Dodaj do ulubionych

Sporne kwaity do kościoła

06.07.06, 15:29
Sluchajcie, niedlugo (1 mc 2 tyg 6 dni) wielki dzien. Tymczasem ktos chyba
postanowil mi go uprzykrzyc. Zadzwonil do mnie kilka dni temu czlowiek, ktory
bierze slub tego samego dnia co ja - tylko godzine pozniej (tel. dostal od
proboszcza). Zaproponowal (wczesniej dogadujac sie juz z para, ktorej msza
jest 2 godz pozniej), ze wspolnie skladaja sie na kwiaty do przystrojenia
kosciola. Mnie sie to nie bardzo widzi. Raz, ze nie chcielismy zadnych
zbednych ozdob w kosciele, a dwa mamy wewnetrzna awersje do skladania sie na
cokolwiek co sluzy tak naprawde niczemu. Gdy odpowiedzialem mu, ze nie chce
to zaczela sie awantura(!sic). Chlopak chce zajac sie tymi ozdobami juz z
samego rana - moja msza o 16:00, jego o 17:00. A jak juz mu mowilem nie mam
ochoty miec jakichkolwiek ozdob w kosciele. Co radzicie - twardo sie nie
zgadzac, czy pozwolic mu od rana robic z kosciola stodolo-dyskoteke w
amerykanskim stylu?

GuerillaWyplosz
Obserwuj wątek
    • nionczka Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:33
      Powiedz stanowczo, ze nie chodzi Ci o pieniadze tylko o to, ze nie chcesz tych
      kwiatów i ze je zdejmiesz przed Twoim slubem. Moze on mysli, ze Ty chcesz te
      ozdoby wysepic i dlatego sie opierasz.Przeciez Cie nie zmusi do nieczego.
    • pucek77 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:33
      A skąd wiesz że zrobi stodoło-dyskotekę w amerykańskim stylu? Zależy czy w ogole
      podobają ci się np delikatne kokardki czy kwiatuszki na ławkach czy w ogole nie
      lubisz tego typu "gadżetów". Ja akurat lubię i chciałam miec jakąś dekorację
      (bardzo rozsądną cenowo), poza tym niedawno byłam na ślubie w kościele dość
      ponurym (ciemno, ciemne ściany) bez zadnych dekoracji na ławkach, mało kwiatów
      przy ołtarzu a te co były w średnich dość wazonach (wyposażenie "kościelne") i
      szczerze mówiąc tak sobie to wygladało. Moze dopytaj się o szczegóły i koszty?
    • gosiksz1 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:34
      Moze sie umówcie, pozrozmawiajcie. jak bedzie stal przy swoim, ze jednak chce
      robic te dekoracje od rana, to wtedy ewentualnie dogadajcie sie co do jednej
      koncepcji wystroju, najwyżej dorzucisz sie do tego i nie bedzioesz sie
      stresowała, ze stoją jakies sztuczne kwiaty!
    • pucek77 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:35
      Sorki - przeoczylam że w ogóle nie chcesz dodatkowych ozdób. I w takim razie
      sprawa prosta "Proszę szanownego Kolegi - nie życzymy sobie z narzeczoną żadnych
      dodatkowych dekoracji" Z drugiej strony trochę mi szkoda tej pary po Was - bo
      oni chcą a nie mają kiedy tych dekoracji zrobić...
    • kasia_kar Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:36
      W Polsce jest tradycja, że kościół na ślub dekoruje się specjalnie - najczęściej
      żywymi kwiatami.
      Jeżeli nie chciałaś mieć dekoracji to uważam, że w Twoim interesie było
      zorientować się odpowiednio wcześniej czy ktoś w tym samym dniu bierze ślub i
      dogadać się z nim z własnej inicjatywy.

      Teraz oni są pierwsi i niestety Ty masz problem. Uważam, że powinnaś ustapić
      zwłaszcza, że są to aż dwie pary, które chcą dekorować kościół.

      • guerillawyplosz Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:42
        no właśnie cały kłopot jest w tym, że bylismy pierwsi, którzy w
        ogóle "zaklepali" tę datę i najwcześniejszą godzinę.
        • lena_maj Nie zgadzaj sie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 06.07.06, 17:53
          Masz prawo, to że oni chcą robić wieś w kościele to ich sprawa, nie towja -
          mają czas po was - 10/15 minut powinno im w zupełności wystarczyć. To także
          wasz dzień i wasz ślub i wy także płacicie księdzu "co łaska nie mniej niż"
          więc macie całkowite prawo stawiać warunki. No i kto pierwszy ten lepszy - nie
          powinni was zmuszać do takich rzeczy a ksiądz nie miał prawa podawać twojego nr
          telefonu.
          Pozdrawiam i życzę wytrwałości!
      • a.zaleska Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 20:18
        przeciwnie, to oni mają problem - jeśli chcieli dekorować kosciół powinni
        znaleźć taki, w którym nikomu nie będzie to przeszkadzało np. taki, gdzie
        byliby jedyną parą,

    • karmela77 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:37
      może najpierw posłuchasz co chcą zrobić w kościele?Nie musi to być od razu
      dyskoteka. A poza tym myślę, że z tobą czy bez ciebie i tak ustroją kościół.
    • annajustyna Przeciez ciezko, zeby te 2. pary ustrajaly kosciol 06.07.06, 15:45
      na 2 minuty przed slubem. Kosciol stroi sie zawsze rano (albo dzien
      wczesniej)...Jelsi chcieliscie miec wg swojej wersji, to albo trzeba bylo
      wczesniej dogadac sie z innymi parami, albo wybrac dzien bez slubow...
      • guerillawyplosz Re: Przeciez ciezko, zeby te 2. pary ustrajaly ko 06.07.06, 15:48
        No halo ! To inna para nie chciala sie z nami dogadac tylko postawic nas przed
        faktem dokonanym. Uważam wręcz, że zmusić nas do współpłacenia za swoje
        fanaberie, na które nie mamy ochoty.
        A co do tej tradycji przystrajania kościoła ........ nie pamiętam, nie słyszałem
        • annajustyna Re: Przeciez ciezko, zeby te 2. pary ustrajaly ko 06.07.06, 15:49
          A jak to sobie inaczej wyobrazales??? Zalozyles, ze inni beda chcieli to samo co
          Wy??? Mysmy od razu podpytali w kosciele jak jest przyjete...
          • a.zaleska Re: Przeciez ciezko, zeby te 2. pary ustrajaly ko 06.07.06, 20:21
            a co to za kategoria "jak jest przyjęte"???? w niektórych krajach przyjęte są
            tortury...
    • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:46
      Mamy podobnie... my mamy slub o 15, na razie po nas jest para o 17.. ale na
      pewno bedzie tez o 16, bo to popularna godzina..

      wybralismy sobie asymetryczny bukiet ktory nam sie pdooba, chcemy skromny dosc
      wystroj... chcemy zadzwonic to tej pary i spytac sie czy chca sie zrzuc.. i tu
      zaczyna sie problem, gdyz jesli oni maja inna koncepcje, to my nie chcemy isc
      na ustepstwa.. wiec jakby jestesmy w tej sytuacji co wy..

      zrobimy tak ze nasze kwiaty zostana dostarczone przed sama msza, potem najwyzej
      zebrane szybko, a oni musza szybko sami sobie przystroic po swojemu.. przeciez
      nikt nie mowi ze wszyscy musza miec to samo..

      macie dwa wyjscia - albo ulozyc cos co i wy zaakceptujecie, albo robicie po
      swojemu, a oni szybko sie rozkladaja po waszym slubiesmile
      • annajustyna Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 15:58
        Twitti, nikt nie da rady ustroic kosciola w 5 minut. Mysmy z wikarym "ukradli"
        klucz, zeby ustroic dyskretnie w tajemnicy przed ksiedzem proboszczem (i tak
        wiedzial o tym, czail sie za firanka na plebaniiwink))). Zajelo nam to 1,5
        godziny, aprzyczepialismy tylko glupie kokardki do lawek. A bukiety robila
        niejaka pani Danusia...Kupilismy tylko kwiaty w hurtowni i zostawilismy w
        zachrystii...
        • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:35
          przeciez jakos sobie musza radzic pary.. na pewno nie wszyscy sie dogaduja..
          nie wierze ze to taki problem.. jak ja bym chciala zeby to kosciol za nas
          robilsmile nikt by nie mogl miec nic do gadaniasmile
          • noxaeterna Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 17:10
            U mnie wlasnie tak bedzie. Kazda para placi siostrze zakonnej i ona dekoruje
            kosciol. Wszyscy maja tak samo i nikt sie nie paleta po kosciele ze swoimi
            kwiatkami i wstazkami, a sadze, ze to i taniej wychodzi.
            • a.zaleska Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 20:22
              najbardziej zarabia na tym siostra...
      • mam6lat Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:12
        bieganie z dekoracjami...gdy czesc gosci jeszcze nie wyszła, kolejni sie juz
        usadzają,
        a sluby sa np. 3 i kazda młoda para chce "po swojemu" dekorowac,
        nie dziwię się więc, ze księża czesto na to dekorowanie
        nie patrza przychylnie, bo z koscioła robi się cyrk
    • aldialdi Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:12
      Co się tak uczepiłyście dziewczyny?? Że chce mieć ślub po swojemu?? jako
      pierwsza rezerwowała termin w kosciele, nie życzy sobie żadnych dodatkowych
      ozdób i ma do tego prawo, nie musi się zgadzać.Ona ma się liczyć z kolejną parą
      ale ta znów para nie musi się liczyć z nią?? Cóż to za tok myślenia. Ni chce
      ozdób to nie musi się na to zgadzać.
    • dafni Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:22
      rzeczywiście kościoła w 5 minut nie da się ani udekorować ani rozebrać dekoracji.
      My tez mieliśmy problem z inną parą, tyle że trochę inny. Braliśmy ślub tego
      dnia jako trzecia para, pierwsza zrzuciła się z nami na kwiaty i pomogła
      przystrajać a środkowa para na kwiaty miała ochotę, ale nie chciała płacić.
      Strasznie nas to zdenerwowało, ale w końcu daliśmy sobie spokój i uznaliśmy, że
      jak komuś brak kultury to jego problem a nie nasz.
      A jeśli chodzi o Twoją sytuację guerillawyplosz, to może niepotrzebnie aż tak
      się tym denerwujecie. Przede wszystkim tamta para nie ma żadnych fanaberii,
      przystrajanie kościoła to sprawa normalna i są to najczęściej bardzo subtelne
      dekoracje. Jakieś malutkie kwiatki przy ławkach, bukiet przed ołtarzem. Może nie
      warto kruszyć o to kopii, a zamiast tego dogadać się z tamtą parą i wspólnie
      wymyślić jak przystroicie kościół, żeby wszystkim pasowało. Zdaję sobie sprawę,
      że bardzo często jmłodzi zakładają sobie jak ma wyglądać ślub i są w stanie
      zrobić aferę o każdą drobnostkę, która pójdzie nie po ich myśli (a która już po
      ślubie okazuje się detalem i z której będziecie się śmiać). Jeszcze sporo nerwów
      cię czeka, więc lepiej je oszczędzać i mieć miłe wspomnienia z przygotowań.
    • umber82 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:23
      stanowczo mówię nie takim parom jak WY!

      Uważam że kościół nie jest twoją własnością, i nie masz prawa decydować co w
      nim chcesz a czego nie! szkoda ze nie karzesz księdzu powynosić obrazów i
      krzyży bo te akurat ci się nie podobają!

      Jeżeli para za wami sobie życzy przystrojenie kościoła a ty nie masz ochoty się
      składać to powiedz im, że nie składasz się, bo nie masz np. kasy, ale nie
      przeszkadzaj innym bo to nie tylko twój dzień!

      Grunt to się dogadać na tym polega życie! całe życie negocjujemy tylko szkoda
      że nikt tego nie potrafi tylko uprzesz się jak osioł BEDZIE NA MOIM!

      zaczyna mnie to forum denerwować samych ograniczonych egoistów tu spotykam.
      • mam6lat Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:27
        ale dziewczynie nie chodzi o pieniądze!
        tylko o samo dekorowanie, bo nie-wiedzieć-czemu zakłada, ze
        kwiaty będą brzykie, dekoracja bylejaka......
      • guerillawyplosz Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:33
        1) pewne rzeczy nie podlegaja negocjacjom gdy strona przeciwna zamiast
        negocjowac atakuje
        2) chyba jednak mam prawo decydowac co podczas "wykupionego" - sorry ale trudno
        to inaczej nazwac przeze mnie czasu w kościele decydowac czy chce ozdoby kogos
        innego czy nie

        3) a jak Ty bys sie czula gdyby ktos narzucal Ci swoja wole?

        4) Twoj post jest jasnym dowodem na to, ze jestes chyba ostatnia osoba, ktora
        powinna wypowiadac sie na temat cnoty jaka jest sztuka negocjowania.
        • dafni Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:37
          No dobra ale po co tyle agresji? Tak dla zasady? Chcesz powiedzieć, że aż tak
          przeszkadzają ci kwiaty w kościele? Rozumiem, że narzucanie komus swojej woli
          nie jest przyjemne, sama tego też nie lubię, ale tu chodzi tylko o trochę
          badylków w kościele a nie przemeblowywanie ci życia... Możemy się założyć, że po
          ślubie jak przeczytasz swój wątek, to zdziwisz się, że tak strasznie się tym
          przejmowałaś. No chyba, że masz jakąś wyjatkowo głęboką awersję do florysmile
          • guerillawyplosz Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:39
            Hmmmm. moze rzeczywiscie masz racje. Generalnie i fauna i flora sa bardzo w
            porzadku. Byc moze sposob i ton w jakim zakomunikowala nam tamta para
            spowodowal, ze tak sie nakrecilismy negatywnie na cala sprawe.
            • dafni Do guerillawyplosz 06.07.06, 16:44
              Wyobrażam sobie, że musieli to niefajnie zrobić skoro tak się wściekliście. Na
              pocieszenie powiem ci, że można się zestresować jeszcze banalniejszymi sprawami.
              Moja teściowa robiła np. prawdziwą panikę z sałatki z tuńczyka ("Boże ona na
              pewno podejdzie wodą"), ja byłam w stanie odwołać wesele z powodu jakiejś osoby,
              która nam się wprosiła i nie spałam po nocach przez winietki na stółsmile
              • guerillawyplosz Re: Do guerillawyplosz 06.07.06, 16:46
                no to mnie pocieszylas smile na szczescie chyba nie bede mial tunczyka smile
                • dafni Re: Do guerillawyplosz 06.07.06, 16:56
                  Zrezygnuj z niego dla własnego spokojusmile Powiem ci, że przed ceremonią jest taki
                  stres, że się niczego dookoła się nie widzi, ale jak złożycie przysięgę i
                  będziecie mieć na palcach obraczki to będziecie najszczęśliwszymi ludźmi na
                  świecie i żaden detal was nie ruszy. Nam np. psikusa sprawiła pogoda - mieliśmy
                  wesele w restauracji z ogródkiem przy plaży i w nocy rozpętała się burza. Goście
                  bawili się fantastyczniesmile
        • domi_mikolka Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:41
          tylko ja nie wiem skąd ta pewność, że zamówiona przez innych dekoracja będzie
          amerykańsko-odpustowa? za dużo filmów się na oglądałaś? u nas w kościele młode
          pary zrzucają się po prostu na trochę bardziej "elegancki" czy "bogaty" wariant
          coniedzielnej "normalnej" dekoracji kościoła i ewentualnie są kokardki przy
          ławkach, ale to nie jest obowiązkowe. no i rzeczywiście wielkie mi halo i
          tandeta okrutna...
      • montony Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:40
        umber mam podobne zdanie jak ty, ale odnosnie twojego postu! Kosciol nie jest
        niczyja wlasnoscia, a tradycja dekorowania kwiatami na slub jest bardzo mloda,
        i to raczej ci co chca dekorowac powinni sie dostosowac, a nie wymagac od
        innych podporzadkowania sie. zreszta czy naprawde warto zeby taka pie.. bylo
        powodem takiego konfliktu i to w dniu slubu. uff zaczynam rozumiec dlaczego
        nasz poczciwy proboszcz niechetnie sie godzi na dodatkpwe dekoracje, jak by
        mial wysluchiwac tych sprzeczek co sobota to wspolczujesmile pozdrawiam i zyczy
        udanych decyzji
      • orangewhatever Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:43
        hmm, moja droga, a dlaczego jedna para może mówić, jak ma kościół wyglądać, a
        inna nie ma prawa wyrazić swojego zdania?
        czy ta para, która sobie życzy przystroić kościół, ma do tego większe praco niż
        ta, która sobie tego nie życzy?
    • orangewhatever Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:38
      heh, niektórzy z Was pojechali tu brzydko na guerillę (???).
      no a do cholery, dlaczego oni mają wydać pieniądze na coś, czego nie chcą i nie
      planowali??

      moje zdanie - jeśli kolejne pary chcą mieć stroiki, kwiatki, wstążeczki i tym
      podobne, niech sobie stroją, ale niech nie żądają pieniędzy od kogoś, komu się
      to ani podoba, ani jest do czegokolwiek potrzebne.

      a poza tym, drogie Panie, które tak tu krzyczycie, że guerilla paskudny, chyba
      każda z Was chce, by jej ślub była taki, jak sobie wymarzy a nie taki, jak się
      podoba innym? więc o co chodzi?
      • maya28 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:47
        no niby tak, ale tutaj para nie ma możliwości przyozdobienia kościoła po ich
        ślubie, bo od razu mają swój.. A oni nie chcą sie zgodzić na żadną dekoracje,
        bo taką maja wizję.. Trudna sprawa, przykre to w sumie. Chyba bym zobaczyła
        jakiemaja plany dekoracyjne te dwie pary i jakos poszukała kompromisu. Chyba
        byłoby mi głupio powiedzieć, ze przez moją wizję braku dekoracji, ktoś jej też
        nie może mieć.
    • golinda Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:44
      ja też niedługo będę pewnie przez to przechodzić, bo chciałabym ustroić kościół
      w kwiaty takie jak bede miala w bukiecie (czyli ciemnopomarańczowe)
      i cos czuje, ze nie bedzie łatwo, bo poza nami biora slub jeszcze dwie inne
      pary i chyba małe jest prawdopodobienstwo, ze ktos ma taka wizje jak ja wink
      • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:48
        no wlasnie i co zrobisz? a ja np. chce miec biale lilie z rozowymi rozami jak w
        bukiecie, ale kolor tak na prawde nie wazny - moga byc cale biale, chodzi o
        ksztalt.. wiekszosc ludzi robi 3 bukiety, a mi sie to nie podoba, bo chcemy
        miec taki asymetryczny bukiet ktory bedzie stal po lewej stronie i jakby
        rozlewal sie na prawasmile i szarwy chcemy zamasi samych kokardek? a jak sie nie
        zgodza ci po nas?
        • golinda Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:50
          mam nadzieje, ze szybko uda nam sie zmienić dekorację
          a jesli nie, to mam to w dupie, za przeproszeniem
          byle tylko to nie był wściekły róż i sztuczne kwiaty!!!
          • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:51
            czyli robisz co inni... a ja wlasnie sie waham..smile bo jestesmy pierwsismile i albo
            bedziemy egoistami albo sie zintegrujemy.. ale zeby bylo smieszniej, to te 2
            godziny po nas slubuje siostra kolezanki z ktora sie nie odzywam od
            podstawowki, bo sie na mnie obrazilasmile i co mam isc powiedziec, czesc to co
            zrzucimy sie na kwiatkismile jak cos to narzeczonego podeslesmile
      • annajustyna Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:52
        Mysmy kupili kwiaty pod kolor mojego bukietu (krem i zielen). Bylismy jedyna
        para w ten dzien. Ale liczylismy sie z tym, ze bedziemy musieli pojsc na
        ustepstwo, bo np. ewentualna para po nas chce miec czerwone roze w bukietach...
        • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:53
          dla mnie ustepstwem jest bielsmile wszsytkim pasuje... chyba ze druga osba ma
          suknie ecri...
    • umber82 Re: Sporne kwaity do kościoła 06.07.06, 16:55
      odpowiadając na twoje pytanie, jeżeli nie chcą wydawać kasy to nikt ale to nikt
      ich do tego nie zmusismile i ta sprawa jest bezdyskusyjna, nie zapłacę bo nie mam
      ochoty na wydawanie głupio kasy na dekorację, ale skoro tak stanowczo
      deklarują, że nie chcą, to niech nie przeszkadzają chociaż innymi, z resztą
      postawa autora tego wątku jest czysto złośliwa z tego co teraz sobie
      uświadomiłam, oni nie chcą wydawać pieniędzy cytuję „Raz, ze nie chcieliśmy
      zadnych
      zbednych ozdob w kosciele, a dwa mamy wewnetrzna awersje do skladania sie na
      cokolwiek co sluzy tak naprawde niczemu” - nic dodać nic ująć, niepotrzebnie
      się stalujesz oni i tak ustroją ten kościół a tobie pozostanie tylko niesmak w
      dniu własnego slubu.

      Życzę Ci jednak abyście spróbowali się dogadac, może spotkać, bo telefonicznie
      to nic z tego nie będzie, oprócz frustracji, złości ect.

    • quali1 Re: Sporne kwaity do kościoła 07.07.06, 09:03
      my mamy slub jako pierwsi, ale tez sobie myslalm ze sie dogadamy z nastepnymi
      parami. Ale pytalam w firmach ktore robia dekoracje i pni powiedziala mi ze im
      wystarczaja 3 minuty na posprzątanie i 5-10 na rozstawienie dekoracji, wiec
      zasadniczo ja nie widze problemu. No chyba ze chca sami robic a to jest moim
      zdaniem nie rozsadne bo jak beda nad tym pracowac 2-3 godziny od rana to gdzie
      czas na inne przygotownia, a pozatym w wiekszosci kosciolów sa msze przed
      poludniem i co tu msza a tu sie ktos kreci i robi weselne dekoracje troche nie
      bardzo.
      A jak nie chcesz to sie nie zgadzaj po co masz sie dodatkowo stresowac a jak
      oni beda naprawde chcieli to sobie jakos poradza.
      • twitti Re: Sporne kwaity do kościoła 07.07.06, 09:19
        mi tez sie wydaje ze normalne przystrojenie nie zajmuje paru godzin.. kwiaty
        mozna wstawic do wody juz wczesniej na zakrystii, i tylko wyniesc pod oltarz,
        natomiast moze wstazeczki do lawet moze troche dluzej sie zawiazuje, ale mysle
        ze mozna to w 5-10 minut z robic.. firmy ktore sie tym zajmuja na pewno robia
        to szybko.. a tamta para pewnie wszystko sama robi, wiec dla tego tyle czasu
        potrzemuje..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka