Już mam mdłości....

12.08.05, 12:30
...nie to nie ciąża...to stesssssss....został 1 miesiąc do ślubu...a potem co?
Dusi mnie, zimny pot, ja nie wiem, czy to jest normalne? Z narzeczonym w
ciągu tygodnia kłóciłam sie więcej razy niż przez ostatni rok!

Na przygotowania mielismy zaledwie 3 miesiące, bo późno się zdecydowaliśmy,
więc taka była bieganina, że o tym tak bardzo nie myślałam, ale teraz im
bliżej tym gorzej.
Mam dłuuuugą liste, skreślam z niej kolejno rzeczy, które pozałatwialismy,
ale to wszystko jest jakby dla kogoś innego i dopiero teraz zaczynam
rozumieć, że to ja mam sie ubrać w tą sukienkę i stac tam na środku,
przysięgać itd. To mnie naprawde przytłacza....

Dziewczyny, czy to jest normalne? Kazdy tak ma? Czy to jakieś głębsze
wątpliwości, o których jeszcze nie wiem?
    • annb Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 12:38
      strach_na_wroble wez wieczorem siądz spokojnie
      pochowaj listy
      popatrz na narzeczonego
      powiedz w myslach sobei ze z tym czlowiekiem bierzesz slub i bedziesz zyc a nie
      z ciotkami ktore mogą byc niezadowolone z powodu np braku rosołu
      zapomnij o tym co jeszcze musisz i przypomnij sobie dlaczego chcesz z tym
      czlowiekiem przezyc zycie
      to pomaga
      bo w przygotowaniach łatwo zagubic pomiedzy wiazanka a samochodem to co jest
      najwazniejsze smile
      i stąd te kłotnie
    • maaagdalenka Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 12:48
      popieram i potwierdzam. ślub mam 20 sierpnia tego roku i tez mialam taki okres.
      i ciagle pretensje ze nie zdąrzymy i ze to ja musze myslec o drobiazgach jak
      ubranie samochodu bukiety balony itp aż w koncu moj msiek powiedzial ze dla
      niego najważniejsze jest to ze bedziemy tam my. a reszta nie gra roli. ciotki
      tez moga nie przyjechac. wink bedziemy tylko Ty Ja i Bóg i będziemy sobie
      przysięgać. i wiesz co podzialało. spróbujcie.
      pozdr
    • leeloo26 Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 13:43
      Ja też tak miałam i było strasznie. Teraz, kiedy juz wszytko zalatwione, a my
      mamy tydzien zapasu na "nieprzewidziane zdarzenia", jestesmy usmiechnieci i
      zadowoleni.
    • annajustyna Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 14:24
      Strach, jesli moge Cie podpytac, jak wybrnelas ze slubem? Bierzecie tylko
      cywilny? Ja mam moj juz za 3 tygodnie i jestem spokojniejsza niz tydzien temu...
      • kate_78 Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 14:38
        Słuchajcie, ja jestm już po. Mój wielki dzień był 25 czerwca. Trochę się
        stresowałam, że o czymś zapomnę, coś się nie uda, coś będzie nie tak jak
        powinno. Jak się okazało - zupełnie niepotrzebnie - pogoda dopisała, goście
        również. A już zupełnie się rozluźniłam jak w Pałacu Ślubów wyszedł do nas pan,
        który uświetnia uroczystość muzyką i pyta czy życzymy sobie i czy ma grać
        standardowo. Powiedziałam, że wolałabym Presleya, no co on odpowiedział, że da
        się załatwić. No i był Presley,a mnie się gęba śmiała przez całą uroczystość.
        Nie dajcie się zwariować, to jest wasz dzień, wasze święto i macie być
        wypoczęte, wyluzowane i najpiękniejsze. Pozdrawiam i szczęścia życzę.
      • strach_na_wroble Re: Już mam mdłości.... 12.08.05, 15:09
        kościelny bierzemy....... indifferent
Inne wątki na temat:
Pełna wersja