Gość: Marta IP: 81.219.173.* 01.12.04, 12:02 Czy ktoś z was miał do czynienia ze ślubem kościelnym, gdzie jedno z młodych było wierzące a drugie nie? Jak to sie odbywa i jak sądzicie, czy takie małżeństwo ma wogóle sens? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Patrycja Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.sgib.com 01.12.04, 12:11 Ja jestem tzw. niepraktykujaca a moj maz i owszem. Zyjemy sobie zgodnie razem i jest nam dobrze. Slub byl tradycyjny w kosciele, to jest mila uroczystosc, wiec Twoj narzeczony nie powienien miec jakies "ale". Moze zawsze powiedziec, ze jest ateista, i po prostu w slowach przysiegi nie bedzie odnosnikow do Boga. Takie sluby sa czeste. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Wierząca z niewierzącym IP: 81.219.173.* 01.12.04, 12:38 Ale on nawet bierzmowania nie ma to może brać normalny slub w kościele? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smart Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.retsat1.com.pl 01.12.04, 13:11 Marto, u nas była taka właśnie sytuacja. Mój mąż jest niewierzący i zdecydował sie na ślub kościelny ze względu na to, że dla mnie to było ważne. Sam natomiast stwierdził, że kłamać nie będzie, że wierzy, skoro tak nie jest. Ślub (konkordatowy) różnił się tym od normalnego, że mąż nie powtarzał słów związanych z wiarą, nie przyjmował komunii, i to tyle. Miał co prawda i chrzest i bierzmowanie i kilku księży próbowało go namówić na normalny ślub (jakby był osobą wierzącą) ale się nie dał - z tego też powodu zmienialiśmy kościół. Natomiast nie jest to potrzebne w przypadku gdy osoba jest niewierząca. Faktycznie jest takich ślubów coraz więcej. Dużo też zależy od księdza. Niektórzy zmuszają osoby niewierzące do uczestnictwa w naukach małżeńskich. My znaleźliśmy księdza, który nas do tego nie zmuszał. Przeprowadził z nami jedynie długą, szczerą rozmowę, złożył podanie do biskupa i żadnego problemu nie było.... A poza tym Marto, jeśli kochasz kogoś, nie ważne chyba jest czy ta osoba wierzy w tego samego Boga, czy innego, ważne żebyście w tych sprawach umieli dochodzić do kompromisów i przede wszystkim - kochali się. powodzenia smart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Wierząca z niewierzącym IP: 81.219.173.* 01.12.04, 17:16 Masz rację ale własnie problem w tym żeby takiego księdza znaleźć. Wiekszość niestety nie jest zbyt wyrozumiała i boje się żeby mój mężczyzna juz wogóle nie uprzedził sie do kościoła. Bardzo mi pomogło to co napisałaś. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agnieszka Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 02.12.04, 12:54 Marto - zaglądnij do książki księdza Malińskiego "Zanim powiesz kocham". On w niej właśnie porusza problem takiego ślubu. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
veninde Re: Wierząca z niewierzącym 02.12.04, 09:08 Smart, Nie wiem skąd jesteś. Jeśli z Wawy, napisz proszę w którym kościele brałaś ślub. pozdrowienia, a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smart Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.retsat1.com.pl 02.12.04, 10:07 Niestety, nie z w-wy. Ale dziewczyny, serio trzeba chodzić po parafiach i rozmawiać, najlepiej z młodymi księżmi (nie wiem, czy tak się to odmienia). My rozmawialiśmy w sumie z czterema, zanim zdecydowaliśmy się na konkretną parafię. Jeden ksiądz to w ogóle mężowi powiedział, że musi oficjalnie wystąpić z kościoła, co jest totalną bzdurą jak się później dowiedzieliśmy, bo przecież chrztu ani bierzmowania mu nie cofną. I wcale nie jest tak źle znaleźć odpowiedniego księdza. Jak już zaczęliśmy się rozglądać to się okazało, że moglibyśmy w sumie w trzech parafiach wziąść ślub bez przeszkód. Musieliśmy co prawda zrezygnować z planów przejscia z kościoła do hotelu na piechotkę, ale za to mieliśmy piękne kazanie, od serca i mąż dzięki proboszczowi zaczął inaczej patrzeć na Kościół w ogóle. Jeszcze raz powodzenia. smart Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bianka Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.ekoenergia.com.pl 02.12.04, 13:27 Inna sprawa, gdy ktos jest ochrzczony i ma bierzmowanie, a inna gdy ktos jest naprawde niewierzacy i nie ma nawet tych sakramentow. Podobno wtedy jest mozliwosc taka, ze tylko ta wierzaca osoba slubuje tej drugiej w kosciele. Dla niej jest to wazny koscielny slub i sakrament. A ta druga nie slubuje w kosciele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smart Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.retsat1.com.pl 02.12.04, 13:39 Tak jak pisałam, w przypadku ślubu konkordatowego, osoba niewierząca (niezależnie od tego czy ma chrzest i bierzmowanie czy nie), jeśli deklaruje się jako osoba niewierząca, mówi tekst przysięgi bez słów odnoszących się do wiary (czyli np. W imię Ojca..., Tak mi dopomóż Panie..). Pozdrawiam smart szczerze nie wyobrażam sobie ślubu tylko kościelnego w takiej sytuacji... tzn. np. tylko panna młoda ślubuje, a młody milczy - nawet jeśli jest to możliwe, to chyba troszkę nie miałoby sensu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulka Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.net 02.12.04, 22:13 Jestem już przeszło 20 lat po takim jednostronnym ślubie i nasze małżeństwo jest szczęśliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Wierząca z niewierzącym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 17:50 Mam własnie taka sytuację jestem wierzaca a mój mąż to nieochrzczony ateista. Bralismy ślub konkordatowy w mojej parafii w sierpniu tego roku. Oboje chodziliśmy na kurs przedmałżeński, musielismy załatwić trochę dodatkowych formalnosci typu akt znania - mąz deklarował, ze jest kawalerem i nie ma dzieci a świadkowie to potwierdzali, ja deklarowałam, ze będę wychowywać dzieci po katolicku i nie dam się odciągnąć od wiary, dyspensa u biskupa. Zapowiedzi były wygłoszone też w parafii do której należałby mąz z racji miejsca zamieszkania. Podobno można wystąpić o dyspensę od zapowiedzi ale w naszym przypadku proboszcz tego nie dopilnował. W mojej parafii nie robiono żdnych problemów, ksiądz tylko porozmawiał z nami i zwrócił nam uwagę na możliwośc konfliktów. W parafii męża oraz od spowiednika za to nasłuchałam się, ze nie warto, że będzie mnie odciagał od wiary itp. Wiem, ze Kosciół inaczej pod względem prawnym traktuje ateistów, którzy sa nie ochrzczenia a inaczej osoby, które odeszły od Koscioła. Ta druga sytuacja jest trudniejsza jeśli chodzi o załatwianie formalnosci. Nieochrzczony ateista jest traktowany na równi z osobą innej wiary. Sam ślub jest taki sam jak przy obu osobach wierzacych. Jedynie osoba niewierzaca nie wypowiada fraz odnoszacych się do Boga podczas przysięgi i nie przystepuje do Komunii. Co do pytania o sens to ja nie miałam wątpliwosci. Pochodzą z takiej właśnie rodziny mieszanej i wiem jakie moga być konflikty i wiem, ze można je rozwiązać przy dobrej woli obu stron. Byłam zdecydowana, ze jest to mężczyzna, z którym chcę być, omówiliśmy istotne sprawy: mojej wiary i spraw z nią zwiazanych, jego prośby, żebym go nie nawracała i wychowania dzieci (w wierze). Jak narazie wszystko jest dobrze. Musisz też zastanowić sie czym dla Ciebie jest ślub kościelny czy tylko ładna uroczystość czy chodzi Ci o sakrament. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia_0 Re: Wierząca z niewierzącym 10.12.04, 22:39 Jeśli macie problem z księdzem to podane niżej linki są dobrą bronią w tej kwestii: O małżeństwach mieszanych: www.mateusz.pl/rodzina/as-mm.htm www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/zbior/t_1_1.html www.archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t7r6.html Tylko nie stresujcie się na samą myśl o problemach. Też miałam taką sytuację i naprawdę wszystko odbyło się sprawnie i bez zgrzytów. Ślub braliśmy u franciszkanów. Mąż podpisał oświadczenie o wychowaniu dzieci w wierze katolickiej i o nie odciąganiu mnie od wiary. Ślub był bez mszy, komunii nie było (pomysł księdza - mi kazał iść rano w sobotę lub w piątek na mszę, wyspowiadać się - nie musiałam przynosić żadnych papierków, pomodlić za przyszłego męża i przyjąć komunię). Przy podpisywaniu protokołu przedślubnego ksiądz wypełnił formularz dyspensy (pozwolenie biskupa na taki ślub) i w ciągu kilku dni przyszła odpowiedź pozytywna. Zresztą nie słyszałam żeby jeszcze komuś odmówiono. Ale co parafia to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś