Dodaj do ulubionych

Pytanie: eks się żeni...

03.09.06, 13:47
Jeśli któraś z Was to już przerabiała to chciałam zapytać: Jak zareagowałyście
na wiadomość: eks się żeni, czy któraś z Was to przeżywała? czy to że się
przejełam świadczy o tym ze nadal coś czuje - minęło 5 lat a od naszego
rozstania, myśle o nim często, czy ja go nadal kocham??? co z obecnym
narzeczonym? Czy ten fakt otwiera mi oczy jak naprawde jest?? wczoraj miałam
taką "myślenice" że aż się pobeczałam bo już nic nie wiem....
Obserwuj wątek
    • agnieszka5661 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:04
      nie przejmuj się tak... na pewno masz u swego boku wspaniałego mężczynę któremu
      eks do pięt nie sięga...
      mnie mój eks nie obchodzi... może i 13 razy się żenić wink
      • olka212 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:17
        jesli Twoj eks to pierwsza milosc, to mysle ze juz zawsze bedziesz miala go
        gdzies w sercu, mysle ze nie powinnas sie tak przejmowac, zajmij sie swoim
        obecnym nazeczonym.
        Pozdrawiawink
      • lucyfire Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:18
        I niche sie zeni! Glowa do gory i ciesz sie ze nie ty za niego wychodzisz. W
        koncu rozstaliscie sie z jakis powodow.

        Z moich eks tez wieksza czesc ma zony, niektorzy maja dzieci. Mam na mysli tych
        z ktorymi dalej utrzymuje jakis tam kontakt, najczesciej mailowy, bo sie wszyscy
        strasznie porozjezdzalismy...
        • litorija Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:29
          To pewnie zwykły żal że nie może być Twój, że gdzieś się Wam nie ułożyło.
          Prawdopodobnie świadczy to o tym, że nie wszystko między wami ok. i że nie ma
          między Wami przebaczenia.
          • kingadpl Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 15:07
            swietnie to ujelas! Podziwiam! I chyba teraz tez juz rozumie dlaczego jest tak
            a nie inaczej smile
          • anza5 Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 13:19
            Zgadzam się z ta opinią. Poza tym jest tak zwany żal po stracie. A z czasem
            zapominamy o przykrościach i faktycznych powodach rozwodu. Nic nie dzieje się
            bez przyczyny... Gdyby ten związek był szczęśliwy lub choćby poprawny, dalej
            bylibyscie małzeństwem... Głowa do góry. Jeszcze się wszystko poukłada...
    • asia9961 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:35
      no witam, wyobraz sobie, ze ja niedawno bylam na weselu u eks! wielu znajomych
      nie moglo pojac, a my po prostu nadal sie lubimy, choc po rozstaniu bylo bardzo
      burzlwie. minelo 10 lat, bylismy razem przez 4, lubie jego zone, na wesele
      poszlam z moim narzeczonym. takie zycie - wszystko sie zmienilo, dlaczego nie
      mielibysmy ulozyc sobie swiata no nowo z nowymi partnerami? troche krepowalo
      mnie, gdy jego rodzina sie ze mna serdecznie witala a ja musialam tlumaczyc
      narzeczonemu kto to itd, ale jakos to bylo, bo ON to cudowny wyrozumialy
      czlowiek, mam nadzieje, ze nowa ONA mojego eks tez.
      zycze Ci abys nabrala podobnego dystansu do sytuacji, pozdrawiam, aska
    • litorija Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:39
      acha ja na lub mojego eks napewno nie pójdę bo to zagorzały kawaler smile
    • mimigk Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 14:55
      Dzięki dziewczyny!!! Podniosłyście mnie na duchu!!!
      • sylvi77 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 20:33
        no moim slubie byl moj eksio i jakos tak dziwnie na nas patrzyl....
        troche smutnym wzrokiem.
        Dodam, ze byl z aktualna narzeczona smile
    • agnrek Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 20:37
      Trzech moich "eksiów" się ożeniło przede mną. Wszyscy zostali złapani na dzieci
      przez swoje obecne żony. A dobrze im tak smile smile smile
    • deodyma Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 20:53
      to, ze myslisz o swoim bylym nie znaczy jeszcze, ze go kochasz. powinnas skupic
      sie na swoim zyciu a nie roztrzasac tego co bylo. zycie toczy sie dalej.
    • kamu2 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 21:35
      Jak to przczytałam to miałam wrazenie ze sama to napisałam,tzn ja za nim nie
      płakałam ale zdarzało mi sie ze czesto o nim myslałam,myslałam jak by to było
      gdyby nam sie ułożyło,ale mam wspaniałaego faceta i na zadnego bym go nie
      zamieniła,myśle ze moje myśli wracają do niego moze dlatego ze była to moja
      pierwsza miłość a nie widziałam go juz strasznie dawno chyba ze 3 lata,jestem
      zła ze o nim myśle bo to jest bez sensu przeciez kocham mojego D,mój eks ożenił
      sie rok temu wiem to od bliskich przyjaciół którzy chodzili z nimi na nauki
      przedmałzeńskie.
    • kamu2 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 21:37
      ...a co do tego jak sie dowiedziałam ze sie zeni,miałam takie mieszane uczucia
      ale trudno mi je nazwac i określic,chociaz przyznam ze nie spodziewałam ze mu
      sie tak ułozy z tą dziewczyną
    • dr_kaczusia Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 21:57
      ja wlasnie wczoraj bylam na slubie swojego ex smile mialam mieszane uczucia co do
      tego czy isc bo kontakt mamy, ale sporadyczny, ale kolezanki powiedzialy, zebym
      sie nie wyglupiala... no to poszlam i nie zaluje, bylo sympatycznie, zlozylam
      zyczenia itd. Potem polecialam na swoj wieczorek panienski i wznioslam za nich
      toast smile A sama mam slub za 6 dni i jestem ciekawa czy oni tez do mnie przyjda wink
      Nadmienie, ze rozstalismy sie ok 7 lat temu i prawie od razu zalozylismy nowe
      zwiazki, ktore wlasnie koncza sie na slubnym kobiercu i to w odstepie tygodnia!
      smile wiec chyba obojgu wyszlo to na dobre wink
      • mada.d.n Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 22:14
        Kaczusia, to prawie tak jak razem hehe (żartuję oczywiście)
        ja chcę na swój ślub wysłać zawiadomienie mojemu eks, ale nie wiem czy będzie,
        bo jego dziewczyna ma na mnie alergię, zresztą ja na byłą mojego przyszłego
        męża też długo miałam, ale chcę ja też zawiadomić, ale Tomek się chyba boi, że
        coś wywinę, bo nie podchodzi do tego pomysłu zbyt entuzjastycznie hihi



        zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
        jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
        <Pyrda i Kajtek
        • pussi2 Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 22:27
          a ja dosc oryginalnie...Na ślub mojego eks na pewno nie pojde.Wlasnie poszedl
          do seminarium- a ja choc czesto o nim mysle to obecnego nazeczonego bardzo kocham.smile
        • dr_kaczusia Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 22:35
          wiesz z tym odstepem tygodnia to na prawde fajnie... przynajmniej nikt nie
          zazdrosci wink

          a co do juz zony mojego ex to jest na prawde bardzo sympatyczna dziewczyna
          (zreszta poznalam ja jak jeszcze bylismy para) i mysle, ze beda ze soba
          szczesliwi wink I zupelnie bez sciemy moge powiedziec, ze wygladala baaaaaaaardzo
          ladnie jako Panna Mloda smile
          • mada.d.n Re: Pytanie: eks się żeni... 03.09.06, 23:09
            obecna dziewczyna mojego eks to przyjaciółka mojej siostry, która ich
            zeswatała, bo nie mogła patrzeć jak on się męczy (zostawiłam go - mojego Tomka
            jeszcze wtedy nie znałam - i dość długo się męczył), ale nie wiem co z tego
            będzie, bo ona po dwóch latach coś zaczyna wątpić chyba - w sumie chyba przykro
            mi będzie, jak z nim zerwie, bo szkoda chłopaka
            a o byłą Tomka byłam zazdrosna długo, bo on też się męczył jak z nim zerwała i
            długo jeszcze ją kochał, ale już mi przeszło - także jesteśmy z dwóch stron
            bardzo podobnych historii




            zabrałam sie za pisanie, ale nadal mi się nie chce!! (magisterka) big_grin
            jeszcze dużo czasu... bardzo dużo...
            <Pyrda i Kajtek
    • a_weasley Eks i niedoszłe wychodzą za mąż 04.09.06, 00:51
      Mimigk napisała w rodzaju żeńskim, ale podobnież mamy równouprawnienie:

      > Jeśli któraś z Was to już przerabiała to chciałam zapytać: Jak zareagowałyście
      > na wiadomość: eks się żeni, czy któraś z Was to przeżywała?

      Dwie niegdysiejsze wielkie miłości mojego życia zawiozłem do ślubu i bawiłem się
      na ich weselach. Dobrze się bawiłem. W drugim przypadku już jako szczęśliwy mąż
      Minerwy.
      Z obiema zresztą Minerwa się zaprzyjaźniła, były na jej wieczorze panieńskim (i
      na naszym weselu oczywiście), jedna to nawet była naszą świadkinią i w ogóle. I
      mówią jej: nie masz pojęcia, jak my się cieszymy, że nie jesteś Rebeką! [imię,
      jak zwykle, fikcyjne].
      Rebeka... ech. Nie, nie wydała się. Ale dzieciątko powiła, znam tatę zresztą i
      wcale nie zazdroszczę. I mogę tylko powtórzyć za podmiotem lirycznym piosenki
      "Widziałem Marynę raz we młynie": jak dobrze, że nie ja, myślę sobie, już dawno
      bym w ciemnym leżał grobie!
      • mimi78 Re: Eks i niedoszłe wychodzą za mąż 04.09.06, 02:38
        ojej przerabiałam ten temat ze 3 lata temu

        rozstaliśmy sie w głupi sposób.
        miałam nosa do krętactwa i coś mi nie grało.
        okazało się że wpadł i to z inną!

        no coż. śłub, dziecie a ja odchodziłam od zmysłów. co ja wtedy wyprawiałam.
        nawet chciałam ten śłub zatrzymać!smile)))))))

        ale mi przeszło. teraz słyszę co on wyprawia....
        zwykły babiarz. i nie zazdroszczę tej dziewczynie..
        mamy sporadyczny kontakt, ostatnio była nawet rozmowa o rozwodzie.

        no to mu powiedziałam, że wcale źle ze mną nie miał i po co było tak fikaćsmile
        śmieje się teraz z tego. ale prawdę mówiąc sądzę ze spartolił sobie zycie....
    • spodnica_w_kratke Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 09:54
      z jednym bylym, nie ma problemu, bylam na jego weselu, kontakt miedzy nami
      fajny, choc sporadyczny. Z drugim kontaktu praktycznie brak..Co ciekawe
      piewrszy i drugi eks wlasne sluby brali tego samego dnia o tej samej godziniesmile
      na oba zaproszenia dostalam, wybralam uroczystosc pierwszego, jakoze mamy
      bardzej przyjacielskie kontakty,poza tym zaprosil wczesniej.
      Najwiekszy dylemt mam z trzecim, historia najswiezsza, temat slubu sie
      przewijal, najwiecej szarpaniny i emocji po rozstaniu..i jego wolalabym ani
      powiadamiac, ani tym bardziej zapraszac..
      • ashton Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 11:11
        Ożenił się 6 lat temu, niby byłam już wtedy "odkochana", ale przeżyłam ten fakt
        dziwnie mocno.
        Podobnie mocno przeżywam teraz jego kłopoty małżeńskie...
    • martina.15 Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 11:39
      ja bym tam kompletnie nazlewala na swojego bylego gdyby nie byl ojcem mojego
      dziecka (zostawil mnie w ciazy)- ale to zupelnie inna historia
    • babka33 Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 13:07
      powiedziałabym: nie przejmuj się, ale wiem jak to jest. Ja wypiłam pół butelki
      brnady sama (z gwinta!) - pierwszy i ostatni raz mi się to zdarzyło, ale
      pomogło jak ręką odjął. na drugi dzień catharsis... i powoli zapomnialam. Dziś
      żona chce rozwodu, bo... ją bije. Nie ma tego złego... Trzymaj się!
    • mimigk Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 21:10
      Dziękuje wszystkim którzy się wypowiedzieli (kobietą i mężczyzną), bardzo mi to
      co przeczytałam pomogło, zaczynam wierzyć że tak musiało być i pomimo faktu iż
      rozstaliśmy się w głupich okolicznościach nie był to facet dla mnie. A jego
      obecna to dopiero na mnie ma alergie... zresztą ze wzajemnością.
      Teraz czas zająć się obecnym narzeczonym!!!
      • mynia0 Re: Pytanie: eks się żeni... 04.09.06, 22:21
        dokładnie. było - minęło.

        przeżywałam podobne rozterki. i doszłam do wniosku, że po rozstaniu zaczyna się
        widzieć w byłym partnerze tylko dobre strony, zpuełnie zapominając o złych.
        taka gloryfikacja osoby - przecież przyjemniej jest pamiętać to, co było dobre
        niż to, co złe. ja - żeby było śmieszniej - zostałam poproszona o zagranie na
        skrzypcach Ave Maria na ślubie mojego ex. prosiła szczęśliwa narzeczona.
        przyznaję - poczułam się dziwnie, ale szybko sprowadziłam się na ziemię,
        przypominając sobie dlaczego i w jaki sposób się rozstaliśmy. ten facet nie
        był dla mnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka