) zachowują sie
                          bez dziec
                          > ka jak bez ręki czy nogi.

                          niektóre - tak
                          to nie znaczy że wszystkie
                          niestety, jak wszędzie, to krzykacze (a raczek krzykaczki) są
                          najbardziej widoczne


                          > Dla mnie to było jasne, ze stajesz po stronie matek,k
                          > tóre bez problemu zostawiają dzieci pod opieką innych osób.

                          "po stronie"? to zależy jak je zinterpretować
                          ja jestem za tym, żeby do dziecka podchodzić zdroworozsądkowo - w
                          duuużym skrócie, nie uważać że dla innych jest ósmym cudem świata (bo
                          że dla rodziców jest, to prawidłowo)

                          a gdyby to zinterptetować dosłownie - tak, jestem po stonie tych, które
                          zostawiają bezproblemowo z kims innym, oczywiście bez przesady - nie na
                          cały czas, bo zwykle ich dzieci są lepiej wychowane, one też maja
                          więcej z tego korzyści, a niestety są opluwane i napiętnowane, że to
                          wyrodne matki
                          ale to wątek na osobną dyskusję, dość długą, więc nie na tym forum
                          mam nadzieję że napisałam to w miarę jasno, że nie będzie
                          nadinterptetacji

                          > Jeśli źle zrozumiał
                          > am to zwracam honor.

                          spoko smile dzięki


                          > Chciałam jeszcze nadmienić,że moje pytanie o to,czy masz d
                          > zieci nie było zaczepne. Chciałam po prostu wiedzieć,czy wypowiada
                          się matka.

                          jeszcze nie matka, ale może kiedyś matka - wtedy też planuję zastosować
                          takie podejście (a życie zweryfikuje...)



                          > Pozdrawiam i proszę mi to nie krzyczeć wink


                          ja też pozdrawiam smile
                          • lvivianka Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 23.03.10, 11:32
                            Otoz to, rewelacyjnie ujete. To kolezanka popelnila faux pas, nie Ty.
                • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:15
                  dorotko, nie zawsze trzeba mieć dzieci, żeby wiedzieć, że są 2 rodzaje matek -
                  takie, które chętnie wyrwą się z domu bez dziecka, bo ileż można przebywać w
                  towarzystwie kilkulatka, są też takie, dla których nowym sensem życia stało się
                  to "ciało z ciała" (to chyba będzie forumowym powiedzeniembig_grin) i bez niego nie są
                  w stanie egzystować

                  ślub i wesele to jest jednak impreza Młodej Pary, i każdy gość powinien to
                  uszanować - a jak jest urażony tym i owym (bo nie oszukujmy się, jedni będą
                  urażeni, że nie zaprosiło się ich dzieci, inni, że nie zaprosiło się kuzynki
                  Krysi, a reszcie nie spodoba się menu, forma ślubu - przytaczam UC itp.) to może
                  po prostu grzecznie odmówić

                  naprawdę nie mogę zrozumieć, dlaczego dla niektórych kobiet pójście na wesele
                  bez dziecka to taka tragedia
                  • dorothy_mills Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 17:47
                    Lili kilkulatka owszem, ale nie dziecko które ma 3 miesiące. Nie mam dzieci,ale
                    nie wyobrażam sobie,żeby ze względu na Parę Młodą(która pewnie nie jest moja
                    bliska rodziną,jeśli zaprasza mnie bez dziecka, a tylko znajomymi) zostawić
                    dziecko z nianią, jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłam. Pokarm może i można
                    odciągnąć,ale nie każde dziecko,które spróbowało pic z butelki chce wrócić do
                    piersi. Oczywiście rozumiem,że Para Młoda ma wybór,czy zapraszać z dzieśmi czy
                    nie. Ja mając 3 miesięczne dziecko odmówiłabym. Jeśli miałabym kilkulatka
                    zostawiłabym go z którąś z babć ( w ogolę nie wyobrażam sobie zostawiać dziecka
                    z obcą niania(sic!))
                    • azalia21 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 18:33
                      Toteż właśnie dlatego odnoszę się tylko i wyłącznie do tej konkretnej sytuacji z
                      kilkulatkiem, a nie z paromiesięcznym dzieckiem, bo tu sprawa miałaby się
                      inaczej i rozumiem, że matka nie zostawiłaby tak maleńkiego dziecka.
                      Uważam tylko, że mam prawo poprosić na moje wesele znajomych bez kilkuletnich
                      dzieci.
                    • lili-2008 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 23.03.10, 10:11
                      Otóż to, można jeszcze odmówić. Prawdopodobnie też bym odmówiła.

                      A co jeśli dziecko nie ma babci? Albo babcie mieszkają daleko?suspicious
    • alajna85 Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 19.03.10, 19:02
      Wydaje mi się, że odpowiednie jest albo zapraszanie wszystkich z dziećmi, albo
      wszystkich bez. Mimo, że z jednymi lub drugimi możemy się czuć bardziej
      związani. Ja wyszłam z założenia, że wesele to impreza dla dorosłych i
      zapraszałam tylko bez pociech. Wszyscy to zrozumieli i nawet cieszyli się, że
      sobie od maluchów odetchną i pobawią tylko z dorosłym gronie.
      Zachowanie Twojej koleżanki uważam za skandaliczne, zarówno dzwonienie w ogóle w
      tej sprawie z jakimkolwiek żalem, jak i oświadczenie, że i tak przyjdzie z
      dzieckiem, w tej sytuacji podziękowałabym pani i poprosiła, żeby w takim razie
      wcale nie przychodziła. Może to chamskie, ale to Twoja impreza i zapraszasz
      tych, których chcesz i goście powinni się dostosować do Twoje prośby lub nie
      przychodzić - to zaproszenia a nie przymus.
    • budyniowa123 terror "zaproszeniowy" 19.03.10, 19:30
      Musisz zaprosić dzieci- wszystkie, bez wyjątku. Nie ważne, czy je
      znasz/lubisz/widujesz. Nie ważne czy są dla ciebie czymś więcej niż tylko
      "dziećmi znajomych". Musisz zaprosić, bo one będą miały atrakcje. I ich rodzice.

      Musisz zaprosić kuzynki i kuzynów- wszystkich. Nie ważne, że kontaktu nie ma, że
      którejś nie cierpisz. No ale albo wszystkie, albo żadnej.
      Oczywiście musisz zaprosić ich z partnerami, jeśli skończyli już magiczne 18
      lat. Nigdy nie widziałaś tych ludzi? Ależ nie szkodzi, przecież tak wypada

      Musisz zaprosić wujka, którego nie znosisz (choć ciocię uwielbiasz). No bo albo
      wszyscy z mężami, albo nikt. Nie ważne, że wujek kiedyś tam cię obraził alboco.
      Byś musi.

      Miłej zabawy, na weselu gdzie połowy gości nie znasz albo wcale nie chciałaś ich
      oglądaćuncertain

      Bo ja nie widzę różnicy między zapraszaniem na zasadzie "wszyscy albo nikt"
      dzieci, kuzynów, kuzynek, wujków, ciociów itp.
      • azalia21 Re: terror "zaproszeniowy" 19.03.10, 20:20
        Budyniowa, zgadzam się z Tobą w 100% dlatego właśnie cieszę się z tego, że
        zaprosiłam tych, których naprawdę chciałam zaprosić, a nie że tak wypada, bo
        ktoś się obrazi. Ja sobie takimi kwestiami w ogóle głowy nie zaprzątamsmile
        Wiadomo, że każdemu się nie dogodzi, a ja mam przynajmniej czyste sumienie, bo
        nic nie robiłam na siłę, tylko będzie tak jak chciałam, a że ktoś stroi fochy z
        tego powodu- trudno, nie mój problem
      • budyniowa123 do dziewczyn zarzucających braki w savoir vivre... 19.03.10, 21:28
        Przekopałam moje książki i net.

        Znalazłam jeden sensowny art, kogo zapraszać zgodnie z zasadami dobrego wychowania:

        Kogo zapraszamy na ślub?

        Odpowiedź na to pytanie jest krótka – tych, których chcemy zaprosić oraz tych
        wszystkich, których nakazuje nam zaprosić savoir vivre.

        Kogo nakazuje nam zaprosić savoir vivre?

        Nakazuje nam zaprosić osoby, wobec których narzeczeni (lub jedno z nich) albo
        ich rodzice (lub jedno z nich) mają jakieś zobowiązania, a więc osoby należące
        do następujących grup:

        Grupa I – grupa osób, wobec których narzeczeni i (lub) ich rodzice (lub jedno z
        roziców) mają zobowiązania rodzinne;

        Grupa II – grupa osób wobec których choćby jedno z narzeczonych lub ich rodziców
        ma zobowiązania towarzyskie;

        Grupa III – grupa osób, które zapraszały na ślub swój lub swojego dziecka choćby
        jedno z narzeczonych lub jedno z ich rodziców;

        Grupa IV – współmałżonkowie lub inne osoby towarzyszące (tzw. partner czy
        partnerka) osób, wobec których wystąpiły zobowiązania właściwe dla grup I-III.

        Co to są zobowiązania rodzinne?

        Chodzi tu nie tylko o więzy krwi, ale i charakter relacji z krewnymi i innymi
        osobami występujących w naszej rodzinie i tylko dla niej specyficzny. Może się
        okazać, że nie posiadamy zobowiązań rodzinnych wobec bardzo bliskiego krewnego,
        z którym z jakiś powodów od lat nie utrzymujemy kontaktów, ale posiadamy za to
        tego typu zobowiązania wobec bardzo dalekich krewnych, którym wiele zawdzięczamy
        i z którymi kontakty są lub choćby nawet były w przeszłości bardzo żywe.

        Co to są zobowiązanie towarzyskie?

        Są to wszelkie zobowiązania związane z życiem towarzyskim. Takie zobowiązania
        mamy wobec tych, których często zapraszamy do naszego domu, tych, którzy często
        zapraszają nas do swojego domu, a my te zaproszenia przyjmujemy oraz innych
        osób, z którymi łączą nas takie czy inne, ale bliskie więzi towarzyskie.

        Precyzyjne określenie zobowiązań rodzinnych i towarzyskich nie jest w praktyce
        możliwe. To w znacznej mierze kwestia poczucia sprawiedliwości i pewnej nazwijmy
        ją obyczajowej intuicji. Musimy się zatem dobrze i głęboko zastanowić na tym,
        gdy sporządzamy listę gości. Lepiej przy tym jest zaprosić jakieś osoby, których
        nazwiska nie musiały się na tej liście znaleźć niż pominąć osoby, których
        nazwiska powinny na niej być.

        Narzeczeni muszą pamiętać o tym, że ślub i wesele nie są tylko ich
        uroczystością, ale są w równym stopniu uroczystością ich rodziców oraz również,
        choć w mniejszym stopniu, uroczystością ich najbliższej, ale i dalszej rodziny
        jak również osób, które w taki czy inny sposób z tą rodziną są związane.

        Zapraszając gości musimy otrzymać taką liczbę kobiet i mężczyzn, byśmy mogli ich
        usadzić zgodnie z zasadami savoir vivre.

        Najpierw ustalamy zatem listę tych, których musimy zaprosić. Następnie
        sporządzamy plan sali weselnej (musimy więc w tym momencie ustalić „raz na
        zawsze” ile stołów będzie i jakie to będą stoły). Nanosimy na ten plan nazwiska
        wszystkich domowników i gości stosując zasady precedencji (por. s. x-x). W tym
        momencie jesteśmy już zorientowani czy należy kogoś jeszcze zaprosić czy nie, by
        osiągnąć taki efekt, że każda kobieta będzie siedziała pomiędzy dwoma
        mężczyznami, a każdy mężczyzna będzie siedział pomiędzy dwiema kobieta


        www.savoir-vivre.com.pl

        MZ te zasady jasno określają, że powinno się zapraszać tych, wobec których
        człowiek czuje się zobowiązany, żeby ich zaprosić.
        I mimo, że jest napisane, że jest to również w jakimś stopniu uroczystość nie
        tylko dla młodych, to jednak w ich gestii zależy podjęcie decyzji.

        I tak: wobec jednego dziecka możemy czuć się zobowiązani, bo odgrywa ważną rolę
        w naszym życiu, a inne dziecko może istnieć dla nas tylko jako "Madzia, córka
        Eli i Marka". I o ile wobec Eli i Marka mamy zobowiązanie towarzyskie, bo są
        naszymi znajomymi, byliśmy u nich na ślubie i spotykamy się na imprezach, o tyle
        wobec ich dzieci tych zobowiązań już nie mamy, bo to są (mimo tego co się
        niektórym wydaje) odrębne jednostki.



        Za to znalazłam w kilku miejscach WYRAŹNIE napisane, że jeśli na zaproszeniu
        stoi jak byk Ela i Marek to dziecko MUSI zostać w domu i absolutnie wyrazem
        złego wychowania jest jego wpraszanie.


        Tak więc autorka wątku nie postąpiła wbrew zasadom dobrego wychowania, za to
        koleżanka- jak najbardziej
        • aqua.0 Re: do dziewczyn zarzucających braki w savoir viv 20.03.10, 09:36
          Budyniowa, dobra robota smile
          Ale zauważ, że to samo - może mniej formalnym językiem - tłuczemy na tym wątku
          od początku. Bo to logiczne, a SV przeważnie na logice się opiera. Nie sądzę
          jednak, żeby Twoje podsumowanie przekonało te dziewczyny, które mają odmienne
          zdanie.
          Najważniejsze, że autorka wątku poza krytyką, dostała również wsparcie swojej
          decyzji wink
          • sajolina Re: do dziewczyn zarzucających braki w savoir viv 20.03.10, 12:07
            Lili kilkulatka owszem, ale nie dziecko które ma 3 miesiące. Nie mam dzieci,ale
            nie wyobrażam sobie,żeby ze względu na Parę Młodą(która pewnie nie jest moja
            bliska rodziną,jeśli zaprasza mnie bez dziecka, a tylko znajomymi) zostawić
            dziecko z nianią, jeśli nigdy wcześniej tego nie robiłam. Pokarm może i można
            odciągnąć,ale nie każde dziecko,które spróbowało pic z butelki chce wrócić do
            piersi. Oczywiście rozumiem,że Para Młoda ma wybór,czy zapraszać z dzieśmi czy
            nie. Ja mając 3 miesięczne dziecko odmówiłabym. Jeśli miałabym kilkulatka
            zostawiłabym go z którąś z babć ( w ogolę nie wyobrażam sobie zostawiać dziecka
            z obcą niania(sic!))


            No właśnie Dorothy, jeśli jest się mamą maleńskiego dziecka, którego nie potrafi
            się zostawić tzw obcej babie, to po prostu się na wesele nie idzie, a nie obraża
            na całe towarzystwo, że sa niechętni wózkom na weselu. Jak się decyduje na
            dziecko, trzeba ponieść tego konsekwencje, również i te towarzyskie, co oznacza,
            że nie mogę nagle zacząć ciągać dziecka wszędzie ze sobą, bo mnie prędzej czy
            później umęczeni znajomi zamordują.

            Jak są imprezy przewidziane dla całych rodzin to super,idziemy wszyscy, ale jak
            wyraźnie jest powiedziane, że impreza jest od lat 18stu, to albo nieletni
            zostają w domu z tzw obcą babą, albo wszyscy zostajemy w domu i nie wprowadzamy
            zamętu do towarzystwa, które się do zasad zastosowało. To jest właśnie SV.
    • velluto Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 20.03.10, 21:52
      zapraszanie znajomych bez dzieci jest jak najbardziej normalne, koleżanka
      zaprezentowała szczyt buractwa. I szczerze mówiąc, ja na twoim miejscu
      usadziłabym ją mówiąc, że niestety - nie przewidzieliście dzieci znajomych w
      planach. Z pełną świadomością konsekwencji - czyli pełnej obrazy. Po prostu nie
      mam przyjemności w utrzymywaniu znajomości z buractwem, i po takim zachowaniu
      nie tęskniłabym za obecnością na weselu i dzidzi, i jej mamusi.
      • delphine_delphine Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 23.03.10, 12:15
        Azalia, miałam bardzo podobną sytuację, o której zresztą pisałam na
        forum. Moja daleka kuzynka oznajmiła, że przyjdzie ze swoim
        partnerem i zabierze jeszcze 16-letnią córkę(zapraszałam ją z osobą
        towarzyszącą). Tak po prostu, bez żadnego zapytania, że chciałaby,
        czy może itd. I ja tak samo jak Ty, zgodziłabym się zapewne, gdyby
        najpierw zapytała, a cały szkopuł polega na tym, że swoim
        zachowaniem pozostawiła wielki niesmak, a ja byłam w kropce w jaki
        sposób jej odpowiedzieć, aby zrozumiała, że to DODATKOWA OSOBA.

        Drugim idealnym przykładem jest wypytywanie gości o to, obok kogo
        będą siedzieć i wymuszanie wręcz, że 'oni chcą obok tej, tamtego, a
        najlepiej w ogóle byłoby...'. I nikt nie może zrozumieć faktu, że
        stół posiada określoną liczbę miejsc z obu stron, a Para Młoda i tak
        już na wstępie zmaga się z tym, aby usadzić ludzi w oparciu o
        panujące między gośćmi więzi oraz relacje (mam na myśli
        sympatie/antypatie/istniejące grupy towarzyskie) i nie zawsze jest
        tak, że można spełnić idealnie każdą prośbę każdej osoby.

        Także, Azalia, głowa do góry i rób po swojemu!
        • delphine_delphine Re: zapraszanie znajomych bez dzieci 23.03.10, 12:18
          O tym rozsadzeniu gości napisałam w tym sensie, że ludzie zamaiast
          zastanowić się chwilkę, reagują często zdziwieniem albo
          pretensją "ale jak to?", zamiast po prostu zapytać o daną kwestię.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka