Dodaj do ulubionych

Bez kamery- jak myslicie?

05.08.06, 14:23
Nasz ślub w październiku, więc mało czasu na decyzje, a ja wciąż sie waham-
filmować impreze, czy tyklo zdjęcia. Własciwie całe zycie byłam przekonan, ze
u mnie żadnego filmu nie będzie, ale teraz mysle sobie, ze za 10, 20 lat bedę
chciała sobie przypomnieć ten dzień- głosy, muzyke ruch... jakie jest wasze
zdanie- czy ktos też zrezygnował z kamerzysty?
Obserwuj wątek
    • slinshine Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:26

      • tusia_minia Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:37
        ja mialam kamerzyste ale aluje bo lepiej bylo wlozyc te pieniadze w
        profesjonalna sejse zdjeciowa.
    • szpilorek Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:39
      My bedziemy mieli kamerzyste.Masz racje ze za pare lat bedziesz chciala sobie
      przypomniec na zywo jak wyglodal ten dzien, wy oraz goscie.Moja siostra nie
      miala kamerzysty i teraz zal im jest.
    • mam_to_w_nosie Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:39
      Jestem za. Nie wyobrażam sobie, żeby w tak ważnym momencie jak ślub tkoś latał za
      mną z kamerą i mnie filmował, a ja myślałabym tylko tym jaką mam minę uncertain Jestem
      zdecydowanie za dobrym fotografem i zdjęciami reportażowymi. Zdjęcia się co
      jakiś czas ogląda, kasetę/płytę nie. Nie widzę racjonalnych powodów dla filmowania.
      • anabia Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:57
        ja miałam nie mieć kamerzysty, ale jednak na sam koniec się zdecydowałam i
        będzie.wole zdjęcia osobiście bardziej. ale film to też fajna pamiatka. tylko
        szkoda że obcy facet będzie latał z kamera za mną, i jak tu być naturalnym ? smile
    • polciaaa Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:55
      My ostatnio oglądaliśmy kasetę z wesela mojego brata sprzed 10 lat - oj, było
      się z czego pośmiać i miło powspominać wink) To prawda, że filmu nie ogląda się
      tak często jak zdjęć, ale dla takich chwil - warto.
      Ważne jest tylko, żeby kamerzysta potrafił się tak zachować, by jego obecność
      nie krępowała. Wtedy szybko się zapomina, że ktoś nas filmuje i trzeba się
      uśmiechać.
      • marti_ka82 Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 14:58
        ja nie miałam kamerzysty za to miałam reportaż z całego ślubu i wesela,
        przygotowań itd. smile i nie żałuje... zdjec jest masa... i widac wszystko smile a do
        tego mamy zrobiona prezentacje tych zdjec ktora wyglada jak film smile
        • puella001 do martika 82 29.08.06, 19:15
          kochana, to Twoj dzidzius w tym brzuszku na dole??smile) jakie to urocze!
    • justyna.pie Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 15:06
      A my będziemy mieli kamerę, ale nie profesjonalnego kamerzystę smile
      Kamera pożyczona od szwagra, kręcenie rozłożymy na kilku gości, żeby nikt nie
      czuł się poszkodowany czy wykorzystywany.
    • sosnewald Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 17:35
      U nas mialo nie byc kamerzysty ze wzgledow, ze tak powiem, ideologicznych: "nie
      bedzie sie nam jakis obcy czlowiek petal pod nogami". W koncu jednak uleglismy
      namowom rodzicow i rodzenstwa, zeby dac sie skamerowac. "Bedzie potem co
      wspominac." O filmowanie poprosilismy jedna z moich kuzynek, z zastrzezeniem,
      ze nie bedzie filmowac samej uroczystosci w kosciele. To jest taki moment, w
      ktorym wszyscy powinni skupic sie na ceremonii a nie ogladac na kamere. Tym
      sposobem unikniemy "obcego" na slubie i weselu, wszyscy beda sie mniej
      stresowac, a po latach bedzie co ogladac.
    • lanka_cathar Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 22:44
      Już kiedyś wypowiadałam się na ten temat na tym forum. U nas film był, w
      przyszłym tygodniu zobaczymy efekty. Prędzej zrezygnowałabym ze zdjęć.
      Dlaczego? Film zachowa w ruchu bliskich, którzy być może wkrótce od nas odejdą.
      A tu będą trwać wiecznie, uśmiechnięcie, rozgadani, szczęśliwi. Na filmie ze
      ślubu mojej Mamy jest mój Dziadek, jego przyjaciel i przyjaciółka. Całą trójkę
      bardzo szanowałam. Całej trójki już nie ma wśród nas. Zostali na filmie i
      zdjęciach...
      • calineczka57 Re: Zdecydowanie brać kamerzystę 06.08.06, 10:45
        Moje wesele było w maju, oczywiście nie wyobrażałam sobie, że może na nim
        zabraknąć profesjonalnego kamerzysty. I dobrze zrobiłam, ponieważ miesiąc
        później zmarł mój tata. Mój film z wesela jest nie tylko wspaniałą pamiątką dla
        nas i naszych rodzin, ale jest już historycznym, niestety, zapisem głosu,
        wyglądu i zachowania mojego taty. Zdjęcia tego nie oddają - szczególnie głosu,
        śmiechu i zachowania.
    • anksma Re: Bez kamery- jak myslicie? 05.08.06, 22:54
      Pewnie że bierz kamere, skoro stać cię na wesele to chyba nie szkoda ci tych
      paru stówek na kamerzystę, a pamiątkę będziesz miała do końca życia. Zdjęcia
      nie pokażą tego co film. Nie ma co tu porównywać. My mieliśmy i foto i video i
      nie wyobrażam sobie nie kręcić wesela czy ślubu. To pamiątka na całe życie.
      Zebyś potem nie żałowała że nie nakręciałaś sobie filmu. Zresztą nie wiem czemu
      niektóre sie przejmują że kots obcy będzie na ich weselu, przecież i tak całej
      rodziny pana młodego na pewno sporo osób nie zna i to też obce osoby, a poza
      tym czym tu się krępować. Ja nie przejmowałam się kamerzystą i nie zwracałam na
      niego wogólę uwagi, wydawało mi się jakby go nie było. A dobry kamerzysta
      nakręci tak i zmontuje film gdzie będzie ładnie wyglądała a nie miała
      skrzywiona minę (bo niektórzy pisali że muszą się specjalnie usmiechać żeby
      ładnie wyglądać).
    • emiliawo Z perspektywy czasu 05.08.06, 23:17
      kamera była niezbędna!! Po prostu było tyle emocji, że niektóre rzeczy dopiero
      na filmie dostrzegłam, wesele przeżyłam tak jakby w innej czasoprzestrzeni, czas
      leciał wiele razy szybciej niż normalnie, a wspominanie tego dnia podczas
      oglądania filmu przynosi ciągle mnóstwo wzruszeń. Dobry kamerzysta jest
      dyskretny, a montując film wycina brzydkie ujęcia.
      Lepiej coś zrobić i żałować niż żałować, że się nie zrobiło.
      Pozdrawiam,
      • rosie.rosie Re: Z perspektywy czasu 05.08.06, 23:50
        Rowniez z perspektywy moge powiedziec ze warto!
        Na poczatku nie chcielismy kamery, pozniej ja zaczelam sie nad tym zastanawiac
        i oboje stwierdzilismy, ze jak znajdziemy na prawe fajnego kamerzyste, ktory
        bedzie nam pasowal to film bedzie a jak nie to nie bedzie.
        Poszukiwania byly dlugie ale owocne. W koncu trafilismy na to czego szukalismy
        i nie musialam juz meza w ogole do tego przekonywac.
        Facet wyczuwal nasze klimaty, podlozyl pod film muzyke wybrana przez nas, byl
        bardzo dyskretny w trakcie krecenia i nawet fotograf powiedzial ze pierwszy raz
        w trakcie slubu kamerzysta mu nie przeszkadzal w robieniu zdjec. Poza tym dodal
        do filmu kilka naszych pomyslow i fajne swoje. Nie czulismy sie ze to ktos obcy
        bo spedzilismy z nim duzo czasu omawiajac film przed slubem.
        Poza tym dolaczam sie do wypowiedzi poprzedniczek, zdjecia nie oddadza tego
        klimatu, chociaz ja tez jestem zwolenniczka fotografii to polecam zrobienie
        filmu ze slubu, to przeciez szczegolny dzien.
        • j-jonaszka Re: Z perspektywy czasu 06.08.06, 11:03
          My nie będziemy mieli kamerzysty, bo te "profesjonalne" reportaże są dla nas po
          prostu śmieszne... ale najprawdopodobniej przyjdzie znajomy kamerzysta i
          zostanie jakieś dwie godziny, żeby coś nam z tego wesela na pamiątę zostało...
          zwykły, krótki filmsmile
    • rytka_25 Re: Bez kamery- jak myslicie? 06.08.06, 12:40
      My "profesjonalnego" kamerzysty mieć nie będziemy. Nie widziałam jeszcze ani
      jednego filmu, który mi się podobał ... Zainwestowaliśmy za to sporo pieniążków
      w fotografa (100 zdjęć w albumie i 400 na płytce) Oczywiście, żeby nie było -
      weźmiemy naszą domową kamerkę i jeżeli, któryś z gości będzie się chciał pobawić
      w filmowca to - droga będzie stała otworem smile
    • resetka z kamera 06.08.06, 13:50
      zaczne od tego, ze niachciałam miec wesela, ale jak przyszło co do czego to..
      bardzo cjhciała,
      myslałam, ze jesli będę musiała mieć wesele (mój luby jako pierwszy w swej
      rodzinie ślubuje) - więc musi mieć przyjęcie, to nie będe miała kamerzysty, ale
      tu niespodzianka ... kolezanka z forum dała mi namiary na super kamerzyste -
      film 2 godz. max ze wszystkiech (plener, kościół, przyjęcie) smile)
      zadowolona jestem bardzo z teg oco widaiałam, mam nadzieję że nasz film bedzie
      równie udany ..smile
    • agnrek Re: Bez kamery- jak myslicie? 06.08.06, 21:20
      My nie chcielismy kamery, chociaż każdy nam mówił, że będziemy żałować.
      Uparliśmy sie i nie było. Ponieważ żadna z babć nie była na weselu, poprosiliśmy
      kuzyna, aby chociaż kawałek mszy nakręcił swoją kamerą. Tak się rozkręcił, że
      zrobił nam super amatorski film - mało kościoła, sporo zyzceń, rozmów z gośćmi,
      śmiesznych sytuacji.
    • a_weasley Tak dla kamery 06.08.06, 22:20
      I to kamery zawodowej.
      Dlaczego kamera - już tu powiedziano, ja mogę to tylko zdecydowanie poprzeć. Od
      siebie dodam, że zdjęć ze ślubu, a zwłaszcza wesela i tak będzie od groma.
      Dlaczego zawodowa? Nawet mniejsza o jakość (choć zwłaszcza przy dźwięku różnica
      może być dzień do nocy). Kamerzysta najęty będzie pracował cały czas, z małymi
      przerwami i do końca będzie trzeźwy. Gość-krewniak raz będzie miał ochotę, raz
      nie - w końcu przyszedł na wesele, a nie do roboty. Najęty potem będzie
      montował, skracał, wygładzał dźwięk (u nas np. klatka po klatce wykasowywał
      rozgłośny płacz dziecka w kościele tuż przed kulminacją), cyzelował podkład
      muzyczny, cierpliwie, bo klient płaci, klient wymaga - od krewniaka czy kolegi
      nic takiego oczekiwać nie macie powodu. Będzie miał czas, ochotę i cierpliwość -
      to przy tym podłubie, a nie będzie miał - to nie.
      • bagiettka Re: Tak dla kamery 07.08.06, 09:01
        My po długich przemyśleniach zdecydowaliśmy, że nie będzie u nas
        kamerzysty...dlaczego? bo uważamy, że zdjęcia to najpiękniejsza pamiątka z tego
        wyjątkowego dnia, bo czując "oko" kamery na sobie czujemy się nieswojo i
        skrępowani, a dlaczego mam się czuć skrępowana na własnym ślubie.Poza tym
        naglądaliśmy się już , jak wygląda filmowanie uroczystości, szczególnie w
        kościele, przez zawodowych kamerzystów - zwykle wielki jupiter świecący parze
        młodej prosto w oczy, (bo przecież w kościele takie kiepskie oświetlenie, a
        film najważniejszy). Słyszałam nawet o tym, że zdarza się, że klamerzysta prosi
        np. podczas pierwszego tańca o jakieś powtórki, bo coś tam się żle nagrało...
        jeśli kamerzysta, to naprawdę sparwdzony albo po rpsotu kilka ujęć amatorskiej
        kamery zrobionych przez np. brata. Takie jest nasze zdaniesmile.
        • bagiettka Raczej miałam napisać NIE dla kamery:) 07.08.06, 09:01
      • minerwamcg Zdecydowanie TAK 29.08.06, 16:38
        Nasz film ze ślubu obejrzeliśmy już ze trzydzieści razy, a z nami mnóstwo
        znajomych, krewnych, przyjaciół... I wszystkim się podobał! W dalszym ciągu
        puszczamy sobie na kompie wybrane fragmenty. I pewnie dalej będziemy tak
        robić smile
        Dla tego samego warto było mieć ten film.
        • justm Re: Zdecydowanie TAK 29.08.06, 16:51
          też już o tym pisałam
          też jestem na TAK mocne.

          krótko przed slubem zaczęliśmy żałować zamówionej kamery, byliśmy pewni, że
          niepotrzebnie nas zestresuje, że będziemy się tym denerwować.

          potem....
          kamerzystka była niezauważalna. bardziej się zestresowałam jak się pod ołtarzem
          pojawił tłum z rodziny z małpami w ręku żeby obfotografować nasza przysięgę.
          kamerzytka była nieodczuwalna swoją obecnością.
          film jest świetny, jestem 100 razy na tak.
          też oglądałam go już kilkanaście razy i nie mam dość.
          i żałuję, że nie mamy na fimie całego wesela.
          ale też, przypadkiem, bo z polecenia forum znalazłam kamerzystkę, która umiała
          być niezauważalna, dyskretna i mowy nie było żeby przepychała gości dla
          lepszego ujęcia.
          pełen profesjonalizm w rozsądnej cenie.
    • beata2802 zdecydowane NIE dla kamery 07.08.06, 09:09
      Nie wyobrazam sobie, zeby jakiś facet wlazil ciagle komus przed nos, przesuwal
      kogos lokciem, bo akurat chce filmowac z tej perspektywy.... (widzialam takie
      zachowania u kamerzystow czesto).

      Nie wyobrazam sobie tez jakiegoś siedzenia przed ekranem i ogladania tego
      wszystkiego jeszcz raz. A ogladanie dobrych zdjec wyobrazam sobie z
      przyjemnoscia.
      • emilkab2 Re: zdecydowane NIE dla kamery 29.08.06, 23:14
        beata2802 napisała:

        > Nie wyobrazam sobie, zeby jakiś facet wlazil ciagle komus przed nos, przesuwal
        > kogos lokciem, bo akurat chce filmowac z tej perspektywy.... (widzialam takie
        > zachowania u kamerzystow czesto).

        No właśnie, ostatnio u koleżanki pan kamerzysta ich ciągle ustawiał, przestawiał, rozkazywał. Mało co go nie wyproszono z imprezy.
    • twitti Re: Bez kamery- jak myslicie? 07.08.06, 09:10
      my zrezygnowalismy.. nie lubie byc krecona, narzeczony tez nie, krepuje nas
      tosmile do tego nie lubimy siebie ogladac na filmachsmilewiec stwierdzilismy ze dla
      nas to bedzie zbedny wydateksmile
    • 1moni11 Re: Bez kamery- jak myslicie? 07.08.06, 09:24
      Jestem po ślubie, kamera była (na prośbę mojej mamy) - z czego bardzo się teraz
      cieszę.
      Ani razu w trakcie wesele nie zauwazyłam kamerzysty. Zachowywał się bardzo
      taktownie, był dyskretny.
      W trakcie wesela zabrakło mi czasu, aby wszystko śledzić, aby ze wszystkimi
      porozmawiać (120 osób). Teraz mogę sobie spokojnie zobaczyć, co działo się na
      moim weselu wink)
    • nionczka Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 16:51
      My nie zatrudniamy kamerzysty bo nie bardzo lubimy, ale moze bedziemy go miec.
      Moj szef (ktory zostanie zaproszony na przyjecie), ktory jest po szkole filmowej
      i robi filmy krotkometrazowe i powiedzial mi, ze zrobi nam film ze slubu! Wiec
      moze zrobi.
    • kingadpl Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 16:59
      ja absolutnie nie chce miec kamery. Wybieram profesjonalengo fotografa, i na
      pewno z obywdu rodzin ktos bedzie mial kamere. A takie przeciez filmy sa
      najlepsze smile))
      • justm Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 17:02
        nie, nie są najlepsze, niestety.
        amator to zawsze amator.

        swoją drogą to ciekawe jaką decyzję podjęła autorka wątku
        • kingadpl Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 17:58
          zalezy jak dla kogo. Poniewaz ludzie mniej sie krepuja znajomych, ktorzy ich
          kreca niz obcego czlowieka "wkladajacego kamere do talerza"
          • justm Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 18:03
            ja piszę o profesjonalnym kamerzyście, który w ogóle nie wkładał kamery tam,
            gdzie nie potrzeba.
    • monia76 Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 17:12
      my tez poczatkowo mielismy nie miec kamerzysty. kilka tygodni przed slubem
      zmienilam zdanie i namowilam mojego meza, zebysmy jednak robili film.
      znalezlismy fajnego kamerzyste, ktorego praktycznie nie bylo widac podczas
      slubu i wesela. film wyszedl fajny, a my wlozylismy sporo pracy w to, zeby byl
      ciekawy i dokladnie taki jak chcemy. kamerzysta mial nas juz pod koniec dosyc,
      tyle razy poprawialismy i udoskonalalismy film wink
      z perspektywy czasu bardzo sie ciesze, ze sie zdecydowalismy na wynajecie
      profesjonalnego kamerzysty, ktory utrwalil wszystkie ulotne chwile.
    • mysza_klapsiara Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 17:22
      My nie chcemy kamery, bo to żadna przyjemność oglądać siebie na wideo. Wolimy
      piękne zdjęcia, które wyzwalać będą wspomnienia. Pozdrawiam.
      • justm Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 17:27
        cóż. oprócz przysięgi i pierwszego tańca jednym z ulubionych moich fragmenów
        filmu są dwa kawałki podczas których na jednym tańczę ze świadkową (z którą mam
        ograniczony kontakt osobisty bo mieszka za granicą) i z przyjaciółką, która
        mieszka w innym mieście.
        rzadko się widujemy i miło mi popatrzeć jak się razem bawimy.

        że nie wspomnę jak miło będzie obejrzeć ten film z nimi jak już będziemy stare,
        pomarszczone i brzydkie smile
        • dr_kaczusia do justm i innych zadowlonych :) 29.08.06, 23:45
          czy mozecie mi podac namiary na swoich kamerzystow ???
          moze byc na priva smile
          • justm Re: do justm i innych zadowlonych :) 30.08.06, 12:11
            filmslubny.pl/HTML/index.html p. Kamila.
            naprawdę jesteśmy zadowoleni.
    • kaluha a lubisz 29.08.06, 18:47
      a czy lubisz oglądać stare filmy sprzed 15-20 lat? bo jeżeli nie to faktycznie
      odpuść sobie. my mamy film ze slubu moich rodzicow - ba....to są jakies 3 minuty
      może hehe - nagrane jeszcze kamerą taką na taśmy na szpulach. tak samo moj
      30letni brat ma film nagrany jak byl połtorarocznym szkrabem. uwielbiam te filmy
      ogladać!
    • puella001 Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 19:16
      mysle ze to fajna pamiatka, a o stresie nie mysl - ja nszego kamerzysty to nwet
      nie zauwazylam, nie mowiac juz o pozowaniuwink dopiero jak zobaczylam film to
      uwierzylam ze byl i to niezle sie napracowalsmile)
    • emilkab2 Re: Bez kamery- jak myslicie? 29.08.06, 23:13
      my nie bierzemy kamerzysty. Nie widziałam jeszcze dobrego filmu sad Kręcić będzie nasz znajomy z zacięciem filmowca, obiecał nam nie film tylko teledysk do naszej ukochanej muzyki z Władcy Pierścieni smile
    • quali1 Re: Bez kamery- jak myslicie? 30.08.06, 08:15
      u nas nie bedzie kamery i sa co do tego zgodni wszyscy poza moim tata ktory
      dlugo starala sie nas przekonac. Ja nie znosze kamery nie lubie ogladac filmow
      z soba w roli glownaj a nawet drugoplanowej, tak samo jak moj M. Wybor byl
      prosty. A jak bylam ostatnio na slubie znajomych i widzialam tego kamerzyste
      trzymajacego kamere 10 cm od twarzy panny mlodej to sie upewnilam ze ja tego
      nie chce.
      • emiliawo Re: Bez kamery- jak myslicie? 30.08.06, 13:51
        To mieli kamerzystę - amatora, albo kamerzystę z archaicznym sprzętem. Obecnie
        większość aparatów fotograficznych, nie mówiąc o kamerach ma funkcję zoom smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka