Pogadajmy 01.03.2006

01.03.06, 07:51
Witam dziewczyny i chłopakasmile
Wczoraj nieźle podyskutowaliście (myślałam, że będzie mniej czytania) W każdym
bądź razie cieszę się i zapraszam na dzisiejsze gadu - gadusmile)) Pozdrowionka
dla Wszystkich!!!
    • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 08:29
      Witam Kiaruś i wszystkie moje wariatki, oczywiście Siesia też smile

      Wracam nadrobić wczorajszy wątek, bo wieczorkiem wyskoczyłam na wrocław,
      poprawiałam sobie nastrój zakupami, kupiłam miskę w Ikei smile i wiosenny
      płaszczyk smile a reszta bez zmian

      Miłego dnia smile)

      Zuza
      • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 08:30
        Witam filarkusmile Ja też nadrabiałam wczorajszy wątek i widać, że marlenka z
        siesiem spać nie mogąsmile)) A jak u Ciebie sytuacja? Wyjaśniło się coś?
    • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 08:31
      No tak... ja znikłam wczoraj po 20tej a później romowa się rozkręciła i ludki
      przybyły... I znowu mam zaległości - więc zabieram się do czytania (i choć
      troszkę do pracy)...
      • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 08:40
        Jezuuu, jak zobaczyłam te 521 postów to dobrze, ze siedziałam smile Marlenka z
        Siesiem ostro zaszleli smile poczytam w domu.

        Jak pisałąm u mnie po staremu. Pojechałam do centrun handlowego, połaziłam,
        byłam z rodzicami on ma magazyn koło tego centrum ale głupio było mi poprosić
        tatę, zeby podjechał pod bramę żeby zobaczyć czy jego samochód stoi pod firmą.
        Złapałam się na tym, ze zaglądam do wszystkich knajp i wypatruję czy
        przypadkiem go tam nie ma-paranoja, to już jest źle. chociaż nie sprawdziłam
        wszystkich. Wróciłam do domu o 21.30, zgasiłam światło przed 23 i jeszcze go
        nie było. Nie wiem o której wrócił i nie jestem pewna czy był w pracy. teraz
        już niczego nie jestem pewna.Zadnego telefonu Dzisiejsza rozmowa:
        On- Cześć
        Ja - Dzień dobry
        o- jedziez dzisiaj do pracy
        j- tak,a le nie z Tobą (zawsze mnie odwozi, na dzisiaj się umówiłam o nie
        wiedziałam o której bedzie jechał)
        o - (wychodzi) cześć Kochanie
        j - Do widzenia

        Jeśli myśli, że przejdę na tym do porządku dziennego to się myli. List będę
        pisać dzisiaj popołudniu.
        • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 08:47
          Uuuuuuu a ja pytałam wczoraj mojego i wiesz co mi powiedział? (Borę poprawkę na
          to, bo aż tak szczegółówo mu wszystkiego nie powiedziałam)ale stwierdził, że w
          sumie to nic takiego, a co do tego "interesu" to zapytał tylko czy ta dziewczyna
          z którą o tym gadał to jakaś znajoma, bo jeśli tak to jest się o co wkórzać, a
          jeśli niznajoma to wiesz...Ale kłamstwo ostro skrytykował. Zuzia trzymaj się, bo
          z tego co napisałaś to on żadnej rozmowy nie podjąłsad((
          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:03
            Już tą gadkę o "interesie"z koleżanką z Pruszkowa, którą zna, bo był tam parę
            razy już odpuściłam, ale kłamstwa nie odpuszczę. Rozmowy nie podjął, bo jak
            wrócił to ja już spałam, nie wiem która była, ja zasnełam chwilę przed 23, więc
            mogła to być 24, ale również dobrze mogłaby być 1 nad ranem. Dzisiaj rano
            zachowywał się tak jakby nic się nie stało.
            • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:07
              Zuzia a przeczytałaś wszytskie wczorajsze posty??? Bo ja właśnie czytam rozmowy
              siesia z marlenką i tak sobie myślę...smile))
              • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:13
                Nie czytałam, bo nogi się pode mną ugieły jak to zobaczyłam. Nadrobię
                wieczorem smile dzisiaj jeszcze koniec miesiąca, tak do piątku. Mam trzy dni na
                zakończenie wszystkiego.
                A co sobie myślisz ? wink
                • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:19
                  smilewink
        • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:09
          Cześć Zuz i Reszta.
          Tak sobie myslę o tym twoim przypadku i widzę pewne podobieństwo z moim: obaj
          faceci są trudni w gadce bo stawiają bierny opór. Wszyscy tu są zgodni co do
          tego że trzeba z Olem porozmawiać, ale jak to zrobić, skoro on staje za murem
          milczenia? List to jest dobry pomysł, ale, kurcze, w cale nie daje gwarancji,
          że on go jakoś skomentuje. Skoro uważa że nic się nie stało, to może nie
          podejmować tematu. Nie chcę Cię dołować, tylk rozpatruję wszelkie możliwe
          scenariusze, żebyś mogła sobie opracować "plan awaryjny" jak jeden zawiedzie.
          Sednem sprawy jest kłamstwo. podam Ci przykład z moich doświadczeń, niezbyt
          podobny, ale też dotyczy kłamstwa, no, powiedzmy ściemy.
          Kiedyś Darek przyszedł z pracy i ja wyczułam od niego alkohol. Pytam: piłeś
          coś? Nie. Ale ja dalej zachodzę w głowę, bo przecież czuję, jeszcze nie
          zwariowałam. Ale od w zaparte: nic nie pił. No to ja napierałam: Piłeś,
          przecież czuję! On: nie. no i była kłótnia. A następnym razem w takiej sytuacji
          powiedziałam mu absolutnie łagodnym tonem, z uśmiechem, że ja to czuję i
          niepotrzebnie ściemnia bo przecież jest dorosły i ma prawo wypić piwo po pracy.
          Spytałam go (i to nie retorycznie, tylko naprawdę oczekując odpowiedzi) czy boi
          się że ja będę mu robić za to awantury i zabraniać czegoś? I od tamtej rozmowy
          jak go zapytam to już mi nie ściemnia, normalnie odpowiada.
          Podsumowując; chodzi mi o to, że chyba powinnaś spróbować stworzyć mu atmosferę
          do tego, aby wyjawił prawdziwą przyczynę kłamstwa.
          Trzymaj się i wierzę że będzie dobrze.
          • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:14
            bogui, a Ty widzę że tak jak ja jesteś tylko rannym i wczsnopopołudniowym
            gościem tego forumsmile Ja też nie mam neta w domu i żal mi bo tu wieczorami i
            nockami fajne pogaduchy sąwink
            • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:20
              Toś mi siostra! No właśnie, chyba w piątek (bo dziś i jutro nie) chłopa za ucho
              zawlokę żeby założył internet w chacie. Może dzięki temu moja produktywność w
              pracy wzrośnie, chociaż u nas marazm bo instytucję likwidują. A jak zobaczyłam
              ile naprodukowali postów wczoraj w nocy, to mi szczęka opadła. spróbuję się
              wczytać, ale nie wiem czy dam radę przerobić.
          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:17
            Pogadać trzeba, bo nie przejde na tym do porządku dziennego. Już odpuszczam
            rozmawianie o "interesach", zwracanie się przez per słoneczko i kochanie, ale
            kłamstwa nie popuszczę!! Tego, ze mnie okłamał, bo to tworzy strasznie
            niezdrową atmosferę, wczoraj nie wierzyłam, ze jej powiedział to co miał
            powiedzieć, a dzisiaj zastanawiam się czy naprawdę był tak długo w pracy. Sama
            się wykończę. W tym przypadku żadna metoda próby kontaktu z Olkiem nie daje 100
            % pewności, napisze list, później moze pozrozmawiamy. Dzisiaj czy jutro to już
            mała różnica.
    • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 09:31
      Ufff ja przeczytałam już wszystkie wczorajsze pościki i te po 24 teżsmile No i mogę
      się tylko szeroko uśmiechnąćbig_grinDD
    • kiara80 Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 09:36
      Wraca facet do domu od kochanki, ale jego ubranie strasznie przesiąkło jej
      perfumami. Idąc myśli:
      - "Wejdę do baru na trzy szybkie, to zapach troszkę się zmieni".
      Po powrocie do domu żona krzyczy:
      - Gdzie byłeś tak długo?! I co ty sobie myślisz, że jak się wyperfumujesz, to ja
      nie poczuję żeś chlał?!

      Dziewczyni i Siesio jak dzisiejsze humorki??? U Zuzi to wiem, że nienajlepiej a
      u pozostałych???
      • filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 09:49
        Kiaruś,

        nienajlepiej, bo człowiek siedzi i myśli, pracuje i nie my sli o pracy tylko o
        tym, to cały czas krąży po głowie i spokonie nie daję zyć sad
        • rozmowy_kontrolowane Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 09:52
          Cześć, dziewczyny.
          Jak ma pracę, to myśli o pracy- ja się zastanawiam, co zrobić na obiad i kiedy
          jechać po odpis aktu urodzenia narzeczonegouncertain
          Generalnie jest nieźlewink
        • kiara80 Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 09:52
          Filarku doskonale Cię rozumiem, szkoda tylko że on jakoś nie kwapi się do
          rozmowy. No i że poranek mieliście taki nieciekawysad Czy on wie, że Ty tak to
          przeżywasz?
          • filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:27
            poranek mi się podobał, bo miał głupawą minę smile nie wiem czy zdaje sobie
            sprawę, jak to przeżywam, facet który be wiedziłą, chyba przyjechałby do domu
            z przeprosinami ?!
            • kiara80 Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:32
              W sumie tak, ale skoro nie widzi to musi Ci się udawać to ukrywać. Albo on udaje
              że nie widzisad
              A mi też się popsuł humor bo od 3 dni boli mnie lewy jajnik i nie wiem od czegosad
              • bogui Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:41
                może masz połowe cyklu? kiedyś mnie nic nie bolało w tym czasie, a później
                zaczęło. Albo podziębiłaś się trochę?
                • kiara80 Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:43
                  Własnie też mi się wydaje, że trochę zmarzłam, no i mam 16 dzień cyklu więc
                  owulacja, hmm ale tak się zastanawiam czy to przy owulacji tak boli, wkórza mnie
                  bo jak wstaję albo siadam to czuję jak by mi się ten jajnik ruszał buuuu
              • filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:44
                Nie Kiaruś, po moim zachowaniu, jestem, pewna, że wie o co chodzi, tylko on
                chce na siłę udawać, ze się nic nie stało.

                To neidobrze z tym jajnikim, albo masz jajeczkowanie, bo mnie wtedy boli, albo
                jakiś stan zapalny, a jak się przeczeka, to później zaczyna się babrać. Jeśli
                poboli Cię jeszcze dzień to idz do lekarza. Miewałam te problemy, więc wiem
                nie ma na co czekać.
                • kiara80 Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:47
                  Idę do lekarza jeszcze w tym tygodniu ale się trochę boję żeby nic mi tam nie
                  wykrył, bo ja to jestem panikara niestetysad
                  • filar_zf Re: Dowcip na dzień dobry:) 01.03.06, 10:54
                    faktycznie panikara, najwyżej wykryje powiększony jajnik i stan zapalny,
                    dostaniesz piguły i po krzyku. Głowa do góry smile)
              • julietter Witam - nie dam rady wszystkiego nadrobić:-( 01.03.06, 10:55
                Cześć Dziewczynki!
                Ostatni dzień w pracy przezd wyjazdem, kupa roboty, a Wy jeszcze poszalałyście
                wczoraj i teraz muszę wszysto nadrobićwink Czytałam Zuza o Twoim poranku i
                powiem szczerze, że Olek zaczyna przeciągąc strunę... Albo się boi i nie wie
                jak odkręścić sytuację. Mam nadzieję, że to drugie...
                • kiara80 Re: Witam - nie dam rady wszystkiego nadrobić:-( 01.03.06, 10:58
                  Hej Jula! Znowu Cię nie będzie znami, pomyśl chociaż troszkę o nas i baw się tam
                  jak najlepiej, a jak wrócisz to podzielisz się wrażeniamismile
                • filar_zf Re: Witam - nie dam rady wszystkiego nadrobić:-( 01.03.06, 11:02
                  Witam smile od jutra będziesz wolna smile) ja nie nadrabiam bo nie mam szans
                  czasowych i cierpliwości smile

                  Co do Olka to myślę, ze i jedno i drugie i boi się i nie wie jak sad
                • ann_jazon Re: Witam - nie dam rady wszystkiego nadrobić:-( 01.03.06, 11:06
                  Cześć Julcia! Jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu...ehhhh... smile)))
                  tymczasem mój szef tylko kręci nosem na wszystko i wypłaty dać nie chce,
                  bo "nie ma" uncertain
                  Koniecznie tam wypocznij, odstresuj się, pobaw trochę i wracaj tu do nas smile
    • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:03
      Witajcie Kochani smile
      Dziś rozpoczęłmm dzień z nienejlepszym nastrojem, wczoraj wogóle miałam tak
      zrypany humor, że szkoda gadać. Oczywiście wszystko przez pracę - przez szefa,
      przez jednego takiego obiboka który zrzuca robotę na innych i zwiewa z pracy
      jak szef nie widzi oraz przez dwóch nowozatrudnionych młodych kolesi, którzy
      uważają innych za gó.. i stawiają się. Wczoraj tak się wściekłam, że mało nie
      trzasnełam jednego z drugim po ryju, a szefowi to ja dziś chyba nie tylko
      napluję, ale nasram do kawy! Nie dość że stawia jakieś nienormalne wymagania,
      wymyśla sobie na siłę problemy i próbuje nas nimi obarczać w postaci
      dodatkowych zajęć (pierdółek takich, że zęby bolą), to na słowa - "szefie, kase
      chcemy bo koniec miesiąca" - odpowiedział wczoraj - "z kasą ciężko" - i nawet
      nie poczuwa sie w obowiązku żeby nam przynieść chociaż po parę stów uncertain

      Zuziu! Przeczytałam co napisałaś dziś o tym jak się zastanawiałaś czy Olek jest
      w pracy czy gdzie indziej, czy jego auto sto pod firmą - Zuzia! wydaje mi się,
      że zaczynaz popadać trochę w paranoję... Fakt, że my tu wszystkie Cię nieźle
      podkręciłyśmy wczoraj i spory w tym nasz udział, ale spokojnie... mam nadzieję,
      że nic się złego nie dzieje - oprócz tego, że Ci nakłamał bez przyczyny. Ja w
      każdym razie jestem całym sercem z Tobą! I myślę, że Wszyscy inni też smile

      A dziś pewenie kolejna awantura z szefuńciem o pieniądze uncertain
      • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:10
        Cześć Aniu,

        przykro mi, ze masz taki zrypany humor. Opowiem Ci kawał co do zrypanego humoru:
        -Spotyka miś zajączka w lesie. A zając na na uszach oprezerwatywy. Miś się pyta:
        - Zając a po co Ci te kondony na uszach
        na to zając
        -A bo dzisiaj mam ch..owy nastrój.

        Wiem, ze wpadam w paranoję, sama to przyznaję smile

        Trzymaj się cieplutko
      • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:14
        Aniu to ja też zarzucę dowcipem, jak szefowie na tapeciesmile
        Nielubiany szef zostawia kartkę na biurku:
        - Jestem na cmentarzu.
        Po powrocie zastaje dopisek:
        - Niech ci ziemia lekką będzie.
        • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:21
          Sa 4 rodzaje szefów: szef-pedał, szef-niepedał, szef-superpedał i szef-
          superpedał-czarodziej.
          Szef-pedał mówi:
          - Ja Pana zaraz wypieprzę!
          Szef-niepedał:
          - Nie będę się z Panem pieprzył!
          Szef-superpedał:
          - Ja was wszystkich wypieprzę!
          Szef-superpedał-czarodziej:
          - Jak ja was wszystkich wypieprzę, to nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy!!!
          • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:23
            hi hismile))

            Cała prawda o szefach na całym świecie smile

            1. Szef ma zawsze racje.
            2. Kiedy szef nie ma racji, patrz punkt pierwszy.
            3. Szef nie śpi, szef odpoczywa.
            4. Szef nie je, szef regeneruje siły.
            5. Szef nie pije, szef degustuje.
            6. Szef nie flirtuje, szef szkoli personel.
            7. Kto przychodzi ze swoimi przekonaniami, wychodzi z przekonaniami szefa.
            8. Kto ma przekonania szefa robi kariere.
            9. Szanuj szefa swego, możesz mieć gorszego.
            10. Szef nie wrzeszczy, szef dobitnie wyraża swe poglądy.
            11. Szef nie drapie się w głowe, szef rozważa decyzje.
            12. Szef nie zapomina, szef nie zaśmiecia pamięci zbędnymi informacjami.
            13. Szef się nie myli, szef podejmuje ryzyko.
            14. Szef się nie krzywi, szef usmiecha się bez entuzjazmu.
            15. Szef nie jest tchórzem, szef postępuje roztropnie.
            16. Szef nie jest nieukiem, szef przedkłada twórczą praktykę nad bezpłodną teorie.
            17. Szef nie bierze łapówek, szef przyjmuje dowody wdzięczności.
            18. Szef nie lubi plotek, szef uważnie wysłuchuje opinii pracowników.
            19. Szef nie ględzi, szef dzieli się swoimi refleksjami.
            20. Szef nie kłamie, szef jest dyplomatą.
            21. Szef nie powoduje wypadków drogowych, szef ma kierowce.
            22. Szef nie jest uparty, szef jest konsekwentny.
            23. Szef brzydzi sie wazeliniarzami, szef premiuje pracowników lojalnych.
            24. Szef nie toleruje świt, szef szanuje zgrane zespoly.
            25. Szef nie zdradza swej żony, szef wyjeżdża na delegacje.
            26. Szef sie nie spóźnia, szefa zatrzymują ważne sprawy.
            27. Jesli chcesz żyć i pracować w spokoju, nie wyprzedzaj szefa w rozwoj
          • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:24
            Ja mam szefową... i wcale nie jest lepiej. Lata, panikuj e, krzyczy, zasypuje
            robotą i pierdołami... chłopa jej potrzeba wink
            • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:27
              Cała prawda o szefach - normalnie jakbym o mojej Pańci czytała big_grin
              • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:29
                Ja też mam szefową, ale kobita jest w porządku. Jak wszyscy miewa lepsze i
                gorsze dni, ale ogólnie jest pomocna smile
                • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:33
                  Ja na swoją też za bardzo nie narzekam... no, może czasem. Ponoć starych drzew
                  się nie przesadza i jej to już nic nie zmieni... Tylko nigdy nie wiadomo jaki
                  ma humor i co wymyśli. Także trzeba być czujnym cały czas.
                • nadya22 Trzymajmy kciuki za Marlenke :D 01.03.06, 11:34
                  Dziś jej pierwszy dzień pracy, więc się nie udziela sad
                  • filar_zf Re: Trzymajmy kciuki za Marlenke :D 01.03.06, 11:36
                    aaa, faktycznie, kompletnie zapomniałam, jeszcze wieczorem ma pracę, ciekawe
                    kiedy będzie miała dla nas czas.

                    I ciekawa jak dzisiaj wstała po tym wczorajszym gadulcu z Siesiem ?! smile)
                    • askiem Re: Trzymajmy kciuki za Marlenke :D 01.03.06, 11:43
                      Właśnie trzymajmy tu za Marlenkę kciuki smile później na poopowiada.
                    • nadya22 Pytanko o kaske :P 01.03.06, 11:47
                      Zadałam wczoraj to pytanie Marlence i Siesiowi teraz podpytam Was- co z kasą?
                      Macie wspólne konta?Czy każdy ma swoją kase?Jak osobną to "pożyczacie" sobie
                      pieniądze czy płaci ten kto ma?
                      Ja nie wiem czy(po ślubie) otwierać wspólne konto(większa linia kredytowa)czy
                      zostawić to tak jak jest czyli każdy ma swoje.Zaznaczam, że wypłata mojego
                      faceta rozpływa się w ciągu 3 dni na raty za auto, alimenty, pożyczke, rachunki
                      telefoniczne(bagatela czasem nawet 350zl ;/)no i reszte wydaje na papieroski i
                      wkłada w auto sad Także wiem, że to co ja zarobie będzie szło na żywność!
                      • nadya22 Re: Pytanko o kaske :P 01.03.06, 11:50
                        Aha jesteśmy z małego miasta i mój zarabia na ręke tylko(albo aż) 1100zl!
                      • askiem Re: Pytanko o kaske :P 01.03.06, 11:52
                        U nas jest tak:
                        Mój R. ma wypłatę 10tego, więc wtedy robimy opłaty i coś tam zostawiamy na
                        życie, czy jakies wyjścia... 30tego ja mam wypłatę, więc płacę sobie za szkołę,
                        coś tam sobie kupuję smile i reszta na życie.
                        Po ślubie pewnie tak zostanie - konta osobne, z tym, że jego -takie bardziej
                        dostępne niż moje. wink
                        • nadya22 Re: Pytanko o kaske :P 01.03.06, 11:59
                          No właśnie tak sobie myśle, że ja będę chciała wiedzieć ile on przefuka i ile
                          dostał(ja do tej pory zarabiałam mniej i też miałam zobowiązania raty i szkoła
                          i tabletki i miesięczny, a jakoś z moich zostawało na wyjścia pizze itp)skoro
                          na mojej głowie będzie utrzymanie a z drugiej strony chciałabym mieć wolną ręke
                          co do swojego konta(jakaś bluzeczka, bielizna czy nawet prezent dla
                          niego).Wogóle nie wiem jak to się dzieje, że wydajemy więcej niż mamy(my
                          Polacy tongue_out- znowu powiedzą, że generalizuje)
        • julietter Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:27
          Dziewczynki moje kochane, dzisiaj jest jakieś fatum. Szef mnie wkurzył od rana,
          bo po cichaczu chciał mi wcisnąć do zespołu i pokoju nowrgo chłopaczka, który
          pracuje u nas już 4 miesiące i jest totalnym olewusem. Jak go prosimy o pomoc w
          czymś to albo mu się nie chce, albo nie ma czasu. Powiedziałam temu dupkowi
          (czyt. szef), że mam prawo decydować o tym kogo chcę w zespole (przynajmniej po
          8 latach pracy w firmie) i nie lubię takich lisich podchodów. po tym jak
          trzasnęłam drzwiami i wyszłam od tego palanta (znowu szef) z pokoju zadzwonił
          do mnie po 5 minutach, zeby jak gdyby nigdy nic omówić sprawy służbowe. A ja
          cała się w środku gotowałam ze złości. faceci to czasami palanci na maksa.
          Sorry, strasznie się uniosłam. A jeszcze mam wizję, że szef też będzie na tym
          wyjeździe w górach. jedno piwko i mu tak wygarnę- pałką w oczy...No, ale
          przepraszam, ja tu z takimi pierdołami, a Wy macie poważne poroblemy.
          Aniu, Twój szef to świnia regularna. Trzeba mu jasno powiedzieć. Napluj mi do
          tej kawy ode mnie też. Kanalie w ogóle się nie liczą z innymi ludźmi, którzy
          muszą płacić rachunki za coś żyć. Ciekawe jak by zareagował gdybyś mu
          powiedziała, że z weną dziś u Ciebei ciężko i chyba nie dasz rady popracować.
          No i Aniu masz rację w sprawie Zuzy. Zuzka nie nakręcaj się. Myślę, że
          wyciągasz za daleko idące wnioski..
          W każdym razie, mam nadzieję, że będzie dobrze.
          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:32
            Jak Was słucham to cieszę się, ze pracujęw tej gebelsowskiej fabryce idzie 7
            roczek. Gebelsi to idioci, ale Polacy nie lepsi. Ja mam regularną pensję,
            szefową, która w prawdzie nic nie robi,ale się za bardzo nie przypieprza.
            Współczuję dziewczyny. Naplujcie też za mnie smile)

            Julciu,
            wiem, przyznaję się, ze przesadzam, ale wyobrażnia działa smile
            • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:42
              no, teraz to ten stary k u t a s (czytaj: szef) przegiął na maxa.. otóż nie
              dość, że ostatnio mi wrzuca najwięcej do roboty, do tego są to piedoły które
              mogliby zrobić inni, a ja jak ten p o j e b siedzę po 30-40 godzin w miesiącu
              więcej niż inni, to jeszcze mi tu przysłał takiego jednego inżyniera od rurek,
              żebym przerysowała mu te rurki w cadzie...wrrrr.... wie stary ch... że mam full
              roboty, ale gów..no go to obchodzi. Powiedziałam facetowi, że nie narysuję
              tego, bo po pierwsze - nie mam czasu, a po drugie - rurki rysuje inna koleżanka
              (dziś jej nie ma) a ja nie mam o tych rurach pojęcia. On stwierdził, że
              szefuńcio kazał dać mu te rysunki mi, ale zabrał je i teraz czeka na szefa w
              konferencyjnym. Znając tego starego debila, to oczywiście będzie chciał, żebym
              to narysowała.. jestem tak wściekła, że chyba mu powiem, że może mnie zwolnić
              jak chce, bo już przegina w tym wrzucaniu mi wszystkiego jak głupiej małpie -
              tak się kończy przykręcanie śruby pracownikowi! wrrrr
              • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:52
                oddychaj głęboko !!!
              • marzenka1000 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:14
                pomogłabym ci ale o rurkach nie mam pojęcia. a cada mam
            • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:01
              A i ja chwalę sobie przejście z prywatnej firmy do budżetówki (obecnie jestem
              urzędasem, hehe). Miałam klimaty podobne jak Ann, a teraz wreszcie mogę pożyć.
              No i mój związek się nie rozleciał, doczego było już blisko.
              • julietter Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:03
                Aniu rób jak Zuza mówi - oddychaj głęboko!
                Mnie nerw poniósł i właśnie wyszłam od szefa. Wygarnęłam mu co myślę.
                Stwierdził, że nie zasłużył, żeby dostać młotkiem w głowę. A ja na to, że widzę
                to inaczejwink
                Przynajmniej mi ulżyło.
                • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:10
                  Aniu a jak już nic nie pomoże, to zawsze Marlenka ciupage pożyczy, ty weźmiesz
                  ten dmuchany, piszczący młotek i zagrozisz szefowi... Jak to nie poskutkuje -
                  to zawsze na Forum Czarownice jakiś przepis Tobie podrzucą...
                  A jeśli i to nie poskutkuje - to już my tam się przejdziemy!!!
                  • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:34
                    no, Kochaniutkie, już mi trochę para zeszła (bo wychodziła mi już uszami i
                    wyglądałam jak smok wink przyszedł, ja mu mówię "niech mi pan nie wrzuca tych rur
                    do rysowania, bo ja nie mam o tym pojęcia" a on: "ja wiem, że nie masz, ale
                    musze mieć tona dziś narysowane" wiec ja mu na to, że te rysunki to ja będe 5
                    dni rysować, a kable do fabryki do Rosji same się nie zrobią. No to dał mi
                    spokój, koleżanka - architekt będzie to rysowac prawdopodobnie.
                    P.s. Do kawy mu nie naplułam, bo sam se kawe robił. A kasy znów dziś nie ma uncertain
                    • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:36
                      Młotkiem go! wink
              • marzenka1000 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:15
                a w tej budżetówce dobre zarobki?
                • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:20
                  Wyszłam lepiej niż w poprzedniej firmie: podstawowa pensja taka sama, ale
                  premie, 13tka. I regularność wypłąty to też duży plus. Ale najważniejsze dla
                  mnie było to, że zmieniłam towarzystwo na nieco wyższym poziomie; tam miałam
                  same chłopy, głównie po zawodówce - bez urazy, ale oni w swoim sosie tworzyli
                  okropnie koszarowe klimaty, miałam dość chamstwa, które w dodatku tolerowała
                  szefowa. No i mam czas na życie prywatne.
                  • marzenka1000 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:41
                    a zdradziłabyś ile zaraniasz teraz na rękę i w jakim mieście. pracuje w duzej
                    firmie i mam dosyć siedzenia po 10godz i powaznie mysle o zmianie pracy na
                    mniej stresującą, gdzie pracownicy będą mieli równe szanse. tu u mnie kobiety
                    są dyskryminowane
                    • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:48
                      Hmmm, dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają... wink
                      Tak naprawdę to bardzo zależy od instytucji; między poszczególnymi
                      ministerstwami sa różnice w pensjach dla pracowników na tym samym stanowisku.
                      Zalezy to od wykształcenia, doświadczenia zawodowego, najlepiej w administracji
                      publicznej, znajomości języka/ów etc.
                      Ja pracuję w Warszawie (dziewczyny, tylko sie nie uprzedzajcie, please). Mam
                      1500 do ręki po dwóch studiach (trochę niegramatycznie) i bez doświadczenia w
                      administracji publicznej. Ale na rozmowie zażądałam więcej, żeby było z czego
                      stargować.
                  • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:57
                    A ja jak się już pewnie domyślacie - robię u prywaciarza uncertain 7 lat już siedzę i
                    kabelki rysuję. Przedtem uczyłam w liceum i studium policealnym informatyki.
                    Tam kiepsko płacili (tzn. w liceum państwowym lipa była, bo w studium prywatnym
                    miałam... 23 zł/h (lekcyjną!) 8 lat temu, ale tylko kilka godzin w miesiącu,
                    wiec też cieniutko na tym wychodziłam). Popracowałam pół roku, aż trafiłam tu.
                    Wybrałam to jako najlepszą ofertę, bo najwięcej płacił... Wtedy to było fajnie,
                    na początku nawet podwyżki były, ale się szefuńcio pazerny zrobił.
                    Czas pracy mam nieograniczony - pracujemy na godziny, płaci nam wprawdzie za
                    każda przpracowaną godzinę, ale zawsze stawkę podstawową, bez dodatkowych
                    procentów za nadgodziny. Wychodzi mi średnio 200 godz w miesiącu, bo staram się
                    w weekendy nie pracować. Oczywiście mogę zapomnieć o 13-tkach, premiach czy
                    gwiazdkowych i urlopowych dodatkach (nawet raz mu podsuwaliśmy ofertę z firmy
                    oferującej bony świąteczne, to stierdził, że woli nad dołożyć do wypłaty -
                    oczywiście dodateku nie zobaczyliśmy do tej pory ani razu). Urlopu mamy 20 dni
                    w roku płatnych (bo na tyle się łaskawca zgodził, 2 lata temu było tylko 10, a
                    na początku to wogóle nie płacił za urlopy). Na zwolnienia nie chodzimy, on
                    woli żebyśmy posiedzieli dzień - dwa w domu i cudownie ozdrowieli bez lekarza i
                    wtedy płaci nam za 6 godzin łaskawca. Kodeks pracy - to pojęcie tu nie
                    istnieje. Oczywiście umowy o pracę też mamy pozaniżane. Sprzątaczki nie mamy i
                    biuro (czyli srocz, kuchnię i pokoje) sprzątamy my z kumpelą.
                    Co mnie tu trzyma? Cóż, ciężko z pracą, elektryki nauczyłam się robić tu i nie
                    mam na to papierów, poza tym lubię rysować te kable. Szefowi - jak mnie wkurzy -
                    mogę napyskować z góry do dołu bez żadnych konsekwencji (albo pokazać wała i
                    język). Mam luz jeżeli chodzi o ubieranie się do pracy - chodzę w dżinsach i
                    swetrach, latem nie ma problemów żeby przyjść w krótkich spodenkach, mini, z
                    gołym brzuchem czy bluzce w dekoltem do pępka i bez rękawów.
                    No i niestety - ale ciężko byłoby mi gdziekolwiek zarobić więcej. Porównywalnie
                    płacowo pewnie tak, ale tu przynajmniej mogę wydrzeć ryja na szefa.
                    Ps. Teraz np. robię za tłumacza jęz. rosyjskiego - bo projekt do Rosji robimy..
                    • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 14:16
                      No tak, zawsze są plusy i minusy. Ja u prywaciarza (czyli w poprzedniej pracy)
                      miałam więcej pola do popisu żeby się wyżyć organizacyjnie, wykazać
                      zaradnością, było więcej adrenaliny a i wieksza satysfakcja. W ogóle to była
                      fajna praca: zakładanie i pielęgnacja zieleni. W lecie to po prostu bajka: cały
                      dzień w parku!!! Teraz jak cały dzień siedze w biurze to mi d... urosła!
                      Ale jak już pisałam były i minusy. i w ogóle zaczęło się kiepsko robić, ludzie
                      mieli coraz bardziej dosyć,odchodzili, a na ich miejsce pojawiało się coraz
                      więcej krewnych i znajomych królika(czyt. szefowej), najczęściej nie do końca
                      kompetentnych. Więc atmosfera zrobiła się niezdrowa. A mnie w ostatecznej
                      decyzji o odejściu pomogło przeładowanie robotą i błąd, który w związku z tym
                      popełniłam. Powiedziałam sobie: to jest sygnał, że w tym miejscu mój czas się
                      skończył. Czego się miałam nauczyć to się nauczyłam (rzeczywiście dużo) i
                      trzeba spadać. No i spadłam, a teraz jak wreszcie dali mi umowę na czas
                      nieokreślony, to likwidują instytucję, hehehe!
                      • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 14:24
                        To i tak jestem tu w najgorszej sytuacji... Pracuję w budżetówce, mam 900zł na
                        rękę, ale jest to praca na umowę na zastępstwo (czas określony) i za jakieś dwa
                        miesiące będę osobą bezrobotną. Tak bardzo mnie to nie martwi, bo ta praca
                        wogóle mnie nie kręci i nie rozwija (żadnych możliwości awansu, rozwoju, czy
                        wykazania się...). A najgorsze jest to, że mam propozycję pracy - hehe - tylko
                        mam robić to samo, ale u prywaciarza. Także pozostaje mi tylko zakasać rękawy i
                        wreszcie konkretnie i porządnie wziąść się za poszukiwanie czegoś
                        atrakcyjniejszego... smile
                        • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 14:27
                          Najgorsz sytuacja nie jest wcale taka najgorsza... chciałam tylko
                          podkreślić "inność" i uprzedzić, że za jakiś czas będę wam pisała ile to CV nie
                          wysłałam wink
                          • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 14:29
                            mnie też czeka zmiana: najpierw pewnie mnie gdzieś "przeflancują" na 3
                            miesiące, a potem ???? No i tam gdzie mnie przeniosą nie mam pojęcia co będę
                            robiła i na jakiego szefa trafię. Dużo niewiadomych.
                      • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 14:29
                        No, mój szef to taki kombinator, że przez ładny kawałek czasu ja jedyna miałam
                        umowę o pracę na czas nieokreślony. Wogóle miałam umowę o pracę, bo inni nie
                        mieli, tak kombinował.
                        • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 16:05
                          Żegnam się na dziś. Chyba na fali dobrego humoru pójde przymierzyć kilka
                          sukienek, tak mnie naszło. Pozdrawiam smile))
                          • marlena.k1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 16:31
                            hej Dziewczyny!!!Przybylam wlasnie z prackismilejak czytalam wasze posty to az mi
                            ciarki przechodzily o tych szefach.U mnie zapowiada sie dobrze,bardzo przyjemna
                            praca i jak na razie bylo milutkosmilezobaczymy jak dalej pojdzie.A poza tym to
                            dzis chodze troche spiaca,te pogaduszki nocne z Siesiem mi daly popalic
                            dzisiaj,ale rozmowa poszla nie na marne,bo dowiedzialam sie od Siesia
                            pozytecznej rzeczy i dlatego tez rozpoczelam poszukiwania kamerzysty,bo moj nie
                            jest do konca w pozadku.Przed chiala ogladal oferte jedej firmy ktora sie tym
                            zajmuje (dzieki Gosia ,to od Ciebie),no i tak sie wzruszylam,ze az sie
                            poryczalam,wlasnie napislam maila ,zeby mi cennik podali,bo juz sie prawie
                            zdecydowalamsmile
                            A co u was???
                            Tak mi przykro,ze nie moglam sobie z wami poplotkowac wczesniej
                            • joasia84 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 19:48
                              Tylko, że teraz też nie możesz poplotkować, bo jakieś tajemnicze milczenie tu
                              dziś nastało.
                              • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:01
                                Obejrzę drugą połowe meczu i zaraz tu zawitam...Ja dzisiaj też byłem
                                padnięty ,więc zdrzemnąłem się ze 2 godz w ciągu dniasmile)Marlena to pewnie już
                                śpi...
                                • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:07
                                  Cześć Siesio,

                                  a co to za mecz ? smile Marlenka nie śpi tylko druga robotę zalicza
                                  • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:09
                                    Polska- USA.Jak to wysłałem tez tak pomyślałem ze 2-ga praca jednak..smile
                                    • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:14
                                      a tak wogóle to wcale sie niegniewam za te kawały o facetach.Mam duży dystans
                                      do siebie ,a pisałem to ,bo cisza była i chciałem troszkę poprowokować...winkJak
                                      masz coś o facetach to pisz śmiało...
                                      • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:19
                                        Grzesiu,

                                        na razie do głowy przychodzą mi tylko przekleństwa smile) wynik spięcia telefonicznego.
                                        -Dlaczego faceci chętnie jeżdzą samochodami VW ?
                                        bo to jedyna nazwa którą potrafią przeliterować

                                        -Dlaczego bóg najpeirw stworzył mężczyznę ?
                                        Bo jak każdy zaczynał od zera

                                        Wiecej mam w pracy. prześlę Ci
                                        • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:26
                                          o co chodzi ,jakie spięcie?
                                          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:43
                                            spotkałam znajomych, poszliśmy na piwo, w knajpie nie ma zasięgu, później tel mi się wyładował, a że martwiła się o mnie mam, bo miałam być u niej, zadzwoniła do olka spytać czy nie wie gdzie ejstem. Zaczął wydzwaniać. Wiadomści zobaczyłąm po powrocie do domu. Zadzwoniłam i dostałam ochrzan, ze moją powinnością ze względu na to, że mieszkamy razem,jest mówić gdzie jestem. Odparowałam, ze tak jak on codzienni dzwob\ni i mówi kiedy wróci z pracy (nigdy tego nie robi). powinność nie dotyczy jednej strony, a że martwi się o mnie dopiero gdy wydzwaniają do neigo moi rodzice to ja dziękuję i fdyby zainteresował się mną w ciągu dnia, wcześniej to wiedziałby gdzie jestem, w końcu nie jestem przykuta łańcuche do klamki. Ponisło mnie, ale facet ma skrzywiony osąd, ja mam obowiązki ale pne już go nie dotyczą.
                                            • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:47
                                              witam, witam!
                                              ja tak tylko na chwilke...
                                              • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:51
                                                Hej Asiu, ja tez zaraz zmykam idę przygotować sobie ciuchy na jutro
                                              • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:52
                                                Zuza - może dopiero po telefonie rodziców uświadomił sobie, że cos może być nie
                                                tak?
                                                • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:54
                                                  Ja właśnie kąpiel sobie szykuję... łóżeczko już gotowe więc tylko wskakiwać big_grin
                                                  Ale nie mogłam się powstrzymac bu tu nie zajrzeć i zaraz Wam jeszcze świnstweka
                                                  powysyłam... Tylko żeby Sesio się nie pogniewał...
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:57
                                                    Jak nazywa się mężczyzna, który utracił 90% swojej inteligencji?
                                                    - Wdowiec.

                                                    Jak wyglądałby swiat bez mężczyzn?
                                                    - Byłby pełen szczęśliwych, grubych kobiet

                                                    Jak nazywa się mężczyzna, któremu amputowano 90% mózgu?
                                                    - Eunuch.

                                                    a to troszke ostrzejsze...

                                                    Penis jest jak pies:
                                                    - plącze się między nogami
                                                    - lubi jak się go głaszcze
                                                    - cieszy się razem z panem



                                                    Moja kumpela zawala mi skrzynke takimi pierdołami, więc podaję dalej...
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:59
                                                    Po co penis ma dziurkę na końcu?
                                                    Żeby tlen miał którędy do mózgu docierać
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:59
                                                    ja tylko małe prasowanko, kąpu-kąpu i łóżeczko czeka smile
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:02
                                                    To jeszcze na koniec do poczytania (i dla środowych i dla czwartkowych).


                                                    1.Przeciętny ogórek ma przynajmniej sześć cali długości.
                                                    2.Ogórki pozostają twarde przez cały weekend.
                                                    3.Ogórek nie powie Ci, że rozmiar się nie liczy.
                                                    4.Ogórki się nie denerwują.
                                                    5.Dobre ogórki są łatwiejsze do znalezienia.
                                                    6.Ogórek zawsze uszanuje Cię z rana.
                                                    7.Możesz obejrzeć film będąc z ogórkiem w kinie.
                                                    8.Ogórek nie zapyta "czy jestem pierwszy?".
                                                    9.Ogórek nie powie innemu ogórkowi, że już nie jesteś dziewicą.
                                                    10.Jeśli chodzi o ogórki, nie musisz za każdym razem być dziewicą.
                                                    11.Ogórki nie zmuszają Cię do noszenia dziwacznych ciuchów albo do pójścia do
                                                    łóżka w botkach.
                                                    12.Możesz mieć tyle ogórków, ilu dasz radę.
                                                    13.Ogórki nie są zazdrosne o ginekologa, instruktora narciarskiego albo
                                                    fryzjera.
                                                    14.Ogórki nie wymagają poważnych związków.
                                                    15.Ogórek nigdy nie narobi wielkiego szumu o to, że w lodówce jest inny ogórek.
                                                    16.Nie ważne, ile masz lat, zawsze możesz znaleźć świeżego ogórka.
                                                    17.Ogórka nie obchodzi, jaki to czas miesiąca.
                                                    18.Ogórkom nigdy nie musisz mówić, że jest Ci przykro.
                                                    19.Ogórki nie zostawiają niedopałków, nie zasypiają na Twej piersi oraz nie
                                                    przetaczają się na Twoją poduszkę.
                                                    20.Ogórki nie trzymają Cię w niepewności przez miesiąc.
                                                    21.Ogórki nigdy nie pytają o Twój telefon ani nie pożyczają Twego samochodu.
                                                    22.Ogórek nie zje Ci wszystkiego ani nie wypije Twojego likieru.
                                                    23.Ogórek nie pozostawia nie opuszczonej klapy od sedesu.
                                                    24.Ogórek nigdy nie opuści Cię dla: innej kobiety, innego mężczyzny, innego
                                                    ogórka.
                                                    25.Zawsze wiesz, gdzie był Twój ogórek.
                                                    26.Ogórki nigdy nie oczekują od Ciebie małych ogórków.
                                                    27.Łatwo jest pozbyć się ogórka.


                                                    Ale i tak wolę mojego chłopczyka smile
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:04
                                                    Też mam w pracy parę takich, wyślę jutro smile
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:08
                                                    Zuza... a ja później chodzę cały dzień i myślę o tym co tu przeczytam... Tyle
                                                    już dziewczyny pisały, że bez sensu się powtarzać. Ale ktoś tu chyba
                                                    stwierdził, że ty dla niego to taki pewniak jesteś, taka już "jego", więc
                                                    troszkę sobie odpuścił zdobywanie i zabieganie o ciebie. A szkoda...
                                                    Wiesz, bo u nas to są jakieś takie fazy... przez pewnien czas jest ok, kochamy
                                                    się ja wariaty, a później przychodzi jakiś okres oziebienia... nie wiem, czy to
                                                    jakieś znudzenie? Ciężko mi to wytłumaczyć...
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:10
                                                    Nie chcę już na dobranoc wałkować tego tematu, bo przecież będzie dobrze... i
                                                    trzeba się uśmiechać a nie zamartwiać i smucić.
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:11
                                                    To jeszcze o papudze...

                                                    Dlaczego papuga jest lepsza od mężczyzny
                                                    1.Papuga ma tylko takich kolegów jakich jej sama wybierzesz.
                                                    2.Papudze nie musisz kupować i prać ubrań.
                                                    3.Papuga nie spustoszy Ci lodówki.
                                                    4.Papuga sama nie przyprowadzi drugiej papugi do domu.
                                                    5.Papuga nie ogląda meczy w telewizji.
                                                    6.Papuga nie wychodzi wieczorem na piwo.
                                                    7.Możesz kupić sobie tyle papug na ile będziesz miała ochotę.
                                                    8.Papudze wystarczy zakryć klatkę żeby się zamknęła.
                                                    9.Papuga nie zabierze Ci pilota od telewizora.
                                                    10.Papuga brudzi tylko w rejonie klatki. Facet brudzi w całym mieszkaniu.
                                                    11.Papuga nie rozrzuca śmierdzących skarpet po kątach.
                                                    12.Papuga nie wymaga abyś jej prasowała koszule.
                                                    13.Papuga nie zostawia otwartej klapy od sedesu.
                                                    14.Papugę wyżywisz za 10 zł miesięcznie.
                                                    15.Papudze podobasz się w krótkich włosach.
                                                    16.Papuga jest ptakiem. Facet jest zbędnym dodatkiem do ptaka.

                                                    wink) wink)
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:13
                                                    Lepiej się śmiać niż płakać, zawsze to powtarzam smile
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:12
                                                    chyba kwestia przyzwyczajenia, rutyny, przewidywalności. Mało jest facetów, którzy starają się cały czas, w naszym związku to ja czasem staram się coś urozmaicić, karteczki, winko, specjalna kolacja, jakiś prezencik...
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:14
                                                    dokładnie, wiekszość facetów skoro ma - przestaje walczyć...
                                                    mój też lubi łatwiznę, ale czasem jak mu coś zasugeruję i jk delikatnie
                                                    nacisnę...
                                                    ach, te chłopy...
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:15
                                                    "Lepiej się śmiać niż płakać, zawsze to powtarzam smile"
                                                    właśnie chciałam to napisać smile)
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:16
                                                    no widzisz, pokrewne duszyczki smile
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:16
                                                    uciekam...
                                                    więc papapa i do jutra kiss
                                                    mama nadzieję, że nie zobaczę jutro 500 postów, bo nie wyrabiam z czytaniem...

                                                    papapa i trzymajcie się wszyscy cieplutko!
                                                  • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:17
                                                    papa duszyczko smile)
                                                    wszyscy my tu baaaardzo pokrewni big_grin
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:18
                                                    pa, dobranoc, miłych snów
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 22:15
                                                    i z nimi źle i bez nich niedobrze smile
                                                  • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 21:58
                                                    Asiu, ale jak ja dzwonię to nigdy nie ma czasu, jak pisze na GG to nie odpowiada i zawsze jest niedostępny, a jak widać gada, nigdy nie zadzwoni spytać jak mi tam samej w domu sad
                                  • marlena.k1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 23:08
                                    otoz to wrocilam i z drugiej roboty,ale jedyne o czym marze to polozyc sie
                                    spac ,bo jutro od rana na nowo to samosadale na forum i tak trzeba zajzecsmile
                                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 23:13
                                      jak widac juz nikogo nie zastalamsadpowiem wam tylko tyle ,ze u mnie tez nastaly
                                      ciche dni ,wkurzylam sie niemilosiernie,bo prosze juz od dwoch tygodni by
                                      szczoteczke zaniosl do reklamacji,a dzis konczyla sie wlasnie gwarancja ,no i
                                      sie nie doczekalam...szlag mnie trafia,ze wszystko musze robic ja ,taki leniwy
                                      sie zrobil odnosnie wszytskiego,ciagle slysze tylko tlumaczenie jak to w tej
                                      szkole ciezko...
                                    • marlena.k1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 23:14
                                      a dodoam jeszcze ,ze okropny sie zrobil,pogadac sie nie da,bo drze sie jak
                                      stare przescieradlo,nie wiem co sie z nim dzieje,ja rozumie ze szkola i
                                      stres,ale dlaczego ma na tym ucierpiec nasz zwiazek???juz mam dosc mowie wam
                                      duzo pisania by bylo,ale przynajmniej posrednio wywalilam moje zloscismile
                                      Trzymajcie sie wszyscy cieplutko!!!!!
                                      • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 23:39
                                        jestem!!!!!
                                        • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 02.03.06, 00:41
                                          Czy ktoś jeszcze jest ? bo ja nie moge spać sad
                                          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 02.03.06, 00:52
                                            No trudno, to musze zastosować jakiś usypiacz wink znaczy się wypić kieliszek :
    • nutinka Re: Ała:( 01.03.06, 11:56
      Dziewczyny ja narazie uciekam bo zwijam się już z bólusad(( I chyba wezmę jakieś
      proszki.
    • nutinka Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 11:57
      pomyłka forumsad
    • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:01
      Dziewczyny sorki wielkie, ale koleżanka majstruje mi tu na kompie (też ma detoks
      forumowy, a swój ma zajęty) Zapomniała się wylogować i wysłałam z jej loginusad((
      A mnie naprawdę tak boli, że lecę po proszki. Pozdrowionka!
      • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:05
        cześć babeczkismile))
        • askiem Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:16
          cześć nasz rodzynku!
          • siesio1 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:26
            Tak wogóle to jestmi przykro,że porównujecie nas -facetów do
            wibratora."Wibrator nie wyniesie śmieci".Ale sie uśmiałem...do łez
            normalnie...Ciekawe czy wibrator przytuli was jak jesteście smutne,poradzi jak
            nie wiecie co zrobić,przygotuje kolacje,pocałuje w trakcie ,pobawi sie z
            waszymi dziećmi,może wogóle zróbcie je sobie z wibratorem cwaniary...Mógłbym
            pisac do jutra...Jestem głęboko urażony...Z poważaniem...
          • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:26
            cześć chłoptasiu smile

            Co tam ? smile
            • filar_zf Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 12:28
              oj, nie obrazaj się, Wy pewnie tez macie takie dowcipy na nas. AJ zanm o
              facetach jeszcze parę,ale nie będę Ci podnosiła ciśnienia smile
    • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:20
      Dziewczyny i Siesio!
      Ja już dzisiaj z Wami chyba nie pogadamsad Wziełam proszki ale nic mi nie pomogło
      i jak tak dalej będzie to się zwolnię i polecę do domu, a później do lekarza.
      Trzymajcie się cieplutko!
      • bogui Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:22
        No to się kuruj i trzymaj się! Buźka
        • kiara80 Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:25
          Dzięki bogui! Papa
          • ann_jazon Re: Pogadajmy 01.03.2006 01.03.06, 13:35
            Kiara! Trzym sie i wracaj do zdrówka!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja