Dodaj do ulubionych

Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??:)

IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 08.01.05, 10:06
Dziekuje za odpowiedzi jestem ciekwa jak ta sprawa wyglada w ronych regionach
Polskismile
Obserwuj wątek
    • Gość: alia Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:47
      Serio uważasz, że to ma znacznie???? Zgłupiałam na tego posta...

    • paluszek11 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 10:50
      Narzeczony nie był uprzejmy mnie poinformować.
      Dostałam tylko certyfikat z zawartością, co i tak uważam za przesadę.
      • an802 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 28.06.05, 13:28
        mi narzeczony tez nie powiedzial ale wraz z pierscionkiem dostalam certyfikat
        na brylant - nie wiem po co ale chyba chcil pokazac ze tak bardzo mnie kocha ze
        stac go na brylant za cala swoja pensje...smile))
        • bubster Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 29.06.05, 10:33
          z tego co ja sie orientuje ten certyfikat jest rodzajem gwarancji
          mozesz isc do jubilera i np żadać wyczyszczenia itp.

          ale nie jestem tego pewna
          • an802 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 29.06.05, 10:56
            wiem, bo juz bylam zeby zmniejszyc go o 0,5 rozmsmile ale nawet nie chcili
            gwarancji - facet tylko spojrzla na niego i bez gadania zmniejszył i jeszcze
            wypolerował! polecam - galeri mokotów na samym dole przy wejsciu glownym!!!
    • adrian4u Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 11:06
      wiesz, w różnych rejonach Polski ludzie różnie kochają - a wiadomo, im większa
      miłość, tym pierścionek powinien być droższy itp. No bo przecież jak kocha, to
      nie da pierścionka z żółtego (o zgrozo!!!) złota z byle brylancikiem...
      Myślę, iż powinnaś stanowczo postawić sprawę - albo narzeczony kupi ci
      pierścionek za 1000 Euro najlepiej projektowany we włoszech, albo go rzucasz...
      to będzie prawdziwy dowód miłości...

      słów brak...

      ps. czy czasem nie fruwasz jak gołębica?

      A
      • ninka25 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 11:39
        Ejże, dziewczyna chciała się tylko dowiedzieć, ile kosztuje pierścionek, a nie
        wysnuwać na tej podstawie hipotezy o miłości! Pięknie piszesz o miłości,
        Adrianie, ale chyba kobietą jesteś.

        mój kosztował 350 zł i jest z żółtego złota z brylantem, z Apartu.

        I proszę mi nie zarzucać, że gdyby był z bazaru, bum go nie kochała! Konkretne
        pytanie, konkretna odpowiedź.
        • Gość: olinka Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: 193.151.48.* 08.01.05, 12:26
          Mój tez z Apartu z tego co się orientuję to 625zł dostałam certyfikat i jest
          pięknysmile, bardzo skromny i mały ale ładny.
        • adrian4u Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 14:09
          właśnie sprawdziłem - nic od wczoraj się nie zmieniło, jestem facetemsmile

          pytanko - po co dziewczyna ma wiedzieć, ile kosztuje pierścionek (a w zasadzie -
          ile kosztowały Wasze pierścionki)? Wycenia narzeczonego?
          Po za tym, może nie zauważyłaś subtelnej nitki ironii w mojej wypowiedzi (no
          dobra - to była złośliwośćwink

          Powiedz mi, ale tak szczerze - co przedstawia dla ciebie większą wartość -
          miłość twojego mężczyzny, życie, które ofiarowuje ci chcąc się z tobą ożenić,
          czy fakowiony kawałek metalu z szkiełkiem???

          Jeśli chodzi o materialne podejście do życia, mam na to jasne poglądy.
          Nie gardzę osobami, które patrzą na wszystko przez pryzmat pieniędzy - szkoda
          na to czasu, emocji i energii.
          I zauważ, że niczego nikomu nie zarzucam, droga ninkosmile - zwłaszcza tobiesmile

          pozdrawiam,

          Adrian
          • mayessa Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 14:43
            Ja nie widze problemu w odpowiedzi na takie pytanie.Biale zloto z brylantem 530
            zl w GoldArt- Slask.
          • ninka25 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 12.01.05, 17:46
            Och, Adrianie.

            Cena nie miała dla mnie znaczenia - ważniejsze było, że mój mężczyzna pracował
            miesiąc na wakacjach, żeby na niego zarobić, i wydał te pieniądze bez zmrużenia
            oka, choć wiem, że wolałby sobie kupić jakąś rzecz do kolekcji smile I to dla mnie
            stanowi największoą wartość big_grin

            A dowiedziałam się, ile kosztował, u jubilera, bo On mnie tam poprowadził, żeby
            wybraćodpowiedni rozmiar smile
    • Gość: minerwamcg Cennik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 15:10
      Proponuję wprowadzić gradację:

      do 100 złotych - w ogóle cię nie kocha, a poza tym jak on śmiał! Startować do ciebie z byle
      czym, mającym wartośc kilku piw w dobrym klubie? Nie życzysz sobie stanowczo, skreślasz,
      starasz się jak najszybciej zapomnieć o nim i o tym, jak strasznie cię obraził.
      do 500 złotych - smętny leszcz, nie wie, że na wyrazach miłości wobec ciebie nie wolno mu
      oszczędzać? Jeżeli natychmiast pobiegnie i kupi ci brylantowe kolczyki, łaskawie możesz mu
      darować.
      do 1000 złotych - nie wysilił się. Byle jaki brylant, żółte złoto, a przecież wie, jak bardzo
      kochasz platynę... A gdzie certyfikat?! No cóż, z cięzkim westchnieniem wybaczasz i liczysz,
      że kiedy urodzisz mu dziecko, bardziej się postara. Na razie tylko uświadamiasz mu cały
      nietakt, jaki popełnił.
      do 2000 złotych - szlif nienaganny, brylant ładny, choć może nie za wielki, facet może nie
      okazał się przesadnie hojny, ale wiesz, że oszczędzał na ten pierścionek przez pół roku...
      Może jednak cię kocha?..
      do 3000 złotych - wziął kredyt, żeby ci pokazać, jak wiele dla niego znaczysz! Więc mimo, że
      pierścionek jest według ciebie wciąż za skromny (w końcu potrafisz się cenić) przyjmujesz
      łaskawie. Przecież cię kocha...
      Powyżej 5000 złotych - kocha! On mnie kocha! Jaki cudny pierścionek, dokładnie taki, o jakim
      marzyłam! I jaki ma piękny certyfikat... Boże jaka, jestem szczęśliwa! On mnie naprawdę
      kocha!..
      • annb szacunek minerwa :) 08.01.05, 15:22
        trafne podsumowanie
      • ewcia1980 Re: Cennik 08.01.05, 15:27
        to jest po prostu smieszne, ze ludzie nie potrafia się powstrzymas od tego typu
        komentarzy.
        dziewczyna zadała naormalne pytanie i jeżeli ktos ma na nie ochote odpowiedziec
        to ok, a jeżeli nie to radze pominac post.
        mnie akurat też to interesuje, bo niedługo planuje zareczyny i w pierwszej
        wersji chciałam zeby mój chłopak sam mi wybrał pierscionek, ale po przemyseniu
        sprawy doszłam do wniosku, ze sama go sobie wybiore.
        i tu mam problem, bo ceny sa tak zróznicowane, ze nie wiem na które pierscionki
        patrzyc, zeby za bardzo nie "naciagac" mojego chłopaka.

        ja nie widze nic złego w pytaniu autorki postu i napewno nie chodzi tu o to, ze
        czym drozszy pierscionek tym wieksza miłość.
        ludzie po co tyle ironni.
        • a_weasley A co pannie do tego? 08.01.05, 16:03
          Rozumiałbym, gdyby takie pytanie zadał facet, interesując się, z jakiej półki
          wypada albo nie wypada. Ale dziewczyna?

          > mnie akurat też to interesuje, bo niedługo planuje zareczyny i w pierwszej
          > wersji chciałam zeby mój chłopak sam mi wybrał pierscionek, ale po przemyseniu
          > sprawy doszłam do wniosku, ze sama go sobie wybiore.

          Po pierwsze - normalna sytuacja jest taka, że prezent wybiera ofiarodawca. W
          przypadku zaręczyn On się oświadcza i daje pierścionek, a Ona przyjmuje. Chyba,
          że On zaplanuje inaczej, chce, żeby wybrała - wtedy też Onego sprawą jest, z
          jakiej półki Onej da wybierać.
          Po wtóre - tego samego wydatku jeden nawet nie poczuje, a drugiemu wyrwie to
          sporą dziurę w kieszeni.
          Po trzecie - pierścionek zaręczynowy jak obrączka, nie trzyma się go w sejfie,
          tylko nosi na codzień i powinien pasować do ciuchów noszonych przez daną pannę
          na codzień. Jedna ubiera się jak dama i pierścionek powinien być wyrafinowany
          acz bez pretensji, druga jak burżujka z ambicjami na damę i pierścionek tym
          lepszy, im droższy i im bardziej bije po oczach, a trzecia jeśli nie musi
          koniecznie włożyć czegoś bardziej formalnego od bluzy i bojówek, to nie wkłada -
          to co, to ona pójdzie na dyskę czy do innej tawerny ze złotym pierścieniem a la
          kardynał de la Valgodesco?
          • Gość: ewcia1980 Re: A co pannie do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:04
            > Po pierwsze - normalna sytuacja jest taka, że prezent wybiera ofiarodawca. W
            > przypadku zaręczyn On się oświadcza i daje pierścionek, a Ona przyjmuje.
            Chyba,
            > że On zaplanuje inaczej, chce, żeby wybrała - wtedy też Onego sprawą jest, z
            > jakiej półki Onej da wybierać.

            nie sądze zebys ty był/a odpowiednia osoba, która bedzie mówiła co jest
            normalne, a co nie.
            to co dla jednych jest normalne dla drugiego moze byc dziwactwem.

            mój chłopak własnie woli, zebym sama wybrała pierscionek. najpierw
            stwierdziłam, ze tylko podam mu rozmiar palca, a on niech wybierze. ale wiem że
            to bedzie dla niego duzy problem i jednak zdecydowałam, że pójdziemy razem go
            wybrac.
            i jak ty to sobie wyobrazasz, ze powie: dobra moja droga prosze wybierac sobie
            ale tylko z półki do 400zł???
            bez sensu!!!!

            > Po wtóre - tego samego wydatku jeden nawet nie poczuje, a drugiemu wyrwie to
            > sporą dziurę w kieszeni.
            no i co z tego????
            tu pytanie było tylko o cene pierscionka, a nie o to, CZY MÓJ CHŁOPAK NIE KUPIŁ
            ZA TANIEGO PIERSCIONKA ZARECZYNOWEGO?

            > Po trzecie - pierścionek zaręczynowy jak obrączka, nie trzyma się go w sejfie,
            > tylko nosi na codzień i powinien pasować do ciuchów noszonych przez daną pannę
            > na codzień. Jedna ubiera się jak dama i pierścionek powinien być wyrafinowany
            > acz bez pretensji, druga jak burżujka z ambicjami na damę i pierścionek tym
            > lepszy, im droższy i im bardziej bije po oczach, a trzecia jeśli nie musi
            > koniecznie włożyć czegoś bardziej formalnego od bluzy i bojówek, to nie
            wkłada

            dzieki ze mi to wyjasniłes/aś. nigdy sama bym na to nie wpadła !!
            w swoim poscie widze odopwiedziałeś/as na kolejne pytanie JAK WYBIERAĆ
            PIERSCIONEK ZARECZYNOWY.

            wystarczy tych twoich wyjasnien.

            • ailija Re: A co pannie do tego? 08.01.05, 17:46
              > Chyba, że On zaplanuje inaczej, chce, żeby wybrała - wtedy też Onego sprawą
              > jest, z jakiej półki Onej da wybierać.

              > mój chłopak własnie woli, zebym sama wybrała pierscionek.

              Post powyżej tego nie wykluczył jako normalność. Czepiasz sie dziewczyno.

              > to bedzie dla niego duzy problem i jednak zdecydowałam, że pójdziemy razem go
              > wybrac.
              > i jak ty to sobie wyobrazasz, ze powie: dobra moja droga prosze wybierac
              > sobie ale tylko z półki do 400zł???
              > bez sensu!!!!

              Fakt, bez sensu. I uważam, że zarówno normalny facet nie powie swej ukochanej w
              ten sposób, jak również normalna dziewczyna nie rzuci się od razu na najdroższe
              pierścionki. Nie milej byłoby grzecznie spojrzeć na te tańsze, a jesli Ukochany
              odwróci Twój wzrok na te droższe, wybierzesz z tych, które On uznał za te, na
              które Go stać?

              > dzieki ze mi to wyjasniłes/aś. nigdy sama bym na to nie wpadła !!
              > w swoim poscie widze odopwiedziałeś/as na kolejne pytanie JAK WYBIERAĆ
              > PIERSCIONEK ZARECZYNOWY.
              >
              > wystarczy tych twoich wyjasnien.

              A to było jeszcze bardziej niegrzeczne, niż potępiana przez Ciebie ironia.
              Radzę zastanowić się ZANIM na kogoś naskoczysz

              Pozdrawiam i życzę przyjemnego i bezproblemowego wybierania smile
              • Gość: ewcia1980 Re: A co pannie do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 23:43
                bardziej byłabym zainteresowana cena twojego pierscionka zareczynowego, niz
                tymi wywodami.
                chociaż napewno nie wiesz ile kosztował, bo:
                1. nie jest to dla ciebie ważna
                2. liczy sie tylko to, że dostałas to od NIEGO
                3. cieszyłabys sie nawet z pierscionka z targu
                4. ble, ble ble
                • ailija Re: A co pannie do tego? 10.01.05, 01:12
                  Gość portalu: ewcia1980 napisał(a):

                  > bardziej byłabym zainteresowana cena twojego pierscionka zareczynowego, niz
                  > tymi wywodami.

                  A ja nie byłabym zainteresowana udzielaniem Tobie tej informacji.

                  > chociaż napewno nie wiesz ile kosztował, bo:

                  Pomyliłaś się, maleńka, akurat wiem ile kosztował, bo byłam przy jego wybieraniu

                  > 1. nie jest to dla ciebie ważna

                  Pudło! Jest to dla mnie ważne, ale troszkę inaczej niż się Tobie wydaje.

                  > 2. liczy sie tylko to, że dostałas to od NIEGO

                  Nie tylko.

                  > 3. cieszyłabys sie nawet z pierscionka z targu

                  Pewnie, że bym się cieszyła.

                  > 4. ble, ble ble

                  Na zakończenie tej durnej wymiany zdań życzę troszkę więcej grzeczności,
                  życzliwości, otwartości na uwagi innych, oraz znacznie mniej jadu i głupawych
                  tekstów, bo świadczy to tylko o Twoim maleńkim rozumku.
                  Żegnam.
                  • Gość: ewcia1980 Re: A co pannie do tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 17:40
                    > A ja nie byłabym zainteresowana udzielaniem Tobie tej informacji.
                    to po co wogóle udzielasz sie w tym watku. watek dotyczy cen pierscionków,
                    wiec jeżeli wiesz ile kosztował i masz chec podać taką informacje to bardzo
                    chetnie, jezeli nie to po co ciagle podnosic ten watek do góry.

                    > Pudło! Jest to dla mnie ważne, ale troszkę inaczej niż się Tobie wydaje.
                    a skąd wiesz jak mi sie wydaje????

                    > > 3. cieszyłabys sie nawet z pierscionka z targu
                    > Pewnie, że bym się cieszyła.
                    no to po co sobie wybierałaś pierscionek u jubilera. trzeba było wysłać
                    chłopaka na targ.

                    > Na zakończenie tej durnej wymiany zdań życzę troszkę więcej grzeczności,
                    > życzliwości, otwartości na uwagi innych, oraz znacznie mniej jadu i głupawych
                    > tekstów, bo świadczy to tylko o Twoim maleńkim rozumku.
                    > Żegnam.
                    wiesz niewiele mnie obchodzi czego mi zyczysz.
                    o mój "rozumek" sie nie martw, bo nie tobie oceniac czy jest malenki czy nie.
                    nie musisz mnie żegnac, bo wcale sie z toba nie witałam.
                    • a_weasley Dajcie spokój 10.01.05, 22:00
                      Alija, Ewcia, wyluzujcie. Ostatnia wypowiedź, która coś wnosiła, to
                      przedostatnia wypowiedź Alii. Proponuję EOT.

        • Gość: mm Re: Cennik IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 15:54
          nie zgadzam się! gdyby facet pytał - bo chce kupić a nie wie jaki, za ile co
          wypada itp - to bym nie powiedziała słowa. Ale jeśłi dziewczyna pyta "ile
          kosztowały wasze pierścionki?" to ewidentnie ankiete robi w jakimś celu... po
          co? zeby się dowartościować ze tej jej był taki super drogi? czy zeby "wycenić"
          miłość faceta bo kupił tani pierścionek?
          rany!!!
          ja mam - piekny!!! skromniusieńki!! złoty z diamentem - nie wiem ile mógł
          kosztować czy niewiele czy fortunę. Ważne ze jest od niego, zaręczynowy i co to
          oznacza.
          jakby mi się ośiwadczył takim z bazaru z kolorowym szkiełkiem tez by było
          dobrze! zgodziłam sie ze względu na nasze uczucia a nie wartość pierścionka!

      • alyy Re: Cennik 10.01.05, 15:25
        kurcze, to mam problem z moim narzeczonym wink
        a o cenie dowiedziałam się przypadkiem, nie chcąc nawet, bo to dla mnie
        najpiękniejszy i najcenniejszy kawałek metalu na świecie - po prostu był taki
        śliczny i skromny, że Kruk się nim chwalił w jakiejś gazecie. Cena w połowie
        drugiego przedziału cenowego przytoczonego przez Ciebie. A dla mnie to bezcenne
        cudo!
        smile)))
      • pinos Re: Cennik 13.01.05, 14:49
        Zaręczynowy dostałam do w przedziale od 1 do 2 tysięcy... żółte złoto, onyks i
        dwa brylanty... (nieświadomie sama go sobie dwa tygodnie wcześniej wybrałam,
        przy okazji kupowania prezentu dla przyszłej teściowej)
        na urodziny dostałam z odrobinę niszego progu białe złoto z brylantem (ot tak
        sobie)
        na jedną z ważnych dat (ale jeszcze przed ślubem) dostałam pierścionek powyzej
        5000.... (białe złoto, śliczny brylant)
        Kocha mnie!?!
        ;o)

        PS
        Ehhhh... śmieszne są takie posty... śmieszna kobieca reakcja... śmieszna
        podświadoma chęć (także u mnie) pochwalenia sie "gestem" mężczyzny...
        a i tak najważniejsza jest chyba sredrna obrączka jaką dosalam po 6 miesiącach
        znajomości... trochę mi przykro na myśl, że już niedługo wymienię ją na
        złotą... koze jakiś wisiorek każe sobie z niej zrobić?

        ____________________
        15.I.2005
        Kruca bomba, mało casu....
      • Gość: Kodzio Re: Cennik IP: *.vx.pl / *.vx.pl 27.01.05, 16:59
        Ciekawe a za jaka kwotę Ty byś kupiła mu kompyuter albo samochód do 4 tyś to
        znaczy że go wogule nie kochasz tak ?? jeśli brać waszą analogię to stranie
        łapczywe jesteście. Bo pierścionek jest symbolem i zawsze nim pozostanie, a nie
        kryteria miłości w pieniądzach liczycie. Równie dobrze mógł bym te waszą
        tabelkę miłości porównać o tego ile razy w ciągu tygodnia sie mu oddasz 1 - to
        nawet nie warto z taką gadać 2 - jakaś flądra niemrawa 3- człowiek zaczyna
        zauważać że jest z kobietą itd...
        • adrian4u Re: Cennik 27.01.05, 17:07
          ożesz..... winkwinkwink
          trzymam kciuki, bo zaraz lawina spadnie, sztorm jaki i jeszcze porażenie
          piorunem... toś koluniu pojechałsmile frudno się nie zgodzić (raz w tygodniu?
          brrr..... winkwinkwink ale teraz przygotuj się na niezłe komentarzesmile

          z braterskim pozdrowieniem,

          Adrian
          • Gość: marta Re: Cennik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 18:49
            >... toś koluniu pojechałsmile

            ciekawe po czym pojechał????? następny bzdetny post, który niczego
            ciekawego nie wnosi tylko podbija wątek do góry.

            a tak na marginesie jak sie chce po kims "pojechac" to lepiej najpierw nauczyć
            sie ortografi.
            • adrian4u Re: Cennik 27.01.05, 20:37
              pojechał ogulnie - jeśli wzienaś to do siebie, to kolerzanko dystansu rzycze...
              .. echmmć - o jakom orto... kurcze, orto ... eee... jakoś złowo
              wyleciało.... winkwinkwink no - o co chodziło?

              a w tym poukładanym świecie i takie posty się przydadzą - aha - i nie uważam,
              by był durny. Dlaczego kobiecy punkt widzenia ma być tym jedynym właściwym?

              Marta, są dwie strony medalu.

              Więcej tolerancji, mniej wojny płciwink

              Adiran

              ps. Swoją drogą - skoro cena pierścionka jest miarą miłości u kobirt, to jak
              faceci mają mierzyć stopień mołości swych wybranek? Propozycja
              mierzenia "łóżkowego", przy propozycji materialnrej (reprezentowanej przez
              niektóe panie) wcale nie wydaje się być taka głupia smilesmilesmilesmile
              (trzy razy dziennie - KOCHA, kocha, o Boziu, jak mi dobrzebig_grinbig_grinbig_grinbig_grin )
              • Gość: marta Re: Cennik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:42
                nie rozśmieszaj mnie. niby co miałam wziąć do siebie????
                ale najwidoczniej ty wziąłeś i to zupełnie niepotrzebnie, bo z tą ortografia to
                akurat nie było do ciebie, tylko do Kodzio, wiec sie troche wygłupiłeś ze
                swoim... własciwie niewiadomo czym:
                > pojechał ogulnie - jeśli wzienaś to do siebie, to kolerzanko dystansu
                rzycze...
                > .. echmmć - o jakom orto... kurcze, orto ... eee... jakoś złowo
                > wyleciało.... winkwinkwink no - o co chodziło?

                ja natomiast nie rozumiem skąd wziąłeś to, że: "cena pierścionka jest miarą
                miłości u kobirt", przecież nikt czegos takiego nie napisał!
                tu padło tylko pytanie o cene pierścionka. a takie posty zaczeły wypisywac
                panie, które zapewne dostały tansze pierścionki i wstydza sie do tego przyznac
                twierdząc, ze...... i tu podają tysiące powodów.
                ja pierscionek wybierałam sama. kosztował 350zł. jest sliczny i taki, o jakim
                marzyłam. dla mnie wcale nie musi byc z brylantami i to, ze jest jednym z
                tanszych wcale nie znaczy, że mój narzeczony mniej mnie kocha.

                a ty mierz sobie stopien miłosci swej wybranki jak tam chcesz.
    • Gość: mała Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.05, 15:10
      A ja uważam,że nie jest ważne ile kto zapłacił za pierścionek tylko czy jest
      dany z miłości, ja mam pierścionek z żółtego złota bo białego nie
      cierpię!!!!!!!!a ile kosztował to nie powiem, smilemogę napisać, że ma 33 brylanty
      i został wykonany na zamówienie więc nikt takiego nie będzie miał i właśnie za
      to cenię mojego miśka, a to, że mógł sobie na to pozwolić to inna sprawa. Więc
      niech każdy kupuje to na co go stać, a każda kobieta jeżeli kocha to i tak
      będzie się nim chwalić jak najcenniejszą rzeczą w swoim życiu.
    • dafni Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 08.01.05, 17:06
      Nie ma pojęcia ile kosztował mój pierścionek i jak widać jakaś dziwna jestem,
      bo nawet się nad tym nie zastanawiałam. Tak jak nie podliczam iinych prezentów.
    • Gość: Agnieszka Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 08.01.05, 22:33
      dzieki Ninbka25...i kilka innym ososbom.Piszac tego posta nawet nie sadzilam ze
      ktos odpowie a jesli nawet to bez takich dziwnych textow w stylu"le kosztuje
      milosc"......
      Ja niedawno sama sobie wybieralam pierscionek..Razem z chlopakiem
      poszlismy,wybralismy to bylo bardzo przyjemne..i ceny byly rozne od 400 zl z
      brylanckiem do....kilku tysiecy...z roznymi kamieniami...
      to nie gralo roli.
      Wybralismy za 700 zl,,,,myslelismy o tanszym ale ten za ta cene jest slicznysmile

      i tylko tak spytalam dla orientacji...
      DZIEKUJE Drodzy Rodacy.....za uszczypliwosc..!! chyba dzremiace w Was uczucia
      zalu i niespelnienia...bardzo widoczne....


      nie uogolniajac,,ale taka jest NASZA Polska i ludzie w niej mieszkajacy.
      .NA SZESCIE sa jeszcze Ci normalni!
      dla tych buzkasmile
      • raszefka Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 09.01.05, 10:29

        Mój pierścionek zaręczynowy kosztował 14 PLN. I jak wyglądam na tle innych regoinów?
        • Gość: czerwcowa Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: 62.233.169.* 09.01.05, 14:27
          Czy to ma znaczenie????....

          Kocham Go i już! Pierscionki, suknia,wesele, wszytsko bez znaczenia- tylko ja i
          On, On i ja.

          Wszystkiego najlepszego z okazju nowego roku!
        • minerwamcg Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 09.01.05, 23:37
          Doskonale! Albowiem nie liczy się kasa, tylko Ty, On i Wasza miłość. Ja nawet
          nie spojrzałam na cenę (pierścionek wybieraliśmy razem) - bo co mnie to
          obchodzi. Jasne było tylko, że chcę koral. Więc wybraliśmy najładniejszy, jaki
          był z koralem i jest ok.
        • adrian4u Jak wyglądasz? :) 10.01.05, 00:36
          wyglądasz na osobę, dla której liczy się uczuciesmile
          wyglądasz na osobę, dla której symbol jest ważniejszy od kasysmile
          wyglądasz na osobę, którą kochać to za małosmilesmilesmilesmile

          wiesz, nie oszczędzałbym na pierścionku ani obrączce - mam znajomą - robi takie
          rzeczy z pasji... ale i tak, tej jedynej podaruję coś od siebie - mój projekt,
          al ewg. tego, co ona będzie lubićsmilesmilesmilesmile
          kurcze - zajefajnie jest robić prezentysmile
          nawet kartki świąteczne rysuję samsmile

          buźka i najlepszego wesela pod słońcem i księżycemsmilesmilesmilesmile

          Adrian
      • a_weasley Odpowiedź na niezwykle kulturalną notkę Agnieszki 10.01.05, 01:52
        Gość portalu: Agnieszka zastrzegł:

        > nie uogolniajac,

        i uogólnił:

        > ale taka jest NASZA Polska i ludzie w niej mieszkajacy.

        Na Twoje szczęście mieszkanie w Polsce nie jest obowiązkowe. Są kraje, gdzie
        takie pytania, jak zadane na wstępie, nie dziwią.

        > NA SZESCIE sa jeszcze Ci normalni!

        to może jestem nienormalny, podobnie jak Alija, Dafni, Raszefka, Minerwamcg,
        Mała, Adrian i kto tam jeszcze, ale to bardzo źle świadczy o normie.

        > DZIEKUJE Drodzy Rodacy.....za uszczypliwosc..!! chyba dzremiace w Was uczucia
        > zalu i niespelnienia...bardzo widoczne....

        Nie prosiłem Boga o takiego psychoanalityka i wątpię, bym miał chęć trawić Twoje
        lekarstwa, ale Bóg zapłać Waćpannie za dobre słowo.
        • adrian4u oby tylko Agnie :D:D:D 10.01.05, 02:00
          na takie texty przytaczam wierszyk Tueima (chyba):
          "do przyjaciela ND-ka smilesmilesmile
          leci tak:
          próżno riposty się spodziewasz...
          reszty nie przytoczęsmilesmilesmile

          OLEJ TOsmilesmilesmile

          zawsze takie osoby są potrzebne, by pokazać nam, w co naprawdę warto wierzyćsmile

          wierzmy w uczucia, nie pieniądze, kochane i szanownismilesmilesmile

          Adrian
          (wredne stworzonko)
    • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 10.01.05, 10:32
      Pytanie moze byc dwyznacznie zrozumiane. Ale prawda jest taka, ze nie mam
      pojecia, bo byl on niespodzianka, baardzo milasmile)) i nie przyszlo by mi na mysl
      dociekac co i jak.
      Uwazam za niezbyt ladne dawanie certyfikatu z pierscionkiem. Przeciez
      certyfikat to jest gwarancja cacka i wraz z paragonem powinien pozostac u
      narzeczonego! Ofiarowywuje sie sam pierscionek.
      • dafni Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 10.01.05, 12:34
        Ja się dopiero z tego forum dowiedziałam, że istnieje coś takiego jak
        certyfikat. Nie przyszłoby mi nawet do głowy pytać narzeczonego czy kamień aby
        na pewno jest prawdziwy.
        • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 10.01.05, 12:40
          To akurat wiedzialam, bo sie bardzo kamieniami szlachetnymi i polszlachetnymi
          interesuje. Ale pokazywac cos takiego wybrance??? a fe, nieladnie. Przeciez tam
          jest napisane gdzie pierscionek zostal kupiony, jaki kamien, jego waga,
          czystosc, barwa, szlif, itd. Na co to narzeczonej? Szkoda ze wraz z cackiem nie
          wreczyli paragony fiskalnego, hihi.
          • Gość: Lilith Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.offnoise.com 10.01.05, 17:42
            To zupełnie bez znaczenia..... moim zdaniem.
            I nawet nie chciałabym wiedzieć ile kosztował
            • szpila_17 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 10.01.05, 20:22
              Ja akurat mniej wiecej znam cene swojego pierscionka bo wybieralam go z
              narzeczonym...Wg mnie postawil sprawe fair, powiedzial mi jaka mniej wiecej
              kwote chcialaby przenaczy na pierscionek bo na wiecej go nie stac...

              I jakaz mila byla pozniej niespodzianka - ze zakup zostal "obarczony" sporym
              rabatem dla narzeczonych!! I glupi wydal mi sie komentarz jego kolegi ktory
              stwierdzil ze dzieki temu rabatowi moj N. choc troche na mnie oszczedzil...
          • dafni Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 11.01.05, 12:14
            Właśnie wyobraziłam sobie taką scenę. Narzeczony pada na kolana, prosi o ręke,
            w jednej ręce pudełeczko z pierścionkiem a w drugiej certyfikat i paragonsmile
            • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 11.01.05, 13:34
              hihihi, podejrzewam, ze gdyby odjac ten paragon, moglo to wlasnie tak wygladacsmile
              • pinos Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 13.01.05, 15:08
                Dostałam certyfikat.
                Dwa tygodnie później.

                Tak jak dostaję gwarancję do żelazka...
                Nie widzę powodu się obrażać... Zwłaszcza że i tak przez pewien czas próbowałam
                zapomnieć (Mój był wtedy bezrobotny) na której pólce wypatrzyłam sobie ten
                pierścionek...
                ____________________
                15.I.2005
                Kruca bomba, mało casu....
                • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 13.01.05, 15:51
                  Jest pewna roznica miedzy pierscionkiem zareczynowym, a zelazkiem i
                  emocjonalnym ladunkiem zwiazanym z owym prezentem...
                  Ja na szczescie od meza nie dostaje w prezencie zelazek i mikserow.

                  A certyfikat jest "opisem" rzeczy i gwarantem autentycznosci. Gwarancja do
                  zelazka jest czyms innym.
    • Gość: lily Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.mos.gov.pl 11.01.05, 14:21
      A ja myślałam, że ceny pierścionków zaręczynowych zaczynają się od ok 2000. Nie
      miałam pojęcia,że można kupić już za 400.
    • Gość: gigig Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.bphpbk.pl 11.01.05, 14:39
      ja kupilem swojej nazeczonej za 250 ale jest piekny a ona zachwycona , i
      zapewne kilka innych kobiet zgodzi sie ze mna ze pierscionek nie jest taki
      wazny wazna jest ta chwila zareczyn moze nawet byc to pirscien za 10 zł ale dla
      ciebie bedzie piekniejszy od brylanta tak przynajmniej ja uwazam
    • kerika Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 11.01.05, 14:40
      moja kolezanka dostala certyfikat razem z pierscionkiem (brylant mial 0,5
      karata). A potem sie chwalila wszystkim dookola... niesmaczne. Teraz juz sie nie
      chwali, bo zgubila (pierscionek nie certyfikat, obraczke tez...). inna pokazuje
      pierscionek kolezankom i od razu informuje, ze kosztowal 860 zl. jeszcze inna od
      razu mowi, ze "nie byl najtanszy". Nie wiem czy sie smiac czy plakac. Te
      pierscionki przeciez generalnie do tanich nie naleza! A moja Mama wogole
      pierscionka nie dostala. Dopiero 5 lat po slubie. A tacy sa nadal szczesli
      • Gość: literka m Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 14:52
        a ja postawilem sprawe jasno swojej dziewczynie: cacko za cala kase czy ....

        wybrala to drugie: pierscionek za 160 i tydzien na nartach. ale ona bardziej
        kocha narty niz bizuterie smile
      • amalita Ja bym sie obrazila, gdybym dostala certyfikat 11.01.05, 16:15
        Jak mozna dawac certyfikat z pierscionkiem??? To sie w glowie nie miesci. To
        jest przede wszystkim brak szacunku dla kobiety: "daje jej certyfikat, aby
        glupolka wiedziala, co dostala, bo pewnie sie nie zna, a tak niech caluje po
        rekach i skacze z radosci". Przepraszam, ale ja to wlasnie tak odbieram. Nie
        musze dostawac certyfikatu, aby wiedziec z jakim kamieniem mam do czynienia.
        Inaczej swieci cyrkonia, inaczej brylant, nie mowiac o innych cudenkach.
        • xpert Certyfikat daje sie po to, bezmyslne krytyczki, 22.06.05, 15:22
          zeby jak sie w pierscionku cos popsuje jubiler widzial jak sie zabrac do
          naprawy. jest wiele rodzaji kamieni, szlifow, wiele prob zlota, palce tez
          grubieja lub chudna wiec czasami trzeba pierscionek rozluznic luc sciesnic. I
          po te jest cetyfikat.
          • kamsi Re: Certyfikat daje sie po to, bezmyslne krytyczk 28.06.05, 21:34
            Jak się pierścionek ścieśnia lub pogrubia, to trzeba mieć paragon, a nie
            certyfikat. Chyba że to jest różnie u różnych jubilerów, ale nie sądzę.
    • Gość: himera A ja jak wyglądam? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.05, 21:40
      Mój pierścionek kosztował 180zł.
      Po przeczytaniu tego posta mam wątpliwości:
      1. czy mój luby oby na pewno kocha mnie wystarczająco, jeśli by wziąć pod uwagę
      cenę pierścionka?
      2. nie ma w nim diamentu, jest inny kamień plus cyrkonie, czy tak ma być?
      3. pierścionek wybierałam sama, niespodzianki nie było, czy to prawidłowo?
      4. mój luby do biednych nie należy, więc może powinien zaproponować droższy
      pierścionek, czy ten zakup wynika z jego ewent. skąpstwa???
      O mój Boże, co ja teraz pocznę z tymi niejasnościami?......
      • Gość: Pinakolada Re: A ja jak wyglądam? IP: *.sgib.com 12.01.05, 09:33
        proponuje siasc i zaczac szlochac, az maz uslyszy.
    • Gość: marta Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:24
      o matko, ale w tym watku zrobiło sie beznadziejnie!!!!!
    • gabrysia1981 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 11.01.05, 22:29
      no niezlesmilea takd ziewczyna niewinnie zaczelasmile
    • Gość: ja Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 22:42
      Ja dostałam pierścionek,który kosztował 7 tysięcy.I powiem Wam szczerze,że
      wcale się z tego nie cieszę,a wręcz przeciwnie,jestem przerażona na samą
      myśl,że mogłabym go zgubić itd.Jest ogromny,z wielkim diamentem i bardzo "rzuca
      się"w oczy przez to boję się jeszcze bardziej.I po co to było?
      • Gość: Andrea Lokata kapitału na serdecznym palcu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 02:02
        No czyli kłania się to, co weasley napisał o kardynale de Valgodesko.
      • Gość: Pinakolada Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.sgib.com 12.01.05, 09:34
        Zakop w piwnicy, przysyp koksem. Kup sobie w sklepie imitacje ze szkielkiem,
        przestaniesz sie bac.
    • Gość: hmm Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 12.01.05, 14:44
      a co tu tak cicho??????smile
      • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 12.01.05, 15:27
        Chyba temat sie wyczerpalsmile))
    • Gość: Kilo To powinno byc na forum mężczyzna bo to mężczyźni IP: 217.153.119.* 12.01.05, 16:13
      kupuja pierścionki chyba
      • amalita W zasadzie tak, chociaz i panowie tu zagladaja:) 12.01.05, 16:18
        I maja pewnie niezly ubaw.
        Apeluje do Panow: nie wreczajcie certyfikatu wraz z pierscionkiem, jesli takowy
        zostal dolaczony do pierscionka. Bo to jest po prostu nietaktowne.
        • pinos Re: W zasadzie tak, chociaz i panowie tu zagladaj 13.01.05, 15:11
          Czy ja moge prosić o to, żeby nie generalizować?
          Może by panowie po jakims czasie po prostu zapytali, czy kartę gwaranyjną do
          pierścionka życzy narzeczona sobie mieć, czy mają trzymać?

          ____________________
          15.I.2005
          Kruca bomba, mało casu....
          • amalita Re: W zasadzie tak, chociaz i panowie tu zagladaj 14.01.05, 12:31
            To nie karta gwarancyjna, a certyfikat opisujacy kamien w pierscionku. I na co
            on kobiecie? chyba tylko na to, aby sie douczyla lub docenila, jakie cudo
            dostala. Ale to smutne, jak kobieta potrzebuje czegos takiego do szczescia...
    • Gość: i Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.akacje.pl / 195.28.170.* 12.01.05, 23:55
      kosztowal sporo...tak myślę
      z racji tego kto go projektowal oraz wielkosci i rodzaju szkiełka
      ale jakie to ma znaczenie...
      kilka lat temu dostałam od narzeczonego "wstępny" (zaklepał mnie sobiewink
      pierścionek zareczynowy, zwykły, złoty kwiatuszek i wciąz wracam z sentymentem
      myslami do niego...bo zgubilamsad
    • meggi-kate Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 13.01.05, 08:46
      Mój jest piękny- bo on go wybrał , i cichutko poprosił mnie o rękę ( nie
      chwaląc się w Paryżu na wierzy Eiffla, jest skromny ale zawsze przypomna mi tą
      magię chwili). A cena?? Nie jest ważna....są przeciez cenniejsze rzeczy.
      Pozdrawiam Meggi
      Ps. 2 lutego mija rok narzeczeństwa a 18 czerwca bierzemy ślub.
      • Gość: i Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: 193.201.167.* 13.01.05, 10:27
        ja też zostałabym narzeczoną na wieżysmile
        ale zaciagnełam Miłego do atedry Notre Dame( oczywiiście o niczym nie wiedzac)
        i tam mi się oświadczył
        było cudniesmile
        • meggi-kate Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 13.01.05, 11:39
          Paryż to piękne miejsce .....mhhh po ślubie mamy zamiar jechać w podróż i
          pozwiedzać troszkę Francję smile)
    • Gość: zakochany Karol 9999999999999999999999999999999 9999999999999 IP: *.kepice.sdi.tpnet.pl 14.01.05, 06:55
      Ja swojej ukochanej kupiłem pierścionek z brylantem o wartości 999 zł.
      Kosztowało mnie to dużo wyrzeczeń i zaciskania pasa, ale BYŁO WARTO. piękny
      blask pierścionka zaręczynowego i jeszcze piękniejszy blask w oczach mojej
      Księżniczki naprawdę ukoronowały ten ważny dzień w moim życiu.
      • naise Niech sam wybierze 14.01.05, 12:27
        Mnie zależy by mój ukochany sam wybrał pierścionek, wtedy będę wiedziała że mu
        zależy, że się w to zaangażował, że zrobił wszystko abym była zadowolona z jego
        wyboru. Dałam mu pewne wskazówki np. pierścionek nie może być z wystającym
        oczkiem (zahaczam gdy wkładam dłoń do kieszeni spodni), powinien być skromny i
        neutralny (pasować do wszystkiego). Nie uważam aby koszt pierścionka miał
        wielkie znaczenie, aczkolwiek nie wiem jak bym zareagowała gdyby przyniósł mi
        plastikowy smile
        • a_weasley Re: Niech sam wybierze 14.01.05, 13:17
          naise napisała:

          > aczkolwiek nie wiem jak bym zareagowała gdyby przyniósł mi plastikowy smile

          Plastikowy nie spełnia założeń, taż miał być wprawdzie skromny, ale

          > neutralny (pasować do wszystkiego).
    • Gość: aa Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 15.01.05, 23:56
      up
    • Gość: mania Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.crowley.pl 16.01.05, 01:06
      a mi sprawilby szczescie nawet gdyby byl z drutu skrecony.Jakie to ma znaczenie
      z czego i za ile???
    • elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 17.01.05, 18:00
      moj to unikat, zadnych piko - brylantow smile) , prawdziwa zadkosc piekny
      polerowany nefryt oprawiony w zloto (bo kto kamien polszlachetny w zloto
      oprawia - otoz moj juz teraz maz, bo wiedzial ze kocham zielen nefrytu),
      robiony na zamowienie, kosztowal pewnie mojego meza sporo chodzenia i czasu za
      to jest zupelnie wyjatkowy i wspanialy, mam 100% pewnosc ze zadna z was takiego
      nie ma, bo jest jedyny w swoim rodzaju...
      juz prawie rok po zareczynach, piec miesiecy po slubie a nie znam ceny nadal, i
      szczerze mowiac, mam to w nosie smile

      pozdrowka
      elka
      • elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 17.01.05, 18:02
        dodam ze dla mnie jest bezcenny smile bo przypomina o wspanialych chwilach
      • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 09:17
        Polszlachetne kamienie rowniez sie oprawia w zloto: idz do jakiegokolwiek
        jubilera, a oprawi Ci w zloto, co tylko bedziesz chciala. A standardowo kupic
        mozesz oprawione w zloto: granaty, ametysty, turkusy, korale....
        Wystarczy kupic kamien (sa zaklady, ktore sprzxedaja "gole" kamienie, jeden
        znam w centrum wawy) i dac do oprawy.
        • Gość: elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 10:52
          na prawde widzialas zareczynowe pierscionki z nefrytem?? smile
          misiek robil moj na zamowienie, nie wazne czy sie oprawia czy nie, przede
          wszystkim kosztowalo go to wiecej zachodu niz kupienie pierscionka z brylantem
          gdziekolwiek, i zrobil to z milosci i to sie liczy najbardziej, dla mnie moglby
          byc to druciany pierscionek i to nie zmieniloby postaci rzeczy, bo nie o cene
          chodzi w tym wypadku, w ogole bekowy watek, pasujacy wlasnie do panienek z
          warszawki...

          pozdrowka
          • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 11:06
            Pierscionki sa rozne i rozniste. To co napisalam, mialo na celu jedynie
            obalenie teorii o tym, ze nie oprawia sie w zloto polszlachetnych kamieni. I to
            wszystko. Absolutnie nie neguje tego, ze Twoj Maz zadal sobie trud i spelnil
            Twe marzenie.
            I nie ma gabloty z napisem "zareczynowe pierscionki" - to jaki sie wybierze na
            te okazje, zalezy od mlodych.

            A co do pierscionkow z nefrytem, owszem, widzialam, ale nie w Polsce. W Polsce
            widzialam sam nefryt, ale nie taki, jaki mozna dostac w kraju pochodzenia.
            • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 11:08
              Po co ta agresja na koncu Twej wypowiedzi? co ma tu fakt bycia lub nie z
              Warszawy? Ton wypowiedzi z natury swiadczy o osobie i jej kulturze.
              • elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 11:39
                juz samo pytanie w tytule tego watku odnosnie ceny "prezentu" jakim jest
                pierscionek zareczynowy jest nietaktem, wiec o jakiej kulturze my tu mowimy?
                jaka agresja?? stwierdzilam tylko ze watek pasuje mi do stereotypu i tyle... a
                te sie niestety nie biora z "nikad" ...
                • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 12:04
                  Zgadzam sie z Toba, ze pytanie o cene jest nietaktem, zreszta jak przesledzisz
                  moje wypowiedzi (nie ma ich duzo), sama zauwazysz. Prawdopodobnie mylnie, ale
                  odnioslam wrazenie, ze zezloscilas sie na mnie i stad ten tekst o warszawce....
                  no coz, ja tez jestem z Warszawy, i to od kilku pokolen, a o cene pierscionka
                  nie pytalamsmile.
                  No i skoro piszesz, ze watek bekowy i dla glupich lalek, to czemu sama na nim
                  piszesz?
                  • elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 12:15
                    z nudow wlazlam, bo calkiem niedawno przezywalam to samo smile
                    zszokowalo mnie poprostu ze dla kogos istota zareczyn moze byc cena
                    pierscionka... (z reszta moze teraz tez wyolbrzymiam, ale tak mi sie nasunelo
                    od razu), ja sie serio o swoj nigdy nie dopytywalam, chociaz obraczki rowniez
                    robilismy pozniej u tego samego zlotnika, mily starszy pan smial sie ze jeszcze
                    ktos robi pierscionki na zamowienie, ze komus sie chce - zapamietal mojego meza
                    poprostu wiec moglam sie przy okazji tego jakos wywiedziec, ale mnie to nie
                    interesuje, natomiast wlasnie zaskakujace bylo to ile wowczas moj narzeczony
                    dolozyl staran, aby byla to dla mnie mila i wartosciowa pamiatka i zeby mi sie
                    podobal ten pierscionek, wlasnie chodzilo o to ze wlozyl w to wszystko swoje
                    serducho i to najwiecej jest warte a nie cena... milosci, szacunku i oddania
                    nie kupi sie za kasiore ... dlatego zdziwilo mnie to ze ktos moze miec takie
                    podejscie do tej sprawy, w sumie moj blad, nie mnie to oceniac smile

                    pozdrowionka
                    elka
                    • kamsi Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 28.06.05, 21:43
                      Aż muszę też na chwilę głos w końcu zabraćsmile Nigdzie nie zostało napisane w
                      pytaniu otwierającym ten wątek, że cena pierścionka jest ”istotą zaręczyn”.
                      Kilka osób tu okropnie demonizuje całą sprawę i przekręca słowa autorki wątku,
                      takie odniosłam wrażenie.
    • Gość: Eva Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.01.05, 12:09
      a ja uwazam ze pytanie wcale nie jest nietaktem.wrecz przeciwnie coraz wiecej
      kobiet same wybieraja piersoniek i wiedza o cenie..moj kosztowal 1200zl i nie
      widze w tym nic nie tak.Czy 10.000 czy 200 zl odpowiedziec mozna..a nie
      wzajemnie sie oskarzac...
      Troche spuscie z toru...smile
      • elza78 Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 12:25
        tak sie wlasnie w tym kontekscie zastanawiam czy ta "nowoczesnosc" z czegos was
        nie odziera, przeciez zdecydowanie trudniejsza sztuka jest zrobienie komus
        trafionej niespodzianki ktora zapamieta na cale zycie niz pojscie do sklepu
        wylozenie kasy i kupno tego co sie akurat podoba...
        nie mowie ze tak jest gorzej, bo pozwala to uniknac pewnych problemow z np
        rozmiarem pierscionka, ale to pozbawia cala sutuacje tej tajemniczosci, jaka
        towarzyszy np malemu dziecku odpakowujacemu prezent pod choinka.
        cena tu nie gra roli, trafiony prezent moze byc prezentem za 2 grosze jak i za
        tysiace zlotych... tylko o pieniadzach w tej kwestji chyba nie powinno sie
        mowic, to sprawa ktora powinna zostac tajemnica...
        • amalita Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 15:37
          Mnie sie wydaje, ze gdyby Malzonek poprosil, abym sama wybrala (wszak cen na
          wystawie nie ma), to nie dociekalabym ceny, wskazalabym placem ktory,
          przymierzylabym i bym wyszla ze sklepu. A najbardziej bym wolala w takim
          przypadku wskazac kilka i niech on wybierze. Lub on wybiera kilka i pyta, ktory
          z tych wybranych...

          Moj dostalam w prezencie z zaskoczenia i bylo mi z tego powodu bardzo milo.
          malutki, skromniutki - ale najukochanszy. I o to chodzi. I tez wiem, ze jego
          zakup to dla NIEGO nie bylo "male piwo".

          Pozdrawiam
          • Gość: Ewa Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: 217.153.29.* 18.01.05, 16:07
            Dziewczyny!!! Jaki ma sens pierścionek zaręczynowy, który same sobie
            wybrałyście? Przecież to się w ogóle mija z celem. Powinno się wybrać rozmiar i
            EWENTUALNIE dać jakieś sugestie co do stylu ale nie wyobrażam sobie kupowania
            go razem!! Istna paranoja. Ja dostałam pierśionek - niespodziankę. Wiem, że na
            pewno był bardzo drogi (2 duże brylanty - mógł kosztować około 3 tysięcy) ale
            nigdy się tego nie dowiem. I bardzo dobrze.

            puknijcie się w głowy czasem. Nawet jeżeli to nie będzie pierscionek jaki sobie
            wymarzyłyscie to nie o to tu chodzi przecież.
            • Gość: marta Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.05, 16:36
              Jaki ma sens pierścionek zaręczynowy, który same sobie
              > wybrałyście? Przecież to się w ogóle mija z celem. Powinno się wybrać rozmiar
              i EWENTUALNIE dać jakieś sugestie co do stylu

              A GDZIE JEST NAPISANE, ŻE WŁAŚNIE TAK POWINNO BYĆ?????

              Wiem, że na
              > pewno był bardzo drogi (2 duże brylanty - mógł kosztować około 3 tysięcy)

              TO POZOSTAWIE BEZ KOMENTARZA big_grin

              > puknijcie się w głowy czasem. Nawet jeżeli to nie będzie pierscionek jaki
              sobie
              > wymarzyłyscie to nie o to tu chodzi przecież.

              SAMA SIE PUKNIJ W GŁOWE! A O CO TU NIBY CHODZI???? JA TAM WOLE MIEC
              PIERŚCIONEK KTÓRY BEDZIE TYM MOIM WYMARZONYM, A NIE JAKIŚ BADZIEW NA KTÓRY
              NAMÓWI NARZECZONEGO EKSPEDIENTKA W SKLEPIE.

              TWÓJ TO NAPEWNO MUSI BYC PIEKNY SKORO AŻ ZA 3 TYS!!!!
              • Gość: :) Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.01.05, 16:44
                Wlasnie Marta to jest prwda zgadzam sie z Toba w 150%!!!!!!!!!
            • Gość: Pinakolada Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.sgib.com 18.01.05, 16:42
              Abstrahujac od wyszystkiego, "bardzo drogi za 3 tys", hmm, mnie sie wydaje, ze
              te naprawde drogie pierscionki, te ktore sa bez cen w gablotach (tzn, nie maja
              nawet ukrytej metki), zaczynaja sie od 8 tys...
              "dwa duze brylanty" - za 3 tys??? to znaczy, ze razem nie maja nawet pol
              karata, wiec nie pisz bzdur.

              Wiem, ze nie o to chodzi, ale smieszy mnie jak panienki wypisuja glupoty an
              temat cen itd., nie majac pojecia o czym pisza.
            • cymbeline Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 18.01.05, 17:55
              Ja osobiście nie widzę nic dziwnego w tym,ze sama wybrałam sobie pierścionek
              zareczynowy??? Sama "przeleciałam" kilka jubilerów i spotkałam cudo w którym
              się zakochałam i wiedziałam,ze tylko ten pierścionek chcę. Powiedziałam o nim
              mojemu mężczyźnie, poszliśmy razem do sklepu, przymierzyłam, był super,
              zapłaciliśmy i wyszlismy ze sklepu. Jako że finanse mamy wspólne właściwie od
              samego początku znajomości i o wszystkich "grubszych" wydatkach decydujemy
              razem wiec i w tym przypadku zadecydowaliśmy, że stać nas akurat na taki
              pierścionek, a mój mężczyzna bardzo sie cieszył,że wybrałam sama, bo bał się że
              może nie trafić w mój gust.
              A żeby odpowiedzieć na pytanie podstawowe w wątku: pierścionek kosztował 1000zł
              i został kupiony w krakowie.
              Pozdrawiam gorąco założycielkę tego wątku, nie przejmuj się tymi złośliwymi
              komentarzami, zgodnie z zasadą: "każdy sądzi według siebie" to już wiesz kto i
              dlaczego takiej odpowiedzi Ci udzieliłsmile))
              • Gość: Autorka Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.01.05, 18:10
                Dzieki cymbelinesmile
              • Gość: Aga Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.* 18.01.05, 18:11
                aa u mnie bylo bardzo podobnie jak u Ciebie tan u Wassmile
                • cymbeline Re: Ile kosztowal Twoj pierscionek zareczynowy??: 19.01.05, 18:56
                  I tak trzymaćsmile)))
                  Pozdrawiam gorąco autorkę wątku i Agęsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka