ania-m
11.06.04, 17:02
No i stało sie!!Wiedzialam, ze kiedys to nastąpi, ale jak juz wiadomo, ze sie
pobieramy, to po kilku dniach euforii dotarło do mnie, ile to jest
załatwiania, a w ogóle to jeszcze czeka nas przekabacenie rodziców, ze nie
chcemy koscielnego i wesela. A jeszcze czeka nas remont mieszkania, w którym
mamy mieszkać, i zapewne wszystkie dobre rady ze strony rodziny (jednej i
drugiej)To jakis koszmar jest. Na szczęście sami wszystko sfinansujemy.
Najchętniej bym gdzies wyjechala z narzeczonym i wróciła jako zona. Jak sobie
pomysle o tym slubie, to nie czuje zadnej radości, tylko sciskanie w żołądku
jak przed egzaminem. Dodam, ze mieszkamy bez slubu od 5 lat, jestesmy bardzo
szczesliwi, i slub wiąże się tylko z tym, że prawdopodobnie przeprowadzimy
sie do miasta, gdzie mieszkają nasi rodzice, i tylko po to TEN CHOLERNY
SLUB!!!