Dodaj do ulubionych

wątpliwości przed ślubem

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.05, 23:15
Po długim okresie narzeczeństwa wyznaczyliśmy datę ślubu.Zawsze marzyłam o
tej chwili a teraz im bliżej wesela tym większe mam nerwy i wogóle nachodzą
mnie różne myśli czy podjęłam dobrą decyzję.Bardzo kocham mojego
narzeczonego,ale nachodzą mnie też różne wątpliwości.Czy któraś z Was ma
podobny problem?Czy wszystkie jesteście na 100% pewne,że to ten jedyny i nie
możecie się już doczekać uroczystości?
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: wątpliwości przed ślubem 11.01.05, 00:27
      Wiesz, sprawa jest wielostronna. Bo z jednej strony tak - jestem pewna, że to
      ten i nikt inny, i jak przedtem kpiłam z bajki o dwóch połówkach jabłka, tak
      teraz wiem, że wreszcie trafiłam na swoją. Co do tego nie mam wątpliwości. Ale
      z drugiej strony - boję się. Czy będę dobrym, pewnym oparciem dla bliskiego
      człowieka. Czy w codziennych kłopotach, a wiem, że będzie ich sporo, nie
      zapomnimy o tym, co najważniejsze. Czy kłótnie o mniej lub bardziej przyziemne
      sprawy (raczej o te mniej przyziemne, do tych bardziej przyziemnych mamy
      stosunek taki sam... tzn. "stosunkowy" smile nie zniszczą naszej miłości. Z
      trzeciej strony znowu - teraz już nie wyobrażam sobie życia bez mojego miłego
      ani on beze mnie, więc ślub nie będzie żadnym zapadnięciem klamki. Co się miało
      stać, już się stało.
      Uroczystości doczekać się rzeczywiście nie mogę. Ale z drugiej strony boję się
      związanych z nią stresów, targów, wydatków... I tego, że w pewnym momencie
      zacznę marzyć, żeby się to wszystko wreszcie skończyło.
      • Gość: bellisima Re: wątpliwości przed ślubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 01:02
        mogę cię zapewnić, że nietylko ty masz takie wątpliwości.Również nie wiem czy
        dobrze robię, ale ja zawsze miałam wiele zastrzeżeń co do instytucji małżeństwa
        i tak jest teraz gdy już podjęłam decyzje o ślubie.bardzo kocham mojego
        chłopaka i tylko dla niego to chyba robię.gdy pomyśle sobie o tych
        ograniczeniach, które są konsekwencją ślubu...ale myśle sobie , że może nikt
        inny by mnie nie zechciał - wtedy dopiero bmiałabym kłopot.pozdro bużki
    • Gość: mike Re: wątpliwości przed ślubem IP: *.acn.waw.pl 11.01.05, 01:12
      Te wątpliwości będą nękać Cię do końca życia...
    • Gość: Luiz Re: wątpliwości przed ślubem IP: *.lubin.dialog.net.pl 11.01.05, 03:00
      Nigdy nie marzyłam o ślubie dopiero z nim o tym zamarzyłam i ...stało się jak w
      bajce się był oświadczył ja głupia zapomniałam z wrażenia ze winnam się choć na
      chwilę dla przyzwotości zastanowić smile)) za pół roku ślub, sala zamówiona
      ukochany gniazdko szykuje a ja zupełnie bezpodstawnie boję sie i już . Moze to
      część naszego babskiego rytuału w dawnych czasach na oczepinach wszystkie
      ryczały i młoda i kumy czy jak tam je zwano. Ja się najbardziej boję życia
      codziennego, czy umie sam sobie wyprasowac wybadałam zanim postanowilismy być
      ze sobą na serio, ale czy ja będę umiała znależć sie w roli żony ? Samo
      meblowanie czy planowanie gdzie co i jak już mnie przeraża. Boję się że będę
      nieszczęśliwa z zupełnie prozaicznych powodów. Jestesmy różni i cieszy mnie to
      zazwyczaj, ale jak myślę o małżeństwie to zastanawiam sie na ile będziemy
      umieli wypracować kompromisy czy on zaakceptuje ze jestem w zwierzę społeczne i
      ze bez włączania w swe zycie przyjaciół to będe mało szczęśliwa czy mi starczy
      sił aby mu nieulec i zamknąć sie jedynie w naszym światku ?? Oj Mała mogłam bym
      tak snuć te wątpliwości jeszcze przez godzinę albo dwie,ale po co.Spróbuj
      pogadać z narzeczonym. Parę tygodni temu byłam tak przestraszona ze próbowałam
      odwlec, zmienic, zrezygnować ze ślubu , rozmawa z NIm pomogła rozwiać
      wątpliwości wniosek z rozmowy : jak nie spróbujemy nie będziemy wiedzieli jak
      to jestsmile).
      Jak nie masz lepszych perspektyw (a jak piszesz że kochasz to pewnie nie
      masz) smile)) to ryzykuj tak naprawdę nikt z nas nie ma gwarancji ze podejmie
      właściwą decyzję. Ja tam zaryzykujęsmile raz kozie smierć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka