IP: 69.177.149.* 02.05.05, 20:02
Dziewczyny, nie moglam znalezc watku, wiec prosze o zrozumienie. JAk to jest
ze spowiedzia. Kiedy pojde do pierwszej zaraz po podpisaniu protokolu, powiem
grzechy. Co sie stanie jak bede miala ten sam grzech pozniej, przeciez jawnie
zgrzeszylam. Podpowiedzcie prosze. W jaki sposob przyznawalyscie sie do
spania z chlopakiem. Za to ze ja ze swoim mieszkam, to juz pewnie nie dostane
rozgrzeszenia. Pomocy
Obserwuj wątek
    • wojtow Re: Spowiedz! 03.05.05, 08:31
      Księża są tolerancyjni biorą pod uwagę to, że bierzecie ślub, ja też miałam
      wszystkie te grzechy o których mówisz, powiedziałam je i żyję smile
      Jestem za szczerością, w przeciwnym razie spowiedź nie ma sensu.
      Pamiętaj: strach am wielkie oczy smile
      • szept_ciszy Re: Spowiedz! 03.05.05, 09:54
        przyznałam sie i jakoś nie było tak źle, szczerze powiedziawszy to ksiądz słowa
        nie powiedział na ten temat, bo prawda jest taka że teraz każdy to robi smile
        Raczej pouczał mnie na temat innych grzechów big_grin
    • Gość: wika Re: Spowiedz! IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 03.05.05, 10:04
      generalnie to jest tak, ze jak nie zamierzasz zerwac z jakims grzechem i nie
      zalujesz go to nie powinnas dostac rozgrzeszenia
      • chipsi Re: Spowiedz! 03.05.05, 10:41
        Gość portalu: wika napisał(a):

        > generalnie to jest tak, ze jak nie zamierzasz zerwac z jakims grzechem i nie
        > zalujesz go to nie powinnas dostac rozgrzeszenia

        Owszem, ale to że grzech popełniamy ponownie, nie znaczy że z premedytacją. Ja
        moge zakładać że np. do ślubu nie bedę już spała z narzeczonym, naprawde
        szczerze, ale różnie bywa, mogę nie dać rady. Tak samo np. żałuje że kłamie ale
        do nastepnej spowiedzi znów kogoś oszukam i co wtedy? To nie znaczy że
        spowiadajac się mam taki zamiar i nie zasługuję na rozgrzeszenie.
        A co do spowiedzi przedślubnej; jeszcze nie byłam ale ksiądz dając nam
        karteczki do spowiedzi powiedział z usmiechem że mamy sobie znaleźć głuchego
        spowiednika wink
        • Gość: jaka Re: Spowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:24
          ja tez mieszkam z chlopakiem. jest to grzech niepodlegajacy rozgrzeszeniu.
          dlatego pierwsza spowiedz po spisaniu protokolu i tak skonczyla by sie brakiem
          tego rozgrzeszenia. dlatego w takich wypadkach idzie sie do spowiedzi tylko
          raz, dzien przed slubem. i juz. tyle w wielkich bolach wydusil z siebia ksiadz.
          • chipsi Re: Spowiedz! 03.05.05, 13:15
            Przecierz to chore! Dlaczego niby mieszkanie razem niepodlega rozgrzeszeniu?
            Przepraszam, ale ten ksiądz jest albo głupi, albo zboczony, albo jedno i
            drugie. Głupi bo skąd on wzioł że to grzech, a zboczony bo pewnie wychodzi z
            założenia że ludze mieszkający razem non stop uprawiają dziki seks i nie maja
            nic innego do roboty. Czy ktoś z Was pobiera się tylko po to by zamieszkać z
            facetem i nic nie robić tylko uprawiać seks?
            • Gość: jaka Re: Spowiedz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 14:30
              juz o tym bylo przy innej okazji, ale ze temat wciaz porusza to powtorze:
              obraza moralnosci i sianie zgorszenia. podobno nie o seks chodzi ale wlasnie o
              demoralizacje innych. ja tego do konca tez nie pojmuje. ale tak jest
              sprawdzalam na wielu forach katolickich oraz w konfesjonale kilkakrotnie
              osobiscie.
    • yskyerka Re: Spowiedz! 03.05.05, 12:30
      Często jest tak, że jak ksiądz przy podpisywaniu protokołu dowiaduje się, że
      młodzi ze sobą mieszkają, to mówi im, że mają iść już tylko do spowiedzi przed
      samym ślubem. Wtedy jset o tyle prościej, że wszystko wiadomo - żyliście w
      grzechu, ale postanowiliście wziąć ślub, czyli wszystko będzie cacy.
      To oczywiście jeszcze zależy, gdzie mieszkasz. W dużych miastach często jest
      pod tym względem łatwiej. My nawet nie dostaliśmy karteczek do spowiedzi, a
      przed samym ślubem (w innej parafii) też nikt o nie nie zapytał.

      Ale skoro wy macie iść dwa razy do spowiedzi, to od razu zaznacz, że jest to
      spowiedź przedślubna, żeby księdza udobruchać. wink Będzie dobrze!
    • tracja4 Re: Spowiedz! 04.06.05, 15:49
      Rozgrzeszenie na pewno dostaniesz, ale zastanów sie, czy np. nie chcesz
      naprawdę przez jakiś czas żyć bez seksu, moja siostra dwa miesiące przed ślubem
      postanowiła przestać się kochać z mężem, mówi, że to była świetna decyzja, bo
      byli siebie naprawdę bardzo spragnieni i bardzo miło wspomina noc poślubną,
      mimo że wcześciej już ze sobą sypiali.
    • monkamaj Re: Spowiedz! 04.06.05, 18:49
      witaj
      ja miałam na prawdę bardzo miło, ksiądz wie ze razem mieszkamy bo moje miasto
      liczy 60 tyś osób i jak chodził po koledzie to sie dowiedział, ale sam
      stwierdził ze nie ma sensu żebyśmy szli 2 razy do spowiedzi, skoro od tej po
      spidsaniu protokołu do przerdślubnej mina 3 miesiące, to jak sens? nadal
      bewdziemy razewm mieszkac i razem grzeszyć.., bardzo wyrozumiały i ludzki,
      czasowy książ, więcej takich!!!
      • k.mat Re: Spowiedz! 05.06.05, 15:18
        Wiecie co, zastanawia mnie ta kwestia ze wspólnym mieszkaniem bo przecież nie
        wszyscy co razem mieszkają sypiają ze sobą. Wielu studentów przyjezdza do
        Warszawy i mieszka w wynajętych lub kupionych mieszkaniach wspólnie. Znam
        dziewczyny, co mieszkają z chłopakami-kolegami, w osobnych pokojach i czy to
        też jest grzech? Nawet jak są parą to też nie zawsze uprawiają seks więc ja tu
        czegoś nie rozumiem. Nie wszyscy mają ,możliwość mieszkać osobno.
        • beta30 Re: Spowiedz! 05.06.05, 20:53
          dlugo o tym rozmawialam z niejednym ksiedzem. i dowiedzialam sie co nastepuje:
          mieszkajac razem narazamy sie swiadomie na grzech. ja dodatkowo uslyszalam, ze
          jesli powstrzymamy sie od grzeszenia razem, to moj mezczyzna z pewnoscia
          zgrzeszy w samotnosci, jako ze go, chcac niechcac, wodze na pokuszenie. a nawet
          gdybysmy byli czysci jako lilije, to taki na przyklad sasiad i tak nas bedzie
          podejrzewal o grzech. i to jest wlasnie grzech zgorszenia, przed ktorym nie da
          sie uciec mieszkajac razem. az mi sie nie chce komentowac. duzo z tym problemow
          mielismy, ale slub za dwa tygodnie i moze wreszcie przedtaniemy gorszyc
          otoczenie wink
          • jasti1978 Re: Spowiedz! 05.06.05, 21:40
            Mnie przy spowiedzi ksiądz pytał co zamierzam z tym zrobić skoro żyję w grzechu
            = mieszkam z chłopcem. No zatkało mnie nie wiedziałam co odpowiedzieć, bo nic
            nie zamierzam z tym zrobić przecież, oprócz zamążpójścia. "Ale co do tego
            czasu??" Po czym ksiądz pytał czy jestem dziewicą, jak często grzeszę. Ja na to
            co ksiądz mam na myśli. "no jak często tzn. ile razy, w tygodniu, miesiącu".
            Szczerze byłam w szoku! Jakiś stary zboczeniec mi się trafił chyba! Dobrze że
            nie bytał o pozysje w jakich grzeszymy... uncertain Ale o dziwo rozgrzeszenie
            dostałam smile))
            • hiacynta7 Re: Spowiedz! 05.06.05, 23:30
              ...i tak oto kochana jasti1978 obcy facet zajrzał Ci - za przeproszeniem - w
              gacie.

              Czemu powstała instytucja spowiedzi? Aby umocnić kościół i aby klecha wiedział,
              co się we wsi i w ludzkich umysłach dzieje i kto co przeskrobał...
              Polityka, moje panie! Niewiele wspólnego z naukami Chrystusa.

              Smutno mi strasznie, gdy czytam jak nas traktują przy spowiedzi. Co jemu do
              tego, ile razy się kochasz w miesiącu?!?! Zbuk jeden. Skoro sie kochasz - to
              grzech, ok, ale te pytanie o częstotliwość to już too much.
              Ważne jest to, zę chcecie wziąć slub, by nie żyć już więcej w grzechu.

              Wrony czarne skubane, WRRRRRR.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka