Dodaj do ulubionych

Co z nerwami przed slubem ??

15.12.05, 19:43
Jak u Was bylo z nerwami, ja to jakos zniose ale moj narzeczony ma
nadcisnienie i boje sie ze go dostanie jak sie bedzie denerwowal, czy
braliscie jakies proszki a moze alkohol Wam pomogl ?? Bo nawet dzis po
podpisaniu dokumentow u Ksiedza poczul ze dostal cisnienia a wesela nie mam
zamiaru spedzic w szpitalu.
Obserwuj wątek
    • justm Re: Co z nerwami przed slubem ?? 16.12.05, 07:34
      iza3108 napisała:

      > Jak u Was bylo z nerwami, ja to jakos zniose ale moj narzeczony ma
      > nadcisnienie i boje sie ze go dostanie jak sie bedzie denerwowal, czy
      > braliscie jakies proszki a moze alkohol Wam pomogl ?? Bo nawet dzis po
      > podpisaniu dokumentow u Ksiedza poczul ze dostal cisnienia a wesela nie mam
      > zamiaru spedzic w szpitalu.


      kochana, jesli narzeczony jest chory to nie pytaj na forum tylko idż z nim do
      dobrego lekarza-specjalisty - może doradzi leki, które pomogą. i chyba raczej
      bez alkoholu wink jest teraz masa farmakologii na rynku, myslę, że lekarz
      powinien być w stanie doradzić, pomóc.
      • morskafala1 Re: Co z nerwami przed slubem ?? 16.12.05, 11:58
        Zgadzam się z przedmówczynią. Jak najszybciej niech się wybierze do dobrego
        kardiologa. Ewentualnie swojego lekarza domowego, który go skieruje do
        odpowiedniego specjalisty. Niech także kupi mały aparat ciśnieniowy (nadgarstkowy).
        • iza3108 Re: Co z nerwami przed slubem ?? 16.12.05, 12:07
          Dzieki na odp, aparat taki juz ma od dawna, tez tak myslalam zeby sie wybral do
          lekarza i chyba tak zrobimy.
          • dalloway Re: Co z nerwami przed slubem ?? 16.12.05, 15:03
            Jeżeli Twój narczony ma poważne nadciśnienie, to goń go do lekarza jak jak
            najprędej, bo to nie są żarty. Zakłada, że nie jest staruszkiem, u młodych
            ludzi nadciśnienie jest jeszcze groźniejsze, niż u starszych. I wymień aparat
            na porządny, bo nadgarstkowe są świetne dla zdrowych jako okresowa kontrola,
            ale dla chorych zbyt mało precyzyjne. Chorym mierzy się cisnienie najlepiej
            aparatem tradycyjnym, a jeśli koniecznie automatyczny, to na przedramię i
            ręcznie pompowany. Jeśli jest chory, to musi brać leki ciągle i być pod stałą
            kompetentną opieka lekarską, a nie od prypadku, do przypadku, jeśli ma lekko
            podwyższające się ciśnienie np. w stresujących sytuacjach, to trzbea pewnie
            zrobić holtera ciśnieniowego, wykluczyć poważne schorzenia, a potem w
            konieczności ratować się preparatmi ziołowymi.
            • iza3108 Re: Co z nerwami przed slubem ?? 17.12.05, 19:44
              On bierze proszki na nadcisnienie i jest pod opieka lekarza od dawna, dodoam ze
              teraz nadcisnienie ma tylko w stresujacych sytuacjach i mimo proszkow czuje ze
              mu np sie podnioslo cisnienie, wiec chyba najlepsze beda ziolowe proszeczki.
    • kiwigirl a dla zdrowych... 16.12.05, 12:08
      polecam takie tableteczki ziołowe. Ja ogólnie się niczym nie stresuję, leki
      biore tylko jak mnie serio coś dopadnie itp. natomiast rok temu lecieliśy za
      ocean i mimo iz latac samolotami kocham miałam normalnie pietra smile takie
      "motylki w żołądku" które może raz w zyciu mi się wcześniej przydażyły.

      tak mi sie dziwnie zrobiło (a było jeszcze pare długich godzin do odlotu) ze
      podreptałam do apteki i poweidziałam że leków nie lubię, nie biorę itp i zeby
      broń boze nie miało skutków ubocznych... i mi pani poleciła właśnie ziołowe
      pastylki. nazwy nie pamiętam, moge sprawdzić bo dotad leżą bo zjadłam raptem 2 smile

      pomogły, dosłownie pół godz. po połknieciu jakoś mi sie tak "błogo" zrobiło.
      żołądek wrócił na miejsce i polecieliśmy w świat smile
      • iza3108 Re: a dla zdrowych... 17.12.05, 19:45
        To bardzo poprosze o ich nazwe ??
        • justm Re: a dla zdrowych... 19.12.05, 07:55
          iza słonko. niech lekarz decyduje, a nie koleżanki z forum, z całym szacunkiem.
          to sprawa indywidualna i najlepiej lekarz, który go dobrze zna.
          ziołowych leków jest mnóstwo - doradzą ci w aptece, ale przejdzcie się na
          badania i poradę dobrego lekarza.
          • kiwigirl Re: a dla zdrowych... 19.12.05, 11:16
            ja nie robie za farmaceutke smile
            mówię tylko ze coś takiego istnieje. Ja nigdy nie miałam zadnych powaznych
            problemów z sercem czy innych tkaich, nie biore leków wiec uznałam ze iść do
            lekarza żeby mi "przepisał odpoweidni lek na wypadek gdybym sie zdenerwowała"
            byłoby trochę przegieciem smile

            tym bardziej ze stresu w ogóle nie planowałm smile

            doradziła pani w aptece i tyle. Pani która juz nie raz doradzała w "nagłych"
            sytuacjach w kwestii jakiś kremów, maści, leków bez recepty na początki
            przeziebienia, itp.
            • justm Re: a dla zdrowych... 19.12.05, 12:30
              kiwigirl napisała:

              > ja nie robie za farmaceutke smile
              > mówię tylko ze coś takiego istnieje. Ja nigdy nie miałam zadnych powaznych
              > problemów z sercem czy innych tkaich, nie biore leków wiec uznałam ze iść do
              > lekarza żeby mi "przepisał odpoweidni lek na wypadek gdybym sie zdenerwowała"
              > byłoby trochę przegieciem smile
              >
              > tym bardziej ze stresu w ogóle nie planowałm smile
              >
              > doradziła pani w aptece i tyle. Pani która juz nie raz doradzała w "nagłych"
              > sytuacjach w kwestii jakiś kremów, maści, leków bez recepty na początki
              > przeziebienia, itp.



              ja wiem, my tu wszyscy z dobrej woli, ale jak kawaler ma nadciśnienie to ja się
              przy lekarzu upieram Lsmile
              a sama pewnie będę te smierdzące, zielone brała garściami smile))
              • kiwigirl Re: a dla zdrowych... 19.12.05, 16:34
                no ja tylko zdrowym proponuje. sercowca tez tylko do lekarza - i to faceta, by
                przypadkiem przy okazji dla pani doktor serca nie stracił smile)
    • iza3108 Re: Co z nerwami przed slubem ?? 29.12.05, 14:42
      a juz jestem po i powiem Wam ze moj maz byl taki spokojny jak nigdy to ja
      bardziej panikowalam od niego ale jego spokoj mnie wyciszyl
      Pozdrawiam
      • justm Re: Co z nerwami przed slubem ?? 29.12.05, 14:46
        gratuluję zatem smile
        a przed nami nerwy dalej smile)))
        • iza3108 Re: Co z nerwami przed slubem ?? 30.12.05, 13:58
          naprawde nie macie sie co tak denerwowac ja myslalam ze bedzie gorzej a teraz
          moge powiedziec ze moglabym brac slub co tydzien, co prawda przy
          blogoslawienstwie malo nie plakalam i przy skladaniu podziekowania rodzicom ale
          reszta poszla jak z platka.
          • justm Re: Co z nerwami przed slubem ?? 30.12.05, 15:26
            to nie zapominaj o nas, przyszłych i trzymaj kciuki. za mnie 15/07 o 1630 smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka