Witajcie, mam problem samochodowy

Otóż mój narzeczony kilka tygodni temu odebrał z salonu nową honde accord
kolor czarny. Wczoraj patrząc na to auto doszliśmy do wniosku, że pojedziemy
nim do ślubu, bo jest ok. Powiedziałam o tym dzisiaj kolezankom z pracy i....
prawie mnie wyśmiały!!!! Ze dlaczego nie limuzyną białą, albo starym
samochodem, "bo teraz taka moda"?????
Dziewczyny, czy ja w tych przygotowaniach o czyms zapomnialam? O co im
chodzi? Bo poczułam się jak jakaś nienormalna.
A tak na marginesie: mój brat pojechał do śłubu... nową Scanią wywrotką -
notabene /wartą 4000 tysięcy/ ponieważ on i jego żona razem prowadża firmę o
takim charakterze, lubią te samochody i tak chcieli.