ann_jazon 21.02.06, 07:45 Cześć dziewczyny Kolejna przeprowadzka Zgodnie z umową - kto pierwszy dziś na necie ten pakuje walizy i przenosi nas wszystkie dziś ja pierwsza Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ann_jazon Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 07:47 Ależ jestem śpiąca - zieeewwww... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:04 Cześć! Ja się dzisiaj ledwo zwlokłam z łóżka. Powoli zaczyna mi się znowu obłożenie w pracy, więc pewnie będę zaglądać na formum częściej dopiero w domku Tzn. po 18:00. Ale jeszcze troszkę dziś pozaglądam Dobry pomysł z datą! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:10 Cześć!!! Ja jak zwykle mam całą górę rysunków - dziś okablowuję hurtownię z pigułami. Pewnie zaraz przypełznie mój szef i wrzuci mi jak zwykle jakieś dodatkowe gówienka do roboty - tak jak przez połowę wczorajszego dnia. Przynajmniej zawsze mogę mu napyskować Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:12 Tak trzymać! Mój mnie właśnie wrobił w jakąś wizytę u klienta w przyszłą środę - bo on nie może. Całe szczęście, że to w Poznaniu, bo poprzednio to do Lublina (w te mrozy) chciał mnie wygnać. Ale dogadałam się z klientem i musiałam pojechać tylko do Wrocławia. A to się ciołek zdziwił)) Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:13 Dzisiaj muszę się pouczyć z angielskiego, bo jutro mam test. Więc pewnie trochę popracuję, trochę się pouczę, torchę poforumuje i...pewnie niczego nie zrobię porządnie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:15 No to Julietter życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:16 tiaaaa.... nie ma to jak nadgorliwy szefuńcio z górą "rewelacyjnych" pomysłów ... a mój do tego to jest taki mały okrągły karakan z siwą kręconą czupryną - ani trochę nie straszny Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:13 Dzień dobry Dziewczyny, tak jak wczoraj przypuszczałam dzisiaj jestem nieprzytomna, gadałayśmy jeszcze z Kingą prawie do 23, a później zimnaiku, kąpu i... tak nie mogłam zasnąć nie mam siły nikomu pyskować, wiec będę siedzieć cicho i postaram się zająć pracą Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:22 Wsztyskim Wam miłego dnia Ja na chwilę zniknę - muszę troszkę podgonić robotę, a chciałam zerknąć na to, co wczoraj popisałyście i jeszcze luknąć na zdjęcia, bo wczoraj to tak wszystko szybko było - Robert mi bręczał i musiałam walczyć o komputer, aż mnie potem żeby bolały))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 13:08 Julietter dostałam Wasze zdjęcie, dzięki, ten uśmieszek to faktycznie taki szelmowski, cos bym wykombinował ale jeszcz eraz musze powiedzieć, ze bardzo ładnie razem wyglądacie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:23 Ha, ha bardzo śmieszne, o tej godzinie już mi się literki myliły Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:24 ja tak się wczoraj pomyliłam i napisałam, ze mogłaś żaby pokażać )) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:26 Tobie również Julietter miłego dzionka, mało pracy i zero upierdliwości szefa - tego ostatniego to ja też sobie życzę Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 08:27 Reasumując, mało pracy, dużo czasu, i żeby szefowie zatrzasneli się w kiblu. Trzymajcie sie cieplutko, ja się zabieram za papierki Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 08:42 Wchodzą Jarosław, Andrzej i Roman do restauracji. Jarosław siada pośrodku, po bokach Andrzej i Roman. Podchodzi kelner i pyta: - Co podać? - Schabowy - odpowiada Jarosław - A przystawki? - pyta kelner - A przystawki też schabowy - odpowiada Jarosław Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 08:47 Tez coś podrzucę: Dzwoni Sasza z Leningradu do Fiodora na Syberię: - Ty, stary słyszałem, że u Was tęga zima - mówi Sasza. - Jaka tam tęga. Raptem -25*C - odpowiada Fiodor. - Tak? A ja słyszałem w telewizji, że -60*C - rzecze Sasza. - A, chyba, że na dworze... - mówi Fiodor To tak akonto tego, ze u nas dzisiaj śnieg pada, ale co z tego jak się roztopi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 11:55 Czesc Dziewczyny, ja sie dopiero zwloklam z lozkaDobrze mi co?No ale to tak jest jak sie chodzi spac o 2-3 w nocy,wczoraj z moim robilismy wyscigi w Colina 5)jak dzieci. Zycze wam milego dnia w pracy,ja jeszcze nic na rano nie znalazlam,ale to i lepiej ,bo przynajmniej posiedziec na forum moge Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 11:59 Dzień dobry , ja tylko na chwilkę bo muszę pędzić ale nie moglam sie oprzeć żeby tu nie zajrzeć ...dobrze że rano mi net nie działał. Dzięki temu udało mi sie zrobić cokolwiek w domu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:02 heheheh widze,ze wpadlysmy w nalog,ja pierwsze co robie rano jak sie budze to lece do kompa,wieczorem jak wracam z pracy lece do kopma... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:03 Ja tez ... a jak juz Pawla w domu nie ma to siedze jak glupia . Bo wiem ze jak przyjdzie to juz bede miala po kompie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:04 trzeba zakupic drugi- u mnie tak jest i jest swiety spokoj,on sobie pisze jakies tam swoje programy,a ja wiadomo co robie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:06 No wiem wlasnie , mysle nad tym. Tyle ze zawsze jak sie pytam mojego co by chcial dostac on zawsze odpowiada ze takiego laptopa jak ma anka (kolezanka z pracy) a ona dala za niego 12 tys. i na tym sie konczy nasza rozmowa na temat zakupu komputera Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:09 dobry jest,ja tez jak pytam swojego co by chcial dostac w prezencie ,to zawsze jakas elektronike,laptopa na szczescie kupil sobie sam takiego jak chcial,ale teraz zaczyna myslec o komputerze stacjonarnym,bo laptop ma za maly ekran...rece opadaja,tym bardziej ,ze wynajmujemy male mieszkanie i na prawde nie ma gdzie stawiac kolejnych gratow,ale coz mezczyzni lubia kolekcjonowac,wasi tez tak maja? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:10 Dziewczyny, to jeszcze nic! laptop to jeszcze przydałby się, ale mój Krzysiu to najbardziej na świecie konsolę Playstation 3 by chciał! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:14 o prosze,ale wiesz moglabys mu taki prezent sprawic,mialabys czas na forum) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:16 on ma dwie poprzednie wersje konsoli... wystarczy mu Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:16 Aaaa.... chyba ze tak to zachlanna bestia jest Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:19 ale to tak jest wychodzi cos nowego ,to oczywiscie musi byc to lepsze i trzeba to chciecoj Ci mezczyzni,ale chyba za to ich kochamy Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:19 Kinguś, bo on to ma na tym punkcie zajoba Przechwalał mi się, że jak był sam i z bratem to potrafił na gry i płyty muzyczne z 1000 zł przefiukać za jednym razem... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:16 Ania kup mu playa , bedzie przeszczesliwy , bedzie uwielbial Cie nad zycie a Ty bedziesz miala spokoj na dlugie godziny. Nie jest to strasznie wielki wydatek a ile zalat Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:14 Krzysiu nie lubi komputerów, nie zna się na nich kompletnie i mam ten komfort, że mi się mojego sprzętu nie tyka A ja mam normalny, stacjonarny komp, laptopa nie chcę - kwestia przyzwyczajenia Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:18 wiesz co ,a ja mam w domu informatyka-programiste i mam swoj komputer,ale wyobraz sobie,ze muzyka mi nie chodzi,bo nie zainstalowal mi sterownikow,dvd mi nie chodzi,bo nie mam sterownikow,worda tez nie mialam dopoki sama nie pozyczylam od znajomego i sama sobie nie zainstalowalam,jak to jest cholera zajmuje sie takimi rzeczami ,a ja nic z tego nie mam,pomijajac fakt,ze w jego komputerze wszystko chodzi jak nalezy... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:21 żona szewca bez butów chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:23 o wlasnie,to okreslenie jest chyba dla mnie stworzone Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:26 Ja jak spotykalam sie z informatykiem nauczylam sie bardzo duzo jesli chodzi o komputery bo on nigdy nie mial czasu a jakbym poprosila kogos o pomoc to wielka obraza byla. Wiec nauczylam sie wilu rzeczy sama i teraz ja pomagam mojemu mezczyznie jak mu sie cos z kompem zepsuje Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:33 o prosze taka kobieta to zloto,a swoja droga to zawsze czegos dobrego nawet w tych nieudanych zwiazkach mozna sie nauczyc Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:22 wiesz, ja pamiętam mój związek poprzedni z informatykiem - zawsze mówił - sama se zrób, naucz się tego i tego - ten typ po prostu tak ma chyba... a może za mało mu wiercisz dziurę w brzuchu o to? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:24 chyba masz racje za malo mu truje,ale w ten weekend obiecal,ze wszystko zrobi tak jak nalezytylko ktory to juz weekend z kolei... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:25 Te weekendy to my już znamy, my od miesiąca sporządzamy budżet Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:24 ale dwa kroki dalej mam jego komputer jak cos to sobie go uzywam i zawsze cos tam namieszam Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:15 Moj nawet nie zbiera gratow ... wrecz minimalista jest ...jemu wystarczy wieza i komputer. A reszte zlomu trzyma w garazu . Mam ten komfort ze mieszkamy w domu Za to ma zboczenie na punkcie ubran... bardzo lubi czarne koszulki z dlugim rekawem -oczywiscie bez nadrukow tylko z malym logo - ma chyba wszystkich firm juz buty , koszule , skarpetki i bielizne uwielbia kupowac Samych kurtek zimowych ma chyba 4 Czasem probuje zrobic z niego mlodziezowca i ubrac go w cos bardziej na luzie bo on np. nie lubi rozszerzanych spodni - twierdzi ze najlepsza jest klasyka ...ale wiecie jak to z nimi jest -ciezko sie dogadac Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:21 no wlasnie-znam ten bol,moj ma chyba wiecej ubran niz ja Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:23 A mój zawzse jak chce mu coś kupić to mówi, ze jemu nie potzreba, ale mi zawsze potrzeba ciuchów, chyba jak każdej babce. Mój lubi sprzęt elektroniczny, ale nie znosi pierdułek typu - figrki, miśki, itp. Mamy komp stacjonarny i dwa laptopy , mój padł i musi iśc do naprawy, on ma służbowego, na stacjonarnym gra, a jek będzie chciał grać, a ja pogadać z Wami to wezmę jego laptop i przy okazji sprawdzę mu archiwum GG Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:26 no jak mozesz mu sprawdzac archiwum z gg????-czasem wlasnie po to uzywam jego laptopa)) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:27 Marlenko, tak w ramach skrócienia smyczy, chce się upewnić, ze taka jedna już do niego nie pisze Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:31 to tak jak ja)))ale chyba wiekszosc z nas ma taka przypadlosc Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:35 a wiecie co? ja jakoś nigdy nie miałam tej przypadłości, tak jakoś mi wyszło. exio ani Krzysio nigdy mi do torebki nie zajrzeli, ja im do portfela też nie jak chcę coś z torebki, to mi przynosi całą (exio też tak był nauczony), telefonu nie rusza, a komp to go wogóle gryzie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:39 jak ja popatrzyłam na tego sms-a to odwrócił kota ogonem , jak mu powiedziłam , że przeglądał mój telefon, a było to miesiąc wcześniej, to powiedział ze to było dawno. Taki typ Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:40 wiesz u nas tez tak jest ,ze mamy zaufanie do siebie,on dobrze wie ,ze ja mu gg sprawdzam i zawsze sie z tego smieje,nawet nie kasuje z archiwum rozmow z dziewczynami ktore gdzies tam go na neci zaczepiaja,bo prawda jest taka jakby chcial cos ukryc to by to zrobil,a wiadomo zakazany owoc lepiej smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:32 wiesz konkurencje trzeba likwidowac skutecznie,ostatnio wkleilam mu na gg w informacji link z nasza strona o slubie i juz nie pisza do niego dziewczyny Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:37 A przyczepiła się taka jedna, która mu siuchy robocze przywoziła dla pracowników. Podobno jakaś tarsz, po przejściach i dobrze im sie gadało. To jeszcze mogłam znieść, ale sms-y " siedze sobie w domku, jem sałatkę" itp. albo "widzę że kotoś nie ma papeirosów, a ja siedze sobie i palę ", " wróciłam dzisiaj późno" Szlak mnie wtedy trafił, podobno jej powiedział, że ani ja, ani on nie życzymy sobie takich wiadomości, ale lepiej sprawdzić Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:41 napisz jej z jego numeru,ze sobie nie zyczysz takich smsow,moze zrozumie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:45 już sms-ó nie widziałam, może przestała, albo on kasuje. TAki ze mnie typ strasznie zazdrosny, ale spotykałam się w życiu z eiloma facetami i każdy z nich kochał swoją żonę! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:49 ja tez jestem okropna zazdrosnica,ale zaczelam sie z tego leczyc Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:51 ja sie staram, już dawno nie zaglądałam mu do telefonu, ale to GG to mnie męczy, tylko zerknę i będę pewna. A później już postaram się trzymać z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:55 hehehehe,nie martw sie ja to tak z ciekawosci zagladam czasem juz nie z zazdrosci,chociaz cholera wie,moze to z zazdrosci.Ale powiem,a raczej napisze wam lepszy motyw. Kiedys bylismy na dyskotece,to ze dziewczyny sie za nim ogladaja to normalne dla mnie,ale ...poszedl kupic nam jakies tam drinki i wyobrazcie sobie,ze chlopak do niego sie przystawil,zaproponowal mu drinka i wspolne wyjscie razem,hahahahah,na poczatku myslalam ,ze to jakis znajomy bo tak sie do niego blisko przysuwal,ale jak Piotrus zlapal go za fraki,to juz wiedzialam,ze nie jest to jego kolega,potem wrocil do stolika opowiedzial to wszystko,a my mielismy niezly ubaw,pomijac Piotra,ktory byl tak wsciekly Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:58 Do mojego podobno też, ale wtedy był z kolegami na tzw."tour de knajpy", nie opowiadał za wiele bo pamięć go zawodziła Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 13:03 ale to jeszcze niz,naprawde sie wsciekl przy innej okazji-kiedys czekal na mnie na pksie ,bo akurat jechalam z naszej rodzinnej miejscowosci do wroclawia,gdzie oboje akurat wtedy studiowalismy,no i ,ze jeszcze do mojego przyjazdu bylo troche czasu to zaczal odwiedzac sklepieki te przy przystanku dla wysiadajacych.Wszedl do jednego ze sklepow z kocami i znalazl tam akurat taki koc ktorego juz szukalismy od 2 lat.Dodam ,ze byla zima i on mial czapeczke i szaliczek.Jak juz dojechalam to poszlismy do tego skelpiku razem by zobaczyc ten kocyk ,no i pani sprzedawczynu podchodzi do nas i mowi"Pani siostra juz byla wczesniej ogladac ten kocyk",ale sie wsciekl,mowi "Po pierwsze nie jestem kobieta ,a po drugie nie jestesmy rodzenstwem")))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 13:06 O Jezu, piana mu musiała się chyba potoczyć z ust. ) Strasznie to musiało go podłamać Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 13:07 heheh ja sie smialam ,ale jemu nie bylo do smiechu,a kobitka biedna zrobila sie czerwona jak burak,ale w efekcie sprzedala nam koc o 10 zl taniej Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 13:08 no to jest metoda ) na udane zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:26 dziewczyny, żebyście widziały z czym się Krzysiu do mnie wprowadził - w plecaczku przywiózł z 6 koszulek, 4 bluzy (oczywiście te z diabłami) i 1 spodnie + to co miał na sobie (czyli spodnie, buty, bluza i kurtka) (do kompletu jeszcze było ze 4 par gaci i tyleż samo skarpetek) - oczywiście wszystko znoszone jak jasna cholera. Przez 2 miesiace kompletowałam mu garderobę, bo aż wstyd było go pokazać Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:28 a ja jak sie z moim Piotrusiem przeprowadzalam do uk to on mial wieksza walizke ciuchow niz ja Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:29 Nie ?! U nas to on bierze mniejszą a ja większą, jak gdzieś wyjeżdzamy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:30 ubrac sie potrafi i ma ladne ciuchy,ale najbardziej rozbrajaja mnie dziury w skarpetach...ciagle ubiera te gdzie sa dziury jakby nie mial innych ,ostatnio je regularnie wyrzucam do smieci Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:32 Tak tak...wszyscy ubieraja dziurawe skarpetki , niezaleznie od tego czy sa flejtuchami czy czysciochami i tak nie mozna sie pozbyc tych cholernych dziur. Ja mu wiecznie kupuje po kilka par skarpetek a on poprostu chyba wygryza te dziury bo juz sil nie mam... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:34 Dokładnie tak samo. Ja mu zawsze dokupuję,a dziurawe wyrzucam. Ale co z tego...ja mam skarpetki ale jakoś tak nie wyglądają Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:30 Hehehehe ... maz mojej przyjaciolki zrobil to samo , do tej pory zastanaiamy sie w czym on chodzil zanim ja poznal. Bo nie mial nic do ubrania Ciesze sie ze pod tym wzgledem nie moge narzekac bo jest pedancik Ale to wynika chyba z tego ze dlugo byl sam i wiecznie podrywal nowe dziewczyny , a potem nie mogl sie zdecydowac A zeby isc na podryw to trzeba sie odstrzelic heheheh Tylko wkurzam sie jak idzie do pracy w terenie w swoich nowiutkich skorkowych butach. A jak pytam czy jego szef w takich chodzi to ona zawsze sie smieje i mowi ze szef nie bo go nie stac Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:03 Slyszalyscie,ze pogody ma nie byc na lato???(umieszczam to w rubryce "dobry dowcip na dziendobry,bo to ponoc w Fakcie napisali Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:08 cześć kobitki )) pogoda na lato ma być śliczna, cieplutko, słoneczko - bo taką już zamówiłam - dzwoniłam do góry w sprawie tego zamówienia i mają rozpatrzyć pozytywnie a Faktu to czytać nie warto, bo jeszcze w kasnoludki i ufo uwierzymy Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:10 Otoz to,fakt jest dobry jak chcesz sie posmiacJa tez zamawialam pogode i ponoc w ogole ma byc pieknie,cieplo itd.W zeszlym roku natomiast mowili,ze nie wolno sie pobierac ,bo rok 2005 przynosi nieszczescie dla zwiazkow... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:11 oczywiście mówili to w Fakcie? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:30 cześć Kingo, nie działał, bo chyba się przegrzał wczoraj w nocy Miłego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:19 Cześć Marlenko, nie drażneij mnie tym łóżkiem, bo ja zaraz pod biurko się zsunę a oczka mam jak czerowne żaróweczki. Chwilę tu nie zaglądałam, a Wy atak z nienacka Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dowcip na dzień dobry :))) 21.02.06, 12:22 to tak zawsze jest,ja tez jak na chwile znikam to potem mam lekture na pare ladnych chwil, a co do spania to ja dzis sobie wstalam o 10.30 czyli waszej 11.30 i dalej mialam przyslowiowy"piaseczek w oczach" Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Perfumy 21.02.06, 12:31 Tak mnie dzisiaj zastanowiło jakie perfumy lubicie, a jakich używają Wasi mężczyźni ?! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Perfumy 21.02.06, 12:35 Ja od zawsze mam zboczenie na punkcie perfum Hugo Bossa , uzywam na zmiane Deep Red albo Hugo a w lecie czasem Dolce&Gabbana Light blue . A moj mezczyzna uzywa ostatnio Sonie Rykiel a na codzien Mexxa szarego A perfumuje sie nawet przed pojsciem do lozka , a czasem sie smieje jak przyjdzie taki woniejacy z lazienki . Ja sie pytam "Co sie tak wysmrodziles ??" a on " A to tak przed obiadem " rozwala mnie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Perfumy 21.02.06, 12:37 Dziewczynki ja lece bo mam wyklad ale bede wieczorkiem bo Pawel idzie na hale grac w noge Wiec milego dnia i do zobaczenia *** Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Perfumy 21.02.06, 12:38 moj Calvin Klein "eternity",zarowno ja je kocham jak i on,ostatnio probowal Tommy Hilifiger,ale to nie to samo,a ja Burberry,ale okazyjnie ,na codzien to zwykle nivea pod pachy i starczy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Perfumy 21.02.06, 12:42 A ja uwielbiam Sensi Diora, po prostu szaleję na tym punkcie, a moje Kochanie uwielnia Farencheita, podnieca mnie ten zapach, ale teraz ma szarego Lacoste Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Perfumy 21.02.06, 12:40 Mój nie ma pojęcia o perfumach ani zapachach. Kupuję mu dezodoranty z Avonu i jest szczęśliwy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Perfumy 21.02.06, 12:59 Może i dobrze, można zainwestować w siebie oby się tylko mył mydłem )) Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Perfumy 21.02.06, 13:00 na szczęście kąpać sie lubi jak kaczka - ciągle by w wannie siedział Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:44 na dolce &gabana to i ja chorowalam,ale mi sie juz przejadlo troszke za duzo ludzi chyba oszalao na punkcie tego zapachu.Ja nie mialam pojecia o perfumach do momentu kiedy wlasnie spotkalam Piotra,to on mnie zaczal uswiadamiac na ten temat,dobre co?JA wczesniej uzywalam reksona ,impuls itd i wcale nie byly gorsza.A co do avonu to bardzo podoba mi sie tam taki jeden meski w niebieskim opakowaniu,bo moj brat uzywa ,ale nie pamietam jak sie nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 znow cisza 21.02.06, 12:46 znow dziewczyny poznikaly,ale co sie dziwic obowiazki obowiazkami,pewnie znow wieczorkiem ruszy dyskusja ,a ja wtedy bede pracowacale pomyslcie chociaz wtedy o mnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: znow cisza 21.02.06, 12:49 Pewnie, ze pomyslimy, już wczoraj wieczorem zastanawiałam się gdzie sie podziewasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: znow cisza 21.02.06, 12:56 wieczorkami niestety mam tak na 4 godziny paracy,jako kierowca,chyba wam juz pisalam,rozworze leki po domach starcow,przyjemna praca w sumie,o ile nie ma korkow na drodze Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:47 Z Avony podaoba mi się Always, i z tej seri brązowe dla mężczyzn do nazw to ja nie mam pamieci Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:48 cholera, jak mi się lietrki dzisiaj mieszają!! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:51 tak z avony ladne sa z tej serii always ,today,tomorrow,ktores mi sie tez bardzo podobaja,ale nie pamietam ,ktore,bo wlasnie maja nute zapachowa podobna do burberry Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:52 No to właśnie któreś z tych ale kompletnie nie pamiętam które Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:58 i ponoc sa trwale,a odnosnie avonu to powiem wam ,ze ja tutaj zamawiam i wiecie,ze kosmetyki sa tansze niz w Polsce??? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 12:59 paranoja porownujac nasze zarobki do tych tutaj,a po drugie przeciez to ta sama firma,ale to nie koniec ,bo przeciez pomijajac avon to inne firmowe kosmetyki i perfumy tez sa tu tansze Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:01 domyślam się również, zę są też lepszej jakości. To już stała praktyka, ze np. do partii na wschód dodaje się mniej zapachu lub wartości odżywczych do kosmetyków. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:05 dokladnie tak jak piszesz,kosmetyki tutaj dosc ,ze maja lepsza konsystencje to jeszcze te zapachy jakies bardziej intensywne Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:09 skubańce, to już jest chamstwo. A przecież mamy fabrykę u siebie, nawet Olek był u nich na rozmowie. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:10 swoja droga w jakiej cenie sa te perfumki z vaonu w polsce te alawys,tomorrow i today?Macie pojecie ,bo tu wychodzi okolo80 zl,przy tym kursie funta. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:12 te trzy zapachy babskie po stówce są za 50 ml, hearts (te najnowsze) 80 zł za 30 ml - mam katalog pod biurkiem Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:13 nie maja ich jeszcze w ofercie,faktycznie jakas nowosc,zaraz zobacze w zapowiedziach,moze jaks cena promocyjna sie przytrafi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:15 nie ma ich jeszcze,niestety tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:10 a teraz avon ma nowy zapach z tej serii today... nazywa się hearts - dla kobitek jest, pachnie super - chyba sobie zamówię z okazji ślubu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:11 jaka cena u nas ,zobacze ile tu kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:17 nie mam przy sobie katalogu, jest przy innym biurku Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:19 a wiecie co tu jest najlepsze,nie ma czekania na kosmetyki z katalogo nie wiadomo ile-wchodzisz na stronke internetowa,zamawiasz co Cie interesuje i kosmetyki masz za 3 dni,no chyba ze chcesz na drugi dzien to musisz wiecej za przesylke zaplacic,jak zamawiasz powyzej 30 funciakow to przesylka wogole za darmoche,to jest wlasnie ulatwiane ludziom zycia... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:20 No to jest fajne, u nas trzeba czekać te 2 lub 3 tygodnie, przez ten czas może się odwidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:26 otoz to w ogole ten kraj ma wiele zalet,ale tez i wad jak wszedzie,najwieksza z wad to ,ze jestem daleko od rodziny i od moich zwierzako,a tu nie mozna w wynajetym mieszkaniu trzymac zwierzakow Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:20 Wiecie co, ale chyba wczoraj zmarzłam przy tym kompie, bo dzisiaj cos katar i ból gardła wieczorem zestaw mały lekarz (czyt. garść tabletek). Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:21 a nie lepiej bylo "zestaw maly rogrzewacz" w postaci ukochanego? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 13:47 Jak wróci przed 23 to może mnie zastanie jeszcze przytomną A z tym mieszkaniem to głupota, my też wynajmujemy i chciałabym mieć psa, ale niestety nie będzie dla niego czasu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:00 to nie tylko z psami tak jest,ale wiekszosc mieszkan ktore sa do wynajecia,to ludziska zastrzegaja sobie ,ze dosyc ze bez zwierzakow to i bez dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:01 naszczescie tu nie jest taki wielki problem z mieszkaniem,bo jesli jestes obywatelem ,masz prace to stac Cie by wziac mieszkanie a nawet dom na kreche,bo tu rata za mieszkanie kosztuje tyle co wynajmowanie mieszkania Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:09 U nas jest podobnie, jeśli bierzesz na 35 lat to rata może być mniejsza niż czynsz, ale dochodzi jeszcze to , ze własny dom czy mieszkanie to studnia bez dna, a w wynajmowane nie pakujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:15 zasadnicza roznica jest w tym ze u nas bierzesz kredyt na 35 lat i wtedy masz rate jak za wynajecie mieszkania, a tu bierzesz kredyt na 10 lub 15 lat i masz tyle co wynajecie mieszkaniano i to oprocentowanie jest duzo nizsze a poza tym masz cos takiego jak ubezpieczenie od kredytu,ze w przypadku gdy tracisz prace bank kilka miesiecy placi za Ciebie...Tu prawie kazdy ma swoje mieszkanko ,jak nie dom i to jest smutne, ze w Polsce mlodzi ludzie nie moga sobie czasem pozwolic na 4 katymoze sie to zmieni ,oby Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:17 To prawda, pamietam jak u nas procenty sięgału ponad 40 %, już jest niższe, ale zanim dorówna państwom zachodnim to jeszcze trochę minie Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:19 wlasnie -troche to minie nim Polska stanie sie naprawde panstwem europejskim,jakos na razie ciezko im to idzie...wkurza mnie to ,ze mlodzi musza zaciagac kredyty by miec w miare normalne zycie,ciagle krecha,no chyba,ze ktos ma bogatych rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:24 Moi rodzice nie są biedni, mogliby mi coś pożyczyć, ale tez niewiele. Wyporwadziłam się, więc staram się sobie radzić, co miiąc kończę z debetem ale zawsze jakoś do przodu. Na razie powiedzieli, ze zapłacą za wesele ze swojej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:26 to juz cosz reszta rodzice sa po to by pomagac o ile oczywiscie moga, w koncu my tez pewnie bedziemy o tym myslaly by pomagac w przyszlosci naszym dzieciom.A swoja droga to zycze wam wygranej w totka,przydaloby sie prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:34 Penie tak będzie. A komu by się nie przydała wygrana? Tobie również życzę Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:36 tylko pierw musismy isc skreslic jakies numerki.Przydaloby sie pare tysiecy chociaz na te podroz poslubna))jakies Karaiby czy tam Hawaje) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:39 czasami skreślamy moja najwyższa wygrana to 10 zł. Marzą mi się Baleary, mała wysepka na środku oceanu, plażą, błekitna woda, domki na wodzie.... no co ?! Za marzenia nie wsadzają Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:42 i dobrze ,bo bysmy wszystkie dozywocie chyba dostalyja najwiecej ile wygralam to 4zl,juz nie gralam kupe czasu,ale moze trzeba bedzie cos tutaj skreslic,jakbym w funtach wygrala to by bylo,pewnie by mi straczylo by was zabrac na wycieczke Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:43 No to trzymam Cię za słowo. Zasuwaj do kolektury ) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:45 powaznie,jak dzis bede jechala do pracy to cos pojde skreslicdam wam znac ,bo w sumie to sama nie wiem jak to tutaj jest z tym totkiem,ale wiem ,ze maja cos takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Szef przypełzł właśnie do biura, znikam więc 21.02.06, 14:50 oni chyba mają tego europejskiego, ale nic nie dam sobie za to uciąć Odpowiedz Link Zgłoś
magdalena197926 Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 13:23 Witajcie!Mam do sprzedania sliczna siknię ślubną z dodatkami. Suknia jest dwuczęściowa (gorset +spódnica).Rozmiar 38 wzrost 165-170. Ja miałam wysokie buty obcas 7cm.ZAPRASZAM piszcie przesle zdjecia madziapoznan@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Pogadajmy - 21.02.2006 :) 21.02.06, 13:24 oj to nie na mnie trosze za duza,a poza tym moja suknia juz w drodze... Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:37 Zapomniałam zapytać - jak Waszym chłopiętom smakowały wczorajsze kotlety z serem i majonezem? Podeszły? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:41 no ja zaraz po zdalam relacje,kotlety wyszly miodzio 1 klasa, a moj sie zajadal jak cholera,i mowi"pozyteczne to twoje forum)))" Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:42 jeszcze na dzis zostalybo zrobilam sporo,teraz mamie sprzedaje ten przepis,jak macie jeszcze cos ciekawego to piszcie Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:48 mój wczoraj wpierdzielił 3 te kotlety, ja zawsze robie porcję na 3 dni, bo na tyle mi wychodzi zawsze, a robie je średnio raz na 1-2 tygodnie, bo Krzyś jest kurczakożerny Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:49 Bardzo mu smakowałay, ale nie przejawiał zbytniego entuzjazmu, zrzucam to na zmeczenie. pochwalił mnie, a to najważniesze na szczęście zostały na dzisiaj i nie muszę gotować nic oprócz ziemniaków Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:51 Mam przepis na kurczaka z ananasem, szybki i smaczny jeśli ktoś lubi na słodko. Kotlety jajeczne, cos jeszcze sobie przypomnę Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:55 moj tez uwielbia kurczaki,kiedys nienawidzil ,a teraz to przynajmniej raz w ygodniu na obiad jest cos co mialo skrzydla Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:55 to poproszę oba przepisy jak będziesz mogła wkleić tu nam kotlety z jajec chętnie zrobię na początek Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 13:56 tak wszystkie przepisy milo widziane Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 suknie slubne 21.02.06, 14:03 Dziewczyny,bo chyba kiedys ominal mnei ten watek,pytam tak z ciekawosci jak zwykle z reszta-macie juz suknie slubne?jak tak to ile wczesniej kupowalyscie? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 14:10 Ja nei mam jeszcze sali i kościoła, więc temat przemilczę Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:20 a ile Ci zostalo do tej pieknej chwili? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 14:22 ustaliliśmy na 28.04.07 ale jak moje kochanie będzie dalej tak leciało w kulki to nie wiem czy się nie przesunie. W końcu chyba siłą go muszę posadzić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:27 a to jeszcze czasu sporo,zdazysz ze wszystkim na pewno,a gdzie zamierzacie zrobic impreze,wroclaw? Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 14:32 Cześć sporo! Chcemy zrobić we Wrocławiu, pochodzę z tego miasta, a jego rodzina jest ze Świdnicy, więc nie mają daleko. Wesele prawdopodobnie na Bielanach jesli jeszcze będzie termin, ślub tez prawdopodobnie na Sudeckiej Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:39 Zawsze jak wracalam do domu to przejezdalam kolo hotelu Bielany,ladnie tam ponoc jest i dobrze tez,a jak wam wodki zabraknie to zawsze do Tesco mozecie skoczyc)A co do Swidnicy to mam tam tylko 18 km z mojej mijscowosci i mialam tam kiedys praktyki szkolne w pekpoluI faktycznie jak lokal dobry to trzeba sie pospieszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 14:41 Dlatego musze Olka siłą posadzić, bo po zaręczynach jakoś przestał się tym tematem interesować. Spoczął na laurach ?! Czy się boi ?! Czy mu się nie chce ?! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:44 no wlasnie,moj to dopiero trzy lata po zareczynach stwierdzil,ze czas na slub... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:47 nie martw sie przyspiesz go jakims batempowinno zadzialac,moze na wiosne sie zdecyduje wtedy ladna pogoda dobry nastroj ,mozna rozmawiac o takich rzeczch,mezczyzni entuzjastyczniej na wszystko patrza Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 14:49 no tak ale wiosna może być juz za późno ! Postaram sie w ten weekend Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 14:58 sprobuj i jak najbardziej skutecznie,zebysmy i my mogly jak najszybciej zobaczyc Twoje zdjecia slubne,no i zebys poczula jak to jest z tym bieganiem przedslubnymSama przyjemnosc,takie mile nerwy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 15:00 dzięki, postaram się, ale na pweno najpierw ja zobaczę Wasze Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 15:03 nigdy nic nie wiadomoale wiesz kiedy my juz bedziemy po ty dopiero bedziesz przed ta wspaniala chwila i jak my Ci wtedy bedziemy zazdroscic... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: suknie slubne 21.02.06, 15:12 Wy mi, że przed, a ja Wam, że już po )) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: suknie slubne 21.02.06, 15:17 no walsnie jakby nie bylo to zawsze sie chce inaczej byc albo przed jak sie jest po ,albo byc po jak sie jest przed Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:06 Kurczak z ananasem: piersi z kurczaka w kostkę, zamarynować na 15 minut w sosie sojowym i ulubionymi przyprawami. Obtaczamy w mące zimniaczanej i zmażymy na oleju. Jak się usmaży dodajemy soku z ananasów, mąka sprawi, ze sos się zagęści. Jeśli jeszcze jest rzadki to dajemy mąkę na patelnię i mieszamy, kiedy już bedzie jak ma być, to dodajemy ananas w kawałkach. Chwilę podgrzewamy i najlepsze jest z ryżem. Bajecznie proste Przepis na kotlety wieczorkiem bo moge cos pokręcić Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:17 faktycznie proste,czasem to co ladnie brzmi nie musi byc trudne do zrobienia, a jak potem smakuje.My znow o jedzeniu!!!Ide odgrzac cos do zarelka Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:25 smacznego, aj dopiero wieczorkiem, bo obiad w pracy biore tylko w czwartki przed aerobikiem Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:28 pewnie trzeba miec sporo energii,zeby pozniej moc ja spalic Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:36 po pierwsze energia, po drugie robi się niedobrze jak sie ćwiczy z pustym żołądkiem, po trzecie po godzinie ćwiczeń już ssie w brzuszku Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:41 co prawda to prawda,jak ja bym chciala sie zmobilizowac do cwiczensilownie mam 200 metrow od domu i ciezko mi tym bardziej ze rano nie mam za bardzo co robic tzn teraz mam bo siedze na forum Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:42 Ale godzinkę warto wygospodarować, o wiele lepiej sie wtedy człowiek czuje. Mi się też nieraz nie chce, ale że mam przez siedzenie problemy z kręgosłupem to jakoś sobie tłumaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:48 dokladnie,ale teraz ostro bierzemy sie za kurs tanca,bo czas goni,wiec tez jakas forma ruchu bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 14:50 U nas to będzie tragedia, tez trzeba jakiś kurs, ale to jeszcze tyle czasu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:00 im szybciej tym lepiej,ale my wpadlismy na internetowy kurs tanca,bo na normalny z instruktorem na zywo nie ma za bardzo czasu a i o szkole tnaca tu ciezko,wiec jakos zaczynamy te nauke ,na razie zaczelismy od ogladniecia plyty Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:01 zawsze jakis początek oby tak dalej Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:05 pomijajac fakt,ze on sie rusza jak slon w skladzie porcelany i wydaje mi sie,ze tu jakas fachowa reka bedzie konieczna ,tylko jak??kto w ogole wymyslil pierwszy taniec i powiedzial,ze musi byc koniecznie to walc,co prawda wyczytalam na forum ,ze niektorzy planuja zaczac rumba,samba,hmm w sukni slubnej w dodatku... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:11 ja nie wiem to była jakiś barbarzyńca my pójdziemy na kurs, bo Olus ma jakies nieskoordynowane ruchy, a pozatym tańczy tylko jak się napije ja chcę zrobić mu niespodziankę i na pierwszy taniec puścić mu "My Way" Sinatry, ale nie wiem co to jest Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:13 Cholera, znowu prawie nic dzisiaj nie zrobiłam w pracy. To jest strasznie deprymujące, ale nie mogę się oderwać Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:15 no walsnie,uzaleznia))ja tez nic innego w domu nie robie jak tylko siedze i pisze,chyba powinnam chociaz naczynia zmyc,bo potem na 6ta do pracy i tyle z tego bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
julietter taniec 21.02.06, 15:19 Kurcze, mój Robert też tańczy dopiero po trzech kielonkach, on nazywa to "zmiękczaniem nóg". A poza tym ja się śmieję, że on ma potencjał i duszę do tańca, ale ni cholery koordynacji. Jak się poznaliśmy, to na parkiecie zaliczyliśmy glebę, tak wywijał Dlatego kurs konieczny i nawet dało się go urobić - powiedziałam, że jest jak nie oszlifowany diament i trzeba wydobyć ten blask Łyknął)))) Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: taniec 21.02.06, 15:21 Dobry tekst, będę to musiała przetestować na swoim. No to my podobnie, na początku znajomości, na imprezie integracyjnej zaliczyliśmy poziom, ale on przyłożył w parkiet czółkiem późńiej obmywałam mu rany w męskiej ubikacji, bo do damskiej była kolejka Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: taniec 21.02.06, 15:22 dobra jestesmoj to sobie doskonale zdaje sprawe jakim jest tancerzem,ale lubi tanczyc nawet bez "zmiekczacza nog",ale jak juz jest zmiekczacz to posikac sie mozna Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:14 Cześć Dziewczyny! Wy normalnie litości nie macie dla tego systemu. Świeżo zaczęty watek i już dobijamy druiej setki. 15 minut straciłam, żeby to wszystko przeczytać! Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Suknia 21.02.06, 15:16 Co do sukni, to mam ją już zarezerwowaną od ponad roku. Była przecieniona z 3000 zł na 1200 zł. I to akurat ta moja wymarzona. Czeka na mnie grzecznie i w maju musze iść na dopasowanie. Tylko mi się od tego czasu te wredne 4 kg przytyło i przypuszczam, że gorsetu nie dopnę;-( Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:20 Wolałam, żeby suknię przechowali w salonie - oni je trzymają w specjalnych workach, żeby się nie zniszczyły, nie zkaurzyły, nie zżółkły, etc. A poza tym gdzie ja bym ją upchnęła? I to jeszcze tak, żeby Robert nie widział. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:23 No fakt, mnie też to interesowalo, ale teraz rozumiem Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:19 1200 to strasznie malo,bo juz zaczelam watpic ze suknie tyle kosztuja jak czytalam to forum,2000 to suknia za male pieniadze wychodzilo z tego Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:22 To naprawdę była okazja. Nowiuteńka, ale była przeceniona z 3000 na 2000 a ja zapłaciłam 1200 bo to był jedyny model - salonowy, czyli mierzony przez klientki. Ale wyczyścili i jest nowiutka. I to była właśnie taka, jak sobie wymyśliłam Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:25 Za pół godziny idę na fitness. Za oknem leje, strasznie mi się nie chce, ale obiecałam sobie, że się wreszcie poruszam. Już mi tak głupio trochę, bo gadam o tym od stycznia i nic... A kiedyś sport to było moje życie. Wstyd się przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:26 No to gratulacje, ja w czwartek, a dzisiaj ćwiczonka w domku Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:26 Postaram sie znaleźć zdjęcie mojej sukni i je wkleję. A ja Ann Twojej sukienki nie kojarzę. Możesz wkleić linka? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:28 Znalazłam. Moja jest gładka w kolorze ecru, bez żadnych wzorów i bez tego kwiatka> www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=4&gr=3&poz=162 Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:30 MI się z St. Patrica jedna podoba, prześlę Wam kiedyś Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Suknia 21.02.06, 15:28 Prosze bardzo: www.karina.net.pl/ kolekcja Classic, kiecka Astoria Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:32 Bardzo ładna Ann. Masz zaufaną krawcową, która Ci ją uszyje? Kupujesz sama materiał czy krawcowa? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:35 Dziewczyny ja mam slub 2 wrzesnia i nie mam pojecia jaka sukienke ... caly czas mi sie wydaje ze tyle czasu jeszcze narazie mam ksiedza , sale i orkiestre Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Suknia 21.02.06, 15:35 Krawcowa uszyje i materiał kupi, bo ona ma całą produkcję niemal (firmę prowadzi krawiecką) ma przeróżne koroneczki i pierdółeczki, więc jestem spokojna Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:37 No to dobrze, nie musisz się martwić. Fajnie tak jak od razu pod Ciebie wymierzają, dopasowują. Ja albo schudnę, albo będzie trzeba popuścić gorsecik Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Suknia 21.02.06, 15:41 ja wybrałam taki model, że w razie czego mozna cm w tą czy tamtą związać/rozwiązać a na bou suwak Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:32 ladniutka,lubie takie suknie wlasnie ,tylko,ze moja musi miec ramiaczka tak sie jakos uparlam,wkleje wam linka mojej jak znajde,ponoc juz sie uszyla i bedzie leciec do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:38 slub obowiazkowo w Polsce ,wracamy dwa tyg.przed,cala rodzina praktycznie z Polski wiec po co ich tu ciagnac ,a do tego w polsce taniej Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:41 nawet bardzo bliskoautobusy pspieszne co godzine Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:43 a tam autobusy, nie lubię, wsiadam w samochód i w 40 minut jestem Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:44 a to chyba,zeale te 40 minut ta okrutna droga to moze byc ciezko,chociaz moj rekord z wroclawia do bielawy(byla to godzina 1 w nocy)to 29 minut Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:27 heh to tak jak ja ,bylam tenisistka,biegaczka itd a teraz siedze i nic nie robie...od jutra zaczynam cwiczyc,bo zaczynam miec wyrzuty sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:28 a ja nigdy nie byłąm sportowcem, dopiero teraz mnie wzieło a aerobik i narty Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:35 a mi sie ta podoba i jeszcze jedna z Demetriosa www.suknie-slubne.pl/kolekcje.php?m=1&kol=3&gr=2&poz=51 Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Suknia 21.02.06, 15:38 Bardzo ładna - kojarzy mi się ze Scarlett z Przeminęło z wiatrem. Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:41 Włąsnie taka ma być, jeszcze zależy jak będę wyglądałą, ale i tak musze się przejechać po nią do Ponania ja chyba nie w tym wieku się urodziłam, bo o takich suknisch śnię, a przemineło moge oglądać na okrągło Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:43 Kurcze jakbym siebie slyszala ...cale dziecinstwo marzylam zeby isc do slubu w zielonej sukience. Takiej jaka scarlet uszyla z zaslony... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:44 Wolę czerwoną, ale ten któj kai miała na pikniku na początku Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:47 Szkoda ze jak dorastamy to nasze marzenia nie wydaja sie juz takie realne ... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:49 Dlaczego ?! Raz w życiu możemy się poczuć jak Scarlet Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:50 Ja sie boje ze w tej bialej sukni to bede sie czula jak beza ... a gdzie mi tak do scarlet Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia 21.02.06, 15:55 To trzeba wybrać taką w której nie będziemy wyglądać jak beza tylko właśnie jak Scarlet, spełniajmy dziecięce marzenia a co ?! Nie stać nas Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:58 Zuzia moze masz racje...no to dobra , ja zawsze chcialam miec taka wlasnie wielka sukienke jak w tamtych czasach zeby sie poczuc jak ksiezniczka raz w zyciu. A tu kurde wszyscy twierdza ze to nie moda na takie suknie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia 21.02.06, 15:25 no i tak trzeba kupowac. Co do trzymania sukni to masz racje,ja sie zastanawiam gdzie bede trzymac moja jak przyjdzie no i musze kupic jakies ubranko na nia ,zeby sie nie zakurzyla i nie zzolkla,z reszta jeszcze nie wiem co to przyjdzie tak naprawde wiec moze nie bede jej trzymac tylko od razu opchne Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia 21.02.06, 15:33 Dziewczyny !!litosci , wpadlam na chwile miedzy zajeciami zobaczyc co tu sie dzieje i zanim wszystko przeczytalam to ta chwila juz prawi zleciala Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: Suknia 21.02.06, 15:24 Ja tak szybciutko w skrócie - kieckę będę szyć na podstawie modelu, który Wam wczoraj wkleiłam (Astoria), mam nadzieję, że się zmieszczę w 1000 zł, max 1100. Wesela nie robimy, więc mam z głowy pierwszy taniec, a Krzysiu wogóle tańczyć nie lubi, nie potrafi i nie chce. W życiu tańczył 2 razy (dosłownie) - pierwszy raz ze mną w wieku 17 lat (i to taki przytulaniec z nogi n nogę w kółeczko, dugi raz z jakąś starsza ciotką na weselu jakimś tam kiedyś. Do tańca go wołami nie da rady wyciagnąć, bo "się wstydzi, nieśmiały jest, wszyscy się bedą gapić" - a po prostu jest uparty w tym wzgledzie jak osioł i tańczyć nie będzie! Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:16 15 to i tak dobrzeja to czasem siedze tu godzine nim wszystko przeczytam Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:18 Tak trochę nas poniosło ) Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:20 a 4 kg to przed slubem bedziesz miala ale na minusie Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:33 a ja zaczełam ćwiczyć dopiero po drugiej operacji, jak mi nogę pokroili w szpitalu tak, że rok z balchą wszczepioną łaziłam, potem mnie znów kroili, żeby to cholerstwo wyciągnąć... potem wyszło, że mnie przy okazji z 1 strony 4 cm skrócili i musiałam ćwiczyć, bo kręgosłup siadał na tą stronę... a teraz za biurkiem zasiadłam i cieżko zmusić się do ćwiczeń - skutkiem tego jest gorset ortopedyczny, który czasem nosze, żeby z bólu nie wyć.... ble Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:36 o widze,ze wszystkie jestesmy w komplecie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:37 Jestesmy , ja niestety tylko na chwilke i musze leciec , ale wieczorem bede tu Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:37 Biedactwo, znam ból kręgosłupa, ale pewnie nie aż tak. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:39 Zuzka, do tego można się niestety przyzwyczaić ja się przyzwyczaiłam, że boli i już, bo inaczej nie będzie nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:41 Kurcze Ania to nieciekawie z tą nogą Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:43 ja tez w sumie mam troche problemow z kregoslupem,ale dlugo dlugo cwiczylam,a teraz przestalam i zaczyna cos mi doskwierac,widac wszystkie z nas po przejsciach.Ania a Ty mialas chyba jakis powazny wypadek? Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:43 dysplazja stawu biodrowego przy urodzeniu - położnej wymsknęło się dzecko z ręki (znaczy się ja) - no i przechlapane na wieki wieków już mam z tą nogą. Dysplazję naprawili jak mialam 14 lat, ale przy okazji mi ta noge skrócili o 4 cm, zrobiło się zwyrodnienie, no i przy okazji kręgosłup poszedł w jasną cholerę.. ale cóż, jak mówię - z tym można nauczyć się żyć :] Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:45 aha, zapomniałam dodac, że położna ta złapała mnie za nogę w ostatniej chwili i wyrwała nogę ze stawu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:46 no nie...to az w glowie sie nie miesci,szok Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:47 Cieawe czy ma chociaz wyrzuty sumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:45 cholerna służba zdrowia, pewnie żadnych konsekwencji ! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:46 Żartujesz! w tamtych czasach (75r)?? zero konsekwencji Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:45 Z wszystkim mozna , ale ja wiem jak moja siostra czasem sie meczy mimo ze ma noge krotsza o centymetr tylko ale odbija jej sie to na calym zyciu...a prawie tego nie widac. Wkurza mnie ze przez jeden glupi moment taka polozna psuje komus zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:48 zgadzam sie z tym nie umieja wykonywac swoich obowiazkow to niech sie za cos innego wezma Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:46 o cholera!no to faktycznie nieciakwie,ja bym taka polozna zabila chyba na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:47 cóż, mnie to jeszcze złapała, a synka matki znajomej nie zdążyła... mokra plama została na podłodze Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:49 Ania nawet mi nie mow o takich rzeczach ...zatluklabym taka babe !!! Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:50 Jezu, przestań proszę ! Odpowiedz Link Zgłoś
ann_jazon Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:52 niestety takie życie i zero konsekwencji dla baby :[ Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:54 Mnie tez w ieku 5 lat o mało nie zabiła idiotka bo dała mi za dużą dawkę antybilu, jakby mi mama pozwoliła zasnąć to już bym się nie obudziła. W szpitalu im powiedzieli, ze moga składać skargę,a le to nic nie da, w '85 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:56 Moj Pawel dwa lata temu byl operowany , po operacji trzy razy zatrzymala mu sie akcja serca i musieli go reanimowac. Okazalo sie ze wdalo sie zakazenie krwi...Wtedy jeszcze nie bylismy razem tylko sie przyjaznilismy ale do tej pory zawsze jak patrze na blizne jaka ma na brzuchu to sie boje o niego... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:58 Boże drogi, dziewczyny teraz to jednak są straszne tematy! To jest przerażające jaki człowiek jest kruchy. Czasami wystarczy malutka chwila i go może nie być. A właśnie wczoraj z Robertem mieliśmy prawie wypadek jak wracaliśmy od dentysty. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 16:01 I wlasnie to jest najgorsze. Ja czasem sobie tak mysle ze nie przezylabym jakby stalo sie cos pawlowi ...boje sie ze moze nie uda nam sie zyc dlugo i szczesliwie...on twierdzi ze gluoty gadam Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:58 w ktorym roku by to sie wszystko nie dzialo to i tak u nas nie ponosi sluzba zdrowia za nic konsekwencji,to jest paranoja,jak nie zabija czlowieka to go okalecza na cale zycie i nie ma winnych,poprostu rece opadaja Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:42 Wiem, człowiek do wszystkiego mozę, ale to ejst straszne, ja czasami nie wiem co robić, stać, leżeć czy siedzeć i jak... ale taki juz nas los Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:40 ok znalazlam moja,ponoc wasnie ma tak wygladc... cgi.ebay.com/Fairy-beautiful-wedding-Gown-Dress-Brand-New-BROCADE_W0QQitemZ8260051371QQcategoryZ46510QQrdZ1QQcmdZViewItem Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Suknia Marleny 21.02.06, 15:43 Bardzo ładna sukienka, ma ładne dlikatne ramiączka i bardzo misterne hafciki. I chyba jest z tyłu sznurowana - to plus w razie czego można popuścić A u mnie nici Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia Marleny 21.02.06, 15:50 wlasnie dlatego (ze wzgledu na sznurownia)zdecydowlam sie na te suknie w ciemno,no i jeszcze to ze moja mama w razie czego moze cos przerobic,martwie sie jedynie o jakosc materialu,no ale czego sie spodziewac po sukni za 600zl Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Suknia Marleny 21.02.06, 15:51 to niewiele za sukienkę, ale bałabym się kupować w ciemno Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Suknia Marleny 21.02.06, 15:53 Ja tez balabym sie ... zreszta wogole nie mam wizji mojej sukienki... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia Marleny 21.02.06, 15:55 dziewczyny testujemy na mniepotem jak wszystko bedzie ok,to tez tam zakupicie,heheheh.Wiecie co a tak powaznie to myslalam ,zeby otworzyc salon sukien slubnych,bo czasem jak sie przypilnuje licytacje to suknie kupuje sie za 200 -300zl... Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Suknia Marleny 21.02.06, 15:53 moja znajoma kupila w ten sposob,suknia byla ladna,wiec i ja sobie pomyslalm czemu nie ,tym bardziej ,ze do slubu w razie czego moge kupic druga,a z drugiej strony to tu wygrala moja sklonnosc do robienia zakupow przez interent. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Uciekam 21.02.06, 15:54 Dziewczyny ja muszę uciekać na ten fitness. A dzisiaj się nie wykręcę, bo powiedziałam Robertowi, że ma mnie odebrać i teraz głupio mi znowu wszystko odwołać. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Uciekam 21.02.06, 15:56 Mam nadzieję, że jak wieczorem wskoczę, to jeszcze będziecie na tym wątku I zdążę wszystko przeczytać... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Uciekam 21.02.06, 15:57 Kurde, zawsze muszę wyjść jak jest o sukienkach...(( Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Uciekam 21.02.06, 16:00 a mnie nie bedziepamietajcie by pomyslec o mnie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:47 Bardzo ładna, chociaż ja nie lubię tych marszczeń pod biustem. Tam na dole były szersze, bardziej w moim stylu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: A jak Waszym panom smakował obiadek? 21.02.06, 15:52 bylo ich tyle ze mi sie w oczach troily juzale te wiazania do mnie przemowily no i ramiaczkazobacze co to bedzie w realu,na pewno wam powiem Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf ja też uciekam 21.02.06, 15:59 Ja też uciekam Dziewczynki, będe około 18 Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:01 no i na mnie czas,moze jak nie bedzie korka i szybciej wroce z pracy to was jeszcze zastane Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:02 To papap dziewczynki , badzcie grzeczne *** Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:40 Chcialabym kiedys z Wami pogadac ale chyba nie dam rady pokonac roznicy czasu (- 7 godzin), kiedy ja odpalam kompa, to Wy juz znikacie Niech to szlag trafi Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:47 hej nie martw sie pisz do nas ,my Ci bedziemy odpowiadac na posty,to nie problem,sprobuj wieczorem,bo teraz dziewczyny nawet wieczorami nie odpuszczaja, a ja jak zwykle poszlam tylko gary umyc i znow do kompa,straszne to jest,chyba jestem uzalezniona Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:55 Ja tez sie uzaleznilam, ale z ta roznica czasu to kiepsko jest, u nas dopiero 10 rano dochodzi, miedzy 8 a 9 rano jestem bardzo zajeta, wiec dopiero po 9 moge. A tak sama do siebie nie bede pisac Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:59 sprobuj za jakoies cztery godziny dziewczyny na pewno beda okupowac forum) Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: ja też uciekam 21.02.06, 16:59 marlena.k1 napisała: > hej nie martw sie pisz do nas ,my Ci bedziemy odpowiadac na posty,to nie > problem,sprobuj wieczorem,bo teraz dziewczyny nawet wieczorami nie odpuszczaja, > > a ja jak zwykle poszlam tylko gary umyc i znow do kompa,straszne to jest,chyba > jestem uzalezniona Jak na obczyznie Wam sie wiedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 17:04 nie jest tak zle,choc ponoc w stanach lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: ja też uciekam 21.02.06, 17:09 Ja tu jestem przez przypadek, wyjechalam z nastawieniem, ze na rok, na program studencki, a ze studia juz mialam skonczone i poznalam Jego, to jakos tak zostalam, niedlugo juz mina 3 lata. On tu mieszka z rodzina od 12 lat, a pochopdzimy z tego samego miasta z Poznania. Duzo podrozujemy. Ostatnio wybralismy sie do Yellowstone, w ciagu tygodnia 5 tysiecy km, super bylo. Ciagnie do Polski ale tu jest latwiej. A Wy jak dlugo? Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: ja też uciekam 21.02.06, 17:43 no my jak na razie jestesmy tu od wrzesniaale przynajmniej blizej do domu.Moj narzeczony wrocil ze stanow w lipcu,tez pojechal na program studencki na rok,ale naszcescie wrocil.Sam mowi ,ze w stanach latwiej i lepiej sie zyje,europa jest naprawde dalkeo jeszcze do stanow,ja nie wiem bo nigdy w stanach nie bylam, a chcialabym,bo ponoc jest tyle wspanialych rzeczy do zobaczenia i swietny klimat,co tez oczywiscie zalezy od stanu Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 poznym popoludniem 21.02.06, 18:07 No i moj nalog wzial gore-jeszcze tu sobie od czasu do czasu zagladam,robiac w pomiedzy czasie tysiac innych rzeczy,ale teraz niestety musze juz leciec do pracy,a tak bym sobie z wami posiedziala dzis wieczorkiem,no ale co tam pozniej bede miala co poczytac,bo jak wroce to pewnie juz bedziecie spacJak cos to do jutra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: poznym popoludniem 21.02.06, 19:05 Olaimikolaj ... ja mysle ze jak sie postarasz to uda Ci sie nas zlapac i bedziemy mogly sie poznac lepiej. A jak nie to zawsze mozesz do nas maila napisac , napewno odpiszemy * Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: poznym popoludniem 21.02.06, 19:18 kinnga1 napisała: > Olaimikolaj ... ja mysle ze jak sie postarasz to uda Ci sie nas zlapac i > bedziemy mogly sie poznac lepiej. A jak nie to zawsze mozesz do nas maila > napisac , napewno odpiszemy * Mam nadziej, ze kiedys mi sie uda, jednak wstaje o 6:30 i do 9, czyli w Europie do 16 jestem bardzo zajeta, a jak zauwazylam najwieksze dyskusje odbywaja sie na tym forum w czasie pracy wiec po 16 Wy juz znikacie Trzymajcie sie cieplo Ola - mój suwaczek Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:24 Cześć Dziewczyny, miałam być o 18, ale zajełam się odgruzowywaniem mieszkania, trochę zeszło. Dzisiaj nie będę siedzieć tak długo jak wczoraj, bo cos mnie chyba dopadło, z nosa mi leci, dreszcze mnie przechodzą i łąmie mnie w kściach. Zaraz gorący prysznic, polopiryna i do łóżka. Tylko jeszcze wyprasuję Olusiowi koszulę na jutro, Dzisiaj znowu wróci późno,ale na niego nie czekam. Witaj Olu pisz jeśli amsz ochotę, będziemy odpowiadać. Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:25 a wlasnie mialam pisac ze nie jest tak zle , i ze wczoraj zabalowalysmy tu tak ze Zuzia ledwie ziemniaki zdazyla obrac Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:26 ledwo, ledwo, ale zdążyłąm, chwilę ploczekał nic mu się nie stało Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:28 Wyrozumiala bestia ciekawe jak wytlumaczylas to ze nie zdazylas do 23 obrac ziemniakow heheheh Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:29 Spojrzał tylko na komputer i już wiedział o co chodzi !! ) Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:31 Hahahahah ...ja dzis tez nie bede dlugo , bo moje slonce przyjdzie po pilce to bedzie jeczal ze go wszsystko boli i zebym sie nim zajela... Nie wiem po co tam lazi jak pogra 1.5 godziny w pilke a potem zdycha caly tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:33 Niedługo oni założą forum dla zaniedbywanych przez Forum Pogadajmy Nie przejmuj się , faceci tak jak my nie zawsze zachowują się sensownie. O której wraca ? Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:36 można?? widze ,że tu same stałe forumowiczki;-],mozna nieżle się tu wtopic, puki co... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:37 estella zapraszamy ....tu co prawda stale forumowiczki ale wszystkie rowne babki Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:39 Witaj Estella, powiedz nam cos o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:36 O 20.30 ma byc . A tu nic do jedzenia w domu nie ma ....heheheh dobrze ze chleb zdazylam kupic Trudno...zje dzis tosty na kolacje Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:38 Tosty są gucio, niech nie narzeka. Moje Kochanie nie chce ziemnaiczkó, zje sobie kotleciki Ani z surówką. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:46 A jak lubicie kurczaka i oliwki to mam rewelacyjny przepis : tacka piersi z kurczaka sloiczek oliwek 20-30 dkg sera zoltego mala smietana pieprz bialy maka oliwa z oliwek Kuczaczka pokroic na male kawalki i podsmazyc na oliwie z oliwek a potem wrzucic do naczynia zaroodpornego. Oliwki posiekac na male kawaleczki i tez podsmazyc na oliwie , nastepnie posypac je maka i jeszcze chwile smazyc , wlewamy smietane , doprawiamy sola , pieprzem a na koncu wsypujemy polowe serka i mieszamy. Przezucamy to na naszego kurczaka i do piekarnika na 40 minut ...pod koniec posypujemy reszta sera. Pycha :] Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:37 poki,sorki a pisałm dziś test z naszymi posełkami i nawet niezle poszło a tu taka gafa Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:40 mylić się jest żeczą ludzką jak dzisiaj wymyśliłam coś takiego: świerzsze im człowiek starszy tym głupsze rzeczy przychodzą do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:45 a ja włąśnie napisałam rzecz przez ż, wybaczcie i zawalcie to na moje przeziębienie Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:47 Co Wy sie przejmujecie ... to nie praca magisterska zeby bledow nie robic Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:49 dzięki już jedną napisałam ale wiecie , ze nie jestem pewna czy tam nie było błędów : Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:52 źle nie było, ale pisać jeszcze raz to bym nie chciała. Jak minął dzień ? Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:58 A nawet minal.... w sumie odkad jestem z Pawlem prowadze tak ustabilizowany tryb zycia ze normalnie "dzien swistaka" to nic przy tym codziennie to samo wlasciwie Dobrze ze zdazylam sie juz wyszlaec to mnie nie ciagnie , i lubie ten spokojny kokonik jaki stworzyl mi Pawel.W moim poprzednim zwiazku bylam strasznie shustana emocjonalnie... jeszcze pracowalam wtedy wiec stres na okraglo. A tu spokoj...studiuje sobie , prace wykonuje w domu , Pawelek nie jest konfliktowy wiec sielanka Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:00 Czyli jedna szczęśliwa rodzinka Stateczny facet potrafi stworzyć takie fajne poczucie bezpieczeństwa, nie chce się wtedy robić żadnych numerów tylko spokojnie żyć Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:03 Dokladnie , zwlaszcza ze wlasciwie teraz nie mam tu zadnej rodziny i jego obecnosc jest bardzo wazna dla mnie. Jest moja rodzinka Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:05 On sa dla nas najważniejsi. Jak wieczorami Olka nie ma to czuję się tragicznie, myślę sobie o Was,że jesteście wszystkie razem z facetami, a ja tak sama jakbym nie była ważna. ok, przesadzam, zaczynam łapać doła : Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:04 Estellla pokazala sie i uciekla. Chyba sie wystraszyla Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:06 Przecież jesteśmy wariatki a nie czarownice, nie ma czego się bać Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:07 A ja tez lapie dola jak go nie ma obok...czasem to juz osiaga poziom powyzej ktorego jest tylko zidiocenie...raz nie bylo go kilka dni to spalam z jego polarem Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:09 to normalka, jak tylko wyjeżdza to na jego poduszcze śpią trzy miśki, bo coś muszę mieć obok, a że śpię z jego koszulką to standart Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:11 Jednak my kobiety jestesmy wierne i strasznie uczuciowe. Nie wyobrazam sobie zeby Pawel spal z jakas czescia mojej garderoby . Nawet by mu to do glowy nie przyszlo Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:14 nie bądz taka pewna! No dobra ja tez jakoś nie wierzę, zeby przeżywał to jak mnie nie ma ) pewnie gra w girki, pije piwo i cieszy się, ze nie marudzę : Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:18 Cześć Dziewczyny! Witam też nowe lokatorki na forum, a konkretnie na "naszym" wątku. Wróciłam z tego fitnessu, ale chyba nie w chwale. Przynieśli mnie na tarczy Chyba przesadziłam, wszystko mnie boli, a co dopiero będzie jutro... Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:20 Julcia to mozecie sobie podac rece z moim mezczyzna- juz dzwonil zeby masaz zaklepac i znowu beda jeki 24 h/dobe jak go wszystko boli chociaz ostatnio sie nie odzywal bo powiedzialam ze jak bedzie tak stekal to wiecej nie pojdzie i troche go to uspokoilo Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:20 biedactwo gorąca kąpiel lub prysznic moze pomóc. Za dwa dni będzie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:23 Chyba faktycznie prysznic mi dobrze zrobi Ale jeszcze nie teraz, bo znowu musiałabym czytać kilometry tekstuA masażyk po takim wysiłku to boooooska rzecz... Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:27 Matko dziewczynki, ale wy niegrzeczne jesteście Jedno słówko a tutaj taki młyn Trąba jest baaaaardzo ważna))))) Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:32 no wiesz lepiej nie zaczepiac....tego tematu przy nich.. Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:33 Estello a czym sie zajmujesz na codzien ?? Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:34 Jestem))))))))) opanowałam tego skunksa - znaczy sie kompa Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:17 myślałyśmy że się nas przestraszyłaś Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:18 aj tam a niby czego??? ja ponoc jestem czsem czarownica ,więc można się mnie przestraszyć;-] Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:21 Ale jestem głodna! Wciągnę słonia razem z trąbą i cały wysiłek pójdzie na marne;-( Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:23 Na ci Ty ją namawiasz - trąba najważniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:22 A tam, po ćwiczeniach, przynajmniej aerobowych organizam spala jeszcze kalorie przez kilka godzin Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:18 hahaha ja tez sobie zrobilam , bo nie moge sie doczekac na tego mojego...ale zaraz tu pewnie wpadnie Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:20 a ja sama musiałam zjeśc bo moję kochanie w pracy, no a jakjuz wroci to do swojego domku Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:21 Estellla napisz cos o sobie zawsze to latwiej rozmawiac jak wiemy z kim rozmawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:25 Jak masz na imie , skad jestes , ile masz lat , jaki masz rozmiar stopy albo jakie jest Twoje najwieksze marzenie ...cokolwiek co ulatwi nam identyfikacje Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:27 ;-] pytanie o stope najbardziej mi się spodobało;-] a tak poważnie to mam na imię Kinga, Białystok, w lipcu slubik Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:29 No to witam imienniczke Milo ze dolaczylas do nas Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:28 Chyba mnie wywala z internetu, jak zniknę to nie specjalnie((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:34 Julietter mam do Ciebie pytanie, bo o ile pamietam z innych postow jestes z Poznania. Czy mozesz mi polecic dobra(-ego) fryzjerka(-a) i wizazystke?? Tak generalnie, to wszystko w miare gotowe do slubu, ale to spedza mi sen z powiek. Przyjedziemy do Poznania na jakies dni przed slubem nie wiem, czy uda mi sie kogos dobrego znalezc. Na stale nie mieszkamy niestety w Polsce wiec jesli mozesz mi pomoc, to bede bardzo wdzieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:38 Hej, witam. Ja mam fryzjerkę od ładnych 6 lat i uważam, że jest niezła. A wizażystki praktycznie nie znam, ale jest dziewczyną mojego fotografa i maluje do zdjęć, więc u niej zaklepałam termin. Namiary na fryzjerkę prześlę Ci jutro na maila, bo mam je w pracy. A tu namiary na fotografa - w kontaktach jest telefon do wizażystki www.tomkowiakstudio.pl/start.html Odpowiedz Link Zgłoś
julietter Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:41 Kurcze mam poblemy z tym netem. W takim razie ja też zajmę sie moim kotkiem, który próbuje sobie zrobić kolację Życzę wszystkim kolorowych snów))) Odpowiedz Link Zgłoś
olaimikolaj Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 20:56 julietter napisała: > Hej, witam. Ja mam fryzjerkę od ładnych 6 lat i uważam, że jest niezła. A > wizażystki praktycznie nie znam, ale jest dziewczyną mojego fotografa i maluje > do zdjęć, więc u niej zaklepałam termin. Namiary na fryzjerkę prześlę Ci jutro > na maila, bo mam je w pracy. A tu namiary na fotografa - w kontaktach jest > telefon do wizażystki > www.tomkowiakstudio.pl/start.html Wielkie dzieki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
siesio1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 21:15 witam miłe miłe panie!Zanim to wszystko ogarnąłem to wy spać poszłyście Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:39 a tosty można niezle zrobić jak ma się małe co nieco,ja robie francuskie właśnie dziś pycha Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:39 wlasnie dlatego lubimy ten watek ze tu nikt nie bedzie sie czepial Twoich pogladow czy ortografii . Mozesz pisac co myslisz i jak chcesz Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:41 wieczorkiem forum pustoszeję troszkę... Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobrywieczór :) 21.02.06, 19:47 gdzieś koło 21 powinno się zrobić tłoczno A faktycznie ja pisze Kinga jesteśmy bardzow yrozumiałe i tolerancyjne dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Dobranoc 21.02.06, 20:34 Dziewczynki chcałabym zostać dłużej ale tak mmnie telepie, ze zaraz mnie zatelepie, muśz tą polopirynę i do łóżka. Spotkamy się jutro rano Ściskam Was mocno, do jutra dobranoc, miłych snów Zuza Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobranoc 21.02.06, 20:35 Dobranoc Zuziu spij grzecznie i raczki na kolderce papapa Odpowiedz Link Zgłoś
kinnga1 Re: Dobranoc 21.02.06, 20:36 Ja tez znikam bo moje slonce wrocilo . dobranoc *** Odpowiedz Link Zgłoś
filar_zf Re: Dobranoc 21.02.06, 20:36 Obiecuję, bo nie takie rzeczy mi obecnie w główce Odpowiedz Link Zgłoś
estellla Re: Dobranoc 21.02.06, 20:37 oki dziewczynki to wszyskim mowię dobrejnocki pappa dp pogadania Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dobranoc 21.02.06, 22:46 no i oczywiscie nie zdazylamale widze ,ze mamy nowa kolezankeMam nadzieje,ze odnajdziesz sie na naszym watku tak dobrze jak my Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.k1 Re: Dobranoc 21.02.06, 22:48 no i oczywiscie ta ktora jutro bedzie pierwsza jest zobowiazana do zalozenia nowego watku,bo tu cos nam sie juz troche pelno zrobilo Odpowiedz Link Zgłoś