Dodaj do ulubionych

Jak zatańczyc pierwszy taniec??

29.09.05, 22:16
Witam,za tydzień nasz ślub,mamy oczywiście przygotowaną piosenkę na pierwszy
taniec,i jak każdy pewnie-przygotowjemy sie do niego,tzn.ćwiczymywinkProblem
tkwi jednak w tym,że ja mam świetny słuch muzyczny i wyczucie rytmu,mój
narzeczony natomiast przeciwnie.Pod tym względem się nie dobraliśmywinkKażdy
mówi,że pierwszy taniec jest najważniejszy i trzeba go ładnie zatańczyć.Ale
jak go ładnie zatańczyć,skoro ja stawiam krok w jedna strone a mój partner w
drugą?Ja jestem na tym tle strasznie wrażliwa,i ciężko mi z tym,bo nie
ukrywam,że chciałabym aby to ładnie wyszło,ale robię co mogę,uczę go no i
wychodzi nam to nie tak,jak byśmy tego chcieli obojewinkRodzice i najbliżsi
mówią nam,żeby sie tym nie przejmować,bo stres i tak robi swoje na weselu,i
tak często młodzi nie tańczą do rytmu,wszelkie przygotowania idą na marne.I
faktycznie,sama byłam świadkiem takich sytuacji...Szkoda mi mojego
narzeczonego,bo wiem,że oprócz radości na weselu czekają go "męki",bo
przeciez musi zatańczyć z każdym z gości, i to pewnie nie raz.No i jeszcze
teraz-podczas naszych próbi przygotowań denerwuje się,więc szkoda go
stresować.Jak myślicie,czy to takie ważne?Czy inni zwracają na to uwagę?
POzdrawiam
Obserwuj wątek
    • ania_piotrowska Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 29.09.05, 22:51
      Moim zdaniem powinniście zatańczyc coś co będzie dla niego jak najmniej
      stresujace.Przecież ma to być wasz pierwszy wspolny taniec malżenski, pełen
      radosci i milości a nie niepotrzebnego stresu. moj kuzyn zatańczyl ze swą
      swieżo poślubioną malżonką, a tanczyć to też nie potrafił, do piosenki ktorą
      czuł calym sobą i ktorą bardzo lubił, tymczasem jego żona niedość, że dawniej
      tanczyla w balecie to jeszcze była nauczycielem flamenco, wiec jak sama
      rozumiesz łatwo to mu nie było, grunt, że wyszło pieknie, mimo że nie był to
      żaden walc tylko typowy wolny taniec czasem do tego z jakims obrotem, do
      spokojnej melodii, ale żebys ty widziala jak on wtedy na nią patrzył i jak się
      poruszał, wyszła z tego przepiekna deklaracja miłosci. zycze by i wam sie udalo!
    • beatasarnowska Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 01:18
      Jestem świeżo upieczoną mężatką. Nasz ślub był 24ego września.Miałam podobny
      problem, ja tancerka i mój narzeczony miłośnik tancerek. Zatańczyliśmy podobno
      przepięknie tylko dlatego, że była to salsa, którą oboje kochamy. Nie warto
      porywać się na coś co jest nie do zrobienia. Przygotujcie sobie prosty układ
      dla męża a Ty wiruj wokól niego z gracją. Nie zmuszaj go do piłowania trudnych
      kroków walca angielskiego, bo będziecie wyglądali komicznie. Pamietaj, że
      najważniejsze jest uczucie, które podobno widać też na parkiecie. trzymam
      kciuki!
      • julenka3 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 07:41
        Sylka23 ja Ciebie rozumiem. Mojemu narzeczonemu też nie bardzo idzie taniec
        (jest to dość specyficzne widowisko). On tańczy caaaaałym ciałem i do tego nie
        w rytm (co jest dziwne, bo poczucie rytmu ma). Tylko różnica jest taka, że to
        nie on się stresuje i denerwuje, tylko ja. Wiem, że pomyślicie sobie, że to
        nieważne jak kto tańczy, ale dla mnie to jest problem, bo stresuje się przed
        każdą imprezą i próbuje unikać tańca jak mogęsad
        tylko ja mam jeszcze prawie rok do ślubu i planuję jakiś kurs tańca. Absolutnie
        nie chodzi mi o to żebyśmy tańczyli piękne walce, ale żeby ktoś nauczył go
        panować nad swoim ciałem w czasie tańca. Myślicie, że się da? A może macie
        jakiś namiar na kogoś w Warszawie kto potrafiłby tego dokonać?
      • gracuuja Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 09:17
        pierwszy taniec to taniec miłości...

        zawsze strasznie mi szkoda tych par, które wychodzą blade na parkiet i niemalże
        na głos liczą 1,2,3,1,2,3,.... smile))

        miałam ten sam problem co i wy dziewczyny... ja kocham tańczyć... on... raczej
        kocha wtedy na mnie patrzeć... smile))

        wybraliśmy sobie zupełnie lekki spokojny kawałek; tydzień przed weselem
        spotkaliśmy się dwa czy trzy razy na "próbę" i to polecam!! zwłaszcza tym,
        które ze swoimi panami rzadko tańczą, bo oni nie lubią, albo tańczą tylko na
        dyskotekach po kilku piwach i to wtedy bardziej się wygłupiają niż tańczą i
        przecież przeważnie szybkie kawałki... smile
        no. więc poprzytulalismy się tochę do siebie w pokoju... spróbowaliśmy kilka
        obrotów... a na weselu... najważniejsza była atmosfera... smile
        ja nie zwracałam uwagi na to, ze dookoła jest tyle ludzi, on patrzył na mnie ja
        na niego... "zaśpiewałam" mu kilka wersów do ucha... i było cudownie!! smile

        nie męcz sowjego Lubego zadnymi układami...
        tego dnia i tak poziom stresu jest wystarczający... smile
        poddajcie się sobie nawzajem i poprostu zatańczcie... smile

        będzie na pewno SUPER!! smile
    • anulkaz Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 09:33
      Nie przejmować się!

      U nas odwrotnie - to ja w przeciwieństwie do mojego męża - nie umiem tańczyć.
      Mimo to pierwszy taniec wspominam wspaniale - po prostu tańczyliśmy wolniutko,
      przytulając się i wyszło ... pięknie (moja mama aż się popłakała).

      Poza tym Twój mąż wcale nie musi się męczyć - ja ponieważ nie umiem tańczyć w
      parze nie zatańczyłam z nikim poza moim mężem i bratem (otwarcie mówiłam, że
      nie umiem i nie chcę tańczyć). Poza tym teraz z reguły tańczy się
      indywidualnie, a z tym nie mam problemu i w ten sposób też się wytańczyłam na
      swoim weselu.

      Będzie dobrze!
      • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 11:19
        Dziewczyny,wielkie dzięki za wiadomości i rady od Was.Na pewno sie przydadzą.A
        jak to wszystko wyjdzie to sie okaże w praniuwinkMam nadzieję,że będzie OK.Odezwę
        sie na ten temat po ślubie.Pozdrawiam
        • gracuuja Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 10:02
          no to jeżeli dobrze liczę... to ślub już tuż tuż.. smile))

          i jak ..?? udało Wam się dojść jakoś do porozumienia w tańcu..?? smile))

          G
          • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 10:37
            No,coz....ciagle sie porozumiewamywink,tzn. codziennie cwiczymy,jest coraz
            lepiej...ale jeszcze nie tak,jak bysmy tego chcieli oboje.Stresu nie da sie
            uniknac,non stop o tym wszystkim myslimy...wiec nie chcemy sie tym tak bardzo
            przejmowac,bo jest to wazne,ale nie najwazniejsze....Jeszcze mamy inne
            sprawy,typu ostatnie przymiarki,kupno pomadki,blyszczyku,spowiedzwinkno i
            henna,paznokcie....Oj,mamy juz dosc....Ale to co najpiekniejsze przed nami....i
            zdajemy sobie z tego sprawe.To juz za 3 dni!!POzdrawiam
            • kiwigirl Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 12:38
              moja przyjacióła ze swoim facetem zatańczyli normalnego dyskotekowego "wolnego".
              on ja najpierw tulił potem się troszkę odsunęłi i o czymś sobie "ćwierkali" i
              sie do siebie śmiali, nie zdziwiłabym ise gdyby owy wybuch radosci by ł efektem
              zwrócenia sie do niego per mężu lu do niej żono smile potem on ją jakos tak
              śmiesznie okrecił, raczej niezdarnie i zdecydowanie nieplanowanie smile było to
              naturalne, spontaniczne, żadnej sztuczności, z uśmiechem na ustach.

              widać było że się ciesza ze juz są po ślubie, wszyscy patrzacy mówili "jaka
              ładna para" , "jacy uśmiechnięci" , "wyglądają na szczęsliwych", "jaka ona przy
              nim malutka" itp itd... NIKT nie zwracał uwagi ze to nie był walc, tango czy
              iina cholera, ani ze kilka tych obrotów może nie w takt muzyki było smile

              i my choć pewnie do wesela byśmy zdążyli wyćwiczyć i tango to pewnie zatańczymy
              tak samo, żeby mój M. się cieszył ta chwila a nie stresował czy mnie nie
              podepcze smile))
            • gracuuja Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 12:45
              no to trzymam kicuki za powodzenie!! smile)

              UDANEJ ZABAWY i SZCZĘŚLIWEGO ŻYCIA WE DWOJE!!! smile))
              • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 15:59
                dzieki wielkie za zyczenia!! pozdrawiam
    • lizbon Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 30.09.05, 15:14
      My spróbujemy zapisac sie na kurs tańca.chociaż jednego
      Ale mam nadzieje ze jakbyśmy sie niewyrobili to i tak nam wyjdzie ten pierwszy
      przytulaniec małżenski.
      pozdrawiam nażeczenskie pary szczególnie te z 24 czerwca 2006
      • kamelia7 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 05.10.05, 14:25
        Hej ,

        My też planujemy ślub 24 czerwca 2006

        Chodzimy już na kurs - w sumie to drugi rok.
        Początkowo mój wtedy jeszcze chłopak umówił się ze mną na kurs aby sprawić mi
        przyjemnoć i "poderwać".
        Mieliśmy chodzić tylko jakieś 2 - 3 miesiące, ale z miesiąca na miesiąc
        wydłużaliśmy i w efekcie postanowiliśmy chodzić następny rok...
        Początkowo mój narzeczony stresował się tancem towarzyskim - bo nie wychodziły
        mu kroki... A teraz robi to z wielką przyjemności...

        A w dniu ślubu pewnie też będziemy się stresować pierwszym tańcem....
        Bardzo chcemy zatanczyć walca angielskiego... Mamy już wybrany układ i melodię.
        Pozdrawiam
        • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 12.10.05, 00:10
          Witam Was dziewczynywink!
          Jestem juz mezatkawinkjak wiecie,i zeby sie za wiele nie rozpisywac to tylko
          powiem,ze slub,wesele i poprawiny byly przewspaniale,o jakich tylko mozna
          pomarzyc...najpiekniejszy dzien w zyciu,ale zeby sie nie powtarzac(pisalam w
          innych watkach)pierwszy taniec udal nam sie naprawde bardzo dobrze.Jak
          pamietacie- przygotowania,cwiczenia byly tragiczne,choc z czasem tanczylo nam
          sie coraz lepiej.Ale na samym weselu podczas oficjalnego pierwszego tanca,moj
          maz zaskoczyl mnie i moja najblizsza rodzine nisamowicie!!Az nie moglam
          uwierzyc,ale tanczyl naprawde wspaniale,do rytmu,z uczuciem,bylismy do siebie
          przytuleni,patrzelismy sie tylko w swoje oczy(zgodnie z Waszymi
          radamiwink)...wiec wszystko wygladalo naprawde zdumiewajaco...Bardzo sie
          cieszylam,i oczywiscie chwalilam mojego mezulka,choc on sam nie wie jak to sie
          stalowinkTakze,dziekuje Wam jeszcze raz i pozdrawiam
          • kamelia7 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 12.10.05, 09:17
            Sylka 23 - cieszę sie, ze wszystko wyszło wspaniale.

            Życzę Wam aby kazdy dzien przynosił Wam wiele radości, aby międzi wami była
            zawsze miłość, szacunek, zrozumienie

            Pozdrawiam
            • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 12.10.05, 11:42
              dziekuje bardzo za zyczeniawinkto mily gest....wzajemnie-wiele szczesliwosci i
              milosci w zyciu....!!
        • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 12.10.05, 11:51
          Wiesz,pisalas o walcu angielskim,tak na marginesie wspomne ,ze mielismy okazje
          zatanczyc na naszych poprawinach z mistrzami w tancu towarzyskim w regionie
          lodzkim w swojej klasie(lat 14) walca wiedenskiego do piosenki z "Nocy i
          Dni"(to byl walc wiedenski,tak?)Oczywiscie,wczesniej nie mielismy okazji
          tanczyc tegoz walca,wiec nie bardzo wiedzielismy o co chodzi z tymi krokami,ale
          moj siostrzeniec tak mnie poprowadzil,ze potem juz nie chcialam konczyc tancawink
          Wydawalo mi sie wczesniej,ze walc jak walc a jednak taniec wyjatkowo
          piekny.Mysle,ze cudnie bedziecie wygladac na waszym weselu tanczac
          walca.Powodzenia zyczewink(choc chyba nie trzeba ,skoro juz drugi rok tanczyciewink)
          • niunia64 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 13.10.05, 00:40
            Boże, jak to czytam to leję ze smiechu...niektóre pary chodzą na kursy tańca i
            te sztuczne walce!!! Boże, wiecie jak to okropnie wygląda, te Wasze skupione na
            kroczkach miny, by sie nie pomylic, takie wyreżyserowane, nienaturalne- bardzo
            mi sie to niepodoba!!! My wzięlismy swoja ulubiona piosenkę, wiele par bierze
            to, co im sie z latami nażeczeństwa kojarzy, mogą się przytuluic, popatrzeć
            sobie w oczy- az miło- widac ich miłosć, a nie skrępowanie!!! A dla gości-
            patrzenie jak (najczęściej) podstarzała panna młoda wywija stremowana taniec
            zycia!!! BEEEEEE!!!! To takie małomiateczkowe i nowobogackie, że aż śmieszne, a
            córeczki swoje nazwiecie Nicole, czy Sonia???? Gdzie kupujecie kwiaty we
            Flowershop'ie, czy zwykłej polskiek Kwiaciarni?
            • sylka23 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 13.10.05, 12:24
              Sluchaj mała,tobie moze sie wiele rzeczy nie podobac.Nasz taniec wyszedl
              wspaniale,bylismy wlasnie przytuleni,patrzelismy sobie w oczy,widac bylo milosc
              a nie skrepowanie!PIsalam o tym,bo moj maz nie ma dobrego wyczucia ,przejmowal
              sie tym,tak samo jak i ja,a wyszlo super!Cos ci sie chyba w zyciu
              schrzanilo...A tak na marginesie polecam przestudiowanie slownika
              ortograficznego!big_grin
            • inka28 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 13.10.05, 15:45
              Tobie chyba nie mieści się w głowie, że taniec towarzyski może być zatańczony z przyjemnością, lekkością i radością, a nie skupieniem na kroczkach.
              • marcel52 Re: Jak zatańczyc pierwszy taniec?? 13.10.05, 16:19
                Mam pewnie więcej doświadczenia na weselch niż Wy ponieważ zagrałem ich ponad
                300 i napatrzyłem się na wiele różnych rzeczy i śmiać mi się chce z tych
                Waszych kursów tańca. Przeczytajcie co napisała kiwigirl. Ona ma dużo
                racji.Część ludzi to sobie wyjdzie na fajka, do kibla itd. Nikt nie będzie
                pamiętał jak PARA MŁODA tańczyła. Widziałem jak Młodzi po rocznym kursie
                spartolili wszystko i był jeden wielki śmiech, natomiast w ostatnią sobotę Para
                Młoda chciała (zdecydowali się w drodze z kościoła) piosenkę z filmu Top Gun.
                Wyszło genialnie. Super naturalnie, młodzi uśmiechnięci daliśmy im parę bajerów
                typu pańki mydlane z sufitu i to było coś. A te wszystkie sztuczne minki to...
                • niunia64 Do Sylka23 13.10.05, 17:00
                  Córciu, apropos studiowania słownika, to możesz być spokojna. Zapewniam Cię, że
                  moje wpadki wynikały z pośpiechu, ale Twoje niestety z niewiedzy. Poza tym, nie
                  wiem, czy wiesz, ale w postach jest przyjęte, że nie zwraca się na to aż takiej
                  uwagi, bo wówczas należałoby co drugiegi posta krytykować, a to byłoby nudne
                  (jak Twój taniec i Twoje wypowiedzi ...), no ale skoro niedouczona osóbko
                  chcesz, to proszę kilka wskazówek, byś wydawała się choć trochę inteligentna
                  przy całej swojej beznadzieji:
                  1.po zakończonym zdaniu piszemy wielka literę i robimy spację
                  2.przecinki stawiamy bliżej pierwszego wyrazu, nastepnie spacja
                  3.przed spójnikiem "i" nie stwiamy przecinka, ale to to już nawet najwięksi
                  debile wiedzą...nie wspomnę o "ł", "ą", czy "ę"..., więc może sama durna osóbko
                  podszkolisz się, zanim zaczniesz mnie uczyć! Poza tym bardzo sie
                  powtarzasz...widać jak bardzo ograniczone horyzonty myślowe posiadasz...jeżeli
                  w ogóle jakiekolwiek...

                  A jesli chodzi o moje życie to jest tak samo doskoinałe jak znajomość
                  ortografii, a jeśli ta sama analogia tyczy sie Ciebie- to szczerze współczuję!
                  P.s. Mam nadzieję, że podczas swojego żałosnego tańca nie przewróciłaś się i
                  nie porwałas starego wianka...
                  • prezes.kwiatkowski Re: Do Sylka23 13.10.05, 22:14
                    niunia64 napisała:

                    > A jesli chodzi o moje życie to jest tak samo doskoinałe jak znajomość
                    > ortografii, a jeśli ta sama analogia tyczy sie Ciebie- to szczerze współczuję!
                    > P.s. Mam nadzieję, że podczas swojego żałosnego tańca nie przewróciłaś się i
                    > nie porwałas starego wianka...

                    A palmiemia w czasie ciąży i nie wyczuwalnie ruchów dziecka w czasie ciąży też było doskonałe?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka