Dodaj do ulubionych

przesadow ciag dalszy

20.06.05, 23:27
Witamy w Sredniowieczu wink
Dowiedzialam sie dzis, ze obraczki podobno powinno grawerowac sie juz PO
slubie, nie przed, podobno zeby nie kusic losu.
Slyszalam o rozniastych przesadach (rekord mojego zdziwienia pobil ten o
koniecznosci wlozenia do buta na slubie kawalka mydla - mialoby to mi
zapewnic przeszly gladki porod), ale ten jest dla mnie nowoscia.
Czy Wy wiecie cos na ten temat?
Obserwuj wątek
    • vanilla4 Re: przesadow ciag dalszy 20.06.05, 23:32
      noo to mydło na pewno zapewniłoby gladki.... poslizg do ołtarza smile)
      Ja ostatnio usłyszałam, że nie powinnam się mijać z panną młodą, ktora ma ślub
      przede mną w kościele - hmmm... powinnam się schować za drzewem? smile)))))))))
    • alfa156 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 08:40
      cholera ze nie wiedzialam o tym mydle, teraz to mam chyba przechlapanesmile nie
      slyszalam o takich przesadach. grawery tez robilismy przed slubem. smile
    • aldialdi Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 08:59
      A wiecie co jest najgorsze w tych przesądach? To, że tyle osob w nie wierzy.
      Masakra. Czasem jak czytam bądź słucham o tych przesądach to nie wiem czy się
      śmiać czy płakać.
      No z tym mydłem to nie słyszałam,ale rzeczywiscie poślizg do ołtarza
      zapewniony smile
      też graweruję obrączki przed, mam rózową suknię (ponoć pech), swiadkuje nam
      małżeństw (ponoć jeszcze większy pech), J. widział suknię (o tym już nie mówię)
      no i pewnie wiele innych smile
      • vanilla4 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 09:30
        No to aldialdi witaj w klubie - u mnie te same "zaniedbania" co u Ciebie i
        jeszcze o zgrozo! ślub w lipcu - czyli bez "r"....
        • aldialdi Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 09:47
          hihh, a u mnie co prawda w sierpniu ale 13 smile
    • dafni Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 10:43
      A znacie ten przesąd nakładaniem na siebie obrączek? Jeśli położy się jedną na
      drugiej i obrączka panny młodej mieści się wewnątrz obrączki pana młodego, to
      znaczy, że będą zgodnym małżeństwem. Jeśli nie, to będą się docieraćsmile
    • ivrosze Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 11:00
      a pozwoliłyście się zobaczyć młodemu w sukni przed ślubem?
      • misia_pysia79 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 11:27
        Moj pan młody nie będzie mnie widział w sukni przed ślubem. Bynajmiej nie ze
        względu na jakieś przesądy, ale zwyczajnie dla tego że chcę mu zrobić
        niespodzianke smile Wie jednak, że suknia nie będzie biała, ani ecru, że nie będzie
        welonu itp. Poza tym też, przez przypadek, widział suknię przed przymiarką, ale
        jak leżała na stole, więc tylko kolor zobaczył "na zywo", i szybko uciekł smile Nie
        chciał sobie zepsuć niespodzianki.
        Przesądom mówimy kategoryczne NIE !!!
        smile
    • pepperann Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 11:26
      Inny przesąd z którego nie zamierzam korzystać: panna młoda powinna płakać w
      czasie ślubu, bo inaczej będzie płakać w małżeństwie.

      Do buta to masę rzeczy trzeba napchać - i pieniążek i mydło. Ufff...

      Co do obracania się przy ołtarzu - to nieraz widziałam jak młodzi się siłowali.

      Z ładnych - że zaciska się rękę po założeniu obrączki. mOcno, żeby małżeństwo
      było trwałe.

      ALe ja tam lubię takie przesądy, za to drażnią mnie te anglosaskie
      przeszczepione na nasz grunt (np. coś starego, cosniebieskiego - to nie jest
      żadna tradycja polska).
      • epox123 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 11:48
        hmmm,no to ja mam jeszcze jeden zwyczaj panna młoda powinna mieć wszyte w
        sukienkę (obojętnie gdzie) mały okruch chleba,bo to wróży dostatek i nigdy
        chleba w domu u nich nie zabraknie
        • vanilla4 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 12:20
          a mnie zawsze zastanaiwłao kto wymyśla te przesądy?? I z czego to wynika?
      • camill80 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 12:29
        W bucie "musi" się jeszcze kostka cukru zmieścić smile
    • misia_pysia79 Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 12:38
      dorzucę kilka usłuszanych bzdur:
      "W kapeluszu to tylko wdowy mogą iść do ślubu" - panie w salonie ślubnym, które
      usiłowały mi wcisnąc welon, a przyszłam obejrzeć kapelusze....


      i prawdziwa perełka:
      " podczas ceremoni ślubnej trzeba obserwoawć płomień swiec przy ołtarzu: jak
      zgaśnie jakaś świeca to będzie nieszęście...." i tu różne wersje: umrze diecko,
      on, ona, on ją zostawi itp.
      Co żałosne: opowiadał nam o tym pewien ksiądz: dziewczyna tak wierzyła w tą
      bzdurę ze świecami, że domagała się nałożenia szklanych osłonek na świece, zeby
      płomień przypadkiem nie zgasł....

      Nie dajmy się zwariować! Myśle ze tylko zazdrosne zołzy wymyślają takie rzeczy!
      • a_weasley NIe ta bajka 21.06.05, 16:29
        misia_pysia79 napisała:

        > dorzucę kilka usłuszanych bzdur:
        > "W kapeluszu to tylko wdowy mogą iść do ślubu" - panie w salonie ślubnym,
        które
        > usiłowały mi wcisnąc welon, a przyszłam obejrzeć kapelusze....

        A to akurat nie jest przesąd, tylko zwyczaj.
        • misia_pysia79 Re: NIe ta bajka 21.06.05, 16:57
          A co za róznica,ważne że to idiotyzm, tak samo jak inne prezentowane.
        • minerwamcg Re: NIe ta bajka 27.06.05, 12:23
          Zwyczaj. Gdyby było powiedziene, że pannie ślubny kapelusz przynosi jakiś
          rodzaj pecha, można by mówić o przesądzie. I jest to, prawdę rzekłszy, zwyczaj
          niezbyt respektowany - znam co najmniej dwie szczęśliwe mężatki, które brały
          ślub w kapeluszu. Jedną z nich jest moja własna teściowa, na ślubie drugiej
          byłam świadkiem.
    • mariankaa Re: przesadow ciag dalszy 21.06.05, 15:53
      Ja mam nowośćsmile Moja przyszła tesciowa (swoją drogą przemiła osoba)prawie padła
      trupem jak się dowiedziała, że samochód będzie prowadzić moja siostra
      (świadkowa).

      NIESZCZĘŚCIE smilesmilesmile
    • a_weasley Obrączki i inne 21.06.05, 16:33
      narta_80 napisała:

      > Witamy w Sredniowieczu wink
      > Dowiedzialam sie dzis, ze obraczki podobno powinno grawerowac sie juz PO
      > slubie, nie przed, podobno zeby nie kusic losu.

      Obgrawerowaliśmy obrączki w przeddzień ślubu cywilnego, grawerując datę ślubu
      kościelnego.
      Czyśmy skusili los, nie wiem. Faktem jest, że przyszło nam przełożyć datę ślubu
      i mamy wygrawerowane 25 czerwca, a ślub weźmiemy 10 września. Pewnie nie
      będziemy zmieniać grawerunku, ale jakoś głupio.
      Tak że uważam grawerowanie przed ślubem za jeśli nie pechowe, to na pewno
      niepraktyczne - nigdy nie wiadomo, jakie okoliczności (z reguły nieprzyjemne)
      spowodują zmianę daty ślubu (już nie mówiąc o zgryzie, gdyby do ślubu nie
      doszło).
    • a_weasley Dlaczego przesądy właśnie wokół ślubu 21.06.05, 16:56
      Nie uważam się za człowieka przesądnego. Jeżeli coś zostawiłem, wrócę do
      mieszkania. Nie nadkładam drogi z powodu czarnego kota. Jeśli mi wyjdzie tak z
      innych planów, wyruszę w podróż trzynastego, nawet w piątek.
      Ale nie podaję ręki na krzyż i noszę przy sobie małe drewienko do odpukiwania.
      Ot, tak, trochę na wszelki wypadek, trochę dla tradycji.

      Przesądni są ludzie wykonujący zawody niebezpieczne czy związane z dużą
      niepewnością - marynarze, górnicy, aktorzy, i mający niebezpieczne hobby -
      nurkowie, alpiniści, żeglarze...
      Nie radzę w żeglarskiej tawernie odpalać od świeczki czegoś, co nie jest
      świeczką - podobno wtedy człowiek ginie na morzu. Alpiniści nie robią grupowych
      zdjęć przed wyjściem w góry. W teatrze i na ścianie nie wolno gwizdać.
      Obrósł przesądami sport (patrz Kazimierz Górski, który nigdy się nie golił w
      dniu meczu - zauważmy, że to akurat były złote czasy polskiej piłki) i
      egzaminy, zwłaszcza matura, obrosły ważne wydarzenia w życiu, znaczące czy
      decydujące dla przyszłości.
      W to zjawisko doskonale wpisuje się ślub. I, drodzy państwo - czy raczej drogie
      panie (nie wiem, czy jest tu jakiś facet poza mną, chyba nie), jestem gotów się
      założyć, że im która ma więcej do powiedzenia, im więcej zna przesądów, tym
      bardziej będzie zwracała uwagę na to, czy aby coś się nie dzieje źle z punktu
      widzenia tego czy innego przesądu.
      Nie ma w tym nic złego. I nie ma się czemu dziwić.
      • vanilla4 Re: Dlaczego przesądy właśnie wokół ślubu 21.06.05, 17:06
        ciekawe to o czym piszesz, ale ja nadal nie wierzę w przesądy smile) Wolę
        świadomość, że moje życie zalezy ode mnie a nie od kostki cukru w bucie smile))
        • cynaamonka Re: Dlaczego przesądy właśnie wokół ślubu 21.06.05, 19:39
          Ja niby nie wierzę w przesądy - ale jeśli mnie to nie kosztuje za wiele
          zachodu, to raczej, przynajmniej w związku ze ślubem, nie robię tego, co
          zdaniem gawiedzi przynosi pecha - dlatego np wybrałam 3 czerwca zamiast jakiś
          majowy terminsmile
        • asia19815 Re: Dlaczego przesądy właśnie wokół ślubu 21.06.05, 19:42
          Ja słyszłam, że kto pierwszy po ślubie obejdzie do okoła swojego małżonka to
          będzie dominował w związku.
          • vanilla4 Re: Dlaczego przesądy właśnie wokół ślubu 21.06.05, 20:13
            a nie wydają Wam się - tak przy okazji - te wszytskie przesądy pogańskie wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka