Dodaj do ulubionych

Tak wcześnie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 23:29
Mój facet rzucił ostatnio hasło: zaręczyny. Chce aby były w święta Bożego
Narodzenia ale ja jestem zdania, że to za wcześnie skoro ślub planujemy na 1
września 2007 r. Proponuję mu Wielkanoc za rok (on chce żeby to było w
święta) Co wy o tym sądzicie? A może jego pomysł jest lepszy?
Obserwuj wątek
    • new_woman Re: Tak wcześnie? 08.03.05, 09:01
      Już macie zaplanowany termin??? Dwa i pół roku wcześniej???
      Rozumiem, że wszystko trzeba planować z wyprzedzeniem, ale żeby aż z takim.
      Przecież w tym wszystkim powinno być również trochę spontaniczności!

      A jeżeli chodzi o zaręczyny to myślę, że jeżeli naprawdę go kochasz to nie jest
      ważne kiedy się zaręczycie. Przecież nie ma na to żadnej reguły. Jedni są
      narzeczeństwem kilka lat, a inni kilka tygodni. Musicie razem jakoś dojść do
      porozumienia.

      Pozdrsmile i życzę wszystkiego dobrego.
      • mama.misia Re: Tak wcześnie? 08.03.05, 09:12
        Ja zaręczałam się półtora roku przed planowana data ślubu a salę rezerwowałam
        sobie dwa lata przed datą ślubu. A dlaczego , a no własnie dlatego, że w
        miejscowości, w której mieszkam jest 1 tylko 1 sala powiedziałabym cud,
        śliczna, bardzo dobrze wyposażona, a młodych i rodziców przy planowaniu
        przyjęcia weselnego nie interesuje nic poza orkiestrą, balonami (bo reszte
        dekoracji daje własciciel "sali" w wybranym kolorze przez młodych) i alkoholem,
        zaś wszyscy którzy byli na tej sali na jakiejkolwiek imprezie, nie tylko
        weselnej chwalą sobie bardzo. No i właśnie dlatego trzeba ją tak wcześnie
        rezerwować.
      • martaant Re: Tak wcześnie? 18.03.05, 23:37
        My zareczylismy sie na przełomie 2000/2001 a slub bierzemy 11 czerwca 2005
        więc to chyba jest i tak wybór narzeczonego, przecież to on Ci daje pirścionek,
        a slub moze poczekac. Jeśli ma do niego dojśc to to i tak nic nie zmieni!
    • Gość: ja Re: Tak wcześnie? IP: *.acn.waw.pl 08.03.05, 09:24
      nie rozumiem kobiet które 2 i pół roku wczesniej zaczynają planować wesele. z
      resztą półtora roku to też dla mnie gruba przesada. nam to zajęło pół roku. 6
      miesięcy temu zarezerwowaliśmy restaurację, resztą zaczeliśmy się zajmować 2
      miesiące temu (za 4 tygodnie bierzemy ślub). A przecież tak naprawdę można to
      zorganizować w dużo krótszym okresie kiedy jest taka konieczność smile
      • dafni Re: Tak wcześnie? 08.03.05, 11:22
        A ja się nie dziwię. Przygotowania do ślubu to wspaniała sprawa, dziewczyny,
        które są już po często mówią, że brakuje im tego całego zamieszania, szukania
        sukni, itd. My zaczęliśmy przygotowania rok wcześniej - myślę, że to ani za
        wcześnie ani za późno - ot w sam raz.
      • madeleine7 Re: Tak wcześnie? 18.03.05, 15:22
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > nie rozumiem kobiet które 2 i pół roku wczesniej zaczynają planować wesele. z
        > resztą półtora roku to też dla mnie gruba przesada. nam to zajęło pół roku. 6
        > miesięcy temu zarezerwowaliśmy restaurację, resztą zaczeliśmy się zajmować 2
        > miesiące temu (za 4 tygodnie bierzemy ślub). A przecież tak naprawdę można to
        > zorganizować w dużo krótszym okresie kiedy jest taka konieczność smile

        Zalezy w jakim mieście i jaki ślub.
        Jak chcesz wesele z całą oprawą w okresie od czerwca do wrzesnia to np. w W-wie
        większość sal, orkiestr i fotografów ma zajęte terminy na rok, półtora z góry.
        Więc 2 lata przestają być przesadą.
        A jak chcesz ślub w styczniu to pewnie i w 2 tyg wszystko się załatwi.
    • aba001 Re: Tak wcześnie? 08.03.05, 11:53
      Nie ma to jak planować planowanie. I to ponad dwa lata wcześniej...
    • Gość: agnieszka83 Re: Tak wcześnie? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.03.05, 09:57
      znam pary ktore zareczone chodzily po 3 lata smile poprostu tak jakos ... i wydaje
      mi sie ze to nic zlego ze chce wczesnie smile
      • Gość: magdam Re: Tak wcześnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:04
        niewiedziałam że zaręczyny planuje się razem!!! gdzie romantyzm, spontaniczność
        i zaskoczenie...
        ja się nawet nie spodziewałam, że W. mi się oświadczy... było to jedno z
        bardziej wzruszających przeżyć w życiu!!!
        Dlaczego odbieracie sobie te krótkie chwile intensywnego szczęścia?

        W. o rękę poprosił mnie w październiku, podczas spaceru plażą!!! miesiąc
        póżniej zaczęliśmy przygotowania, ślub mamy w czerwcu. 8 miesięcy to nawet za
        dużoo!!! ja już wszystko mam załatwione i tylko czekam ... a prawdę mówiąc juz
        doczekać się nie mogęsmile
        • Gość: agnieszka83 Re: Tak wcześnie? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.03.05, 10:12
          powiem ci ze ja z moim nazeczonym milon razy rozmawialam o slubie zareczynach a
          gdy wreszcie przysedl ten momant to i tak czulam sie najwazniejsza na swiecie...
          kazdy ma inaczej i kazde nawet planowane zareczyny moga byc piekne... a i
          jeszcze cos u mnie w miescie 8miesiecy to za malo bo wszystkie sale konkretne i
          tak do 80osob zajmuje sie min rok wczesniej... wiedomo w roznych regionach jest
          roznie... nie znaczy ze gorzej! nie znaczy tez ze lepiej! tak samo z
          zareczynami...
        • Gość: fiołek Re: Tak wcześnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:15
          ja zawsze myślałam, że najpierw ludzie się zaręczają a potem planują ślub - a
          planowanie zaręczyn na święta te czy tamte to bardzo dziwne ... szczerze ..
          nierozumiem
          bo sam fakt poproszenia o rękę swojej wybranki to sa własnie zaręczyny ... a mże
          chodzi wam o ogłoszenie tych zaręczyn wszem i wobec, ale znowu po co zwlekac aż
          tyle czasu....
          • Gość: agnieszka83 Re: Tak wcześnie? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.03.05, 10:21
            wiesz jak bylo u mnie? kiedys ogladalismy jakis film gdzie facet sie oswiadczl
            i moj misiek spytal a ty zaostalabys moja zona? chcialabys spedzic ze mna
            zycie? syttalam czy pyta powaznie... poiwiedzial ze tak ... wiec odpowiedzial
            mu ze o niczym innym nie marze... i wiedy nie bylo pompy pierscionka kwiatow
            szampana... a bylo to cos co zapamietam do kocca zycia... pierscionek i szampan
            i kolacja byla pozniej... byla planowana i oboje zdecydowalismy jak spedzimy
            ten wieczor... a dopiero potem byly zareczyny z rodzicami.. gdy sie poznali i
            pogadali od serca smile
            teraz powiedz mi czego nie rozumiesz? tego ze planowalam razem z nim wyjscie
            do restauracji czy tego ze spytal sie czy zostane jego zona bez pierscionka
            kwiatow i klekania? bo powiem ci ze tych zareczyn nieoodalabym za nic w swiecie
            i za nic w swiecie nie oddalabym tych rozow ktore orzeprowadzilismy jeszcze
            przed wlozeniem pierscionka na palec..
            • Gość: fiołek Re: Tak wcześnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.05, 10:46
              nie rozumiem revelki, bo u mnie było podobnie jak u ciebie .. ale przecztaj
              pierwszy post .. mają już datę ślubu a nie wiedza kiedy się zaręczyć - tego nie
              rozumiem
              • Gość: agnieszka83 Re: Tak wcześnie? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.03.05, 10:49
                ja tez mialam ustalona date... tak umownie ustalona.. poprostu wiedzielismy ze
                cce slub na poczatku czerwca... w sumie wiedzielismy to juz po pierwszej
                rozmowie i po tym potaniu mojego lubego... podejrzewam ze u mnie taie pytanie
                padlo i poprostu nie blo oficjalnych zareczyn tylko takie osobiscte w cztery
                oczy i pogadali sobie ustalili date teraz zastanawia sie kiedy zareczyny...
                ja roumiem ja... tylko rzeczywiscie nie czakalabym na swiet tylko jak
                najszybciej zorganizowala tez zareczyny smile
        • minerwamcg Re: Tak wcześnie? 18.03.05, 10:22
          Widzisz, różni mają różnie. Jeżeli ludzie są ze sobą i planują wspólną
          przyszłość, prowadząc o niej nieraz bardzo szczegółowe dyskusje, to nie ma co
          udawać, że oświadczyny były "romantyczną niespodzianką" i "zaskoczeniem".
          Przeciwnie, są czymś, czego się spodziewa i oczekuje - a szczęście jest tym
          większe, że jest się na nie przygotowanym.
          Kiepskie porównanie - ale do innej najszczęśliwszej chwili w życiu, czyli bycia
          mamą, przygotowujesz sie przez bite 9 miesięcy. A i tak jak się stanie, jest
          cudownie, mimo, że się nie stało z zaskoczenia.

          Myśmy sobie zaplanowali, że przemieszkamy razem miesiąc. Jeśli w ciągu tego
          miesiąca, mieszkając na niewielu metrach jego kawalerki, się nie pozabijamy, to
          znaczy, że mamy szansę być razem. I że wtedy się zaręczymy.
          A tymczasem - i tu jest punkt dla Ciebie, magdam! - mój najmilszy oświadczył
          się cały miesiąc przed rozpoczęciem owej "próby". Tak spontanicznie jak się
          tylko dało, z bukietem polnych kwiatów, na oczach grupki przyjaciół.
          Pierścionek kupiliśmy później, bo co tam pierścionek - najważniejsze już się
          stało.
          • Gość: agnieszka83 Re: Tak wcześnie? IP: *.dolsat.pl / *.dolsat.pl 18.03.05, 10:25
            smile wiem.. pierscionek to nic wznego smile wazne ze padlo pytanie... najwazniejsze
            na swiecie big_grin
    • Gość: kkkate Re: Tak wcześnie? IP: *.mg.gov.pl / *.mg.gov.pl 18.03.05, 10:04
      Nie rozumiem, w czym leży problem???????
      Problemem jest,że zaręczysz się z facetem, z którym i tak planujesz ślub???
      Za długo będziesz chodziła w pierścionku??? tongue_out
      NIE ROZUMIEM.
      Możecie się zaręczyć choćby jutro- w czym jest problem??? Gdzie uczucie? Gdzie
      spontaniczność????
      • tullipanna Re: Tak wcześnie? 18.03.05, 13:05
        zgadzam się z kkkate. zaręczasz sie wtedy kiedy chcesz (a raczej wtedy kiedy
        to on ma zamiar ci się oświadczyć) a nie dlatego że wypada na tyle i tyle
        przed, to chore. mysle że wogóle mylicie dwa pjęcia: zaręczyny i
        przygotowanie do slubu. przeciez mozecie sie zareczyc juz dzisiaj a
        przygotowania zacząc dopiero w 2007 i co komu do tego. ja jestem zareczona od
        ponad dwoch lat i jeszcze nie wyznaczylismy nawet daty slubu. zareczyny byly
        dlanas wazne by powiedzic sobie i calemu swiatu ze chcemy byc razem i
        planujemy wspolna przyszlosc, a slubu nie mozemy teraz zrobic (i pewnie
        jeszcze jakis czas nie bedziemy mogli) ze względów życiowo-finansowych. no i
        co? gdzie jest zapisane ze zareczyny musza przepisowo trwac pol roku czy rok
        do slubu i ani dnia dluzej.
        ps. maialm odpowiedzic na ten post a wyszedl z tego calkiem osobny watek wink nie
        iwem dlaczego no trudno, przepraszam
    • Gość: ulep Moim zdaniem planowanie zaręczyn jest chore IP: *.podsiec / *.crowley.pl 18.03.05, 15:03
    • sunny12 Re: Tak wcześnie? 18.03.05, 15:25
      no to skoro zaręczyny będą już w święta, to nie możecie pobrać się szybciej,
      np. w wakacje 2006 roku? Wtedy to już nie byłoby tak dużo czekania i spokojnie
      już dziś możecie powolutku wszystko sobie załatwiać...smile Dobry pomysł?
    • chipsi Re: Tak wcześnie? 19.03.05, 00:24
      My najpierw ustaliśmy datę ślubu, zarezerwowalismy lokal i uznałam że to były oświadczyny. Było to rok temu, ślub za 4 miesiące, więc dośc prędko a i tak nie było już terminów na czerwiec. Jednak mój kotek pare miesięcy temu mnie zaskoczył: pewnego wieczoru po prostu wyciągnął pierścionek i zapytał czy na pewno chcę za niego wyjść smile
    • chipsi Re: Tak wcześnie? 19.03.05, 00:37
      Gość portalu: sexista napisał(a):

      > jak mozna planowac slub za 2,5 roku ??? Do tej pory on znajdzis sobie kochanke a
      > ciebie zostawi dawno i juz !!!

      ojej, sexisto, wiesz to z własnych doświadczeń? No cóż, nie dziwię się jej uncertain
    • ailija Re: Tak wcześnie? 19.03.05, 01:40
      Gość portalu: revelka napisał(a):

      > Mój facet rzucił ostatnio hasło: zaręczyny.
      I to miały być oświadczyny? Rzucenie hasła jest (według mnie) mało romantyczne.

      > Chce aby były w święta Bożego Narodzenia ale ja jestem zdania, że to za
      > wcześnie skoro ślub planujemy na 1 września 2007 r. Proponuję mu Wielkanoc
      > za rok (on chce żeby to było w święta)
      A ile u Ciebie jest do świąt (jednych i drugich)? Współczuje tych dyskusji i
      przepychanek, kto ma rację, które święta i która data bardziej się nadają na
      zaręczyny.
      A swoją drogą, dlaczego Ty decydujesz o zaręczynach? Facet chce dać Ci
      pierścionek, a Ty odpowiadasz: "nieee no co Ty, jeszcze nie teraz". Moim
      zdaniem troszkę dziecinne.
      • Gość: magdam Re: Tak wcześnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.05, 19:47
        REVELKA !!! ponawiam apel o spontaniczność!!! to jest naprawdę miłe!!!
        jeżeli go kochasz, to pozwol mu się oświadczyć,a sobie pozwól się z tego
        cieszyć!!! Pozwol sobie na radość!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka