aczerk
23.03.06, 21:47
Ludzie, gdzie my żyjemy? Biorę ślub w czerwcu i właśnie przechodzę przez
gąszcz szkoleń i kursów. NIe wspomnę o naukach przedmałżeńskich, jakoś to
przełknęłam, ale poradnia rodzinna to jest jakieś średniowiecze! Kto mi
powie - czy to jest wymysł poszczególnych parafii czy jest na to jakiś
papier, że ma być obowiązkowe (ustawa kościelna lub coś podobnego??)Nie
rozumiem dlaczego pani o nieznanych mi kwalifikacjach uczy mnie czegoś, nie
mając pojęcia jakie ja mam kwalifikacje, jaki zawód itp. Nie mam ochoty
rozmawiać z nią o moim śluzie ani innych tego typu rzeczach. I przypuszczam
że na niektóre tematy przez nią poruszane wiem o wiele , wiele więcej niż
ona. Jestem katoliczką, ale nie zgadzam się z postawą Kościoła w wielu
sprawach, a antykoncepcja jest jedną z nich. Zmienili swoje prawa względem
np. postu w Wigilię a nie potrafią się dostosować w sprawach np. seksu???
Poza tym w szkołach uczą teraz tych wszystkich metod, kościół nie musi tego
powtarzać.
Ech, musiałam się wygadać.